Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r. - Page 4

Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 04/08/18, 02:08 am

Słysząc słowa Briana, spojrzała na niego by po chwili spojrzeć na Jareda. Jego reakcja jej się nie spodobała. A nawet nieco dotknęła. Miała wrażenie, jakby nie pasowała mu decyzja jego ojca, al bo po prostu sam fakt, że Vivien ma się tu szkolić. Słysząc znów o dziadku spięła się odrobinę. Jednak widziała jak Jared spojrzał na nią, co w jej mniemaniu było bardziej pytaniem do niej niż do Briana.
-Zmarł.. Kilka dni temu. A dowiedziałam się już jakiś czas temu od Edmunda.
Postanowiła odpowiedzieć mu na dwa pytania na raz. Spojrzała kątem oka na jego lewą dłoń i niezbyt jej się to spodobało. Na chwilę przed oczami stanął jej widok jej dziadka zbliżającego się do niej z zaciśniętymi pięściami. Przymknęła jednak na chwilę oczy o przełknęła ślinę, starając się odegnać od siebie tą ponurą wizję. Nie chciała już tego pamiętać jednak nie zawsze jej się to udawało. Spojrzała ponownie na Jareda mając nadzieję, że coś w jego twarzy czy zachowaniu się zmieniło.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 07/08/18, 03:20 pm

Brianowi nie spodobało się to jak odpowiedział Jared. Brzmiało to jakby przydzielił mu kogoś, kogo nie chciałby w ogóle szkolić. Bo Vivien była kobietą? Annę szkolił i Brian nie miał nic przeciwko temu. Pamiętał że Jared chciał pomóc Vivien, ale w tej chwili tylko pogarsza sytuację.
- Do Ciebie mam duże zaufanie i znasz jej sytuację rodzinną. Będzie też pod naszą opieką, do czasu aż nie ukończy pełnoletniego wieku. Jej dziadek zmarł i nie ma kto się nią zająć.
Odpowiedział dość poważnie i jednocześnie powtórzył słowa Vivien, o śmierci jej dziadka. Jared znał tę sytuację i nie powinien robić dodatkowych i niepotrzebnych problemów. Kilka godzin trenowania dziewczyny go nie zbawi. Jednocześnie sam będzie trenować dla siebie.
- Dalsze szczegóły przedstawię Ci później.
Miał nadzieję, że będzie mógł liczyć na pomoc syna, bowiem czeka go jeszcze rozmowa z żoną i ponownie z przełożonym.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 07/08/18, 03:27 pm

"Więc jej dziadek nie żyje..." - pomyślał, mówiąc do siebie w głowie. Stał z poważnym wyrazem na twarzy, zauważając lęki wewnętrzne w Vivien, kiedy spojrzała na jego drewniany miecz. Bić jej nie zamierzał. Emocje wyładowywał zaciskając miecz i rozwalając co się da, a szczególnie cierpią na tym elementy treningowe jak słupy, manekiny słomiane lub drewniane.
Westchnął po usłyszeniu odpowiedzi ojca i dziewczyny. Obejrzał się także w stronę trenujących chłopaków, dostrzegając Edmunda. Musiał być jakiś powód, dla którego Vivien dowiedziała się o tym miejscu. Lecz ze szczegółami musiał poczekać pewnie do posiłku, kiedy ojciec z nim zechce porozmawiać ponownie.
- Zgoda.
Nie było to słowo wypowiedziane z podekscytowaniem, ale przyjęte jako misja. Nie uśmiechało mu się trenować kobiety, ale skoro szkolił Annę... Nie, Anna wydawała mu się być inną kobietą. Inną niż Vivien.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 09/08/18, 05:34 pm

Vivien nie odzywała się. Czekała aż wyjaśnią to między sobą, i aż dowie się na czym stoi. Choć podejście Jareda nie pomagało jej w całej tej sytuacji. Czuła się przez to wszystko jeszcze gorzej. I tak już miała ochotę zapaść się pod ziemię gdy zobaczyła, jak Brian wszedł do gabinetu dowódcy. A teraz? Miała na to jeszcze większą ochotę niż wcześniej.
W końcu Jared zgodził się ja trenować. Jednak nie poprawiło jej to humoru. Zwłaszcza, że zauważyła w jaki sposób Narew zgodził się ja trenować. Miała ochotę podejść do Edmunda i prosić go by ją stąd zabrał. Jednak coś ją powstrzymywało. Może było to to, że chciała pomścić śmierć ojca i zapobiec następnym takim sytuacjom.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 12/08/18, 03:41 pm

Zachowanie Jareda w taj chwili także nie podobało się Brianowi, ale poważniejszą rozmowę postanowił przeprowadzić podczas posiłku rodzinnego.
- Wracaj do treningu. Porozmawiamy wieczorem.
Powiedział dość poważnie Brian, po czym objąwszy ramieniem Vivien, odwrócił się z nią, by zawrócić w stronę Siedziby.
- Zaprowadzę Cię do pokoju, gdzie w spokoju rozpakujesz się. Potem wyślę kogoś do Ciebie, by oprowadził po posiadłości, zgoda?
Przedstawił jej wstępny plan dnia, by wiedziała co później będzie robiła. Nawet nie czekał na jej zgodę, kiedy dodał jeszcze:
- Przepraszam za niego. Lecz sama widzisz, jemu też jest ciężko. Ne przejmuj się jego zachowaniem. Ale gdyby sprawiał Ci problemy, powiedz mi o tym, dobrze?
Bezpieczeństwo kobiet było dla Briana na pierwszy miejscu. Bardzo kochał swoją żonę jak i córkę. Pomimo tego, że z tą drugą często nie potrafił znaleźć wspólnego języka. To jednak, próbował. Nie darowałby sobie, gdyby im coś się stało. Wystarczająco ten rok jest dla niego bolesny.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 12/08/18, 03:47 pm

Zgodnie z prośbą ojca, skinął głową w zgodzie i oddalił się dołączając do swojego towarzysza, by kontynuować trening na miecze. Podświadomie może i wiedział, że nie zachował się dobrze, ale nic nie poradził na to, że teraz jego głównym celem stała się zemsta, chęć zabicia wampirzycy, która go tak urządziła i zabiła Eryka. Z drugiej strony, było dla niego zaskoczeniem, że Vivien ponownie się pojawiła i to jeszcze tutaj. Z drugiej strony, było mu teraz nie na rękę, żeby ją jeszcze szkolić. Nie pojmował decyzji ojca i czym się teraz kierował, chcąc jej pomóc. To nie było teraz jego zmartwienie. Skupił sie na wymachiwaniu mieczek, robieniu unków, by ostatecznie położyć kolegę na ziemię, przystawiając mu koniec drewnianego miecza do gardła. Musiał przyznać, że szybko udało mu się przyzwyczaić do patrzenia jednym okiem.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 12/08/18, 10:00 pm

Długo nie trwało a Brian odesłał Jareda ponownie na trening. Ulżyło jej trochę. Odprowadziła  go wzrokiem rozmyślając przy okazji jak ów treningi będą wyglądać. A gdy Brian objął ją ramieniem, aż podskoczyła jakby nagle się wystraszyła lub coś podobnego. Niestety pewnych odruchów ciężko będzie jej się wyzbyć. Zwłaszcza, że jej dziadek nigdy jej ani nie obejmował, ani nie przytulił. Nie licząc ostatniego razu gdzie najpierw ją objął, a później zaczął dusić.
- Przepraszam. To odruchowo....
Powiedziała szybko chcąc się jakoś usprawiedliwić swoją reakcję.
Skierowała swe kroki jednak wraz z Chamberlainem.
- Nie ma Pan za co przepraszać... Nic się takiego przecież nie stało. Rozumiem.
Była przyzwyczajona do takich zachowań. Zwłaszcza że dziadek zwykł traktować ją o wiele gorzej.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 14/08/18, 01:58 am

Na moment Brian zapomniał się, że Vivien może nie lubić czyjegoś dotykania. Nie wziął pod uwagę tego, że tak wielką traumę może ona jeszcze przechodzić po śmierci swojego dziadka.
Zabrał rękę, kiedy zobaczył jak dziewczyna odskoczyła. Żeby nikt nie pomyślał, że on jej krzywdę jakąś robi. Lecz kiedy wyjaśniła mu swoje zachowanie, zrozumiał o co chodziło.
- W porządku. Rozumiem.
Zdecydowanie ją rozumiał. Również w jej wieku jak i młodszym, był przez ojca surowo traktowany i niekiedy też starszy Chamberlain używał na nim przemocy, jeżeli z czegoś nie był zadowolony. O tym także świadczyła jego blizna na prawym policzku.
Nie dotykał jej więcej. Ręce splótł za swoimi plecami, kierując się w stronę budynku.
- Moja żona jest lekarzem. Jeżeli chcesz, mogłaby spróbować pomóc Ci zwalczyć traumę.
Zaproponował. Wystarczała rozmowa i pokazanie dziewczynie, jak inaczej funkcjonuje rodzina, skoro zostaje pod ich opieką. Jeszcze nie wiedział, jak Nicole zareaguje, ale miał nadzieję, że... pozytywnie.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 14/08/18, 04:21 pm

Można powiedzieć, że kamień spadł jej z serca gdy usłyszała, że Brian nie ma jej za złe jej reakcji. Nie można było jej się dziwić, po tym wszystkim co przeżyła. Spojrzała na niego słysząc jego słowa o żonie lekarce. Wstrzymała na chwilę oddech po czym wypuściła powoli powietrze z płuc. Może i by chciała, ale to by musiała powiedzieć, o wszystkim co przeszła. A wolała tego uniknąć.
-Sama nie wiem... Pewnie musiałabym o wszystkim opowiedzieć, a wolałabym to zapomnieć...
Na prawdę wolała nie mówić, o tym jak dziadek ją bił, zamykał w piwnicy czy nawet ostatnio próbował ją udusić. Chciała zostawić to za sobą i najlepiej zapomnieć. Chciała w końcu zacząć żyć normalnie.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 15/08/18, 07:33 pm

Każdy chciałby zapomnieć o tak dramatycznej przeszłości. Ale nie zawsze to tak działa. Mimo prób, przeszłość może powracać i przypominać o tym, co się przeżyło, jeżeli była bardzo bolesna. Lecz z drugiej strony, potrafi nawet nas wzmocnić.
- Łatwe to nie będzie. To co przeżyłaś, nie zabiło Cię ale może wzmocnić. Jesteś wolna i masz szansę pokonać swój strach. Jared może być w tej sytuacji dobrym przykładem. Nie tylko odbędziecie treningi na bronie, ale zmierzysz się z mężczyzną.
Spojrzał na nią zrozumiale i porozumiewawczo. Stary Valerious wyrzeźbił u Vivien strach przed mężczyznami i tego by była im posłuszna, w przeciwnym razie miała ją spotykać kara w postaci przemocy. Tutaj miała szansę sama zmienić się.
- Na dodatek, bardzo mało kobiet tutaj się szkoli. Więc możesz być otoczona samymi mężczyznami. Nie robimy tutaj żadnych podziałów. Jedynie w tym, by mężczyźni byli wojownikami a kobiety medykami. Lecz jeżeli ktoś do jednego z tych zadań się nie nadaje, dostaje inny przydział, w tym czym jest zdecydowanie dobry.
Dodał dla informacji. W końcu Vivien jako kolejny przyszły łowca, miała prawo wiedzieć o takich rzeczach. Na wypadek, gdyby zmieniła zdanie.
- Mam córkę, młodszą od Ciebie. Myślę, że może złapiecie wspólny język i się zaprzyjaźnicie.
Spojrzał na Vivien z lekkim uśmiechem i być może z jakąś nutą nadziei, że Anna ją zaakceptuje. W końcu te dziewczyny chyba potrzebowały dla siebie kogoś, z kim mogłyby na równi porozmawiać. Różnica między nimi była jedynie tylko dwa lata.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 15/08/18, 10:27 pm

Słuchała go uważnie. Jednak słysząc że ją to nie zabiło i może ją to wzmocnić przystanęła na chwilę po czym spojrzała na mężczyznę.
-Nie zabiło.. Ale było blisko..
Po swoich słowach odgarnęła włosy do tyłu by odsłonić szyję, którą wcześniej kazał zasłonić jej Edmund. Nie wiedzieć czemu, Vivien stwierdziła że Brian powinien widzieć te sińce które świadczyły o tym, że Stary Valerious próbował udusić wnuczkę. Jednak nie chciała już mu wspominać, ile jeszcze siniaków kryje się na jej ciele. Szybko jednak znów zakryła sińce włosami jakby nie chciała by ktokolwiek inny je zobaczył po czym objąwszy się rękoma dołączyła do Briana by mogli pójść dalej. W głębi duszy chciałaby mu wszystko powiedzieć, jednak wiedziała, że zapewne nie dałaby rady i zalałaby się łzami na same wspomnienia o tym wszystkim.
-Rozumiem.
Dodała tylko po jego kolejnych słowach. Jednak słysząc o jego córce, zapaliła się w niej iskra nadziei, że może uda jej się z kimś w końcu nawiązać jakiś normalny kontakt. Poza Edmundem nie miała nikogo w zasadzie z kim mogłaby porozmawiać.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 16/08/18, 01:23 am

Kiedy Vivien przystanęła, Brian zrobił to samo kiedy tylko zauważył jej postój. Spojrzał na nią uważnie i cofnął nawet do niej, by spojrzeć z góry na sińce, jakie pokazała mu na swojej szyi. Zmarszczył brwi, nie spodziewając się tego, że stary Valerious jeszcze przed śmiercią się posunął tak daleko.
"Był wstanie się posunąć tak daleko? Mój ojciec nie był podły aż do takiego stopnia..." - pomyślał. Stephen mimo swoich surowych zasad wychowywania synów, nigdy nie posunął się do prób ich zabicia.
Jeżeli Vivien chciałaby mu o wszystkim powiedzieć, mogłaby to zrobić. Ulżyłaby sobie i wyrzuciła z siebie to co ją dręczy. Ujrzał to później w jej oczach, kiedy wspomniał o swojej córce. Kobiety lepiej będą rozumiały się i kto wie, może i będą się wzajemnie wspierać.
- Jak traktował Cię ojciec?
Zapytał, kiedy ruszyli dalej. Był ciekaw, czy jej ojciec podążał śladami swojego rodzica, czy wychowywał swoją córkę na swoich zasadach. Co jednak mogło też nie być łatwe. Podobnie jak w jego rodzinie.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 16/08/18, 02:29 pm

Zapewne nikt nie spodziewałby się czegoś takiego po jej dziadku. Dopiero gdy ktoś dowie się o wszystkim, przekonuje się jaki był nieobliczalny. Wątpiła jednak by ktokolwiek ją zrozumiał. Ktokolwiek poza Edmundem. Chociaż miała wrażenie, że i On nie zawsze ją rozumie.
Gdy padło pytanie o ojcu wzięła głęboki wdech by zaraz móc powoli wypuścić powietrze z płuc. Starając sobie wszystko przypomnieć.
-W zasadzie, to nie pamiętam zbyt wiele... Często pracował od rana do nocy a ja wtedy byłam w szkole albo u sąsiadki. Po śmierci matki starał się przez jakiś czas być dla mnie i ojcem i matką. Poza tym, z tego co wiem to ojciec nie zgadzał się na to by szukać mi męża i żeby jeszcze brać za to pieniądze. Przeszkadzał mu w tym jak tylko mógł. Do czasu... Po śmierci ojca dziadek miał wolną rękę.
Może trochę chaotycznie o tym mówiła, jednak przez to wszystko co zafundował jej dziadek, miała tak namieszane w głowie, że nie potrafiła sobie przypomnieć tego jak dokładnie wyglądało jej życie nim do niego trafiła.
-Pamiętam, że uczył mnie strzelania... Tak mi się to spodobało, że podkradałam mu go i uciekałam do lasu strzelać... Jednej z takich nocy ojciec zginął. Czuję, że to moja wina... Gdybym nie uciekała ojciec nie wyszedłby mnie szukać i nie natrafiłby na wampira...
Vivien cały czas obwiniała się za śmierć ojca. I wciąż też nie potrafiła sobie z nią poradzić. A życie pod jednym dachem z dziadkiem, nie pomagało jej w tym.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain Yesterday at 10:40 pm

Słuchając odpowiedzi o ojcu Vivien, dostrzegł w nim pewne podobieństwo do siebie. Podobnie jak on, nie praktykował zasad swojego ojca i postawił na swoim wychowywanie dziecka, rezygnując z przemocy. Ponieważ tak przekraczające granice surowego wychowywania własnego potomka, nie kończy się dobrze. Brian o tym wiedział bardzo dobrze. Przeżył to na własnej skórze. Dotkliwiej, kiedy zrobił dziecko Nicole, przed ślubem. Niby został zmuszony do wzięcia odpowiedzialności za swój czyn, nie żałował go. Poślubił kobietę, którą kocha nad życie. Pod tym względem, los był dla nich łaskawy i pozwolił żyć razem.
- Rozsądny był z niego człowiek. Szkoda, że odszedł.
Stwierdził, gdy już zmierzali w stronę wejścia do budynku. Wpuścił ją pierwszą a następnie skierował się korytarzem w kierunku prawego skrzydła do schodów, prowadzących na górę. Nim jednak weszli, wskazał jej kolejny korytarz, który raczej pominęli.
- Tutaj znajduje się dział medyczny. Pracują tu lekarze i chirurdzy. Znajduje się także sala chorych. Na powyższych piętrach są nasze pokoje. Wielu z nas mieszka tutaj i szkoli się. Póki co, jest to najbezpieczniejsze miejsce niż własny dom gdzieś w mieście czy na wiosce.
Nie było sensu mówić, że to miejsce jest najbezpieczniejsze. Łowcy byli świadom jednego, że kiedyś kwatera ta może zostać wykryta przez wampiry.
Po przekazaniu Vivien tych słów, skierował się na górę by zaprowadzić ją do jej nowego pokoju. Kilka wolnych pokoi powinno jeszcze być na ich piętrze. By miała blisko do jego rodziny.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach