Zrujnowana posiadłość

Zrujnowana posiadłość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Vampire Kingdom on 10/01/18, 05:55 pm

Zrujnowana posiadłość



Od setek lat stoi zaniedbana i zapomniana. Znajduje się daleko za miastem.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 10/01/18, 06:05 pm

Trochę im zajęło dotarcie do swojego celu, jakim była porzucona posiadłość. Budynek bardziej przypominał rezydencję, jakiegoś szlacheckiego rodu walijskiego. Od setek lat nikt tutaj nie zaglądał a całość popadała w straszną ruinę. W nocy, musiało to dawać przerażający efekt.
To tutaj, dwa wampiry z dziewczyną na rękach, zjawili się w jego wnętrzu, kierując do niemal pustego pomieszczenia, z jednym pryczowym łożem. Zardzewiałe, skrzypiące i brudne. To na nim została położona Marta.
- Trzeba ją przywiązać. Gdzieś tu muszą być sznury albo łańcuchy. Pójdę poszukać.
Stwierdził i udał na poszukiwanie przedmiotów, pozostawiając swojego towarzysza ze śpiącą dhampirzycą. Jakoś nie mógł uwierzyć, że to może być prawda. By tak im się  poszczęściło.
Po kwadransie, wrócił Hiszpan, trzymając w rękach trzy sznury.
- Coś znalazłem.
Podszedł do łóżka, gdzie przywiązał jedną rękę dziewczyny do jednego metalowego narożnika, zaś drugą do drugiego. Zrobił to bardzo mocno, by nie mogła się uwolnić. Z kolei mając trzeci sznurek, związał jej nogi razem i koniec przewiązał do trzeciego narożnika.
- Trochę jeszcze pośpi. Upiłeś z niej krew, więc pewnie obudzi się rano.
Rzekł Jack.
- Więc przeczekamy. Ale żeby nie krzyczała... Daj chusteczkę. Wiem że masz.
Naburmuszony Jack wyjął w końcu swój czysty materiał i podał koledze. Ten zrobił z jego chusteczki knebel, zwinąwszy w rulonik i przewiązał młodej usta za jej głową.
- Możemy iść. Nikt tutaj nie powinien jej znaleźć.
Stwierdził Hiszpan, po czym oboje się oddalili, zostawiając ją samą.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 10/01/18, 06:17 pm

Nie wiedziała co jest grane, świadomość płatała jej figle? A może coś było nie tak jak powinno? Spała uśpiona przez zdolność wampira. Ocucenie się też nie wchodziło w rachubę bo niestety utrata krwi swoje spowodowała. Jednak kiedyś ten moment musiał nadejść. No i nadszedł. Ocknęła się jeszcze długo przed świtem. Pierwsze co zrobiła to chciała się unieść. Usiąść czy coś, by dojść do siebie. Niestety nie było to takie proste. Nie mogła się ruszyć. Poczuła, że jest skrępowana. Odwróciła głowę w lewo a potem prawo zdając sobie sprawę z tego, że ręce ma związane tak jak nogi. Mało tego, usta również były zakneblowane. Szarpnęła rękoma i nogami ale na nic się to zdało. Również poczuła ból karku, który nieznośnie pulsował. Wściekła zaczęła się szarpać próbując uwolnić się z więzów. Tym bardziej, że do świtu musiała znaleźć się w bezpiecznym miejscu. A niestety ruina w jakiej się znalazła za nic nie przypominała bezpiecznego miejsca. Wszędzie jakieś szpary, które mogły przepuścić słońce. Fakt, że jej to nie spali od razu nie jest takie złe, ale ból...nie znosiła tego. Już kiedyś spróbowała przekonać się na własnej skórze. Teraz jednak...teraz wszystko się zmieniło. Musiała postarać się uwolnić. Swoich mocy też nie mogła użyć bo nie wiedziała czy ktoś jest, czy jest może sama. Poza tym, dłonie miała związane i ledwo mogła nimi ruszyć...
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 11/01/18, 05:25 pm

Niestety dziewczyna została pozostawiona samej sobie. By się przekonać, że faktycznie jest dhampirem, dobrym rozwiązaniem było pozostawienie jej w pomieszczeniu, gdzie promienie słoneczne mogły ja dosięgnąć. Powinna się modlić, by nadchodzący dzień nie okazał się słoneczny.
Przywiązana była mocno, żeby się nie uwolniła. Skoro dhampirzyca, mogła mieć nieco więcej siły od człowieka, ale mniej od wampira. Nie wiele to zmieniało, jako że jest kobietą.
Świt nadchodził. Mogła dostrzec przez przestrzenne okna gęsto przeplatające się gałęzie nie, które dawno zrzuciły swoje liście. Dawały nieco więcej przestrzeni na przebicie się promieni słonecznych. Pomieszczenie to miało okna skierowane na południowo-zachodnią część. Tak mogła wywnioskować, sądząc po tym że słońca nie doświadczyła już z pojawieniem się świtu. Może pogoda się zepsuje? Może pojawi się deszcz?
Cały dzień był pogodny. Cały musiała przeleżeć w samotności. Dopóki nie poczuła na gołych odkrytych częściach ciała nieprzyjemne ciepło. Promienie słoneczne pojawiały się, z ledwością przebijając się do środka pomieszczenia. Zapewne trafiając na jej policzek.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 11/01/18, 05:44 pm

Nieuniknione było coraz bliżej. W końcu zrezygnowana nie mając jak dalej walczyć, nie mając sił nawet się szarpać zasnęła tak. Przemęczenie zrobiło swoje. Ocknęła się jednak nim słońce przebiło się przez gałęzie drzew. Pod materiałem nie odczuła bólu, nic się nie działo. Niestety...słońce wstawało coraz wyżej. Jak mogła się teraz zorientować dookoła nie było nic, nic co mogłaby zrobić by zabezpieczyć samą siebie przed promieniami słonecznymi, które nieubłaganie zbliżały się w jej stronę. Była pewna, że tutaj zginie. Spali się w męczarniach i bólu. Zaklęła pod nosem próbując się uwolnić. Ale nadal więzy ani drgnęły o milimetr. Mogła się tylko domyślać, że jej oprawcami okazali się łowcy, taką miała przynajmniej nadzieję. Wówczas gdy tylko się wyswobodzi, osobiście oderwie im łby od korpusu. Jeśli tylko zdoła dojść do siebie. Nagle poczuła ból na policzku, nie byłby on tak straszny, gdyby nie była narażona na jego ciągłe działanie. Z gardła dhampirzycy wydobył się krzyk bólu. Zaczęła się bardziej szarpać i wyrywać by uwolnić się na tyle by móc schować się w cieniu. Cholerne słońce! Cholerni oprawcy, którzy bezczelnie nastawili ją na promienie słoneczne. Czuła jak jej skóra na policzku zaczyna palić coraz bardziej.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 12/01/18, 06:47 pm

Jako że dhampirzyca była zakneblowana, jej krzyk bólu był tłumiony. W dodatku znajdowała się w takiej okolicy, gdzie szczerze powiedziawszy, nikogo nie było. Szarpiąc się, także sobie nie pomagała. Sznury bardziej nacierały na jej skórę. Lecz nie to było ważne. Jedynie słońce, coraz bardziej przechodzące w swojej fazie na zachód, raniło jej piękną twarz. Policzek może i nie spalał się, ale powoli czerwieniał. U wampira ten proces zachodziłby znacznie szybciej. Ale u dhampira bardzo wolno. Powodując u niego męczarnie. Aż promienie nie przebiły się przez jej skórę do mięśni policzkowych. Przesuwając dalej aż na szyję.
Trwałoby tak do samego wieczora, gdyby nie ulga w postaci tymczasowego zakrycia słońca przez pojawiające się, przejściowe chmury na niebie. Chwila odpoczynku, a później kolejne dawki cierpienia przez promienie słoneczne.
Gdy słońce zachodziło, promieniami przesuwało się na jej ubranie, co raczej nie szkodziło jej ciału. Jeżeli miała długą suknię, czy spódnicę, istniała szansa że jej nogi nie ucierpią tak samo jak twarz.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 12/01/18, 07:11 pm

Zaczęła przysięgać sobie w duszy, że jak tylko się uwolni, jak tylko będzie miała wolne ręce...wbije się w aortę tego, który jej to zrobił. Pamiętała jedynie twarz mężczyzny z którym rozmawiała chwilę przed tym jak odleciała w niebyt. Chęć zemsty podtrzymywała ją na duchu, gdzieś tam w środku miała już plan, jak sprawi mu ból, który ona czuła. Jak zemści się za to co jej zrobiono. Próbowała jeszcze raz się szarpnąć ale to na nic...każda próba uwolnienia się nie miała sensu. Nie posiadała tyle sił co wampir. Wściekła zrezygnowała czekając...po prostu czekając zaciskając zęby na kneblu. Gdy słońce zostało zasłonięte przez chmury odetchnęła z ulgą. Jednak nie trwało to na tyle długo by mogła odpocząć. Kolejna fala słońca i kolejna fala bólu. Na szczęście im bardziej słońce zachodziło tym jego promienie zaczęły schodzić na odzież Marty. Młoda Polka odetchnęła. Na szczęście nauczona przez swoją wampirzą matkę zakrywać nogi i ręce nie miała czego się obawiać. Długi materiał dawał jej ochronę, co jednak nie znaczyło, że nie czuła ciepła jakie materiał przepuszczał. Bolący policzek nie pozwalał jej odpocząć dając nadal do zrozumienia, by się pozbyć tego paskudztwa zaczerwienionego musi się posilić. Nie było tak tragicznie, jednak jeśli nie chciała cierpieć, musiała coś przekąsić. Niestety na razie żadna ofiara losu się nie pojawiła by zaryzykować uwolnienie dziewczyny. Co znaczyło, że ten kto jej to zrobił, może przybyć po zmroku o ile w ogóle się pojawi. W końcu nie miała pewności kto ją zaatakował. Miała tylko nadzieję, że w pracy zaczną się interesować jej zniknięciem. Może wówczas ktoś zacznie jej poszukiwać?
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 12/01/18, 07:56 pm

Zdecydowanie tragicznej nie było. Dziewczyna miała jedynie poparzoną porządnie lewą część twarzy i szyję. Bowiem w takim kierunku była odwrócona w stronę okna. Zmierz powoli się pojawiał, słońce zanikało za zaroślami, nie męcząc już więcej dhampirzycy. Mogła odetchnąć i odpocząć. Nie zmieniało to jednego, że ból odczuwała. Rany piekły, krew nieco się sączyła. Dodatkowo odczuwała przecież ludzki głód. Nie jadła nic cały dzień. Cały czas leżała tak przywiązana do łóżka. A jak dawno posilała się krwią? Jeżeli dna wczorajszego, to dzisiejszego również wampirza część żołądka zacznie domagać się krwistej cieczy. Dodatkowe męki ją czekały, jeżeli okaże się że nikt tej nocy nie przyjdzie jej odwiedzić.
Gdy słońca zaszło całkowicie i zaczynało się ściemniać, mogła usłyszeć kroki. Z każdą chwilą narastające, aż osoba ta nie stanęła przed jej łóżkiem. Był to wampir. Brunet, który towarzyszył Hiszpanowi ostatniego wieczoru. Widziała go na ulicy, gdy omijała jego osobę z towarzyszącym mu drugim wampirem. Nic nie mówił. Lecz przyglądał się jej marszcząc brwi. Jakby zauważył rany na jej twarzy.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 12/01/18, 08:05 pm

Na szczęście nie było tragicznie! Przecież taka śliczna twarzyczka sama się nie zregeneruje jeśli nie dostanie odpowiedniego posiłku. Ba, nawet jak na samo zawołanie poczuła jak kiszki zaczynają nieźle grać jej marsza...tyle tylko pytanie czy pogrzebowego, czy może weselnego? Głód wszak nasilał się z każdą chwilą i to nie tylko ten ludzki, ale i wampirzy. A zmęczenie tylko potęgowało jej złość. Gdyby tylko mogła...gdyby tylko miała tyle sił...nagle usłyszała kroki, to właśnie wyrwało ją z zamyślenia i wściekłości jaką czuła. Zaraz potem dostrzegła przed sobą tego samego mężczyznę co dnia poprzedniego. Widząc go, wściekła zmierzyła go wzorkiem niemal z chęcią mordu. Gdyby mogła, obecnie cisnęłaby nim przez rozbite okno, przez które wpadały promienie słoneczne. Jednak niestety...była za słaba i bardzo ale to bardzo głodna. Szarpnęła się raz a potem drugi nie spuszczając go z oczu. W głowie aż jej huczało od myśli, od widoków jak wbija kły w jego kark. Wszystko jej jedno by było, jaką krwią się posila, ludzką czy wampirzą. Ważne, by się posilić.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 13/01/18, 10:19 pm

Słońca już nie było. Pojawiał się przybywający księżyc. Pogodnie z nielicznymi chmurami na niebie. Wampir przyglądając się dziewczynie, dostrzegł to spojrzenie. Widział w ciemności bardzo dobrze. Może nawet i lepiej od wampirzycy. Dotknął delikatnie jej policzka, ale żeby uniknąć przypadkowego ugryzienia, zabrał rękę.
- Jesteś dhampirzycą, prawda?
Zapytał spokojnie. Brzmiąc tak, jakby nie zamierzał jej zrobić krzywdy. Lecz czy będzie chciała z nim rozmawiać? Czy udzieli mu tej potwierdzającej odpowiedzi?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 13/01/18, 10:51 pm

Ulga na twarzy i w oczach Marty sprawiła, że wampir mógł dostrzec ten błysk. Odetchnęła cicho czując jak ból choć niemiłosierny, nie potęgował się tak jak jeszcze chwilę temu. Gdy dotknął jej policzka syknęła z bólu i cofnęła nieco głowę. Na jego pytanie tylko uniosła nieco głowę. Nie miała zamiaru odpowiadać z kneblem w ustach. O ile w ogóle by mu odpowiedziała. Raczej znał odpowiedź, nie potrzebował potwierdzenia. Dziewczyna była na tyle zmęczona i osłabiona, że nie podejmowała już walki by się uwolnić. Była za mocno skrępowana, nadgarstki i kostki ją tak bolały, że nie miała sił się szarpać. Spoglądała tylko na wampira z żalem i wściekłością.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 11:25 am

Nie musiała mówić, mogła jedynie potwierdzić kiwnięciem głowy lub zaprzeczyć. Nie robiła jednak żadnego gestu głową, co by udzielić mu odpowiedzi. Westchnął, zauważając że jest osłabiona.
Chwilę później pojawił się wysoki wampir, Hiszpan trzymający w dłoniach upolowanego kota. Podszedł bliżej łóżka i przyjrzał się dziewczynie. Człowiekiem być nie mogła, bo przecież słońce na nich tak nie działa. Wampirem też nie, ponieważ nie zostałoby z niej prawie nic. Albo większa część ciała uległaby zniszczeniu. Nie pomylił się, czytając z jej krwi, że jest dhampirem.
Niemal z szarpnięciem zsunął jej knebel z ust, naruszając przy tym ranę na policzku. Wykręcił kotu kark i przystawił jej do ust odsłoniętą część jego karku.
- Gryź i pij.
Zarządził z akcentem hiszpańskim.
Jego kolega znów westchnął, widząc jego czyny.
- Myślisz że ugryzie Ci futrzaka?
Zapytał jego, ale sam z kolei spojrzał na dziewczynę, czy to zrobi. W końcu potrzebowała krwi.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 15/01/18, 11:37 am

Nie spodziewała się, że jeszcze ktoś się pojawi, a jednak. Oboje kojarzyła, z jednym zamieniła zaledwie kilka słów, a drugi...drugi uśpił ją jak niemowlę. Gdy zerwał jej knebel z ust jęknęła czując od nowa narastający ból. Jęknęła cicho czując sączącą się własną krew. W chwili gdy dostrzegła przed sobą kota nie wiedziała czy ma się posilić czy po prostu ich wyśmiać. Ale nie miała na tyle sił. Nadal związana nie miała innego wyjścia. Oszalałaby gdyby dłużej zwlekała z posilaniem własnego organizmu. Musiała przełamać się i chociaż posilić się na tyle by jakoś przetrwać. Niechętnie ale wgryzła się w kark kota pijąc zachłannie. Gdy skończyła odsunęła się i spojrzała na obojga.
- Czego chcecie? Nie mam nic...nic nikomu nie zrobiłam.
Zaczęła czując się nieco lepiej, chociaż nie było to na tyle by mogła odzyskać na tyle sił by się wyrwać.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 12:30 pm

A jednak ugryzła futrzaka. Nie miała przecież innego wyjścia, jeżeli chciała się posilić by trochę sił odzyskać. Wampir trzymał kota tak, by ułatwić jej wbicie kłów i możliwość spijania krwi ze zwierzęcia. A kiedy skończyła, wyrzucił go przez okno na zewnątrz, przez fragment zbitej szyby od okna. Po czym wrócił do swojej ofiary.
- Wiemy że nic nie zrobiłaś. Chcemy zadać Ci tylko kilka pytań. Odpowiesz, sprawa załatwiona. Dobrze?
Powiedział brunet. Lecz chyba nie dano było poczekać mu na jej odpowiedź, kiedy wtrącił się jego kolega - Hiszpan.
- Jesteś dhampirzycą, zgadza się? Kto jest Twoim wampirzym rodzicem?
Pierwsze pytanie brzmiało bardziej jak stwierdzenie, z kolei drugie już bardziej było pytaniem. Możliwe że pijąc jej krew, nie wyszukał jeszcze tej informacji, ale może niedługo się dowiedzą?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 15/01/18, 12:41 pm

Chcieli zadać kilka pytań i po to ją uprowadzili? Związali i zakneblowali? Nie...coś jej tutaj nie pasowało. W końcu mogli normalnie podejść i z nią porozmawiać prawda? Spojrzała na nich wpierw to na jednego potem na drugiego.
- Czy ja wyglądam jak ludzka idiotka? To, że jestem w połowie człowiekiem nie znaczy, że jestem na tyle głupia by wam uwierzyć. Gdybyście chcieli zapytać wystarczyło podejść i to zrobić a nie porywać mnie.
Zakpiła, spojrzała na nich z powagą i lekko się uśmiechnęła pod nosem. Uniosła nieco głowę dostrzegając rozbite kawałki okna miała teraz dostęp do nich na tyle by mogła zdziałać chociaż odrobinę. Spojrzała na spory odłamek a skrępowaną dłonią nieco z bólem ale jednak wykręciła tak, że ostrze miało trafić w wampira kark. Czy to się jej uda, nie miała pojęcia.
- Nie wasza sprawa.
Odparła chłodno nie mając zamiar odpowiadać na pytanie odnośnie rodzica. Nie zdradzi jej. Nigdy...
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 12:50 pm

Dhampiry najwyraźniej słynęły z tego, że są bardzo bystre i bardziej inteligentne od obu ras, z których w ich żyłach płynie krew. Wiele razy wampiry dawały się nabrać na ich sztuczki i być wykiwanym. Może dlatego dhampiry stały się tak znienawidzeni przez dzieci nocy, że Ci chcieli wytępić albo zamknąć każdego z tej mieszanej rasy? Sprytne podejście Marty sprawiło, że w ostatniej chwili Jack dostrzegł lecący kawałek szkła w stronę karku jego kolegi.
- Za Tobą!
Ostrzegł go, ale przez łóżko nie przeskoczy by go ratować. Hiszpan obejrzał się i w ostatniej chwili uniósł rękę w celu zakrycia twarzy, to ostry kawałek szkła wbił się mu mocno w przed ramię. Aż skrzywił się z bólu.
- Więc tak będziesz rozmawiać?
Zapytał jej Hiszpan, wyjmując ostrze ze swojej rany i przykładając do jej rany na policzku, chcąc podrażnić bardziej zranione miejsce.
- Wzięliśmy Cię wstępnie za człowieka. Kolega był głodny i upatrzył sobie Ciebie. Masz pecha, że rozpoznał w Ciebie dhampira. Wiesz co czeka takich jak Ty?
Wyjaśnił jej sytuację i zadał pytanie, jakby chciał wiedzieć czy zdaje sobie ona sprawę z tego, co może ją czekać odkrycie takiej informacji.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 15/01/18, 01:04 pm

Częściowo się powiodło...częściowo, bo niestety nie była w stanie zaatakować obojga. A szkoda. Gdyby tylko mogła, wbiłaby im obojgu w karki kawałki szkła, jak nie odcięła te przystojne ryje oddzielając od korpusu. Gdy przyłożył ostrą końcówkę do jej policzka skrzywiła się nieco.
- To Wy mnie zaatakowaliście, nie ja.
Odparła spoglądając prosto w oczy tego drugiego.
- Nie jestem głupia. Chcesz to zabij, śmiało sądzisz że jestem sama?
Roześmiała się podnosząc nieco głowę.
- Na co Wam to? Po co to robicie?
Zaczęła ich zagadywać. Jej dłonie nadal były w ruchu. Skrępowane ale jednak nadal pracowały tak, by skupić się na tym, co działo się tuż za mężczyznami. Uśmiechnęła się niewinnie by chwilę potem kolejne kawałki szkła ruszyły w stronę mężczyzn.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 01:23 pm

Trzeba przyznać, że była odważna jak na taką sytuację. Czyli jeszcze nie wiedziała co ją czeka, albo interpretowała to inaczej. Tak nisko ceniła swoje życie? Jack ciekaw był, czy później na przesłuchaniu będzie mówiła tak samo. Oboje jednak mieli wrażenie, że chyba trafili na psychicznie chorą. Albo ta krew kota była jakaś skażona.
- Ten kot nie miał czasem wścieklizny?
Zapytał Jack swojego kumpla.
- Skąd mam wiedzieć? Nie sprawdzałem.
Wzruszył ramionami, zabierając szkło od jej policzka. Widząc iż następne kawałki lecą, tym razem zrobili unik.
- Zaczyna mnie wkurzać.
Rzekł Hiszpan i udał się po jakiś kawałek drewna czy rurki metalowej. Czegokolwiek twardego. Z kolei Jack zasłonił jej oczy swoją dłonią, przyciskając mocno.
Hiszpan wrócił z cegłą i kiedy stanął obok łózka mocno uderzył w jej palce na prawej dłoni. Tak jakby chciał je dziewczynie połamać. Uderzył tak z trzy razy, by poczuła ból. Może to ją uspokoi?
- To ona?
Usłyszeli za sobą w oddali znajomy głos kobiecy. Jej kroki stawały się bardziej słyszalne jak zbliżała w ich kierunku. Wysoka kobieta, o kruczo czarnych włosach, spiętych w ogon koński. Stanęła za łóżkiem, przyglądając dziewczynie i chłopakom.
- Tak.
Odpowiedział jeden z nich. Kobieta dała im gest by się trochę odsunęli.
- Jak Cię zwą?
Zapytała dhampiszycę. A że potrafiła czytać w myślach, wertowała jej umysł. Chciała wiedzieć, o czym teraz myśli. Wampiry stanęły z boku, gotów w razie czego powstrzymać polkę od kolejnych prób użycia mocy.
Tajemnicza kobieta miała na sobie czarny długi płaszcz z kapturem, zapięty oznaką Rady Wampirzej. Była jednym z członków grupy łowieckiej. Mężczyźni mieli widocznie czas, aby powiadomić ją o złapaniu dhampirzycy. Zatem, nie oni byli tutaj łowcami, ale kobieta.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 15/01/18, 05:39 pm

Kot może i był zdrów na ciele i umyśle, ale obecnie Marta była tak wściekła, tak rozjuszona że chociażby kot był chory na wściekliznę to nic by to nie dało, bo u niej mały kociak to może iść sobie w kaszę dmuchać. Ona chwilami miała "lwią wściekliznę".  Uśmiechnęła się dziko w chwili gdy szkła przeleciały nad głowami jej oprawców. Jednak niestety chwilę potem oczy jej zostały zasłonięte a drugi z nich poleciał gdzieś...może poszukując czegoś na uspokojenie. Pewnie Meliska odpadała...ale no fajnie by było pomarzyć! Zaraz jednak poczuła uderzenie w prawą dłoń na co zareagowała krzykiem z bólu spowodowanego uderzeniem. Jej oddech przyspieszył. Próbowała poruszyć dłonią, bolała jak cholera. Miała chęci wyrwać się i skręcić mu za to kark. Ale nie było jej dane obecnie nawet odpyskować, bo nie wiadomo skąd pojawiła się jakaś kobieta. Wpierw usłyszała jej głos dopiero po chwili dłoń została zdjęta przez to, że jeden z nich musiał się odsunąć a ona wówczas ją dostrzegła. Ciemnowłosa wampirzyca z peleryną na sobie i ten znak. Pamiętała jak jej matka o nim mówiła. Wyjaśniała kim są. Młoda dhampirzyca zaklęła tak siarczyście, że nie jednemu uszy by zwiędły. Ciekawe, który to skurwiel ją wydał. Musieli wiedzieć...bo jak to tak. Nagle wpadli na mnie? Nie, nie wierzę w ani jedno słowo, które mówił ten dupek. Przypadki nie istnieją. O tak, nie mogła uwierzyć w to, że po prostu była w nieodpowiednim miejscu i czasie. Przecież szła sobie spokojnie do pracy!
- Marta.
Odparła zgodnie z prawdą nie mając w prawdzie niczego do ukrycia. Kobieta bacznie się jej przyglądała wiec Marta zaczęła sobie śpiewać oczywiście w myślach, tak by nie myśleć o niczym innym..."anielski orszak niech Twą duszę przyjmie...zaniesie z Ziemi ku wyżynom nieba..." Szczerząc się od ucha do ucha. Chcieli wariatki? Czemu nie...
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 05:54 pm

Uderzając cegłą w dłoń, wampir mógł połamać palce dhampirzycy. Dzięki temu nie będzie mogła nią poruszać w sposób manipulacyjny przedmiotami. Krzyk było bardzo wyraźnie słychać. To samo na pewno zrobiliby z jej drugą dłonią. Ale wtedy przybyła łowczyni z Rady Wampirzej. Wystarczyło, że jeden z tutejszych wampirów posiadał czytanie pamięci z krwi i powiadomił członka Rady o złapaniu dhampira.
Mimo całej sytuacji, dhampirzyca zdradziła jedynie swoje imię. Zawsze coś. A słysząc zaraz jej śpiew, kobieta zaczęła się zastanawiać, czy ta dhampirzyca faktycznie nie jest jakoś umysłowo upośledzona.
- Wygląda na to, że po przesłuchaniu będzie trzeba odciąć Ci język. Uderz ją w brzuch.
Zwróciła się do wysokiego wampira, który na jej polecenie, zacisnął dłoń w pięść i uderzył Martę z całej siły w brzuch. Wygiąć się z bólu i tak nie mogła. Wampirzyca chciała zobaczyć reakcję dziewczyny na zadanie dotkliwego bólu, jak zacznie się zachowywać. To także było cenną informacją dla niej.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 15/01/18, 06:07 pm

Marta była wytrwała w końcu przechodziła ze swoją wampirzą matką treningi, które miały na celu wyćwiczyć u niej znoszenie bólu. Nie mniej nie miała zamiaru się poddawać. Słysząc jej słowa tylko parsknęła pod nosem. Nim zdołała coś powiedzieć poczuła nieznośny ból. Tak jak podczas treningów. Skrzywiła się ale nie krzyknęła, widziała co ją czeka więc przygotowała się na to na tyle na ile tylko mogła. Kurwa mać.. jęknęła łapiąc oddech z trudem ale to zawsze coś.
- Po cholerę to całe przedstawienie? Najpierw pierdolicie, że chcecie porozmawiać, a potem co?
Skrzywiła się z bólu nie miała siły ruszyć rękoma, ba nawet nogami. Obolała miała tylko chęci wgryźć się komuś w aortę i zatańczyć tak jak ona mu zagra. Ale niestety...jej nowi "towarzysze" na to nie pozwolili no i raczej nie pozwolą.
- Odciąć język? Sądzisz, że wówczas się dogadamy? Hm..byłabym w błędzie. Równie dobrze możecie się mnie tutaj pozbyć czyż nie?
Parsknęła pod nosem. Była przekonana, że to jej ostatnie godziny życia już w momencie jak tylko zobaczyła wampirzycę. Dla tego nie przejmowała się tym co mówiła.
- Znęcanie się nad słabszymi to wasza domena w Radzie? Gratulacje pójścia biegiem czasu i kultury osobistej ku przyszłości.
Uśmiechnęła się jadowicie.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 07:45 pm

Interesujące, że wampirza matka wiedziała o polowaniach na dhampiry i szkoliła tę dhampirzycę w celu znoszenia bólu. Aż tak brutalna była dla swojego dziecka? Jeżeli tak, to po co pozwoliła się jej urodzić? Mogła ją zabić od razu.
Obserwując zachowanie Marty, jak i wyczytując z jej myśli same przekleństwa, które raczej mogły być nowością językową w tych czasach, była dość żywiołową osobą. Ale niestety, mało inteligentną, nie rozumiejąc tego co powiedziała wampirzyca.
- Wygląda na to, że zrozumieniem zdań też masz problem.
Stwierdziła kobieta.
- Zwiążcie jej oczy, ręce i zakneblujcie. Przynieście ją do portu.
Wydała polecenie wampirom, czekając aż zabiorą się za jego wykonanie.
Dhampirzycę ponownie zakneblowali, taką samą metodą co wcześniej. Nie bacząc na to, że naruszają jej ranę na policzku. Drugi z wampirów wyciągnął z kieszeni kawałek dodatkowego materiału i przewiązał Marcie oczy. Następnym krokiem było odwiązanie jej rąk, podniesienie do pozycji siedzącej i zawiązanie jej kończyn za plecami. Mocno. Spodziewano się tego, że będzie próbowała szarpać, więc na uspokojenie dostawała w twarz z gołej ręki. Hiszpan jednak nie chciał pozostawiać jej sprawną drugą dłoń, dlaczego mając w pobliżu tę samą cegłę, uderzył z dwa razy w jej drugą dłoń. Tak, by cała drogę mogła odczuwać ból. Mając nadzieje, że miała wszystkie palce połamane. Z jednej i drugiej ręki.
Następnie odwiązano sznur od łóżka, który miał za zadanie utrzymywać jej nogi prosto. Nie uwolniono jej dolnych kończyn. Miała cały czas zawiązane. Z kolei jej ciało zostało przerzucone na bark wysokiego wampira.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Marta Czech on 15/01/18, 08:22 pm

Spiorunowała wampirzycę wzrokiem z chęcią mordu. Niestety nie dane było jej ruszyć się tak by przywalić jej niespodziewanie. Wściekła próbowała się uwolnić. Bo ewidentnie mieli zamiar ją gdzieś zabrać. A na to nie miała zamiaru się zgodzić. W momencie, jak wydała polecenie poczuła jak znów knebel ląduje w jej ustach. Próbowała ugryźć tego, który bezczelnie wpychał jej tą szmatę do ust. Zaraz potem zawiązano jej oczy. Była jak ślepiec, nie wiedząc co ze sobą zrobić. Zamknęła powieki by po odwiązaniu nie zostać porażona światłem. Wściekła próbowała się wyrwać co było oczywiste. Jednak nic z tego. Obolała ręka została brutalnie związana z drugą, która...po chwili poczuła to samo co jakiś czas temu druga dłoń. Z gardła dhampirzycy wydobył się krzyk bólu. Próba ucieczki na nic się zdała, jej nogi zostały również związane i unieruchomione. Przerzucona przez ramię próbowała się szarpać i wyrywać spanikowana nie wiedziała co jest grane. Jaki port..gdzie ją zabierają?
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Cromwell on 15/01/18, 08:31 pm

Wampirzyca nie przejęła się tym, że dhampirzyca próbuje wzrokowo ją zabić. Wystarczy życzyć jej powodzenia w próbie dokonania morderstwa na wampirze. A wyrok będzie miała z góry ustalony i trochę by posiedziała. Innym słowy, nie poprawiłaby swojej sytuacji w żadnym z tych wypadków. Nie jest ona pierwszą, która się tak rzuca. Ale niedługo się to skończy. Uśmiech na twarzy łowczyni z Rady się pojawił na twarzy, bardzo będąc ciekawą, jak dalej potoczy się los Marty. Jej imię brzmiało jak polka.
Wraz z wampirami opuścili posiadłość i skierowali się ciemnymi uliczkami do portu, gdzie na pokład do kajuty, została wrzucona dhampirzyca. Mogła co prawda usłyszeć część rozmowy.
- Co jeszcze o niej wiecie?
Zapytała wampirzyca oba wampiry.
- Najwyraźniej posługuje się psychokinezą. Nie powiedziała nic o rodzicu. Nie udało mu się tego od niej wyciągnąć.
Odpowiedział Hiszpan.
- Dobrze. Dziękuję Wam za współpracę.
Ukłonili się i odeszli. Wampirzyca ze swoim towarzyszem, który na statku już czekał, odpłynęli w stronę Wyspy Man. Nikt nie zwracał uwagi na wijąca się dhampirzycę, której ból był tłumiony przez knebel. Przynajmniej w ciszy dopłyną na miejsce.


[z/t + Marta]
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zrujnowana posiadłość

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach