Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r. - Page 3

Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 21/06/18, 12:13 am

Vivien miała rację. Życie można stracić nie tylko w walce z wampirami. Brian doświadczył już takiego zdarzenia ze swoją matką, którą potrącił woźnica i była stratowana przez konie. Może i dziewczyna o wypadkach ulicznych nie wspomniała, a jedynie nawiązała do chorób, nie przekonywało to nadal Dowódcę. Z kolei Brian mając w głowie nieprzyjemne wspomnienia z ostatnich miesięcy, inaczej już na nią patrzył.
- Nawiązujesz do chorób. To każdego z nas może spotkać. W tej chwili chodzi o Twoją akceptację w szkoleniu. Nie mogę się na to zgodzić, bowiem takie mamy zasady. Dla kobiet przydzielone są inne stanowiska w Stowarzyszeniu.
Dowódca był nieugięty co można zauważyć. Poważnie patrzył na Vivien, poprawiając po chwili swoje okulary. Jego wyraz twarzy był spokojny i opanowany. Nie podnosił głosu, ale starał się jej wyjaśnić, jak dokładniej wygląda sprawa. Widocznie Edmund nie postarał się o to, by zaproponować jej inne stanowisko w Siedzibie.
- Przyjmij ją. Wezmę pod swoje skrzydła i wyszkolę.
Wtrącił się Brian po chwili milczenia, co szczerze zaskoczyło Sebastiana. Aż spojrzał na niego.
- Brian... Tak nie można. Regulamin nie zezwala kobietom walczyć.
Bennett nie dawał za wygraną.
- Nie musi brać udziału w misjach. Jej zależy na samoobronie. Zgadza się?
Pytanie padło w stronę Vivien. Spojrzenie Briana wciąż na niej tkwiło. Dowódca westchnął i także przeniósł spojrzenie na pannę Valerious. Nie ukrywając, że nadal mu się ten pomysł nie podoba.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 23/06/18, 09:54 am

Chciała co prawda nawiązać do czegoś więcej ale w ostatniej chwili jednak zrezygnowała, bo stwierdziła, że może być to już za dużo przykładów. Jednak widziała, że nawet to go przekonało. Słysząc jego słowa spuściła zrezygnowana głowę na moment. Doskonale wiedziała, że kobietom przydzielane są inne zadania w Stowarzyszeniu i Edmund starał się ją przekonać do tego, by zmieniła zdanie, ale ta była nieugięta. Jednak teraz, miała wrażenie, że choćby nie wiadomo jak się starała i tak nic nie zdziała. Po chwili odezwał się Chamberlain. Vivien podobnie jak dowódca spojrzała na niego zszokowana. Nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. Słysząc pytanie skierowane w jej stronę przytaknęła.
-Tak, zgadza się. Proszę mi dać szansę...
Odpowiedziała po czym raz jeszcze poprosiła o szansę. Nie prosiła przecież (chyba) o zbyt wiele.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 24/06/18, 05:45 pm

Vivien potwierdziła, że zależy jej jedynie na opanowaniu samoobrony. Brian wiedział, że kobietom walczyć nie wolno. Nie dość, że zmienia się polityka ich dotycząca i prawa, to jednak jego rodzina szanuje jej społeczeństwo i stara się bardziej zapewnić im inny kierunek zawodu.
Dowódca nie mógł pojąć jak Chamberlain może na to zezwalać. Czym się w tej chwili kierował? Czyżby pewne ostatnie wydarzenia miały na niego taki wpływ? Postanowił więc trzymać go za słowo.
- Będziesz za nią odpowiedzialny. Nie ręczę za to, jeżeli coś jej się stanie podczas szkolenia.
Powiedział Sebastian, chcąc przypomnieć Brianowi że "utrzymanie" kobiety na szkoleniu jest bardziej delikatną sprawą niż w przypadku mężczyzn. Kobiety w większości bywają delikatne i często przy treningach może stać się im krzywda.
- Rozumiem. Biorę odpowiedzialność za nią.
Odpowiedział Brian swojemu dowódcy, przenosząc na krótko spojrzenie na przełożonego. Po czym znów powrócił wzrokiem na Vivien.
- Twój dziadek wie że tu jesteś?
Zapytał Vivien. Nie miał jeszcze pojęcia o tym, że stary Valerious zmarł. Tym samym zauważył rany na twarzy dziewczyny, ale nie komentował ich. Doskonale przypuszczał, skąd może je mieść. U niego w domu Felix nie mógł cokolwiek zrobić dziewczynie. Teraz Brian widział po niej, jak musiała mieć ciężko. Samoobrona się jej przyda. Ale tylko tyle.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 24/06/18, 08:15 pm

Vivien podobnie jak dowódca, nie mogła zrozumieć co kierowało Brianem, jednak nie chciała na tą chwilę w to wnikać. Jednak gdy usłyszała słowa dowódcy, miała ochotę krzyczeć z radości. Jednak powstrzymała się od tego. Można powiedzieć, że dzięki Brianowi, Vivien uniknęła sierocińca czy rodziny zastępczej.
-Bardzo dziękuję.
Wtrąciła. Można było usłyszeć nutkę radości w jej głosie choć starała się ją ukryć. W sumie nic dziwnego. Nikt nie chciałby chyba być na jej miejscu w tym momencie. Gdyby jej nie przyjęli, specjalnie nie wracałaby do Walii choćby miała głodować na ulicy byleby tylko uniknąć tego co uważała za najgorszym rozwiązaniem. Słysząc jednak znów o dziadku spoważniała i spięła się ponownie. Jakby samo słowo "dziadek" napawało ją strachem.
-Umarł.. Kilka dni temu.
Odpowiedziała krótko z lekką nutą ulgi w głosie. Tu też nie ma się co dziwić. Po tym co z nim przeszła przez te kilka lat życia, jego śmierć przyniosła jej ogromną ulgę i poczucie wolności której w zasadzie pragnęła.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 25/06/18, 08:36 pm

Uszczęśliwili dziewczynę, ale sami z tego nie byli zadowoleni. Brian zrobił to widocznie dlatego, bowiem częściowo znał jej trudną sytuacje, której był świadkiem. Do tego kilka informacji przekazał mu Jared ze swojej rozmowy z Vivien tamtego dnia.
Informacja o śmierci jej dziadka była w tym momencie dla Briana zaskoczeniem, choć przewidzianym.
- Rozumiem... Kto obecnie sprawuje nad Tobą opiekę? Nie jesteś jeszcze pełnoletnia, prawda?
Zapytał Brian, pamiętając dobrze kiedy ostatnio u niego była w towarzystwie starego Valeriousa. Niby wspominał, że nie ma ona nikogo, ale jakaś dalsza rodzina może zainteresowała się jej sytuacją? Może inna rodzina była z Valeriousami zaprzyjaźniona?
Słysząc to pytanie, również i dowódca się tym zainteresował. Edmund nic o tym nie wspominał. A widocznie powinien. Nie można takich szczegółów pomijać. Ciężko szkolić się na łowcę nastolatkowi, kiedy rodzina nie ma pojęcia kim on będzie w przyszłości.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 25/06/18, 09:30 pm

Fakt, może to też trochę mogło wpłynąć na decyzję Briana, jednak miała jednak cichą nadzieję, że nie z tego względu postanowił jej pomóc.
-Nikt. Nie mam żadnej rodziny. Do niedawna moją jedyną rodziną był mój dziadek, ale jak już wspomniałam, nie żyje. I niestety... Ale 18 lat skończę dopiero w czerwcu.
Niestety nikogo takiego nie miała. Przyjaciół nie mieli, bo Stary Valerious zdążył do siebie wszystkich wokół zrazić, a wszyscy z rodziny już dawno nie żyli. Jednak gdyby jej nie przyjęli, musiałaby wrócić do Cardiff i zgłosić się do rodziny zastępczej. A tego chciała uniknąć.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 27/06/18, 11:26 pm

Sytuacja Vivien nie była zbyt wesoła, skoro nie miała opiekuna. Nie przykłada się do tego szczególnej uwagi w tych czasach, jeżeli dziecko nie kokietuje na ulicy. Bez rodziny i dachu nad głową.
- Sierota, tak? Przykra sprawa.
Stwierdził dowódca, westchnąwszy po chwili. Oparł się o oparcie swojego fotela i poprawił okulary.
Również Brian nie do końca był zadowolony z jej odpowiedzi. Nie miał kto się nią zajmować. Nie było kogo informować o jej sytuacji. Może to i lepiej? Akurat Vivien nie jest pierwszą sierotą jaką tutaj przyjęli. Mieszkać jednak powinna mieć gdzie, skoro jej dziadek nie żyje.
- Zatem w takiej sytuacji, przez ten rok, pozostaniesz pod opieką mojej rodziny. Resztę omówimy w moim gabinecie.
Odpowiedział Vivien po chwili zastanowienia, po czym spojrzał na Bennetta.
- Zajmę się jej formalnościami, ale Twoja zgoda będzie mi też potrzebna.
W końcu to dowódca posiada ostateczne zdanie. Sebastian jedynie popatrzył na Briana, po czym na Vivien.
- Niech będzie. Ale jak już mówiłem, odpowiadasz za nią dosłownie.
Przypomniał mu jeszcze, gdyby czasem szybko mu się zapomniało o zasadach danego miejsca.
Brian skinął głową i skierował się do wyjścia z gabinetu, po drodze rzucając Vivien parę słów.
- Chodź ze mną.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 28/06/18, 12:45 am

Dopiero teraz gdy dowódca wypowiedział słowo "sierota", Vivien zdała sobie sprawę, że miał rację. Wcześniej niezbyt o tym myślała. Przynajmniej nie w ten sposób. Niemniej, nie spodobało jej się to określenie. Ale niestety taka była prawda. Nie zdołała jednak odpowiedzieć dowódcy. Bo niby co miała odpowiedzieć? "Dla mnie nie przykra, bo dziadek mnie bił, zamykał w piwnicy i próbował sprzedać"? Nie mogła tego aż tak otwarcie powiedzieć. Zwłaszcza, nie chciała mówić nic o tej piwnicy. Bo to, że dziadek ją bił, to dowódca już się dowiedział.
Spojrzała zszokowana Briana. W życiu nie spodziewałaby się takiego obrotu sprawy. W zasadzie nawet nie zdążyła nic powiedzieć. Wszystko już w sumie nagle załatwili między sobą. Słysząc ostatnie słowa Chamberlaina, ruszyła za nim. Jednak jeszcze przed wyjściem, spojrzała raz jeszcze na dowódcę, i podziękowała po raz kolejny. Nie miała pojęcia jak wszystko się teraz potoczy. Niemniej była wdzięczna mężczyźnie, że stawił się za nią i postanowił pomóc pomimo tego wszystkiego, co miało miejsce kilka miesięcy wcześniej.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 28/06/18, 10:40 am

Nikt możliwe nie lubił być nazywany sierotą, mimo iż sytuacja jasno pokazuje jak jest na prawdę. Dociera do takich osób, że są całkowicie same, porzucone przez rodzinę. Często zaś skrzywdzeni przez los, który odebrał im dom w sercu. Wychowywanie się bez ojca i matki, mogło być trudne.
Gdy tylko wstępne sprawy Brian miał za sobą z Sebastianem, zaprowadził Vivien do swojego gabinetu. Znajdował się parę pokoi dalej, choć na tym samym korytarzu. Otworzył drzwi i zaprosił Vivien jako pierwszą do środka. On z kolei wszedł ostatni i zamknął drzwi, kierując się w stronę swojego biurka. Nie siadał przy nim, ale stanął do niego plecami opierając się tyłkiem, patrząc wprost na dziewczynę.
- Moja żona może nie pochwalić tego, że pozwalam Ci się szkolić na łowczynię. Obiecaj mi więc, że jeżeli opanujesz podstawy samoobrony przed wampirami, wybierzesz inną specjalizację. W między czasie możesz rozejrzeć się kto czym zajmuje i poszukać coś dla siebie. Jedno mi jeszcze powiedz, jak dowiedziałaś się o tym miejscu?
Zaczął spokojnie i zadał też pytanie. Wcześniej jak ją spotkał, nie wydawała się być zaznajomiona z wampirami. Mieli też to szczęście że spotkali się w jego posiadłości a nie tutaj. Jak więc Vivien dowiedziała się o istnieniu wampirów i tego miejsca? Nie było go przy jej rozmowie z dowódcą, więc kilka faktów mu uciekło.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 28/06/18, 10:11 pm

Vivien weszła do pomieszczenia które było gabinetem Chamberlaina. Zdążyła się już zorientować, że musiał być zastępcą samego dowódcy lub inną ważną osobą w siedzibie. Edmund jej nic nie wspominał na ten temat, mimo, iż wiedział, że dziadek próbował ją im sprzedać.
Póki co nic się nie odzywała. Jednak miała taką ogromną ochotę. Długo nie musiała czekać na to, by mężczyzna odezwał się do niej Na szczęście nie czekał na jej odpowiedź odnośnie obietnicy. Vivien nie chciała zaprzestać tylko na samoobronie. Chciała dać z siebie wszystko, i pokazać, że stać ją na więcej, tak, by pozwolili jej uczyć się dalej.
-Mój ojciec został zabity przez wampira... Dziadek mnie wtedy o tym uświadomił. Jednak o tym miejscu dowiedziałam się jakiś miesiąc temu, gdy przeglądałam jakieś stare dokumenty na strychu. Ojciec prowadził coś jakby pamiętnik, w którym opisał jak ojciec Edmunda uratował mu raz życie przed wampirem, i wtedy dowiedział się o Łowcach. Edmund jedynie mi to potwierdził... Mimo, że nie mówił za dużo, domyśliłam się, że sam się tu szkoli. Jest dla mnie jak brat. Gdy wyjawiłam mu swoje domysły, to wyjawił mi resztę. Ale wiem, że nikomu innemu nie pisnął ani słówka.
Nie wiedzieć czemu, miała obawy co do tego, czy to co wyjawiła, mogłoby zaszkodzić w jakiś sposób Edmundowi. Nie chciała by miał przez nią jakieś kłopoty.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 04/07/18, 10:56 pm

Wysłuchał jej spokojnie, analizując fakty jakie przekazywała w swojej opowieści. Miło ze strony jej dziadka, że uświadomił wnuczkę o istnieniu wampirów, nie ukrywając przed nią prawdy, jak zginął ojciec. To już wiedział i może zbyt dużo na temat tego mężczyzny. Co jednak stało się z jej matką? O niej nawet stary Valerious nic słowem nie wspomniał. A jedynie raz o swojej żonie.
- Edmund to dobry łowca. Stowarzyszenie do którego teraz dołączyłaś, jest owiane tajemnicą. Pomocne jest to podczas polowań na wampiry. Nie mogą wiedzieć, gdzie mieści się jakakolwiek Siedziba stowarzyszenia i kto do niej należy.
Pochwalił młodego chłopaka, bowiem jakoś z nim problemu nie mieli. Nie tyle co obecnie jest z jego synem.
- Tak jak się umówiliśmy z dowódcą. Nauczysz się samoobrony, ale później obierzesz inny kierunek specjalizacji, zgoda?
Zapytał dla potwierdzenia. Byli sami, mogli porozmawiać o tym na spokojnie i na poważnie. Lecz Brian liczył że Vivien tak postąpi. Tak samo jak jego żona czy córka. Podstawy samoobrony musiały poznać, szczególnie Nicole tego zażądała. Nie wiadomo kiedy medyk także może być zaatakowany i musi się obronić, na wypadek nieobecności jakiegokolwiek łowieckiego zabójcy.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 05/07/18, 01:20 pm

Nikt nie pytał o jej matkę, więc nikt nic nie mówił. A Vivien sama z siebie nie lubiła zaczynać tego tematu. Mimo, że minęło już 12 lat odkąd jej matka zmarła wraz z jej braciszkiem.
-Rozumiem. To Edmund też zdążył mi powiedzieć. Jednak obawia się, że skoro dał się pociągnąć za język i mi powiedział, to, że poniesie za to konsekwencje... Bo jakby nie było, nie powinien mówić. Ale mogę zaręczyć, że powiedział tylko mnie.
Wiedziała, że jej przyjaciel obawiał się tego. Dlatego też z racji tego, że On pomógł jej, to i ona nie chciała być mu dłużna.
Słysząc pytanie pokiwała głową potwierdzająco po czym dodała.
-Zgoda. A gdyby za jakiś czas okazało się, że stać mnie na więcej? Że nadaję się na bycie łowczynią, to jest szansa, że nie musiałabym szukać czegoś innego dla siebie?
Spytała ostrożnie. Wciąż brakowało jej jeszcze takiej pewności siebie i bała się nawet zadawać niektóre pytania. Stary Valerious wiedział co robi, traktując ją tak a nie inaczej. Wiedział, jak sprawić, by Vivien nie nabrała przy nim tej pewności i pozbyła się strachu.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 05/07/18, 08:08 pm

- Bez obaw. Jeżeli dowódca z nim nie rozmawiał w tej sprawie, ja to zrobię. Nie zabraniamy mówić o nas, jeżeli ktoś domaga się informacji i jest świadom istniejącego zagrożenia. Ale tu chodzi po prostu o nie rozpowiadanie wszystkiego na lewo i prawo, co tutaj robimy. Edmund wie o tym i według mnie, nie ma się niczego obawiać. Nie złamał żadnej zasady. W dodatku Wasi ojcowie się widocznie znali. Tylko nie akceptuję głupoty Twojego ojca, który pisał notatki. Chciałbym, abyś mi te dokumenty dostarczyła.
Przy ostatnich słowach był bardzo poważny. Spisywanie o wampirach wszelkich informacji przez zwykłego obywatela było wręcz ryzykowne. Mogły dostać się w nie odpowiednie ręce i nie wiadomo w jakim celu wykorzystane. A im mniej ludzi wie o istnieniu wampirów, tym lepiej.
Słysząc jej kolejne pytania, zauważył też iż starała się pracować nad swoją pewnością. Już wtedy, jak ją widział pierwszego dnia, zdawała się być wystraszoną dziewczyną. Teraz chciałaby to w sobie zmienić. Już i tak wykazuje odwagę, chcąc wstąpić do stowarzyszenia.
- Nie gwarantuję Ci tego. To, że zabraniamy kobietom brać udział w misjach i polować na wampiry, to dla ich bezpieczeństwa i ochrony. Zobaczymy jaka będzie sytuacja po Twoim szkoleniu. W tej chwili Ci nie odpowiem.
Obiecywać też nie chciał. Już i tak czuł na odległość, że dostanie się mu od Nicole.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 05/07/18, 10:30 pm

Słysząc jego słowa odetchnęła z ulgą. Cieszyła się, że Edmundowi się nie oberwie za to, że wyjawił jej prawdę o Łowcach i Stowarzyszeniu. Jednak na ostatnie słowa znów się trochę spięła.
-Może być z tym mały problem... Bo gdy ostatni raz widziałam się z Edmundem, pokazałam mu te notatki to kazał mi je zniszczyć by nie wpadły w niepowołane ręce... I je spaliłam w kominku.
Powiedziała trochę niepewnie jakby obawiając się, ze tym razem jej się oberwie. Nie znała Chamberlaina tak bardzo, więc nic dziwnego, że w tym momencie obleciał ją strach.
-Rozumiem..
Odpowiedziała tylko na jego ostatnie słowa. Niemniej wciąż miała cichą nadzieję, że nie będzie musiała szukać innego zajęcia. Nie wiedziała co prawda jeszcze jak ciężkie są treningi, jednak i tak chciała spróbować i nie zamierzała odpuszczać tak łatwo.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 09/07/18, 01:15 pm

- Rozumiem...
Brian nie ukrywał zaskoczenia, ale widocznie Edmund od razu postanowił zadziałać i zetrzeć wszelkie ślady notatek pisanych przez ojca Vivien. Aby nie wpadły w niepowołane ręce. Ma chłopak głowę na karku. Jeżeli to prawda, to jest czym go pochwalić.
- Przynajmniej jeden problem mamy z głowy.
Odparł z lekkim uśmiechem. Chcąc też podnieść ją trochę na duchu. Nie musiała się go obawiać. Sporo jej pomaga, by nawet wziąć opiekę na rok, by nie musiała iść do jakiegoś domu dziecka. Lecz nikt w tych czasach za bardzo uwagi nie przykłada. Chyba że niepełnoletni czymś podpadnie.
- Szkolenie będziesz przechodzić tak samo jak wszyscy adepci. Pomagać Ci będzie Jared. Ja niestety nie zawsze znajdę chwilę na trenowanie Cię osobiście, ze względu na pełnioną przez ze mnie pozycję w Stowarzyszeniu, związaną też z wyjazdami. Podczas mojej nieobecności pozostaniesz pod opieką mojego syna. Zgoda?
Zapytał, czy to by jej odpowiadało. Jak dobrze pamiętał, Jared stawiał się po jej stronie i nawet obronił przed jej własnym dziadkiem. Nie mówiąc już o tym, że przez kilka dni od jej wyjazdu, zastanawiał się, jak sobie radzi.
- Sądzę, że Twoja obecność może mu też nieco pomóc...
Dodał choć już nieco poważniej. Jakby nadal obawiał się o stan psychiczny syna, po tym co go spotkało parę miesięcy temu. Niby było już wszystko dobrze, to jednak zaszły w nim pewne wewnętrzne zmiany.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Vivien Valerious on 09/07/18, 10:49 pm

Vivien nie miała powodów by okłamywać Chamberlaina. Wszystko mówiła zgodnie z prawdą. Wiedziała już, że Edmund od dziecka niemal był przygotowywany do bycia łowcą. Jego ojciec zdążył go wystarczająco przygotować. Odetchnęła w duchu z ulgą widząc, reakcję mężczyzny. Może i nie musiała się go obawiać, to jednak wciąż pozostawało w niej to, co zaszczepił jej dziadek. Trochę to mogło potrwać nim całkiem wyzbędzie się strachu.
Wysłuchała go do końca. Nie powinno ją dziwić, że Jared również się tu szkolił. Przytaknęła tylko zgadzając się na to, by Jared pomagał jej w treningach. Doskonale pamiętała, jak obronił ją przed jej dziadkiem zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Jednak słysząc następne słowa Briana, zdziwiła się nieco.
-Czy coś się stało?
Spytała. Jeśli mogła również jakoś pomóc to na pewno postara się to zrobić w miarę możliwości. O ile w ogóle będzie w stanie pomóc.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Brian Chamberlain on 11/07/18, 01:16 am

W końcu to Chamberlanowie przyczynili się do założenia Stowarzyszenia Łowców. Przodkowie Briana, w tym jego dziadek. Nic więc dziwnego, że każda rodzina posiadająca synów, tradycyjnie poddaje ich szkoleniu, aby zachować tradycje łowieckie i rodzinne z pokolenia na pokolenie. By kolejni młodzi dolni chłopcy, zostali pogromcami wampirów i chronili ludzi.
Brian spodziewał się tego, że Vivien zapyta o powód, dla którego miała lub mogłaby pomóc swoją osobą. Chamberlain oparł dłonie o brzeg blatu swojego biurka, przed którym stał i się opierał.
- Parę miesięcy temu, Jared wrócił ledwo żywy ze swojej ostatniej poważnej misji, która zakończyła się niepowodzeniem. Zdarzenie jakiego doświadczył, mocno odbiło się na jego psychice. Powoli do siebie wraca, ale to jeszcze potrwa.
Wyjaśnił w skrócie dziewczynie, by wiedziała czego się spodziewać po spotkaniu z jego synem. Żeby nie była czasem zaskoczona jego zachowaniem, nie tylko wyglądem.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Walia, Posiadłość Chamberlain - marzec 1862r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach