Gospoda Dundee - Page 2

Gospoda Dundee

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 22/02/18, 09:56 am

O tak, głodna była i to jak wilk! Co dało po sobie tylko potwierdzenie gdy po pomieszczeniu rozniósł się cichy pomruk burczenia w brzuchu. Zarumieniła się tylko i zaśmiała. O tak, dawno się tak dobrze nie wyspała. Dawno nie miała okazji odpocząć od tak i nie przejmować się nad tym co za moment zrobi by się najeść. Teraz...teraz ten problem zniknął. Tym bardziej, że obiecała Matthew, że będzie udawała na razie jego córkę. W prawdzie czemu nie? Miała szansę na normalne życie do czasu aż nie odnajdzie swego prawdziwego ojca. Matthew dawał jej bezpieczeństwo i poczucie spokoju więc nie musiała się o nic martwić.
- Czuję się...lepiej, nie boli już tak mocno. Chociaż boję się aż podnieść normalnie i zacząć funkcjonować. Zawsze to się kończyło otwarciem ran...ale teraz...to nawet gdyby to czuję się idealnie! Mogłabym słonie na rękach nosić!
Zaśmiała się wesoło. Widząc w blasku lampy kolor jego włosów uśmiechnęła się lekko. Były również pięknej barwy.
- Dziękuję. Twoje też mają piękną barwę, do tego są faliste. Teraz to lepiej widać.
Uśmiechnęła się lekko. Musiała przyznać, że to co ich spotkało było nie lada nauką życia, jednak też dużo ich to nauczyło. Zbliżyli się do siebie, stali się niemal jak rodzina. Stali się rodziną.
- Dziękuję Ci za wszystko.
Odezwała się z uśmiechem na ustach.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 25/02/18, 12:41 am

Miło mu się zrobiło na duszy, kiedy widział tak rozradowaną dziewczynę i uśmiechniętą, niż parę godzin temu, obolałą i płaczącą oraz smutną. Dobrze się stało, że dała się podleczyć i opatrzyć rany. Poczucie humoru ją nie opuszczało, dzięki temu i on czuł się lepiej, widząc na jej twarzy uśmiech.
- Cieszy mnie, że czujesz się lepiej. Ale jeżeli nadal Cię boli, radziłbym pozostać w łóżku. Sam wyskoczę po posiłek dla nas. Lepiej dla Ciebie, byś nie nadwyrężała teraz mięśni i nie pochylała się. Wtedy rany nie powinni się otworzyć.
Stwierdził i jednocześnie poradził. Co najwyżej jutro dziewczyna jak poczuje się znacznie lepiej, przyniesie im śniadanie. Ale dzisiaj, wolałby żeby odpoczywała. Sam nie powinien wstawać z łóżka, ale musiał. Jedynie uda się po jedzenie i picie dla nich, i wróci tutaj. Nigdzie indziej przecież się nie wybierał.
Na stwierdzenie o kolorze jego włosów, uśmiechnął się.
- Podobnie jak Twoje. Zmyliśmy brud ze swojego ciała, to wyglądamy znacznie lepiej.
Nie wspominał w ogóle o ich ubraniach, które były w opłakanym stanie. Nie wypiorą ich, nie mając nic na zmianę. A pobytu tutaj tez nie mieli stałego. Zobaczą jutro, jak będzie prezentować się sytuacja, kiedy Anna do nich zawita na kontrolę.
Zdziwił się lekko, kiedy Mere mu podziękowała, ale zaraz uśmiechnął do niej ciepło.
- Nie masz za co.
Prawda. Stali się rodziną, mimo iż ją udają. Jednakże to się może niedługo skończyć, kiedy Mere odnajdzie ojca, pójdzie z nim i będzie miała swój dom. A on, zostanie tam gdzie jest. Być może będzie pracował u Anny, ale nie będzie miał już pewnie kontaktu z tą nastolatką. Dobrze więc, by nie zacieśniali swojej więzi za bardzo. by później nie tęsknić. A znają się dopiero dwa dni.
W końcu owijając się kocem, Matt wstał z łózka i wziął swoje ubranie, które ubrał na siebie. Spodnie i sweter, a na koniec buty.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 25/02/18, 10:48 am

O tak, radość dziewczyny nie miała granic. Poczuła się o niebo lepiej, nie tylko dla tego, że w końcu czuła się czysta, mogła umyć się w ciepłej wodzie a nie lodowatej, że wyspała się na miękkim łóżku a nie na bruku, brudnej dróżki między opuszczonymi slamsami, albo w szopie miedzy zwierzyną. czuła się o niebo lepiej. Mimo, że nadal czuła ból, nie tak nieznośny ale jednak nadal ćmiący i drażniący. Wiedziała, że jeśli się nadwyręży rany się otworzą a tego nie chciała. Niestety nie wiedziała też, kiedy i co może się stać. Jeśli się nadwyręży to tylko niechcący. Ale niestety nie miała na to rady. Z uśmiechem na twarzy pokręciła głowa.
- Nie mogę od tak leżeć i czekać. A co jeśli Anna przyjdzie dzisiaj a ja w łóżku...nie, nie mogę. Ty owszem ale ja nie. Posiedzę sobie najwyżej albo coś...nie chciałabym by myślała że wykorzystuję jej dobro. Może i obiecała, że pomoże ale nie mogę czekać aż dostanę wszystko na tacy. Muszę sama też działać.
Westchnęła cicho. Uniosła się na łóżku i skrzywiła się robiąc się blada. Nie spodziewała się, że tak bardzo zaboli jak usiądzie.
- Ale...dobrze, możesz iść po jedzenie. Ja...doprowadzę się do porządku.
Nie powiedziała, że poczuła jakby coś właśnie pękło, wystarczy że poczuła jak coś sączy się pod bandażem. Uśmiechnęła się blado i skierowała wzrok zaraz w stronę Matthew, który właśnie się ubierał mając zamiar iść po późne śniadanie, a raczej kolację.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 26/02/18, 01:07 am

Ubierając się, Matthew słuchał mowy dziewczyny, która najwyraźniej przejmowała się tym, że Anna może przyjechać jeszcze tego wieczora a ona nie chce leżeć w łóżku. Widział też co kombinowała, na co jedynie pokręcił głową.
Kiedy był ubrany, na tyle by móc wyjść i poprosić o kolację dla nich, podszedł do Mere i usiadł na brzegu łóżka, spojrzawszy na dziewczynę.
- Zostań w łóżku. Rany tak szybko się nie goją. Anna nie przyjedzie dzisiaj. Też ma swoje sprawy i życie. Skoro powiedziała mi, że będzie jutro wieczorem, to tak się stanie. Żadnych innych gości się nie spodziewamy. Wykorzystajmy ten czas dla siebie, by wyzdrowieć. Nie przesadzaj ze sobą. Bo widzę, że jeszcze Cię boli.
Powiedział spokojnie z lekkim uśmiechem, a także troską w głosie. Gdyby był jej ojcem, zapewne by pogładził ją po włosach i ramieniu. Powstrzymał się od tego gestu. Rodzinę udawali tylko publicznie, przed innymi.
Po tym o co poprosił Mere, wstał i wyszedł z pokoju, otwierając drzwi kluczem. Udał do gospodyni prosząc o ciepły posiłek wieczorny z ciepłym mlekiem dla niego i jego córki. Znów trochę go nie było, ale po chwili Matt wrócił do pokoju z tacą jedzenia. Ciepłego gulaszu, chlebem i ciepłym mlekiem dla nich. Postawił na stole i cofnął się by zamknąć drzwi. Porcję dla Mere wziął i postawił jej na szafce nocnej. Miskę gulaszu z kaszą, dwa kawałki chleba i szklankę z ciepłym mlekiem. O ile dziewczyna nie kombinowała i faktycznie, nie wstała z łóżka by się ogarnąć.
- Smacznego.
Powiedział i wrócił do stołu, siadając przy nim by móc zjeść swoją porcję kolacyjną. W między czasie jednak powiedział.
- Mów, jeżeli będziesz potrzebować pomocy. Dobrze?
Ostatnio widział że się trochę męczyła. Dlatego teraz wolał powiedzieć, by nie robiła z siebie bohaterki.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 26/02/18, 06:49 pm

Cicho westchnęła, nie potrafiła usiedzieć na miejscu. Zawsze musiała się troszczyć o siebie, bo kto jak nie ona? Musiała zadbać o jedzenie, spanie o przetrwanie. Gdy żyła jej matka, nie musiała się o to martwić bo miała zabezpieczenie ale gdy zmarła. Nie miała innego wyjścia jak po prostu wytrwać. Siedząc tak nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Nie chciała czuć się tak dziwnie, ale co miała począć? Wiedziała, że Matthew miał rację, ale nie chciała sprawiać problemów. Gdy tak z troską do niej mówił starając się ją uspokoić Mere ustąpiła i tylko skinęła głową. Siedziała bojąc się teraz niemal położyć. Ból od nowa zaczął się nasilać dla tego siedziała sztywno i czekała w milczeniu. Gdy Matthew wrócił z jedzeniem uśmiechnęła się promiennie na widok jedzenia.
- Dziękuję i wzajemnie.
Dodała po czym zaczęła jeść, z trudem bo trudem, ale starała się nie chcąc prosić o pomoc. Nie potrafiła. Ile mogła prosić? Musiała o siebie sama dbać. Na jego słowa tylko skinęła głową nie mówiąc nic więcej. Zajęło jej to trochę czasu ale w końcu zjadła wszystko i wypiła ciepłe mleko. Ułożyła się na boku czując ból z prawej strony. Ale podejrzewała, że to pewnie z powodu prób podnoszenia się o własnych siłach rany nieco się pootwierały. Wiedziała, że wracanie do normy będzie bolesne, ale nie sądziła, że aż tak bardzo.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 28/02/18, 08:57 pm

Dziewczyna ustąpiła. Ale dopiero, kiedy jej zaczął tłumaczyć i prosił aby o siebie lepiej dbała. Nie miała potrzeby wstawać z łóżka. Póki może, niech korzysta z możliwości wyleżenia się i wyleczenia swoich pleców. Naruszane, nie zagoją się. A tym samym, sprawiała sobie dodatkowy ból.
Przynosząc posiłek i podając go jej, coś jednak przeczuwał że nie będzie go prosiła o pomoc. Nie pomylił się, mimo iż wspomniał że może powiedzieć, by jej potrzymał miskę albo nakarmił. Nie, radziła sobie sama. Nic na to nie powiedział. Tylko skończył swoją porcję w spokoju, popijając mlekiem na koniec. Posiłek był bardzo dobry. Na długo pewnie zapamięta ten smak, albo i zapomni, jeżeli wróci na ulicę. O tyle będzie dobrze, jeżeli Mere szybko odnajdzie swój dom. Ona tego bardziej teraz potrzebowała niż on.
Gdy skończyła, pozbierał od niej naczynia i postawił je na tacy. Włącznie ze swoimi. Wtem zabrał o wyszedł z pokoju, by odnieść do kuchni, podziękował za posiłek. Wrócił do ich pokoju i zamknął drzwi za sobą na klucz, by im nie przeszkadzano. Zaraz po tym, wziął swoje leki, rozebrał ze swetra, spodni i obuwia i wlazł pod kołdrę. Mogli tak sobie leżeć przy zapalonej lampce naftowej i co najwyżej porozmawiać. Ale też przespanie się, równie dobrze by im pomogło. Na domiar złego i dobrego, Matta znów zaatakował kaszel i to dość mocny. Po odkrztuszeniu go, przeszło mu że aż westchnął. Jeszcze z parę dni będzie się z tym męczył. Ale miał nadzieję, że jutro będzie lepiej.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 02/03/18, 05:30 pm

Mere była w miarę cierpliwa w miarę...bowiem męczyło ją to jak się sama czuła. Nie chciała być zależna od trzecich osób. Ale niestety nie miała wyjścia. Westchnęła tylko pod nosem przenosząc wzrok na Matthew.
- Dziękuję Ci za wszystko.
Odezwała się z uśmiechem na ustach i lekko uniosła się na łokciach.
- Dobrze się czujesz? Wszystko dobrze?
Zapytała zaniepokojona zerkając na swego opiekuna z troską i niepewnością. Nie wiedziała co ma powiedzieć i jak się zachować dalej. Nie była na ulicy tylko w domu i czuła się naprawdę bardzo źle.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 02/03/18, 06:47 pm

Jej troska była doceniana, ale o siebie też musiała dbać. Uśmiechnął się na jej podziękowanie, ale w tym czasie choroba przypomniała się mu o sobie. Kaszel dusił go w płucach, że mimo przykrycia się kołdrą, złapał się za klatkę piersiową. Mimo to, przeszło. Kaszel odpuścił, choć ból pozostał. Leki wziął, ale nim dosłownie wyzdrowieje, będzie potrzebował co najmniej tygodnia wyleżenia w łóżku. Nie będzie mu to zapewne dane, skoro już jutro będą musieli się wynieść, czy nawet pojutrze.
- Dobrze. Ale choroba będzie mnie długo trzymać.
Odpowiedział spokojnie, nawet nie siląc się by podnieść do siadu i spojrzeć na Mere. Przymknął oczy i leżał na boku, przykryty kołdrą aż pod szyję. Czuł się bardzo zmęczony, mimo iż miał jeszcze siły wstać i wyjść po posiłek dla nich. Teraz chyba nie będzie już musiał, ewentualnie ze skorzystania z łazienki.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 02/03/18, 07:05 pm

Ona sama nie podnosiła się za bardzo. Leżała na wpół podpierając się na łokciu. Jednak po chwili położyła się ba boku. Przymknęła powieki słuchając jak kasła. Nie był to miły dla ucha dźwięk, ale na tyle uspakajał ją, że wiedziała że nigdy nie będzie sama. Teraz miała jego, a niebawem może odnajdzie ojca. Ale co jeśli...odgoniła od siebie złe myśli, które zaczęły napływać do jej umysłu jak nachalne ćmy do światła. Leżała tak długi czas. Nie wiedziała czy Matthew zasnął czy nie. Ona sama jednak postanowiła chociaż coś ze sobą zrobić. Ogarnąć jakoś odzież, którą mieli. Wygramoliła się z łóżka z bólem pleców i podreptała po cichutku wyprać ręcznie to co mieli na sobie. Uprosiła gospodarza o odrobinę mydła. Wyszorowała spodnie Matthew oraz swoją suknię i sweter mężczyzny o ile go zdjął. Wywieszając do wyschnięcia. Chociaż tak jakoś będą czystsi. Nie miała pojęcia, że kilka ran znów się otworzyło zabarwiając bandaż krwią. Jenak Mere zdołała doczołgać się po cichu do łóżka i wsunęła się kładąc się na boku twarzą do Matthew. Przymknęła powieki zasypiając. Nie potrafiła siedzieć ze świadomością, że inni męczą się, a ona tylko siedzi i czeka.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 04/03/18, 12:16 am

Matthew później zasnął, kiedy pomęczył się z kaszlem i poleżał jakąś chwilę. Nie był wtedy świadom tego, co robiła w tym czasie Mere. Że postanowiła jednak wstać, nadwyrężyć swoje rany i wyprać ich ubrania. Sweter zdjął, bo przecież w brudnym nie będzie spał w czystej pościeli. Temperatura możliwe że znów mu podskoczyła, ale winą był właśnie ten kaszel. Opatulony kołdrą, spał na całe szczęście dobrze. Potrzebował tego snu i porządnego wyleżenia. Możliwe też, że prześpi sobie całą noc. Przebudzi na pewno by wziąć leki. Można też dodać, że Mere nie obudziła go, jakkolwiek cicho się zachowywała. Także nie miał pojęcia o jej buszowaniu w nie wiadomo czym. Okryła się kocem? Ubrała swoją suknię? Wątpliwe by paradowała w samym bandażu na ciele i to jeszcze nago, skoro i bieliznę wcześniej przeprała. Matt tego nie widział i może nawet dobrze?
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 04/03/18, 09:10 am

Owszem, okryta była kocem, jednak mimo wszystko nie było to odpowiednie "odzienie" dla tak młodej dziewczyny, jednak nie zważała na to żadnej uwagi. Musiała doprowadzić siebie i Matthew do porządku. Jakoś ogarnąć siebie i jego. Uśmiechnęła się delikatnie pod nosem i spojrzała w milczeniu na śpiącego jeszcze Matthew. Później sama odleciała w niebyt. Obudziła się znów późnego wieczora. Nie wiedziała czy Matthew jeszcze śpi czy już może się przebudził. Uniosła się na łokciu rozglądając się dookoła jakby chciała upewnić się, że to nie był sen. Nie był...nadal znajdowała się w tym samym miejscu, w tym samym pokoju. Odetchnęła cicho z ulgą i westchnęła cicho pod nosem z ulgą.
- Śpisz?
Zapytała szeptem, by w razie czego nie obudzić Matthew o ile ten był w pokoju i nie wyszedł za potrzebą czy też by się przewietrzyć, a może i też z innego powodu.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 04/03/18, 11:17 pm

Matthew przespał długie godziny. Możliwe że dobrze mu to zrobiło, ale nie czuł by w jakimś stopniu mu się na dobre polepszyło. Miał jednak nadzieję, iż jutro będzie lepiej. Temperaturę miał nadal. Wcześniejszy lek jaki podała mu lekarka, minął już dawno. Musiałby wziąć kolejny na zbicie gorączki a miał takowy przepisany. Leżał w pudełku jeszcze nie otwartym. Na razie brał syropy na kaszel i leki na wzmocnienie organizmu.
Przebudził się jednak tym samym późnym wieczorem co Mere. Lecz oczu nie otwierał. Leżał po prostu.
- Już nie.
Odpowiedział dziewczynie, lecz nie podnosił się. Oczu także nie otwierał. Leżał zmęczony chorobą, pragnąć zapewne znów zasnąć. Również się pocił, ze względu na leżenie pod kołdrą jak i posiadając wysoką temperaturę.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 06/03/18, 09:37 am

Czuła, że coś jest z nim nie tak, ześlizgnęła się z łóżka i podeszła do niego dotykając jego spoconego i rozgrzanego czoła. Zaniepokojona zaczęła szukać w jego lekach środka na zbicie gorączki. Gdy znalazła położyła na stoliku.
- Leż, zaraz przyniosę coś do jedzenia i popicia leków.
Dodała z powagą i pospiesznie ruszyła w stronę drzwi nie chcąc nawet słyszeć sprzeciwów. Nim wyszła ubrała na siebie suknię. Gdy wróciła po dłuższej chwili w dłoniach trzymała tacę z talerzami z zupą i kubkami z mlekiem. Obok talerzy z zupą znajdowało się jeszcze pieczywo. Ustawiła wszystko na stoliku.
- Przyniosłam jedzenie i picie. Dasz radę usiąść?
Zapytała z troską podając mu talerz na stolik nocny, tak jak On to zrobił to ostatnio dla niej. Uśmiechnęła się lekko, bo obecnie ona nie była taka ważna, a miała wrażenie, że Matthew ma większą gorączkę niż jeszcze kilka godzin temu. Zaniepokoiło ją to dla tego chciała mu pomóc jak najszybciej.


Ostatnio zmieniony przez Mere Roden dnia 07/03/18, 01:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 06/03/18, 11:29 pm

Nawet nie zamierzał się podnosić. Głowa go bolała, temperatury dostał wyższej i skulony leżał pod kołdrą mocno owinięty, jakby było mu zimno. W dodatku kaszel nie dawał mu spokoju. Bo kiedy chciał zaprotestować, kaszel go powstrzymał. A dodatkowo jeszcze bolały go płuca od wykrztuszania. Mere wyszła tak czy siak, ubierając się. A on wymęczony kaszlem, leżał dalej. Nie sądził, by chciał coś zjeść. Stracił o dziwo apetyt. O tyle było dobrze, że wcześniej cokolwiek zjadł. Czuł się dobrze, ale widocznie chodzenie po kąpieli nie było mu zalecane, skoro mu się pogorszyło. Chciał pomóc Mere, by odciągnąć ją od obolałych pleców. Nie przewidział, że choroba go tak rozłoży. Czy może to jego organizm tak walczy z chorobą?
- Nie mam ochoty na jedzenie.
Odpowiedział jej z bólem raczej w klatce piersiowej. Usiąść by raczej dał radę, ale sądził, by cokolwiek przełknie. Mleko być może by wypił. Bo to płyn, tak samo wodę. Przy udzielaniu odpowiedzi dziewczynie, spojrzał na nią zmęczony, osłabiony i przepraszająco. Bo przecież teraz ona przyniosła im posiłek, a on nie jest wstanie go nawet tknąć. Choroba zrobiła swoje.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 07/03/18, 02:05 pm

Słysząc jego sprzeciw i widząc jego stan jej niepokój się wzmógł. Nie mogła nic poradzić, wezwać lekarza? Ale przecież dopiero co byli u lekarki, która zapisała mu leki, które miały mu pomóc...jednak widać coś było nie tak skoro leki zamiast pomagać spełzły na niczym. Czyżby jego organizm był bardziej wycieńczony i osłabiony niż się tego spodziewali? Zaniepokojona podeszła do niego.
- To może chociaż mleko wypij?
Poprosiła z troską i niepokojem. Grypa w dzisiejszych czasach była równie niebezpieczna co inne choroby, szkoda że odpowiednie leki będą dopiero dużo, dużo później.
- Obiecałeś się mną zająć pamiętasz? Nie możesz poddać się grypie rusz swoje cztery litery i dotrzymaj słowa.
Spojrzała na niego z powagą na twarzy. Nie miała zamiaru się przejmować tonem. Obiecała, że się nim zajmie? Obiecała, miała również zamiar słowa dotrzymać i nie obchodziło ją to, czy Matthew się zezłości czy nie. Musiała jakoś go zachęcić do tego by doszedł do zdrowia, b chciał walczyć.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 07/03/18, 06:02 pm

Dokładniej to nikt nie wie, co się tak właściwie działo. Czy leki mu pomagają czy wręcz organizm nie chce ich przyjąć tak jak powinien u każdego człowieka. Czy może pojawiły się skutki uboczne? Matthew wolałbyś raczej myśli, że to wina walki choroby z lekami jakie zażył. Nie chciał się poddawać. Nie mógł. Choć co miał do stracenia? Jedynie znajomość z Mere i złożoną tez obietnicę u Anny. Musiał żyć, by te długi spłacić. Musiał...
- Mogę spróbować.
Mleko powinien wypić. Może nie od razu, ale tak łykami. Leżąc na boku, podniósł się na łokciu i odebrał szklankę z mlekiem od Mere, jeżeli mu podała. Samemu ciężko jakoś było mu ją sięgnąć. Teraz widocznie role musiały się odwrócić. To Mere jemu udzielała drobnej pomocy.
- Uspokój się.
Powiedział nieco zmęczonym głosem, w przerwie między łykami, popijając mleko.
- Nie umieram przecież.
Rozumiał, co miała na myśli. Ale nie mógł jej tego akurat obiecać, czy się z tego wyliże. Podobno zapalenie płuc było gorsze od samej grypy. Matt nawet nie myślał o tym, by dać chorobie wygrać z nim. Miał słaby organizm i kto wie, czy faktycznie nie byłoby dla niego lepiej, pozostać w szpitalu. Miałby stałą opiekę i pomoc, na wypadek pogarszającego się stanu zdrowia.
Męcząc się, ale dał radę wypić mleko i oddał szklankę. Następnie położył się przymykając oczy. Pozostało wziąć leki na zbicie gorączki, ale to musiałby popić wodą.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/03/18, 09:21 am

Może i nie umierał, ale ona nie miała zamiaru oglądać go w stanie, który przypominał zbitego i skatowanego kota! No kto jak kto, ale nie ona! Ona miała tyle troski w sobie i niepokoju, że starczyłoby jej na najbliższe stulecia a nie chciała...wolała by mężczyzna był zdrowy i jakoś pozbierał się mówiąc jej, że nie ma przeginać i po prostu by ją wyściskał, ale niestety. Nie miał nawet sił dobrze się podnieść. Uśmiechnięta zatem tylko skinęła głową. Na jego słowa tylko wywróciła oczyma.
- No i bardzo dobrze, jeszcze mi brakuje trupa w Twojej osobie. Nie chcę przeżywać traumy do końca życia.
Puściła mu oczko i obserwowała jak pije mleko. Gdy wypił zebrała wszystko co zostało opróżnione, zupę również zabrała bo niestety zimnej nie pozwoli mu jeść. Najwyżej poprosi by później gospodarz odgrzał jej tą porcję.
- Idę po wodę do Twoich leków. Zaraz wracam.
Odezwała się przykrywając go po samą szyję. Zabrała naczynia i po chwili skierowała się do wyjścia by przynieść wodę.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 09/03/18, 12:10 am

Uśmiechnął się lekko ale słabo, na słowa Mere, która próbowała go swoimi żartami pocieszyć. Jakoś tak stracił tę część radości przez chorobę, jaka go męczyła. Pogorszyło się, to fakt. Ale też Matt wolałby sobie to tłumaczyć inaczej. Że tak działają leki. Mleko wypił, oddając szklankę Mere. Gdyby czuł się lepiej, jak wcześniej, zapewne zjadłby zupę. Teraz jednak nie był wstanie przełknąć. Położył się i nie spodziewał też, że Mere go przykryje aż pod szyję. Był wdzięczny dziewczynie, że też o niego dba. Ale powinna na siebie uważać. Nie mogła nadwyrężać pleców.
- Dobrze.
Zdążył odpowiedzieć, a kiedy Mere wyszła, znów zaczął kaszleć dość mocno. Klatka piersiowa ponownie zabolała. Długo się nie męczył na szczęście i mógł leżeć spokojnie. Choć gorączka go wykańczała. Możliwe, że przekroczone mógłby mieć ponad 39 stopni. Gdyby ktoś chciał mu zmierzyć temperaturę ciała. Odwrócił się na bok, jako że ta pozycja wydawała się być mu w tej chwili wygodniejsza. Czekał na powrót swojej małej opiekunki.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 09/03/18, 03:40 pm

Nim wróciła trochę potrwało, bowiem dziewczyna pospiesznie starała się jeszcze zdobyć coś ciepłego, jakąś herbatę czy coś co mogłoby bardziej rozgrzać mężczyznę. Gdy w końcu wróciła z triumfem zadowolenia podała mu do popicia wpierw wodę by mógł zażyć leki, a potem wskazała na herbatę.
- Udało mi się, załatwić herbatę dla Ciebie.
Odezwała się z uśmiechem na ustach i spojrzała na Matthew z troską.
- Wypij proszę to wszystko.
Dodała po czym gdy wziął leki postawiła też herbatę obok niego. Okryła go ponownie po szyję po czym usiadła na swoim miejscu by skupić się na nasłuchiwaniu. Nie miała w prawdzie co robić, a nie chciała sprawiać mu kłopotów. Dla tego siedziała cicho czekając. Miała nadzieję, że to wszystko jest tylko przejściowe.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 09/03/18, 10:35 pm

Długo trwało czekanie na szklankę wody, ale Mere w końcu wróciła. A jego niepokój nieco opadł. Już bał się, że coś mogłoby się jej stać po drodze. Ale czemu? Jest już dużą dziewczynką. Na pewno by sobie poradziła, skoro przez rok tłukła się po mieście bez dachu nad głową.
- Dziękuję.
Podziękował oczywiście za herbatę. Ale pierw podniósł się ponownie na łokciu, wziął podane mu leki i popił wodą. Następnie położył się znów na poduszkę przykrywając. Tu jednak znów Mere to uczyniła. Posłał jej tylko uśmiech podziękowania.
- Wypiję trochę później. Nie wszystko na raz.
Miło, że troszczyła się o niego. A co najważniejsze, zapewne wiedziała że chory człowiek musi dużo pić. Problem w tym, że sikać to Matt też będzie musiał. A to oznacza, że wycieczka do jakiejś łazienki będzie konieczna. Bo nie sądził, by gdzieś pod łóżkiem zostawiano jakieś specjalne wiadra.
Matthew zamknął oczy, również chcąc poczekać aż leki zaczną działać. Przynajmniej te na zbicie gorączki. Kaszel jednak nie dawał znów spokoju i zmusił chorego do ponownego wykrztuszania. Nie było to przyjemne dla uszu przebywających osób i samego chorego. Klatka piersiowa znów zabolała. Gdy kaszel ustąpił, Matt znów mógł spróbować chociażby zasnąć.
A Mere? Może mogłaby spróbować poszukać jakieś książki do czytania? Poprosić gospodarza, czy ma jakieś na pożyczenie? Albo sprawdzić, czy nie trzeba ubrań Matta zreperować? Zajęcie zawsze by jakieś znalazła.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 10/03/18, 10:04 am

Niestety Mere miała już na tyle dobrze, że pozszywała wszystko co było do zszycia, nawet wyprała! A czytać...cóż. Tutaj był większy problem! Napisać potrafiła swoje imię i nazwisko, ale coś więcej...niestety. Nie potrafiła czytać i pisać. Dla tego starała się unikać takich rzeczy. Co innego jak miała się podpisać wówczas nie było problemu, chociaż z tym nie było problemu bo i nie miała takiej potrzeby. Gdy w końcu Matthew położył się a ona go okryła nadal czuła, że nie jest z nim dobrze. Martwiła się i to bardzo.
- Nie ma za co. Ważne byś doszedł do siebie. Odpoczywaj teraz.
Odezwała się cicho i uśmiechnęła promiennie do niego. Przeniosła się po chwili na swoje łóżko by ułożyć się też na boku i poleżeć chociaż chwilę. Słyszała jego kaszel co ją bardziej niepokoiło.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 21/03/18, 12:28 am

Gdyby tylko Matthew wiedział, że Mere nie potrafi czytać, zapewne zadbałby o to, by się co nieco nauczyła. Trochę by go to zdziwiło, że matka nie przyłożyła się do wyszkolenia córki w dziedzinie pisania i czytania. Wręcz współczułby tej młodej panience. Teraz jego priorytetem było wyzdrowieć. Ale nie spodziewał się, że choroba go aż tak zaatakuje. Nie pamiętał, kiedy ostatnio tak cierpiał z jej powodu. Rok temu? Pół roku? Wcześniej na pewno nie. Ale w dotychczasowym swoim życiu, kilka takich przypadków przeszedł. Wtedy jeszcze miał warunki do przeżycia. Miał jedzenie, opiekę i dach nad głową. A tutaj? Zdany jest na pomoc obcych osób. Którzy co prawda, okazali się być życzliwi pomóc, lecz na jak długo?
Na słowa swojej młodej opiekunki, jedynie skinął głową w zgodzie. Bowiem o on pragnął wyzdrowieć. Miał dług do spłacenia i nie może tak odejść. Nie teraz. Lecz obawiał się, czy przetrwa tę zimę. Czy na ten jej czas, znajdzie jakiś dach nad głową, jeżeli Mere swój już odnajdzie i będzie mieszkać ze swoim ojcem.
Matthew zamknął oczy i próbował zasnąć. Leki dopiero zaczęły działać po paru minutach. Mere mogła to zauważyć po tym, jak Matt zasnął spokojniej. Nie drżał już tak bardzo a jego gorączka powoli opadała. Mieć nadzieję, że prześpi w spokoju całą noc i obudzi w lepszym zdrowiu dnia następnego.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 21/03/18, 07:15 pm

Gdyby wiedział...jednak nie wiedział, nie miał pojęcia. Jedynie co Mere potrafiła to podpisać się i nic więcej. Nie znała liter, nie potrafiła ich odróżnić. Jednak matka zadbała o to by dziewczyna chociaż potrafiła się podpisać. Widziała jak się męczył, ona również się męczyła wówczas bowiem martwiła się o niego. Jednak nie mogła mu tego aż tak dosadnie pokazać, bo niestety plecy coraz bardziej ją bolały, dając o sobie znać. Wpatrywała się jeszcze przez chwilę na leżącego Matthew po czym sama powoli zaczynała się uspakajać. Gdy w końcu zasnął, ona sama przymknęła powieki zasypiając.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 29/03/18, 09:44 pm

Matthew nie przespał w spokoju całej nocy. Budził się co jakiś czas z atakiem kaszlu. Nawet w środku nocy wziął leki, by jakoś sobie ulżyć i móc przestać do samego rana. Z gorączką jego było różnie. Gdy leki działały, nie miał jej. Ale kiedy przestawały, znów się pojawiała. Jakby nie mogła od razu zostać zbita za działaniem magicznej różdżki.
Przebudził się dosłownie rano. Choć za dobrze nadal nie wyglądał. Wymęczony, osłabiony przez chorobę i wyglądał tak jakby mu się nic nie chciało. Tabletki jakie wziął w nocy, przestawały powoli działać i gorączka znów wracała. Przez parę dni niestety będzie się tak męczył. Ale był jeden plus. Nie pogarszało mu się. Choroba jakby została zatrzymana i teraz próbuje się wycofać. Ze względu na jego słabo odporny organizm, będzie to nieco dłużej trwać.
Podejrzewał, że mógłby nie raz obudzić w nocy Mere, a tego nie chciał. Chciał, by dziewczyna była wypoczęta. Wyspana, ale czy tak było? Za oknem nastał nowy dzień. Niestety pochmurny i zapowiadający się na opady deszczu.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 03/04/18, 12:54 pm

Cóż...Mere spała równie niespokojnie jak Matt, dziewczyna bardziej czuwała nad mężczyzną niż sama spała. Martwiła się o niego, nie bacząc na siebie. Była czujna, by w razie potrzeby pospiesznie pomóc choremu. Nie zmieniała opatrunku sobie bo czuła, że nadwyrężone plecy znów pootwierały rany przez co bandaż był od krwi. Nie mniej, nie przeszkadzało jej to. Ważnym było teraz dla dziewczyny by mężczyzna doszedł do siebie na tyle, by mógł zająć jej rano czas swoją rozmową. W końcu nie wiedziała o której mogą się spodziewać kobiety. A chciała by Matthew był na siłach. Zmęczona nie wiedziała nawet jak bardzo ten jest w złym stanie. W końcu dla niej to tylko kaszel i gorączka. Nie znała się za dobrze. Mimo to widziała z obserwacji, że słabo mu się polepsza. O ile w ogóle można ująć to jako polepszenie się jego stanu z krytycznego na mniej krytyczny...No w każdym bądź razie nie podnosiła się gorączka nie było tak źle...a dwa kaszel nie wzmagał się wiec...no może nie było tak strasznie? Mere tylko odczekała aż mężczyzna przyśnie, przekonana że śpi gdy słońce wstawało postanowiła przynieść coś do jedzenia i picia. Ona sama nie miała apetytu. Czuła się gorzej niż wczoraj, ale nie chciała tego dać po sobie poznać. Dla tego specjalnie odczekała nieco dłużej by w razie czego nie podpadło, gdyby Matthew się przebudził, albo co gorsza udawał, że śpi. Wniosła miskę zupy i pieczywo, oraz kubek wody i ciepłego mleka dla mężczyzny by po chwili ustawić to wszystko na stoliku.
- Śpi Pan jeszcze?
Zapytała nieco ciszej, by w razie czego go nie budzić.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 17


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach