Gospoda Dundee

Gospoda Dundee

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gospoda Dundee

Pisanie by Vampire Kingdom on 07/02/18, 11:05 pm

Gospoda Dundee

Budynek znajdujący się na przeciwko apteki. Wita gości dużym szyldem i wymalowaną gwiazdą. Jedna z najstarszych, która zachowała dawnych klimat starych czasów, dodając elementy obecnej mody, odświeżając wnętrze. Oznacza to, że mieszane są style dekoracyjne pomieszczenia.
Szeroka lada a za nią barman i obsługa budynku. Barek i kuchnia. Wielka sala prezentuje w sobie kilka długich ław z ławkami. Gdzieniegdzie wprowadzono także odosobnione stoliki dla dwóch i czterech osób, kwadratowe.
Na tyłach gospody, oraz na piętrze jest możliwość wynajmu pokoju dla podróżnych. Okna pokoi noclegowych kierowane są na tylny ogród posiadłości.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/02/18, 12:06 pm

Weszła do gospody tuż przed Matthew by po chwili skierować się prosto do pokoju, z którego ledwo chwilę temu wyszła. Otworzyła drzwi wchodząc do środka.
- Bardzo...była zła?
Zapytała cicho siadając na łóżku po czym spojrzała na mężczyznę z uśmiechem na ustach.
- Będę musiała jutro zacząć szukać ojca. Nie chciałabym zawierzać wszystkiego nieznajomej. Mimo,
że pomogła to jednak...to bogata kobieta. Nie ufam takim. Mama zawsze mówiła, że mam liczyć tylko na siebie. Więc lepiej może jak coś ruszę sama? Dzisiaj nie, jestem strasznie zmęczona ale jutro. Jutro zacznę dalej szukać.

Zaczęła cicho, ni to do siebie, ni to do niego.
- Mam nadzieję, że nie zostawi Ciebie na lodzie i dotrzyma słowa...z tą pracą.
Dodała nie wiedząc co ze sobą zrobić. Dawno nie przebywała w zamkniętym pomieszczeniu z łóżkiem. Rok...rok czasu spędzony na ulicy w spartańskich warunkach sprawiły, że nie wiedziała jak ma się zachować.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 08/02/18, 12:22 pm

Wszedł za Mere do pokoju i zamknął za sobą drzwi, kierując się do stolika, na którym postawił dwie torebki z lekami. Jedna zawierała lekarstwa dla niego, zaś druga posiadała bandaże, maści i inne opatrunki na jej rany.
- Nie. Nie była zła.
Odpowiedział na pytanie nastolatce i spojrzał na nią z lekkim uśmiechem. Mimo tego, że teraz jakoś o Annie myśleć nie potrafił przestać. To pożegnanie przy gospodzie nie było chyba takie jakby sam sobie wyobrażał.
Przeglądając swoje lekarstwa, słyszał Mere co mówiła na temat swojej chęci szukania ojca. Rozumiał, że jej na tym zależało. Ale nie mógł na razie pozwolić na to, by nastolatka opuszczała tak szybko gospodę, póki nie wróci Anna z informacjami o jej ojcu.
Zostawił leki i podszedł do swojego łóżka i usiadł na nim będąc na przeciwko z Mere.
- Ja bym Cię prosił abyś na co najmniej dwa, trzy dni odpuściła. Powiedziałem Ci, że pomogę szukać. Ale teraz mam prośbę taką, byśmy skupili się na sobie i doprowadzili zdrowie do porządku. Pokój mamy opłacony na dwa dni. Anna przyjedzie do nas wieczorem by zobaczyć jak się czuję. Teraz i tak Ci nie pomogę, ale Twoja pomoc będzie mi potrzebna, jeżeli mam szybko wyzdrowieć. Mogę na Ciebie liczyć? Wierzę też, że Anna nie zostawi mnie na lodzie z pracą. Za dużo nam pomogła dzisiaj, by o tym zapomnieć. To ja raczej nie powinienem jej zawieźć.
W przeciwnym wypadku nie skończyłoby się to dobrze dla niego. Teraz jednak nie chciał o tym myśleć. Z uśmiechem na twarzy i nawet zmęczeniem czekał na słowa dziewczyny że spełni jego prośbę. Ma przecież kogoś, kto się nią tymczasowo zaopiekuje. A inaczej też mogą nawet udawać ojca i córkę, co trzeba przyznać, parę razy udało się nabrać mieszkańców.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/02/18, 12:37 pm

Odetchnęła z ulgą. Nie chciała by kobieta mimo, że tyle pomogła była na nią zła. W końcu starała się jak mogła by im pomóc. Jednak nie spodziewała się tego, że ta naskoczy na nią...po części słusznie, jednak uraz Mere do kobiet wysoko sytuowanych był dla niej nie do zniesienia. Nie potrafiła wybaczyć tego co się stało jej samej. Nie dla tego, że ukradła a dla tego że podniosła stary chleb i za to dostała baty. Gdyby dostała za kradzież...nie miałaby urazu, ale to....tego nie mogła zapomnieć. Nie potrafiła czując nadal obolałe plecy.
- Dwa...trzy dni...no dobrze dla Ciebie to zrobię. Zostanę by Ci pomóc.
Obiecała zgadzając się z tym, w końcu pomógł jej więc i ona mu pomoże.
- Mi nic nie jest, kilka dni i mi przejdzie. Tyle leków zapisała Ci ta lekarka?
Zapytała zaskoczona bo nie spodziewała się, że aż dwie torby leków Matthew będzie potrzebował. Nie spodziewała się tego, że ten poprosił o leki dla niej jednak też. Sądziła, że zrezygnuje.. Albo po prostu będzie tylko jakaś maść i bandaż dwie rzeczy nie zajmują przecież tyle miejsca.
- Ty jej na pewno nie zawiedziesz. Znam się na ludziach, nie jesteś zły. Ona...ona też nie, ale...wystraszyłam się wtedy...sam rozumiesz prawda? Rozumiesz?
Zapytała jakby chciała się upewnić, że ją rozumie doskonale.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 08/02/18, 12:53 pm

Anna nie była zła, ale raczej wydawała się być zasmucona taką informacją. Mimo wszystko, zrozumiała jego słowa, które nie powiedział wprost ale dyplomatycznie i delikatnie. Nie mogli jednak nadużywać jej całego dnia, więc resztę musieli zdziałać sami. Pokazać jej, że pomoc jaką im udzieliła, została doceniona i korzystają z niej. Mere mogła mieć o niebo lepiej, jeżeli potwierdzą się przypuszczenia Anny iż zna jej ojca, ta szybko odnajdzie dom i lepsze warunki? Ale on? Pewnie pozostanie na tym co ma i jedynie będzie pracować u Anny.
Ucieszył się, kiedy Mere zgodziła się go posłuchać i odpuścić sobie szukanie ojca na kilka dni. By jej pomógł, gdyby nie był chory.
- Mere. Nie okłamuj mnie.
Tutaj już jego spojrzenie było dość poważne. Widział jej plecy i nie odpuści, póki nie opatrzy jej ich porządnie.
- Jedna torba z lekami jest moja, druga Twoja. Są tam bandaże, gazy i maści. Pewnie coś na odkażanie.
Odpowiedział na temat leków. Możliwe że dostał ich trochę więcej, ale przynajmniej działać coś powinny i go wyleczyć z dość poważnej na te czasy choroby.
Kolejne jej słowa były bardzo miłe, że w niego wierzyła. Co w odpowiedzi z uśmiechem skinął głową w potwierdzeniu.
- Rozumiem.
Wiedział co miała namyśli. Ale też sprzeczać się z wiedzą na temat ludzkich charakterów na razie nie chciał.
- Jeszcze jedna prośba, a raczej chcę byś mi coś obiecała.
Przeszedł już do dość poważnego tonu.
- Nie kradnij więcej.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/02/18, 01:04 pm

Westchnęła pod nosem i skinęła głową. No co począć, widział jej plecy więc wiedział doskonale co czuła i jak się czuła. Chociaż większość czasu starała się wytrzymać ból, to teraz on się nasilał nie tylko dla tego, że rany się pootwierały, ale dla tego że była zmęczona i wycieńczona. Ukrywanie bólu nie było proste, a przebywanie w towarzystwie mężczyzny, który opiekował się nią było jeszcze trudniejsze.
- Aż tyle...wystarczyłoby tylko trochę...ale dobrze. Dziękuję.
Dodała nieco niepewnie. Spojrzała na mężczyznę i skinęła głową gdy jego ton się zmienił.
- Nie będę, jeśli to nie będzie potrzebne. Jednak jeśli nasza sytuacja nie zmieni się...nie będę miała innego wyjścia. Wiem czym to grozi...
Odparła jakby chciała właśnie przekonać go, że zdaje sobie sprawę z tego co może ją spotkać jeszcze gorszego od batów. Uśmiechnęła się lekko i nieco niepewnie do mężczyzny.
- Więc...co przez ten czas będziemy robić?
Zapytała nie wiedząc co ze sobą począć. Na ulicy wiedziała co robić, a tutaj...tutaj była totalnie przerażona i niepewna.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 08/02/18, 01:16 pm

Skoro temat z jej plecami jest zamknięty, że nie będzie go okłamywać, będzie mógł przejść później do czynów. Wszystko jednak po kolei.
- Mere, Twoje bandaże będzie trzeba zmieniać codziennie by uniknąć zakażenia. Rany muszą się dobrze zagoić.
Dodał jeszcze, jako że stwierdziła iż tyle nie potrzebuje. Potrzebowała. A nawet może i najdą się leki przeciwbólowe jakieś, co by uśnieżyło jej ból pleców. Sam sen pod ciepłą kołdrą coś również pomoże.
- Nie będzie potrzebne. Jeżeli dostanę pracę, będziemy mieć z czego żyć, jeśli do tego czasu nie odnajdzie się Twój tata. Będziesz pod moją opieką, dobrze?
Innego rozwiązania się nie widział, jak przygarnąć ją tymczasowo i zarabiać nie tylko na siebie ale i na nią. Byleby wstępnie mieli z czego żyć. Nie chciał by dopuszczała się kradzieży.
- Pomyśl tez o tym, co będzie jeżeli Twój ojciec dowie się, że ma córkę złodziejkę. Chyba lepiej tego uniknąć, prawda?
W najgorszym chyba dla niej przypadku mogło być spotkanie ojca podczas swojej kradzieży. Wtedy jakby się poczuła? Tego Matt nie wiedział, ale chciał naprostować jej myślenie na inny tor. Rozumiał, że bywają ostateczności, ale kiedy wyciągnięto do nich pomocą dłoń, wolał się jej trzymać i mieć nadzieję, że dane będzie mu żyć lepiej niż do tej pory.
- Pierwsze co zrobimy, to musimy się porządnie wykąpać. A jako że nie mamy ubrań na zmianę, będziemy musieli w tych chodzić. Anna mówiła, że mamy się gospodarza pytać jeżeli czegoś będziemy  potrzebować. Choćby posiłku.
Skoro Mere nie wiedziała co ma robić, Matt wiedział jaką powinni obrać kolejność. Doprowadzić pierw siebie do czystości. Zapewne będą tutaj pomieszczenia przeznaczone na kąpiel lub porządne obmycie ciała. Domyślał się jednak, pleców Mere to raczej nie ruszy. Ale musiała się umyć. Brudnej spać nie pozwoli.
No i jak na złość, znów poczuł ból w płucach i dopadł go kaszel. Odwrócił głowę i zakrył usta dłonią, by odkaszlnąć to, co mu w płucach siedzi. Aż zmarszczył brwi. Trochę trwało, ale w końcu przeszło. Z ust, dłoń przesunął na klatkę piersiową jakby chciał tym sposobem pomóc sobie i bólowi w danym miejscu.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/02/18, 01:28 pm

Skrzywiła się nieco, nie bardzo miała chęci na bandażowanie. No ale nie miała wyjścia jak tylko posłuchać mężczyzny. Na jego słowa o bandażach skinęła głowa, chociaż nie do końca była pewna co potem i jak. Na jego propozycję skinęła głową z zadowoleniem. To było jeszcze w miarę rozsądne wyjście. Więc czemu by nie?
- No dobrze, w takim razie niech tak będzie. Gdyby dowiedział się...pewnie byłby zły. Ale może gdyby wiedział jak ciężko się żyje na ulicy...może nie byłoby tak źle? Prawdę mówiąc nie kradłam od początku. Najpierw szukałam pieczywa czy innych rzeczy jadalnych, które zostały wyrzucone. Jak się udawało to miałam pieczywo, jak nie to musiałam kraść by przetrwać. A potem...znalazłam ten chleb,
podniosłam go i chciałam znaleźć. Kobieta, która mnie widziała stwierdziła, że go ukradłam i zabrała mnie do swojej posiadłości a potem...

Urwała bo doskonale wiedział co potem było. Mógł się jedynie zastanawiać czemu nie wezwano władz...widocznie kobieta wiedziała doskonale co robi. Jednak czemu? Tego nie wiedziała. Spojrzała na Matthew i uśmiechnęła się lekko. Kąpiel...no tak, nie będzie tak źle. Do czasu, aż nie poczuje wody na chorych plecach. Na samą myśl o tym skrzywiła się nieco.
- Damy radę. Zanim wróciłeś udało mi się dostać od gospodarza igłę i nici, zszyłam sobie suknię na plecach więc nie jest źle. Jeśli masz coś do zszycia to mogę to zrobić. Nie oddałam jeszcze nici i igieł.
Dodała z uśmiechem. Widząc, że tego nagle kaszel zaczął męczyć poderwała się do niego zaniepokojona.
- Wszystko dobrze?
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 08/02/18, 02:32 pm

Jeżeli by się nie zgodziła na bandażowanie, rany mogą mieć nadal styczność z warunkami otoczenia i istniałoby ryzyko zakażenia. W dodatku nie mieli ubrań na zmianie, zatem czysty chociaż bandaż uchroni przed brudem nawet odzieży.
Nie prosił ją o tłumaczenie się, czemu kradła i jak często. Był świadkiem jednego nieprzyjemnego incydentu, który mógł zagrozić mu wolnością. Panoszące się kobiety pewnie by mu nie odpuściły takiej towarzyszki i obu chciałyby postawić przed sądem. Na szczęście uniknęli tej nieprzyjemności. Nie skomentował słów Mere, ponieważ raz mu już tę historię opowiedziała. Zakończenie znał dobrze. Efekty tego widać po niej.
- Tak...
Odpowiedział na ostatnie jej pytanie, kiedy kaszel dał mu spokój, ale teraz musiał uspokoić swoje obolałe płuca. Nie powie jej że jest doskonale dobrze. Nie kłamał jak ona. Wiedział że po nim widać co innego. Odpowiedź z kolei dotyczyła kaszlu. Że dał mu na razie spokój.
- Do zszywania zdaje mi się, że nic nie mam... Nie pogniewam się, gdybyś znalazła jakąś dziurę i ją zreperowała.
Uśmiechnął się do niej lekko. Nie przypominał sobie, by gdzieś zahaczył. Ale możliwe, że noszony ciągle ten sam sweter mógł się gdzieś przetrzeć. Nie odczuwając żadnego przeciągu w swojej odzieży, oraz dziur w kieszeniach, nie sądził by było to potrzebne.
- Chcesz iść popytać się o łazienkę, czy ja mam to zrobić?
Zapytał dziewczynę, masując w między czasie klatkę piersiową.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/02/18, 02:40 pm

Uśmiechnęła się lekko i skinęła głową. Skoro wszystko było dobrze z nim to nie musiała się przejmować, jednak jej zachowanie mówiło znacznie co innego o czym wiedzieli oboje. Mimo, że nie pokazywała tego bezpośrednio w tej chwili to jednak się nadal martwiła o swego wybawce. Spojrzeniem przeszła po jego płaszczu i skinęła głową.
- Na pewno coś znajdę. Jeśli chcesz możesz iść pierwszy. A ja w tym czasie zszyję chociaż Twój płaszcz a potem sweter. Może coś się znajdzie.
Uśmiechnęła się delikatnie i spojrzała na niego dając mu jednocześnie szansę by mógł się ogarnąć pierwszy i spokojnie się umyć nie martwiąc się o nic więcej. Wystarczająco mieli problemów na głowie. A obawiała się, że to pewnie nie koniec.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 08/02/18, 08:51 pm

Skoro chciała oddać mu swoją kolejkę, zgodził się. Wstał i zanim zdjął płaszcz, wyjął z niego chleb i położył na stoliku. Zdjął płaszcz i podał Mere, skoro chciała sprawdzić i zaszyć dziury jeżeli takowe znajdzie. Pewnie gdzieś coś mogło się zetrzeć a on nie zwrócił uwagi. W dodatku długi był do kolan.
Reszty na razie nie zdejmował, choć bez płaszcza już inaczej wyglądał. Sam sweter, spodnie i obuwie. Co jednak było widać, że też były wychodzone od kilku dni.
- To zostań tutaj, a ja pójdę znaleźć pomieszczenie do umycia się.
Posłał dziewczynie uśmiech i wyszedł z pokoju, zmierzając do gospodarza, by zapytać o miejsce do wykąpania się. Mężczyzna z miłą chęcią, o dziwo wskazał mu pomieszczenie oraz zapodał wszystko co do tego potrzebne. Nawet ręczniki. Cenił sobie czystość, więc widząc Matta w takim stanie, nie zawahał się mu owe miejsce wskazać.
Podziękowawszy, Langdon wziął kąpiel i to porządną. W miarę możliwości nawet przeprał także swoją bieliznę. Ta co prawda szybciej wyschnie, niżeli jego sweter czy spodnie. Odświeżony z owiniętym w pasie ręczniki i rzeczach w rękach, wrócił do pokoju. Może nie fortunnie było paradować w takim stanie przed nastolatką, ale wyjścia nie miał. I tak starał się zakryć większość swojego ciała.
- Wróciłem.
Oznajmił, zamykając drzwi za sobą. Bokserki jak i skarpety rozwiesił na oparciu krzesła. Sweter i spodnie złożone położył na siedlisku. Buty przy łóżku pozostawił. Mając jeden czysty ręcznik, wręczył go Mere.
Matthew porządnie obmyty wyglądał jakby jaśniej, czyściej. Można było nawet podziwiać nie tylko czystość jego ciała ale i budowę. Jego włosy, mimo iż mokre, to jednak też odżywione lepiej się prezentowały. Jakby cały brud z nich została zmyty jak i jego ciała.
- Twoja kolej. Wystarczy że wyjdziesz z pokoju i skręcisz w prawo do samego końca. Będziesz miała rozstąpienie korytarza. Po lewej jest męska łaźnia, po prawej damska.
Rzekł z uśmiechem, czekając aż odbierze ręcznik i uda się doprowadzić siebie do porządku. Matt jednak mógłby przyznać, że dawno nie czuł się tak dobrze po porządnej kąpieli.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 09/02/18, 10:48 am

Gdy Matthew poszedł szukać pomieszczenia do mycia Mere w tym czasie wzięła się za zszywanie jego płaszcza. Musiała przyznać też, że bez płaszcza też wyglądał całkiem nieźle. Uśmiechnęła się lekko do siebie gdy zszywała jego płaszcz. Nawet nie wiedziała ile miał dziur, co zszyła znajdywała kolejne. Nie było ich dużo, ale ze trzy na pewno zszyła. Uśmiechnęła się lekko, że mogła chociaż w czymś pomóc. Gdy nagle drzwi się otworzyły Mere spłonęła rumieńcem, ale wiedziała doskonale, że nie mieli w co się ubrać, a jakoś musieli przetrwać i dosuszyć mokre odzienie. Dla tego gdy tylko Matthew wręczył jej ręcznik wyszła kierując się w miejsce jakie jej wskazał. Nie musiała błądzić, dokładny kierunek jaki wskazał nie był problemem do odnalezienia. Dla tego po dłuższej chwili na tyle na ile była w stanie się umyć wróciła do pomieszczenia. Jej rude kosmyki teraz odzyskały kolor i były o wiele czyściejsze niż jeszcze chwilę temu. Do tego brud z jej policzków również zniknął przez co mógł ujrzeć jej prawdziwą czystą i śliczną twarzyczkę. Owinięta również ręcznikiem z mokrymi włosami, które opadły luźno na przewiniętym ręczniku. Rany na plecach były o wiele gorsze niż mógł się spodziewać. Kilka z nich, te które były zakryte przez suknię były już zaognione, to właśnie one najwięcej bólu sprawiały dziewczynie. Mimo to trzymała się dzielenie nie poddając się bólowi. Rozwiesiła bieliznę tak jak Matthew by przeschła.
- O wiele lepiej.
Przyznała z ulgą i usiadła na łóżku zerkając na Matthew.
- Zszyłam Ci kilka dziur w płaszczu. Nie były wielkie, ale jeszcze kilka dni i by się przetarły jeszcze bardziej.
Dodała z uśmiechem na ustach.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 09/02/18, 11:55 am

Nic dziwnego, ze odbierając ręcznik od razu wyleciała z pokoju by poszukać łazienki, według jego instrukcji. Nawet dostrzegł jej rumieńce. Nic jednak nie mówił. Widząc, że jego płaszcz leżał już na jego łóżku, domyślił się że nastolatka przejrzała go i gdzie co było do zszycia, to uczyniła to.
Następne do zrobił, to przygotował sobie łóżko. Znalazł tym samym koc, którym się owinął.
Swoje leki położył na szafce nocnej, po czym zajął się przygotowaniem bandaży dla Mere i przeczytał użytkowanie maści jak wody odkażającej. Cokolwiek tam było zakupione przez Annę.
Kiedy Mere wróciła, spojrzał na nią z uśmiechem. Normalnie musiał przyznać, że ładna z niej dziewczyna. A kolor włosów miała jeszcze piękniejszy niż pokryty warstwą tłuszczu i brudu. Od razu Mere pojaśniała mu w oczach. Nie ma jednak co ukrywać, że jej plecy rzuciły mu się w oczy.
- Dziękuję.
Odpowiedział w sprawie jego płaszcza. Wziął tym samym maść i wodę odkażającą, siadając obok Mere.
- Odkryj w pełni plecy. Opatrzę Ci je choć uprzedzam, będzie szczypało i to mocno. Wytrzymasz?
Uprzedził i jednocześnie poprosił, chcąc jej teraz pomóc, by nie musiała się męczyć, a dzięki temu oboje będą spokojniejsi, kiedy dziewczyna będzie miała opatrzone rany. Jeżeli go posłuchała i wykonała jego prośbę, pierwsze co zaczął robić to przemywać jej plecy wodą odkażającą. Żeby jednak lek lepiej zadziałał, poprosił by się lekko pochyliła. Jak tylko woda odkażająca by wsiąkła, odczekałby chwilę i nałożył jej delikatnie maść.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 09/02/18, 12:05 pm

Uśmiechnęła się delikatnie i skinęła głową. Nie zrobiła nic wielkiego kilka dziur to nic wielkiego. Na jego prośbę nieco niepewnie ale posłusznie zsunęła z pleców ręcznik. Skinęła głową na znak, że zrozumiała. Czy się zgadzała...raczej nie miała nic do gadania. Musiał to zrobić by wszelkie zakażenie jakie mogło się wedrzeć nie rozprzestrzeniało się bardziej. Musiała wytrwać czy tego chciała czy nie.
Gdy w pierwszej chwili polał jej plecy wodą odkażającą krzyknęła nie spodziewając się takiego pieczenia. Ale Zaraz potem zacisnęła zęby, zaciskając jednocześnie dłonie na ręczniku by wytrzymać ból. Dopiero na końcu odetchnęła cicho z ulgą.
- Dziękuję.
Odezwała się z ulgą i spojrzała na Matthew zasłaniając się ręcznikiem musiała czekać aż jej bielizna wyschnie.
- Dzisiaj wieczorem przyjdzie czy jutro?
Zapytała nagle mając na myśli Annę. Chciała jej jakoś podziękować.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 09/02/18, 12:17 pm

Nie dał jej jeszcze w pełni się owinąć ręcznikiem, bowiem jeszcze nie skończył. Sugerując się instrukcjami na opakowaniach, wiedział mniej więcej co i jak użyć. Gdy jej rany posmarował, na tych najbardziej podrażnionych miejscach, przyłożył gazę a następnie, zaczął owijać ciało Mere bandażem, aby gazy się nie zsunęły. Przyspieszy to gojenie się ran. Pewność jednak mogli mieć, że zakażenie się już nie dostanie.
- Zrobione. Mam nadzieję, że za mocno nie ścisnąłem?
Zapytał, chcąc mieć pewność, że nie zrobił tego za mocno, ale gdyby tak było, miała mu mówić. Wtedy też wyciągnął jej koc i narzucił na jej plecy.
- Jutro. Spieszyła się, bo miała coś do załatwienia. A wystarczająco czasu przecież straciła zajmując się nami.
Odpowiedział, posprzątawszy wszystkie leki z jej łóżka, odkładając na jej szafkę nocną. Wtem przesiadł się na swoje łóżko i spojrzał na leki.
- Jak chcesz, możesz spojrzeć na mój sweter i spodnie, czy nie mają dziur.
Dał jej zadanie, jeżeli nie wiedziała co dalej ze sobą zrobić. A zajęcie dzięki temu będzie miała. On w tym czasie zajął się czytaniem etykietek leków jakie zostały mu przepisane. By wiedzieć, co wziąć teraz z do później. Na pewno miał tabletki, tyle że będzie potrzebować wody aby je przełknąć.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 10/02/18, 10:41 am

Skinęła głową w milczeniu. Nie ścisnął jej mocno, ale nie miała sił odpowiedzieć, niby opatrywanie ran nie było niczym ciężkim, ale Mere odczuła to tak bardzo, że zaciskała pięści z bólu. Dopiero gdy skończył mogła poczuć ulgę, że nic już nie drażni i nie szczypie. Poczuła ulgę i spojrzała kątem oka na Matthew okrywając się bardziej kocem, jaki jej nałożył.
- Dziękuje.
Odezwała się po chwili zerkając na niego z uśmiechem wypełnionym bólem.
- Zerknę, jak tylko przestanie boleć.
Odpowiedziała bojąc się na razie nawet ruszyć z miejsca.
- Mam nadzieję, że jak wróci jutro...że chociaż coś powie o ojcu.
Wydusiła cicho z siebie czując się coraz bardziej bezradna. Nie miała sił by coś zdziałać w takim stanie w jakim była, wiedziała to doskonale. Mało tego, gdyby nie pomoc kobiety ona sama nie byłaby w stanie po kilku dniach normalnie funkcjonować.
- Jak...jak przyjdzie przyznam się jej, że te leki to dla mnie były. Chyba powinnam to zrobić prawda?
Spojrzała niepewnie na mężczyznę.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 11/02/18, 12:02 am

Czyli jednak ją bolało. Nic dziwnego, kiedy przemywał jej rany, krzyknęła. Musiał jednak to zrobić, inaczej nie zagoiłyby się szybko i pozostawiły po sobie paskudne blizny, doprowadzając jednocześnie do zakażenia organizmu. Teraz mogli temu zapobiec, i niestety Mere będzie musiała teraz pomęczyć się z tym jeszcze parę dni.
- Miejmy taką nadzieję.
Odpowiedział z lekkim uśmiechem, chcąc tym samym dać jej trochę nadziei, że tak się stanie. To nic, że wiedział na ten temat nieco więcej. Ale nie mógł jej tego powiedzieć. Anna tylko miała podejrzenia. A póki się tego nie upewni, nie będzie wiedziała na czym stoi i czy się nie pomyliła.
- Byłoby jej bardzo miło, że docenisz jej pomoc. Nie skreślaj każdej kobiety ze względu na to, co przeszłaś. Tutaj masz zupełnie inny przykład ze strony Anny. Mogła nas zostawić, a mimo to, pomogła. Ja jestem jej za to bardzo wdzięczny.
Dodał jej swoimi słowami tej brakującej pewności siebie. Najwyraźniej potrzebowała kogoś dorosłego przy sobie, by ktoś jej pomógł poradzić i tym samym wskazać lepszą drogę do lepszego życia.
- Połóż się i spróbuj zasnąć. Nie będzie tak bolało a sen dobrze Ci zrobi. Wezmę leki i też się położę. W sumie to nawet powinien to zrobić.
Jej doradził, lecz siebie trochę skarcił. Lecz przeczytał opakowania leków i zażył pierw syrop. Zaciągając z butelki łyka. Łyżeczki nie mieli, więc musiał sobie jakoś poradzić. Pozostawała kwestia załatwienia wody, ponieważ leków na sucho nie przełknie. Więc wstał i podszedł do swoich ubrań, by założyć na siebie spodnie i sweter. Mając jeszcze ręcznik owinięty w pasie, ubrał spodnie, by dziewczyna nie musiała oglądać jego tyłka. Wtedy dopiero zdjął ręcznik i założył sweter.
- Zaraz wrócę.
Powiedział i wyszedł, chcąc poprosić gospodarza o wodę dla nich do picia jak i ciepły posiłek. Przyjęto jego zamówienie, więc poczekał na jego odbiór. Zatem nie było trochę czasu, aż wrócił z tacą, na której były dwa talerze z gorącą zupą i ciepłym mlekiem. Kelnerka tej gospody pomogła przynieść mu dzbanek z wodą i dwie szklanki. Podziękował jej a ta wyszła zostawiając ich samych. Jeżeli Mere jeszcze nie spała, postawił na jej szafce nocnej zupę i ciepłe mleko.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 14/02/18, 05:51 pm

Skinęła głową na jej słowa. Owszem, miała zamiar jednak przyznać się do wszystkiego kobiecie. Skoro wykupiła leki dla niej, nie pytając o nic. A mało tego, Metthew powiedział, że to dla niego to nie miała wyjścia.
- Zrobię to jak tylko się pojawi..o ile się pojawi.
Nadal nie była do końca pewna tego wszystkiego. Wzięła wdech i cicho westchnęła.
- No dobrze...spróbuję zasnąć.
Zgodziła się i położyła na boku. Na jego słowa, odnośnie tego że za moment wróci skinęła głową. Nie musiała długo czekać, bo po chwili wrócił. Widząc zupę i mleko uśmiechnęła się promiennie.
- Dziękuję.
Odezwała się podnosząc się do jedzenia.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 14/02/18, 09:08 pm

W odpowiedzi na jej słowa, uśmiechnął się ciepło, po czym wyszedł by kilka rzeczy załatwić. Stwierdził, że póki jeszcze nie leży w łóżku, mógłby zająć się Mere i przyniesieniem posiłku dla ich obojga. Szybko nie wrócił, ale po kilku minutach. Dzięki czemu udało mu się więcej załatwić niż by przypuszczał. Co było, bardzo miłe.
Wracając i stawiając jedzenie na szafce przy łóżku Mere, zauważył, że dziewczyna jeszcze nie spała.
- Jedz póki ciepłe. Potem się prześpij tyle ile potrzebujesz.
Polecił i sam zaraz usiadł przy stole, by zjeść swoją porcję. Korzystając także z chleba, jaki miał przy sobie. Kawałek także podał dziewczynie, by mogła sobie umoczyć w zupie, jeżeli chciała. Chyba pierwszy raz od długiego czasu, jadł coś tak dobrego i ciepłego. Do tego jedzenia podchodził z sentymentem. Jadł w spokoju, jakby chciał na długo smak zapamiętać. Nie miał pojęcia co przyniosą kolejne dni, kiedy ich pobyt w tym miejscu się zakończy. Czy będą mieli przedłużony czy trafią gdzie indziej? Nie było co prawda przyjemne, trafić na ulicę ponownie. Ale obiecał sobie, że jak tylko wyzdrowieje, od razu podejmie jakiejkolwiek pracy. Musi odpracować to, ile na nich wyłożyła Anna.
Gdyby jednak Mere chciała pomocy przy jedzeniu, mogła powiedzieć. Matt chętnie mógłby jej pomóc.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 14/02/18, 09:17 pm

Dziewczyna nie ważne jak obolała, nie miała odwagi prosić o pomoc. Co zauważyć już powinien od pewnego czasu. Nie potrafiła prosić, ona albo dążyła do celu, albo się poddawała. Tym razem jednak nie było nic innego jak dążenie do celu. Mimo bólu, uniosła się i zjadła kilka łyżek jak jej polecił mężczyzna. Przyjemne ciepło rozlało się po jej wnętrzu i ciele sprawiając, że poczuła się o niebo lepiej. W mgnieniu oka zjadła zupę i wypiła mleko by po posiłku położyć się na boku, okryć na tyle na ile była w stanie czyli do pach i tak wtulona w róg pościeli zasnęła. Nie musiała przejmować się tym co będzie lada chwila, nie musiała się martwić czy rano gdy się obudzi, nie poczuje zimna i wilgoci. Była pod dachem, w miejscu gdzie miała ciepło i sucho. Miejscu gdzie nie musiała się jak na razie martwić, czy nie zostanie na lodzie. Matthew obiecał jej, że zaopiekuje się nią, do czasu aż jej ojciec się nie odnajdzie, ale ona nie potrafiła tak. Oznaka bezradności to oznaka słabości, tak miała wpojone od kiedy znalazła się na ulicy.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 16/02/18, 09:12 pm

Widział jak próbowała sobie sama radzić ze zjedzeniem zupy, lecz nie podchodził do niej by na siłę pomagać. Gdyby nie była wstanie utrzymać miski, wtedy by podszedł. Jak na razie, dała radę zjeść zawartość talerza i wypić mleko do pełna. Uśmiechnął się na ten widok, ciesząc ze jej smakowało. Sam z kolei zjadł swoją porcję i wypił mleko. Pozbierał naczynia i na tacy odniósł do kuchni. Wrócił do pokoju i zamknął drzwi od środka, by nikt im nie przeszkadzał. Bowiem i on zamierzał udać się do łózka i przespać. Potrzebował tego. Wziął leki i popił wodą. Zdjął z siebie sweter i spodnie, po czym nago wlazł pod kołdrę, kocem dodatkowo nakrywając się. Wtulony do poduszki, poczuł się znacznie lepiej, kiedy jego ciało mogło w końcu odpocząć. Ciepło jakie płynęło w nim po spożyciu ciepłego posiłku jak i leżenia pod kołdrą, sprawiło że jego organizm się zaczął rozgrzewać. Tak dawno nie odczuwał tego przyjemnego i błogiego ciepła, a nawet bezpieczeństwa, że nie spał już pod gołym niebem czy dachem jakiejś szopy. Spał w normalnym pokoju, to nic że wynajmowanym. Miał szansę wrócić do zdrowia w takich warunkach. Nie ma co jednak ukrywać, że od czasu do czasu jego sen zakłócał kaszel.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 16/02/18, 09:40 pm

Musiała przyznać, że tak dobrze nie czuła się od bardzo dawna. Pełny brzuch, zero trosk. Czuła się spokojnie i pewnie. Chociaż wiedziała, że ten stan nie będzie trwał wiecznie, to jednak teraz chciała poddać się temu całą sobą. Rok czasu spędzony pod gołym niebem dla takiego dziecka jak Mere nie było prostym zadaniem, a nieodpowiednie miejsca dla niej nie były bezpiecznym przystankiem noclegowym, jednak nie miała wówczas wyjścia. Dzisiaj miała, spała wykąpana, świeża, pachnąca. Czując się i prezentując o niebo lepiej. Połatane odzienie przydadzą się na kolejne dni, dzięki sprawnym dłoniom dziewczyny. Dumna z siebie po części postanowiła położyć się nim wrócił Matthew. Ona w tym czasie czuła jak jej powieki zaczynają ciążyć. Pierwsza noc, którą mogła być spokojna. Jednak jej sen nie był spokojny. Spała nerwowo budząc się co rusz zlana potem i cała obolała. Usiadła na łóżku nie mogąc zasnąć. Dopiero po dłuższej chwili ułożyła się na brzuchu. Taka pozycja była dla niej mniej bolesna. Zasnęła głęboko pojękując jedynie przez sen z bólu, bądź po prostu coś się jej śniło.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 19/02/18, 11:18 pm

Może i obecnie jeszcze noc nie zapadła, ale dzięki dobremu i ciepłemu posiłkowi, mogli całe popołudnie odpocząć pod dachem w ciepłym pokoju. Oboje mogli się wygrzać a Matthew dodatkowo zadbać o swoje zdrowie. Ból w ranach na plecach Mere też mógł ją wykończyć. Jak zalecił, by położyła się spać, tak też uczyniła. Uśmiechnął się wtedy leżąc w swoim łóżku, po lekach jakie zażył. Również skorzystał z możliwości odpoczynku i oddał się objęciom wygodnej poduszki by zasnąć.
Sen miał spokojny. Leki które spożył zaczynały działać błogo, nie pozwalając by kaszel go męczył. Przynajmniej tyle było dobrego. Przebudził się dopiero po kilku długich godzinach, kiedy za oknem zaczynało robić się powoli szaro. Ja powitanie, kaszel przypomniał mu o sobie, więc musiał odkaszlnąć. Gdy mu przeszło, spojrzał w stronę drugiego łózka, jakby chciał się upewnić czy Mere jeszcze śpi, czy już się także przebudziła.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 20/02/18, 05:26 pm

Mere również długo spała, bardzo długo. Nawet gdy Matthew się przebudził nie zareagowała śpiąc niemal jak zabita. Przyjemne ciepło sprawiało, że dziewczyna nie miała zamiaru wyglądać zza pościeli. Niestety gdy w końcu i jej organizm się zregenerował na nowo dając jej nowe siły i chęci walki otworzyła powoli powieki zerkająca na sąsiednie łóżko i uśmiechnęła się lekko. W nocy zaledwie kilka razy układała się na łóżku tak by nie naruszyć ran by nie czuć bólu.
- Witaj.
Odezwała się z uśmiechem na ustach.
- Zaraz pójdę po coś do jedzenia.
Ziewnęła przeciągając się nieco.
- Przespaliśmy cały dzień...?
Uniosła się na łokciu zaskoczona.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 20/02/18, 11:39 pm

Odwrócił się w stronę Mere, słysząc jej powitanie. Takie popołudniowe.
- Witaj. Jak się czujesz?
Zapytał bardziej o jej plecy. W końcu bardzo ją bolały, kiedy opatrywał te paskudne rany i wydział w niej wymęczenie. Pewnie jeszcze trochę ją pobolewa, ale po kilku dniach już nie powinno.
Podniósł się do siadu, spoglądając po chwili na lampkę naftową, która stała na jego stoliku nocnym.
- Już zgłodniałaś? Szybko.
Uśmiechnął się na jej słowa. Ale dobrze byłoby coś zjeść. Tylko nie wiedział jeszcze czy teraz coś przełknie. Może za parę godzin. Jako posiłek kolacyjny.
- Najwyraźniej. Ale to dobrze. Szybciej się zregenerujemy i będziemy mogli wrócić do swoich postanowień.
Chciał tym samym podnieść ją na duchu, by sama zaczęła też o siebie dbać. Potrzebowali teraz tego. Wspólnego wsparcia i chęci powrócenia do zdrowia. Jemu zależało żyć normalnie jak obywatel miasta, a nie na ulicach. Zaś Mere pragnęła odnaleźć tatę. Może i wtedy poszłaby do szkoły? Dobrze by było, gdyby ukończyła edukację. Szkoda, by tak piękna dziewczyna jak ona, nie miała wykształcenia. A jako że włosy mu trochę przeschły, ukazywały czysty i jasny blond jego kręconych lekko kosmyków. Z kolei jej włosy, po niedużych wyschnięciu, również prezentowały się pięknie.
- Masz ładny kolor włosów.
Stwierdził z uśmiechem. A następnie, sięgnął do szuflady przy swojej szafce nocnej, by wyszukać pudełko z zapałkami. Kiedy znalazł, postanowił zapalić swoją lampkę nocną, zdejmując klosz i podpalając knot. Ustawił płomień i zamknął klosz. Teraz mieli nieco jaśniej w pomieszczeniu, kiedy zapadał powoli wieczór.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach