Gospoda Dundee - Page 3

Gospoda Dundee

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 04/04/18, 12:15 am

Nie wiedział, kiedy Mere się obudziła i wyszła po śniadanie dla niego jak i dla siebie. Leżał przykryty kołdrą, zmuszony znosić uroki swojej choroby. Męczyła go, co nie było przyjemne. Kaszel, temperatura i obolała klatka piersiowa.
Nie spał już od jakiegoś czasu, ale jedynie leżał czuwając z zamkniętymi oczami. Usłyszał jedynie otwieranie drzwi, stawianie czegoś na stole i kroki przemieszczającej się osoby. A kiedy zadała pytanie, uchylił zmęczone powieki.
- Nie. Nie śpię.
Odpowiedział jej i spojrzał nawet. Nie wiadomo jak teraz będzie z jego posiłkiem. Może coś skubnie, albo i nie. Na pewno wypiłby coś ciepłego. A mleko łagodzi wszelkie bóle wewnętrzne organizmu.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 04/04/18, 07:35 pm

Ucieszyła się, że jej opiekun jednak nie spał i był na tyle silny by spojrzeć na nią. Uśmiechnęła się mimo bólu pleców i podeszła do niego z miską zupy.
- Musisz coś zjeść i wypić coś ciepłego. Mam też wodę do leków.
Dodała zaraz siadając delikatnie na brzegu chcąc go nakarmić. W końcu widziała jaki był osłabiony, a ona nie była w takim strasznym stanie jak on. Musiała mu pomóc. Nie przejmowała się tym jak bardzo ona cierpi. Był obecnie ktoś, kto bardziej potrzebował opieki i wsparcia. To ją pocieszało.
- Dzisiaj Pana problemy się skończą...jeśli nie wystraszyłam Pani Anny to wieczorem powinna dołączyć do nas. Wtedy ruszę w poszukiwania ojca, a Pan będzie miał opiekę. Może nawet opłaci pokój na dłużej byś nie musiał się za bardzo męczyć przez chorobę i wypoczął tutaj? Chciałabym,by wszystko się poukładało. Jesteś dobrym człowiekiem.
Wyszeptała z uśmiechem i podała mu łyżkę zupy.
- Mam nadzieję, że będzie smakowało.
Dodała z uśmiechem na twarzy. Udawała, że wszystko z nią dobrze, że nic nie boli, że jest tak jak powinno być. Nie było a ból zaczynał jej tylko bardziej doskwierać.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 05/04/18, 11:21 pm

Skoro mówiła że musi, w taki wypadku poprawił się trochę na łóżku i podniósł się do siadu. Ciężko mu szło, ale dał radę. Choć nie był pewny, czy cokolwiek przełknie. Zupa bardzo dobrze i smakowicie pachniała. Chciałoby się ja zjeść, ale jego żołądek mówił swoje. Matt zmarszczył brwi, kiedy ponownie usłyszał jak Mere zwraca się do niego oficjalnie.
- Dlaczego zwracasz się do mnie oficjalnie?
Zapytał. Jakby chciał jej przypomnieć, jak ustalili między sobą, by omijać formy grzecznościowe. Sporo ich dzieliło wiekiem, ale kiedy byli sami, nie musiała się hamować. Mogła mówić do niego normalnie po imieniu.
- Nie ruszysz, póki Twoje plecy się nie zagoją. Bolą nadal?
Miło było z jej strony usłyszeć, że jest miłym człowiekiem. Ale ona w tej chwili była upartą oślicą. Wciąż i wciąż chciała szukać ojca, ale o siebie nie zamierzała zadbać. Jej udawanie, bardzo dobrze było widocznie dla niego.
Kiedy Mere go karmiła, spokojnie przyjmował porcje jakie podawała mu na łyżce. Całej jednak zupy nie zjadł, ale chociaż połowę.
- Więcej nie nie chcę.
Odmówił grzecznie, gestem dłoni nawet pokazując że ma dość. Najważniejsze, że coś zjadł. Pomimo swojego osłabionego organizmu.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 08/04/18, 09:33 am

Uśmiechnęła się delikatnie i przepraszająco. Cóż...zapomniała, tym bardziej że ostatni dzień był tak bardzo nabuzowany nowościami, że musiała jakoś wszystko ogarnąć. Do tego chwila rozmowy z gospodarzem.
- Wybacz, przyzwyczajenie. Ale już się poprawiam.
Zaśmiała się lekko podając mu zupę. Na jego słowa tylko skrzywiła się pod nosem. Przecież nie mogła siedzieć na tyłku. Westchnęła pod nosem jak zapytał o jej plecy.
- Nie, nie bolą. Jest lepiej...dużo lepiej.
Skłamała, bo nadal czuła ból, nadal czuła się fatalnie ale nie mogła się poddać osłabieniu jakie ją męczyło. Matthew potrzebował teraz jej wsparcia, jej pomocy. To nim musiała zająć się do powrotu Anny. Gdy kobieta wróci i tak zrobi po swojemu. Wówczas Matthew będzie miał opiekę, jeszcze pomówi z nią na ten temat ale sądziła, że powinno być już wszystko dobrze.
- Dobrze. Ważne, że chociaż trochę zjadłeś.
Zmieniła zaraz temat uśmiechając się pod nosem do Matthew. Odstawiła talerz starając się nie pokazać po sobie, jak bardzo źle się czuje. Musiała dać radę.
- A jak się Ty czujesz? Pomagają leki? Potrzebujesz czegoś może?
Zapytała zaraz gotowa spełnić jego prośbę.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 10/04/18, 12:51 am

W odpowiedzi na jej przeprosiny, uśmiechnął się słabo. Choroba robiła swoje i nie bardzo miał siły na wymuszenie u siebie większego i bardziej radosnego uśmiechu. Najważniejsze w tym, że był chociaż szczery. Mere potrafiła go momentami rozbawić swoim zachowaniem, jak na dużą dziewczynkę. Choć pytając ją o jej plecy, widział że nie była jakoś za bardzo zadowolona z faktu, że każe jej zostać tutaj, póki nie wyleczy się w pełni. Jakoś wyczuwał, że nie mówiła mu prawdy. Na razie nic nie odpowiedział na jej odpowiedź, ale pokazał sobą, że wolałby znać prawdę. Pozwolił się w tym momencie nakarmić na tyle, ile był wstanie w chwili obecnej zmieścić jego żołądek.
- Chwilowo bez zmian, ale leki dają ulgę.
Odpowiedział zgodnie z prawdą. A jeżeli chodziło o ostatnie pytanie.
- Pokaż mi swoje plecy.
Poprosił. Wciąż patrząc na nią już nieco poważniej. Chciał sprawdzić, jak bardzo bandaż się zabarwił na czerwono. Jeżeli mniej, albo nic to znaczy że było dobrze. Że rany się goją. Ale jeżeli był w większości przesiąknięty krwią, nie było dobrze. I będzie wymagało to ponownego przemycia pleców jak i zmiany opatrunku.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 13/04/18, 04:27 pm

No i co miała począć? Nie chciała zaprzątać mu swoją osobą głowy. Na szczęście był na tyle słaby, że nie mógł nic zrobić więc była po części spokojna. Spojrzała mu poważnie w oczy i uśmiechnęła się starając się brzmieć poważnie i wiarygodnie.
- Poradziłam sobie z opatrunkiem nim się przebudziłeś. Poszłam się umyć i zmieniłam opatrunek. Nie musisz się o mnie martwić. Ważne, byś Ty teraz doszedł do siebie. Ja o siebie zadbam nie obawiaj się o mnie.
Spojrzała na niego z powagą nie mając zamiaru zdejmować bandaża by ten zobaczył jej świeżo otwarte rany. Nie chciała by się nią przejmował. A niestety, ktoś musiał ogarnąć nie tylko jedzenie ale też nie mogła ciągle siedzieć nieruchomo czy leżeć tak by nie nadwyrężyć pleców. Do tego nie miała sił na zakładanie bandaża dla tego zdjęła go, a raczej zerwała by rany mogły oddychać. Cóż...trudno, nie miała innego wyjścia. Spojrzała na Matthew.
- Cieszę się, że leki pomagają. Może na dniach w końcu wstaniesz o własnych siłach.
Uśmiechnęła się promiennie.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 16/04/18, 09:36 pm

Nie było dobrze ze strony Mere, że go okłamywała. Mimo osłabienia, jakie spowodowała w nim choroba, chciał zobaczyć na plecach dziewczyny bandaż, czy nie przesiąkł za mocno. Dałby radę założyć jej nowy. Nawet lepiej by było, gdyby tego podjęła się druga osoba. Pewność, że zostanie dobrze zawiązany.
Słuchając Mere, nie wiedział czemu nie chciał wierzyć jej na słowa. Zapewniała go, żeby się nie martwił jej stanem. Nie potrafił. Musieli sobie radzić wzajemnie.
- A posmarowałaś rany maścią?
Zapytał z powagą. Chcąc co prawda usłyszeć od niej prawdę. Znając ją, zapewne znów powie kłamstwo. Na sprzeczanie się siły i tak nie miał. Mere zrobi co uważa. On już jej swoje powiedział i nawet usilnie przekonał by pozwoliła sobie pomóc.
Po chwili sięgnął po swoje leki by je zażyć, popijając niektóre szklanką wody.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 18/04/18, 01:09 pm

Uśmiechnęła się tylko na jego słowa i pokręciła przecząco głową.
- Nie, nie posmarowałam. Nie chciałam by ktoś oglądał moje plecy.
Przyznała spoglądając na Matthew. Powiedziała tym razem prawdę. Jednak nic dziwnego, w końcu wiedział Matthew jaka była, wiedziała też że od tak się nie podda i nie pokaże obcemu pleców.
Obserwowała jak popija leki. Gdy już wszystko wziął i zjadł. Mere wzięła naczynia i wyniosła je zaraz by po chwili wrócić do pokoju.
- Potrzebujesz jeszcze czegoś?
Zapytała spoglądając na mężczyznę z troską w oczach.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 23/04/18, 12:58 am

Matthew słysząc słowa Mere, patrzył na nią niezadowolony. Dziewczyna mogła ujrzeć w jego oczach nieco rozczarowania, że mu nie ufa, że nie prosi go o pomoc i że nie dba ona o siebie. Jak miał się o nią nie martwić? Martwił się. Nie chciał, by z jej ranami było gorzej. Dałby radę posmarować jej plecy jak i zmienić opatrunek. Albo chociaż to jedno a z bandażami, pomógłby jej tylko przesuwając go za plecami. Uścisnęłaby sobie go sama.
Po posiłku i lekach, położył się kiedy Mere pozabierała naczynia i opuściła pomieszczenie. Wtedy też pod jej nieobecność, dopadł go atak kaszlu, powodujący nadal ból w klatce piersiowej. Przeszło mu krótko przed tym, jak wróciła Mere.
- Nie.
Odpowiedział krótko, zamykając oczy. Niby mógł dawać wrażenie, że zamierza się zdrzemnąć, to tak naprawdę czuwał. Jakby chciał wiedzieć, czy Mere czegoś nie odwali. A niech tylko spróbuje opuścić gospodę.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 26/04/18, 11:36 am

Dziewczyna skinęła tylko głową okrywając mocniej schorowanego mężczyznę. Martwiła się o niego, o siebie nie miała powodu, obiecała mu, że poczeka. Przynajmniej na razie odczeka aż kobieta wróci jak obiecała. Dla Mere jednak nie do końca było to takie pewne. Usiadła przed stolikiem i siedziała wpatrując się bez celu przez okno. Musiała skupić się na czymś przyziemnym i totalnie jej obcym. Musiała. Inaczej jej plany ruszenia w poszukiwaniu ojca znów nabiorą większego rezonu i znów zacznie myśleć jaki krok zrobić by zacząć poszukiwania. Przyglądała się w milczeniu odpoczywającemu mężczyźnie i zastanawiała się co dalej robić. Nie opierała się, wiedząc że rany nie goją się jak powinny, w końcu nie umiała siedzieć na tyłku i nic nie robić.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 28/04/18, 11:37 pm

Matthew leżąc oddawał się odpoczynkowi, bowiem nic innego nie mógł robić. W takim przypadku najlepiej jakby przesypiał całe dnie i noce, by się wykurować. Szkoda tylko, że ich pobyt niedługo może się skończyć. Dobrze by też było, by Anna dotrzymała swojego słowa i zjawiła wieczorem jak mu powiedziała. Trochę niepokoju miał o Mere. Biedna, nie dość że miała obolałe plecy i nie dała sobie na nie spojrzeć jak i wymienić bandaż, to teraz nie miała żadnego zajęcia.
- Może pójdź do gospodarza i zapytaj, czy nie miałby jakiejś książki dla Ciebie do pożyczenia? Poczytałabyś coś i czas jakoś by Ci zleciał.
Zaproponował, kiedy czuł wciąż wzrok Mere na sobie, zatem otworzył oczy i powiedział te słowa. Nie chciał by tak bez celu siedziała. Lepiej by się czymś zajęła. Nie miał jednak pojęcia, że nie umiała czytać.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 30/04/18, 04:30 pm

Owszem, gdyby tylko umiała czytać, gdyby chociaż znała kilka literek. Ale niestety. Głupio było jej przyznać się do tego, że nie potrafi czytać. W końcu mężczyzna tyle dla niej zrobił, tyle poświęcił. Uśmiechnęła się tylko na słowa Matthew i po chwili wyszła z pokoju. Długo nie wracała, jednak gdy w końcu wróciła miała w dłoni książkę. Jak mówił gospodarz, książka była jego córki więc Mere musiała o nią zadbać. Niestety nie miała obrazków, więc dziewczyna będzie miała nieco problemu. Musiała też wymyślić coś, gdyby Matthew pytał odnośnie książki. Przecież nie powie, że fajna. Bo skoro zapyta o czym była, to co mu powie? Musiała podpytać gospodarza nieco o czym była książka.
- Mam.
Dodała z uśmiechem na ustach. Położyła ją przed sobą i otworzyła. Jednak nim zaczęła oglądać strony i udawać, że czyta odwróciła się w stronę mężczyzny.
- Potrzebujesz czegoś może?
Zapytała zaraz spoglądając na niego z troską.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 10/05/18, 12:25 am

Jego propozycja widocznie okazała się być bardzo pomocna, widząc i słysząc jak dziewczyna wyskoczyła z krzesła i pobiegła do gospodarza z prośbą o pożyczenie książki. Gdyby tylko wiedział, że Mere nie umie czytać, nie proponowałby jej takiego sposobu na zbicie czasu. Poszukałby innego rozwiązania. Choćby rysowanie? Szkicowanie? Kartka i ołówek by wystarczył, aby przelewała swoją wyobraźnię na papier. Ćwiczyłaby też rysowanie, jeżeli i tego by nie umiała. Jest jeszcze młoda, więc wielu rzeczy jeszcze się nauczy.
Gdy dziewczyny nie było, Matt próbował usnąć. Nie udało mu się, kiedy usłyszał jej powrót i potwierdzenie, że posiada książkę. Uchylił powieki i spojrzał na nią ze słabym uśmiechem.
- Nie. Czytaj sobie. Ja się prześpię.
Powiedział i nieszczęśliwie, dopadł go kaszel. Odkaszlnął i kiedy mu przeszło, zamknął oczy, otulając się bardziej wygodnie kołdrą.
Tak więc czas mógł im zlecieć do samego wieczora. Mattowi nie wiele się poprawiał stan zdrowia. Nadal czuł się słaby i schorowany. Leki co prawda pomagały w chwili obecnej na tyle, że choroba się zatrzymała. Może z następnym dniem będzie lepiej?
Gdy zapadł wieczór, Matt nie spał już. Lecz z niepokojem zastanawiał się, gdzie jest Anna. Obiecała, że do nich zajrzy. Czyżby coś się stało, lub była jedną z tych, co rzucają słowa na wiatr? Zerknął z nad kołdry na Mere, by zobaczyć co robi i czy tutaj jest.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Jared Chamberlain on 10/05/18, 12:35 am

/ po sesji z Anną S.

Nie do końca podobał się Jaredowi pomysł Anny, żeby pojechać do gospody w Dundee. Nie podobało mu się także to, że kobieta kazała się wysadzić w okolicach swojego tymczasowego miejsca zamieszkania. Więźniem jego nie była, więc nie mógł jej siłą trzymać przy sobie. Lecz skoro zgodził się zajrzeć do dwóch osób, którym podobno pomogła poprzedniego dnia, co było przyczyną jej spóźnienia się na wyjazd do Walii, to musiał zjawić się w tym miejscu.
Dorożkarz zatrzymał powóz w pobliżu gospody. Jared wysiał zakładając kapelusz.
- Poczekaj. Załatwię sprawę i podrzucisz mnie dalej.
Poprosił, na co dorożkarz nie miał nic przeciwko. Jared zaoferował mu większą stawkę za usługi przejazdowe i dbał o swojego woźnicę, więc nie miał czego narzekać.
Chamberlain wszedł do gospody od razu zwracając na siebie uwagę przebywających osób. Nie często wchodzi osoba w czarnym kapeluszu i w czarnym płaszczu niczym tropiciel, do takiego miejsca. Jedynie przykuwał uwagę wzrokowo, bowiem zaraz każdy zajął się swoimi sprawami.
Podszedł do lady i widocznie zastając przy niej gospodarza, postanowił zagadać:
- Witam. Podobno nocuje tutaj mężczyzna z nastoletnią dziewczyną? Anna Swinburne mnie przysłała w ich sprawie. Mieli opłacony nocleg na dwa dni podobno.
Nie do końca wiedział, czy tak Anna załatwiała sprawę, ale gospodarz widać był bardzo kumaty, bowiem wiedział o co Jaredowi chodzi.
- A tak tak. Są tutaj. Jednak ich pobyt dobiega końca, więc albo wyniosą się, albo opłacą kolejne doby.
Odpowiedział dość obojętnie, jakby ich los go nie obchodził. Choć nie ukrywał też nie zadowolenia, że taką biedotę tutaj przyjął.
- W którym pokoju przebywają?
Dopytał Jared, zauważając iż gospodarz nie do końca z takiej sytuacji jest zadowolony. Choć wyjścia nie miał, jeżeli wiedział z kim rozmawia.
- Piąte drzwi od korytarza.
Wskazał lokację, na co Jared skinął głową w podziękowaniu. Pozostawało już tylko skierować się korytarzem do ich pokoju.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 10/05/18, 09:17 am

Niepokoiło ją to, że kaszel niby malał a jednak nie ustępował. Miała wrażenie, że zamiast leki pomagać nic nie działały. Niepokoiło ją to coraz bardziej. Przeniosła zaniepokojona wzrok na Matthew i podeszła by go bardziej okryć. Chwilę potem wróciła do książki, którą zaczęła przeglądać. Nie miała pojęcia jak się czyta więc po prostu przeglądała strony po kilka chwil na jedną stronę. Czuła pragnienie więc spojrzała jeszcze przelotnie na Matthew.
- Zaraz wracam...idę po coś do picia.
Odezwała się cichutko by go nie zbudzić bo nie wiedziała czy zasypiał czy nie. Zamknęła książkę i po chwili wolnym krokiem skierowała się w stronę do gospodarza. Właśnie schodziła po schodkach gdy usłyszała rozmowę. Ewidentnie gospodarz mówił o ich pokoju. A mężczyzna wspominał o Annie. Jego głos, nie był...łagodny. Był szorstki i zdecydowany. Zadrżała nieco. Podeszła bliżej i zamarła. Mężczyzna na twarzy, a dokładniej oku miał opaskę. Z opisu wyglądał tak jak jej mama mówiła. Ale...na Boga...nie był spasiony! Zeszła kilka schodów tak, że teraz miała go dosłownie na wyciągnięcie ręki.
- Ale...nie jesteś spasiony tato...
Wyjechała z grubej rury jednocześnie zasłaniając własne usta dłonią. Nie chciała tego powiedzieć, no ale...stało się...byle tylko teraz mężczyzna się jakoś nie wściekł.
- Gdzie...gdzie Pani Anna?
Zapytała zaniepokojona. Zostawiła ich? Miała zająć się Matthew. Obiecała przecież a niestety Mere była osobą, która jak coś komuś przyobieca nie zmienia zdania. A może mężczyzna miał za zadanie właśnie pokierować gdzieś Matthew.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Jared Chamberlain on 10/05/18, 09:53 pm

Jared nie zwracał uwag na ludzi, jakich przychodziło mu mijać po drodze, ale kiedy stanęła przed nim nastolatka i wypowiedziała dwa dość mocne ostatnie słowa, spojrzał na nią dość mocno zaskoczony. "Spasiony tato" według niego tutaj nie pasowało. Rozejrzał się w upewnieniu, czy mówiła do niego, czy może to innego mężczyzny. Ale na jego pech, nikogo więcej w tym momencie nie było.
- Mówiłaś do mnie?
Zapytał, przekonanym będąc, że nie mówiła do niego. Ale gdy po chwili zapytała o Annę, spoważniał bardziej.
- Coś mi się zdaje, że moja siostra musiała Ci o mnie mówić... Ale żeby zaraz... tato? Musiałaś mnie z kimś pomylić.
Stwierdził przekonany tego, że ma tylko jedną córkę i nie jest nią Mere, ale Anna od Vivien.
- Anna musiała wrócić do siebie.
Odpowiedział w końcu dziewczynie na pytanie. Ruszywszy się przed siebie, by ją wyminąć i skierować się do pokoju, jaki ponoć zajmowali. Tam, gdzie powinien także przebywać mężczyzna towarzyszący nastolatce. Mowa w końcu była o dwóch osobach, nie jednej.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 10/05/18, 10:01 pm

Mere odebrała jego słowa, jakby po prostu uważał że się pomyliła. Czyżby Anna nie mówiła mu o niej? A może specjalnie nie chciała by się poznali? Ale w takim razie po co go tutaj przysłała? Przełknęła nerwowo ślinę i spojrzała tylko na mijającego ją mężczyznę. Czuła ból pleców i czuła się coraz gorzej, ale nie mogła się poddać. Nie teraz. Miała przecież zadanie do wykonania. Odnaleźć ojca...którego w prawdzie miała przed sobą. Oraz pomóc mężczyźnie poważnie choremu.
- Nie mówiła...mama mi mówiła. Zanim zmarła. Dałeś jej to piętnaście lat temu.
Zaczęła nerwowo zdejmując łańcuszek, w którym był maleńki portrecik jej matki. Trzymała tak wisiorek w dłoni nie wiedząc, czy spojrzy, dotknie czy po prostu ją oleje.
- Moja mama...była kobietą do towarzystwa...
Wydusiła cicho na tyle by tylko on usłyszał a nie inni. Czy się wstydziła tego? Owszem, widziała matkę nie raz i nie dwa w różnych sytuacjach. Jednak nie chciała teraz do tego wracać.
- Pan ma na imię Jared? Opaska na oku się zgadza, fakt że mama mówiła że jest pan spasiony jak prosiak się nie zgadza...ale...wszystko inne tak. Więc...nie, nie pomyliłam się...
Przyznała dość poważnie nie spuszczając mężczyzny z oczu. Nie wiedziała czego się po nim spodziewać. Czuła się niepewnie nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Była zmęczona, wycieńczona i obolała.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Jared Chamberlain on 10/05/18, 10:45 pm

Anna nie powiedziała mu wszystkiego. Jedynie nakierowała, że dwie osoby potrzebują pomocy. Ale nie wdawała się w szczegóły. Chcąc pewnie zostawić to bratu by sam załatwił sprawę ze "swoim" podobno dzieckiem.
Słysząc o matce dziewczyny, stanął w miejscu. Powoli odwrócił się do niej bokiem, by spojrzeć na to, co nastolatka trzymała w dłoniach. Wisiorek był mu bardzo znajomy. Spojrzał na jej twarz, po czym znów na biżuterię. Sięgnął dłonią, odzianą w rękawiczkę, po wisiorek, by mu się przyjrzeć i następnie otworzyć i spojrzeć na zdjęcie Isabell. "Kobieta do towarzystwa..." Ta wieść, że nie żyje. Czemu to tak go dotknęło wewnętrznie? Ponownie przeniósł spojrzenie na dziewczynę, kiedy zadała mu pytanie o jego imię. Tylko ten spasiony...
Milczał przez jakąś chwilę, aż w końcu westchnął, opuszczając ręce. Lecz wisiorka jeszcze dziewczynie nie oddał.
- Mam na imię Jared.
Potwierdził, po czym odwrócił się i skierował kroki do pokoju, zajmowanego przez dziewczynę.
- Tu się zatrzymaliście?
Zapytał, wskazując na drzwi, spojrzawszy na nią z pytaniem. Najwyraźniej nie chciał o tym rozmawiać na korytarzu. Przy okazji, poznałby też mężczyznę, który jej towarzyszy.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 10/05/18, 10:51 pm

Odetchnęła z ulgą, a jednak to był On. Jej ojciec, prawdziwy z krwi i kości ale czy ją zechce? Czy się nią zaopiekuje? Przecież nie wiedziała co ma robić ze sobą, była zdana na łaskę przyszłości, która nie była jej przychylna niestety. Nerwowo ruszyła za nim gdy ten skierował się w stronę pokoju. Na jego pytanie tylko skinęła głową.
- Tak, tutaj...Matthew się mną opiekuje...ale jest bardzo chory.
Zaczęła cicho i wślizgnęła się do pokoju. Nieco niepewnie przystanęła przy drzwiach.
- Matthew...Anna przysłała...Pana Jareda...
Odezwała się cicho bo nie miała pojęcia jak ma reagować. Zawsze cieszyła się z tego dnia, wyobrażała sobie go tyle razy. A teraz...teraz nie wiedziała co ze sobą począć. Gdyby nie ból pleców i ogólne osłabienie pewnie oparłaby się wygodnie o framugę drzwi i obserwowała od tak. Jednak ból nie pozwalał na takie przyjemności przypominając jej, że nadal nie zadbała o siebie samą. Stanęła w bezpiecznej odległości obserwując to Matthew to Jareda.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 11/05/18, 01:13 am

- Dobrze.
Matthew odpowiedział dziewczynie, która po chwili zniknęła za drzwiami. Nie podnosił się, ale zamknął oczy by pozwolić swojemu organizmowi wypocząć. Długo nie trwało, a Mere wróciła i to nie sama. Otworzył oczy i podniósł się na łokciu, przykrywając kołdrą. Nie spodziewał się, że zamiast Anny przyjdzie ktoś od niej wysłany. Czyżby właśnie widział mężczyznę, który mógłby być ojcem Mere? Anna mówiła mu, że zna kogoś, kto pasowałby do opisu ojca dziewczyny.
- Dobry wieczór...
Przywitał się, choć sam zdawał się być zmieszanym sytuacją. Zmusił się do tego, by usiąść na łóżku.
- Przepraszam za to...
Nie bardzo wiedział, jak ma się wytłumaczyć z tego, że leży w łóżku półnagi. Nie miał pojęcia, że szanowny Jared, wiedział o jego chorobie. Wskazał niepewnie na siebie, przyciągając kołdrę. Choć zamiast siedzieć, lepiej by było by leżał.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Jared Chamberlain on 11/05/18, 12:57 pm

Jared wszedł do środka pokoju, zaraz za Mere, która potwierdziła iż dostali to pomieszczenie na jedną lub dwie noce. Drzwi zamknął za sobą i spojrzał na mężczyznę, który podniósł się do siadu. Od razu widział iż jest w fatalnym stanie zdrowotnym.
- Leż. Widać po Tobie że jesteś chory.
Gestem ręki mu nawet nakazał się położyć. Nawet nie przykuwał uwagi do tego, by się zwracać grzecznie do obcego faceta. Chamberlain rozejrzał się po pokoju, chcąc niejako ocenić nie tylko pomieszczenie, ale zwrócił uwagę na ubrania, jakie mieli na sobie czy leżały gdzieś obok. Żadnej torby podróżnej nie dostrzegł.
- Kiedy zmarła Isabell?
Rzucił niby w przestrzeń, ale pytanie bardziej kierował do Mere. Nawet przeniósł na nią swoje poważne spojrzenie. Na krótko, by po chwili podejść do wolnego krzesła, które odwrócił tak, aby mieć dobry widok na dziewczynę i faceta. Usiadł na nim, przyglądając się ponownie wisiorkowi, jaki teraz należał do jego, powiedzmy córki. Nadal ta informacja do niego nie docierała. A z drugiej strony, zaczynał odczuwać kłopoty rodzinne. Co jeżeli i inne kobiety z którymi spał, również urodziły mu dziecko?
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 11/05/18, 01:07 pm

Obserwowała oboje w milczeniu, zerkając co rusz na Matthew to na Jareda. Musiała przyznać, że mężczyzna sprawił, że zaczęła nieco się go obawiać. Nigdy nie spotkała takiego mężczyzny. Gdy przychodził do jej matki był...łagodniejszy. Chrząknęła nerwowo przenosząc wzrok na mężczyznę.
- Zmarła ubiegłej zimy. Musiałam odejść z burdelu po jej śmierci.
Wyznała cicho. Spojrzała na ojca z powagą i nieco niepewnie podeszła do Matthew okrywając go jeszcze nieco.
- Widziałam...Was jak miałam 5 lat...może mniej. Mama wtedy powiedziała mi, że jesteś moim ojcem. Nie bardzo wtedy rozumiałam o co chodziło itd. Ale...to był tylko raz.
Przyznała cicho bardziej stojąc obok Matthew, jakby bała się że mężczyzna zacznie zaraz zmieniać się w jakiegoś wielkiego czarnego potwora z ogromnym kapeluszem.
- Pani Anna obiecała pomoc dla Matthew. Ja też...opiekował się mną od kilku dni. Ale zachorował...jeśli mogę jakoś odpracować za jego pobyt i leczenie...z chęcią to zrobię.
Rzuciła zaraz nieco zmieszana.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Matthew Langdon on 11/05/18, 10:06 pm

Skoro miał się położyć, zrobił to. Ale Mere nie musiała poprawiać mu kołdry. Powinna skupić się na rozmowie ze swoim ojcem? Tak przynajmniej wynikało z tego co widział. Ten mężczyzna był jej rodzicem. Nie wiedział teraz, czy powinien jej współczuć, czy gratulować odnalezienia rodzica. Tak bardzo chciała go odnaleźć.
Nie odzywał się jak na razie, pozwalając owej dwójce ze sobą porozmawiać. Mają ten czas, by się nieco poznać i zadecydować o dalszym losie Mere. Może w końcu znajdzie ten swój dom?
- Mną się proszę nie przejmować... Poradzę sobie.
Rzucił od razu, nie chcąc czasem być czyimś dodatkowym ciężarem. Obiecał Annie spłacenie długu za to ile mu pomogła jak i Mere. Szkoda tylko, że nie było jej tutaj. Nie wiedział na czym teraz będzie stała cała sytuacja.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Jared Chamberlain on 11/05/18, 10:14 pm

Słysząc kiedy zmarła Isabell, spojrzał zdziwiony na nastolatkę. Dodatkowo powiedziała, że odeszła z burdelu. Nie wiedział też tego, że ta mała widziała go jakieś dziesięć lat temu, jak spotkał się z jej matką. Schował twarz w dłoni, przecierając twarz, a w myślach przeklinając: "Cholera".
Swoją postawą mógł sprawiać wrażenie potwora, jak to bywa w dziecięcej wyobraźni. Mając już doświadczenie ze swojego pierwszego spotkania z pierwszą córką, sam się uczył w tej chwili rozmawiać inaczej. Trzeba jednak przyznać, że wychodziło mu to ciężko.
"Anna do diabła... Wiedziałaś i mnie z tym gównem zostawiłaś..." - w myślach wkurzył się teraz na siostrę. Zrozumiał, że specjalnie go tutaj wysłała samego. Mści się na nim czy co? Skoro dowiedziała się o Mere i z kim ma to dziecko, musiała pewnie z zazdrości mu taki numer odwalić.
- Co przez ten czas robiłaś? Gdzie się zatrzymałaś? Mieszkałaś u jakiejś rodziny? W domu dziecka?
Nie przyszłoby mu do głowy, by ta mieszkała na ulicy. Miała w sumie odświeżone i przeprane ubranie, pomimo pozszywanych dziur. Wyglądała całkiem znośnie.

Nie umknęło mu również to, co powiedział mężczyzna w łóżku. Również Mere o nim wspomniała, że opiekował się nią od kilku dni. Zostawienie go tutaj może być błędem. Jak nie ta dziewczyna, to siostra może go na dobre zjechać. Czy ten tydzień musi być taki fatalny? Właściwie to cały miesiąc mu się chrzani ostatnio.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Mere Roden on 12/05/18, 10:29 am

O tak, bała się ale to było zrozumiałe prawda? W końcu inaczej wyobrażała sobie to spotkanie, w ogóle inaczej to wszystko miało wyglądać. Sądziła, że Anna powiadomi Jareda o niej, że wszystko będzie zupełnie inaczej wyglądało. Niestety, prawda była totalnie inna. Spojrzała na Jareda a potem na Matthew. Gdy w końcu padło pytanie spojrzała na Matthew jakby chciała się ukryć w jego ramionach, ale przecież nie mogła. Musiała w końcu ogarnąć siebie i jakoś pomówić z ojcem.
- Miałam wybór, pracować dla burdelu tak jak mama, albo odejść. Wybrałam ulicę. Ale nie zostałam na niej całkiem sama. Pomoc otrzymywałam od tamtejszych kobiet, te które trzymały się z mamą. Gdy potrzebowałam jedzenia dawały mi swoje porcje, ale one same potem głodowały. Dlatego, postanowiłam że nie mogę patrzeć na to by ktoś mi pomagał. Początkowo postanowiłam zbierać z ulicy to co zostało wyrzucone przez sklepikarzy albo handlarzy...ale po pewnym incydencie zmieniłam zdanie...Zaczęłam kraść by przeżyć...rok spędziłam na ulicy. Od kobiet dostawałam jeden ciepły posiłek, a tak radziłam sobie sama. Gdy chorowałam pomagały mi na tyle na ile mogły...spałam na ulicy.
Urwała cicho i spojrzała na Matthew, byle tylko nie wspomniał nic o tym, że została skatowana. W prawdzie niesłusznie, ale jednak.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gospoda Dundee

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach