[Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

[Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

[Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Vampire Kingdom on 14/07/18, 11:21 pm

Posiadłość rodu Mancini


Posiadłość ta posiada około dziesięciu pokoi, kuchnię, łazienkę, gabinet i duży salon oraz inne pomieszczenia, przeznaczone do prac kreatywnych. Piwnica wyposażona jest w wiele przejść i pomieszczeń, służących do pracy nad produkcją wina.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 14/07/18, 11:35 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Wszyscy, którzy wyjechali na plantację winnic, wrócili cali do posiadłości. Jednakże, niespodziewanie napotkali nieznajomego mężczyznę, który ranny przeleżał trochę czasu na ich terenie. Claudette, która zawsze zachowuje ostrożność, wahała się z zabraniem nieznajomego do swojego i brata domu. Rannego jednak nie było w porządku zostawić na pastwę losu. Jeżeli ten okaże się być niebezpieczny, zleci jego zabicie. Mając przy sobie wierną Augustine, wiedziała, że dhampiry nie mają łatwo w życiu.
Mancini, zleciła zaniesienie rannego do jednego z pomieszczeń piwniczych, gdzie wysłano także lekarza aby przebadał nieznajomego. Lilly została oddana Augustine pod opiekę, która zabrała dziewczynkę do jej pokoju na piętrze. Trzeba wspomnieć, że kobieta na czas jej poszukiwania w terenie, zdążyła doprowadzić się do porządku i obmyła swoją twarz. Nie ma co ukrywać, jakiego szoku doznała, widząc wtedy swoją umalowaną twarz. To było dla niej przerażające.
- Lilly. Miałaś być grzeczna. A Ty znów uciekłaś. Dlaczego mi to robisz?
Zapytała ją Augustiine, sadzając ją na brzegu łózka. Udawała złą i niezadowoloną z jej zachowania.

W piwnicach, w jednym z pomieszczeń ułożono ciało mężczyzny na dużym stole rozebrano, pozostawiając bieliznę, by medyk miał lepszy dostęp do jego ran. Nie ukrywał, że są poważne i przy ich opatrywaniu, potrzebował pomocnika. Trzeba było je odkazić, zszyć i zabandażować. Unieruchomił tym samym ramie mężczyzny, aby za bardzo nie przeciążał barku, kiedy się przebudzi. W takim stanie, nie stwarzał dla nikogo zagrożenia.
W między czasie, przygotowano dla niego posłanie pod ścianą. Claudette oczekując rezultatów medyków, przejrzała zawartość torby jaką posiadał przy sobie młodzieniec. Musiała przyznać, że rysownikiem był zdecydowanie utalentowanym.
Samuel miał zabandażowane prawe udo. Lewy bark również, z tą różnicą, że usztywniono mu ramię, przywiązując bandażem do ciała, przez klatkę piersiową. Mógł jedynie poruszać przedramieniem lewej ręki. Ułożono go na posłaniu i przykryto kocem. Claudette wyznaczyła także kobietę ze swoich służek, która będzie doglądać i opiekować się nieznajomym. Miała obowiązek dać znać gdyby coś się w nim zmieniło, przebudził i kombinował. We wszystkim w tych czasach trzeba było uważać.
Kiedy nieznajomy otrzymał pomoc, wszyscy opuścili pomieszczenie i zamknęli drzwi na klucz. Odpowiedzialna za niego osoba, otrzymała go by móc zaglądać częściej i polecenie Pani Domu.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 14/07/18, 11:49 pm

Pozostając wciąż nieprzytomnym, nie miał pojęcia co się dzieje. Gdzie go zabrano, co zrobiono z jego rzeczami. Jak przez sen, słyszał jakieś szepty, rozmowy, dyskusję. Gdzieś podświadomie odczuwał ból z ran jakie otrzymał. Niespokojnie się także poruszył podczas zszywania rany na barku. A kiedy było po wszystkim, poczuł ciepło pod plecami i na sobie. Zapewne to koc i ciepłe posłanie, zapewniło mu ten stan. Nie zmieniało to jednego, że miał gorączkę. Był bardzo osłabiony i zmęczony. Budził się co kilka godzin, jedynie otwierając i zamykając oczy. Nie bardzo kontaktował z otoczeniem. Jeżeli podawano mu jakiś posiłek lub napój, samodzielnie nie był jeszcze wstanie się obsłużyć. Z czyjąś pomocą, szło łatwiej. Najchętniej to spałby cały czas. Z drugiej jednak strony, nie chciał tego. Nie chciał widzieć widzieć obrazów przeszłości. Koszmary z dzieciństwa, rozłąki i obawy o życie jego rodziny. Nawet nie był świadom tego, że odnalazła go siostra, o której istnieniu nie miał pojęcia.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 16/07/18, 12:39 pm

Na szczęście kobieta się doprowadziła do porządku bo niestety...Lilly już o to zadbała by się po części nie nudzić gdy Augustine spała, czy może drzemała. No ale jak dla małej dziewczynki był to sen i tyle! Gdy w końcu wróciły z rannym do posiadłości dziewczynka tylko się skrzywiła pod noskiem na jej słowa.
- Spałaś. A ja się nudziłam.
Mruknęła cicho pod nosem i wtuliła się w kobietę nieco opuszczając główkę. Na swój wiek, była aż za bardzo pojętną osobą. Pojmowała szybciej, rozumiała więcej.
- Ja się bawiłam tylko...
Wydukała cichutko ze łzami w oczach wtulona w kobietę. Spojrzała gdzieś za jej plecy by po chwili zsunąć się z łóżka.
- Jak ten Pan?
Zapytała cichutko martwiąc się o nieznajomego, który jak się miało okazać z czasem był jej biologicznym bratem.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 16/07/18, 12:50 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Augustine nie miała wyjścia jak się tylko doprowadzić do porządku, z polecenia swojej Pani. Dziewczynka jednak potrafiła być nie tylko momentami złośliwym dzieckiem, ale i uroczym. Już jak się przytuliła i powiedziała, że się nudziła, kobieta nie miała serca ją karać. Objęła ją i pogłaskała po włosach.
- Ale nigdy więcej nie rysuj po twarzy.
Poprosiła ją i jednocześnie chciała dać do zrozumienia, że tak się nie robi.
- Mogłaś mnie obudzić.
Dodała. Lecz dziewczynka widocznie mogła o tym nie wiedzieć. Teraz jednak powinna.
Puściła ją, kiedy ta zeszła z łóżka i zapytała o nieznajomego mężczyznę, którego zabrali tutaj. Jako że Augustine była dhampirem, wyczuła w nieznajomym tę samą rasę. Musiał wpaść w poważną walkę czy kłopoty, skoro tak poważne odniósł rany.
- Opiekują się nim. Nie martw się. Wyzdrowieje.
Powiedziała z lekkim uśmiechem.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 16/07/18, 01:22 pm

Oj tak, Lilly potrafiła i to bardzo być nieznośna i uprzejma i kochana i wszystko czego tylko ktoś zapragnął. No bo to przecie Lilly!
- A po rękach?
Zapytała niewinnie bo no skoro nie po twarzy to po rękach pewnie tak prawda? Albo po nogach...czy karku. W końcu kto dziecku zabroni?! Skinęła główką na znak zrozumienia i uśmiechnęła się promiennie.
- A zaniesiemy mu jedzenie ciociu?
Poprosiła słodkimi oczkami spoglądając na swoją "ciocio-nianię". Złapała ją za rączkę i pociągnęła w stronę drzwi. Przystanęła nagle i klasnęła w łapki.
- Dam mu prezent! Jak chorowałam też przynosiliście mi prezenty!
Przyznała, chociaż mało kiedy się to przytrafiało. Zwyczajne przeziębienie czy kaszel, gdzie traciła wszystkie chęci na zabawy. Pognała do kącika w którym stała skrzynia z jej ulubionymi lalkami. Wyszukała szmacianą laleczkę i ściskając w dłoniach pociągnęła z uśmiechem kobietę.
- To jak idziemy? Idziemy? Tylko na chwilę proszę...proszę.
Słodkie oczka i niewinny uśmiech na twarzy dziewczynki niemal rozmiękczał serduszko.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 16/07/18, 04:05 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


- Też nie wolno. Masz kartki do malowania.
Odpowiedziała jej Augustine, wiedziała że ta kombinowała i za wszelką cenę chciałaby malować na człowieku. Jako że miała dar czytania w myślach, potrafiła co nieco przewidzieć z akcji zaplanowanych przez Lilly. Jednakże, ostatnie się nie udało i zasnęła przy pilnowaniu dziewczyny.
Tego, co następne zaprezentowała mała Meyer, zaskoczyło nieco Geneve.
- Lilly. Później.
Nie dokończyła, ponieważ dziecko zaraz pobiegło do drzwi a następnie zaczęła grzebać w swoich zabawkach, wyjmując jakąś szmacianą lalkę.
To że przynoszono jej prezenty, to dlatego by nie marudziła i grzecznie spędziła swój czas w łóżku, by wyzdrowieć. Dla jej dobra. Lecz z drugiej strony, takie przeziębienia szybko szło wyleczyć u małej dhampirzycy.
Augustine kucnęła przed Lilly z lekkim uśmiechem.
- Teraz musimy pozwolić lekarzom by go wyleczyli. Ten Pan musi odpoczywać. Pójdziemy później, dobrze?
Próbowała ją przekonać, nie chcąc by zaraz udała się na spotkanie z nieznajomym, o którym nic nie wiedzą. A póki był ranny i nieprzytomny, nie stanowił dla nikogo zagrożenia. Mogli być bezpieczni.
W tym czasie korytarz przemierzała Claudette, która możliwe iż zmierzała do pokoju Lilly.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 17/07/18, 05:08 pm

Nie wiedzieć czemu nie miała zamiaru dać spokoju. Czuła się w obowiązku zaopiekować się nieznanym. W końcu to ona go "znalazła". Uśmiechnęła się niewinnie do kobiety i skinęła głową na jej słowa.
- Dobrze, będą kartki...
Obiecała, jednak czy to coś da? W końcu to dziecko, które ma wiele wyobraźni. Potrafi nie jedno zrobić w ciągu kilku minut! Przeciągnęła się nieco spoglądając zawiedziona na drzwi no przecież chciała zobaczyć się ze znalezioną osobą. Może dowie powie jej czego szukał tutaj? Już miała się wycofać od drzwi, gdy wyczuła, że ktoś się zbliża. Dopadła do drzwi wybiegając prosto na Claudette.
- Ciocia! Co z tym Panem? Obudził się? Obudził? Chce iść dać mu lalkę mogę? Proszę ciociu...
Poprosiła ją czule uśmiechając się niewinnie i wielkimi oczkami w jej stronę.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 17/07/18, 09:27 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Mimo zapewnień dziecka, że będą tylko kartki, Augustine nie odczuwała ulgi obawiając się, że za jakiś czas sytuacja mogłaby się powtórzyć. A że nie chciała by tak się stało, starała się myśleć że Lilly ją zrozumiała i będzie malować i rysować na kartkach, nie ludziach... i dhampirach.
Jednakże, jak jedno miały omówione, tak z drugim dziewczynka była niecierpliwa i za wszelką cenę chciała zobaczyć nieznajomego.
I niestety, Lilly wybiegła z pokoju, wpadając na drugą swoją ciotkę. Ta widząc i słysząc Lilly, spojrzała z westchnieniem. To dziecko ich dzisiaj zdecydowanie wykończyło.
- Ten Pan śpi i musi odpoczywać. Dzisiaj wolałabym abyś do niego nie szła.
Odpowiedziała jej spokojnie. Po czym spojrzała na Augustine.
- Clara będzie się nim opiekować. Gdybyś chciała do niego zajrzeć, proś ją o klucz. Bezpieczniej będzie jeżeli tam zostanie. I dla nas i dla niego.
Rzekła poważnie, na co Augustine skinęła głową w zrozumieniu. Nie znali go, nie mieli pojęcia jakie ma zamiary, więc lepiej jest być ostrożnym.
Jeżeli pytań więcej nie było, Claudette zawróciła korytarzem.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 17/07/18, 09:42 pm

Niestety Lilly była dzieckiem dość rozbzikanym i co najważniejsze wrażliwym. Mimo, że jej ciotki uważały inaczej ona wiedziała swoje. Dążyła do tego by wyszło na jej. Spojrzała na ciotkę Claudette zawiedziona a potem po prostu patrzyła jak ta zawraca i odchodzi. Zrobiło jej się bardzo smutno i przykro. Wróciła do pokoju w milczeniu i rzuciła się na łóżko zwijając się w kłębek. Po policzkach pociekły jej łzy jednak nie powiedziała niczego. Leżała w bezruchu. Nawet lalka, którą trzymała w dłoni leżała porzucona na korytarzu. Zwinięta w kłębek przymknęła powieki na chwilę czując jak oczka ją pieką coraz mocniej. Nie chciała by Augustine widziała jej łzy. Czuła się źle przekonana, że Claudette jest bardzo zła na nią.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 17/07/18, 10:01 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Wszystko możliwe, że Claudette była zła na dziewczynkę, która zamiast grzecznie siedzieć przy Augustine, uciekła sobie nie wiadomo gdzie. Wewnętrznie ukrywała w sobie to, jak bardzo ją Lilly wystraszyła swoim zniknięciem. Przerażała ją myśl, że mogło się dziewczynce coś stać. Żyją w trudnych czasach i o nie trudno trafić na zło czyhające w krzakach.
Augustine widząc zachowanie małej, serce ją zabolało. Wróciła z nią do pokoju i usiadła na brzegu łózka, zaczynając głaskać po główce. Jeżeli Lilly pozwoliła, to nawet przygarnęła ją do siebie i przytuliła. Obiecała jej, że jutro pójdzie z nią odwiedzić nieznajomego Pana, którego tak chciała zobaczyć. Musiała jedynie uzbroić się w cierpliwość.

Kolejnego wieczora, kiedy wszyscy byli już po posiłku, Claudette była w normalnym nastroju, skora nawet do rozmów z Lilly. Jednakże nie była jeszcze w pełni przekonana do tego, by zgodzić się ją wpuścić do nieznajomego. Podobno jeszcze nie odzyskał w pełni przytomności. Przynajmniej tak ona mówiła. Obawiając się, że nieznajomy może niespodziewanie zaatakować dziecko. Nie zastanawiała się, czy mógłby mieć jakiś powód.
Augustine raczej była innego zdania, jako dhampirzyca. A skoro obiecała swojej małej podopiecznej, postanowiła dotrzymać jej słowa. Wróciła z Lilly do jej pokoju, jak to zawsze było, kiedy chciała się bawić. Czy w dziecku nadal były chęci do odwiedzenia nieznajomego?
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 17/07/18, 10:02 pm

Samuel był nieprzytomny przez długie godziny. Budził się co kilka, kiedy dokuczał mu ból. Zaraz później znów zasypiał. Potrzebował porządnej doby na zregenerowanie się organizmu. Rany jednak nie chciały się goić tak jak u zwyczajnego dhampira, czego powodem był raczej brak krwi. Nie pił od paru dni czy nocy. Może trzech? Sam już nie wiedział.
Kolejnego wieczora, przebudził się porządnie. Tworzył oczy i zorientował się, że jest w obym miejscu. Pomieszczenie, ciepły koc, sufit. Próbował się podnieść do siadu, lecz szybko opadł na posłanie i poduszkę. Skrzywił się z bólu, czując jednocześnie że za bardzo nie może poruszać lewą ręką. Zajrzał pod przykrycie, co jak się okazało, miał przewiązany bandaż tak, że jego lewe ramię przylegało do torsu. Westchnął z rezygnacją, kładąc głowę z powrotem na poduszkę. Tym samym poczuł głód i ból żołądka. Najbardziej potrzebował napić się krwi. Nadal jednak był osłabiony. Rozejrzał się po pomieszczeniu w miarę swoich możliwości i zasięgu wzroku. Dostrzegł drzwi, lecz znajdowały się dla niego za daleko. Odnalazł także swoje rzeczy, które były poukładane i znajdowały się na starej komodzie. Z dala od zasięgu jego ręki. W jego wnętrzu rodził się niepokój. Gdzie jest? Co się z nim stanie? Kto się nim zajął?
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 17/07/18, 10:42 pm

Lilly nie pozwoliła się dotknąć. Czuła się źle i wszystko przytłaczało ją jeszcze bardziej. Łzy nachodziły do oczu gdy tylko Augustine próbowała ją przytulić czy dotknąć. Ostatecznie dziewczynka nie wytrzymała i wybuchnęła.
- Ja chcę do mamy!
Zaniosła się szlochem. Jeśli nawet kobieta próbowała ją jakoś uspokoić, czy pocieszyć nie pozwoliła na to. Okryta kocem ostatecznie usnęła. Gdy następnego wieczoru zjadła posiłek nie odezwała się ani słowem do kobiet. Zjadła i wróciła do pokoju z Augustine. Położyła się na łóżku i skuliła w kłębek. Dopiero po chwili spojrzała na nianię niepewnie.
- Mogę do niego iść? Proszę...
Spojrzała zapłakanymi oczyma na kobietę oczekując tego, że wyrazi na to zgodę. Zresztą chwilę później sama zsunęła się z łóżka i nie czekając już na kobietę skierowała się mimo wszystko w stronę piwnicy, gdzie trzymany był nieznajomy. Chciała go zobaczyć, chciała zapytać co tutaj robił i co ważniejsze dać mu lalkę, by nie było mu smutno.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 17/07/18, 11:06 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Gdyby tylko wiedzieli gdzie przebywa Erica. Augustine nie wiedziała już jak ma pocieszyć małą dziewczynkę. Jak mówiła Claudette, w takich sytuacjach lepiej jest dziecko zostawić samo. Niech wypłacze się i jej jakoś przejdzie. Tylko serce bolało widząc ją w takim stanie. W końcu dziewczynka po swoich szlochach usnęła, co było wielką ulgą dla Geneve i Mancini, którą poinformowała o jej zachowaniu. Niestety nic innego nie mogły zrobić, skoro dostały prośbę od Erici, aby zaopiekować się jej córką do czasu jej powrotu.

Stan małej Lilly się następnego wieczora nie poprawił. Mimo tego, że Claudette była już spokojniejsza i nie gniewała na dziewczynkę. Ta jednak nie wykazywała chęci do rozmów i zaraz po posiłku z nianią udała do pokoju.
Augistine, jako dhampirzyca czytająca w myślach, wiedziała często co siedzi w głowie małej Lilly. Lecz nigdy nie wyjawiła jej swojego daru. W końcu usłyszała jej pytanie i widać, bardzo zależało dziecku na spotkaniu się z nieznajomym.
- Możesz.
Odpowiedziała jej z lekkim uśmiechem. Czy mężczyzna spał czy nie, nie chciała więcej widzieć Lilly w takim zapłakanym stanie. Wyciągnęła nawet w jej stronę rękę, licząc na to że podejdzie do niej i razem wyruszą w odwiedziny. Lecz żeby się tam dostać, Augustine musiała udać się także do Clary po klucz do pokoju, w którym mężczyzna jest przetrzymywany. Kobieta jednak niechętnie chciała go oddać, lecz zapewniona że Mancini wyraziła zgodę, podała klucz do pomieszczenia w piwnicach. Wtedy Augustine, mogła z Lilly się tam udać.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 17/07/18, 11:21 pm

Lilly była ciężkim dzieckiem, ale kochanym. Wielu rzeczy nie rozumiała i wielu nie pojmowała jednak starała się jak mogła by zadowalać kobiety swoim zachowaniem. Może to i nie wychodziło tak jak powinno, ale nikt nie powie, że nie próbowała. W końcu człowiek, demon, wampir czy wilkołak uczą się na błędach więc czemu nie dhampir? Gdy otrzymała zgodę na wyjście do mężczyzny szczęśliwa nie czekając na nic pognała ściskając dłoń kobiety po klucz. Mimo to dziewczynka zastanawiała się, czy mężczyzna nie jest taki jak ona. Zastanawiała się czy może nie wziąć mu krwi. W końcu zapach jaki czuła w miejscu, w którym go znalazły był taki znajomy. Przecież człowiek tak nie pachniał. Więc, musiał być taki jak ona. Jednak głośno tego nie powiedziała nie wiedząc, czy się nie myli. Gdy znaleźli się przed drzwiami spojrzała na Augustine niecierpliwie.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 17/07/18, 11:33 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Dziecko jak dziecko, do każdego należy mieć cierpliwość, bowiem to istota dopiero poznająca życie, czas, historię i jest bardzo ciekawskie wszystkiego co je otacza. Jednakże są pewne zakazy i nakazy, których musi też nauczyć się przestrzegać. Wielu by powiedziało "to dla Twojego dobra", albo "jak dorośniesz, to zrozumiesz". Nie zawsze się to sprawdza. Osoba dorastając, kształtuje swój sposób widzenia świata, który najczęściej jest inny od jej opiekunów.
Augustine, trzymając za rękę Lilly, cieszyła się widząc jej radość jak i niecierpliwość. Mając wgląd do jej myśli, sama się zastanawiała kim jest ów mężczyzna. Nie widziała go za bardzo i nie miała jak nawet zorientować się, czy jest taki jak one. Tej samej rasy.
Gdy znalazły się przy drzwiach, wsadziła klucz do zamka i przekręciła go, powoli otwierając drzwi. Ale za nim ro zrobiła, zwróciła się do dziewczynki.
- Tylko ostrożnie i po cichu. Nie wiemy czy śpi i co robi. Dobrze?
Chciała uniknąć hucznego wparowania dziewczynki do pomieszczenia jak to miewała w swoim dziecięcym zwyczaju. Mając pewność, że Lilly będzie cicho i grzeczna, otworzyła drzwi i spuściła ją do środka, wchodząc za nią.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 17/07/18, 11:34 pm

Przez jakiś czas próbował zasnąć ponownie. Mając nadzieję, że to dziwny sen. Lecz głód mu na to nie pozwalał i ból w ranach. Nie miał nawet pojęcia, czy ktokolwiek tutaj przychodzi. Może warto spróbować ponownie wstać i podejść do drzwi? Podjął kolejną próbę. Z jękiem, choć udało mu się jedynie usiąść i wtedy usłyszał kroki. Z nadzieją ale i ze strachem spojrzał w stronę drzwi. A co jeśli wampiry go złapały? To nie może być prawdą, ponieważ osoby za nimi nie pachniały tak. Wpatrywał się w drzwi i kiedy się otworzyły, trochę poczuł dziwną ulgę, że zobaczył dziecko i młodą kobietę. Nie do końca jednak wiedział, czy ma się cieszyć czy nie. Ale dziecko przecież nie może mu nic zrobić.
Samuel siedział na łóżku, z odkrytym zabandażowanym ciałem w miejscu lewego barku i ramienia przyległego do torsu. Koc zakrywał jego dolną część ciała. Odkryte miał jedynie prawą rękę. Osłabiony był nadal. Spragniony i co więcej, głodny.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 17/07/18, 11:42 pm

Lilly nerwowo pokiwała główką nie mogąc się doczekać by wejść do środka i zobaczyć znów twarz tego mężczyzny. By znów przyjrzeć się mu z ciekawością. Gdy w końcu mogła wejść do środka poczuła jakiś strach wewnątrz siebie ale weszła do środka i stanęła na środku pomieszczenia przyglądając się mu z zaciekawieniem.
- Pan śpisz?
Zawołała niepewnie i cichutko robiąc krok w stronę nieznajomego. Wyciągnęła rączkę z lalką nie podchodząc bliżej.
- Pan przyniosłam lalkę. By nie był Pan smutny.
Dodała drżącym głosikiem. Pochyliła się nieco w stronę nieznajomego i przechyliła lekko główkę by zerknąć na niego.
- Ciociu, ten Pan jest taki jak my. Czujesz?
Powiedziała zaciągając się zapachem jego krwi, która niestety unosiła się w powietrzu.
- Jak ma Pan na imię? Ja jestem Lilly Meyer.
Przedstawiła się, chociaż nazwisko wychodziło jej dość ciężko i mógł jej nie zrozumieć do końca.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 18/07/18, 12:06 am

Claudette Mancini
Augustine Genève


Augustine weszła za Lilly do środka i nie ukrywała zaskoczenia, że nieznajomy już nie spał. Czy w ogóle ktoś do niego zaglądał? Czy może faktycznie dopiero co się przebudził? Zauważyła w nim zmęczenie i osłabienie, a mimo to, siedział.
- Powinien Pan leżeć.
Stwierdziła, stojąc nadal przy drzwiach. Zaniepokojona nieco tym, że Lilly przeszła aż na sam środek pomieszczenia. Ale nie podeszła bliżej. Zatem nie mogła mu podać swojej lalki.
Kobieta zareagowała bardziej, kiedy Lilly zwróciła uwagę na zapach. Interesujące, że już jako dziecko była wstanie rozpoznawać rasę. A słysząc to, wyjęła klucz z zamka od zewnętrznej strony i zamknęła drzwi za sobą. Klucz schowała do kieszeni swojej długiej spódnicy i podeszła do Lilly.
- Tak.
Potwierdziła, po czym przeniosła spojrzenie na chłopaka.
- Jesteś... dhampirem?
Zapytała dość niepewnie. Nie wszyscy przebywający w tej posiadłości jak i ludzcy pracownicy wiedzieli o istnieniu ich rasy. Zapytać się jednak nie zaszkodzi, by uzyskać potwierdzenie.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 18/07/18, 12:08 am

Dziecięcy głosik zapytał o to, czy śpi. Sam pokręcił głową na "nie", zaprzeczając jej pytaniu. Skoro siedział, to znaczyło że nie spał. Lecz nie odpowiedział. A jedynie wskazał gestem głowy.
Kolejna odwaga dziewczynki sprawiła, że posłał dziewczynce lekki uśmiech. Lecz nie mógł odebrać od niej prezentu, stała za daleko. Rozumiał to dobrze. Chcąc jednak wyrazić jej podziękowanie, położył swoją prawą dłoń na zabandażowanej klatce piersiowej i ukłonił lekko w geście podziękowania. Kolejny raz, nie usłyszały od niego żadnego słowa. Przy tym trochę skrzywił się z bólu, jaki wywoła w nim lewy bark.
Pytań nie było końca. Dziewczynka chciała wiedzieć jak ma na imię, a on nie był nawet wstanie jej udzielić słownie odpowiedzi. Tutaj się już zmartwił. Ale, może któraś z nich umie czytać w myślach? Postanowił spróbować, ale mała Lilly go zaskoczyła, przedstawiając mu swoje nazwisko. To musiał być zbieg okoliczności. A tak się na tym świecie zdarza, że nazwiska powtarzają się i ludzie ze sobą nie bywają spokrewnieni. Czy tak jest w ich przypadku? Brakowało w pomieszczeniu lepszego oświetlenia. A nie było żadnej świeczki. A raczej zapalonej, by mogli lepiej się widzieć. Bowiem to pomieszczenie nawet nie posiadało okna.
Kobieta po chwili zadała mu dość ważne pytanie, w końcu nawiązała się mała dyskusja o jego pochodzeniu. Więc one też są dhampirzycami. Ta informacja sprawiła, że poczuł dziwny uścisk w środku. Jakby łączyło go coś z tą małą.
Kobiecie skinął głową w potwierdzeniu, że tak, jest dhampirem. A na odpowiedź Lilly, spróbował odpowiedzieć w myślach: "Moje imię brzmi Samuel..."
Nazwiska na razie nie podawał. Sprawdzał, czy to coś pomoże. Inaczej będzie prosił o podanie mu jego torby z rzeczami. Tam miał notatnik i przyrządy do pisania, łatwiejsza byłaby z nim komunikacja.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 18/07/18, 10:26 am

Lilly cieszyła się jak nigdy gdy jej niania w końcu zabrała ją do nieznajomego. Nie wiedzieć czemu, ciągnęło ją do niego. Jakby nie patrzeć były ku temu dwa podłoża. Pierwsze to to, że po prostu był pierwszym dhampirem, którego widziała na własne oczy nie licząc oczywiście niań i pracowników. Drugi natomiast, było pokrewieństwo. Byli rodzeństwem i to biologicznym od jednych rodziców. Fakt, że ogromna różnica wieku nie oznaczała, tego że mogłaby nie posiadać starszego rodzeństwa. A przecież starsze rodzeństwo to naprawdę duży plus dla obojga. Jednak czy po zdobyciu informacji jej brat nie zechce zabrać jej ze sobą? W końcu byli rodziną, a ich matka od jakiegoś czasu milczała. Stanowczo za długo. Dziewczynka nie podeszła bliżej z naturalnych przyczyn. Nie znała go i nie miała pojęcia kim jest. Mimo to nie miała zamiaru odstąpić ze swego miejsca. Zadane pytania nie dostały odpowiedzi. Mało tego, nie rozumiała czemu nie odpowiedział na jej pytania. Spojrzała niczego nie rozumiejąc na nianię.
- Ciociu czemu ten Pan nic nie mówi?
Skrzywiła się nieco i podeszła do niego bliżej.
- Jest Panu smutno, może laleczka Pana pocieszy. Nie chciałabym by Pan był smutny.
Powiedziała smutno i zbliżyła się jeszcze bardziej by podać mu lalkę. Stała już dość blisko niego więc mógł sięgnąć tym razem kukiełkę.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 18/07/18, 12:06 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Nie da się ukryć, że i Augustine była zaskoczona tym, że mężczyzna nic nie powiedział. Jedynie starał się gestami cokolwiek im przekazać. Co więcej, patrzył na nią jakby chyba z nadzieją, że ona go chociaż zrozumie. Zajrzała więc w jego umysł, chcąc sprawdzić o czym myśli. Dobrze zrobiła, bowiem jego odpowiedzi właśnie znajdowały się w jego umyśle.
- Ma na imię Samuel.
Odezwała się w końcu, przekazując dziewczynce jego odpowiedź, po czym spojrzała na nią. Lilly zaraz wykazała się większą odwagą i podeszła do niego bliżej, chcąc podać mu swoją laleczkę. W między czasie Augustine, postanowiła zadać mu jeszcze jedno pytanie, również zbliżając się, chcąc być blisko Lilly, żeby nieznajomy nic jej nie zrobił.
- Jesteś niemową?
Zapytała ostrożnie, nie chcąc nieznajomego czasem urazić. Ale tak mogła wnioskować po jego zachowaniu. Gestach ręki i głowy.
- Powinieneś leżeć. Szybciej odzyskasz siły.
Poleciła. Zauważając wcześniej u niego grymas bólu. Nawet zapomniała zapytać się, czy nie jest spragniony czy głodny. Coś wewnątrz niej nie pozwalało oderwać wzroku od jego przystojnej twarzy. Choć w moment się zreflektowała i odszukała w pobliżu świeczkę jak i zapałki. Zapaliła ją, dodając pomieszczeniu lepszego oświetlenia. Teraz mogła przyjrzeć się jego osobie.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 18/07/18, 12:07 pm

Może i nie mówił, ale za to bardzo dobrze widział i słyszał. Nie zdziwiło go ich zaskoczenie jak i zadawane pytanie ze strony dziewczynki. Gdyby tylko wiedział jak jej to powiedzieć. Lecz jak się później okazało, kobieta będąca jej ciocią, odczytała jego myśli. To go ucieszyło wewnętrznie jak i sprawiło nieco ulgi. Jakiś kontakt z nimi będzie. Na pytanie kobiety, skinął głową w potwierdzeniu, dodając w myślach:
"Tak. Lecz straciłem mowę jako dziecko". Taka informacja powinna jej wystarczyć. Więcej szczegółów nie powinna spać. Nikt nie powinien poza jego bratem, który najlepiej znał prawdę.
Wtem dziewczynka podeszła do niego i podała lalkę. Powoli i ostrożnie, aby jej nie wystraszyć, sięgnął po nią i odebrał, oczywiście z uśmiechem na twarzy. Światło w pomieszczeniu, które się pojawiło, pozwoliło mu na lepsze przyjrzenie się im postaci. Dziewczynka wyglądała przeuroczo. To musiał przyznać. Ale czy faktycznie ma ona z nim jakieś powiązanie?
Czując jednak że w brzuchu go znów ściska, zamiast się położyć, skulił trochę i skrzywił lekko na twarzy. Spojrzał na kobietę, chcąc przekazać jej swoją prośbę:
"Czy mógłbym dostać chociaż... krwi?"
Zapytał ostrożnie w myślach. Teraz jego umysł zaprzątała myśl, by zaspokoić głód. Bezpieczniej dla Lilly będzie, jeżeli się odsunie.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 18/07/18, 12:20 pm

Dla Lilly nie lada zaskoczeniem była informacja, którą otrzymała od swojej niani. Zrobiła wielkie oczka zaskoczona i przekrzywiła główkę. Czemu nie powiedziała jej prędzej, że wie co ktoś myśli? Czemu nic nie powiedziała?
- Ładne imię.
Odezwała się z uśmiechem a potem odwróciła się do niani urażona tym, że nic nie powiedziała jej prędzej.
- Nianiu...czemu nie powiedziałaś mi, że słyszysz myśli? Mówiłaś, że to bardzo ważne, okłamałaś mnie!
Tupnęła nogą zła na kobietę. Ale zaraz potem spojrzała na Samuela unosząc brew i spoglądając na niego z zaciekawieniem. Rozjaśnienie pomieszczenia przez świece nieco rozjaśniło lico mężczyzny.
- Ciociu co temu panu jest? Coś go boli? Zawołać kogoś?
Zapytała zatroskana nie ruszając się z miejsca nawet na krok. Nie znała pojęcia głodu, dla niej jak była spragniona dostawała posiłek na zawołanie, nie ważne czy ludzkie czy krew.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 18/07/18, 12:34 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Mężczyzna potwierdził, że jest niemową. Nawet jeżeli stracił mowę jako dziecko, kwalifikuje się na osobę z taką wadą. Przykra sprawa. Lecz bardziej zaskakującym faktem było to, że Lilly rozpoznała jej zdolność czytania w myślach. Skąd jednak mogła mieć takie przypuszczenia? A może mężczyzna był telepatą i przesłał jej wiadomość? To nie była jednak sprawa ważna, by teraz tłumaczyć ją dziecku. Stan Samuela był teraz sytuacją godną uwagi, jako że zauważyła jego grymas bólu i skulenie. Wtem odczytując jego myśli, zrozumiała co jest grane.
- Jest głodny.
I co teraz powinna czynić? Spojrzała na Lilly.
- Usiądziesz tam?
Wskazała jej krzesło obok komody, które znajdowało się z dala od łóżka. Augustine chodziło o to, aby podczas jej nieobecności, dziewczynka nie była zbyt blisko, nadal, nieznajomego im dhampira. Może i nie wyglądał na takiego, co sprawiałby zagrożenie, ale lepiej jest dmuchać na zimne.
- Pójdę po jedzenie dla Samuela, dobrze? A Ty bądź grzeczna i nie zbliżaj się do niego, do czasu aż wrócę. Zgoda?
Poprosiła i jeżeli dziewczynka się zgodziła, wzięła ją na ręce i posadziła na krześle, po czym wyszła z pomieszczenia, zamykając drzwi za sobą i udała się do kuchni, oraz miejsca po swoje zasoby krwi.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach