[Francja - Les Bréviaires] Posiadłość - Page 3

[Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 18/07/18, 11:33 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Obie kobiety się trochę zapomniały, że przy dziecku się nie podnosi głosu. Tak właśnie zrobiła Claudette, niż Augustine. Obie Lilly kochały jak własną córkę. Dlatego nic dziwnego, że od nieznajomego chciały ją trzymać z daleka. Jedynie Augustine się przełamała i złamała tę małą zasadę, by nie dopuszczać dziewczynki do nieznajomego chłopaka. Co jak się okazuje, jest jej biologicznym bratem.
- Lilly!
Zawołała za nią Claudette. Dziewczynka jednak nie posłuchała i pobiegła przed siebie. Kobieta nawet wstała i chciała iść za nią, ale Augustine ją powstrzymała.
- Zostaw ją Pani. Lilly teraz wierzy że ma brata. Cieszy się, że jej rodzina się odnajduje. Musimy się z tym pogodzić. Wiem co obiecałyśmy Lisbet, ale tego nie można też przekreślać. Porozmawiaj z nim jutro. Poznaj go i sama przekonaj jaki jest.
Powiedziała ze spokojem. Być może emocje wzięły górę, ale Geneve to rozumiała. Jutro Samuel powinien czuć się znacznie lepiej. Wtedy będą mogli z nim przeprowadzić normalną i poważną rozmowę.
Mancini westchnęła i pomasowała skronie. Zdecydowanie za dużo się ostatnio dzieje, a to nie było dobre.
- W porządku. Porozmawiam z nim jutro. Jeżeli poczuje się dobrze, niech medyk go opatrzy. Ubierzcie go i niech zje z nami posiłek. Skoro tak mu ufacie.
Odpowiedziała, choć nie do końca przekonana czy to dobry pomysł.
- Jeszcze jedno.
Przypomniała sobie Augustine.
- Chłopak jest niemową. Porozumiałam się z nim poprzez czytanie jego myśli.
Uprzedziła, co warto by jej Pani o tym wiedziała. Nic dziwnego, że była zaskoczona, ale przyjęła to do wiadomości.
- Proszę odpocząć. Ja pójdę do Lilly.
Dodała Augustine z uśmiechem i zostawiła Mancini samą w salonie. Udała się do pokoju małej dziewczynki, domyślając się, że tutaj ją zastanie.
- Llly?
Zapukała do drzwi i weszła do środka, zamykając je za sobą. Podeszła do niej, chcąc ją nieco uspokoić.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 19/07/18, 10:36 am

Lilly była tak zraniona jak nigdy. Nie rozumiała, że kobiety martwiły się o nią, w końcu spędziła z nimi dobre dwa lata. Traktowały ją jak swoją córkę. Przecie miały ją od urodzenia. Jakaś więź między nimi jednak się wywiązała. Chociaż bardziej miedzy Augustine niż claudette, która mniej poświęcała czasu niż dhampirzyca. Nie mniej, Lilly kochała obie równie mocno. Były dla niej jak matki. Sama nie miała pojęcia jakie to uczucie mieć matkę, jakie to uczucie posiadać brata, rodzinę. Była za mała by to pojąć. Nie mniej, nie na tyle by nie rozumieć co się dzieje. Zniknęła z salonu kierując się prosto do swojego pokoju. Tam ułożyła się w kłębek i szlochała leżąc. Gdy pojawiła się Augustine nawet nie zareagowała na nią. Wręcz przeciwnie, odsunęła się bardziej od niej by jak najdalej się znaleźć. Nie chcieli pozwolić by jej braciszek został...cóż...nie pojmowała powagi sytuacji, ale też wiedziała na tyle, że jeśli źli ludzie skrzywdzili jej brata przyjdą i tutaj więc mogą i ich skrzywdzić a co wtedy? Zrozpaczona skuliła się w sobie i cichutko szlochała.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 20/07/18, 10:47 am

Claudette Mancini
Augustine Genève


Dziewczynka jest mała, nic więc dziwnego że jeszcze wielu rzeczy nie rozumie. Miała tutaj bardzo dobrze, do czasu aż nie pojawił się Samuel. Do teraz nie wiedziała i nie widziała nikogo ze swojej rodziny. Z pojawieniem się mężczyzny, pojawiły się inne problemy. Augustine zaczynała rozważać, czy jeżeli Samuel wyjedzie, to czy Lilly nie będzie chciała jechać z nim. Tej myśli nie chciała do siebie dopuścić i muszą wszystko zrobić, by dziewczynka tutaj została. Bowiem co będzie, jeżeli wróci Lisbet i nie zastanie swojego dziecka? Zawiodą ją.
Lilly znów leżała skulona w kłębek jak ostatniego wieczora. Augustine tym razem nie pozostawała milcząca. Musi jej wyjaśnić dlaczego Claudette tak powiedziała.
- Lilly. Wiesz, że z ciocią Claudette Cię bardzo kochamy i dbamy o Twojej bezpieczeństwo, oraz by niczego Ci nie brakowało. Obiecałyśmy to Twojej mamie. Twój brat trafił do nas przypadkiem, poszukując pomocy. Widziałaś, że miał na ciele rany. Nie może tutaj zostać, bo nie wiemy co mu się stało. A jeżeli walczył? Źli ludzie mogą tu przyjść po niego. A nie chciałabyś, by znów mu się coś stało, prawda?
Zaczęła powoli i ostrożnie, sprawdzając czy Lilly cokolwiek z tego zrozumie. Mimo iż to bystre i pojęte dziecko.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 24/07/18, 01:42 pm

Nie obchodziło ją to co myślą inni. Ona chciała być z rodziną, chciała mieć u boku swego brata. Co z tego, że kobiety mogły czuć ukłucie bólu. Nie rozumiała tego, że mimo wszystko zagrażało im niebezpieczeństwo. A słysząc jeszcze słowa niani uniosła się z posłania i spojrzała na nią zapłakana.
- Źli ludzie właśnie...a co jeśli tutaj przyjdą a go nie będzie? Kto nas obroni? Ciocia Claudette nie da rady sama. My jesteśmy dhampirami, a co jeśli Ci ludzie polują na takich jak my ciociu? Ja nie jestem głucha. Ja słyszałam jak rozmawialiście nie raz o nas.
Zaczęła w końcu spoglądając na kobietę z powagą na twarzy.
- Nie lepiej będzie ciociu jak pójdę z Samuelem? To mój brat, jak wyzdrowieje będzie mógł zabrać mnie do mamy. Przecież czekaliśmy cały czas na mamę. A co jeśli jej coś się stało? I przysłała Samuela? Ja się boję ciociu...
Wyszlochała w końcu i wtuliła się w nią szlochając bezgłośnie.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 24/07/18, 02:06 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Słuchając małą, również i Augustine zaczynała mieć wątpliwości co do tego, czy dobrze w ogóle chłopak robił, zjawiając się w winnicach. Nikt jednak nie miał pojęcia jak tutaj trafił. Jeżeli faktycznie ktoś go ścigał i przez to został zraniony, mogło istnieć ryzyko, że jego oprawcy zjawią się tutaj.
Ostatnie słowa Lily nieco przeraziły dhampirzycę. Dziewczynka zdawała się wiedzieć już, w jakim położeniu jest jej rasa. Nie miała teraz jak jej powiedzieć kłamstwo, skoro dziecko prawdę odkryło.
- Co powiemy Twojej mamie, jeżeli tutaj wróci a Ciebie nie będzie?
Zapytała spokojnie, przygarniając Lily do siebie. Przytuliła ją i zaczęła głaskać po włosach.
- Twój brat zdaje się nie wiedzieć, co dzieje z Waszą mamą i gdzie jest. Sama widziałaś, że również o nią pytał.
Przypomniała dziewczynce, że to mało prawdopodobne, by Sam wiedział gdzie jest ich matka i że ona mogła go tutaj wysłać. Gdyby tak było, z Claudette otrzymałyby jakąś wiadomość. Jednakże Lisbet nie powiedziała im nic takiego, że gdyby pojawił się któryś z jej synów, mają im oddać córkę. Przecież ani Claudette ani Augustine, nie znają ich. A jednego dopiero co na oczy widzą.
- Ciocia Claudette powiedziała, że jutro porozmawia z Samuelemm. Może nawet i zje z nami posiłek.
Dodała coś na pocieszenie dla małej.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 24/07/18, 02:53 pm

Zrezygnowana spoglądała na kobietę nie wiedząc co powiedzieć. Po prostu siedziała i przyglądała się jej w milczeniu. Co miała powiedzieć? Jak się zachować?
- Mówiła ciocia, że zawsze należy mówić prawdę.
Spojrzała na nią z powagą na twarzy i po chwili wzruszyła ramionami i nie wiedziała co ma o tym wszystkim myśleć. Co powiedzieć i jak się zachować. To wszystko przerastało dziewczynkę w jej wieku. Sama niewiele pojmowała o co chodzi nie mniej jednak nie miała zamiaru się poddawać. Nie chciała zostawić brata, więc albo on zostanie z nią, albo ona z nim.
- Ale ciociu...jeśli on odejdzie to jak się potem znajdziemy? On nie może odejść. A jak źli ludzie przyjdą to ich wygonimy. Nie chcę by Samuel odszedł. Jak odejdzie to ja też!
Wykrzyknęła w końcu ocierając oczka dłonią.
- Naprawdę? Będzie mógł z nami zjeść?
Powiedziała podekscytowana
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 24/07/18, 04:03 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


- To prawda.
Potwierdziła słowa dziewczynki.
- Zdarzają się jednak sytuacje, które czasami zmuszają do kłamstwa. W dzisiejszych czasach, czasami trzeba skłamać, jeżeli chodzi o dobro drugiej osoby. Jak podrośniesz, to zrozumiesz.
Dodała i pogłaskała ją znów po główce, posyłając też lekki uśmiech. Nie chciała by ta płakała. Ale jak widać, mocno zaakceptowała wieść, że ma brata i on tutaj się zjawił. Los potrafi skomplikować wszystkim sytuację. Nie ma co ukrywać, że Augustine każdego dnia obawiała się przybycia wampirów, którzy polują na ich rasę. Plan awaryjny miała ustalony z Claudette. Póki co, udawało jej się dobrze kamuflować i nie wychylać poza granice rejony posiadłości Mancini i plantacji winogron.
Wiedziała, że dziewczynkę ucieszy informacja o tym, że brat zje już jutro z nimi posiłek.
- Tak. Ciocia Claudette sama to powiedziała. Chce poznać by mieć pewność, że jest dobrym dhampirem, można mu zaufać i że będzie umiał zadbać o Ciebie.
To powinno na resztę nocy uspokoić Lilly i pocieszyć. Pewnie nim słońce wzejdzie, Augustine zajrzy do niego, by przynieść kolejny posiłek.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 24/07/18, 04:51 pm

O tak, wiadomość ta że jednak będzie szansa na to by jej brat ją zabrał zaświeciła w główce dziewczynce. Uśmiechnęła się wesoło.
- Czyli, jeśli ciocia uzna, że jest dobry i o mnie zadba to będzie mógł mnie zabrać ze sobą?
Zapytała z niedowierzaniem bo to oznaczało, że w końcu będzie miała okazje poznać rodzinę, poznać własnego brata, pomóc mu w odnalezieniu rodziców, w odnalezieniu matki bo tylko ona ją interesowała, nie miała pojęcia, że jej własny ojciec jest więziony i sponiewierany. Jednak świadomość posiadania brata wiele dla niej znaczyła. Ucieszyła się ogromnie, że będzie mogła z nim znów się zobaczyć na śniadaniu. Już doczekać się nie mogła kolejnego dnia!
- Czyli czasem trzeba kłamać?
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 24/07/18, 10:54 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Lilly szybko się pozbierała po płaczu i wyglądała teraz na pełną nadziei, chcąc wierzyć, że brat będzie mógł ją zabrać i wychować. Tylko obawa istniała o to, czy on jako niemowa da radę? Będzie im ciężko. A ona ma dopiero dwa lata.
- Nie wiem Lilly, czy wtedy będzie mógł Cię zabrać. Nie myśl teraz o tym. Zobaczymy co się jutro wydarzy, dobrze?
Augustine wolała już zakończyć ten temat. Dziewczynka wiedziała już tyle ile powinna i co najważniejsze, rozpromieniła się. Nie mogą jednak jej od tak oddać nieznajomemu mężczyźnie, skoro dały słowo Lisbet, że dziecko zostanie z nimi do jej powrotu.
- Niestety trzeba.
Odpowiedziała tak, by nadal uważać jak złe są kłamstwa. Niestety bywają sytuacje że trzeba zakopać prawdę i przeżyć można tylko przez kłamanie. Lilly jeszcze wiele musi się nauczyć, a to na razie wystarczająca dla niej informacja.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 26/07/18, 12:54 pm

Czyli nadal nie miała tej pewności co będzie jutro, czy z chwilą gdy będzie Sam musiał odejść ona będzie mogła odejść z nim? Czy będą rozdzieleni? Nie miała pojęcia. Westchnęła cicho pod nosem i przymknęła powieki. Co miała począć? Nie miała żadnych zdolności, które mogłyby jakoś pomóc jej w pójściu z bratem. Musiała po prostu być cierpliwa i czekać tak jak czekała cały czas.
- No dobrze...jutro.
Ziewnęła spoglądając na kobietę z niepewnym uśmiechem na ustach. W końcu pozostawało jej czekać cierpliwie na jutrzejszy dzień.
- Zaśpiewasz mi piosenkę?
Poprosiła kładąc głowę na jej kolanach.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 30/07/18, 10:06 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève



Lilly uspokoiła się na szczęście, a kiedy położyła głowę na kolanach Augustine, kobieta zaczęła ją głaskać i wedle prośby małej, zaczęła jej śpiewać piosenkę. Jedną z ulubionych dziewczynki. Trwało to tak długo, póki mała nie zasnęła. Wtedy położyła ją wygodniej na łóżku i przykryła. Sen dziecku bardzo dobrze zrobi. Nabierze więcej energii na kolejne godziny zabawy.
Zostawiając ją samą w pokoju, panna Geneve zaczęła zastanawiać się, co będzie później. Przemierzając korytarze, kierując się do swojego pokoju, myślała nad tym co młodzieniec zrobi. Czy zechce zabrać siostrę ze sobą? Czy to ma w ogóle sens? Sama też zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji, że on nie może tutaj zostać. A co z nimi? Dhampiry nie mogą przebywać w jednym miejscu przez długi czas. Ile to będzie lat, odkąd tutaj zamieszkała? Cztery? Może więcej albo mniej? Nie sądziła, że przyjdzie ten dzień, kiedy zacznie zastanawiać się nad swoją sytuacją. Westchnęła i weszła do swojego pokoju by nieco odpocząć.

Do Samuela zaglądała kobieta przydzielona mu do opieki. Przed wschodem słońca, otrzymał posiłek i pomoc przy dostaniu się do toalety. Gdy nastał kolejny dzień, przed przygotowaniem do wspólnego posiłku, Claudette zleciła by medyk go jeszcze obejrzał. Rany chłopaka zdecydowanie dobrze się goiły, ale nie pozwalały mu jeszcze na wykonywanie ciężkich prac i wysiłków.
Tego też wieczora, Augustine postanowiła sama udać się do nieznajomego, by pomóc mu się ubrać i zaprowadzić go prosto do jadalni. Sądząc, że Lilly bawi się dalej i uczy układania klocków z Claudette, będzie mogła mu sama trochę potowarzyszyć.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 30/07/18, 10:20 pm

Sen bardzo dobrze mu służył. Rany regenerowały w swoim tempie. Nie czuł się już tak słaby jak poprzednio. Otrzymana krew złagodziła jego bóle głodowe i dodała nieco siły. Otrzymywał posiłki i dodatkowo możliwość wypróżnienia się. Lecz komunikacja z nim odbywała się poprzez pisanie swoich próśb na kartce swojego notatnika. Nie mówił, co już większość osób zdążyło się dowiedzieć o jego problemie z mową.
Jeszcze nim słońce wzeszło, próbował podnieść się z posłania i wstać na równe nogi. Udało mu się i dzięki wspieraniu o ścianę, stolik i krzesło, dostał się do drzwi. Chciał przejść się, ale niestety były zamknięte. Westchnął z rezygnacją, domyślając się, że nadal mają go za nieprzyjaciela. Nic dziwnego, skoro jest tutaj obcy. Musiał poczekać. Kuśtykając, dotarł na miejsce prowizorycznego łózka i usiadł na nim z ulgą. Chodzenie jeszcze sprawiało mu problemy, przez ranę na udzie.
Medyk, który przyszedł opatrzeć mu rany, był zadowolony z efektu, że tak szybko się goją. Dzięki temu, zabandażował Samowi jedynie tors i bark, zakładając także temblak z chusty, aby nie przemęczał ręki. Nie widział przeciwwskazań, by młodzieniec mógł już opuszczać pomieszczenie. Lecz zgodę musiał otrzymać od właścicielki posiadłości.
Po wyjściu medyka, Sam znów został sam w pokoju. Zapalił świeczkę, by nieć nieco więcej oświetlenia. Okien tutaj nie było. A samo przebywanie w zamknięciu, zaczynało mu się nie bardzo podobać. Czas ucieka, a on nie może tu zostać.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 04/08/18, 10:26 am

Następnego wieczora gdy Lilly się przebudziła postanowiła, że nie będzie czekać. W koszulce nocnej pognała w stronę piwnicy. Zadowolona i szczęśliwa już nie mogła się doczekać. Usiadła pod drzwiami pomieszczenia w którym znajdował się Sam.
- Niedługo przyjdzie niania, obiecała że dzisiaj zjesz z nami. Cieszysz się? Na pewno prawda.
Odezwała się w stronę drzwi i uśmiechnęła się lekko sama do siebie. Przeciągnęła się zaspana.
- Zabierzesz mnie do mamy? Martwię się o nią...ciocia mówiła, że niedługo przyjdzie i mnie zabierze, ale jeszcze jej nie ma. Może mnie nie kocha?
Wyszeptała po chwili cichutko i skuliła się w sobie. Wiedziała, że mężczyzna ją słyszy, ale nie mógł odpowiedzieć.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 04/08/18, 12:24 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Lilly mimo bycia słodkim dzieckiem, bywała też roztrzepana. Nikt w sumie nie spodziewałby się, że dziecko samo przybiegnie do piwnicy i to jeszcze w piżamie. Augustine była przekonana, że mała będzie bawić się z Claudette, która przejęłaby na chwilę obowiązki opieki nad nią, póki Augustine nie przygotuje młodzieńca na wspólny posiłek. Jako dhampirzyca powinna sobie z nim poradzić. Niestety, mała Lilly lubiła psuć plany.
Kiedy Geneve, po otrzymaniu klucza od Clary, znalazła się na korytarzu, jej oczy zrobiły się duże, widząc przed drzwiami Lilly.
- Lilly! Co tutaj robisz? Nie powinnaś być u siebie w pokoju?
Zapytała, nie tylko z zaskoczenia ale i z lekkiego poddenerwowania, że dziewczynka znów nie słucha. Pojawienie się Samuela zaburzyło jej myślenie i wciąż do niego ucieka. Co jednak poradzić, że to dziecko? W dodatku siedziała skulona. Dhampirzyca kucnęła przy niej i pogładziła po plecach.
- Ciocia Claudette Cię szuka.
Dodała, chcąc w tej chwili dziewczynkę w jakikolwiek sposób odciągnąć od tych drzwi. Claudette się nią zajmie na ten czas albo inna służka. W końcu do wspólnego posiłku, nie zasiądzie w piżamie.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 04/08/18, 12:25 pm

Siedząc na łóżku, usłyszał w pewnym momencie kroki. Nie należały jednak do dorosłego człowieka ale przypominały bieg dziecka. Po chwili usłyszał jak dziewczynka do niego przemówiła przez drzwi. To była dla niego niespodzianka, że w końcu wyrwie się z tego pomieszczenia, ale też wdzięczność że może nie będą w nim widzieli wroga. Jego rany się goiły dobrze i liczył że może jutro ruszy już dalej.
Kolejne jednak słowa były dla niego jak uderzenie bębna. Miał ją zabrać? Lisbet nie wróciła po nią? Nie uważał, żeby zostawiła swoją córkę na tyle czasu. Nie chciał nawet myśleć o tym, że mogłoby się jej coś stać. Nie dopuszczał do swoich myśli takiej opcji.
Podniósł się, by podejść do drzwi i w jakiś sposób odpowiedzieć siostrze, ale po chwili usłyszał kolejny głos, tym razem należący do kobiety. To ta sama, co była ostatniej nocy u niego. Usiadł z powrotem, czekając na dalszy rozwój sytuacji.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 05/08/18, 09:52 pm

Kiwała główką na boki siedząc sobie i mówiąc jak do ściany, mimo że wiedziała że odpowiedź nie nadejdzie. To jednak jej nie zniechęcało. Dziewczynka nadal mówiła, zagadała by biedaka na śmierć gdyby nie nadeszła Augustine. Oczywiście jak zawsze spięta jakby miała w tyłku kija.
- Ale ja chciałam przyjść do Sama.
Powiedziała z powagą na twarzy.
- Poczekam na Was. Pójdę z Samem. Zaprowadzę go!
Klasnęła w łapki bo co jak co, ale musiała mieć pewność, że jej brat pójdzie zjeść z nimi tak jak to obiecali jej wczoraj. A jedynie pójście z nimi dawało jej tą pewność. Stanęła na nogi i czekała aż Augustine otworzy drzwi by mogła wbiec i objąć brata za nogę. Nie sięgała za bardzo do pasa, więc łapała co pod ręką...
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 05/08/18, 10:41 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Augustine westchnęła z uśmiechem na słowa dziewczynki. Chciała ich odprowadzić?
- I będziesz jadła z nami posiłek w piżamie?
Powiedziała spokojnie a uśmiech, nie schodził jej z twarzy.
- Jak nie pójdziesz do cioci Claudette by się przebrała, to nie otworzę tych drzwi i nie zobaczysz dzisiaj swojego brata. Będziesz miała dzisiaj dużo czasu by z nim przebywać. Ale musisz być grzeczna.
Dodała, chcąc zachęcić małą by w tej chwili udała się do Claudette. Jeżeli chciała później zjeść posiłek także z bratem. Niestety nie mogły rozpieszczać za bardzo dziewczynki, nie chcąc by w przyszłości myślała, że może wszystko otrzymać na zawołanie. Czasami trzeba pokazać, że aby coś otrzymać, czegoś się oczekuje w zamian. Tak jak teraz, jeżeli Lilly posłucha Augustine, to zobaczy brata później.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 05/08/18, 10:45 pm

Z tego co słyszał za drzwiami, oznaczało że Lilly za bardzo się do niego zaczynała przywiązywać. Może i to jest błędne w tej chwili stwierdzenie, ale dziwił się że ta mała dziewczynka tak szybko do zaakceptowała. Poznali się poprzedniej nocy i już chciała by zabrał ją ze sobą.
Miał teraz chwilę zastanowić się nad jej prośbą, czy to jest dobre wyjście i czy bezpieczne. Nawet odszukał w swym posłaniu szmacianą laleczkę, którą mu przyniosła. Ujął w prawą dłoń i się jej przyglądał. Na tyle, ile pozwalał mu wzrok w tym ciemnym pomieszczeniu.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 06/08/18, 10:21 am

Nie była zadowolona, w ogóle jej słowa nie podobały się dziewczynce. Nie miała wyjścia jak tylko skierować się w stronę pokoju. Nie była zadowolona i nawet tupnęła nogą dając do zrozumienia, że nie podoba się jej ta decyzja, którą podjęła kobieta. Skierowała się ślimaczym tempem do swojego pokoju gdzie, jak wspomniała kobieta miała na nią czekać Claudette, która pewnie nie będzie zadowolona z jej braku obecności. Ale co począć...była tylko dzieckiem!
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 06/08/18, 07:38 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Augustine zrobiła to dla dobra Lilly. Doceniała jej samodzielność i decydowanie, ale jest jeszcze mała i musi słuchać się starszych opiekunów. Niezadowolona Lilly posłuchała słów Geneve i opuściła korytarz, dość w powolnym tempie. Kobieta musiała poczekać, aż dziecko uda się na górę. Kiedy miała już tę pewność, wyjęła klucz z kieszeni spódnicy i otworzyła drzwi do pomieszczenia, w którym siedział o ciemku Samuel.
Weszła do środka i zamknęła drzwi za sobą. Podeszła do stolika, gdzie zapaliła świeczkę.
- Dziewczynka szybko Cię zaakceptowała.
Przeniosła spojrzenie na mężczyznę, który siedział na posłaniu i przyglądał szmacianej lalce. Lecz nie był ubrany. Jednakże lepiej wyglądał niż wieczora którego go znaleźli w plantacji. Leczenie i posiłku szybko stawiają go na nogi.
- Pani Claudette chce Cię poznać podczas posiłku. Lilly chce byś ją zabrał, lub został z nami. Akceptuje Cię jako brata i z tego powodu uważa za członka rodziny.
Rozgadała się, podchodząc do komody, gdzie leżały przygotowane ubrania dla niego. Wzięła je i podeszła bliżej.
- Twoje ubranie nadawało się do wyrzucenia, dostaniesz nowe od jednego z naszych pracowników. Powinny pasować...
Po tych słowach spojrzała na niego i lekko zarumieniła, dopiero się orientując, że on przecież jest tylko w bokserkach. To nic, że materiał robiący za temblak nieco zasłaniał jego tors. Szybko odwróciła wzrok i wysunęła ręce przed siebie z jego ubraniami.
- Może... Pomóc Ci?
Zapytała niepewnie. I wtedy przypomniała sobie też, że on przecież nie mówi. Musiała znów spojrzeć na niego, by uzyskać jakąkolwiek odpowiedź.

Claudette nie czekała w pokoju Lilly, ale do niego właśnie zmierzała. Chciała też porozmawiać z dziewczynką na osobności, o tym co miało miejsce wczoraj. Ostatnio zauważyła, że Lilly stała się za bardzo buntownicza i zaczęła obarczać winą Samuela, który mógł być przyczyną zmiany jej zachowania. Czy to dobrze wróżyło? Dla niej zdecydowanie nie.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 06/08/18, 07:47 pm

Dhampirzyca długo nie otwierała drzwi. Trochę zdziwił się dlaczego, ale analizując ciszę za drzwiami, Lilly nie mając wyjścia musiała pewnie odejść. W końcu Augustne weszła do środka i zamknęła za sobą drzwi. Światło ze świeczki rozjaśniło pomieszczenie, że znacznie lepiej ją widział. Odłożył maskotkę i słuchał tego, co przekazywała mu dhampirzyca. Nie miał pojęcia jaka była wcześniej Lilly, ale szybko mu zaufała. Szybko go zaakceptowała jako brata. Dzieci niestety bywają naiwne. To ją może kiedyś zgubić. Na szczęście jego więzi z Lilly są prawdziwe. Na ile? Dowie się, jeżeli odnajdzie matkę i ona mu powie prawdę.
Nie miał nic przeciwko temu, że dostanie nowe ubranie. To nawet było bardzo miłe ze strony tych ludzi i dhampirzycy, że jakoś dbają o poszkodowanego. Jej rumieńce były dla niego widoczne, na co się uśmiechnął lekko. Sięgnął ręką po ubrania, by je odebrać. Ale kiedy zapytała o pomoc, skinął głową że tak. Sam z raną na udzie czy barku, które jeszcze się nie zagoiły w pełni, nie poradzi. Toteż pozwolił Augustine, by go ubrała. Tym samym, w myślach udzielając odpowiedzi na jej słowa:
"Podróże są niebezpieczne. To nie jest dobre dla tak małego dziecka. Z drugiej strony, pozostawanie tutaj na kolejne lata również. Ciebie to także dotyczy. Ścigali mnie, więc prawdopodobne, że zjawią się tutaj."
Czy Augustine odczyta jego myśli? Miał taką nadzieję. Nie tylko patrzył na bezpieczeństwo swojej siostry, ale i tej kobiety.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 09/08/18, 10:25 pm

Z niezadowoleniem weszła do swojego pokoju i usiadła na łóżku czekając na swoją opiekunkę. Sama natomiast machała nogami w powietrzu nucąc sobie piosenkę pod noskiem. Nudziło się jej więc zeskoczyła z łóżka by skierować się po chwili przed siebie. Właśnie miała wyjść z pokoju by skierować się w poszukiwanie niewiadomego gdy pojawiła się w korytarzu Claudette. Ruszyła biegiem w jej stronę i lekko ją przytuliła uśmiechając się wesoło do kobiety.
- Ciociu choć, choć szybko nie dam rady sama. Pomożesz mi?
Prosiła spoglądając na nią tymi swoimi ślepkami.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Cromwell on 11/08/18, 04:30 pm

Claudette Mancini
Augustine Genève


Nie jest to codzienny widok, by oglądać ciało prawie nagiego mężczyzny. Ale Augustine wiedziała, że musieli go rozebrać, by zająć ranami i poszukać nowe odzienie. Mając zgodę Samuela, podeszła do niego zaczęła od pomagania mu założenia spodni. Resztę odłożyła na łózko obok niego. Licząc na to, że Samuel jej trochę od siebie pomoże, sprawnie udało się go ubrać. Przy czym czytała jego myśli, nie chcąc nic na ten temat odpowiedzieć. Zdawała sobie sprawę z tego, że także powinna ruszyć dalej. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ bardzo przywiązała się do tego miejsca.
- Nie mówmy o tym teraz...
Poprosiła. Nie chcąc mieć przed oczami strasznych obrazów, bo by się stało, gdyby wampiry tutaj zjawiły.
Gdy go ubrała, skierowała się do wyjścia.
- Chodź. Zaprowadzę Cię do jadalni.

Ledwo Claudette zdążyła dojść do pokoju Lilly, dziecko samo wyskoczyło w jej stronę jak z armaty. Ponaglając w udzieleniu jej pomocy. Jednak, kobieta widząc przytulające się do jej nóg dziecko, od razu kucnęła i objęła ją niczym własną córkę.
- Już idę.
Powiedziała z lekkim uśmiechem na twarzy, wstała i trzymając za rączkę dziewczynkę, weszła z nią wgłąb pokoju, by skierować się do szafki z ubraniami. Przeglądała sukienki szukając jakiejś klasycznej.
Po wyszukaniu odpowiedniej, może niebieskiej czy filetowej, jaką chciała dziewczynka, Claudette pomogła jej się ubrać i założyć buciki. Zaraz po tym, musiała nieco uprzątnąć jej łóżko.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Samuel Meyer on 12/08/18, 03:40 pm

Augustine przez chwilę milczała, nie dając mu odpowiedzi. Po jej wyrazie na twarzy, zrozumiał że nie jest jej zapewne łatwo podjąć decyzję o tym, by odejść z tego miejsca. Późniejsze jej słowa to potwierdzały, skoro odwlekała temat. Nie pytał już o nic. Pozwolił sobie pomóc w ubieraniu spodni, a później koszuli jak i butów. Odczuwał jeszcze ból w barku jak i w udzie. Nie na tyle mocno bolało, by nie mógł się poruszać. Gdy wstał, nie zapomniał zabrać ze sobą torby ze swoimi rzeczami, które były dla niego ważne. Tym samym sprawdził, czy wszystko tam jest. Do środka włożył szmacianą lalkę, jaką otrzymał od Lilly. Lecz jak tylko na nią spoglądał, wciąż o tej małej rozmyślał. Jeżeli faktycznie Lisbet tutaj urodziła tę dziewczynkę, to naprawdę ma on siostrę. Tylko nie docierało do niego, jak to mogło stać się.
Po schowaniu lalki, wstał i przerzucił torbę przez ramię na drugi bark. Kuśtykając, podszedł do Augustine by wraz z nią, opuścić pokój w piwnicy, który zajmował. Znajdując się na korytarzu, poczuł w sobie dziwną ulgę, że nie jest już w zamknięciu. Nie zmieniało to jednak faktu, że nadal był pod ich opieką i nadzorem. Jakikolwiek tutaj mieli i praktykowali. W milczeniu, szedł obok dhampirzycy.
avatar

p. Samuel Mikkelsen
Wiek : 46
Zawód : Rysownik
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Kontrola snów, Kamuflaż, Władanie bronią białą - miecz.
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t805-samuel-mikkelsen#4952 http://vampirekingdom.forumpl.net/t831-samuel-meyer#5140 http://vampirekingdom.forumpl.net/t830-samuel-meyer#5139 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Lilly Meyer on 16/08/18, 06:45 pm

Gdy była już ubrana i uczesana z zadowoleniem usiadła i obserwowała co robi jej ciotka. Uśmiechnęła się lekko pod nosem i po chwili zsunęła się z siedziska podchodząc do Claudette.
- Ciociu, a na deser będą lody?
Zagadnęła ściskając za dłoń kobiety. Nie mogła się doczekać by po śniadaniu zjeść sobie porcję lodów. Do tego czuła pragnienie coraz bardziej, rozejrzała się jeszcze w poszukiwaniu lalki i gdy w końcu ją znalazła na kupie innych zabawek odsłoniła martwego ptaka, przykrytego zabawkami. Pospiesznie go zasłoniła by jej opiekunka go nie dostrzegła. W końcu picie krwi zwierząt nie było takie sycące, a do tego czuła się od rana nie do końca dobrze. Ale dzielnie się trzymała i nic nikomu nie mówiła.
avatar

Wiek : 2 lata
Stan cywillny : panna
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t777-lilly-meyer-budowa#4244 http://vampirekingdom.forumpl.net/t836-lilly#5413 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Francja - Les Bréviaires] Posiadłość

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach