Port Morski przy Tamizie

Port Morski przy Tamizie

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Vampire Kingdom on 16/07/17, 09:41 pm

Port Morski przy Tamizie


Port znajduje się około 10km od rzeki Tower, w dzielnicy Woolwich (część Greenwich). Przystosowany został do handlu morskiego, w którym większość ładunków przeładowywana jest ze statków na barki, dostarczając towary do poszczególnych przedsiębiorstw, umiejscowionych przy brzegach rzeki Tamizy.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 16/07/17, 09:55 pm

Powoli zbliżający się środek nocy, zapowiadał się być spokojny i pogodny. Księżyc stopniowo schodził z pełni, lecz nadal oświetlał okolicę. Koniec miesiąca nie zapowiadał się być ciepły. Nie dla Londynu. To być może jedna z ostatnich nocy wrześniowych, gdzie nie zapowiadano żadnych opadów. A to dobry znak dla handlowców morskich, którzy mogą spokojnie dotrzeć na miejsce i zacumować swoje statki.
Tej nocy miał do portu przybyć towar prosto z Chin. Przynajmniej tak zapowiadano, jeżeli klimat pozwoli i warunki naturalne nie utrudnią drogi przepływu. Tygodnie oczekiwania, ale warto było. Z opóźnieniem, ale towar został dostarczony na miejsce. Do portu zbliżał się statek handlowy, oznaczony flagą Chin.
W porcie oczekiwano także przybycia swojego szefa Kampanii Handlowej, który miał dokonać nadzoru towaru, jakim było sprowadzenie ceramiki i herbaty chińskiej. Oraz innych przedmiotów i ziół z Państwa Środka. Dwóch angielskich magazynierów, odpowiedzialnych za przeładowanie towaru, nerwowo rozglądali się za przełożonym. Nawet zastępca nie raczył się pojawić, bądź inna osoba przez Shena wystawiona.
Statek zacumowano. Wystąpił do obu mężczyzn wysoki Chińczyk, odziany w bordowe szaty rodowe swojego kraju. Średniego wieku o włosach czarnych upiętych w tradycyjnego koka.
- Gdzie znajdę Yiin Xue Shena?
Zapytał ich w swoim rodowitym języku. Dwaj Anglicy, dosłownie nie wiedzieli o co mężczyźnie chodzi, lecz wspomniane imię i nazwisko dało im domysły, że mężczyzna pyta o ich przełożonego. Lecz żaden nie potrafił odpowiedzieć na pytanie.


/ Sesja dla Yin Xue Shena /
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 16/07/17, 10:17 pm

Żeby prowadzić interesy, trzeba mieć mnóstwo cierpliwości. Zwłaszcza, kiedy się próbowało zrobić coś tak szalonego, jak dojście do wysokiego stanowiska w Anglii, będąc cudzoziemcem. Cierpliwość, zdolność planowania, przewidywania, spore zaplecze finansowe oraz wiele lat ciężkiej pracy - to właśnie był klucz do sukcesu. Jednakże Yin Xue Shen miał to ułatwienie, że był wampirem. Nieśmiertelnej istocie łatwiej czynić wieloletnie przygotowania oraz cierpliwie oczekiwać na dogodną okazję. A jeśli do tego wszystkiego dodamy niesamowity urok osobisty połączony ze zdolnością hipnotyzowania marnych śmiertelników - recepta na sukces gotowa.
Kompania Handlowa "Silver Phoenix", która oryginalnie należała do Brytyjczyków z Hong Kongu, kilka lat temu przeszła w ręce pana Shena... a ten poszedł za ciosem i otworzył oddział w Londynie. Skoro Anglicy tak się panoszyli w Chinach, czemu nie uczynić podobnie? Z dala od ojczyzny, Yin miał możliwość monitorowania wielu zagrożeń, zanim te dotrą co jego ukochanego kraju. A wszystko to pod przykrywką interesów.
Dostawy nigdy nie przychodziły na czas. Zawsze był z nimi problem, zwłaszcza w sezonie tajfunów. Yin zawsze szacował około dwóch, do trzech tygodni opóźnienia. Tym razem jednak statek zjawił się o wiele szybciej, niż wampir przypuszczał. Interesujące. O przybyciu okrętu poinformowano pana Shena niemal natychmiast. Zatem nie pozostało nic innego jak tylko udać się na nabrzeże i skontrolować towar.
Wampir prezentował się olśniewająco jak zawsze... i to dosłownie, bo śnieżna biel jego szat mocno rzucała się w oczy. Większość "zachodnich diabłów" nie potrafiła jednak docenić jego piękna - w ukryciu drwiła sobie z Yina, że ten nosi sukienkę, długie włosy i maluje oczy. Głupi Anglicy, nie znają się na prawdziwym pięknie chińskiego arystokraty.
Ha, a skoro o chińskich arystokratach mowa. Czujne spojrzenie wampira od razu dostrzegło osobnika w ozdobnych, bordowych szatach. Dziwne, nigdy takich ważniaków nikt nie przysyłał. Yin zmarszczył brwi, odruchowo poprawił niesforny kosmyk włosów, po czym powoli zbliżył się do przybysza.
- Bądź pozdrowiony pod Słońcem i Niebem, Szlachetny Panie - elegancka formułka wypłynęła z ust wampira bez żadnego zająknięcia się. A jeszcze temu wszystkiemu towarzyszył elegancki ukłon - A cóż cię sprowadza do deszczowego kraju pełnego niedouczonych barbarzyńców?
Skoro mówił po chińsku, mógł sobie trochę ponarzekać na Anglię. I tak nikt go nie zrozumie oprócz tego Chińczyka.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 17/07/17, 08:30 pm


He Liang Chow


Tym razem jednak swoją obecnością zaszczyciła dość ważna osoba w Chinach, co jak zauważył Yin Xue Shen, nie było na porządku dziennym. Przypadek, czy może mężczyzna przybył tutaj z konkretnego powodu? Na pewno nie był wampirem. To można było zauważyć po nim od razu. Jednakże jego wiedza o istotach nocy, nie kryła w sobie tajemnic. Doskonale wiedział, kim jest Shen ukazujący swoje oblicze. Znaczyło to, że przybyły handlowiec służył już jednej rodzinie wampirzej. Dzięki temu, wampiry mając u swego boku dość zaufanego człowieka, miały spore ułatwienie w świecie gospodarki i polityki.
- Ciebie Panie również miło powitać.
Odpowiedział ze spokojem, w języku ich ojczystym, oddając tym samym należyty ukłon.
Wiekowo, wydawać by się mogło że Yin jest sporo od niego młodszy. W rzeczywistości, różnica wieku była zdecydowanie odwrotna.
- Interesy Panie. Przybyliśmy dostarczyć zamówione towary. Zechcesz je obejrzeć?
Słowa brzmiały zachętą, choć kryły w sobie coś jeszcze, spojrzeniem dając znać by nie rozmawiać o czymś przy osobach trzecich. Tutaj porozumiewawczo He Liang spojrzał na Syna Niebios, wskazując także przejście na pokład jego statku. Anglia to dla niego dość dziwny kraj i bardziej miał ochotę jak najszybciej go opuścić. Może pod tym względem nakazał przed czasem dostać się na docelowe miejsce?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 17/07/17, 09:43 pm

Przez krótką chwilę bystre oczy wampira lustrowały przybyłego mężczyznę. Głównie Yin próbował sobie przypomnieć, skąd zna tę twarz i kim był ten szanowny gość. Bo to, że ów mężczyzna go znał, nie było niczym dziwnym. Pana Shena znało większość kupców z Hong Kongu... czy ten typ był jednym z nich? Nie, zdecydowanie nie. To był ktoś dużo ważniejszy i w dodatku dużo lepiej obeznany ze sprawami, o których zwykli ludzie nie mieli prawa wiedzieć.
Kłopotliwa sprawa. Yin zawsze był zdania, że ludzi nie powinno się zbytnio wtajemniczać w wampirze problemy. Jednak czasami było to nieuniknione, zwłaszcza jeśli potrzebowało się wtyki na cesarskim dworze czy w innych ważnych miejscach.
- Interesy... tak, mogłem się tego domyślić. Kto by tutaj przyjeżdżał z własnej woli? - wampir pozwolił sobie na odrobinę drwiny. Generalnie dobrze się bawił, dopóki przybysz nie dał mu wyraźnie znaku, że powinni porozmawiać na osobności.
- Zróbcie sobie przerwę - rzekł Yin po angielsku do swoich współpracowników, którzy krzątali się przy statku. Może ci barbarzyńcy nie rozumieją o czym mowa, ale prawdopodobnie ładunek zawierał przedmioty, których niepowołane oczy nie mogą ujrzeć.
- Z przyjemnością obejrzę, co masz do zaoferowania, Drogi Panie - uprzejmość to podstawa. W końcu o pozory trzeba dbać. Przecież to pan Shen wyglądał na dużo młodszego, więc był zobowiązany zwracać się z szacunkiem do tego mężczyzny.
Po tych słowach pozwolił się poprowadzić na statek, aby dokonać oględzin tajemniczego ładunku.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 19/07/17, 11:07 pm


He Liang Chow


Nikt, nie chciałby opuszczać swojego kraju taki kawał drogi, by odwiedzić kraj, który podporządkowuje sobie ich ojczyznę. Wkracza na nie swoje tereny i bierze co mu się podoba. Ale nie w tej sprawie przybył nasz bohater.
He Liang uśmiechnął się kącikiem ust na słowa Yina Xue, lecz nic nie odpowiedział. Jedynie uśmiech wyrażał swoją niechęć przybywania do Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii. Czego jednak nie robi się dla utrzymania swojego wysokiego stanowiska w Chinach, przynosząc jednej i drugiej stronie korzyści?
Angielski pracownicy, słysząc słowa Chińczyka, swojego przełożonego, w duchu ucieszyli się na wieść o przerwie, więc skinęli głowami i przenieśli się z portu jak i ze statku, gdzieś na bok by przeczekać czas, aż Shen dokona oględzin towaru.
He Liang Chow zaprowadził Yina do wnętrza swojego statku, by pokazać mu dostarczony towar.
Wnętrze statku oświetlone było latarniami naftowymi. Można było dostrzec spore ładunki porządnie zapakowane. W większości przeważała herbata i ceramika.
- Mam nadzieję, że niczego nie będzie brakowało. Przywieźliśmy to co zwykle, Panie.
Rzekł wstępnie, zatrzymując się zaraz po wejściu do pomieszczenia, pozwalając by Shen dokonał swoich oględzin. Czy czegoś nie brakuje. Choć można było odnieść wrażenie, że nie tylko po to, Chow chciał porozmawiać z Yiinem na osobności. Zresztą nie musiał za wiele mówić, skoro gdzieś w kącie pomieszczenia, coś się poruszyło, jakby chciało wyjść, ale nie mogło. Dla wampira takie odruchy nie mogły być niezauważalne. Czy zainteresuje się tym, co lub kto znajdował za przywiezionym towarem?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 20/07/17, 05:26 pm

Czego to się nie robi, żeby utrzymać się na stołku? Yin doskonale to rozumiał, bo sam musiał wyrzec się niektórych rzeczy na drodze do władzy. A i tak rzecz o której najbardziej marzył... cesarski tron... wciąż pozostawała poza jego zasięgiem. Na razie musiał się zadowolić swoją Kompanią Handlową, która naprawdę prężnie się rozwijała - o czym świadczyły coraz częstsze i liczniejsze dostawy.
A skoro o dostawach mowa. Yin udał się z panem Chow na statek, aby obejrzeć przywiezione towary. Widząc starannie zapakowane i oznaczone pudła, wampir pokiwał głową z uznaniem. Otworzył jedno z nich na próbę, aby się upewnić, czy rzeczywiście w środku znajduje się wartościowa ceramika. Zawsze oględziny wyglądały w taki sposób - pan Shen wybierał kilka pudeł, które sprawdzał na wyrywki, a dokładną inwentaryzację przeprowadzali później jego pracownicy.
- Doskonale, wszystko jest w jak najlepszym porządku... a przynajmniej na razie - zamruczał Yin, zaglądając do kolejnego pudełka - To o czym chciałeś ze mną porozmawiać, przyjacielu?
Nie trzeba być geniuszem, by wiedzieć, że cała ta konspira czemuś służyła. Stąd właśnie wampir tak uroczo zagaił do swojego towarzysza, nie bawiąc się już w eleganckie formułki. Byli tu sami, prawda?
A może nie do końca.
Podejrzane odgłosy nie uszły uwadze Dziecka Nocy. Yin momentalnie skierował spojrzenie w stronę hałasu, po czym spojrzał pytająco na rozmówcę.
- Nie zamawiałem żadnych zwierząt - stwierdził, lecz postanowił sprawdzić, co to za diabelstwo siedziało w kącie. Czyżby jakiś pasażer na gapę?
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 20/07/17, 07:09 pm


He Liang Chow


He Liang w spokoju i cierpliwości, czekał i obserwował jak Yiin Xue dogląda przywieziony ładunek. Przynajmniej jedną część będą mieli za sobą. W końcu w tym celu tutaj przybył Chow. Ale czy na pewno? Równie dobrze zamiast niego, mógł przybyć zwykły handlarz i dostawca towaru. Nie zaś osoba, która pracuje dla cesarstwa Chińskiego.
Z tego co można było zaobserwować, pan Shen był zadowolony z dostarczonego towaru, zwłaszcza z porcelany. O tyle było dobrze, że mimo jednego sztormu na morzu, nic nie uległo zniszczeniu lub uszkodzeniu. Zaprawdę, mieli ciężkie dni morskie.
- O sytuacji w naszym kraju.
Tutaj nie ma co ukrywać, że chodziło właśnie o Chiny. Jednakże nie mógł dokończyć swojej wypowiedzi, jako że Yin zainteresował się szmerami na pokładzie. Tutaj z kolei na odpowiedź Shena, Chow westchnął.
Ruszył więc za mężczyzną w bieli. Lecz on sam wiedział, co Yin zastanie.
Shen nie pomylił się w jednym. Na końcu pomieszczenia, mógł ujrzeć siedzącą dziewczynę, odzianą w czerń niczym zakradający się ninja. Przywiązaną do jednego z pionowych filarów statku.
- Znaleźliśmy ją podczas podróży. Domyślam się, że próbowała przemycić się do Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii, kryjąc się w tym miejscu. Niestety niczego się od niej nie dowiedziałem. Milczała całą drogę.
Powiedział szczerze. Japonka jaką ujrzał Yin, była młodą wampirzycą. Nie raczyła nawet unieść na niego spojrzenia, patrząc gdzieś z boku. Kosmyki jej włosów, opadały na jej twarz. Była poważna i milcząca. Jednocześnie też miała w sobie lęk, jakby czegoś bała. Bez powodu, na pewno tutaj się nie znalazła.



Nieznajoma
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 23/07/17, 06:20 pm

Sytuacja w Chinach na pewno nie prezentowała się zbyt ciekawie - tego się można było domyślić. Do Yina docierały wieści o niepokojach w Hong Kongu, o ciężkich nastrojach w Pekinie oraz o coraz bardziej napiętej sytuacji między Anglią a Cesarstwem. Nastały bardzo ciężkie czasy, a pan Shen za wszelką cenę usiłował chronić Chiny... szkoda tylko, że coraz trudniej mu było nad tym wszystkim zapanować. Nawet tak stary wampir nie miał wystarczającej mocy, aby wpłynąć na pewne sprawy.
Zapewne Yin chętnie by dopytał swojego towarzysza o wieści z kraju, lecz o wiele bardziej zaintrygowały go tajemnicze hałasy. Musiał koniecznie wiedzieć, kto się jeszcze czai w ładowni... i wkrótce się dowiedział. Młoda kobieta, po rysach twarzy i stroju dało się rozpoznać że Japonka... a do tego wampirzyca? Tak, zdecydowanie była wampirzycą. To się dało rozpoznać, jeśli się wiedziało gdzie patrzeć i na co zwracać uwagę. Zapewne była młodziutkim Dzieckiem Nocy, skoro tak potulnie pozwoliła się przywiązać do słupa i nie próbowała się wyrwać.
- Interesujące - taki oto komentarz wypłynął z ust szanownego pana Shena. Zaraz potem wampir zwrócił się do swojego rodaka - Niczego się nie dowiedziałeś? Widocznie byłeś za mało stanowczy w zadawaniu pytań.
To trochę przykre, robić krzywdę kobiecie na przesłuchaniu. Ale jeśli nie będzie innego wyjścia...
A może po prostu chodziło o barierę językową?
- Kim jesteś i co robiłaś na moim statku? - zapytał Yin po japońsku. Owszem, znał tę mowę, podobnie jak kilka innych azjatyckich języków. Jednak nigdy się zbyt mocno nie przykładał do akcentu, więc brzmiał o wiele delikatniej i bardziej melodyjnie niż rodowity Japończyk - I lepiej, żebyś mówiła prawdę... to dla twojego dobra.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 23/07/17, 09:09 pm


He Liang Chow

Nieznajoma


Bardzo dobra uwaga ze strony Shena, oceniając dziewczynę przywiązaną do słupa.To bardzo młoda wampirzyca, która widocznie jeszcze nie do końca potrafiła radzić sobie z dużą liczbą ludzkich mężczyzn na pokładzie statku. Jak wiadomo, załoga liczyła po więcej niż dziesięć osób. Potrzebni byli do sterowania statku, utrzymania porządku, czasem wiosłowania, przygotowania posiłków czy pilnowania ładunku. Każdy za coś odpowiadał. A że dziewczyna dała się tak łatwo złapać, najwyraźniej popełniła gdzieś błąd albo dała się wrobić w zasadzkę.
Czy Chow był za mało stanowczy, w zadawaniu pytań? Możliwe że wyznawał także zasadę "kobiet się nie bije". Być może inną przyczyną było to, że japonka nie znała języka chińskiego. Czy może specjalnie starała się milczeć i nie zdradzać powodu swojego pobytu?
- Niestety nie. Podejrzewałem, że może nie znać naszego języka. Sądząc po tym, że jest z Japonii. Nawet nie wiem jakim cudem dostała się do naszego kraju i tego statku.
Odpowiedział Chow. Zakładając pewnie też to, że młoda wampirzyca słynęła z umiejętności kamuflażu i sprytnego przemieszczania się z miejsca na miejsce. Tyle, że na pokładzie nie dało się dosłownie ukryć i być nie zauważalnym, jako że pić krew też musiała. Źle nie wyglądała, bo widocznie karmiono ją by dotrwała do tego kraju i żeby Shen zdecydował co z nią zrobić. Lecz nie karmiono ją na tyle, by była w pełni sił, ale by przeżyła. Osłabienie nadal ją trzymało.
Dziewczyna słysząc zadane pytanie po japońsku, uniosła głowę by spojrzeć na Yina. Więc był tutaj ktoś, kto znał ten język? Zdała się jednak na odwagę i postanowiła milczeć. Nie udzieliła mu odpowiedzi. Jedynie patrzyła na niego z powagą, jakby chciała sprawdzić, ile on do niej będzie miał cierpliwości. A uparta być potrafiła.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 23/07/17, 09:28 pm

Nawet wampir nie jest w stanie poradzić sobie z dużą ilością przeciwników, a co dopiero taki młody. Dziewczyna miała szczęście, że ją tylko związano, bo różne przykre rzeczy przytrafiają się kobietom w niewoli. Zwłaszcza ładnym kobietom.
Trudno było panu Chow pojąć, jak ta nadprogramowa pasażerka znalazła się na pokładzie, ale Yin miał już swoją teorię. Zerknął na mężczyznę, posyłając mu jeden z tych swoich uprzejmych uśmiechów.
- Jest wampirzycą. Dość młodą, lecz to wystarcza by była wystarczająco szybka i zwinna, aby się tutaj przedostać. A jeśli potrafi latać czy znikać... to już resztę możesz sobie sam dopowiedzieć przyjacielu - zamruczał stary wampir. A na wzmiankę o nieznajomości języka, tylko pokiwał głową. Bo rzeczywiście ta teoria się sprawdziła.
Trzeba przyznać, że uparta sztuka z tej Japoneczki. Yin zmarszczył brwi, spoglądając na dziewczynę lodowatym wzrokiem. Może nie potrafił kogoś dosłownie zamrozić spojrzeniem, ale jednak miał w sobie coś nieprzyjemnie zimnego. W końcu imię Srebrzysty Śnieg zobowiązuje.
- Nie chcesz ze mną rozmawiać? - zapytał pozornie łagodnie, lecz za jego uśmiechem kryło się jakieś drugie dno - Niech ci będzie. Jestem bardzo cierpliwy, poczekam do jutra. Ale wcześniej zadbam o to, aby odrobina ciepłego słońca musnęła twoją skórę... bo wiesz, czasami w pokładowych deskach trafia się szczelina. Mógłbym cię posadzić centralnie pod nią. Co ty na to, Piękna Pani?
Uśmiech pana Shena poszerzył się na tyle, by dziewczyna mogła dostrzec wampirze kły.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 23/07/17, 09:56 pm


He Liang Chow

Nieznajoma


W tej kwestii Chow musiał zgodzić się z Shenem. Wampiry potrafią być przenikliwe, szybkie i zwinne. Te cechy mogły być wytłumaczeniem, jak tak młoda dziewczyna się tutaj dostała.
- Muszę przyznać Panu rację.
Dalej nie wypowiadał się, kiedy Yin próbował dotrzeć do dziewczyny, strasząc słońcem. Już pierwsze jego promienie mogłyby narobić nieprzyjemnych szkód. Co więc na to Japonka?
Słysząc groźbę, nie da się ukryć, że porządnie ją wystraszył. Strach i lęk wymalował się na jej twarzy. Dodając do tego lodowate spojrzenie Shena, dziewczyna odwróciła głowę, nie chcąc na niego patrzeć. Nadal jednak była uparta i nic nie odpowiedziała. Uznała widocznie, że to jego zastraszanie to tylko słowa. Jakoś nie wierzyła by był do tego zdolny. Podkuliła nogi do siebie, jedyne czym mogła swobodnie poruszać.
- Co więc zamierzasz Panie? Nadal nie chce mówić.
Odezwał się He Liang, widząc iż wampirzyca nadal pozostaje przy swoim i nie chce z nimi rozmawiać.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 23/07/17, 10:33 pm

Pan Shen miał odwieczny problem, że nikt nigdy nie traktował go poważnie i nie widział w nim groźnego przeciwnika. Bo jak ktoś tak drobny, delikatny i obdarzony anielską buźką, może być wrednym i zimnym sukinsynem? No właśnie. Początkowo Yin uważał to za wadę, ale z czasem nauczył się czerpać z tego korzyści i wielokrotnie zaskakiwał swoich przeciwników... bo niewielu z nich posądzało go o zdolność do okrucieństwa. Cóż, to było błędne założenie. Pan Shen był starym wampirem, miał ponad osiemset lat na karku - a tak wiekowa istota automatycznie przestaje się przejmować niektórymi sprawami. Bo gdyby się nadal przejmowała czymś tak błahym, jak krótkie ludzkie życie... to mogłoby się to skończyć depresją i samobójstwem.
Więc tak, moi drodzy. Yin Xue Shen był okrutny. Tylko zwykle nie było tego po nim widać.
Ten sam błąd popełniła młodziutka Japonka. Fakt, na początku jej przerażona minka zrobiła wrażenie na Yinie, ale niestety tylko na mince się skończyło. Bo wampirzyca mimo wszystko uparła się, aby nic nie mówić.
- Szkoda, wielka szkoda - westchnął pan Shen, przybierając na chwilę smutny wyraz twarzy. Och, wcale mu nie było przykro, tylko po prostu udawał - Sądzę, że te śliczne nóżki nie będą ci na razie potrzebne, Piękna Pani. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby je odrobinkę przypalić.
Po tych słowach odwrócił się od dziewczyny i spojrzał na towarzyszącego mu mężczyznę.
- Proszę, aby twoi ludzie umieścili więźnia w takim miejscu, gdzie odrobinę przebijają się promienie słońca. Wystarczy kilka sekund, aby wampirowi zrobić krzywdę, więc długie tortury raczej nie będą konieczne. A gdyby zaczęła cała płonąć, to ją ugaście. Nie chcę trupa, tylko kogoś, kto sprzeda mi użyteczne informacje - Yin opowiadał o tym bardzo spokojnie i bez większych emocji. Zupełnie jakby mówił o pogodzie.
- A tymczasem... do świtu jeszcze trochę czasu, więc chętnie porozmawiałbym z tobą o sytuacji w kraju.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 23/07/17, 10:49 pm


He Liang Chow

Nieznajoma


Właśnie przez swoją urodę, Azjaci w większości nie byli traktowani poważnie i nie brano ich słów do serca. Później wychodziły zaskakujące cyrki i płacz, że nie posłuchali. Kto wie, jakie tajemnice i sekrety trzymała w sobie wampirzyca, która nie chciała nic powiedzieć. A to, jak Shen wspomniał o jej nóżkach, sprawiło że bardziej je do siebie przysunęła. Bała się. Bała tego, że faktycznie on jej coś zrobi. Jego kolejne słowa utwierdzały w przekonaniu, że nie kłamał. Spojrzała na drugiego mężczyznę, dzięki któremu o dziwo przeżyła całą podróż. Może niezbyt potraktowana łagodnie, bo przywiązana jest cały czas do tego słupa, to jednak miała nadzieję iż ten nie posłucha tego wampira w białej sukience.
Chow z kolei skinął głową na przyjęcie polecenia.
- Jak sobie życzysz Panie. Na pokładzie znajdzie się takie miejsce.
Potwierdził iż wykona polecenie. A z jej ugaszeniem w razie płonięcia, też problemu nie będzie. Wody jest przecież pod dostatkiem.
Skoro tę sprawę mieli za sobą, mogli odejść od dziewczyny. Choć i tak nie zrozumiałaby ich rozmowy, ponieważ He Liang rozmawiał z Yin Xue w ich ojczystym języku.
- W Kraju nie dzieje się dobrze. Wciąż powstają liczne bunty i niezadowolenia ludu z prowadzonym rządów przez cesarza. Chodzą pogłoski, że nie daje on sobie rady. Potrzeba zmian.  Nowego cesarza.
Chow mówił poważnie i porozumiewawczo spojrzał na Yina. Jakby chciał tymi słowami coś zasugerować.
Z kolei wampirzyca, odczekawszy aż się oddalą, poniekąd odetchnęła z ulgą. Ale zaraz przy tym zaczęła kombinować i próbować się uwolnić. Może uda się jej uciec, zanim zostanie przeniesiona w inne miejsce na tortury? Zaczęła rozglądać się za czymś, co by jej mogło pomóc pozbyć się więzów. Nie posiadała jeszcze mocy wampirzych. Musiała radzić sobie tak, jak zwyczajni ludzie.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 23/07/17, 11:08 pm

Doskonale, posłuszny człowiek to prawdziwy skarb. Zdaniem Yina ludzie powinni znać swoje miejsce i słuchać wampirzych panów. Chociaż najlepiej by było, gdyby przy okazji nie wtykali nosa w nieswoje sprawy... bo jeśli śmiertelnicy za dużo wiedzą o problemach Dzieci Nocy, to robiło się dość niebezpiecznie. A przynajmniej tak uważał pan Shen.
Sprawę Japonki mieli chwilowo załatwioną. Chwilowo. Yin oczywiście nie oddalił się za bardzo od uwięzionej wampirzycy. Nie wyszedł na pokład, tylko wciąż przebywał ze swoim rodakiem pośród tych wszystkich skrzyń. Tak na wszelki wypadek.
- Każdy kolejny cesarz tej przeklętej, mandżurskiej dynastii jest gorszy od poprzedniego. Nieważne jak bardzo staram się troszczyć o Chiny, wciąż pojawiają się problemy - mruknął Yin, zdradzając odrobinę swoją irytację - Kiedy tylko udaje mi się jako tako zająć Barbarzyńcami z Zachodu, chińska władza zaczyna wszystko utrudniać.
Tylko ślepy by nie dostrzegł tego porozumiewawczego spojrzenia Lianga. Wampir uśmiechnął się samym kącikiem ust, wyraźnie podłechtany tym komplementem. O tak, pan Shen nadawałby się na cesarza. Gdyby nie kłopotliwy fakt, że nie mógł wychodzić za dnia na zewnątrz i spożywać normalnego jedzenia.
- Nie ukrywam, że ktoś taki jak ja, mógłby wiele zdziałać... gdyby nie problem z moją prawdziwą naturą. Dlatego o wiele lepiej będzie, jeśli nadal będę koordynować wszystko z daleka. Potrzeba nowego cesarza, lecz takiego, który łatwo znajdzie się w moich wpływach. Czy znasz odpowiednią osobę, przyjacielu?
Wracając jednak do niesfornej Japonki. Sprytna dziewuszka usiłowała uciec, ale jeśli przy tym wszystkim zrobiła chociaż odrobinę hałasu, to już po niej. Bo Yin zareaguje błyskawicznie. Każdy najmniejszy szmer sprowokuje go do działania, do szybkiego powrotu, aby zrobić z uciekinierką porządek.
Jaki porządek? Och, na dzień dobry można połamać palce. Wystarczy jeden sprawny chwyt, trochę wampirzej siły i kości już pękają. Zwykle szanowny pan Shen nie brudził sobie rąk i nie krzywdził kobiet własnoręcznie, ale... skoro tego sytuacja wymaga...
Tak więc lepiej będzie dla dziewczyny jeśli nie narobi hałasu.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 23/07/17, 11:32 pm


He Liang Chow

Nieznajoma


Niestety kontrolowanie Chin z tak daleka nie jest prostym zadaniem, a wręcz trudnym. Każdy zaczyna stopniowo przepowiadać koniec mandżurskiej dynastii i nastanie nowych rządów. Tylko czyich? Tego nikt nie potrafi powiedzieć ani wskazać. Potrzebują kogoś tak silnego, by potrafił obalić obecną dynastię. Nic dziwnego, że He Liang Chow przybył z tymi informacjami do Yin Xue Shena, którego wampirze społeczeństwo, przynajmniej kilku, zna dobrze i widzieliby go na miejscu cesarza. Wiedzieli jednak, że nie może on zająć dosłownie tego stanowiska. Wysłanie He Lianga nie było przypadkowe. A wręcz konieczne by porozmawiał z Shenem.
- Dlatego przysłano mnie a nie zwyczajnego handlarza, by z Tobą na ten temat porozmawiać. Trudno mi teraz jest wskazać odpowiednią osobę na to stanowisko. Być może sądziłem, że Ty Panie masz kogoś na oku. Jeżeli nie, pozwól że po powrocie do kraju, znajdę kandydatów i Ci ich przedstawię przy następnej wizie. Ewentualnie listownie, choć obawiam się ryzyka przechwycenia listu.
Oznajmił swoją tezę. I także nie opuszczał składowni ładunku, skoro Yin zamierzał jeszcze w tym miejscu porozmawiać o sytuacji w Chinach i sprawie nowego cesarza. Lecz by nowego powołać, muszą obecnego obalić.
Wampirzyca słysząc ich rozmowę, starała się być cicho. Na razie jedynie rozglądała się za czymś, co by jej pomogło się uwolnić. Rękoma niczego nie dosięgnie, ale nogami mogłaby. Nic jednak w zasięgu jej wzroku nie było widać. Pozostawało jej spróbować wyciągnąć gwoździa z desek pokładu statku. Jako że ręce miała związane wzdłuż ciała, dosięgała nimi podłogi. Lecz czy jak tego gwoździa wyjmie, to czy da radę jakoś przeciąć więzy? Dopiero to będzie dla niej wyzwanie. Będzie więc próbować. Równie dobrze mogłaby poczekać, aż przyjdą ludzie Chow i będą próbowali ją przetransportować, wtedy miałaby też okazję działać i ich zaatakować bądź uciec. Odchyliła głowę do góry, by spojrzeć na sufit. Westchnęła, jakby z zawodu że tam nie wisi nic ostrego. Musi się stąd wyrwać. Nie chciała przejść przez męki tortur oferowanych słońcem. Teraz nie robiła nic gwałtownego, mając świadomość że dwaj mężczyźni nadal tutaj są. Słyszała ich rozmowę, ale nie wiedziała o czym rozmawiali.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 24/07/17, 11:50 am

Dobrze jest być znaną osobistością wśród wampirów, a przynajmniej tych azjatyckich. Bo w Anglii Yin dopiero stawiał pierwsze kroki i budował swoją siatkę kontaktów od zera. Niemniej jego wybujałe ego zostało porządnie dopieszczone, kiedy to okazało się że uznano go za odpowiednią osobę do władania Chinami. Kto by się jednak nadawał do tego lepiej niż prawdziwy cesarski syn z dawnej dynastii?
- Och, oczywiście że mam kogoś na oku, mój drogi przyjacielu - Śnieżny Feniks pozwolił sobie na szerszy uśmiech, co wyglądało odrobinę niepokojąco - Po prostu byłem na tyle uprzejmy, żeby najpierw zapytać, czy inni Starsi już wystawili swojego kandydata. Ale skoro to wszystko zależy ode mnie...
Wampir zamilkł na chwilę, jednak nie miało to nic wspólnego z dramatyczną pauzą do jego przemówienia. Raczej nasłuchiwał, czy uwięziona dziewczyna nie próbuje sztuczek. Nic jednak nie usłyszał, dlatego gestem dał znak towarzyszowi, żeby poszedł za nim. Niech załoga przypilnuje tej młodej wampirzycy. Nie było sensu tutaj sterczeć do rana.
- Przyda ci się odpoczynek po tak długiej podróży. Sądzę, że pokoje gościnne mojej małej rezydencji będą w sam raz. Tylko okolica trochę nieciekawa. Niestety Białe Diabły nie chciały mi zaproponować niczego lepszego.
Fakt, dzielnica portowa uchodziła za dość niebezpieczne miejsce, ale zdecydowana większość kupców miała tu swoje biura i przy okazji rezydencje. Do siedziby pana Shena nie było więc daleko i wystarczył krótki spacer.
- A wracając do naszej politycznej rozmowy... z czystym sumieniem mogę polecić pana Zhao Li, który obecnie jest jednym z ważniejszych Mandarynów w Pekinie. Kupiłem jego wierność wiele lat temu i mogę śmiało powiedzieć, że ten człowiek jest w pełni zaangażowany w naszą sprawę. Jedyny problem jest taki, że dawno się nie odzywał, ale to pewnie z obawy przed przechwyceniem listu czy zdemaskowaniem.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 25/07/17, 12:11 am


He Liang Chow

Nieznajoma


Skoro Shen miał kogoś na oku, to znaczyło że obejdzie się bez poszukiwania odpowiedniej osoby na stanowisko cesarza, jak i zaoszczędzą niego czasu. Pozostawałoby tylko zorganizować w jakiś sposób upadek obecnego cesarza i ogłoszenia jego następcy.
Przyjął do wiadomości słowa Yina, odnośnie posiadania odpowiedniej osoby na władcę Chin. Jednocześnie był wdzięczny za możliwość odpoczynku po długiej podroży. Zdecydowanie mu się to przyda, nim wyruszą za kilka dni w podróż powrotną.
- Bardzo dziękuję Panie.
Nawet zrobił lekki ukłon w geście podziękowania za możliwość przenocowania w pokojach gościnnych we wspomnianej rezydencji. Za prawdę przyda się mu ten odpoczynek.
Chow ruszył za Shenem, opuszczając pomieszczenie ładowni, gdzie pozostawiono już wampirzycę samą sobie. Po drodze nakazał swoim ludziom by przenieśli dziewczynę w takie miejsce, gdzie słońce przebija się przez deski pokładu statku. Czterech mężczyzn przyjęło polecenie i udało się w stronę pomieszczenia, gdzie jeszcze wcześniej przebywali Shen i Chow.
- Zhao Li...
Chwila zamyślenia pojawiła się na twarzy He Lianga, przypominając sobie osobnika, który faktycznie był oddanym i najważniejszym Mandarynem. Skoro Shen mu ufał, warto byłoby złożyć wizytę temu człowiekowi i sprawdzić, co się z nim dzieje.
- Po powrocie do Chin, spotkam się z nim i porozmawiam w tej sprawie. Jeżeli się zgodzi, pozostanie tylko zorganizować upadek obecnego cesarza. Trudne to być nie powinno.
Stwierdził, przemierzając korytarze statku z Yinem, w stronę opuszczenia pokładu.

W między czasie, do wampirzycy przyszło czterech mężczyzn, których zadaniem było przetransportowanie jej do innego miejsca na statku. Wiedziała co się święci, dlatego czekając na nich, była jakby przygotowana na to, by uciec. Nie ważne, czy wampir w białej sukience był gdzieś w pobliżu. Może uda się jej i przed nim uciec? Pewne było jedno, chciała uniknąć słonecznej tortury.
Jeden z mężczyzn ją rozwiązał, dwóch od razu złapało za ramiona i zamierzało ją wynieść. Korzystając z tej chwili, szybko się im wyrwała nim zdążyli cokolwiek zrobić. Pierw rzuciła się na tego, który obserwował i powaliła go na ziemię, uderzając jego głowę o posadzkę. Dwójka, którym uciekła z uścisku, rzuciła się na nią i złapała za ręce odciągając ją od ich kolegi. W tym momencie wampirzyca korzystając z tego, że ją trzymali, uniosła wysoko nogi i przyłożyła każdemu z buta w twarz. Może i wycelowała w nosy? Nie patrzyła. Mieli ją puścić i to uczynili. Zamroczyło ich to na moment i skorzystała z tego, by uciec. W pogoni za nią udał się czwarty podwładny Chow, by ją złapać. Pech chciał, że wampirzyca uciekając, trafiła na korytarz, gdzie w oddali widziała Shena i Chow. Serce wampirze zabiło jej mocniej, że nagle zmieniła kierunek w celu dostania się do innego przedziału. Tylko czy tam będzie okno lub inne przejście na zewnątrz?
Trafiła do pustej w tej chwili noclegowni załogi statku. Zabarykadowała drzwi jakąś ławką, by zyskać czas na wyskoczenie przez okno. Otwarcie go także może trochę potrwać.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 29/07/17, 11:17 pm

Najważniejsze to wszystko sobie objaśnić. Skoro Chow oczekiwał konkretnej informacji o kandydacie, to ją dostał. A Yinowi również było na rękę to, że jego zaufany człowiek miał szansę zająć tak ważne stanowisko. Wiadomo jednak, że na samych słowach się nie kończy, a wdrożenie tego planu w życie wcale nie będzie łatwe. Jednak szanowny pan Shen był bardzo cierpliwym osobnikiem - skoro nie uda się za pierwszym razem, to może za dziesiątym. Miał przecież całą wieczność, aby zrealizować swoje cele.
Ech, głupiutka młoda wampirzyca. Mogła poczekać, aż Yin opuści statek, lecz okazało się, że jej chęć ucieczki była silniejsza niż logika. Cała ta szarpanina nie mogła ujść uwadze starego wampira, skoro wszystko miało miejsce niemal w tym samym korytarzu.
- Próbuje uciec! Dopadnę ją - wysyczał Yin, wyraźnie podenerwowany i zniesmaczony tym faktem. Sądził, że to inaczej się rozwiąże, ale najwyraźniej musiał się zdać na przemoc bezpośrednią... której bardzo nie lubił. Nie dlatego, że miał jakieś ludzkie odruchy typu współczucie. Raczej chodziło tu o to, że nie lubił sobie brudzić rąk.
Ale jak to często bywa, jeśli czegoś nie zrobisz sam, to nic się nie załatwi.
Tak więc Chińczyk pognał w stronę zabarykadowanej kabiny. O ile ławka mogła stanowić problem dla zwykłego człowieka, to dla bardzo starego wampira nie powinna to być żadna przeszkoda. Szybkie kopnięcie z półobrotu w połączeniu z wampirzą siłą powinno załatwić sprawę. A może przy łucie szczęścia ławka poleci w stronę uciekinierki i solidnie w nią walnie? Jeśli to się nie uda, to zawsze pozostają dwa wachlarze bojowe, z którymi Yin nigdy się nie rozstawał. Miał je ukryte w kaburach na przedramionach - długie rękawy białej "sukienki" do czegoś się w końcu muszą przydać, prawda? Zatem tak uzbrojony wampir wpadł do pomieszczenia. I jak było wspomniane wcześniej - jeśli ławka nie sięgnęła celu, to wampir rzucił jednym z wachlarzy w uciekającą dziewczynę.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 29/07/17, 11:33 pm


He Liang Chow

Nieznajoma


Noc widocznie nie zamierzała być spokojna, skoro dochodziło już do kolejnych niespodziewanych zdarzeń. Wampirzyca mogła poczekać, aż wampir w bieli opuści korytarze jak i cały statek. Jednakże nie chciała czekać i być już przenoszona do innego pomieszczenia. Najwyraźniej gonił ją czas. Domyślała się, że statek dopłynął do celu i znalazła się tam, gdzie chciała. Niestety nie spodziewała się, że takie będą utrudnienia. Ojciec jej o nich nie wspominał. Albo i nie ojciec, a inny opiekun.
Pomieszczenie zabarykadowała, aby nikt tutaj nie wszedł. Słyszała dobieranie się do drzwi, które wyważyć próbowała ludzka załoga statku. Z pomocą im przybył Yin, nie chcący dopuścić by japonka opuściła pokład statku. Siła obrotu i uderzenia w drzwi, sprawiła że te puściły z zawiasów i pod wpływem dużego pokładu energii i odrzuciły ławkę na przeciwną stronę. Dziewczyna zdążyła się schylić, by nie oberwać czymś co mogło przelecieć nad jej głową. Ławka na jej szczęście, przeleciała obok. Lecz później, ku jej wielkiemu zaskoczeniu - pognał jeden z wachlarzy. Cudem odskoczyła na bok, lecz broń bojowa zdążyła zranić ją w udo, robiąc niegroźne cięcie aż do krwi. Ostatecznie wachlarz wbił się w ścianę pomieszczenia. Wampirzyca kucnęła z syknięciem w kącie pod tę samą ścianą.
Spojrzenie nieznajomej powędrowało na wachlarz tak, jakby go już gdzieś widziała. Po czym przeniosła spojrzenie na Yina, zastanawiając się czy to możliwe, by tak szybko odnalazła osobę, której nakazano jej poszukać? Gdyby Yin znów zamierzał ją zaatakować, wampirzyca zamknie oczy i wykrzyczy w jego stronę jedno słowo:
- Longwei!
Czy wampir zrozumie o co jej chodzi? Właśnie wypowiedziała imię, najstarszego im znanego wampira, azjatyckiego pochodzenia. Nie da się ukryć, że miała bardzo ładny głos i japoński akcent.
Z kolei Chow i jego ludzie, nie wchodzili do środka, pozostając przed wejściem do pomieszczenia. Przynajmniej robili też za utrudnienie dla wampirzycy w celu ucieczki tym kierunkiem.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 30/07/17, 11:33 am

Przezorny zawsze ubezpieczony. Lekkość i aerodynamiczna konstrukcja wachlarza sprawiała, że idealnie nadawał się do rzucania nim w przeciwników. Yin zwykle nie chybiał celu, lecz tym razem miał do czynienia z wampirzycą, a nie ze zwykłym śmiertelnikiem. Dlatego jego broń ledwie drasnęła dziewczynę - zawsze to jednak coś. Z raną na udzie będzie jej trudniej uciekać. Oczywiście Chińczyk wcale nie miał zamiaru odpuścić i już szykował się do następnego ataku, gdy nagle usłyszał znajome słowo... imię bardzo ważnej dla niego osoby.
To jedno słowo zmieniło wszystko. Yin zwinął wachlarz jednym, pełnym gracji ruchem, po czym spojrzał na towarzyszących mu ludzi by gestem dać im znak, że mają się wstrzymać z atakiem. Następnie przeniósł wzrok na Japonkę, uważnie świdrując ją spojrzeniem swych czarnych jak u demona oczu. Nie kojarzył jej twarzy i nie miał pojęcia kim była. Skoro jednak znała tego starożytnego wampira, nie mogła być byle kim.
- Skąd znasz mojego Ojca? - zapytał Śnieżny Feniks po japońsku - Czy masz o nim jakieś wieści?
To normalne, że kontakt wampirzego Rodzica z Dzieckiem po jakimś czasie się urywa. Yin starał się w miarę możliwości kontaktować z tym starym Smokiem, jednak wraz z upływem lat było to coraz trudniejsze. Aż w końcu wszystko ucichło, a drogi obu wampirów ostatecznie się rozeszły. Taka kolej rzeczy.
Musiało się wydarzyć coś naprawdę nieprzewidywalnego, skoro Longwei chciał odnowić kontakt.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 30/07/17, 12:38 pm


He Liang Chow

Nieznajoma


Gdyby wampirzyca była znacznie lepiej wyszkolona, być może zdołałaby z sukcesem uniknąć obrażenia z rzuconego w jej kierunku wachlarza. Niestety udało się jej jedynie częściowo dokonać uniku, co jednak i tak było dla niej sukcesem. Widocznie miała już do czynienia z bronią tego typu.
Nie da się ukryć, że udo ją bolało a regeneracja postępowała w swoim tempie. Nie zmieniało to faktu, że jej czarne spodnie zabawiały się czerwoną cieczą.
Kolejny atak nie nastąpił. Zatrzymani gestem ludzie, nie podchodzili i nie próbowali atakować z jego polecenia. Pozostali na swoich miejscach, nie rozumiejąc nawet o czym ta dwójka zaczęła rozmawiać. Jedynie usłyszeli czyjeś imię. Słowo, co raczej brzmiało im jak imię kogoś.
Wampirzyca uchyliła jedną powiekę, czując że zagrożenie jej życia na razie zostało wstrzymane a przy tym, usłyszała dwa pytania ze strony wampira w bieli.
"Jego ojciec?" Więc wychodzi na to, że jednego z nich znalazła. Tym razem pewniej spojrzała na Yina, ale nie podnosiła się, w obawie że znów wyjmie wachlarz i zechce ją posiekać na plasterki. Skinęła mu potwierdzająco głową, że zna Longwei'a. Lecz co do wieści. Spuściła głowę smutniejąc. Pokręciła więc przecząco, że nie ma żadnych informacji.
- Nikt nie wie gdzie przebywa, co się z nim dzieje.
Odpowiedziała w końcu w swoim języku ojczystym, skoro Śnieżny Feniks rozumiał jej mowę. Uniosła na niego wzrok niepewności, czy nadal będzie chciał ją torturować słońcem. Do tej pory cały czas milczała. Ale teraz, miała przed sobą kogoś, kogo także łączą więzi z Longwei'em.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 30/07/17, 01:56 pm

A zatem tajemnicza nieznajoma wiedziała kim był Longwei. Chyba że blefowała... Na pierwszy rzut oka tak to mogło wyglądać, lecz jakby bardziej przeanalizować tę sytuację, to wcale nie musiało to być kłamstwo. Wampirzyca wciąż nie ośmieliła się ruszyć z miejsca, co świadczyło o tym, że bała się Yina. I słusznie, powinna się bać... jeśli nadal nie będzie chciała współpracować. Ale wyglądało na to, że coś ruszyło w dobrym kierunku.
- Wyglądasz na dość młode Dziecko Nocy. Skoro znasz mojego Ojca, to musiał on całkiem niedawno przebywać w Japonii - szanowny pan Shen uśmiechnął się uprzejmie, bawiąc się przy tym swoim wachlarzem. Obracał go w dłoni z elegancką lekkością. Jednak po chwili zauważył, że widok tej broni stresuje Japonkę, więc grzecznie schował wachlarz do kabury pod rękawem.
- Longwei uwielbiał znikać i kroczyć własnymi ścieżkami... ale bardzo mnie niepokoi fakt, że nikt nie zna miejsca jego pobytu - Chińczyk zmarszczył brwi, przybierając dość poważny wyraz twarzy. Czy zniknięcie starego Smoka miało związek z próbą obalenia obecnego Cesarza Chin?
- Dlaczego znalazłaś się na moim statku? Szukałaś mnie? Zauważyłem, że twoje nastawienie się zmieniło, kiedy tylko ujrzałaś moją broń. Bardzo charakterystyczna, nieprawdaż? - powolutku podszedł bliżej, lecz nie po to by naruszyć przestrzeń osobistą wampirzycy. Raczej chodziło mu o drugi wachlarz, który wbił się w jedną z desek. Sięgnął po niego, obrócił kilka razy w dłoni, po czym również schował do rękawa - Niewielu Nieśmiertelnych opanowało trudną sztukę tessen-jutsu... tak się to u was w Japonii nazywa, zgadza się? W każdym bądź razie wydaje mi się, że już wiesz z kim masz do czynienia. Nie jestem tylko pewien, pod jakim imieniem mnie znasz, bo noszę ich wiele... Srebrzysty Śnieg, Duch z Gór, Biały Paw, Śnieżny Feniks... czy może Syn Niebios.
Tej swoistej prezentacji towarzyszył elegancki ukłon.
- Wciąż jednak nie wiem kim ty jesteś, droga Pani. A że jestem dość podejrzliwy, to zareagowałem bardzo nerwowo na twoją obecność... za co pragnę cię przeprosić.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Cromwell on 30/07/17, 02:47 pm


He Liang Chow

Miyako


Słuszna uwaga. Wampirzyca bała się nie tylko Yina, ale każdego kto posługiwał się wachlarzami bojowymi - tessen. Znała ich technikę jedynie teoretycznie. Nigdy praktycznie nie umiała dobrze opanować zdolności ich rzucania i używania w walce. Pozostawały jej jedynie sztylety Sai. To była jej broń za życia ludzkiego jak i wampirzego.
Słysząc kolejne słowa, tym razem nie mogła jakoś oderwać wzroku od Yina. Od razu dostrzegł iż jego ona dość młodym wampirem. A ile on zatem miał lat? Nie uwierzyłaby, że i jemu blisko do tysiącznego wieku. Dość młodo Longwei musiał go przemienić. Podobnie jak ją. I pomyśleć, jak długo można utrzymać tak młody wygląd.
Zmartwiła się, kiedy Shen wspomniał o znikaniu Longweia. Przez co znów spuściła wzrok.
- To prawda... Znikał, ale wracał... Tym razem nie wrócił.
To już był sygnał, że wspomniany przez nich wampir, może mieć problemy. Ale czy na pewno? Tak bez powodu by zniknął?
Uniosła wzrok ponownie na wampira w bieli. Miał prawo pytać, dlatego tutaj się znalazła. Miał prawo to wiedzieć. Przecież go szukała. Choćby jego.
- Charakterystyczna i przerażająca.
Skomentowała pierw jego broń, obserwując jak ją chowa. Poczuła znaczną ulgę, kiedy tej broni nie widziały już jej oczy.
- Szukam każdego, kto jest potomkiem Longwei'a i pomoże mi go odnaleźć. Sam mi tak kazał... "Odnajdź moich synów lub córki, pomogą Ci, gdy mnie nie będzie. Rozpoznasz ich po charakterystycznej broni bojowej Tessen." Taką informację mi zostawił.
W tym momencie wyszukała ze swojej kieszeni wewnętrznej przy piersi, skrawek papieru pisany przez Longwei'a na szybko. Wyciągnęła dłoń ku Yinowi, by mógł rzucić okiem na treść. Było tam napisane tak samo, jak zarecytowała młoda wampirzyca.
A jeżeli chodziło o imię wampira...
- Syn Niebios?
Przekrzywiła trochę głowę.
- Ojciec opowiadał mi o swoich ukochanych dzieciach. O pięciu. W tym wspomniał o Śnieżnym Feniksie. Więc to musisz być Ty.
Teraz to miała oczy z wrażenia duże. A po chwili, zerwała się do pionu krzywiąc z bólu, bo rana na udzie jeszcze dawała o sobie znać.
- Miyako. Moje imię brzmi Miyako. Więc... Jesteś moim bratem?
Napięta sytuacja zaczynała się chyba robić bardziej przyjemniejsza. Zauważył to także Chow, który nakazał swoim ludziom się w tej chwili wycofać. Gdyby dziewczyna zamierzała coś wykombinować, Yin na pewno by sobie z nią poradził. Chow uznał, że ta dwójka ma widocznie coś między sobą do omówienia. Nie odchodził, ale pozostawał za ścianą pomieszczenia, na wypadek wezwania przez Shena.
Miyako z kolei zignorowała przeprosiny Yina, co można było zauważyć. Winą tego było podekscytowanie powodzeniem jednego zadania - znalazła jednego z synów Longwei'a!
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Yin Xue Shen on 30/07/17, 03:55 pm

Wampiryzm potrafił czynić cuda, zwłaszcza jeśli chodziło o zachowanie młodego wyglądu. Często nie dało się rozpoznać wieku danego Dziecka Nocy, lecz starsze wampiry potrafiły rozpoznawać te młodsze - głównie po tym, że słabiej szło im z różnymi mocami. Dla Yina nie było więc nic trudnego rozpoznać, czy Japonka jest młodsza czy nie. Z resztą... Śnieżny Feniks był jednym z najstarszych żyjących Nieśmiertelnych, więc wiele osobników było od niego młodszych.
Yin uniósł brwi, kiedy usłyszał słowa Japonki na temat jego broni. Był mile zaskoczony, bo większość wojowników nie doceniała możliwości wachlarza bojowego... póki nie ujrzała na własne oczy, co ten oręż potrafi w rękach wprawnego użytkownika. Wiele "zachodnich diabłów" wybuchało śmiechem, widząc mężczyznę z wachlarzem - lecz to zwykle była ostatnia rzecz w ich życiu, jaką zrobili. Bo pewien Paw był całkiem zdolny w zabawie ową bronią i można śmiało powiedzieć, że wolał ją bardziej od miecza.
- Longwei kazał ci mnie odszukać? Interesujące. Zwykle, gdy czegoś ode mnie chciał, potrafił sam mnie odnaleźć - rzekł pan Shen, zerkając kątem oka na świstek papieru, który wręczyła mu wampirzyca. Zdecydowanie było to pismo Ojca... rozpoznałby je wszędzie - Więc albo ma kłopoty, albo z jakiegoś powodu nie chce się ujawniać. Jeśli chodzi o moich Braci i Siostry, to nie miałem okazji poznać tych najmłodszych. A z tymi starymi od dawna nie miałem kontaktu.
Ukochana Piątka. Tak, to byli ci najstarsi. Bo nie wiadomo ilu potomków stworzył jeszcze Longwei. Żył przecież cholernie długo, więc miał sporo możliwości, aby kogoś przemienić. Chyba że był dość wybredny w doborze kandydatów na wampira.
Śnieżny Feniks... a więc pod takim imieniem mnie znasz. Też dobrze, bo to jedno z moich ulubionych.
Na twarzy Chińczyka pojawił się jeden z tych uprzejmych uśmieszków, które mogły wyrażać absolutnie wszystko. Potem jednak mina mu zrzedła, bo dowiedział się czegoś bardzo interesującego.
- Jesteś córką Longwei'a? To dość... zaskakujące. Ale tak... skoro jesteś jego córką, to automatycznie jesteś również moją siostrą - teraz się Yinowi zrobiło trochę dziwnie, bo o mało co nie zacząłby torturować własnej siostry. Cóż, był starym wampirem i zwykle się do nikogo nie przywiązywał, ale co innego rodzeństwo a co innego inne wampiry.
Kiedy Miyako się skrzywiła z bólu, Feniks od razu użyczył jej swojego ramienia, aby mogła się o niego oprzeć.
- Rana nie jest na szczęście głęboka. Jeszcze żadnym tessenem nie udało się uciąć komuś nogi, więc nie masz się o co martwić. Wyliżesz się, kiedy wypijesz trochę krwi - o nie, wcale nie miał zamiaru dawać swojej krwi. Raczej skorzystają z zapasów w siedzibie Shena. Tylko na razie trzeba tam dojść.
- Powiedz mi, gdzie ostatnio widziałaś naszego Ojca. Może uda mi się coś skojarzyć.
avatar

Tytuł : Syn Niebios / Duch
Wiek : 816 / 19
Umiejętności : Niewidzialność (p), Lewitacja (n), Hipnoza (n)
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t314-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t316-yin-xue-shen http://vampirekingdom.forumpl.net/t317-yin-xue-shen Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Morski przy Tamizie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach