Port Dubliński

Port Dubliński

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Port Dubliński

Pisanie by Vampire Kingdom on 01/03/17, 09:23 pm

Port Dubliński




Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 30/07/17, 08:29 pm

Po opuszczeniu domu Victora/

Ucieczka z Londynu nie należała do trudnych. Po ostatnim spotkaniu z Victorem uznała, że niema co ryzykować. Musiała wydostać się z tamtego miasta i zacząć z dala od wszystkiego i wszystkich. Jej rodzina zmarła. Ona została sama. Na szczęście. Dlatego musiała podjąć kroki nim Victor się połapie, że nie miała nic do stracenia. Spakowała najważniejsze rzeczy. Czyli dokumenty oraz kilka sukien i pieniądze. Ucieczka w biegu. Z miejsca jak tylko znalazła się w domu spakowała się i teraz stała w porcie. Zmęczona podróżą, ale czująca się bezpiecznie z dala od niego. Ranek sprzyjał jej ucieczce dla tego jak tylko słońce wzeszło Phoebe nie czekając, nie zwlekając ruszyła biegiem przed siebie. Dotarła na statek i tak w końcu znalazła się w porcie w Irlandii w Dublinie. Zeszła na brzeg i stanęła rozglądając się dookoła w milczeniu. Noc zapadła nie wiadomo kiedy, dla tego musiała być ostrożna. W torbie, którą trzymała umieściła również kołek. Niestety, był on tak ukryty, że nim by do niego się dostała, byłaby już kilka razy martwa. Powolnym krokiem ruszyła przed siebie.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 06/08/17, 09:23 pm

Czy ucieczka do innego kraju była dobrym pomysłem? Czy była pewna tego, że wampir imieniem Victor jej nie znajdzie? Dziewczyna podjęła duże ryzyko, jak i wykazała się sporą odwagą. Lecz czy pomyślała, jak niebezpiecznie jest przebywać w nocy pod otwartym niebem?
Póki co, miała spokojną drogę. Lecz ulice z każdą chwilą były opustoszałe. Mało mieszkańców przemieszczało się nimi, wracając z pracy do swoich domów. Zamykano ostatnie sklepy i zakłady. Jedynie nadzieją dla niej może być odnalezienie jakiegoś hotelu. Musiałaby jednak dostać się do samego serca miasta. W porcie pozostawali jeszcze handlowcy i rybacy. Cumujący łodzie i statki. Wystawiający towary lub pakujący na pokład. Nikt na razie nie zainteresował się zagubioną duszą. Choć z oddali spoglądał na nią młody chłopak. Brązowe włosy, wąsik i bródka oraz chusta na głowie. Widział, że obca i piękna. Co ją sprowadzało do tego miasta?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 07/08/17, 05:10 pm

Owszem, Phoebe była pewna tego, że jej życie zmieni się w chwili gdy opuści miejsce gdzie szlajają się wampiry. Miejsca oddalonego jak najdalej. W końcu to plugastwo nie może się pałętać po całym świecie prawda? Młoda pielęgniarka musiała jakoś się obronić, a jedyną drogą jaka jej pozostała było opuszczenie kraju i udanie się jak najdalej. Wiedziała, że w Dublinie potrzebują pielęgniarek, gotowa była zacząć od podstaw byle tylko nie musiała spotkać już Victora. Jego postawa...zachowanie...wszystko dawało jej do zrozumienia, że z tym człowiekiem, jest coś nie tak jak powinno być. Mało tego, puścił ją wolno co ją totalnie zaskoczyło. Jednak jednego nie sprawdził...krewnych. Nie posiadała nikogo bliskiego. Jej jedyny krewny zmarł a ona pozostała sama jak palec. Miała zamiar pozbyć się domu, a majątek jaki posiadała znajdował się obecnie w jej posiadaniu skrzętnie ukryty w walizce i kieszeniach sukni. Dziewczyna krocząc przed siebie musiała przenocować, to fakt a świadomość, że w jej otoczeniu niema miejsca, gdzie mogłaby przekoczować sprawił, że musiała w końcu pomówić z kimś, kto by podwiózł ją do centrum. Rozejrzała się dookoła wówczas dostrzegła go. Młodzieńca z brudką i chustą na głowie, a do tego ten wąsik...musiała przyznać, że był całkiem przystojny. Nim ruszyła w jego stronę przypomniała sobie wygląd Viktora i nieco...zamarła. Tamten, również był przystojny co przyznała przed sobą w chwili gdy miała zamiar uciec jak najdalej. Dla tego, dla bezpieczeństwa własnego na karku nosiła łańcuszek z krzyżykiem a w rękawie ściskała nerwowo ukryty sztylet. Jednak zaraz odgoniła złe myśli i odprężyła się nieco, w końcu tutaj nie może być wampirów! Nie może! Przecież nie mogą objąć całej Ziemi. Powolnym krokiem skierowała się w jego stronę gdy się zbliżała uśmiechnęła się lekko.
- Przepraszam bardzo...robi się coraz ciemniej, wie może Waść, gdzie znajdę jakiegoś woźnicę,
który zawiezie mnie do hotelu? Od mojego ostatniego pobytu tutaj, wiele się zmieniło.

Roześmiała się delikatnie rozglądając się po porcie. Coraz bardziej zaczęła przeklinać w duchu własną głupotę, mogła popytać sklepikarzy, którzy zamykali swoje stoiska, również rybaków mogła zaczepić, ale nie...jak zwykle nie wiedząc czemu ruszyła w stronę człowieka, którego każda kobieta powinna omijać szerokim łukiem. Widać, potrafiła wpadać z jednej rynny pod drugą.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 10/08/17, 08:54 pm


Nieznajomy


Wampiry to tajemnicze istoty, skrywające w sobie bardzo wiele sekretów. Być może tyle, ile żyją lat bądź wieków. Nie sposób poznać wszystkie ich tajemnice. Zawsze będzie coś, czego o nich nie wiemy. Najbezpieczniej jest właśnie trzymać się od nich z daleka.
W pobliżu niestety nie dało się spostrzec powozu ani woźnicy. Pora była zbyt późna, albo nie wszędzie latarnie były wstanie oświetlić konkretne miejsca postoju. Z kolei młodzieniec się jej przyglądający, widząc zbliżającą kobietę w jego kierunku, odwrócił głowę tak szybko jak to możliwe i zajął swoją pracą. Jaką oczywiście było przeładowywanie towaru. Nie spodziewał się, że zostanie zaczepiony przez angielską piękność.
Spojrzał na nią z lekkim uśmiechem, udzielając życzliwej odpowiedzi.
- Znajdzie panienka gdzieś w centrum miasta. Z portu chwilę temu wyjechał ostatni woźnica. Musiałaby panienka przejść z dwie ulice w tamtym kierunku. Może jeszcze jakiś będzie czekał.
Wskazał jej również uliczkę między budynkami wyjściowymi z portu. Obecnie nikt teraz tędy nie przechodził. Wiele osób będących pasażerami statku, opuścili już port. I jak było wcześniej wspomniane, pozostali tylko Ci, co jeszcze pracują. Mimo wszystko młodzieniec stał wyprostowany, zmuszony na chwilę przerwać swoją pracę. Zaś koledzy przesunęli zapakowane skrzynie z towarem na statek.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 11/08/17, 09:49 am

Tajemnicze i bardzo niebezpieczne. Niebezpieczeństwo, którego się Phoebe nie spodziewała znajdowało się w każdym zakamarku świata. Nie ważne gdzie by uciekła, nie ważne jak bardzo by się skryła. Niestety jej nieświadomość ich liczebności jest bardzo nikła. Tak samo wiedza na ich temat. Dla niej były to zawsze bujdy, bajki opowiadane niegrzecznym dzieciom by zaczęły być posłuszne. Ona sama niegdyś była nimi straszona przez zmarłego ojca. Straszona, że jeśli będzie nieposłuszna przyjdzie zły Pan wampir i ją porwie by wychować jak swoje, sprawi z niej swoją kukiełkę, którą zacznie kierować jak uzna za stosowne. Kiedyś, uznawała to za bajki. Dzisiaj...dzisiaj była świadkiem ich istnienia. Wiedziała o ich jestestwie, widziała nawet jednego z nich. Ale to był tylko jeden, jeden osobnik którego widziała na własne oczy, który bezczelnie zaczął jej grozić, czymś czego i tak nie miała. Jednak jeśli doszedłby do tego...wątpiłaby czy by ją wypuścił. Pewnie zgniłaby tam ze starości albo co gorsza, skończyła jako jego kolacja. Wzdrygnęła się na samą myśl o tym. Dopiero słowa mężczyzny wyrwały ją z tego rozmyślania. Na wskazaną przezeń drogę skrzywiła się nieznacznie. Ciemna i niepewna uliczka niestety nie jedna a dwie. Nie spodobało się jej to za bardzo, ale niestety nie miała wyjścia. Musiała jakoś przełknąć ślinę w gardle i po prostu udać się we wskazaną stronę. Przed sobą miała do przejścia dwie uliczki nim dojdzie do centrum. Co gorsza, nie miała również pewności do tego, czy na pewno będzie jakiś woźnica czekał. Było dość późno więc...miała pewne obawy. Ale co począć? Grzecznie podziękowała po czym ujęła torbę, która do małych czy też lekkich nie należała. Skierowała się powoli w stronę wskazaną przez młodzieńca. Droga była długa i co gorsza ciemna. Ale nie miała czasu na to by zastanawiać się nad tym, co może się tam kryć. Musiała działać i czym szybciej znaleźć się w centrum. Które z przerażeniem musiała stwierdzić, było tak blisko a zarazem tak daleko.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 12/08/17, 10:48 pm

Dziewczyna zdecydowała się samotnie przejść przez ciemne uliczki, które miały zaprowadzić ją do centrum miasta. Młodzieniec skinął jej głową i raczej nie zdążył jej cokolwiek jeszcze powiedzieć. Obejrzał się za pięknością, która jak zauważył, miała lęk w oczach a mimo tego ruszyła dalej sama. Wnętrze mówiło mu, że ta droga nie jest dla niej bezpieczna. Póki co, wrócił do swojej pracy.
Phoebe decydując się na samotny przemarsz wskazanymi uliczkami o dość później porze, nie mogła dotrzeć w spokoju. Powodem tego było pojawienie się dwóch wyglądających podejrzanie mężczyzn, którzy najwyraźniej mieli wypite i potrzebowali towarzystwa pięknej kobiety. Aż się uśmiechnęli pod nosem, widząc blondwłosą.
- Czemu panienka spaceruje sama?
Zapytał jeden z nich. Niższy od swojego kolegi, będący typem człowieka rozweselonego. Zaś drugi, wyższy mężczyzna wydawać by się mógł na władczego.
- Z tego co widzę, panienka przyjechała z daleka. Może pomóc z walizką?
Zagadał drugi, uważniej się jej przyglądając. Obaj mieli w dłoniach swoje butelki niemal opróżnione.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 13/08/17, 09:28 am

Phoebe prawdę mówiąc nie miała wyjścia jak tylko iść w stronę, którą wskazał jej mężczyzna z chustą na głowie. Oczywiście, nie było jej to na rękę, ale nie miała obecnie wyjścia jak tylko kroczyć w stronę centrum. Wiedziała, że uliczki nie są dla niej bezpieczne, ale nic gorszego od wampira, którego poznała ją raczej nie spotka. Jej myśli nadal krążyły dookoła Viktora zastanawiając się, czemu to ją od tak puścił wolno, nie upewniając się nawet czy ma krewnych czy nie. Może był pewien, że wystraszył ją tak, że nie piśnie nikomu ani słowa? Całkiem możliwe. Jednak nadal nie pojmowała wielu rzeczy. Mimo, że miała okazję kształcić się u najlepszego lekarza, to jednak jakoś nie przemawiała do niej świadomość, że miała zostać na usługach nieznajomego jej wampira. Musiała rozpocząć nowy rozdział i zacząć wszystko od nowa. Przeciągnęła wzrokiem po otoczeniu by chwilę później skierować wzrok na mężczyzn, którzy niemal wyrośli przed jej oczyma. Tylko dla tego, że zamyślona nie zwróciła na nic uwagi. Słysząc ich słowa i widząc oraz czując to w jakim stanie są skrzywiła się lekko.
- Alkohol doprowadzi do obumarcia wątroby, oraz wielu chorób, których leczenie jest niemożliwe.
Radzę spasować z tym świństwem i zastanowić się nad własnym życiem i zdrowiem.

Fuknęła pod nosem spoglądając na nich. Na pytanie odnośnie walizki parsknęła tylko. Nie odpowiedziała na pytanie czemu sama wędruje. W końcu nie ich interes.
- Trzymaj śmierdzące łapska z daleka.
Rzuciła po czym pewnym krokiem skierowała się tak, by ich minąć.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 13/08/17, 09:42 pm

Cóż za odwaga ze strony panny Donovan, odpowiadając takim językiem nieznanym jej mężczyznom. Trzeba przyznać, że wzbudziła w nich podziw, aż na siebie z uśmiechem spojrzeli. Niestety nie pozwolili jej przejść dalej i wyższy z nich, zagrodził jej drogę.
- Maleńka, nie obchodzi mnie definicja alkoholu, ale Twoja śliczna buźka. Niebezpiecznie jest chodzić tymi uliczkami, ponieważ nie wiadomo, jakich ludzi się spotka. A tak się składa, że chętnie byśmy się zabawili.
Uśmiech nie schodził mu z twarzy, informując jasno, że nie zamierza jej puścić wolno. Z kolei jego kolega okrążył ją, zastając od tyłu i pomimo jej wcześniejszych słów, złapał ją za ramiona i pchnął na swojego kolegę, by wpadła na jego ciało. Ten czyn miał na celu zdekoncentrować ją, a może i się potknie?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 14/08/17, 03:23 pm

Zaklęła w duchu, że była na tyle nieroztropna iż nie wyjęła nim weszła w tę przeklętą dziurę rządzącą przez samego diabła swojego kołka. Może by im dużej krzywdy nie zrobiła tym kawałkiem drewna, ale mogłaby chociaż przydzwonić jednemu co zwiększyłoby jej szanse.
- Chcecie wali...
Urwała nagle, bo poczuła pchnięcie a potem odbiła się jak piłeczka i runęła wpierw w ramiona mężczyzny, a potem próbując się uwolnić potknęła się i runęła jak długa do stóp mężczyzn. Zaklęła pod nosem, czując jak przeszywa ją ból ranionej dłoni. Potem sobie ją opatrzy, teraz musiała się pozbierać i wydostać się w stronę portu. Próbowała się pozbierać, podnieść ale marnie jej to wychodziło tym bardziej, że niemal nic nie widziała w ciemnościach.
- Zabawić się możecie z dziwkami.
Wycedziła wściekła starając się podnieść z brudnej podłogi. Wściekła nie rozumiała, czemu to badziewie szlaja się po świcie bez żadnego "ale" a tacy niewinni ludzie jak ona i wielu jej podobnym ma problemy by choć przetrwać z dnia na dzień...nie, tego było stanowczo za wiele jak nie wampiry to pijani chłopi totalnie zaniedbani i cuchnący winem i piwskiem.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 14/08/17, 08:29 pm

Dziewczyna popchnięta, wpadła na jednego z mężczyzn, po czym upadła na ziemię. Obaj panowie się uśmiechali, zaś ten wyższy uderzył butelką w ścianę, która roztrzaskała się od samego dołu. Pozostała jej część stanowiła mu jako broń, z rozbitego szkła butelki.
Niższy mężczyzna ową butelkę wyrzucił za siebie i podszedł do pięknej Phoebe, łapiąc ją za ramiona i trzymając mocno do siebie. Można powiedzieć, że od dziewczyny był o jakieś dziesięć centymetrów wyższy. Zaś jego kolega o nie całe piętnaście.
Spodziewając się tego, że młoda zacznie się szarpać, wysoki pan przyłożył jej pod szyję rozbitą część butelki, jaką w dłoni trzymał.
- Stój spokojnie a może nie potnę Cię szkłem.
Powiedział dość poważnie i następne co zrobił, to zaczął szarpać jej suknię przy klatce piersiowej, aby rozerwać jej materiał.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 14/08/17, 10:19 pm

Phoebe szarpała się do pewnego momentu. Gdy poczuła pod szyją szkło zesztywniała. Czuła, że Ci dwaj nie żartują. Nie mieli zamiaru jej darować i puścić. Zamarła tylko klnąc pod nosem. W końcu nie wytrzymała i wycedziła.
- Nie masz pojęcia z kim zadzierasz. Zginiesz, przysięgam że zapłacisz razem z tym śmierdzielem za to co zrobicie.
Wycedziła wściekła. Gdyby nie to cholerne szkło pod szyją kopnęłaby go w krocze i dała nogi, a tak...musiała stać. Spojrzała na swoją zakrwawioną dłoń i w końcu odezwała się do tego, który szarpał jej suknię.
- Nie rozerwiesz jej...jest z drogiego materiału. Nie prościej byłoby użyć obu dłoni?
Parsknęła chcąc, by ten pokusił się na tyle by zdjąć z jej karku szkło. Gdyby to zrobił kopnęłaby tego, który trzymał w dłoniach szkło. Miałaby wówczas chwile by się wyswobodzić z objęć obleśnego typa. Żałowała, że skusiła się na samotną drogę, ale nie miała wyjścia. Musiała coś zrobić.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 22/08/17, 12:34 am

Obaj mężczyźni aż prawie zagwizdali na jej słowa. Nie wiedzieli z kim zadziera? To pora się tego dowiedzieć.
- Przedstaw się, byśmy wiedzieli z kim zadzieramy.
Powiedział ten wysoki, patrząc jej prosto w oczy. Drugi nie poddawał się i trzymał z całej siły, by dziewczyna mimo szarpaniny, nie próbowała ucieczki.
Podczas próby grożenia jej rozbitą częścią butelki, powiedziała coś, co bardziej dla nich brzmiało jak zachęta, kiedy ten wyższy mężczyzna jedną ręka próbował rozerwać jej gorset od sukni. Uśmiechnął się paskudnie i wykonał to co powiedziała. Odrzucił wspomnianą wcześniej butelkę i obiema dłońmi od razu rozszarpał jej gorset od sukni, by ujrzeć piękno jej piersi. A jeżeli pod suknią miała też i halkę, wszystko zamierzał rozerwać, byleby mieć bardzo dobry dostęp do zakrytego pod ubraniem jej ciała.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 22/08/17, 02:40 pm

Phoebe tylko czekała na ten moment, kiedy odrzuci szkoło. Nie przedstawiła się bo uznała, że niema takiego powodu, niech się domyślają. Jednak w momencie, w którym ten co zabawił się z materiałem gorsetu uśmiechnęła się pod nosem i w momencie, gdy ten próbował dorwać się do halki ta tylko schyliła głowę skupiła się, co zajęło jej dosłownie chwilę, by zaraz potem z całej siły kopnąć tego, który szarpał obecnie halkę w krocze. Poczuła ból w stopie, ale nie reagowała, to samo zrobiła ze stojącym za nią mężczyzną, który trzymał ją za ramiona. Choć nie mogła stanąć z nim twarzą w twarz to wykorzystała swoje gibkie ciało i z całej siły kopnęła go z pięty poprzez uniesioną nogę prosto w krocze. Jeśli jej się udało, wyrwała się zabrała torbę i pospiesznie ruszyła przed siebie. Byle tylko jak najdalej od nachalnych oprychów. Musiała się dostać w końcu do centrum, ale niestety...było przed nią sporo drogi, długiej i co gorsza ciemnej przez nieoświetlone uliczki. Bądź też, ledwo oświetlone.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 22/08/17, 09:17 pm

Byłoby wszystko ładnie i pięknie, gdyby nie to że dziewczyna wykazała się sporą odwagą i próbą uderzenia w krocze mężczyznę, starającego się rozerwać z niej ubranie. Kopnięcie go w krocze się powiodło, co zmusiło go do złapania się za obolałe miejsce i skulenia z bólu. Z kolei drugi mężczyzna nie dał się tak łatwo i pchnął dziewczynę prosto na ścianę, by nie miała możliwości go kopnąć od tyłu. Poza tym taka technika wymagała sporej precyzji, a długa suknia też nie ułatwiała sprawy.
Zanim Phoebe się pozbierała, ten który trzymał ją wcześniej złapał za włosy i z pomocą drugiej ręki, złapał za jej głowę i uderzył w ścianę, aby ją porządnie zamroczyło.
- Suka.
Syknął wściekły. Według niego za bardzo się rzucała i była zbyt pewna siebie.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 22/08/17, 09:28 pm

Nim zdołała się pozbierać, poczuła jak jej włosy niemal są wyrywane z głowy. Zaraz potem silne uderzenie, które nieźle ją zamroczyło. Poczuła silny ból głowy, który nie pozwolił jej dojść do siebie tak szybko jak tego potrzebowała. Mało tego, poczuła jak krew cieknie z rozbitej delikatnie głowy. Czuła jej zapach, potrafiła go już rozpoznać przez pracę w szpitalu. Zaklęła pod nosem i cicho jęknęła.
- Alexson Was zabije...
Wycedziła chłodno, bo tylko na tyle było ją obecnie stać. Złapała się otumaniona ściany próbując nie upaść. Choć czuła ból i była pewna, że nieźle się jej oberwie, to jednak czuła niemałą satysfakcję. Była gotowa się bronić na tyle, na ile tylko będzie mogła. Będzie gryzła, kopała i wierzgała jak dzika rozjuszona klacz. Nie mia zamiaru dać się tak łatwo.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Cromwell on 01/09/17, 12:51 pm


Nieznajomy


Alexon? Jaki Alexon? Nie znali nikogo o takim nazwisku. Może przez wzgląd na nie interesowanie się polityką, tylko własnymi sprawami i zaspokajaniem potrzeb. Skoro tak wyglądała sytuacja, mężczyzna ją trzymający pozwolił jej podeprzeć się ściany, ale sam zaraz ją do niej przycisnął. Nie zamierzając się już cackać, po prostu zabrał się za próbę ściągnięcia, lub podarcia rajstop o ile takowe miała pod suknią. A także zsunięcia bielizny, aby dobrać się do jej intymnego miejsca. Mogła nie mieć za wiele możliwości obronnych. Z pomocą zaczął zbliżać się do swojego kolegi, drugi mężczyzna, który w miarę doszedł do siebie po wcześniejszym kopniaku.
Całe zamieszanie było usłyszane przez pracowników portu. Trzech mężczyzn się zjawiło na danej ulicy, w tym chłopak, którego Phoebe pytała o drogę do centrum.
- Zostawcie ją!
Wykrzyczał. Ich było trzech, zaś gwałcicieli dwóch. Lecz nie wyglądali przejęci przybyciem ochrony nieznajomej panny.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Port Dubliński

Pisanie by Phoebe Donovan on 01/09/17, 01:20 pm

Zaklęła pod nosem, nie miała sił już się bronić. Czuła, że nie tylko głowa jej szumi do takiego stopnia, że zaraz się osunie nieprzytomna to jeszcze czuła jak bezczelnie śmierdzący nie tylko alkoholem typ próbował się do niej dobrać. Ostatnimi siłami próbowała się wyrwać, ale na nic to. Czuła jak jej rajstopy zmieniają się w szmatę. Słyszała niemal zmysłami, jak delikatny materiał z jakiego były zrobione traciły swoją właściwość. Zastrzygła zębami z wściekłości gdy już była pewna, że to koniec usłyszała głos mężczyzn. Kilku, których nie znała. Jednego rozpoznała, ale to było wszystko. Zamarła na moment niemal tracąc przytomność. Czuła jak po jej policzku spływa stróżka krwi, która tężała w "locie". Uśmiechnęła się pod nosem.
- Ostrzegałam...
Tylko tyle zdołała wydyszeć nim jej ciało powoli zaczęło odmawiać jej posłuszeństwa.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach