Katedra Św. Filipa - Page 2

Katedra Św. Filipa

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 28/01/18, 03:12 pm

Mazikeen wiedziała doskonale co może się stać. Dla niej ojciec był najważniejszy. Przerażeniem teraz było to, że może w każdej chwili coś się stać. A gdyby był wampirem...gdyby był taki jak ona, nie byłoby tej obawy tak bardzo. Westchnęła pod nosem i spojrzała na ojca z troską.
- Muszę z nią pomówić.
Zdecydowała nagle pewna siebie.
- Najpierw jednak pomówię z Christpherem. Potem z nią. Muszę mieć pewność...muszę wiedzieć,
że będziesz bezpieczny. Nie chcę jej zapewnień, chcę jej obietnicy.

Zdecydowała spoglądając na ojca z powagą.
- Jak ona ma na imię? Zabierzesz mnie tam za kilka dni?
Poprosiła, nie żądała a prosiła. Gdyby nie to, że Christopher traktował ją tak a nie inaczej nie miałaby możliwości pomówić z ojcem. Na szczęście wszystko się zmieniło na plus. Uśmiechnęła się lekko do ojca i wtuliła się w niego z czułością i troską.
- Cieszę się a zarazem niepokoję o Ciebie. Wszak to, że nie posilasz się jej krwią jest dobrym znakiem, jednak również niebezpiecznym.
Szepnęła cicho i westchnęła pod nosem.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 28/01/18, 10:23 pm

Prawda była jednak taka, że on raczej wampirem być nie chciał. Jeżeli miało przyjść mu umrzeć, to jako człowiek wolałby odejść z tego świata. Los dał mu jednak szansę by przeżył i mógł jeszcze zobaczyć swoją ukochaną córkę.
Westchnął, słysząc w niej upartość. Mazikeen widocznie nie odpuszczała. Chciała koniecznie coś zdziałać w jego sprawie. To było bardzo miłe z jej strony, ale powinna zająć się swoim życiem.
- Mazikeen...
Zaczął, ale córka nie dała mu skończyć. Wciąż mówiła swój plan działania. I zaraz zadała mu pytania.
- Nie mogę Cię zabrać od tak na kilka dni. Jedynie wtedy kiedy uzyskam od niej zgodę. Nazywa się Lasair Horan.
Nie sądził by jego córce coś mówiło to nazwisko. A nawet jeśli, to lepiej niech uważa. Z wampira to nie jest tak łatwo jak z ludźmi.
Objął Mazie, kiedy się do niego znów wtuliła. To było przyjemne uczucie, mieć własne dziecko przy sobie. Nie będzie ukrywał tego, że z chęcią by z nią zamieszkał, ale... Mazikeen jest już dorosłą kobietą. Ma swoje życie.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 28/01/18, 10:47 pm

Niestety, nic jej to nie mówiło. Może kiedyś obiło się o uszy, ale nadal nie mogła przykleić do nikogo tej łatki z danymi jakie usłyszała. Skinęła tylko ojcu na znak zgody, ona sama musiała wpierw pomówić z Christopherem. Nie mogła przecie tak z gruchy ni z pietruchy wyskoczyć, że idzie do obcej wampirzycy pomówić. Nie znała jej, ale Christopher mógł ją znać. Chyba...chyba, że była z Rady...wówczas jej szanse na odzyskanie ojca zmaleją jeszcze bardziej. Jednak nie chciała nawet do siebie tego dopuszczać. Niestety, bycie na "łasce" u wampira nie oznaczało wiecznego życia jako śmiertelnik. Owszem, czasem tak bywało, ale to sporadyczne przypadki, które naprawdę nie wróżyły długiego, dobrego życia. A już na pewno, jeśli dany wampir uzna, że czas postawić na swoim. Maz coś o tym wiedziała. Jednak nie musiała być posłuszną służką. Początkowo owszem...co w miarę starała się łagodnie przedstawić ojcu, pomijając co poniektóre sceny z jej życia. Jednak...z czasem stała się wampirem, tylko dla tego, że mężczyzna nie miał zamiaru dać jej zginąć. Nawet wówczas jak próbowała się zabić. Jednak była tutaj i teraz.
- To bez znaczenia tato...pomówię wpierw z odpowiednimi osobami, z odpowiednimi wampirami a potem dopiero wszystko zacznie się układać. Nie mogę Ciebie stracić rozumiesz? Nie ważne jak bardzo to wszystko jest poryte. Jak tylko Christopher wróci...pomówię z nim obiecuje.
Spojrzała na ojca z powagą i nadzieją. Nie chodziło jej tutaj o nagłą przemianę, gdyby tego chciała, mogłaby to zrobić tutaj i teraz...jednak nie chciała. Chciała go po prostu przy sobie. Mieć pewność, że nic mu nie grozi.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 29/01/18, 10:51 am

Wygląda na to, że nie przegada do córki. Dziewczyna zrobi po swojemu, decydując się na rozmowę z wampirami, swoim i jego aby chociażby spróbować ich połączyć na nowo. By mogli zamieszkać. Gabrielowi jednak wystarczyła możliwość widzenia się z własnym dzieckiem. Wiedział, że to nie będzie dla niej prosta rozmowa. Wampiry nie odpuszczają i niechętnie dzielą się swoimi sługami. Może i Gabriel nie pożywiał się krwią wampirzycy, to jednak sam musiał od czasu do czasu robić jej za posiłek.
- Nie obiecuj. Nie wiesz czy Ci się uda.
Nie chciał żadnych obietnic. Nie jedna mu zniszczyła życie w przeszłości bądź nie mogła się dopełnić. Jego rodzina cierpiała jak i on sam. Rozdzielono ich na długie lata, że nie dane było mu patrzeć jak dorasta jego ukochana córka. Raz jeszcze rzucił okiem na wisiorek córki, ciesząc w duchu i dziękując siostrze, że się nią zajęła. Ucałował Mazikeen w czubek głowy. Nie chciał się z nią rozstawać ale przyjdzie niedługo ten moment. Że będą musieli udać się do swoich posiadłości.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 29/01/18, 12:22 pm

Westchnęła pod nosem, rozumiała to co chciał przekazać, jednak ona nie chciała dopuszczać do siebie tej myśli. Wiedziała doskonale jak postępują wampiry, ona sama gdyby posiadała sługę, który o niej wie niemal wszystko nie pozwoliłaby mu odejść do póty, do puki ona sama żyje. Prędzej zrobiłaby z niego swoje dziecko a jeśli uznałaby go za nieprzydatnego zabiłaby go.
- Wiem tato co chcesz powiedzieć. Jednak...miejmy tą maleńką nadzieję, oni muszą wiedzieć o tym,
że się odnaleźliśmy w innym wypadku mogłoby dojść do nieporozumień...może jeśli nie uda się to co bym bardzo chciała...może jakoś uda się to ogarnąć w inny sposób.

Miała wiele nadziei wiele pragnień, które mogą ale nie muszą się ziścić. Nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 29/01/18, 08:31 pm

Miał wrażenie że jego córka za bardzo przeżywała to ich spotkanie, chcąc za wszelką cenę sprawić, by mogli być razem. Co jednak jest bardzo utrudnione, ze względu na różnorodność wampirów, które sobie ich przywłaszczyły. Lasair jak i Christopher mieli swoje zasady. Gabriel swoją Panią znał od lat. Z kolei Mazikeen swojego "wampirzego" ojca, ledwie miesiąc. Mogła nie wiedzieć, jak on podejdzie do tej sprawy. Istniało to ryzyko, że się nie zgodzi.
- Mazikeen. Najważniejsze, że się odnaleźliśmy. Nie brnąłbym w to głębiej, by nie pogarszać sytuacji. Co zrobisz, jeżeli oboje odmówią?
Czy taką ewentualność brała pod uwagę? Czy rozważała fakt, że oba wampiry mogą nie zgodzić się na jej propozycje? Lasair może tak łatwo nie oddać go w ręce innego wampira. Nie po to go wybrała na swojego ochroniarza w ciągu dnia, by go stracić. Tak samo pewnie Christopher, z jakiegoś powodu przygarnął pod swoje wampirze skrzydła Mazikeen.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 29/01/18, 08:58 pm

- Tato...milcząc nie dowiem się jakie jest jego zdanie. Jeśli nie zapytam, nie dowiem się. Znając go na tyle...sądzę, że się nie zgodzi...ale może podsunie jeszcze inne rozwiązanie. Przecież nie odetnie mnie od Ciebie dla własnego widzi mi się prawda? Nie może tego zrobić...
Owszem mógł...ona była jego własnością, jego wampirzą córką. Tamta Mazikeen, człowiek zmarła niespełna miesiąc temu. Nie było już tamtej dziewczyny. Jej życie toczyło się wedle tego, jak nakazał Christopher. On zabraniał, ona słuchała. No po części..nie do końca, ale jednak!
- Nie brałam pod uwagę tego, to fakt...jednak nadal liczę, że chociaż jedno z nich nie będzie miało nic przeciwko temu byśmy chociaż spotykali się regularnie. Byśmy mogli siebie odwiedzać kiedy zechcemy. Nie mam pojęcia jak to jest między wampirami, ale raczej się nie pozabijają prawda?
Spojrzała na ojca nieco rozbawiona. Usiadła w końcu wygodnie i cicho westchnęła pod nosem.
- Wiesz...może to dziwne uczucie, ale brakuje mi go...wyjechał zaledwie kilka dni temu, ale mam wrażenie jakby nie było go lata...do tego to dziwne przeczucie...martwię się o niego.
Przyznała cicho. Dziwnie było tak rozmawiać z ojcem o własnych uczuciach, ale to był JEJ ojciec, i to biologiczny...może i on tak czuł kiedyś do jej matki?
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 30/01/18, 09:33 pm

- Nie wiemy dokładnie jak wyglądają rozrachunki między wampirami odnośnie ludzi. Na razie zostawmy ten temat.
Gabriel nadal nie do końca wierzył, że coś się zmieni pod względem jego i Mazikeen służby, dla innych wampirów. Nie miał pojęcia, jakie w stosunku do siebie będą Christopher i Lasair. Nie chciał też zakładać najgorszego, dlatego cieszyło go to, ze mógł córkę poznać i że chociaż dozwolone mu będzie jej widzenie. Przynajmniej tak zakładał.
Kolejne słowa córki brzmiały jakby była faktycznie zakochana w tym wampirze. Nie wyzbyła się całkowicie uczuć ludzkich. Jest młodym wampirem, to nic dziwnego że potrafi jeszcze kogoś kochać. I tutaj Gabriel uśmiechnął się do niej, jakby przeczuwał co to za uczucie.
- Skoro jest Twoim narzeczonym, to musisz być chyba w nim zakochana. Skoro tęsknisz, brakuje Ci go i jeszcze zamartwiasz. Musi być Ci bardzo bliski. Lecz pamiętaj kim jest. Nic mu nie będzie.
Sam wiedział jak to jest tęsknić za ukochaną osobą. Doświadczał tego nie raz. Starał się jakoś pocieszyć córkę, choć nie za wiele mógł nie znając tego wampira. To jednak akceptował to co mu o nim opowiedziała. Co innego mógł zrobić? Ma dorosłą córkę.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 31/01/18, 01:05 pm

Ojciec miał rację, nie powinna gdybać tylko odczekać i po prostu pomówić z kim trzeba. Wiedziała, że nie będzie to takie proste. No ale co tam, może nie będzie tak źle. Jakieś wyjście zawsze się znajdzie. Spojrzała na Gabriela i uśmiechnęła się lekko. Mało tego, zdała sobie sprawę, że mówił prawdę co do wampira, w którym się zadłużyła po uszy. Westchnęła cicho i uśmiechnęła się lekko.
- Może masz rację...nie wiem jak to jest, nigdy nie zaznałam takiego uczucia...ale to prawda, nawet jak jest wściekły na mnie to mimo wszystko, gdzieś tam czuję to coś...nie potrafię się złościć długo a nie mówiąc już o tym by jakoś znienawidzić go za to wszystko co przeszłam...
Przyznała i uśmiechnęła się smutno.
- Jednak obawiam się, że to raczej tylko w jedną stronę. On może mieć każdą tato. Ja...ja jestem inna, nie jestem mu posłuszna jak tego by chciał. Nawet moje przybrane rodzeństwo uważa, że popełnił błąd przemieniając mnie...może mają rację...mniejsza, nie mówmy już o tym. Cieszę się, że jesteś, cieszę się że pierwszy raz, mogę się do Ciebie przytulić i posiedzieć.
Przyznała, jednak niestety świt niebawem miał nadejść, a jeśli nie zjawi się na czas na pewno jej nieobecność zostanie zgłoszona Christopherowi. Jednak do tego czasu, miała jeszcze trochę minut by posiedzieć z ojcem. Od tak, posiedzieć sobie i popatrzeć w nicość.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 02/02/18, 01:26 am

- Daj temu czas. Widocznie wybrał Cię nie bez powodu i uczynił własnością. Coś w Tobie jest, że nadal pozwala Ci żyć. Nawet wbrew Twojemu przybranemu rodzeństwu. Nie będę ukrywał, że wolałbym byś pozostała człowiekiem. Lecz tego już nie zmienię. Muszę zaakceptować Cię taką jaka jesteś. Bo jesteś moją córką.
Skoro byli ze sobą szczerzy, wolał to podtrzymywać. Chciał by jego córka była człowiekiem i nie padła ofiarą wampiryzmu. Stało się jednak inaczej i musiał to zaakceptować. Dlatego też i teraz cieszył obecnością swojego dziecka, dopiero co poznanego.
- Daleko masz do domu? Nie chciałbym, byś wracała dużo przed świtem.
Wykazał teraz troskę zadając jej pytanie. Choć nie ukrywał, że posiedziałby z nią jeszcze, ale nie mógł. Każde musiało wracać do siebie. On do swojej Pani, która wolałaby, aby pozostawał w posiadłości, kiedy będzie spała. Robił u niej dodatkowo za ochronę. Musiał.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 02/02/18, 06:10 pm

Uśmiechnęła się delikatnie i skinęła głową w stronę ojca. Miał rację, bez powodu nie wybrał jej. Wtuliła się w niego ciesząc się po prostu chwilą w jego obecności. Przeniosła wzrok gdzieś przed siebie zamyślona nie wiadomo nad czym. Od, po prostu zapatrzyła się gdzieś przed siebie. Przeniosła wzrok na ojca z uśmiechem i pokręciła głową.
- Nie nie jest daleko, ale miło mi będzie jeśli zechcesz mnie odprowadzić. Chyba, że musisz się spieszyć, ja zdążę przed świtem. A lepiej by Twoja Pani nie wpadła we wściekłość, że się spóźniłeś czy nie pojawiłeś.
Dodała z troską, chociaż musiała przyznać, że prawdę mówiąc bardziej się o niego bała mając tą świadomość. Nagle wpadła na pomysł i uśmiechnęła się lekko.
- Ale mam doskonały pomysł...
Dodała i zaczęła grzebać w torebce, którą miała ułożoną obok siebie. Wyciągnęła z niego kartkę z obecnym adresem.
- Wszędzie, gdzie się pojawiałam miałam ją przy sobie z nadzieją, że Ciebie odnajdę. Albo, chociaż znajdę kogoś, kto by miał z Tobą bezpośredni kontakt. Ale skoro mam już Ciebie tato na wyłączność...
Wręczyła mu kartkę papieru i uśmiechnęła się lekko.
- To mój obecny adres. Przez najbliższe...lata...nie zmienię go więc, w razie czego wiesz gdzie przebywam.
Dodała, nie chciała mówić, że przez najbliższe sto lat nie zmieni adresu bo cóż...świadomość, że jest się nieśmiertelnym jest dość...specyficzna w obecności kogoś żywego. Dopiero teraz też do niej dotarło, że jej ojciec kiedyś umrze...jak nie zginie to skona ze starości. Ludzkie dzieje. Uśmiechnęła się lekko i pocałowała go w policzek.
- Więc jak tato? Odprowadzisz mnie?
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 03/02/18, 02:04 am

To było bardzo miłe, móc przytulać do siebie własną córkę. Przyjemne było to dla niego uczucie, że mógł własne dziecko mieć przy sobie. Poczuć się, jak to jest być ojcem. Jej propozycja z odprowadzeniem pod jej dom, była bardzo zachęcająca, że i z wielką chęcią by dowiedział się, gdzie mieszka.
- Nie. Ja mam dużo czasu. W przeciwieństwie do Ciebie słońce mi nie groźne.
Nie ważne, czy jego Pani będzie na niego zła o to, że się spóźnił. Jeżeli jest wyrozumiała, to być może zrozumie jego powód. Jeżeli nie, trudno. Nie odpuści sobie teraz okazji, że może pobyć trochę dłużej z córką. Którą na dodatek dopiero co poznał.
Obserwował Mazikeen, która po chwili coś zaczęła szukać w torbie. I wyjęła karteczkę z napisanym adresem jej zamieszkania. Wziął w dłoń kawałek papieru i spojrzał na literki. Jako że miał problem z odczytaniem tego płynnie, to i tak wolałby odprowadzić Mazie pod bramę. Orientację miał bardzo dobrą. Lecz ciężko było z czytaniem. Być może przyjdzie mu napisać jej swój adres, co problemem być nie powinno, to jednak już samo napisanie listu zajęłoby mu chyba z cały dzień.
- Dobrze. Dziękuję.
Przyjął do wiadomości co mu powiedziała a kartkę schował do kieszeni płaszcza.
Prawdą jednak był fakt, że mimo jej wiecznego życia, Gabriel jako człowiek może umrzeć i to ze starości, jeżeli nie stanie się nic innego i przeżyje służbę u wampirzycy. Bowiem stawać się wampirem nie chciał.
- Oczywiście córko.
Zgodził się ucałowawszy jej czubek główki. Sięgnął po swój kapelusz, który założył na głowę i wstał z ławki, czekając na córkę, by mogli udać się w spokojny spacer.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 05/02/18, 06:18 pm

Mazikeen, nawet przez głowę nie przyszło że jej ojciec może mieć problemy z czytaniem i pisaniem. W końcu ona nie miała pojęcia jaki jest. Jednak pewne jest jedno, gdyby wiedziała dążyłaby do tego by go tego nauczyć. Gdy wstali uśmiechnęła się lekko do niego i powoli spacerkiem skierowała się w stronę willi Christophera. Tak, willa...sama myśl, o budowli wprawiała ją w osłupienie. Nie miała pojęcia że od zewnątrz wygląda ona tak olśniewająco między innymi budowlami. Niby niepozorna, ale wewnątrz...zapiera dech. Uśmiechnęła się lekko i wtulona skierowała się powoli przed siebie.
- Spotkamy się jutro?
Zapytała mając oczywiście porę wieczorną na myśli. Jak tylko zapadnie zmrok będzie znów mogła wyruszyć na spotkanie z ojcem. O ile ten będzie mógł się z nią spotkać.
- Jak będziesz mógł tato...może w tym samym miejscu? O tej samej porze co dzisiaj?
Zapytała z nadzieją.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 06/02/18, 12:02 am

Uczył się nadal czytania i pisania. Jego Pani postarała się o to, by wiedzę w tym zakresie nadal zdobywał, kiedy przyjdzie mu odbierać listy czy nawet je pisać. Pomijając już fakt, że uczyła go także posługiwania się bronią, by wiedział jak ją bronić, w razie porannego ataku łowców. Zrobiła z niego swojego ochroniarza. Czy tego chciał czy nie, był jej podporządkowany. O dziwo, bez paktu krwi.
Spacerując z Mazikeen ulicą, którą ona bardziej prowadziła do posiadłości w której mieszkała, objął córkę która wtulała się do niego. Jakby nie chciała by coś ich rozdzieliło. Również tego nie chciał. Ale gdy dotrą do posiadłości McQueena, będą musieli, najwyraźniej na parę godzin. Mazikeen chciała znów się spotkać, co powiedzmy że zaskoczyła pytaniem swojego ojca.
- Nie obiecuję, ale możemy spróbować. W tym samym miejscu o tej samej porze. Gdybym się nie zjawił, nie czekaj. Bo być może Pani będzie mieć dla mnie zajęcie. Często poddaje mnie szkoleniom, więc może się zdarzyć że nie przyjdę.
Dał nadzieję na spotkanie, ale też uprzedził że nie zawsze może się to udać. Następnym razem to on zaprowadzi córkę pod swoją posiadłość, by wiedziała gdzie mieszka. Taka wymiana dobrze im zrobi w znajomości okolicy. On będzie wiedział gdzie szukać córki, ona ojca.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 07/02/18, 05:22 pm

Szła w milczeniu ciesząc się, że ma swego ojca obok. Odnaleźli siebie i wiedziała jedno. Nigdy nie pozwoli na to by znów go stracić. Dorastała bez jego osoby, nie miała zamiaru tracić go kolejny raz. Również będzie musiała pomówić o nim z kobietą. Sam na sam. Nie tylko o tym by miała na niego oko, ale by w razie czego...by nie pozwoliła mu umrzeć. Był kruchą istotą, nie ważne że potrafił władać bronią, jeśli trafi na silniejszego od siebie i bardziej zdolniejszego niż jego Pani, która jak podejrzewała Maz nie pozostawiła go bez nauki władania bronią to mogło stać się wszystko. Zniesie rozstanie na czas dnia, w końcu i ona przesypia poranki aż do zmroku. Dopiero wieczorami gdy tylko zajdzie słońce ona budzi się do życia. Dla tego wiedziała już co zrobić. Wpierw pomówi z Christopherem gdy tylko ten wróci do domu, a potem z ów wampirzycą. Uśmiechnęła się delikatnie mając już zaplanowane każdy kroczek.
- Oczywiście, jeśli tylko będziesz mógł na pewno mnie tutaj znajdziesz. Szkolenia...masz na myśli walkę? Dobrze robi, będę spokojniejsza wiedząc, że o siebie zadbasz.
Puściła oczko ojcu, chociaż prawdę mówiąc wiedziała doskonale po co mu te szkolenia. Na co wampirowi człowiek, który nie potrafi obronić swego Pana? Taki ktoś nie byłby potrzebny nikomu. Zastanawiała się też nie raz i nie dwa, kiedy i czy w ogóle Christopher postanowi ją przeszkolić. W końcu ona sama nie potrafiła za wiele. Jej jedynym atutem jakim posługiwała się za życia był parasol z ostrzem ukrytym w końcówce oraz sztylet, którego nie używała za często bo nie przepadała za taką bronią. Coś niewinnego, ukrytego ale śmiertelnego. Doszli w końcu do posiadłości McQueena a Maz uśmiechnęła się lekko. Podejrzewała też, że obecność jej ojca została doskonale zauważona. Ale nie przejmowała się tym w ogóle. Spojrzała na ojca z uśmiechem i objęła go czule nie chcąc się z nim rozstawać.
- No i jesteśmy na miejscu tato. Tutaj mieszkam od miesiąca. Tutaj toczy się moje życie...nocne życie.
Roześmiała się lekko i pociągnęła go nieco bliżej, chcąc się wtulić jeszcze bardziej.
- Nie będę dłużej Ciebie zatrzymywać. Jak będziesz mógł przyjdź jutro. Będę w tym samym miejscu o tej samej porze.
Obiecała uśmiechając się szczęśliwa.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 08/02/18, 12:05 am

W odpowiedzi na jej słowa, posłał uśmiech i pokręcił głową. Ale też i postanowił trochę słów powiedzieć
- Zawsze o siebie dbam. Jak tylko mogę.
Nie mówiąc o tym, że niewolnictwo też go trochę ogranicza i raczej nie zawsze może pozwalać sobie na więcej. Ma przypisany swój harmonogram i musi się do niego stosować. Na całe szczęście, mimo iż musi pilnować w większości dnia posiadłość wampirzycy, to jednak dostaje te kilka godzin możliwego snu, by wypoczął. Chociażby w nocy, kiedy to wampiry wtedy funkcjonują a ludzie śpią.
I tak oto minął im spacer przez miasto, docierając do porządnej Willi McQueena. Musiał przyznać, że wampiry potrafią się urządzić. Spojrzenie zaraz przeniósł na córkę, z którą zaraz przyjdzie mu się rozstać. Musiał napatrzeć się na jej twarz, by po chwili pocałować w czoło.
- Jestem wdzięczny Irin, że dała mi tak piękną córkę. Szkoda, że nie ma jej z nami.
Powiedział, z całkiem innej strony, zbaczając trochę z tematu przechodząc do wspomnień.
- Uważaj na siebie. Postaram się przybyć na spotkanie. Lecz nie obiecuję.
Nie chciał rzucać słów, których później nie będzie wstanie wypełnić. Nie chciał dawać jej pewności, że zjawi się kolejnej nocy w tym samym miejscu. Raz jeszcze ucałował jej czoło, przytulił mocno i puścił, oddalając się i zmierzając w stronę powrotną. Dzięki temu wróci do punktu z którego ruszyli i tam odbije do siebie.


[z/t]
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 08/02/18, 11:53 am

Ważne, że był bezpieczny i wiedział jak o siebie zadbać. Mimo to i tak będzie się o niego bała. Był jej jedyną biologiczną rodziną. Mimo, że obecnie miała inną rodzinę, to nie wypierała się tego kim była niegdyś. Bycie teraz wampirem, dzieckiem nocy nie oznaczało dla niej zerwania całkowitego z światem ludzkim. W końcu kiedyś i ona była człowiekiem. Uśmiechnęła się promiennie do ojca i wtulona przyjęła pocałunek w czoło. Gdy się rozstali oficjalnie już czekała aż ten zniknie z jej oczu. Dopiero wówczas skryła się przed zbliżającym się słońcem, które niebezpiecznie zbliżało się coraz wyżej rozświetlając okolice. Pospiesznie skryła się w murach zamku kierując się do swojej trumny.
zt.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach