Katedra Św. Filipa

Katedra Św. Filipa

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Katedra Św. Filipa

Pisanie by Vampire Kingdom on 26/02/17, 05:24 pm

Katedra św. Filipa



avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 23/01/18, 07:48 pm

Kilka dni po "przebudzeniu" Akashy/


Ostatnie dni, tygodnie można rzec...jak nie ostatni miesiąc był dla niej koszmarem, który stawał się z dnia na dzień coraz to bardziej...obojętny? Tamte czasy się zmieniły, wszystko się zmieniło...ona się zmieniła. Krocząc przed siebie miała na tyle szczęścia, że Christopherowi o dziwo przeszło. Chociaż musiała przyznać, że nadal nie pojmowała do końca czemu. Widziała go wściekłego, a teraz...nie wiedzieć czemu po prostu raz, lubiła go rozzłoszczonego, a dwa był taki...inny. Nie tak spoglądała niegdyś na mężczyzn, również na niego. Był obcy, a zarazem tak znany. Cicho westchnęła pod nosem mając na sobie płaszczyk w kolorze ciemnej zieleni, tak jak i jej suknia kroczyła w zadumie przed siebie. Nie potrzebowała w prawdzie tego co miała na sobie, ale niestety nie mogła wyjść odziana zaledwie w suknię. Przecież nie jest normalnym paradować w październiku bez płaszczyka. Zima coraz bliżej do tego, nigdy nie wiadomo kogo się spotka po drodze. Chwila wytchnienia i spokoju poza posiadłością dobrze jej zrobiła. Mogła odpocząć i rozluźnić się. Nie wiedząc nawet kiedy jej nogi poprowadziły ją właśnie w to miejsce. Katedra. Tutaj czasem przychodziła zastanowić się nad przyszłością. A teraz...teraz jej przyszłość znajdowała się w dłoniach wampira, którego nawet gdyby chciała nie potrafiłaby opuścić. Wiele się zmieniło od tamtego czasu.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 23/01/18, 09:16 pm

/ po przypadkowym spotkaniu z Lucy

Dni i noce upływały. Jego życie nic się nie zmieniało na lepsze i na gorsze. Wciąż pracował w posiadłości wampirzycy, choć tej nie było przez ostatnie miesiące. Więcej jakby to powiedzieć, zajmował się posiadłością jak tylko potrafił. Ale niestety, brak kontaktu z właścicielką nieco utrudniał jego sytuację finansową. Mimo iż starał się nad wszystkim panować, nie do końca kończyło się tak jakby chciał.
Tego wieczora, siedział na ławce nieopodal katedry. Ubrany w długi brązowy płaszcz, pod którym miał koszulę, kamizelkę i marynarkę w grafitowej barwie. Obuwie z kolei czarne. Siedział pochylony, trzymając w dłoniach kapelusz, opierając się przedramionami o swoje uda. Wyglądał na zamyślonego, zastanawiającego się nad całym sensem istnienia. Ilekroć próbował odnaleźć córkę, nie udawało mu się. Na jakiekolwiek trafiał ślady, te później zanikały i trafiał na ślepy zaułek. Czy to oznaczało, że nigdy nie odnajdzie swojego dziecka? Nawet nie miał pojęcia, czy ma córkę czy syna...
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 23/01/18, 09:43 pm

Pamięta to jak wczoraj...gdy jej "matka" za którą podawała się siostra ojca mówiła, że widziała Gabriela w okolicach Katedry. Wówczas mała Maz nie bardzo pojmowała o co chodzi. Ilekroć pytała nie otrzymała odpowiedzi. A potem...potem wszystko się zmieniło. Dziadek jak zwykł nie pojawiać się przez wiele lat, tak teraz pojawił się gdy ukończyła osiem lat. To właśnie wtedy go poznała, wówczas dowiedziała się kim jest jej rodzina. Jakie miała pochodzenie. Musiała przyznać, że nie miała okazji wspomnieć o tym nawet swemu stwórcy. Zaskoczona dopiero teraz zdała sobie sprawę, że on o ile nie dowiedział się od niej, to wie zapewne sam ze swoich źródeł. Ale czy faktycznie? Nie miała pojęcie, tak czy inaczej będzie musiała go zapytać. Jednak teraz...teraz miała co innego na głowie. Stos problemów jakie się zbierały, wspomnienia które były dla niej ukojeniem. Znalazła się właśnie w tym miejscu powtarzając sobie, że gdy nadejdzie czas, odnajdą swoje drogi. Tyle lat szukania, tyle błędnych informacji. A teraz...stała przed katedrą w oddali przyglądając się samotnemu mężczyźnie. W pierwszej chwili nie wiedziała czy nie wrócić do posiadłości i nie odpocząć, czy po prostu przysiąść się do mężczyzny, który wydawał się być bardzo zadumany i zatroskany. Nie wybierała długo, jak miała w zwyczaju, nim pomyślała już siedziała obok niego.
- Można?
Zapytała nie czekając nawet na pozwolenie tylko się przysiadła.
- Jest Pan bardzo zmartwiony. Czy...czy coś się stało?
Zapytała zerkając na mężczyznę z zadumą. Uśmiechnęła się jednocześnie nie chcąc wyjść na wścibską, jednocześnie też nie chciała być nachalna.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 23/01/18, 11:27 pm

Gabriel zaś miał bardzo mało informacji na temat swojego dziecka. Prawie nic. Jakby tę sprawę chciano zataić przed nim. Sam nie wiedział. Nawet z rodzeństwem nie miał jakoś specjalnego kontaktu. Albo nie uwierzyli, że on przeżył? Trudno było mu w tych czasach odnaleźć swoje dziecko. Wiedział przynajmniej to, że jego ukochana nie przeżyła. Ale dziecko tak. Pytanie tego, jak bardzo jest wykształcone? Czy lepsze życie od niego? Czy nie potraktowano jej albo jego jak niewolnika? Zważając na fakt, jakiego statusu była jego rodzina. Może nadal jest? Bycie niewolnikiem, nie było niczym przyjemnym. Swoje jednak musiał przeżyć.
Oderwany od zamyśleń, spojrzał na wysoką i młodą kobietę.
- Proszę.
Zezwolił, sprawdzając czy obok niego jest wystarczająco miejsca dla kobiety. Nie spodziewał się, że zainteresuje ona jego obecnym stanem myślowym.
- Nie. Zwyczajne ludzkie problemy życiowe.
Odpowiedział ze spokojem, spojrzawszy na twarz nieznajomej. Nieznajomej, której oczy wydawały się być mu dziwnie znajome. Być może za dużo myślał o Irin.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 23/01/18, 11:37 pm

Uśmiechnęła się delikatnie zaciągając kosmyk włosów za ucho. Skinęła lekko głową przysiadając się obok mężczyzny. Te rysy twarzy...jakby widziała w nich siebie. Jednak odgoniła te myśli zaraz i przeniosła spojrzenie gdzieś w dal.
- Czasem wydają się one tak problematyczne, że niemal niemożliwe...jednak to tylko kwestia czasu i podejścia.
Uśmiechnęła się delikatnie. Cicho westchnęła. Przeniosła spojrzenie na mężczyznę widząc, że ten nadal się jej przygląda nieco zmieszana dotknęła się za policzki, jakby chciała coś sprawdzić.
- Czy...czy coś nie tak?
Zapytała widząc jak ten się jej przygląda. Coś było nie tak z tym mężczyzną, więc albo ona świruje, albo coś jest nie tak...upewniając się, że jednak wszystko z jej twarzą jest dobrze ułożyła dłonie na kolanach zerkając nań z zadumą.
- Jest Pan...podobny do pewnej osoby o której opowiadał mi mój dziadek.
Wyznała nagle, nie wiedząc czemu czuła się bezpiecznie u jego boku. Co nie powinno mieć miejsca. A co gdyby był łowcą? Albo kimś wysłanym na przeszpiegi? Mało było kłopotów? Zganiała samą siebie za głupotę i nieostrożność, ale podjęła już próbę nawiązania bliższej znajomości więc nie mogła się wycofać i uciec jak małe dziecko. Była wampirem...mogła zabić w mgnieniu oka. O ile nie był łowcą...
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 24/01/18, 06:27 pm

- Prawda. Wiele z nich nawet sama się rozwiąże.
Odpowiedział jej z uśmiechem, lecz później i tak zrobiło się trochę niezręcznie, kiedy tak sobie się przyglądali. Na jej pytanie, nieco zmieszany Gabriel odwrócił wzrok.
- Przepraszam. Wszystko w porządku.
Zreflektował się, jak nie kulturalnie zachował w jej obecności. Nie powinien się jej przyglądać. Nie był tego przecież godzien. Może i czasy jego niewolnictwa minęły, to jednak nadal nie potrafił się wybić dość wysoko. Ewentualnie ratowała go praca lokaja, co było uważane za ważnego i odpowiedzialnego w rodzinie jakiej się pracowało. Ale bez jakiegokolwiek wykształcenia, nie miał żadnych szans na jakąś porządną robotę. Na razie tym się nie zadręczał.
- Tak? Ta osoba musiała być dla niego ważna. Nie wiem jednak czy powinienem być z tego dumny.
Odpowiedział z uśmiechem, brzmiąc nieco wesoło. Wyprostował się i opierając plecami o oparcie ławki, jakby chciał lepiej widzieć swoją rozmówczynię. Nie sądził, że spotka kogoś, kto stwierdzi że on jest do kogoś podobny. Tylko do kogo?
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 24/01/18, 06:50 pm

- Owszem, wiele się rozwiąże ale i również wiele pozostanie związanych i niejasnych.
Przyznała nieco ze smutkiem, bo musiała przyznać sama przed sobą, że wiele jej problemów nie rozwiązało się do dzisiaj. Cicho westchnęła a widząc jego reakcję roześmiała się lekko i ułożyła dłoń na dłoni mężczyzny.
- Nic się nie stało. Co do podobieństwa...może być Pan dumny. Jest to osoba dla mnie bardzo...ważna i bliska, której raczej już nigdy nie zobaczę. Minęło tyle lat...tyle czasu.
Westchnęła z delikatnym uśmiechem na ustach. Nie wiedząc czemu, miała wrażenie jakby go znała, jakby był jej częścią.
- A może Pan...może Pan coś wie o rodzinie, która niegdyś zamieszkiwała niedaleko w ogromnej posiadłości. Miała swoją służbę. Jednak wydarzyła się tam tragedia...mości gospodarze zginęli, przeżyła tylko służba...oraz kobieta ciężarna. Z czasem mówiono, że służący który miał zginąć nie zginął, powrócił tutaj by odnaleźć swoją ukochaną...może...może słyszał Pan o nim?
Zapytała z nadzieją, chociaż czuła że to głupie pytanie, minęło przecież dwadzieścia osiem lat, wątpiła by mężczyzna coś wiedział. Ale warto było zapytać prawda...miejmy tylko nadzieję, że nie nazwie jej wariatką, która szuka duchów.
- Przepraszam...nie powinnam pytać. Proszę wybaczyć za moją ciekawość...
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 24/01/18, 07:12 pm

Problemy problemami, niektórym trzeba było stawić czoła i się nie zadręczać za bardzo, inaczej pogłębią się bardziej. Inne z kolei mają swój czas przemijania i same znikną, nie wiedząc kiedy.
Spojrzał na dłoń dziewczyny, kiedy ta położyła ją na jego. Miała zimną. Mimo iż wyglądała na ubraną ciepło, to jednak to zimno było takie jakby nienaturalne. Martwe? Nie skupiał się nad tym, bowiem to co mówiła jako następne, było wręcz interesujące. Ale nie wiedząc czemu, serce mu zabiło mocniej. Był podobny do kogoś, kto jest dla niej ważny i bliski? Może mówiła o którymś z jego braci? Nie możliwe. Nie mogła być tak blisko z jego rodziną. Ale jednak. Te oczy. Te rysy twarzy. Za dużo w niej było charakterystycznych podobieństw.
Na razie milczał, słuchając jej słów i wciąż wpatrując się na jej profil twarzy. Fragment historii jaki mu opowiedziała, bardzo przywołał obrazy z przeszłości. Stopniowo poważniał i przeniósł spojrzenie przed siebie. Drugą dłoń mocniej zaciskając rondlu kapelusza. Choć mogło to nie być za bardzo widoczne.
- Znam tę historię, która miała miejsce w szlacheckim rodzie Lennox. Ciężarna kobieta uciekła, ale mężczyzna nie miał tyle szczęścia. Cudem przeżył...
Dodał trochę do tej krótkiej historii, wzmiankę o swojej przeszłości. Choć nie mówił wprost, że mówił o sobie. Spojrzał ponownie na nieznajomą, która coraz bardziej zdawała się być mu bardziej bliższa. Czyżby odnalazł swoje dziecko? Czyżby Irin, urodziła mu córkę?
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 24/01/18, 07:31 pm

Nienaturalne zimno...cóż...była martwa to prawda martwa od przeszło miesiąca. Dostrzegła ten gest mężczyzny gdy wspominała o swojej rodzinie, swojej i jak nie miała pojęcia o rodzinie mężczyzny siedzącego obok niej. Była wampirzycą, chociaż od zaledwie krótkiego czasu to potrafiła dostrzec ten ludzki jakże gest. Ona sama chwilami posiadała takowe, była jeszcze młodym wampirem, młodym i niedoświadczonym. Gdy mężczyzna potwierdził słowa dodając jeszcze, że mężczyzna przeżył cudem, ale jednak cała krew z twarzy Maz odpłynęła. Mogłaby się wydawać bledsza niż normalnie. Jej serce choć martwe podskoczyło nagle z nadzieją. Spojrzała na mężczyznę zdejmując wisior z szyi ten, który dała jej przybrana matka, jej ciotka a siostra Gabriela. Medalion, w którym była jej prawdziwa matka i on, za młodu. Wymalowane portrety pomniejszone tak, by mogły się zmieścić w medaliku. Otworzyła medalion podsuwając mężczyźnie pod nos.
- Czy...czy widział Pan tego mężczyznę? Proszę...czy to on przeżył?
Zaczęła wewnątrz modlić się by tak było. By, to był on mężczyzna o którym śniła za dziecka od kiedy usłyszała o jego istnieniu, o mężczyźnie którego szukała od lat.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 24/01/18, 08:57 pm

Czy martwa istota może być jeszcze bledsza? W świetle latarni późnego wieczora, ciężko było dostrzec pewną zmianę na twarzy dziewczyny, która jak widać, emocjonalnie podchodziła do całej historii. A niewinnie zaczęło się od wspomnień i podobieństwem do mężczyzny, który dwadzieścia osiem lat temu, wyglądał bardzo podobnie do niego. Miał wtedy krótsze włosy i nie posiadał brody, jak obecnie. Gabriel z kolei wyglądał inaczej a broda zmieniała całość jego twarzy. Dodatkowo długie włosy, związane wstążką w kucyka. W posturze ciała zapewne niewiele się zmienił. Może bardziej mięśni nabrał?
Widząc jak dziewczyna zdejmuje wisiorek, od razu rozpoznał jego kształty i stop metalu. A kiedy go dodatkowo otworzyła, odłożył swój kapelusz obok siebie z drugiej strony. Spojrzał na zdjęcie, ale odsunął trochę rękę dziewczyny, kiedy aż pod nos mu podsunęła fotografię. Długo nie musiał się zastanawiać, czy zna tego mężczyznę. To był on. Zaś kobieta obok jego na zdjęciu, poruszyła jego serce. I pomyśleć, że nie udało jej się przeżyć porodu.
- Tak... To ja nim jestem.
Odpowiedział jej szczerze i spojrzał na rozmówczynię. To nie mógł być przypadek, że pojawiła się tutaj, w tym miejscu, na tej ławce. Łaskawy los widocznie ściągnął ich w to miejsce, aby mogli w końcu się poznać. Serce mi biło mocniej od emocji, bowiem wspomnienia z przeszłości także zaczęły powracać, splatając się z teraźniejszością. Jeżeli jego poszukiwania dziecka mają się zakończyć tutaj, byłby chyba bardzo szczęśliwy z tego powodu.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 24/01/18, 09:15 pm

Wampirzyca zaciskała nerwowo palce na drobnym medaliku, który właściwie zawsze znajdował się w raz z nią. Jak nie nas jej smukłej szyjce to owinięty zgrabnie na nadgarstku. W wyjątkowych okolicznościach zdejmowała go i odkładała do puzderka, które otrzymała w raz z wszelkimi potrzebami gdy pojawiła się w świecie nocy. Stając się dzieckiem Christophera. Mazikeen przymknęła na chwilę powieki chcąc poukładać to wszystko co usłyszała. Po chwili spojrzała na mężczyznę przed nią i po prostu wtuliła się w niego nie mogąc się powstrzymać.
- Tato...tyle lat...tyle nadziei...
Wydusiła z trudem wstrzymując się by się nie rozpłakać ze szczęścia o ile w ogóle było to możliwe. Nie mniej, cieszyła się i to bardzo. Odsunęła mężczyznę na moment by się mu przyjrzeć szczęśliwa jak nigdy.
- Przez tak długi czas...przez tyle czasu przychodziłam tutaj...każdego dnia, każdego wieczora...
Wydusiła z ulgą i odetchnęła.
- Mama...Irin...nazwała mnie Mazikeen. Prosiła, by dziadek nadał mi takie imię.
Przyznała z uśmiechem na twarzy.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 24/01/18, 11:31 pm

Ten gest ze strony dziewczyny mocno go zaskoczył. A wraz z tym, wypowiedziane jej słowa... "tato...". Przez sekundy nie wiedział co ma zrobić. Ale objął ją na tyle ile mógł w tej pozycji w jakiej siedział. Nie mógł uwierzyć, że odnalazł córkę. Że to jednak prawda i nie pomylił się z podobieństwem dziewczyny do Irin. Choćby z oczu. Łzy szczęścia pojawiły się mu w oczach. Dzielne jednak wstrzymał i pozwolił, by choć jedna spłynęła mu po policzku. Puścił dziewczynę, kiedy chciała znów na niego spojrzeć, a on na nią. Słuchał jej, samemu na razie nie mogą wydobyć z siebie głosu.
- Mazikeen...
Powtórzył jej imię, dotykając po chwili jej twarzy wierzchem dłoni, jakby chciał lepiej zapamiętać dotyk jej delikatnej, ale i zimnej skóry.
- Więc mój ojciec Cię wychował? Masz oczy po matce... To dlatego wydawały mi się takie znajome.
Uśmiechnął się szczęśliwy, że los w końcu zesłał mu córkę po tylu latach poszukiwania. Jedyne dziecko, jakie posiadł z kobietą z miłości. Ale nie pozwolił na to, by mogli być razem i żeby Mazikeen miała obojga rodziców przy sobie.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 25/01/18, 12:01 pm

Uśmiechnęła się lekko, a gdy dotknął jej policzka wtuliła się policzkiem w jego dłoń z uśmiechem. Gdy się odsunęła dostrzegła również jego łzę, którą starła kciukiem. Zapomniała całkiem przez to wszystko, że jej ojciec może odczuwać jej zimne ciało. Spojrzała na mężczyznę z uśmiechem na twarzy.
- Dziadek...nie, to za dużo powiedziane. Poznałam go gdy miałam osiem może dziewięć lat. Zniknął na długo po tym jak uznali Ciebie za martwego. Wrócił dopiero po kilku latach, odmieniony...
Urwała nie chciała od razu mówić, że jej dziadek jest wampirem tak jak ona. Uważała, że na razie starczy dla mężczyzny nowin.
- Wychowała mnie Twoja siostra z mężem. Podali się jako moi rodzice by nie było podejrzeń. Ale gdy dowiedzieli się że żyjesz...próbowali Ciebie odnaleźć. Ale nie udało się im to.
Uśmiechnęła się wesoło.
- Ale...mów proszę, co się stało, gdzie byłeś? Czy...czy mnie szukałeś?
Zapytała nagle zdając sobie sprawę, że może nie do końca chciał ją odnaleźć.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 25/01/18, 12:56 pm

Kidy Mazikeen wytarła mu łzę z oka, szybko się zreflektował, że z tych emocji zmoczyły mu się oczy i sam je przetarł wierzchem dłoni. Nie mógł uwierzyć w to, co się akurat stało. Że odnalazł swoje dziecko. Córkę. Dłonie zabrał już do siebie, nie chcąc cały czas jej dotykać, by inni przechodnie nie pomyśleli sobie czasem czegoś nie stosownego.
Odpowiedź dziewczyny to nieco zaniepokoiła jeżeli chodziło o jego ojca. Zmarszczył brwi, nie ukrywając tego, że to zniknięcie mu się nie spodobało. Jak i późniejszy jego powrót jako odmieniony. Myśli zaczęły mu krążyć wokół wampiryzmu, ale nie chciał dać wiary temu, że o to mogło chodzić. Musiało coś innego mu się przytrafić.
Miło jednak, że jego siostra podjęła się opieki nad nią i wychowania. Że ukryli ją przed nieprzyjemnościami losu, w obawie że ktoś z Lennoxów mógłby przeżyć, albo doniesiono na jego rodzinę.
Spodziewał się, że Mazikeen zada mu to pytanie. Gdzie on był w tym czasie, nie mogąc nawet patrzeć jak jego dziecko dorasta i się rozwija. Tutaj uśmiech nieco zszedł mu z twarzy.
- Ostatnie co widziałem po tym ataku na Lennoxów, to uciekającą Irin, Twoją matkę. Jej rodzice nie zaakceptowali naszego związku. Poddano mnie surowej karze i głodówce. Osłabiony nie miałem za wiele sił by dać radę w ucieczce. Myślałem że na prawdę umarłem. Obudziłem się w nieznanym sobie miejscu, gdzie wyleczono moje rany. Pewna kobieta zainteresowała się moją osobą i zatrudniła mnie u siebie. Za uratowanie życia, musiałem u niej pracować. Na ile pozwalała mi tylko sytuacja, szukałem nie tylko Ciebie ale i Irin. Jednego co udało mi dowiedzieć, to że Twoja matka nie przeżyła, ale urodziła dziecko. Nie miałem jedynie pojęcia, czy mam syna... czy córkę.
Przy ostatnich słowach uśmiechnął się lekko, jakby wypowiadanie słowa "córka" było dla niego magiczne. Niestety, Mazikeen nie była już dzieckiem a dorosłą kobietą. Piękną w dodatku i jak widział, zadbaną. Przynajmniej ona nie wyrosła jako niewolnica a być może była wykształcona?
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 25/01/18, 01:25 pm

Owszem, martwiła się o niego, nie wiedziała co się z nim działo. Ostatni miesiąc w prawdzie był tak silny emocjonalnie, że nie miała nawet sił myśleć o niczym, jak o przetrwaniu. Chwilami miała chęci się poddać i umrzeć, ale mężczyzna, którego zaczęła obdarzać uczuciem...nieco innym niż powinna sprawił, że żyła. Nadal będąc wiecznie piękną i młodą. Spojrzała na ojca z troską i skinęła głową.
- Mama zmarła podczas porodu. Tak mówiła ciocia...a później...jak dziadek wrócił opowiedział mi wszystko. Mama uciekła bo chcieli pozbawić ją dziecka...chcieli mnie zabić. Powiedziała, że trzymali Ciebie w jakimś zamknięciu a ona nie mogła się tam dostać. Gdy rezydencja mamy spłonęła wszyscy byli przekonani, że zginąłeś. Dziadek wpadł w szał...
Umilkła by po chwili spojrzeć na ojca z tęsknotą w oczach.
- Nie ważne co było...ważne, że jesteś. Czy ta kobieta u której pracujesz jest dobra dla Ciebie? Mogłabym pomówić z...moim...narzeczonym. Mógłbyś zamieszkać ze mną.
No i tutaj się nieco zacięła. W końcu nie powie swemu biologicznemu ojcu, że ma wampirzego ojca. Więc postanowiła przedstawić go jako swojego narzeczonego tak jak to uczynili na balu. Uśmiechnęła się lekko do Gabriela.
- Już teraz nigdy nie pozwolę Ci zniknąć. Będę o Ciebie dbała.
Obiecała sobie. W końcu on był człowiekiem nie wampirem, nie mogła pozwolić by coś mu się stało. A już na pewno by spanikowała, gdyby dowiedziała się, że kobieta u której pracuje jest wampirzycą.
- Jak widać, masz córkę tato.
Zaśmiała się wesoło.
- Mam Ci tyle do powiedzenia. Tyle się wydarzyło...
Westchnęła nie wiedząc od czego zacząć.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 25/01/18, 10:17 pm

To nie były przyjemne wspomnienia. Ale cieszył się, że jego córka została wtajemniczona w tę historię i że nie będzie go obwiniać o to, że nie było go przy niej. Bardzo by chciał, ale sytuacja życiowa mu na to nie pozwalała.
- Przykro mi, że spotkał Cię taki los...
Odparł krótko i przepraszająco. Nie zasłużyła by żyć bez prawdziwych rodziców. Dziękować jednak siostrze, że zajęła się jego córką. Mazikeen jednak miała rację. To już przeszłość. Oboje szukali się przez tyle lat i w końcu odnaleźli.
Informacją o posiadaniu już narzeczonego, bardzo go zaskoczyła. Czyżby w niedalekiej przyszłości mógł liczyć na wnuki? Byłoby to zbyt piękne, gdyby tak się stało.
Trochę spoważniał, słysząc pytanie o jego szefową.
- Jest  dobra. Ale nie sądzę by zgodziła się na zmianę mojego miejsca zamieszkania. Ty jesteś wolna, ja nadal pozostaję niewolnikiem.
Uśmiechnął się do niej pocieszająco, by nie musiała się przejmować jego statusem społecznym. Wychowała się zapewne w innych warunkach niż jej ojciec. Może nawet i lepiej, czego by bardzo pragnął.
Cicho też się zaśmiał, kiedy wspomniała o zakazie znikania.
- Nigdy nie wiemy co los nam przygotuje. Tak jak tamtego dnia...
Nawiązał do przeszłości, ale nie chciał tego kończyć. Wolał cieszyć się tym, co miał obecnie. W tej chwili.
- Mam córkę. Która wyrosła na piękną i mam nadzieje, inteligentną kobietę.
Chciał wierzyć, że ukończyła jakieś szkoły, co z kolei jemu nie było dane.
- Chętnie bym posłuchał, by móc Cię lepiej poznać.
Bowiem sam o sobie nie mógł jej za wiele opowiadać. Większość z jego życia już znała.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 25/01/18, 10:35 pm

Uśmiechnęła się lekko. Los jest dwulicową świnią. Gdy nie widzi robi nam pod górkę, a gdy uparcie brniemy do celu byśmy bardziej nie marudzili dalej nam chwilę radości by zaraz potem znów skopać nas z wysokości. Niestety, takie było życie.
- Nas tato, nie mnie a nas...
Odezwała się bo jakby nie było, oboje ucierpieli na swój sposób. On tracąc bliską jego sercu osobę, ona rodzica, którego nie miała okazji poznać od dziecka.
- Nie jesteś niewolnikiem ojcze. Jestem ja...mam wpływy, porozmawiam z kim się da i nie będziesz nikomu usługiwał.
Spojrzała z powagą na ojca. Nie miała zamiaru pozostawić ojca w takim statusie. Może i była wampirzycą, ale pomówi z Christopherem postara się jakoś z nim wyjaśnić całą sytuację i może pomoże im obojgu.
- Tamte czasy minęły tato. Nie pozwolę na to by traktowano nas jak niewolników.
Zaprotestowała. Kolejne słowa sprawiły, że uśmiechnęła się delikatnie i ujęła jego dłoń.
- A ja mam wspaniałego, przystojnego i cudownego ojca. Cieszę się, że w końcu Ciebie odnalazłam, że odnaleźliśmy siebie wzajemnie.
Uśmiechnęła się promiennie i spojrzała na niego z powagą. Chciał ją nieco poznać. Sama nie wiedziała od czego zacząć. Więc po prostu opowiedziała mu swoje dzieciństwo, jak jego siostra dobrze się nią opiekowała, potem nagły powrót dziadka, który dziwnie zaczynał się zachowywać.
- No i tak stałam się adwokatem. Chociaż kobietom ciężko się wspinać po szczeblach to jednak mnie się udało. Ludzie jednak zaczęli wołać na mnie "adwokat diabła" wybroniłam każdego grzesznika, któremu nie wisiała kara śmierci za nisko nad głową. Niestety, niektórym się nie udawało wywinąć spod kosy.
Uśmiechnęła się lekko a potem spoważniała. Musiała mu powiedzieć prawdę. W końcu co jeśli będzie chciał się z nią zobaczyć za dnia? Wzięła dwa głębokie wdechy i spojrzała na niego z powagą.
- Tato...muszę z Tobą też pomówić o bardzo...ważnej i delikatnej sprawie.
Zaczęła cicho i niepewnie.
- Widzisz...miesiąc temu poznałam pewnego człowieka...nasze drogi się nieco zeszły w tamtym czasie. Niestety...okazał się zupełnie kimś innym...czymś innym niż Ty. Boże...jak ja mam Ci to powiedzieć...
Jęknęła przymykając powieki. W końcu spojrzała na niego z troską w oczach.
- Jestem wampirem tato. Zmarłam miesiąc temu, przeszło miesiąc temu. On jest...dobry, stara się mną opiekować jak potrafi najlepiej. Ba, nawet nie wpadł tak bardzo w furię gdy o mało nie wpakowałam nas w tarapaty...
Mruknęła pod nosem.
- Tylko proszę Ciebie...nie możesz nikomu o tym mówić. Inaczej zginę. Zabiją mnie i jego. Zabiją nas wszystkich.
Spojrzała na ojca z troską, jednocześnie czekając na to jak zareaguje, jak to przyjmie. Nie miała pojęcia, że jego "Panią" jest również wampirzyca.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 26/01/18, 11:23 am

Tego się po córce nie spodziewał, że jego słowa zmieni na liczbę mnogą. Że nie tylko ona cierpiała, ale i on. To prawda. Od narodzin był niewolnikiem, do dnia dzisiejszego. Wolności typowej nie uzyskał. Ale dzięki temu miał gdzie mieszkać i pracować. Nie wiedziałby, co mógłby robić gdyby zyskał wolność a tytuł ten został my odebrany. Na pewno byłby szczęśliwy z tego faktu i mógłby spędzać sporo czasu z własnym dzieckiem. Tylko ona jest już kobietą, która niedługo pewnie będzie wychodzić za mąż.
Mazikeen zaskoczyła go kolejnymi słowami o chęci unieważnienia jego statusu. Tutaj już nie wiedział co miał odpowiedzieć. Miło było jednak usłyszeć, jak go oceniała, choć tak na prawdę go nie znała. Wtedy też w skrócie opowiedziała część swojego życia. Najważniejsze fragmenty. Nie spodobało mu się w tym wszystkim jedno, zachowanie ojca. Oraz to, że jego córkę zaczęto uważać za "adwokata diabła".
- Mam rozumieć, że bronisz skazańców? Którzy popełnili zbrodnie?
Zapytał nieco poważnie, jak nie potrafił tego zrozumieć dlaczego akurat broniła ich? Czy gdyby Lennoxa oskarżono o próbę zabicia jej ojca, to czy by też go broniła? Nie powinien mieć takich obrazów przed sobą, ale niestety wspomnienia z przeszłości czasami bolały. A jego blizny na plecach, często o tym przypominały.
Zaraz jednak atmosfera zrobiła się jakby cięższa, skoro córka zamierzała mu powiedzieć coś poważniejszego. Zmarszczył brwi i skinął głową by powiedziała. Nie miała przecież nikogo tak bliskiego, by pewnie się zwierzyć z problemów albo poprosić o rady.
Kiedy usłyszał, jakiego poznała chłopaka, jaki jest jej narzeczony i to kim się stała, zamknął na moment oczy. Jakby obawiał się, że do tego mogło dojść. To nienaturalne zimno jej ciała, było teraz dla niego zrozumiałe. Jego córka jest wampirzycą. O wampiryzmie akurat wiedział, że istnieje.
- W tym i mnie.
Dodał, jakby wiedział o wampirzych zasadach.
- Powiedz mi tylko... Zgodziłaś się na to z własnej woli czy uczynił Cię dzieckiem nocy z przymusu?
Zapytał. Nie ukrywając tego, że wie o wampirach. Co mogłoby ją zaskoczyć. Oboje w sumie poznając się, wciąż zaskakiwali. Zadowolony jednak nie był, wiedząc że jego córka jest wampirem. Wręcz odczuł smutek w sercu. Nie dość że odnalazł swoje dziecko, to jeszcze może je stracić.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 26/01/18, 01:48 pm

Mogła się spodziewać, że tak zareaguje. Jednak to ona wybierała sobie klientów. Nie inaczej. Dla tego spojrzała na ojca i lekko się uśmiechnęła pod nosem z nadzieją, że mimo wszystko jakoś przekona go do tego czym się zajmowała.
- To nie tak...broniłam owszem, ale nie wszystkich. Sama wybierałam sobie klientów. Ci, którym nie wisiała kara śmierci nad karkiem starałam się wybronić. Nie zawsze mi to jednak wychodziło. Przeważnie wygrywałam. Jednak...jednym moim celem było to by odnaleźć tego, który jak podejrzewaliśmy zabił Ciebie. Ponoć zginęli wszyscy z rodziny mamy, ale nadal poluję na tych, którzy nie do końca byli po Twojej stronie. Ale to temat na inny czas.
Odezwała się z uśmiechem na twarzy i cicho westchnęła pod nosem. Owszem, gdyby ktoś dowiedział się również o tym, że Gabriel wie o wampirach zginąłby bez mrugnięcia okiem. Jak nie z rąk łowców to wampirów. Nigdy nie wiadomo. Spojrzała na ojca i lekko skinęła głową nieco zaskoczona, że wiedział o istnieniu wampirów. Więc...czy jego Pani jest wampirem? A może spotkał się z kimś takim...ale nie, to nie jest możliwe. Byłby martwy...
- Owszem...Ciebie również. A na to nie mogę pozwolić. Dopiero co Ciebie odzyskałam.
Dodała z powagą. Kolejne słowa ojca dały jej do myślenia. Christopher nie zmienił jej siłą...ocalił jej życie. Gdyby nie on...ona byłaby martwa. Więc jakby nie było...mimo porwania, mimo tego jak ją traktował ocalił ją. Dla tego uśmiechnęła się lekko i pokręciła przecząco głową.
- Christopher jest jaki jest...ale nie zmienił mnie dla kaprysu. Jego służka...była zazdrosna o jeg względy. Więcej czasu poświęcał mnie. Starał się poznać jaka jestem, co jej się nie podobało. Początkowo wkupiła się w moje łaski, zaczęła udawać moją przyjaciółkę. Do momentu...gdy rozmawiałam z Christopherem jego dzieci...a moje przyrodnie rodzeństwo przyszło z tą dziewczyną...ponoć zaatakowała wówczas jedną z wampirzyc. Marię. Christopher chciał ją ukarać. Prosiłam go by jej wybaczył itd. Jednak ona wykorzystała moją ufność do niej. Nie wiedzieć kiedy dźgnęła mnie i to dość poważnie. Gdyby nie było tam Christophera czy kogoś innego z jego rodziny...byłabym martwa. Christopher uratował mi życie, dając w zamian nieśmiertelność tato.
Dotknęła jego policzka z troską.
- Nie smuć się. Jestem tutaj i nigdzie się nie wybieram. Jak wspomniałam, pomówię z nim, coś wymyślimy.
Obiecała. Nie miała zamiaru go stracić nie kolejny raz.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 27/01/18, 12:45 am

To co mu teraz powiedziała, nie spodobało mu się. Podjęła się pracy adwokata tylko po to, by szukać zemsty i jednocześnie ratując skazańców. Na to pozwalała jej jego siostra? Nie pojmował tego. I chyba będzie chciał spotkać się z rodzeństwem. Przy czym sam dowiedziałby się, jak bardzo za nim tęsknili.
- Mazikeen. Tak czy inaczej nie podoba mi się Twój zawód. I proszę Cię, nie szukaj już nikogo z tamtej rodziny. To przeszłość. Nie mam do nikogo żalu. Postąpili źle, z tym się zgodzę, ale nie chcę zniżać się do ich poziomu. Moje cierpienie zostało wynagrodzone w postaci pięknej córki, którą w końcu mogę poznać i spędzić z nią tyle czasu ile jest mi dane. Więc jeszcze raz proszę, skończ z szukaniem moich oprawców.
Mówił poważnie i miał nadzieję, że mimo iż znają się parę długich minut, dziewczyna go posłucha. Jest dorosła i pewnie będzie robiła po swojemu, ale on nie chciał chociażby tego, czym się kierowała.
O wampirach wiedział. Był świadom także tego, że dowiadując się o ich istnieniu, jest narażony na śmierć. O dziwo, jego Pani nie zrobiła z nim jeszcze paktu krwi a powinna. Tak czy inaczej, minęło sporo lat od tamtych wydarzeń i kto wie czy jego pani nie była dla niego zbyt dobra pod tym względem i za bardzo mu ufała. Nie wnikał w to.
- Nie masz na to wpływu.
Odpowiedział także z powagą, jakby i on wiedział jakie mogą być wampiry. Wystarczy czasami jednego poznać. Mimo to, wysłuchał córki, która opowiedziała mu o Christopherze i jak to się stało, że została wampirem. Ocalił ją choć mógł zabić. To podejście było godne podziwu, dając do myślenia że jednak nie każdy wampir to tyran i morderca.
- Córko... Kobieta dla której pracuję, jest wampirem.
Skoro ona uświadomiła go o tym, że sama nim jest, tak i on postanowił jej zdradzić, dla kogo pracuje. Nie ma to jak szczerość pierwszych minut poznania się. I nie żartował. Mówił zdecydowanie poważnie. By Mazikeen wiedziała w jakiej oboje są sytuacji. A nie była ona, zbyt korzystna by mogli być razem, tak jakby tego chcieli.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 27/01/18, 11:13 am

Właśnie tego się obawiała, gdy wampir dostawał w posiadanie człowieka nie oddawał go tak szybko. Albo zabijał, przemieniał albo sprawiał że ten stanie się mu posłuszny. Można powiedzieć, że Mazikeen zyskała ale i zarazem straciła ojca. Zacisnęła pieści i spojrzała na ojca wpierw jednak nawiązując do tego co jej powiedział o wampirzycy.
- Czy...czy ona dała Ci swoją krew? Czy pijesz jej krew?
Zapytała z przerażeniem w głosie. Jeśli nie, nie byłby stracony. Można by jakoś ocalić ojca, ale jeśli stał się jej sługą w pełni tego słowa znaczeniu poprzez spojenie go krwią...bała się tego. Bała się usłyszeć tego co mógł powiedzieć. Po prostu nie chciała nawet tego do siebie dopuścić.
- Co do mojej pracy...nie zajmuję się tym już. Christopher mi zabronił. Nie mogę pracować za dnia, a nocą...cóż...nie jest to możliwe więc można powiedzieć, że nie wrócę do pracy. Przynajmniej nie za dnia.
Przyznała, bo niestety taka była prawda. Broniła przestępców za dnia, teraz nie mogła tego robić. Niestety.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 27/01/18, 07:33 pm

Na jej pytanie, pokręcił głową przecząco.
- Nie. Od lat nie dostałem krwi.
Widocznie jego szefowa albo zapomniała o tym rytuale, albo specjalnie trzymała go na innych zasadach, nie tworząc z nim paktu krwi. Co wręcz w świecie wampirów było sporym ryzykiem. Bo mógł zginąć w każdej chwili, gdyby ktoś się o tym dowiedział. Nawet podsłuchując ich wieczorną rozmowę przed kościołem na ławce. Odpowiedzi udzielił poważnym tonem, jakby świadom był zagrożenia swego życia. Możliwe że tak miało być. By mógł jako człowiek ujrzeć jeszcze swoją córkę, a później... Nie wiadomo co z nim będzie. Mazikeen miała rację. Zyskała i straciła ojca. Lecz czy na pewno? Czy na zawsze?
- Przynajmniej on ma łeb na karku. Nie powiem by cieszyła mnie Twoja odmienność rasowa, ale cieszy mnie że nie wykonujesz tego zawodu. Znajdziesz inne, lepsze zajęcie.
I tutaj lekko się uśmiechnął, mając nadzieję, że przestanie bronić przestępców.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Mazikeen Pierce on 27/01/18, 10:13 pm

Odetchnęła z ulgą a zarazem była nieco...zdołowana. A co jeśli ktoś go zaatakuje? Gdyby zginął z krwią wampira w żyłach nie byłoby tak źle, jednak jeśli jej nie pija...nawet nie chciała o tym myśleć.
- To zarazem plusy i minusy...będąc na usługach wampira gdyby się ktoś dowiedział...zginąłbyś tato. Mając krew wampira w żyłach przeżyłbyś...o ile dostawałbyś ją odpowiednio wedle ustalonego rytuału...bez tego...marny los...z drugiej strony. Wydaje mi się, że ta wampirzyca może nie została przemieniona bo tak chciała a została do tego zmuszona? Może ma inne zasady działania? Nie mam pojęcia, nie znam jej. Jednak...mam nadzieję, że Christopher pomoże mi rozwiązać ten problem tato.
Tak, miała taką nadzieję, bo to w końcu był problem, jej problem. Nie miała zamiaru stracić ojca kolejny raz. Wolałaby go przemienić by stał się taki jak ona, byle tylko odmienić jego życie na lepsze i nie pozwolić na to by znów go kiedyś straciła. Gdy wspomniał o słusznych krokach Christophera westchnęła pod nosem i wywróciła oczyma.
- Tato...
Roześmiała się pod nosem, musiała przyznać, że te słowa były dla niej niemal świętością i przyjemnym dźwiękiem w uszach.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Gabriel Pierce on 28/01/18, 02:53 pm

Nie było to ani złe ani dobre dla niego. Pracując dla wampira na jego zasadach był narażony na niebezpieczeństwo. Dlatego nikomu o tym nie mówił. A szefową tłumaczył tak jak chciała, że prowadzi jakiś biznes czy coś. W większości przypadków, robił jej za lokaja i dbał o całą posiadłość. Można by więc powiedzieć, że pozostał w miejscu. Jak wcześniej był służącym i lokajem, tak mu zostało do teraz.
Wysłuchał Mazikeen z dziwnym spokojem, jakby wiedział co to oznacza. Jakby ta cała sytuacja miała jednak się zdarzyć przez los. By mógł jako człowiek odnaleźć córkę a później los pokieruje jego życiem inaczej. Swoje pragnienie i cel życiowy osiągnął.
- Moja Pani jest wiekowym wampirem. Nie wiem jak doszło do jej przemiany, ale nie podejmowała żadnego ze mną rytuału związanego z krwią. Być może ma inne zasady. Albo... Tak miało być. Bym jeszcze jako żyjący człowiek mógł Cię odnaleźć i zobaczyć.
Nie chciał jej straszyć, ale sama wiedziała jak to wygląda. Uśmiechnął się do niej, nie kończąc tego w swoich myślach za wesoło. Nie chciał też wymuszać, by odpuściła sobie rozmowy ze swoim chłopakiem w jego sprawie. Zapewne Christopher lepiej jej wyjaśni funkcjonowanie ludzi przypisanych wampirom. Co ich czeka. Sama z kolei część z tego doświadczyła.
Nie odrywał wzroku od Mazikeen. Musiał na patrzeć się na jej twarz, gdyby czasem miało się okazać, że więcej jej nie zobaczy. Jakby chciał w niej także zobaczyć Irin.
avatar

Tytuł : Niewolnik
Wiek : 51 lat
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Jazda konna, broń biała, sztuki walk
Punkty : 13


http://vampirekingdom.forumpl.net/t554-gabriel-pierce#2111 http://vampirekingdom.forumpl.net/t587-gabriel-pierce#2423 http://vampirekingdom.forumpl.net/t586-gabriel-pierce#2422 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Filipa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach