Katedra Św. Piotra

Katedra Św. Piotra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Katedra Św. Piotra

Pisanie by Vampire Kingdom on 20/02/17, 11:46 pm

Katedra Św. Piotra




http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 20/04/17, 09:51 am

Początek/

Dzień jak każdy, chociaż mogłoby się wydawać, że jest wszystko dobrze to jednak nie było. Kilka razy w szpitalu była świadkiem ciał, które o dziwo...miały dwie ranki kute na karku. Może przeszłaby do porządku dziennego jak nakazał jej, jej przełożony, ale jakoś nie mogła. Tym bardziej gdy słyszała tego mężczyznę, co głosił wszem i wobec o istnieniu wampirów. Czyżby to była prawda? Nie mogła dojść do siebie, obejrzane zwłoki nadal miała przed oczyma. Musiała iść gdzieś się wyciszyć. Dla tego skierowała się prosto do Katedry św. Piotra. Czemu tutaj? Może dla tego, że to miejsce było dla niej drugim domem? Tego nie umiała określić, czuła się tutaj bezpieczniej oraz pewniej. Świadomość może i błędnie zaczęła jej podpowiadać, że tutaj to cholerstwo nie wejdzie. Jednak czy na pewno? Tego nie była pewna i nigdy nie będzie, chociaż chciała wierzyć głęboko w to co czytała. Miejsca święte, kaplice, katedry, miejsca gdzie jest poświęcona Ziemia. Krzyże, czosnek. Powoli zaczynała dostawać do głowy, jednak starała się trzymać w pionie i nie panikować. Wielu ludzi zaczynało mówić o nieśmiertelnych ale nie ona, ona nadal udawała, że jest wszystko tak jak powinno. Zaginięcie znajomej ze szpitala, która tak bardzo krzyczała o wampirach, szerząc zamęt między pacjentami nagle zaginęła, stąd też takie a nie inne podejście do sedna sprawy przez Pho. Młoda dziewczyna ceniła swoje życie chociaż czasem miała go serdecznie dość. Spojrzeniem powędrowała po wnętrzu i usiadła w pierwszej ławce nie zagłębiając się za bardzo do środka. Nigdy nie chodziła w takie miejsca, przestała wierzyć w chwili gdy uświadomiła sobie, że jej matka zmarła dając jej swoje życie. Była daleka od Boga, chociaż nosiła w torebce łańcuszek z krzyżykiem, ale tylko dla tego, że prosił ją o to jej zmarły ojciec, inaczej i tego by nie nosiła w torebce. Siedząc wpatrywała się w milczeniu przed siebie.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 20/04/17, 10:18 am

Po kilku minutach zaklętej ciszy brama wejściowa uchyliła się ponownie, lecz bardzo ostrożnie. Najwidoczniej osoba, która przekraczała próg świątyni miała poszanowanie do sacrum, co oczywiście jak najbardziej pozytywnie o niej świadczyło.
Pokonując przedsionek do środka katedry wkroczyła ciemna postać. Przy przyćmionym świetle zapalonych świec na kolumnadach figura ta oddawała aurę niepokoju oraz melancholii, ponieważ jak wiadomo czerń mogła kojarzyć się ludziom niemalże wyłącznie z elegancją lub śmiercią. Na szczęście tutaj druga z tych rzeczy nie miała miejsca. To musiał być człowiek, o czym po chwili przekonała się młoda kobieta jak prosty kapelusz z rondem został zdjęty z głowy tej istoty za miarowym ruchem ręki.
Po kilku sekundach od wejścia osobistości do wnętrza kościoła Phoebe mogła nareszcie przyjrzeć się dokładnie sylwetce dosyć wysokiego, szczupłego mężczyzny w wieku około trzydziestu lat o surowych rysach twarzy, którego kruczoczarne włosy lekko opadały na oblicze. Przy dokładniejszych oględzinach ubioru dojrzała długi płaszcz do kostek, koszulę akcentowaną przy guzikach oraz wykwintne pantofle o tym samym kolorze co reszta schludnego stroju. Pomimo ponurej prezencji wypuszczał też swoisty powiew galanterii. Facet nosił zapach solidnych perfum, ale raczej można tutaj było mówić o męskiej woni kwiatu. Nie trudno domyśleć się, że wizyta w takim miejscu to dla przybysza ważny obrządek.
Klęknął na wprost do ołtarza, wykonując znak krzyża. Rozejrzał się pogodnie dookoła, ukłoniwszy się stopniowo w kierunku damy na ławce po lewej stronie. Po tej czynności skierował się do ławy prowadzącej ku konfesjonale. Może miał coś na sumieniu? Tak jak wszyscy zapewne.
Poza tą dwójką obywateli w oddali dało się posłyszeć krzątającego ministranta, który sprzątał stół ofiarny oraz tabernakulum.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 20/04/17, 05:16 pm

Pobudki Phoebe, nie były kierowane potrzebą modlitwy, a jedynie wyciszenia. To miejsce było takim, gdzie mogła otrzymać właśnie takowe wyciszenie. Na nic jej było to co mówią księża. Nie wierzyła w Boga, nie wierzyła w nic, co nie było możliwym do udowodnienia. A teraz? Teraz właśnie potrzebowała miejsca gdzie mogła odetchnąć i poczuć się nieco pewniej, miejsca gdzie nikt nie powie że jest nienormalna ze swoimi przypuszczeniami, które nadal skrywała w sobie. To miejsce musiało być tylko dla niej, tylko dla jej umysłu, które obecnie potrzebowało chwili wytchnienia i pewności, że wszystko będzie dobrze. Przekonać samą siebie, że nie oszalała, że to co widziała już kolejny raz w szpitalu nie było w żaden sposób wymyślone przez jej umysł, który chciał płatać jej figle. W końcu widziała na własne oczy, słyszała na własne uszy. A do głupiutkich dziewcząt nie należała, potrafiła łączyć fakty. Potrafiła ocenić, to jak bardzo wszystko w świecie się pierdzieliło. Uniosła wzrok wyrwana z rozmyślań i dostrzegła ciemną postać. Spięła się w sobie jakby na zawołanie, na potwierdzenie swoich myśli otrzymała odpowiedź. Dopiero po chwili jednak dotarło do niej, że to żywy człowiek, z krwi i kości. Mężczyzna kierował się właśnie w stronę konfesjonału. Czyżby sądził, że Bóg nad wszystkim czuwa? Bardzo w to wątpiła, dla niej nie istniał, nie miał sensu bytu. W końcu z jakiej racji miałby istnieć? Po co miałby skazywać swoje "dzieci" jak to w piśmie ujmował, na tak okrutne męki i cierpienia? Dla Phoebe nie było to w żaden sposób jasne. Nerwowo poprawiła Suknię wygładzając jej falę. Dłoń obuta w rękawiczkę zadrżała jakby z przemęczenia. Jednak to nie przemęczenie a stres spowodowany tymi ostatnimi zdarzeniami. Wstała z miejsca i powolnym krokiem skierowała się w stronę ołtarza. Chciała podejść do konfesjonału, pomówić z księdzem czy wyspowiadać się...nie ważne, po prostu chciała przekonać się jak to jest. Co On sądzi o tym co ona myśli. Czy uznałby ją za bezbożną i wyrzucił? Może...stojąc przed ołtarzem poczuła jak nogi się pod nią uginają, jak w głowie wiruje. Zdecydowanym krokiem odwróciła się na pięcie i nerwowo ruszyła w stronę wyjścia. Przelotnie jeszcze rzucając spojrzenie w stronę mężczyzny, który niedawno co wszedł tuż po niej.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 20/04/17, 06:09 pm

Zachowanie kobiety było co najmniej dziwne, toteż kiedy zbliżyła się na nogach z waty pod sam tryptyk kolejny ministrant wyjrzał zza kotary przy pomieszczeniach liturgicznych. Wybałuszył oczy odrobinę, lecz nie odezwał się nawet słowem. Czy planowała tam klęknąć? Może chciała podziwiać ołtarzyk? A może liczyła na odrobinę szczęścia oraz pragnęła zabrać któreś ze złotych świeczników? Odpowiedzi na to pytanie w sumie nie otrzymali, ponieważ młódka zwinęła się natychmiast ze świątyni niczym diabeł poparzony wodą święconą. Tajemniczy mężczyzna nie spuszczał z niej wzroku, obserwując bardzo uważnie każdy ruch dziewki, która właściwie sprawiała wrażenie zakłopotanej. Tutaj mogły się rodzić kolejne przypuszczenia, ale czy byłyby one na miejscu? Nie do końca, gdyż bez względu na problemy nieznajomej kobiety należało uszanować jej chęć "oczyszczenia" w domu Pana. No, albo próby w tym przypadku.
Kiedy pełna napięcia mijała sylwetkę faceta na ławce, ten nadal nie dał jej komfortu wymknięcia się bez uwagi. Ich spojrzenia zetknęły się w tamtej chwili, a twarz londyńczyka zachowywała swoją kamienną formę jak wieczna mimika martwej statuy. W jednej chwili przybysz podniósł się z siedzenia, a dalej przeżegnał jakoby już miał opuścić katedrę na dobre. To miało prawo jeszcze bardziej zaniepokoić panienkę, zwłaszcza jak gość ustał na samym środku przejścia tuż za nią, wpatrując się leniwymi ślepiami na jej ruch. Kapelusz wylądował z powrotem na łepetynie ciemnowłosego, który z niewiadomych bliżej przyczyn ruszył miarowym krokiem za oddalającą się Phoebe. Nie ukrywał swoich zamiarów zatrzymania jej, a dało się to zauważyć po próbie dorównania kroku. Enigmatyczne indywiduum nie planowało dać spokoju dziewczynie.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 20/04/17, 06:25 pm

Może, gdyby była wierząca...jednak niestety, ona sama czuła się bardziej nieswojo będąc w takim miejscu, ale to właśnie ono pozwalało jej na wyciszenie. W chwili gdy spojrzenia obojga się spotkały, Phoebe poczuła mrowienie w ciele. Uczucie, że powinna przyspieszyć, uciec czym prędzej, znaleźć się w miejscu z dala od tego przybytku. Niemal biegła, tak przynajmniej to wyglądało. A już na pewno, spanikowała gdy zorientowała się, że mężczyzna idący za nią przyspiesza w chwili gdy ona przyspiesza. Ba, mało tego stara się ją dogonić i doskonale mu to wychodzi. Przeklęta suknia nie pozwalała jej na szybsze ruchy co też nie było za bardzo wygodne. Przystanęła nieco niepewnie, wiedziała, że albo postawi na jedną kartę i dowie się czego chce nieznajomy, albo będzie uciekać co może się skończyć naprawdę źle. Tym bardziej, że nie wiedziała kim jest ów mężczyzna. Ścisnęła torebkę w dłoni i powoli odwróciła się w jego stronę. Spojrzenie uniosła wpatrując się w niego ze spokojem.
- Czy coś się stało?
Zapytała spokojnie wpatrując się w postać mężczyzny.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 21/04/17, 12:36 pm

Sytuację kobiety mógł uspokoić fakt, iż już podczas postoju ciemnowłosy nieznajomy nie zaatakował jej w żaden sposób. Najwyraźniej miał jej coś do przekazania, aczkolwiek potrzebował do tego inicjatywy młodej damulki. Stanął tak jak poprzednio w wyraźnie usytuowanej, wyprostowanej pozie dając znać też, że nie cofnie się przed otrzymaniem odpowiedzi.
- Mogę zapytać się o to samo.
Zaznaczył z lekkim uśmiechem, który nie wyrażał żadnych określonych intencji.
- Ucieka Pani przede mną czy przed Bogiem? A może jedno i drugie?
Zaczął dość niecodziennym pytaniem, choć bacząc po jego tonacji głosu oraz nienagannej dykcji nie ironizował w żaden sposób. Tak, z tym ubiorem postaci książkowej ciężko było odmówić jemu uwagi, zwłaszcza że jego cała mimika ciała ukazywała go w świetle osoby trzymającej się cieni. Odruchowo zerknął ja jej dłonie, które w przypływie emocji zaczęły się trząść niesamowicie, kurczowo trzymając damską torebkę. Po tej czynności uniósł swe oblicze, patrząc na młodą kobietę niemalże z góry. Zachowywał jednak dystans kilku kroków od niej.
- Ojciec kocha wszystkie swoje dzieci, a ty najwyraźniej zwątpiłaś.
Dodał na koniec, wyjmując swoje dłonie z kieszeni czarnego płaszcza. Nosił skórzane, no ale też rzecz jasna ciemne rękawiczki, co już raczej wyczytała po pozostałych częściach ubrania dżentelmena.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 21/04/17, 05:02 pm

Jednak czy uspokoił? Niestety ale nie. W końcu mówią, że najbardziej spokojnego osobnika należy się bać. Im bardziej spokojny tym bardziej niebezpieczny. Dla tego też Phoebe miała się na baczności. Na jego pytanie, uniosła tylko powoli głowę przyglądając się mu zaledwie ułamek sekundy. Przed czym uciekała? A może przed kim? Tego sama nie wiedziała, dla niej istnienie piekła i nieba nie miało znaczenia. Dla niej piekło było tutaj i teraz, niebo nie istniało. Spojrzenie przeniosła na jego oczy. Ciemna postura mężczyzny wydawałaby się niemal zdradziecka. Ale co miała zrobić? Uciekać jak spłoszona sarna? To byłoby raz, że bez sensu a dwa nierozsądne. Nie była już dzierlatką, która chowa głowę w piasek a dziewczyną, wysoko urodzoną gotową na wszystko co niesie ze sobą jutro. Spojrzeniem przeciągnęła po twarzy mężczyzny.
- Nie uciekam przed Panem, a już na pewno nie przed Pańskim Bogiem.
Na jego słowa niemal się roześmiała, czy zwątpiła? Zwątpiła już bardzo dawno temu.
- Niech mi Pan uwierzy, że nie zwątpiłam, nie wierzę w Boga. Niema on dla mnie żadnej podstawy do bytu. Jednak nie podważam Pańskiej wiary, jeśli Pan w niego wierzy...droga wolna,
ja już przestałam dawno temu, bardzo dawno.

Dodała ze spokojem starając się uspokoić zszargane nerwy. Wzięła głęboki wdech i spojrzała na Caleba w milczeniu przez chwilę zastanawiając się co ma powiedzieć.
- Mam nadzieję, że nie przerwałam Panu w modłach. W dzisiejszych czasach, jeśli ktoś jest wierzący, takowe modły się przydadzą.
Co miała na myśli? Wiele, bardzo wiele. Wszystko co miało miejsce, wszystko co się działo dookoła nich, a niemal przed ich oczyma było przedsmakiem jak podejrzewała Phoebe.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 21/04/17, 05:45 pm

Niemal sam popadł w śmiech po całym wyjaśnieniu ze strony Phoebe, która jak dostrzegał gołym okiem obawiała się jego osoby jak ognia. Morderców nie brakowało w stolicy, podobnie jak i pozostałych wykolejeńców. Wszystko dawało obraz niezmiernie proroczy, bo kto w tej epoce zajmował się religią na tyle, aby poza kapłanami interesować się sprawą jakby nie patrzeć silnie prywatną.
- Czy ten brak zwątpienia był na tyle słaby, że postanowiła Pani odwiedzić Dom Boży? Interesujące... Nie mi jednak oceniać, czyż nie?
Skwitował krótkim komentarzem, jednocześnie rozglądając się dookoła wolnym ruchem głowy. Po tej czynności przechylił nieco kapelusz, co znaczyło że doglądał poruszających się chmur celem sprawdzenia zbliżającej się pogody. A może jednak to było coś zupełnie innego.
- Ja będę się za Panią modlił, o to może być Pani całkowicie pewna. Póki co życzę Pani przyjemnego dnia oraz zbliżającej się nocy. Takowe przydają się w tych czasach.
Uśmiechnął się powtórnie na sam koniec tej napiętej dyskusji, gdy też odwrócił się stopniowo na pięcie, po czym jednocześnie odszedł w kierunku przeciwnym co do ich aktualnej lokacji. Szarmancko tylko skinął kapeluszem, toteż niewielki worek przy jego pasie zabrzęczał wyraźnym dźwiękiem stykających się metali. Co to spotkanie miało znaczyć? Kto wie, lecz równie dobrze sama nie musiała zaprzątać sobie głowy jakimś podejrzanym typem. Ważne, że nie starał się jej skrzywdzić.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 21/04/17, 05:57 pm

Otóż, która dama nie bałaby się nieznajomego? W końcu nigdy nie wiadomo z kim ma do czynienia. A co jeśli widzi go po raz ostatni...żywego? A co, jeśli pojawi się w szpitalu jako zwłoki pozbawione krwi? Phoebe niespokojnie spojrzała jeszcze na lico mężczyzny.
- Takie miejsca jak te, pozwalają się wyciszyć. Niema w tym nic związanego z wiarą.
Odezwała się nieco ciszej. Zaraz jednak potem zamarła gdy wspomniał o nocy, podążyła wzrokiem na niebo, ciemniało coraz bardziej. Wzdrygnęła się lekko i spojrzała za odchodzącym powoli mężczyzną.
- Niech się Pan lepiej pomodli za tych, którzy mordują ludzi. By człowiek przestał być ślepcem a dostrzegł to, co się dzieje dookoła nas. Proszę uważać gdy będzie Pan wracał, nie chciałabym spotkać Pana w chłodni szpitalnej.
Odparła ze spokojem by po chwili ruszyć nieco szybszym krokiem.
zt.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Charlotte Charpentier on 24/03/18, 01:21 am

Początek

Charlotte Charpentier czuła się tej nocy wyjątkowo dobrze. Jej samopoczucie zawsze wzrastało gdy słońce zachodziło już za horyzont, co nie powinno nikogo dziwić - w końcu była wampirzycą, również nienajmłodszą. Przeżyła wiele, więc mało jest w stanie ją zaskoczyć. Rana jaką jednak ze sobą nosiła przez te wszystkie lata została; nadal świeża, nadal krzywdząca. Nasienię wrogości wobec łowców już dawno zaczęło wyrastać, aż w końcu gniew i chęć zemsty pojął większą część mózgu byłej hrabiny Laonu. Czym zawiniła Lena? Nie krzywdziła żadnych ludzi, nie zabijała, wolała pożywiać się zwierzętami. A została zamordowana niczym zwierzę, niczym pies. Wtedy panna Charpentier zrozumiała, że o przetrwanie musi walczyć: nie miała jednak od kogo się uczyć, bowiem jej stwórca opuścił obecność Charlotte tak szybko, jak ją przemienił. Nie chciała go szukać, nie chciała się od niego uczyć. Chciała jedynie zemsty wobec łowców, którzy odebrali jej najbliższą osobę w życiu.
Nie do końca wiedziała dlaczego od razu powiązała Kościół Katolicki ze stowarzyszeniami łowieckimi. Może to sądy na wiedźmach z Salem przez księży tak wpłynęły na jej myślenie? A być może to kolejna wieść o spaleniu na stosie niewinnej kobiety? Tak czy siak, przez te setki lat, instytucja kościelna nie zmieniła się wiele. Nadal żerowała na biednych i zabawiała się na balach z bogatymi szlachcicami, którzy mieli wszystkiego na pęczki. Mało tego: nawet same wampiry zaczęły odwracać się przeciwko swej rasie, ponieważ poczęli łapać dhampiry i traktować je gorzej od ludzi. Charlotte miała już plan na pomoc niewinnym, ale najpierw musiała zaspokoić swoje żądze. Tej nocy czuła wyjątkową ochotę na zaspokojenie swych potrzeb.
Spowita w ciemnościach i ubrana w czarną szatę z kapturem mknęła przez opustoszałe ulice Londynu, poruszając się ze swoją nadnaturalną prędkością. Wampiry które wcześniej poznała zarzekały się, że w pewnym momencie nie mogły nawet zauważyć, że gdzieś zniknęła - miała w końcu tysiąc lat, a więc i przez to sporo czasu na naukę i opanowywanie swych nadludzkich możliwości. Od czasu pojęcia swego daru zaczęła go wykorzystywać, ot co.
W końcu stanęła pod drzwiami katedry, a dzięki minimalnemu szczęściu okazało się, że za moment miała zostać zamykana. Samotny ksiądz stał na albanie, natomiast pojedyncza zakonnica przemierzała ławy i zamiatała miotłą wszelki kurz, chcąc przygotować siedziska na kolejną mszę.
Wampirzyca zaczęła wolno stąpać w kierunku księdza, nasłuchując przy okazji czy nie ma w pobliżu większej ilości osób. Weszła wolno na albanę i zwracając uwagę księdza, stanęła przed nim i opuściła głowę która nadal była opatulona sporym kapturem zakrywającym jej oblicze.
- Ojcze, zgrzeszyłam.
avatar

Tytuł : tysiącletnia dziewica
Wiek : 17 / 1000 lat
Zawód : była hrabina Laonu
Stan cywillny : panna
Umiejętności : pazury (przeciętne), psychokineza (weteran)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t787-charlotte-charpentier#4411 http://vampirekingdom.forumpl.net/t788-charlotte-charpentier#4415 http://vampirekingdom.forumpl.net/t789-charlotte-charpentier#4416 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Cromwell on 25/03/18, 12:19 pm

O tak późnej porze, kościł był pusty. Zakonnica kończyła zamiatanie, z kolei Ksiądz powoli zmierzał w stronę wrót kościelnych aby je zamknąć. Zbyt późna godzina nastąiła, aby wierni przychodzili o tej porze. Jednakże, nie spodziewał się kogoś jeszcze spotkać. Widząc zakapturzoną postać, zmierzającą w jego stronę, przystanął. Duchowny był w średnim wieku. Coś około pięćdziesiątki, średniej z kolei wagi. W dłoni trzymał mały katechizm jak i różaniec. Zakonnica kątem oka spojrzała w kierunku nowo przybyłej osoby, po czym wróciła do swojego zajęcia.
- Dziecko drogie...
Powiedział z przejęciem. Wyglądało na to, że z zamknięciem kościoła będzie musiał poczekać i wysłuchać swojego parafianina.
- Chcesz się wyspowiadać?
Zapytał z ciepłem w głosie. Tym samym chciałby także ujrzeć jej twarz, którą skrywała z kapturem. Czy zechciałaby mu pokazać swoje oblicze?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Charlotte Charpentier on 25/03/18, 10:28 pm

Charlotte przybyła do katedry z jednym, jasnym celem - jasno pokazać kościołu katolickiemu i łowcom wampirów, że łatwym to zadaniem nie będzie. Trudno jednak powiedzieć, czemu wampirzyca zdecydowała się na takie ataki już po sporym upływie czasu, odkąd zginęła jej przyjaciółka; panna Charpentier najwidoczniej nadal miała chęć do zemsty. Była hrabina obarczyła księdza - o dziwo ciepłym - spojrzeniem, a następnie pozbyła się swojego kaptura. W świetle kościelnych świec raczej nie różniła się swoim wyglądem specjalnie od ludzi, a jej znakiem rozpoznawczym była chyba jedynie tylko uroda.
- Nie chcę się spowiadać, ojcze. Każdy z nas odpowiada przed Bogiem - odpowiedziała, spoglądając prosto w oczy kapłana. Zbliżyła się do niego, a następnie z takiej odległości mówiła dalej.
- Bóg jest miłosierny, Bóg nas obroni - kontynuowała swój monolog w momencie gdy paznokcie zaczęły wysuwać się na długość siedmiu centymetrów. Jednym ruchem swych dłoni ugodziła mężczyznę swymi pazurami w brzuch.
- Ale gdzie jest teraz twój Bóg? - spytała, zaskakująco spokojna jak na kogoś kto jest w trakcie mordowania księdza. Jeśli nie miał się jak obronić ani się nie rzucał, chciała prędko skończyć jego męki, jednak ówcześnie pożywiając się z jego szyi. Nie zwracała uwagi na zakonnicę, ją zajmie się później. Teraz nadszedł czas na masakrę, po którą Charlotte Charpentier przybyła do katedry.
avatar

Tytuł : tysiącletnia dziewica
Wiek : 17 / 1000 lat
Zawód : była hrabina Laonu
Stan cywillny : panna
Umiejętności : pazury (przeciętne), psychokineza (weteran)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t787-charlotte-charpentier#4411 http://vampirekingdom.forumpl.net/t788-charlotte-charpentier#4415 http://vampirekingdom.forumpl.net/t789-charlotte-charpentier#4416 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Cromwell on 25/03/18, 11:21 pm

Kiedy ujrzał oblicze twarzy młodej dziewczyny, uśmiechnął lekko. Ale kiedy usłyszał jej słowa, nieco spoważniał. Z drugiej strony jej wypowiedź zrozumiał tak, że dziewczyna najpewniej chciałaby może uklęknąć przed ołtarzem i porozmawiać z Bogiem, aby ten ją wysłuchał. Nie miałby nic przeciwko. Ale czy nie lepiej będzie, jeżeli wyspowiada się ze swoich grzechów i otrzyma od niego rozgrzeszenie, zamiast czekać wieki na odpowiedź Boga? Który nawet nie wiadomo, czy by jej odpowiedział.
Trzeba przyznać, że nieznajoma potrafiła ładnie mówić, że duchowny nie spodziewał się ataku. Zorientował się dopiero, kiedy poczuł silne kłucia w brzuchu. Zabolało mocno, ale tez nie potrafił wydobyć nagle głosu. Poczuł krew na ustach.
- Córko... Dlaczego to robisz?
Zapytał z przerażeniem. Ale kiedy tak na nią patrzył, widział w jej oczach coś innego.
- Nie jesteś człowiekiem... Niech Bóg ma Cię w swojej opiece!
Padł na kolana i przeżegnał się, jakby wiedział co zaraz nastąpi.
Dziwne zdarzenie nie umknęło uwadze zakonnicy, która spojrzała w kierunku księdza i nieznajomej. A widząc iż on klęka, postanowiła przerwać swoją czynność i z miotłą w dłoni, zaczęła zbliżać się do owej dwójki.
- Proszę księdza? Wszystko w porządku?
Zapytała ze spokojem. Wiekowo wyglądała młodo, gdzieś około trzydziestu paru lat.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Charlotte Charpentier on 25/03/18, 11:55 pm

Charlotte Charpentier miała jakąś satysfakcję z powodu tego, że odgrywa się na kościele katolickim, którego szczerze nienawidziła. Może i ksiądz nie należał do sortu najgorszych kapłanów, ale po malutkich kroczkach aż po papieża - taki przynajmniej miała plan ta urocza wampirzyca. Słuchała w spokoju mamrotów księdza, chcąc się na nim pożywić, niemniej jednak padł na kolana co automatycznie utrudniało to zadanie. Mało tego, ta wścibska zakonnica bardzo chciała wiedzieć co dzieje się z kapłanem. Wampirzyca nie odpowiedziała w żaden sposób na słowa księdza, wyciągając pazury z jego wnętrza: los mężczyzny i tak był już przesądzony. Odwróciła głowę w kierunku zakonnicy, ruchami swej dłoni udając rzekomą pomoc wobec pana w sutannie. W jednym momencie jednak użyła swej nadnaturalnej prędkości i sprzed oblicza księdza znalazła się prędko tuż przed oczami zakonnicy, którą chwyciła za gardło, podnosząc ją kilka centymetrów w górę. Na ustach wampirzycy wymalował się uśmiech.
- Głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety. A co jeśli nie ma mężczyzny? - zapytała retorycznie. Przez moment miała chęć oderwać głowę zakonnicy od reszty ciała, ale z bliska przyjrzała się jej habitowi. Całkiem jej się spodobał, był nawet ładniejszy od modnych sukien. A już na pewno byłaby najgorętszą zakonnicą w całym Londynie. Charlotte wykrzywiła usta w motywie "not bad" i zamachnęła się wolną pięścią, pragnąc znokautować kobietę i skraść jej odzienie.
avatar

Tytuł : tysiącletnia dziewica
Wiek : 17 / 1000 lat
Zawód : była hrabina Laonu
Stan cywillny : panna
Umiejętności : pazury (przeciętne), psychokineza (weteran)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t787-charlotte-charpentier#4411 http://vampirekingdom.forumpl.net/t788-charlotte-charpentier#4415 http://vampirekingdom.forumpl.net/t789-charlotte-charpentier#4416 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Cromwell on 27/03/18, 12:45 am

Wyjęcie pazurów z ciała księdza, nie było dobrym posunięciem. Szczególnie dla poszkodowanego, który to zaraz złapał się za bolące i krwawiące miejsce. Krew wypływała z otwartych ran, powodując stopniowe osłabienie organizmu księdza.
- Uciekaj!
Zdążył jedynie krzyknąć w nadziei duchowny, który po chwili osunął się na posadzkę, trzymając za brzuch. Leżąc już we własnej powiększającej się powoli kałuży krwi. Kaszlał i cierpiał z powodu odniesionej rany.
Zaś zakonnica, słysząc jego słowa przystanęła. Nie zdążyła jednak jakkolwiek zareagować, gdyż nagle z niewiadomego powodu, kobieta w mgnieniu oka stanęła przed nią i coś powiedziała. Zakonnica nie była wstanie jej udzielić odpowiedzi, ani nawet zastanowić nad nią, kiedy zaraz została uderzona z pięści. Upadła na posadzkę, uderzając dodatkowo głową o kant oparcia ławki. Straciła przytomność a miotła, którą trzymała, położyła się obok niej.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Charlotte Charpentier on 27/03/18, 12:59 am

Charlotte warknęła pod nosem słysząc jęki umierającego księdza, na szczęście zakonnica nie zorientowała się na tyle szybko, by uciec. Pomijając już, że w porównaniu z wampirzycą, daleko by nie uciekła. Charpentier jakby nigdy nic zaczęła pozbywać się swego odzienia, a gdy to uczyniła – obrobiła znokautowaną zakonnicę z czarnego habitu oraz nakrycia na głowę, finalnie zostawiając ją w samej bieliźnie na zimnej podłodze katedry. Oczywiście ksiądz mógł jasno i wyraźnie obserwować wyuzdane ciało dziewczyny, które było bliskie nagości: wampirzyca odwróciła się do niego i mimo wszystko uraczyła go uśmiechem, tuż przed jego oczami zakładając typowe odzienie dla kobiecej części kościoła katolickiego.
Poprawiła swoje bujne ciemnobrązowe włosy, zakrywając je czarnobiałym nakryciem. Wtedy ruszyła ponownie w kierunku umierającego księdza, którego chwyciła za sutannę i wykorzystując swą siłę, podniosła do góry – na nogi, mimo, że mógł nie mieć sił aby ustać. Chwyciła za złoty kielich przeznaczony na msze, następnie wykorzystując bezbronność klechy zaszła go od tyłu i wymruczała coś do ucha. Finalnie podwijając rękaw habitu i używając jednego ze swoich pazurów w celu przecięcia mu tętnicy szyjnej i napełnienia kielicha krwią. Gdy doszło to do skutku, odrzuciła od siebie – zapewne już martwe – ciało mężczyzny i zaczęła sączyć to, co z niego zostało. Zakręciła się wokół własnej osi.
- Najgorętsza zakonnica w Londynie – powiedziała sama do siebie, podśmiechując się pod nosem i podwijając nieco swój habit, aby wystawić nogę niczym kurtyzana. Pokręciła głową zachowując całkiem dobry humor jak na kogoś kto właśnie znokautował zakonnicę i zabił księdza, aż w końcu odstawiła pusty kielich na ołtarz i ruszyła wgłąb katedry, szukając pokojów mieszkalnych bądź jakichś skupowisk kleru. To jeszcze nie był koniec.
avatar

Tytuł : tysiącletnia dziewica
Wiek : 17 / 1000 lat
Zawód : była hrabina Laonu
Stan cywillny : panna
Umiejętności : pazury (przeciętne), psychokineza (weteran)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t787-charlotte-charpentier#4411 http://vampirekingdom.forumpl.net/t788-charlotte-charpentier#4415 http://vampirekingdom.forumpl.net/t789-charlotte-charpentier#4416 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Cromwell on 27/03/18, 10:00 pm

Niestety ksiądz nie mógł nic zrobić by pomóc zakonnicy. Sam był w stanie umierającym a trzymanie się za ranę, nie pomagało nic a nic. Krew i tak spływała z jego ran w swoim tempie. W myślach modlił się do Boga, aby ten mu pomógł bądź przyjął do siebie.
Zakonnica będąc nieprzytomną, nie wiedziała co się z nią dzieje. Ani tego, że jest właśnie obrabiana z ubrań. Wampirzyca mogła w spokoju założyć damski czarny habit z welonem na głowę.
Wracając ponownie do księdza, jedynie widział wszystko kątem oka, wychylając odpowiednio głowę. Aż nie mógł uwierzyć, że ma w tej katedrze diabła. Wcielenie szatana! Ta dziewczyna musi być opętana. Inaczej nie mógł sobie tego wytłumaczyć. A może to twór piekielny?
Wampirzyca wróciła do niego. Podniesiony, nie miał sił aby ustać na własnych nogach. Przecięta tętnica jedynie spotęgowała ubytek krwi i doprowadziła w jego przypadku do śmierci. Dusza opuściła ciało księdza chwilę po odrzuceniu jego ciała z powrotem na posadzkę.
Wampirzyca w przebraniu zakonnicy zaczęła się prezentować przed pustymi ławkami w katedrze. Decydując się na spacer po zapleczu, mogła natrafić na puste gabinety, pokój przebrań dla księży i ministrantów. Gdzieś w dalszej części korytarza znajdowała się skromna łazienka. Ostatnie odnalezione drzwi, były przejściem do podziemi katedry. Tajemnych lochów które także robiły za kryptę księży i innych ważnych osób.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Charlotte Charpentier on 28/03/18, 03:27 am

Charlotte Charpentier nie była przesadnie wzruszona tym, co się stało. Miała na celu jedynie zemścić się na kościele katolickim, a to, że oszczędziła zakonnicę, to już wyjątek: zawsze traktowała kobiety lepiej od mężczyzn. Może to dlatego, że sama była sporo razy dyskryminowana z powodu tego co posiada między nogami. Kto wie?
Nie znalazła jednak na zapleczu nic ciekawego. Gdzie się wszyscy podziali? Była późna pora, kościół miał być już zamknięty, a tutaj nikt nie odprawia wieczornych modłów i nie zapada w sen? Coś tu nie pasowało i nie łączyło się ze sobą. Tajemnicze sprawy przykuwały jej uwagę jeszcze bardziej, więc opuszczenie katedry odchodziło na dalszy plan. Chciała dowiedzieć się o co tu chodzi.
Trafiła finalnie na drzwi, ostatnie których nie sprawdziła. Miała przeczucie, że coś złego może się wydarzyć, ale to jedynie dodawało jej chęci do zajrzenia do środku. Poprawiła swój czarnobiały habit zakonnicy i oglądając się wolno za siebie, chwyciła za klamkę oraz zachowując najwyższy poziom ciszy, przedostała się do środka. Jeśli drzwi były zamknięte, przeszukała ciało księdza bądź skradziony strój zakonnicy w celu znalezienia czegoś co by je otworzyło; jeśli jednak to zawiodło, to chciała użyć psychokinezy. Ale to oczywiście tylko w wypadku, gdyby były zamknięte!
avatar

Tytuł : tysiącletnia dziewica
Wiek : 17 / 1000 lat
Zawód : była hrabina Laonu
Stan cywillny : panna
Umiejętności : pazury (przeciętne), psychokineza (weteran)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t787-charlotte-charpentier#4411 http://vampirekingdom.forumpl.net/t788-charlotte-charpentier#4415 http://vampirekingdom.forumpl.net/t789-charlotte-charpentier#4416 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Cromwell on 30/03/18, 12:16 am

Katedra to wielka budowla, zawierająca w sobie wiele korytarzy, przejść i tajemniczych skrytek. Nic dziwnego, że była zaskoczona pustością pomieszczeń, w których co prawda ktoś powinien przebywać. Dziwnym też byłoby zapewne to, gdyby faktycznie na taką budowlę przebywały jedynie dwie osoby.
Wracając jednak do sytuacji. Nieprzytomna i pozbawiona większej części odzieży zakonnica, leżała na posadzce na głównej sali kościelnej. Z kolei ksiądz martwy w pobliżu ołtarza. Korytarz i pomieszczenia do jakich zajrzała wampirzyca, były puste. Zainteresowana przejściem do podziemi, nie miała problemu z otwarciem drzwi. Bowiem widocznie ktoś mógł tam być.
Jej oczom ukazały się schody i zapalona pochodnia wisząca na ścianie, która pozwalała ujrzeć stopnie i ciemność na samym końcu. Schodząc na sam dół, można było ujrzeć zadbane podziemia katedry. Kolejne korytarze prowadzące z jednej strony do katafalków, w których pochowani byli inni księża, biskupi czy inni duchowni. To był jeden przedział podziemi. Pozostałe, prowadziły to innej części katedry. Nie da się ukryć, że i tutaj znajdowały się inne pomieszczenia a także podziemna kaplica do modlitwy.
Katafalki znajdowały się po prawej stronie od zejścia. Kierując się centralną stroną, dotrze się do dużej sali przeznaczanej na podziemne modlitwy jak i skromny ołtarz. Lewa część była zamknięta kratowanymi drzwiami, które przewiązane były łańcuchami, a ten z kolei zamknięty kłódką. Oznaczało to, że w tej części było coś zakazanego. Ten ciemny i nieoświetlony korytarz mógł być najdłuższy z pozostałych. Całe lochy, poza właśnie z tym wejściem, były oświetlone pochodniami.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Charlotte Charpentier on 15/04/18, 09:09 pm

Charlotte absolutnie nie myślała o tym, co dzieje się teraz z nieprzytomną zakonnicą - pomijając to, że jej reakcja po obudzeniu się będzie szalenie zabawna. Ale nie zmieniało to faktu, że stan liczebny osób w katedrze wzbudzał u niej ciekawość: w końcu taki wielki budynek, a tylko dwie osoby? Coś tu nie grało. A kościół katolicki lubiał kombinować, szczególnie w tak potężnych miastach jak Londyn. Czy Charpentier bawiła się w detektywa? W pewnym sensie.
Wampirzyca w końcu dotarła do nieoświetlonego miejsca, które nie umknęło jej uwadze dzięki wytężonemu wzrokowi: dlaczego mieliby coś tu chować? A raczej - co tam się znajdowało? Charlotte nie spodziewała się, że znajdzie interesujące rzeczy w miejscu kultu chrześcijańskiego, ale najwidoczniej się pomyliła. Tylko jak się tam dostać?
Charlotte Charpentier zbliżyła się do zakratowanego wejścia i spróbowała dopasować klucz z odzienia księdza lub zakonnicy do kłódki. Zawsze można było spróbować. Jeśli to jednak zawiedzie, spróbuje psychokinezy aby roztworzyć te zamknięte drzwi. To był aktualnie jej jedyny cel.
avatar

Tytuł : tysiącletnia dziewica
Wiek : 17 / 1000 lat
Zawód : była hrabina Laonu
Stan cywillny : panna
Umiejętności : pazury (przeciętne), psychokineza (weteran)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t787-charlotte-charpentier#4411 http://vampirekingdom.forumpl.net/t788-charlotte-charpentier#4415 http://vampirekingdom.forumpl.net/t789-charlotte-charpentier#4416 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Cromwell on 14/05/18, 10:49 pm

Budynek jest wystarczająco duży, że nie zawsze w jednej jego części znajdują się duchowni lub pracownicy. Charlotte wybrała akurat jedną z jego części do zbadania, trafiając właśnie aż do samych podziemi. Żaden jednak z kluczy, zabranych zakonnicy i księdzu, nie pasował do kłódki, która trzymała łańcuchy. Kratowane drzwi nadal były dla niej problemem do otworzenia. Nie na długo. Wampirzyca zdecydowała się użyć swojej siły, która sprawiła że kilka szarpnięć wyciągnęło zakratowane drzwi z zawiasów. Z hukiem upadły na posadzkę, roznosząc po całych podziemiach i powyższym piętrze hałas. Na pewno mogło to zwrócić uwagę osobom, przebywającym w innych częściach budynku.
Głąb korytarza był ciemny. By tam zajrzeć, potrzebne było jakiekolwiek światło. Jednakżę pochodnia wisząca na ściaie, nie była zapalona. Ale przygotowana na tę wyłączność. Najczęściej przychodzący tutaj księża lub inni kapłani, brali ze sobą lampy naftowe. Taką można było znaleźć zaraz za schodami na stoliku, którymi zeszło się do podziemi. Ale żeby je zapalić, potrzebny był ogień.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach