Katedra Św. Piotra

Katedra Św. Piotra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Katedra Św. Piotra

Pisanie by Vampire Kingdom on 20/02/17, 11:46 pm

Katedra Św. Piotra




Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 20/04/17, 09:51 am

Początek/

Dzień jak każdy, chociaż mogłoby się wydawać, że jest wszystko dobrze to jednak nie było. Kilka razy w szpitalu była świadkiem ciał, które o dziwo...miały dwie ranki kute na karku. Może przeszłaby do porządku dziennego jak nakazał jej, jej przełożony, ale jakoś nie mogła. Tym bardziej gdy słyszała tego mężczyznę, co głosił wszem i wobec o istnieniu wampirów. Czyżby to była prawda? Nie mogła dojść do siebie, obejrzane zwłoki nadal miała przed oczyma. Musiała iść gdzieś się wyciszyć. Dla tego skierowała się prosto do Katedry św. Piotra. Czemu tutaj? Może dla tego, że to miejsce było dla niej drugim domem? Tego nie umiała określić, czuła się tutaj bezpieczniej oraz pewniej. Świadomość może i błędnie zaczęła jej podpowiadać, że tutaj to cholerstwo nie wejdzie. Jednak czy na pewno? Tego nie była pewna i nigdy nie będzie, chociaż chciała wierzyć głęboko w to co czytała. Miejsca święte, kaplice, katedry, miejsca gdzie jest poświęcona Ziemia. Krzyże, czosnek. Powoli zaczynała dostawać do głowy, jednak starała się trzymać w pionie i nie panikować. Wielu ludzi zaczynało mówić o nieśmiertelnych ale nie ona, ona nadal udawała, że jest wszystko tak jak powinno. Zaginięcie znajomej ze szpitala, która tak bardzo krzyczała o wampirach, szerząc zamęt między pacjentami nagle zaginęła, stąd też takie a nie inne podejście do sedna sprawy przez Pho. Młoda dziewczyna ceniła swoje życie chociaż czasem miała go serdecznie dość. Spojrzeniem powędrowała po wnętrzu i usiadła w pierwszej ławce nie zagłębiając się za bardzo do środka. Nigdy nie chodziła w takie miejsca, przestała wierzyć w chwili gdy uświadomiła sobie, że jej matka zmarła dając jej swoje życie. Była daleka od Boga, chociaż nosiła w torebce łańcuszek z krzyżykiem, ale tylko dla tego, że prosił ją o to jej zmarły ojciec, inaczej i tego by nie nosiła w torebce. Siedząc wpatrywała się w milczeniu przed siebie.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 20/04/17, 10:18 am

Po kilku minutach zaklętej ciszy brama wejściowa uchyliła się ponownie, lecz bardzo ostrożnie. Najwidoczniej osoba, która przekraczała próg świątyni miała poszanowanie do sacrum, co oczywiście jak najbardziej pozytywnie o niej świadczyło.
Pokonując przedsionek do środka katedry wkroczyła ciemna postać. Przy przyćmionym świetle zapalonych świec na kolumnadach figura ta oddawała aurę niepokoju oraz melancholii, ponieważ jak wiadomo czerń mogła kojarzyć się ludziom niemalże wyłącznie z elegancją lub śmiercią. Na szczęście tutaj druga z tych rzeczy nie miała miejsca. To musiał być człowiek, o czym po chwili przekonała się młoda kobieta jak prosty kapelusz z rondem został zdjęty z głowy tej istoty za miarowym ruchem ręki.
Po kilku sekundach od wejścia osobistości do wnętrza kościoła Phoebe mogła nareszcie przyjrzeć się dokładnie sylwetce dosyć wysokiego, szczupłego mężczyzny w wieku około trzydziestu lat o surowych rysach twarzy, którego kruczoczarne włosy lekko opadały na oblicze. Przy dokładniejszych oględzinach ubioru dojrzała długi płaszcz do kostek, koszulę akcentowaną przy guzikach oraz wykwintne pantofle o tym samym kolorze co reszta schludnego stroju. Pomimo ponurej prezencji wypuszczał też swoisty powiew galanterii. Facet nosił zapach solidnych perfum, ale raczej można tutaj było mówić o męskiej woni kwiatu. Nie trudno domyśleć się, że wizyta w takim miejscu to dla przybysza ważny obrządek.
Klęknął na wprost do ołtarza, wykonując znak krzyża. Rozejrzał się pogodnie dookoła, ukłoniwszy się stopniowo w kierunku damy na ławce po lewej stronie. Po tej czynności skierował się do ławy prowadzącej ku konfesjonale. Może miał coś na sumieniu? Tak jak wszyscy zapewne.
Poza tą dwójką obywateli w oddali dało się posłyszeć krzątającego ministranta, który sprzątał stół ofiarny oraz tabernakulum.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 20/04/17, 05:16 pm

Pobudki Phoebe, nie były kierowane potrzebą modlitwy, a jedynie wyciszenia. To miejsce było takim, gdzie mogła otrzymać właśnie takowe wyciszenie. Na nic jej było to co mówią księża. Nie wierzyła w Boga, nie wierzyła w nic, co nie było możliwym do udowodnienia. A teraz? Teraz właśnie potrzebowała miejsca gdzie mogła odetchnąć i poczuć się nieco pewniej, miejsca gdzie nikt nie powie że jest nienormalna ze swoimi przypuszczeniami, które nadal skrywała w sobie. To miejsce musiało być tylko dla niej, tylko dla jej umysłu, które obecnie potrzebowało chwili wytchnienia i pewności, że wszystko będzie dobrze. Przekonać samą siebie, że nie oszalała, że to co widziała już kolejny raz w szpitalu nie było w żaden sposób wymyślone przez jej umysł, który chciał płatać jej figle. W końcu widziała na własne oczy, słyszała na własne uszy. A do głupiutkich dziewcząt nie należała, potrafiła łączyć fakty. Potrafiła ocenić, to jak bardzo wszystko w świecie się pierdzieliło. Uniosła wzrok wyrwana z rozmyślań i dostrzegła ciemną postać. Spięła się w sobie jakby na zawołanie, na potwierdzenie swoich myśli otrzymała odpowiedź. Dopiero po chwili jednak dotarło do niej, że to żywy człowiek, z krwi i kości. Mężczyzna kierował się właśnie w stronę konfesjonału. Czyżby sądził, że Bóg nad wszystkim czuwa? Bardzo w to wątpiła, dla niej nie istniał, nie miał sensu bytu. W końcu z jakiej racji miałby istnieć? Po co miałby skazywać swoje "dzieci" jak to w piśmie ujmował, na tak okrutne męki i cierpienia? Dla Phoebe nie było to w żaden sposób jasne. Nerwowo poprawiła Suknię wygładzając jej falę. Dłoń obuta w rękawiczkę zadrżała jakby z przemęczenia. Jednak to nie przemęczenie a stres spowodowany tymi ostatnimi zdarzeniami. Wstała z miejsca i powolnym krokiem skierowała się w stronę ołtarza. Chciała podejść do konfesjonału, pomówić z księdzem czy wyspowiadać się...nie ważne, po prostu chciała przekonać się jak to jest. Co On sądzi o tym co ona myśli. Czy uznałby ją za bezbożną i wyrzucił? Może...stojąc przed ołtarzem poczuła jak nogi się pod nią uginają, jak w głowie wiruje. Zdecydowanym krokiem odwróciła się na pięcie i nerwowo ruszyła w stronę wyjścia. Przelotnie jeszcze rzucając spojrzenie w stronę mężczyzny, który niedawno co wszedł tuż po niej.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 20/04/17, 06:09 pm

Zachowanie kobiety było co najmniej dziwne, toteż kiedy zbliżyła się na nogach z waty pod sam tryptyk kolejny ministrant wyjrzał zza kotary przy pomieszczeniach liturgicznych. Wybałuszył oczy odrobinę, lecz nie odezwał się nawet słowem. Czy planowała tam klęknąć? Może chciała podziwiać ołtarzyk? A może liczyła na odrobinę szczęścia oraz pragnęła zabrać któreś ze złotych świeczników? Odpowiedzi na to pytanie w sumie nie otrzymali, ponieważ młódka zwinęła się natychmiast ze świątyni niczym diabeł poparzony wodą święconą. Tajemniczy mężczyzna nie spuszczał z niej wzroku, obserwując bardzo uważnie każdy ruch dziewki, która właściwie sprawiała wrażenie zakłopotanej. Tutaj mogły się rodzić kolejne przypuszczenia, ale czy byłyby one na miejscu? Nie do końca, gdyż bez względu na problemy nieznajomej kobiety należało uszanować jej chęć "oczyszczenia" w domu Pana. No, albo próby w tym przypadku.
Kiedy pełna napięcia mijała sylwetkę faceta na ławce, ten nadal nie dał jej komfortu wymknięcia się bez uwagi. Ich spojrzenia zetknęły się w tamtej chwili, a twarz londyńczyka zachowywała swoją kamienną formę jak wieczna mimika martwej statuy. W jednej chwili przybysz podniósł się z siedzenia, a dalej przeżegnał jakoby już miał opuścić katedrę na dobre. To miało prawo jeszcze bardziej zaniepokoić panienkę, zwłaszcza jak gość ustał na samym środku przejścia tuż za nią, wpatrując się leniwymi ślepiami na jej ruch. Kapelusz wylądował z powrotem na łepetynie ciemnowłosego, który z niewiadomych bliżej przyczyn ruszył miarowym krokiem za oddalającą się Phoebe. Nie ukrywał swoich zamiarów zatrzymania jej, a dało się to zauważyć po próbie dorównania kroku. Enigmatyczne indywiduum nie planowało dać spokoju dziewczynie.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 20/04/17, 06:25 pm

Może, gdyby była wierząca...jednak niestety, ona sama czuła się bardziej nieswojo będąc w takim miejscu, ale to właśnie ono pozwalało jej na wyciszenie. W chwili gdy spojrzenia obojga się spotkały, Phoebe poczuła mrowienie w ciele. Uczucie, że powinna przyspieszyć, uciec czym prędzej, znaleźć się w miejscu z dala od tego przybytku. Niemal biegła, tak przynajmniej to wyglądało. A już na pewno, spanikowała gdy zorientowała się, że mężczyzna idący za nią przyspiesza w chwili gdy ona przyspiesza. Ba, mało tego stara się ją dogonić i doskonale mu to wychodzi. Przeklęta suknia nie pozwalała jej na szybsze ruchy co też nie było za bardzo wygodne. Przystanęła nieco niepewnie, wiedziała, że albo postawi na jedną kartę i dowie się czego chce nieznajomy, albo będzie uciekać co może się skończyć naprawdę źle. Tym bardziej, że nie wiedziała kim jest ów mężczyzna. Ścisnęła torebkę w dłoni i powoli odwróciła się w jego stronę. Spojrzenie uniosła wpatrując się w niego ze spokojem.
- Czy coś się stało?
Zapytała spokojnie wpatrując się w postać mężczyzny.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 21/04/17, 12:36 pm

Sytuację kobiety mógł uspokoić fakt, iż już podczas postoju ciemnowłosy nieznajomy nie zaatakował jej w żaden sposób. Najwyraźniej miał jej coś do przekazania, aczkolwiek potrzebował do tego inicjatywy młodej damulki. Stanął tak jak poprzednio w wyraźnie usytuowanej, wyprostowanej pozie dając znać też, że nie cofnie się przed otrzymaniem odpowiedzi.
- Mogę zapytać się o to samo.
Zaznaczył z lekkim uśmiechem, który nie wyrażał żadnych określonych intencji.
- Ucieka Pani przede mną czy przed Bogiem? A może jedno i drugie?
Zaczął dość niecodziennym pytaniem, choć bacząc po jego tonacji głosu oraz nienagannej dykcji nie ironizował w żaden sposób. Tak, z tym ubiorem postaci książkowej ciężko było odmówić jemu uwagi, zwłaszcza że jego cała mimika ciała ukazywała go w świetle osoby trzymającej się cieni. Odruchowo zerknął ja jej dłonie, które w przypływie emocji zaczęły się trząść niesamowicie, kurczowo trzymając damską torebkę. Po tej czynności uniósł swe oblicze, patrząc na młodą kobietę niemalże z góry. Zachowywał jednak dystans kilku kroków od niej.
- Ojciec kocha wszystkie swoje dzieci, a ty najwyraźniej zwątpiłaś.
Dodał na koniec, wyjmując swoje dłonie z kieszeni czarnego płaszcza. Nosił skórzane, no ale też rzecz jasna ciemne rękawiczki, co już raczej wyczytała po pozostałych częściach ubrania dżentelmena.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 21/04/17, 05:02 pm

Jednak czy uspokoił? Niestety ale nie. W końcu mówią, że najbardziej spokojnego osobnika należy się bać. Im bardziej spokojny tym bardziej niebezpieczny. Dla tego też Phoebe miała się na baczności. Na jego pytanie, uniosła tylko powoli głowę przyglądając się mu zaledwie ułamek sekundy. Przed czym uciekała? A może przed kim? Tego sama nie wiedziała, dla niej istnienie piekła i nieba nie miało znaczenia. Dla niej piekło było tutaj i teraz, niebo nie istniało. Spojrzenie przeniosła na jego oczy. Ciemna postura mężczyzny wydawałaby się niemal zdradziecka. Ale co miała zrobić? Uciekać jak spłoszona sarna? To byłoby raz, że bez sensu a dwa nierozsądne. Nie była już dzierlatką, która chowa głowę w piasek a dziewczyną, wysoko urodzoną gotową na wszystko co niesie ze sobą jutro. Spojrzeniem przeciągnęła po twarzy mężczyzny.
- Nie uciekam przed Panem, a już na pewno nie przed Pańskim Bogiem.
Na jego słowa niemal się roześmiała, czy zwątpiła? Zwątpiła już bardzo dawno temu.
- Niech mi Pan uwierzy, że nie zwątpiłam, nie wierzę w Boga. Niema on dla mnie żadnej podstawy do bytu. Jednak nie podważam Pańskiej wiary, jeśli Pan w niego wierzy...droga wolna,
ja już przestałam dawno temu, bardzo dawno.

Dodała ze spokojem starając się uspokoić zszargane nerwy. Wzięła głęboki wdech i spojrzała na Caleba w milczeniu przez chwilę zastanawiając się co ma powiedzieć.
- Mam nadzieję, że nie przerwałam Panu w modłach. W dzisiejszych czasach, jeśli ktoś jest wierzący, takowe modły się przydadzą.
Co miała na myśli? Wiele, bardzo wiele. Wszystko co miało miejsce, wszystko co się działo dookoła nich, a niemal przed ich oczyma było przedsmakiem jak podejrzewała Phoebe.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Caleb Smith on 21/04/17, 05:45 pm

Niemal sam popadł w śmiech po całym wyjaśnieniu ze strony Phoebe, która jak dostrzegał gołym okiem obawiała się jego osoby jak ognia. Morderców nie brakowało w stolicy, podobnie jak i pozostałych wykolejeńców. Wszystko dawało obraz niezmiernie proroczy, bo kto w tej epoce zajmował się religią na tyle, aby poza kapłanami interesować się sprawą jakby nie patrzeć silnie prywatną.
- Czy ten brak zwątpienia był na tyle słaby, że postanowiła Pani odwiedzić Dom Boży? Interesujące... Nie mi jednak oceniać, czyż nie?
Skwitował krótkim komentarzem, jednocześnie rozglądając się dookoła wolnym ruchem głowy. Po tej czynności przechylił nieco kapelusz, co znaczyło że doglądał poruszających się chmur celem sprawdzenia zbliżającej się pogody. A może jednak to było coś zupełnie innego.
- Ja będę się za Panią modlił, o to może być Pani całkowicie pewna. Póki co życzę Pani przyjemnego dnia oraz zbliżającej się nocy. Takowe przydają się w tych czasach.
Uśmiechnął się powtórnie na sam koniec tej napiętej dyskusji, gdy też odwrócił się stopniowo na pięcie, po czym jednocześnie odszedł w kierunku przeciwnym co do ich aktualnej lokacji. Szarmancko tylko skinął kapeluszem, toteż niewielki worek przy jego pasie zabrzęczał wyraźnym dźwiękiem stykających się metali. Co to spotkanie miało znaczyć? Kto wie, lecz równie dobrze sama nie musiała zaprzątać sobie głowy jakimś podejrzanym typem. Ważne, że nie starał się jej skrzywdzić.
avatar

Tytuł : Mieszczanin
Wiek : 35
Zawód : Kamerdyner
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Dyplomacja, Medytacja, Jazda Konna, Pierwsza Pomoc
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t385-caleb-smith#702 http://vampirekingdom.forumpl.net/t388-caleb-smith#704 http://vampirekingdom.forumpl.net/t387-caleb-smith#703 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Phoebe Donovan on 21/04/17, 05:57 pm

Otóż, która dama nie bałaby się nieznajomego? W końcu nigdy nie wiadomo z kim ma do czynienia. A co jeśli widzi go po raz ostatni...żywego? A co, jeśli pojawi się w szpitalu jako zwłoki pozbawione krwi? Phoebe niespokojnie spojrzała jeszcze na lico mężczyzny.
- Takie miejsca jak te, pozwalają się wyciszyć. Niema w tym nic związanego z wiarą.
Odezwała się nieco ciszej. Zaraz jednak potem zamarła gdy wspomniał o nocy, podążyła wzrokiem na niebo, ciemniało coraz bardziej. Wzdrygnęła się lekko i spojrzała za odchodzącym powoli mężczyzną.
- Niech się Pan lepiej pomodli za tych, którzy mordują ludzi. By człowiek przestał być ślepcem a dostrzegł to, co się dzieje dookoła nas. Proszę uważać gdy będzie Pan wracał, nie chciałabym spotkać Pana w chłodni szpitalnej.
Odparła ze spokojem by po chwili ruszyć nieco szybszym krokiem.
zt.
avatar

Wiek : 22
Zawód : Pielęgniarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medytacja
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t389-phoebe-donovan#729 http://vampirekingdom.forumpl.net/t391-phoebe-donovan#734 http://vampirekingdom.forumpl.net/t390-phoebe-donovan#733 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Św. Piotra

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach