Pub "Jeździec i Wilk"

Pub "Jeździec i Wilk"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Vampire Kingdom on 04/05/17, 10:28 pm

Pub "Jeździec i Wilk"


Niewielki pub położony w Camden Town. Jest zadbany i czysty, a kłopoty zazwyczaj omijają to miejsce. Klientelę stanowią głównie robotnicy odpoczywający po całym dniu ciężkiej pracy.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Jacquelyn May on 04/05/17, 10:42 pm

Jackie coraz lepiej radziła sobie w świecie, który za sprawą nieszczęśliwego wypadku musiała poznawać na nowo. Zaczęła polegać na swoim węchu i słuchu, w efekcie czego oba te zmysły wyostrzyła wkrótce do granic możliwości. Czytała kiedyś, że tak właśnie dzieje się w przypadku utraty wzroku, teraz mogła potwierdzić książkową wiedzę doświadczeniem.
Nie była pewna pory dnia, ale zważywszy na coraz bardziej dokuczliwy ziąb przyjęła, że mogło już zacząć zmierzchać. Starała się zachować normalny, dzienny tryb życia, mimo to było jej wszystko jedno o której godzinie wybierała się na spacer. Kroczyła więc w świetle zachodzącego słońca, całkiem niespiesznie, zręcznie wymijając większość pojawiających się na jej drodze przeszkód. Nie potrafiła jeszcze iść całkowicie prosto, ale musiała przyznać, że stworzony dla niej kijek ogromnie ułatwiał jej funkcjonowanie. Wiedziała gdzie znajdują się budynki czy inne elementy miejskiej zabudowy, wiedziała kiedy kończy się chodnik, a kiedy zaczyna ulica. Kij zdawał się być przedłużeniem jej ręki, ostrzegał ją odpowiednio wcześnie o wszelkich zagrożeniach. Teraz na przykład, gdyby nie ten pięknie rzeźbiony kawałek drewna, z całą pewnością wpadłaby na wychodzących z jakiegoś budynku ludzi. Dotknęła jego końcówką drzwi, kiedy akurat się otwierały. Zatrzymała się w miejscu, próbując wychwycić dźwięki dobiegające z wnętrza lokalu. Cóż mogło się tutaj znajdować? Jej uszy wychwyciły strzępki rozmów prowadzonych między kilkoma różnymi grupami. Zaraz po tym do rozmów dołączyły solowe popisy jakiegoś skrzypka. Nie mogło to być złe miejsce, bo złe miejsca brzmią inaczej. Z takim przekonaniem rudowłosa przekroczyła próg pubu, nie będąc nawet świadomą, że właśnie w pubie się znalazła. Miała na sobie dość skromną, ale w swej skromności elegancką suknię w kolorze jadeitowym, na stopach zaś wygodne, a jednocześnie stylowe buciki. Jej włosy upięte były w kok, do koku natomiast przypięty miała kapelusik odpowiadający barwą sukni. Jednym słowem - dama.
- Em... Dzień dobry? - Ani to pytanie, ani przywitanie. Żywiła szczerą nadzieję, że ktokolwiek zainteresuje się jej osobą i raczy udzielić niezbędnych wskazówek dotyczących tego lokalu. Stała chwilę w drzwiach, a później ruszyła niepewnie przed siebie, ostrożnie badając swoim kijem najbliższe otoczenie. Jeśli tylko poczuła, że kogoś przypadkowo szturchnęła, natychmiast ciepło przepraszała. Nie zakrywała niczym oczu. Jej spojrzenie było zawieszone gdzieś w przestrzeni. Nietrudno zgadnąć, że miało się do czynienia z niewidomą.
avatar

Wiek : 21
Zawód : Nie pracuje
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t412-jacquelyn-may#885 http://vampirekingdom.forumpl.net/t413-jacquelyn-may#897 http://vampirekingdom.forumpl.net/t414-jacquelyn-may#898 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Samuel Norton on 05/05/17, 07:24 pm

Samuel szedł po ulicy, postukując swoją okutą laską, miał konkretny cel. Norton chciał dotrzeć do Jeźdźca i Wilka, a konkretniej chciał się napić. Miał co prawda parę butelek rumu stojących w gabinecie, jednak dzisiaj miał ochotę pobyć nieco między ludźmi. Robotnicy odwiedzający ten pub zawsze mieli coś ciekawego do powiedzenia. Byli prawdziwą kopalnią informacji. Wiedzieli wszystko o tym, co się dzieje w fabrykach, jak i poza nimi, a języki mieli dłuższe od przekupek na targu. Zwłaszcza jeśli zachęciło się je paroma kufelkami piwa. Korzystając ze zdobytej tak informacji, Samuelowi udało się kiedyś zdobyć parę karabinów. Oprócz tego lubił to miejsce, właściciel dbał o porządek i dobre piwo, a Święci pozbywali się wszelkich kłopotów. Wszyscy na tym korzystali. Tak rozmyślając, Norton dotarł na miejsce, wszedł do środka i zamówił sobie szklaneczkę rumu. Mając swój rum, dosiadł się do najbliższej grupki robotników i zaczął nic nieznaczącą pogawędkę. Najwidoczniej nic ciekawego nie działo się ostatnio w fabrykach, bo rozmawiali tylko o złamanej ręce jednego z ich kolegów i żonie jednego z nieobecnych. Nortona zupełnie to nie interesowało, nie można było z tego nic ciekawego wyciągnąć. Wobec tego Samuel zaczął się rozglądać za kimś innym do rozmowy. Do środka właśnie weszła ładna dziewczyna z rzeźbioną laską. Najwidoczniej jakaś dama, co dama robi w takim miejscu? Na dodatek coś w jej sposobie poruszania się nie pasowało Nortonowi. Jakoś tak niepewnie, a na dodatek laska nie służyła jej ani do podpierania się, ani do ozdoby. Wyglądało to bardziej, jakby zastępowała jej oczy. Samuel wstał i postukując laską, podszedł do dziewczyny. Podszedł akurat w momencie, kiedy dziewczę przywitało się z powietrzem. Samuel postanowił odpowiedzieć.
-Dzień dobry!- powiedział, opierając się o kontuar, teraz z bliska nabrał pewności, że dziewczyna jest niewidoma. -Czegoś szukasz? A może zgubiłaś się?- mówił miłym głosem, bez najmniejszego cienia groźby czy złych intencji. Zastanawiał się, co też taka osoba może robić w skromnym Camden. Niebezpiecznym Camden.
avatar

Wiek : 30
Zawód : Gangster
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Broń palna: Rewolwer - Przeciętna, Dowodzenie.
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t401-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t405-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t404-samuel-norton Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Jacquelyn May on 05/05/17, 08:03 pm

Należało jej wybaczyć, że witała się z powietrzem. Zdarzało jej się wyjątkowo często i z całą pewnością zdarzać się będzie w przyszłości. Kierowana zasadami dobrego wychowania zawsze mówi dzień dobry wchodząc do budynku. Zwłaszcza ostatnimi czasy, kiedy nie do końca świadoma jest dokąd wchodzi.
Usłyszała stukanie laski, które wznosiło się ponad szum rozmów. Odgłos przybierał na sile z każdą sekundą, dlatego odwróciła się w kierunku, z którego dochodził. Później jej uszu dobiegł męski głos. Oceniła, że brzmiał całkiem sympatycznie, dlatego uśmiechnęła się szeroko, miała nadzieję - do swego rozmówcy. Oparła kij o podłoże tuż przy swoich nogach, kładąc na nim obie dłonie. Na razie postanowiła przerwać badanie terenu. Nie chciała się przypadkiem potknąć i runąć na ziemię przed kimś, kto zdecydował się do niej nie tylko podejść, ale i odezwać.
- Nie jestem pewna - odpowiedziała na oba pytania naraz. Nie wiedziała, czy czasem nie stoi komuś na drodze, ale bała się zrobić kolejny krok, bo mogła za bardzo zbliżyć się bądź też oddalić od mężczyzny. Obie opcje wyglądały na równie niewłaściwe. - Byłby pan tak miły i powiedział mi gdzie jestem? Przechodziłam obok akurat kiedy drzwi się otwierały, usłyszałam gwar rozmów i muzykę... Wydaje mi się, że nigdy wcześniej nie odwiedzałam tego lokalu.
Mówiła niesamowicie grzecznie, miękko, a mimo to dało się wyłapać nutkę zakłopotania. Zdarzało się, że podbijała nowe miejsca całkowicie pewna siebie, ale zdarzało się również, że czuła się gdzieś nieswojo. Jedynie na samym początku, później zawsze się przyzwyczajała. Całe szczęście, że choć towarzyszący jej mrok wszędzie był taki sam, ludzie stale się zmieniali. To dzięki nim potrafiła oswoić się z każdą sytuacją oraz z każdym miejscem.
avatar

Wiek : 21
Zawód : Nie pracuje
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t412-jacquelyn-may#885 http://vampirekingdom.forumpl.net/t413-jacquelyn-may#897 http://vampirekingdom.forumpl.net/t414-jacquelyn-may#898 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Samuel Norton on 05/05/17, 11:21 pm

Dziewczę uśmiechnęło się w generalnym kierunku Samuela. Norton odwzajemnił uśmiech, po czym zganił się w duchu, kiedy uświadomił sobie, że ona nie widzi. Dopił rum ze swojej szklanki, słuchając odpowiedzi. Dziewczyna nie wiedziała, gdzie jest? Nie widząc, gdzie się idzie, nietrudno się było zgubić. Samuel nie wyobrażał sobie życia bez wzroku, oznaczałoby to dla niego rezygnację ze swoich zamierzeń. Ze wszystkiego, na czym mu teraz zależało, Norton aż wzdrygnął się na tą myśl.
W międzyczasie przyglądał się uważnie dziewczynie. Wyglądała na dziewczynę z dobrego domu. Chociaż akcent i sposób mówienia mówił, że dziewczyna pochodzi z Ameryki.
-Nie, nie odwiedziłaś.- wyrwało się Samuelowi na tą ostatnią uwagę. Postanowił szybko zmienić temat.
-Gdybyś mogła się przesunąć trzy kroki w lewo. O tak, teraz dobrze.- przesuwając się zgodnie z instrukcjami Nortona, dziewczyna odsunęłaby się z przejścia i znalazłaby się przy kontuarze.
-Jesteś w północnej części Londynu, a dokładniej znajdujesz się w Jeźdźcu i Wilku. Najporządniejszym pubie w tej okolicy. Chyba nie znajdziesz lepszego w całym Camden. A skoro już jesteśmy w pubie to czy mogę zaproponować ci drinka?- powiedział, gestem sygnalizując barmanowi, że chciałby dolewkę i jeśli się zgodziła, to cokolwiek sobie zażyczyła.
avatar

Wiek : 30
Zawód : Gangster
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Broń palna: Rewolwer - Przeciętna, Dowodzenie.
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t401-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t405-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t404-samuel-norton Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Jacquelyn May on 06/05/17, 12:06 am

Istotnie, nie widziała. Jedynym sposobem na zobaczenie czyjejś twarzy było dla niej zbadanie jej dotykiem, ale szczęśliwie potrafiła zwalczyć w sobie potrzebę naruszania przestrzeni osobistej innych ludzi. Jackie bardzo uważnie słuchała. Nie umknął jej odgłos odstawiania na blat szklanki, nie pomógł jej on jednak określić gdzie się znajdowała. Mogła stwierdzić z której strony dochodzą jakie dźwięki, mogła je wyodrębnić, ale one również nie okazały się pomocne.
- Och... Dziękuję - odrzekła w odpowiedzi na radę, przyjmując bez słowa potwierdzenie jej przypuszczeń. Nie doszukiwała się w nim drugiego dna. Pomyślała jedynie, że mężczyzna mógł być tu częstym bywalcem i po prostu nigdy wcześniej jej tu nie widział. Jedną rękę zostawiła na kijku, tudzież lasce, drugą wyciągnęła przed siebie. Zrobiła zalecane trzy kroki w lewo, pomiędzy każdym badając ręką przestrzeń. Wreszcie dotknęła kontuaru. Pogładziła ladę, sprawdzając dokładniej z czym ma do czynienia. Niewidzące spojrzenie przez cały czas zawieszone miała w nieokreślonej przestrzeni. Jej twarz była stale zwrócona w kierunku Samuela.
Przestała błądzić palcami po blacie i z powrotem oparła dłonie o kijek. Wyprostowała plecy, wsłuchując się w kolejne słowa.
- Camden... W pubie! - Nie kryła zdziwienia. Nie miała pojęcia jak to się stało, tak rzadko zapuszczała się poza centrum! Ale teraz przynajmniej wszystko pasowało. Była już w stanie połączyć słyszane odgłosy z lokalem, najwyraźniej do ułożenia układanki brakowało jej jedynie informacji. - Proszę o wybaczenie. - Otrząsnęła się, zdając sobie sprawę, że jej reakcja mogła zabrzmieć co najmniej oskarżycielsko.
- Wyjątkowo rzadko bywam w takich miejscach. Nie spodziewałam się, że nogi poniosą mnie tak daleko na północ. Mieszkam w Londynie od niedawna i czasami jeszcze się gubię.
Pub! W Stanach, zwłaszcza na terenach, z jakich pochodziła, kobiety faktycznie mogły pojawiać się w takich lokalach i nikogo to zbytnio nie dziwiło. W Anglii natomiast życie płynęło nieco inaczej. Dobrze urodzona panna powinna spędzać czas na salonach wraz z innymi damami, nie wśród mężczyzn i alkoholu. Jacquelyn nie poczuwała się do roli angielskiej damy, ale miała świadomość tego, że jako dziewczyna z dobrego domu powinna wpasować się w tutejsze konwenanse. Mimo to nie odwróciła się w stronę wyjścia.
- Z całym szacunkiem, zmuszona jestem odmówić drinka. Za to chętnie napiję się herbaty.
Nie piła alkoholu. Bez niego wystarczająco często traciła równowagę, kiedy pojawiała się przeszkoda, głupotą więc byłoby szkodzenie sobie na własne życzenie.
avatar

Wiek : 21
Zawód : Nie pracuje
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t412-jacquelyn-may#885 http://vampirekingdom.forumpl.net/t413-jacquelyn-may#897 http://vampirekingdom.forumpl.net/t414-jacquelyn-may#898 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Samuel Norton on 07/05/17, 09:57 pm

Dziewczyna przesunęła się nieco i stanęła przy kontuarze, dosłownie parę kroków od Samuela. Teraz zdecydowanie można było normalniej rozmawiać. Byłą niezmiernie zdziwiona faktem, że znajduje się w Pubie. Zupełnie jakby to było coś strasznego. Nie było to na pewno typowe, ale przecież nikt jej nie wyrzucał. Przynajmniej jeszcze. Błędnie zinterpretował jej przeprosiny i prychnął pod nosem. Za co niby przepraszała? Za wejście do pubu? Ha! Zawsze uważał Amerykę za bardziej postępowy kraj. Chyba mocno się mylił. Uwaga o niedawnym pojawieniu się w Londynie zapytał.
-I jak podoba ci się w naszym pięknym kraju?- Nie wszystkim odpowiadała stara Anglia. Samuelowi też kiedyś nie było tu przyjemnie, dlatego wyjechał pracować w koloniach. To doświadczenie zmieniło trochę jego pogląd na miejsce swojego urodzenia. Na odmowę drinka tylko mruknął. Chwilę potem słychać było rum nalewany do szklanki, a Samuel spojrzał groźnie na barmana, nawet jeśli normalnie nie podawał herbaty, to miał ją teraz podać. Barman chyba zrozumiał, bo oddalił się przygotować napój. Chwilę później wrócił z kubkiem parującej herbaty.
-Słodzisz?- zapytał Norton. Gotów posłodzić herbatę, trywialne zadanie dla kogoś ze wzrokiem. Bez niego mogło się okazać nie lada wyzwaniem, a chciał tego dziewczynie oszczędzić.
avatar

Wiek : 30
Zawód : Gangster
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Broń palna: Rewolwer - Przeciętna, Dowodzenie.
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t401-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t405-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t404-samuel-norton Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Jacquelyn May on 07/05/17, 11:20 pm

Bo dla młodej panny znalezienie się w pubie powinno być czymś strasznym. Chyba. Jackie na pewno będzie musiała się nad tym zastanowić. I tak wypadek spowodował częściowe wykluczenie jej osoby z towarzystwa, w którym wcześniej została zaakceptowana za sprawą majętnego ojca. Nie miała arystokratycznego pochodzenia, a ludzie z wyższych sfer nie lubili zaprzątać sobie głowy kalekami, jeśli przebywanie w ich obecności im się nie opłacało. Zmierzając do meritum - nawet wizyta w najbardziej podłej spelunie nie zaszkodziłaby już jej wizerunkowi. Panna May ciągle o tym zapominała.
- Ach, jest cudownie! - odpowiedziała od razu, wykazując odrobinę za dużo entuzjazmu. Anglia naprawdę jej się podobała, wszystko było tu inne, wszystko tak prężnie się rozwijało. Zanim coś, co danego sezonu było modne w Londynie dotarło do jej stron, mijały lata. A tutaj mogła być na bieżąco. - Od dziecka marzyłam o wielkich podróżach, o odkrywaniu nowych lądów. Daję słowo, że swego czasu myślałam nawet o zaciągnięciu się na statek i popłynięciu w nieznane, ku przygodzie!
Dziewczyna wyraźnie odpłynęła do świata swoich marzeń. Tyle życia było jeszcze przed nią, tyle miała planów, tyle pragnień. A teraz... Teraz nie wiedziała czy uda jej się kiedykolwiek opuścić granice tego kraju. Ba, tego miasta!
- Z założenia Londyn był moim pierwszym celem, ale długo mieszkałam w Edynburgu zanim tu przybyłam. Jaka szkoda, że nie zobaczę już jak tu pięknie. - Zakończyła dość dramatycznie, mimo to uśmiechnęła się, z początku trochę smutno, później, kiedy odgoniła od siebie przykre myśli, znacznie weselej. Mogła osiągnąć wiele, nawet nie widząc. Mogła i z całą pewnością osiągnie. Potrzebowała jedynie więcej czasu.
- Nie słodzę, dziękuję.
Gdyby mogła być świadkiem wymiany spojrzeń między Samuelem a barmanem, pewnie zrobiłoby się jej głupio. Do głowy jej nie przyszło, że w pubie nie podaje się herbaty. Na szczęście nie została uświadomiona w tym drobnym problemie i obyło się bez wpadania w zakłopotanie. Z uśmiechem podziękowała barmanowi za postawienie przed nią kubka - przynajmniej wydawało jej się, że właśnie to usłyszała - ale na razie nie sięgała ku niemu. A mężczyzna miał rację w swoich domysłach. Rozsypywanie cukru nie należało do rzeczy przyjemnych, niestety będąc osobą niewidomą ciężko jest nie upuścić choćby ziarenka. Nauczyła się więc pić gorzkie napoje.
- A pan jest stąd? I skąd pan wie, że nie jestem Angielką? - spytała jak gdyby nigdy nic, kierowana zarówno ciekawością jak i własną wizją uprzejmości.
avatar

Wiek : 21
Zawód : Nie pracuje
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t412-jacquelyn-may#885 http://vampirekingdom.forumpl.net/t413-jacquelyn-may#897 http://vampirekingdom.forumpl.net/t414-jacquelyn-may#898 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Samuel Norton on 08/05/17, 09:45 pm

Samuel upił łyka rumu i westchnął z zadowolenia. Uwielbiał rum, a ten podawany tutaj ustępował tylko troszeczkę temu stojącemu w jego gabinecie. Popatrzył na swoją szklankę i zastanowił się, czy to dobrze, czy źle. Nah, nieistotne. Dopóki mu smakował był w porządku. Odstawił rum na blat i słuchał co też dziewczyna do powiedzenia. Podobało się jej w Anglii. To chyba dobrze, Anglia była całkiem przyjemnym krajem, oczywiście, jeśli wiedziało się jakich miejsc i ludzi należy unikać. Co prawda to samo można było powiedzieć o każdym kraju na ziemi. Marzenia o podróżach? Chyba każda młoda osoba miała taką fazę. Samuel też chciał kiedyś zwiedzić cały świat. Niestety szybko się rozczarował. Zaciągnięcie na statek? Ślepa osoba na statku? Co za niedorzeczne marzenie. Marzenia zazwyczaj miały choćby minimalną szansę spełnienia, to nie miało żadnej. Jednak to nie Samuelowi było sądzić, co może się zdarzyć. Jej następne słowa zastanowiły Nortona, czyżby straciła wzrok niedawno? Chyba tak, twarz Samuela nieco się zasępiła. Stracić wzrok, straszne. Urodzić się bez niego, a spaść w ciemność? Samuel nie potrafił sobie tego wyobrazić. Otrząsnął się z ponurych myśli. Nie musiał się tym martwić. Skąd wiedział, że nie jest angielką? To było całkiem proste, dziewczyna sama musiała zauważyć. Może i mówili tym samym językiem, ale akcent był drastycznie różny.
-Urodzony i wychowany na ulicach tego miasta. Twój akcent. Nikt stąd tak nie mówi.- powiedział. Przez całą rozmowę coś Nortonowi nie pasowało. Coś było nie tak. I właśnie przypomniał sobie, co to było. Przecież dalej nie przedstawił się ani nie znał imienia dziewczyny.
-Ależ gdzie moje maniery! Mam na imię Samuel. - nazwiska na razie zamierzał ujawniać. Jeszcze dziewczyna jakimś niefortunnym zbiegiem okoliczności je słyszała.
avatar

Wiek : 30
Zawód : Gangster
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Broń palna: Rewolwer - Przeciętna, Dowodzenie.
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t401-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t405-samuel-norton http://vampirekingdom.forumpl.net/t404-samuel-norton Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Jacquelyn May on 09/05/17, 07:17 pm

Jacquelyn dyskretnie pociągnęła nosem, by lepiej poznać otaczające ją zapachy. Nie wyczuwała oczywiście co jest rozlewane za barem, choć słyszała dźwięk uderzającego co jakiś czas o kontuar szkła i nie musiała zgadywać, że w szkle tym nie znajduje się herbata. Dopóki jednak ktoś niezdarny nie rozchlapie przed nią piwa, jej nozdrza nie powinny wychwycić nieprzyjemnego zapachu alkoholu. Ciekawe czy ludzie tutaj upijali się do upadłego?
Wracając do dalekich podróży, towarzystwo, w jakim obracała się dziewczyna jakoś niekoniecznie wykazywało chęci do zwiedzania świata, więc na pewno nie była to cecha wspólna młodzieży. Dobrze im było tam, gdzie dorastali. Może dlatego, że żadna z przygód, na które wyrwała ich Jackie, nie kończyła się dobrze? A może dlatego, że część z nich dziedziczyła majątki i musiała doglądać interesu wraz z rodzicami, a część nie miała pieniędzy, by opuścić choćby granice stanu. Ona miała to szczęście, że nie została wplątana w biznesowe sprawy. I już nie zostanie, bo nie odważy się pokazać ojcu.
- Rzeczywiście, akcent może mnie zdradzać - przyznała, kiwając głową. Zdziwienie wywołane znalezieniem się w pubie zniknęło już całkowicie. Dziewczyna uznała, że naprawdę wszystko jej jedno. A może nawet zaprzyjaźni się z tym miłym panem!
- Ach, to jak Samuel Colt! - Klasnęła cichutko w dłonie i uśmiechnęła się szeroko, co najmniej jakby odkryła coś ekscytującego. - Ten od broni. W moich stronach wszyscy chodzili uzbrojeni po zęby, chociaż chyba woleli strzelby od rewolwerów. A przecież to takie spokojne miasto! - Najwyraźniej imię kojarzyła z innym nazwiskiem, dlatego nie miał się czego obawiać, blasku Colta na pewno nie przebije. Ale zdroworozsądkowo, ostrożność z jego strony była tutaj jak najbardziej na miejscu, w końcu niewidomi znani są z tego, że udaje im się czasem usłyszeć to i owo. Z tą różnicą, że Jackie świadomie nikomu by nie zagroziła, podczas gdy inni chętnie handlowali zdobytymi informacjami.
- Nazywam się Jacquelyn. Wymawia się podobnie do francuskiego Jacqueline, ale pisownia jest amerykańska. Zazwyczaj ludzie zwracają się do mnie Jackie albo po prostu Jack, bo tak jest krócej.
Prawdziwy wykład na temat imienia! Poruszała laską na boki, nie odrywając jej od podłogi. Zastanowiła się, czy herbata choć trochę już przestygła, ale uznała, że jeszcze chwilę poczeka.
- Nie bardzo wiem co mogłabym powiedzieć, żeby pan się przypadkiem nie obraził - przyznała szczerze, nie do końca świadoma, że choć poznała imię rozmówcy, nadal zwracała się do niego oficjalnie. Robiła to automatycznie. - Zawsze mi powtarzano, że kiedy już otworzę usta, od razu zapominam o wszelkich granicach. Mogę spytać czym się pan zajmuje?
avatar

Wiek : 21
Zawód : Nie pracuje
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t412-jacquelyn-may#885 http://vampirekingdom.forumpl.net/t413-jacquelyn-may#897 http://vampirekingdom.forumpl.net/t414-jacquelyn-may#898 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Freya Lloyd on 07/07/17, 04:05 pm

Nie bez powodu Freya wybrała właśnie ten pub. Doskonale wiedziała, że to miejsce dosyć spokojnie, a klienci, o ile w ogóle jacyś będą nie zainteresują się młodą parą naradzającą się w półmroku w kącie lokalu. Weszli do środka powolnym krokiem, bo to wampirzyca nadawała tempo. Przechodząc obok baru, Freya uniosła dwa palce i uśmiechnęła się lekko do barmana, który tylko skinął głową. Dobrnęli do małego stolika po drugiej stronie niż wejście. Wampirzyca odsunęła się nieznacznie od towarzysza i rozpięła czerwony płaszcz. Pod spodem miała elegancką ciemną suknię podkreślającą jej kobiecą figurę. Ozdobiona była czarnymi kamieniami. Nic poza tym. Prosta, klasyczna, ale elegancka. Podczas drogi tutaj była raczej małomówna. Lubiła noc, a było blisko pełni i niebo wyglądało naprawdę imponująco. Tym bardziej, że nie była na nim ani jednej chmurki.  Oblizała krwiste wargi i usiadła na miękkim obiciu krzesła, poprawiając suknię.  Kątem ok  zauważyła, że barman zmierza już w ich kierunku ze szklankami wypełnionymi whiskey z lodem. Typowe.
Starszy mężczyzna z dłuższą brodą postawił trunki na stole i lekko się ukłonił. Dopiero wtedy Freya podziękowała i odprawiła go machnięciem dłoni. Uniosła wzrok na Victora, oczekując, że zacznie.
avatar

Tytuł : Błękitna Krew
Wiek : 25|1000
Zawód : Kat - Szefowa
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pazury, czytanie w myślach
Punkty : 12


http://vampirekingdom.forumpl.net/t453-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t454-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t455-poczta-pani-lloyd Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Victor Alexson on 07/07/17, 06:51 pm

Trochę był zawiedziony faktem, że Freya nic nie zrobiła Akashy. Liczył na jakieś złamanie karku, siłą ciągnięcie za kłaki, ale nie... wolała iść od razu z Victorem, cóż... trochę mu to schlebiło, bo potraktowała poważnie jego słowa. Wolałby też rozmawiać w bardziej zacisznym miejscu, no ale jak już nie dało się znaleźć nic innego, od biedy wystarczy ten bar. Wszedł razem z Freyą i usiadł obok, poczekał tylko aż kelner przyniesie trunek i sobie pójdzie by tylko popatrzeć na szklankę. Spojrzał na swoją towarzyszkę.
- Słyszałaś może o kiedykolwiek o Kolektywie? - Zapytał na wstępie, choć było to głupie pytanie, ponieważ retoryczne. Victor nie lubił takich pytań, więc zanim jeszcze wampirzyca zdążyła odpowiedzieć kontynuował puentę. - Ja też nie... choć zacznę od samego początku. Z mojego laboratorium uciekł obiekt badawczy, dość niebezpieczny więc wysłałem za nim pościg. Został złapany i zabity, ale łowca, który na niego polował wpadł w pułapkę grupy wampirów, którzy mówią o sobie Kolektyw. Rozmyślając nad tym zacząłem badać tą sprawę, zaczynając od samego źródła. - Zrobił na chwilę małą przerwę, tylko po to by lepiej i wygodniej się usadowić na krześle, a także rozejrzeć się po okolicy czy ktoś ich nie obserwuje, podsłuchuje.
- Obiekt "uciekł" gdy został przenoszony do waszego Działu Katów na natychmiastową egzekucje. Moi ludzie wykonali wszystkie z protokołem, transportowało ich dwóch strażników, którzy zginęli i nie możliwe by było by osłabiony wampir, zakuty w kajdany mógłby się uwolnić, zwłaszcza zabijając strażników. Węszę tutaj większy spisek, a to czego na pewno jestem pewny to to, że w szeregach Rady znajduje się "kret". - Jak na razie skończył opowiadać.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Jeździec i Wilk"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach