Sala chorych nr 1

Sala chorych nr 1

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sala chorych nr 1

Pisanie by Vampire Kingdom on 24/05/18, 11:52 pm

Sala chorych nr 1

Jedna z sal chorych, w której znajduje się sześć łóżek. Po trzy na przeciwko siebie, z odpowiednio szerokim przejściem pomiędzy nimi jaki za nimi. Każde z nich oddzielone jest zasłonką. Przy każdym łóżku znajduje się szafka nocna szpitalna. Przy każdym łóżku, na jego końcu, umiejscowiona jest karta pacjenta.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Matthew Langdon on 05/06/18, 10:54 pm

/ prosto z holu szpitalnego

Matthew został zaprowadzony przez pielęgniarkę do sali chorych. Kobieta przyniosła mu odzież szpitalną i pomogła mu się przebrać. Od razu po nim widziała, że nie wyglądał za dobrze. Mężczyzna nie stawiał oporu. Pozwolił sobie pomóc i zgodnie z zaleceniem kobiety, położył się na łóżku, które wskazała. Jego rzeczy schowała do szafki. Zostawiła go na chwilę i wróciła po niedługim czasie z innym lekarzem. Spisano jego kartotekę, przy czym też Matt poinformował o stawianej mu diagnozie przez panią medyk, u której był ostatnio. Zapisano wszystko, ponownie go przebadano i podano leki. Nakazano odpoczywać i oczywiście, pozostawał pod obserwacją. Zdziwiło ich nieco, że nie posiadał miejsca zamieszkania. Przykre tez było żyć ze stwierdzeniem, że mężczyzna po wyzdrowieniu, może znów wrócić na ulicę. Chyba, że uda mu się dostać nocleg w przytułku dla bezdomnych. Zima nadchodzi i nie zapowiada się, by była łagodna.
Matt pozostawiony już w spokoju, wtulił się do poduszki, lecz nie zasnął. Nie chciał jeszcze spać, lecz zmęczenie i tak zrobiło swoje. Zasnął...
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 12/06/18, 01:18 pm

/ z gabinetu medycznego

Mere została przetransportowana do tej samej sali, co Matthew. Tyle że zajmowała łóżko obok niego za zasłoną. Miała swoją prywatność. Ten pokój zdawał się być w obecnej chwili jako jeden z wolnych. Oprócz jej i Matta, na końcu sali leżała też jeszcze jedna osoba. W bardziej gorszym stanie i raczej nieprzytomna.
Mere ubrana w piżamę szpitalną, ułożona została na brzuchu, aby nie naruszać zszytych ran na plecach. Zabandażowano także jej plecy, by opatrunki dobrze się trzymały. Na szafce obok postawiony był dzbanek z wodą oraz szklanka. Na wypadek, gdyby się obudziła i zachciało się jej pić. Dodatkowo podłączono jej kroplówkę do prawej ręki. Przykryta kołdrą, spała spokojnie. Lek powinien działać na długie godziny.

Jared dowiedziawszy się, gdzie ulokowano jego córkę, wszedł do pomieszczenia, rzucając pierw krótkie spojrzenie na łózko z Mattem. Następnie przeszedł parę kroków dalej, mijając zasłonę, gdzie leżała jego córka. Nie znosił takich widoków. To także przypominało mu jego sytuacje lub jego znajomych, którzy lądowali w takim miejscu. Najchętniej to by wyszedł. Sam w sobie musiał przełamać tę blokadę, która często się nakładała w takich sytuacjach. Wiedział też, że długo nie może tutaj zostać. Dorożkarz czeka jak i obowiązki w Siedzibie. Obiecał też matce, że wróci wczoraj, a jak zwykle będzie kolejnego wieczora. Musiał znów przygotować się na opieprz ze strony ojca. Czuł, że to go czeka. Mimo to, stał jeszcze przy łóżku Mere, przyglądając się jej śpiącej twarzy. Tak bardzo podobnej do Isabell.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 15/06/18, 11:54 am

Mere nie czuła nic, kompletnie nic podany środek przeciwbólowy zaczął szybko działać, tylko dla tego że organizm dziewczyny był w totalnym nieładzie. W pierwszej chwili czuła jak jej rany były odkażane, myte i szyte. Czuła każdy ruch, jednak nie bolało to nic. Pozwoliła sobie nawet na chwilę drzemki, co zawdzięczała w większości niczemu innemu jak ów środkowi jaki podano. Ocknęła się dopiero po długim czasie czując na sobie czyjeś spojrzenie. Pierwsze co zrobiła to otworzyła oczy. Dopiero potem dostrzegła jakąś dziwną rurkę biegnącą do jej ręki. Skrzywiła się pod nosem i próbowała się unieść, ale była za słaba. Gdy tylko podparła się na rękach, zaraz opadła znowu i cicho westchnęła. Odwróciła głowę dostrzegając przed sobą czyjąś posturę.
- Tata?
Zapytała a raczej potwierdziła jego obecność bowiem była pewna, że to on. Znała to ubranie nawet jeśli miała tylko chwilę by się mu przyjrzeć.
- Usiądziesz? Pytałeś dzisiaj o tą kobietę, która mi to zrobiła...
Spojrzała na ojca gotowa wszystko powiedzieć.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 15/06/18, 03:21 pm

Jared, kiedy usłyszał słowa swojej córki, wypowiadające "tata", poczuł się jakoś dziwnie. Może i nie był to pierwszy raz, ale według niego inaczej to brzmiało od Anny a inaczej od Mere. To dziwne uczucie było co prawda przyjemne. Trudne dla niego do opisania. Na moment odwrócił wzrok, jakby próbował nabrać powietrza i wypuścić, chcąc otrząsnąć się z tego uczucia. Ale na jej prośbę, zbliżył się, spojrzał na nią i usiadł na wolnym stołku tuż obok jej łózka.
- Mere. Nie opuszczałem jeszcze szpitala. Załatwimy to jak dojdziesz do siebie. Dobrze? Lekarz będzie miał później kilka pytań do Ciebie.
Odpowiedział a także uprzedził ją, że lekarz może niebawem przyjść obejrzeć jej stan zdrowia. Oczywiście Jaredowi nie umknęło to, że próbowała się podnieść. Dlatego dodatkowo musiał dodać:
- I nie próbuj wstawać. Leż na brzuchu a rany szybko się zagoją. Jeżeli będziesz grzeczna i słuchała lekarzy, to szybko wrócisz do domu.
Dopiero po chwili dotarło do niego, że ona przecież nie ma domu. Nie ma dokąd pójść. Niech więc teraz jej domem będzie myśl, że on jako ojciec zabierze do siebie. Sam jeszcze musiał dobrze się zastanowić, czy to dobre rozwiązanie. Ale biorąc pod uwagę to co zrobił jego ojciec, zabierając jego i Annę do Siedziby Stowarzyszenia, może zrobić tak samo.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 17/06/18, 09:55 am

Leżała w milczeniu słuchając jego słów. Miała leżeć, nie umiała tak grzecznie i cicho leżeć. Chciała wrócić nawet jeśli to możliwe na ulice. Byle tylko nie zostawać tutaj. Nie sama.
- Obiecaj, że mnie tutaj nie zostawisz. Proszę.
Odezwała się cicho i ścisnęła dłoń ojca sięgając ręką dłoni ojca. Uśmiechnęła się lekko do niego i skinęła nieznacznie głową. Nie miała chęci na pytania od lekarza, ale co miała począć? Pytania zawsze będą. Jednak skoro ojciec tego chciał i nie bronił postanowiła odpowiedzieć na nie jak tylko pojawi się lekarz.
- Czy...czy...będziesz tutaj przychodził do mnie tato?
Zapytała wystraszona, że ten po prostu wyjdzie i zostawi ją na pastwę białych fartuchów. A tego nie zniosłaby nigdy w życiu! Bała się co było bardzo oczywiste.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 18/06/18, 06:09 pm

Jared westchnął, słuchając jej prośby. Nie lubił dawać obietnic. Więc i w tym przypadku, wolałby tego nie robić. Wyciągnął dłoń w jej stronę, kiedy sama po nią sięgała. Poczuł jak zacisnęła swoje palne na jego dłoni, pomimo tego, że miał założone rękawice.
- Nie lubię składać obietnic. Zostaniesz tutaj tylko do momentu, aż Twoje rany się wyleczą. Będę cię odwiedzał.
Inaczej nie potrafił jej odpowiedzieć. Cały czas też nie mógł tutaj zostać. Czekały na niego inne sprawy i obowiązki w Siedzibie. Ignorując je, źle to odbije się na jego opinii. Zdawał sobie z tego sprawę.
- Tuż obok leży Matthew. Twój opiekun. Nie będziesz sama.
Dodał dla uspokojenia jej, by miała świadomość iż łóżko obok, za zasłoną znajduje się jej opiekun. Inaczej nie potrafił nazwać więzi jaka ją łączyła z bezdomnym mężczyzną. Miał nadzieję, że to ją też trochę uspokoi.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 21/06/18, 07:33 pm

I uspokoiło, świadomość że nie będzie ciągle sama dodawała jej otuchy, do tego obecność Matthew też była ukojeniem na jej nerwy. Gdy już dowiedziała się, że zostanie tutaj aż jej rany zostaną wyleczone. Nie bardzo się cieszyła z tej perspektywy, ale cóż...dobre i to. Miała towarzystwo, które było więcej niż znośne. Towarzystwo, które znała a którego nie musiała się obawiać. Uśmiechnęła się nikle do ojca i skinęła głową ze zgodą.
- Dobrze tato...zostanę...
Obiecała i cicho westchnęła. Nie wiedziała w prawdzie co ma powiedzieć i jak się zachować bowiem wolała ojca przy sobie, ale wiedziała że musiał też swoje sprawy załatwić, nie mógł być z nią ciągle. Miał zapewne wiele innych spraw na głowie, spraw które były równie ważne.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 24/06/18, 05:54 pm

- Odpoczywaj.
Dodał, nadal trzymając ją za rękę i chyba czekając aż zaśnie. Miał nadzieje, że go posłucha. Że jak wyjdzie załatwić swoje sprawy, Mere nie będzie odstawiać cyrków. Poza tym, ma tuż obok swojego opiekuna, więc nie powinno być źle.
Dłuższą chwilę później, przyszedł lekarz z kartoteką w dłoni.
- Obudziła się?
Zapytał.
- Tak. Choć jest osłabiona i senna.
Być może tak nie było, ale Jared widocznie potrafił wykazać się opiekuńczością i troską. W końcu chronił i wspierał swoją siostrę. Widział jak dorasta i pomagał matce przy jej wychowywaniu.
- Mere? Jak się czujesz?
Zapytał lekarz bezpośrednio dziewczyny. Ten sam, który zszywał jej rany na plecach.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 27/06/18, 02:24 pm

Ściskała ojca za dłoń nie puszczając nawet na chwilę. Co z tego, że obok był Matthew, ona potrzebowała ojca. Kogoś, kto się nią zaopiekuje, mimo to Matthew traktowała jak starszego brata. Uśmiechnęła się tylko na jego słowa i przymknęła powieki. Usłyszała jednak po chwili kroki i otworzyła oczy ponownie. Słysząc męski głos uniosła nieznacznie głowę. Na pytanie odpowiedział ojciec, a ona dopiero po chwili próbując się unieść na łóżku.
- Trochę boli, ale jest lepiej. No i chce mi się spać. Ale to minie...
Dodała zaraz pospiesznie. Spojrzała na kroplówkę, która nadal była pod nią podłączona.
- Można to odłączyć? Nie mogę się ruszać przez to.
Mruknęła bawiąc się wężykiem i próbując go jakoś odłączyć sama.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 28/06/18, 11:18 am

Dziecko bardziej potrzebowało obecności rodzica, niż obcego człowieka. Nic więc dziwnego, że dziewczyna trzymała jego rękę i nie chciała by odchodził i zostawił ją. Jared jednak miał nadzieję, że będzie grzeczna i nie zachowa się jak on w dzieciństwie. A musiał przyznać, że mimo tych paru jej lęków przed lekarzami, widział też dawnego siebie.
Po jego odpowiedzi, odezwała się Mere wykazując siły w dobieraniu słów. Może i była zmęczona ale gadać mogła dalej.
Jared na moment puścił jej rękę i ustąpił miejsca lekarzowi. Domyślając się, że pewnie będzie chciał teraz zadać jej te kilka pytań.
Lekarz podziękował mężczyźnie skinieniem głowy i zajął miejsce siedzące na krzesełku.
- Jak woreczek się opróżni, wtedy Ci odłączymy. Potrzebujesz płynów i minerałów by organizm mógł się regenerować.
Odpowiedział medyk, po czym położył sobie na kolanach jej kartotekę i przygotował długopis do pisania.
- Zadam Ci kilka podstawowych pytań, bowiem Twój tata nie był wstanie mi pomóc. Podaj mi Twoje nazwisko i datę urodzenia.
Poprosił spokojnie i z miły lekkim uśmiechem, by Mere nie musiała się go cały czas obawiać. Sam ubiór medyczny nie sprawia że jest osobą nie godną zaufania. On tu jest by pomagać każdemu.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 30/06/18, 11:22 am

Cicho westchnęła słysząc odpowiedź lekarza. Nie bardzo jej się uśmiechało by tutaj tak leżeć bez ruchu. Nie umiała usiedzieć w miejscu. No ale nie miała wyjścia. Przynajmniej na razie. Gdy nagle ojciec puścił jej dłoń, poczuła się jakby zaraz miała zostać sama. Zamarła na chwilę, ale starała się nie pokazać po sobie tego, że boi się jego braku. Zacisnęła palce dłoni w pięść i zamknęła na chwilę powieki. Słysząc pytanie lekarza rozluźniła palce dłoni.
- Roden, Mere Roden. Urodziłam się 27 stycznia 1870.
Odezwała się cicho by po chwili mimo wszystko spróbować się podnieść, drażniło ją to leżenie bez celu na brzuchu. Chciała wstać, coś robić...ruszać się, może pomóc Matthew.
- Panie doktorze...co z Matthew? Opiekował się mną nim odnalazłam tatę...czy wyjdzie z tego? Mogę jakoś mu pomóc?
Zapytała zaraz zerkając na lekarza. Teraz Mere była nieco spokojniejsza, bo miała ojca u boku, ale jak go zabraknie...nie mogła obiecać, że będzie siedziała na tyłku. Była spokojna bo wiedziała, że w razie czego ma kogoś, kto ją ochroni, czuła to od niego jednak gdy go nie będzie? Nie ufała ludziom zamożnym, nie potrafiła.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 04/07/18, 10:59 pm

Lekarz zapisał jej dane do kartoteki, z kolei Jared przyglądał się swojej córce, jednocześnie przyjmując jej odpowiedzi do swojej wiedzy i wiadomości. Wiadome było mu już, jakie nazwisko dała jej Isabell. Dobrze zrobiła, nadając jej takie a nie inne nazwisko. Miałyby przez to więcej problemów. A teraz, to on je ma.
Nie minęła minuta, a Mere zachowywała się tak, jakby miała owsiki w tyłku.
- Nie podnoś się.
Powiedział dość poważnie Jared, aby powstrzymać ją słownie przed naruszaniem sobie ran na plecach. Jego głos był dość mocny i stanowczy. Nieznoszący sprzeciwu.
Medyk to dostrzegł i tak spojrzawszy na dziewczynę, nie był zadowolony że próbuje się podnieść. Mogą pomóc jej zmienić pozycję do spania czy leżenia, ale nie wolno jej na razie siedzieć i nadwyrężać ciała.
Kiedy zapytała o Matthew'a, w pierwszej chwili mężczyzna nie wiedział o kogo jej chodzi. Ale wspominając że jest jej opiekunem, wstał i zajrzał za zasłonę. Uchylił trochę, aby Mere mogła ujrzeć leżącego w łóżku Langdona. Przykryty kołdrą, spał spokojnie. Choć było widać że był zmęczony.
- Miejmy nadzieję, że tak. Dostał już mocniejsze leki. Lecz podejrzewam, że będę musiał go zatrzymać na dłużej. Jego organizm jest słaby i podatny na choroby. Powinien bardziej na siebie uważać.
Odparł przenosząc teraz spojrzenie na Mere. Wszystko co mówił było prawdą. Puścił zasłonę, a ta zakryła już dziewczynie widok opiekuna.
- Jeżeli chcesz mu pomóc, musisz pierw zadbać o siebie. Obolała, poraniona nic nie zdziałasz. Jeżeli pozwolisz sobie pomóc, będziesz mogła pomagać Matthew.
Dodał, mając nadzieję że te słowa do niej dotrą. Powinna zacząć o siebie dbać, inaczej nikomu nie pomoże.
- Lepiej posłuchaj pana doktora.
Dorzucił od siebie Jared, wciąż stojąc za jej łóżkiem, nie chcąc za bardzo utrudniać lekarzowi swoich czynności.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 08/07/18, 10:04 am

Ostry ton ojca, który z tego co zauważyła nie znosił sprzeciwów uziemił ją w miejscu. Nie pozostało jej nic innego jak leżeć cicho i się nie wiercić. Westchnęła pod nosem bo nic innego nie miała do roboty. Gdy lekarz pokazał jej Matthew leżącego obok i śpiącego odetchnęła z ulgą. Na jego słowa skinęła głową.
- No dobrze.
Zgodziła się, chociaż nie była do końca tego taka pewna. W końcu ona jak ona nie potrafiła usiedzieć na miejscu co pewnie nie raz i nie dwa przekonają się lekarze i personel. Nie znosiła bezczynności zawsze musiała coś robić, w końcu nie umiała siedzieć na tyłku. Musiała robić wszystko by przetrwać do kolejnego dnia. Te wpojone nauki pozostały w jej podświadomości i będzie ciężko się ich pozbyć. Niestety nie miała kilku lat a kilkanaście, przez co wszystko co zostało wpojone przez matkę i prostytutki z którymi się obracała było cięższe do unicestwienia.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 09/07/18, 12:28 pm

Łagodnie nie poskutkowało, więc musiał zmienić swój ton. Nie łatwo jest być ojcem, nawet dopiero co poznanego dziecka. Zdążył ledwie w godzinę czy dwie poznać jaką córkę urodziła mu Isabell. Dość z trudnych i roztrzepanym chyba charakterem, które ma owsiki w tyłku. Może i będzie ciężko ją oduczyć kilku rzeczy czy czynności, ale nie mówi się, że to niemożliwe. Potrzeba będzie zdecydowanie dużo czasu.
Lekarz pokazał jej opiekuna, który spał obok za zasłoną. Mogła być spokojna, że nie jest tutaj sama. A i Matthew będzie miał zapewnioną odpowiednią opiekę. Tylko co z nim będzie później? Tego jeszcze nie wiadomo.
- Odpoczywaj. Zajrzę później.
Powiedział medyk, kończąc wypisywanie podstawowych informacji na jej temat w kartotece. Sprawdził jeszcze kroplówkę i zostawił ich samych. Jared jeszcze przez chwilę stał za łóżkiem. Podszedł w końcu do córki, by pogłaskać ją po włosach, na główce.
- Przyjdę jutro. Będziesz grzeczna?
Zapytał jeszcze, by mieć pewność, że mu nie narobi wstydu i wytrzyma te kilka godzin i dni w szpitalu. Robił to dla jej dobra. Mimo iż nadal do niego nie docierało, że ma kolejną córkę.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 11/07/18, 11:31 am

Niestety oswojenie do innego życia nastolatki, która przez rok doznała więcej krzywdy niż normalny człowiek było trudnym zadaniem, jednak kto sobie poradzi lepiej niż Jared? No raczej nikt inny, w końcu to on jest ojcem, on musi zapewnić i uświadomić dziewczynę, że jest bezpieczna i nic jej nie grozi. Nie tylko z jego strony. Przeprawę będzie miał jeszcze nie jedną nie tylko z jej zasługi...na słowa lekarza Mere tylko skinęła głową obserwując go uważnie. Gdy w końcu odezwał się ojciec uniosła nieco głowę uśmiechając się lekko. Czy będzie grzeczna? Jeśli się nie wystraszy to na pewno. Przynajmniej postara się!
- Postaram się tato.
Obiecała z uśmiechem na ustach. Wtuliła nieco policzek w jego dłoń, przyciągając go do siebie.
- Mogę prosić Ciebie o coś? Mógłbyś mi przynieść jutro coś do rysowania?
Poprosiła niepewnie bo co miała począć? Nie umiała czytać ani pisać, jednak talent w rysowaniu miała i to spory.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 12/07/18, 12:42 am

Gdyby wiedział, że ta nie umiała ani pisać, ani czytać, posłałby ją do jakiejś szkoły albo wynajął nauczyciela. Druga opcja byłaby jednak bardziej korzystna w jej przypadku i bezpieczniejsza. Jeżeli miałby zapewnić jej jakiekolwiek bezpieczeństwo.
Ucieszyłby się pewniej, gdyby faktycznie Mere się postarała. Dumny z niej będzie, jeżeli jutro dowie się że była grzeczna. A jeżeli nie, to sama narobi sobie niepotrzebnych problemów. Nie tylko jemu.
Nie spodziewał się, że Mere będzie chciała go o coś prosić. Ale jednak. Uniósł brew ku górze, jedynego oka jakie posiadał.
- Dobrze... Przyniosę.
O ile będzie pamiętał.
- Teraz muszę już naprawdę iść. Śpij dobrze, odpoczywaj i bądź grzeczna.
Zabrał rękę, którą go złapała i pogłaskał po główce i włosach. Jakoś jeszcze nie przemógł się, by ucałować dziecko na "do widzenia", więc na razie z tym się powstrzymał i nie próbował. Na bliższe rodzinne więzi przyjdzie jeszcze czas. Powinna go zrozumieć.
Mając pewność, że dziewczyna ma na razie wszystko co trzeba, cofnął się, posłał jej lekki uśmiech i oddalił wychodząc z sali, a następnie z budynku. Dołączył do woźnicy i podał mu końcowy adres, gdzie ma go zawieźć.


[z/t]
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Matthew Langdon on 18/08/18, 11:37 pm

Przebywanie w szpitalu dobrze jednak służyło Mattowi. Od jego przybycia, minęło kilka godzin, gdzie zadbano odpowiednio o jego zdrowie. Leki jakie miał wcześniej przepisane przez innego lekarza, były dalej mu podawane. Podłączony do kroplówki, systematycznie otrzymywał płyny i minerały wspomagające funkcjonowanie organizmu. Jeżeli mógł jeść i miał apetyt, przyniesiono mu posiłek wieczorny.
Stan Matta poprawił się znacznie już z samego rana. Do pełnego wyzdrowienia wciąż była daleka droga. Kaszel nie zamierzał go zostawiać. Płuca nadal bolały. Całość choroby nadal go osłabiała, lecz na twarzy wyglądał lepiej niż ostatniej nocy.
Matt, tuż po porannym śniadaniu, leżał z zamkniętymi oczami czuwając. Położył się na boku, gdzie głowę miał skierowaną na zasłonę, oddzielającą go z Mere. Ciekaw był, jak czuje się dziewczyna. Czy słucha lekarzy? Czy pozwoliła opatrzeć sobie plecy? Czy jej stan jest w lepszym położeniu od niego? Co więcej, jak potoczyła się rozmowa z jej ojcem? Co on zamierza z nią później zrobić? Nie słyszał ich ostatniej rozmowy, jako że zapadł w głęboki i niespokojny sen, spowodowany chorobą.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 22/08/18, 01:54 pm

Niestety Mere nie była dzieckiem, nastolatką ... która spokojnie usiedzi na tyłku a raczej uleży grzecznie w oczekiwaniu na to, aż lekarz wróci i oznajmi co i jak. Ona musiała sprawdzić co i jak, musiała upewnić się, czy wszystko dobrze, czy czegoś mu nie brakuje. Do tego te wszystkie igły, wkłucia itd. Nie podobały się jej, tym bardziej, że czuła się dużo lepiej. Wyrwała je, przetarła dłonią w miejscu gdzie pojawiła się krew, po czym wstała z łóżka. Zsunęła się nieco, czując jak w głowie się jej kręci. Odczekała chwilę co przestanie jej wirować w głowie by po chwili w końcu skierować się za parawan. Wyjrzała by zerknąć czy Matthew śpi. Na jego widok się lekko uśmiechnęła.
- Śpisz?
Zapytała cicho by w razie czego go nie zbudzić.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Matthew Langdon on 23/08/18, 01:53 am

Można było się tego spodziewać po dziecku Chamberlaina. Mere jak zwykle nie potrafiła uleżeć w jednym miejscu. W dodatku sobie tylko szkodziła niż pomagała. Wyrywanie sobie wężyków z wenflonem (tamtych czasów) nie było także rozsądnym podejściem. Tego jednak nie wiedział Matt, który spał obok. A właściwie to leżał sobie czuwając. Gdy usłyszał szmery za kotarą, otworzył oczy w momencie zadanego mu pytania.
- Nie.
Usłyszał dobrze jej słowo, więc nie miał powodu do udawania tego, że śpi. Lecz gdy tak się jej przyjrzał, nie był zadowolony że wstała z łózka. A może ma takie pozwolenie?
- Jak Twoje plecy?
Zapytał ni to poważnie ni to z troski. Jeżeli teraz też Mere zamierza działać wbrew woli lekarzy, nie opuści tego szpitala zbyt szybko. Chciała tu zostać?
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 03/09/18, 08:40 pm

Podeszła bliżej niego siadając na łóżku i lekko się uśmiechając. Już sam fakt, że nie uciekała był chyba dużym plusem prawda? W końcu mogłoby być gorzej, gdyby nagle zniknęła im z oczu. Była młoda i zwinna mogła wszędzie się ukryć, mimo ran na plecach. Na pytanie Matthew tylko się uśmiechnęła promiennie.
- Nie bolą tak jak przedtem, czuję się o wiele lepiej. Poproszę by mnie wypisali, chorych jest więcej a ja nie jestem aż tak ciężko chora, w ogóle nie chorują...to tylko kilka szwów nic więcej.
Wzruszyła lekko ramionami i okryła mężczyznę jeszcze bardziej.
- Wiesz...chciałabym, byś z nami został...jeśli oczywiście chcesz. Mój...ojciec, pomówię z nim na pewno się zgodzi.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Matthew Langdon on 09/09/18, 01:49 pm

Matt słuchając Mere, miał ochotę jej zaraz prawić takie kazanie, jak to nie jest odpowiedzialna za siebie. Mimo iż otrzymała tutaj pomoc, nadal lekceważyła polecenia lekarza. Nie sądził, by od tak pozwolono jej już wstawać. Po jednym dniu takiego zabiegu z szyciem ran nie powinno się wstawać. Co innego, gdyby była tak chora o on.
- Mere. Zdążyłem już Cię poznać od tej strony. Nie nadwyrężaj swoich pleców, póki się w pełni nie zagoją. Inaczej wiecznie będzie się męczyć. Chcesz zostać kaleką?
Odpowiedział nieco z przejęciem, by pewnie zwrócić jej uwagę na to, jak nie dba o siebie. Powinna leżeć a nie kręcić się po sali. Z kolei jej kolejne słowa go zaskoczyły i to porządnie.
- Mną się nie przejmuj. Poradzę sobie. Mam dług do spłacenia u Anny.
Nie chciał zawadzać. Czemu miałby z nią zostać? Albo z jej rodziną? Przecież jest obcym człowiekiem. A jeżeli Anna przyjmie go do siebie by mógł jakoś dług swój spłacić, to być może będą się widzieli przez jakiś czas.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Mere Roden on 17/10/18, 11:53 am

Ona nie miała zamiaru dbać o siebie, w końcu czuła się lepiej prawda? Po co miała leżeć w łóżku, skoro tylko lekki ból dawał o sobie znać? Wiedziała, że leżąc nic nie zdziała, a ona nie potrafiła uleżeć w miejscu. Musieliby ją przywiązać do łóżka by grzecznie uleżała na swoim miejscu. Ona sama nie miała takiego zamiaru. Spojrzała z powagą dorosłego na twarz Matthew i westchnęła pod nosem.
- Mi na prawdę nic nie dolega, czuję się dobrze. Nie przejmuj się. Nic mi nie będzie. Chcę byś został. Pomówię z tatą, na pewno coś dla Ciebie znajdzie. Zaopiekowałeś się mną...nie powinien CI odmówić pomocy.
Przyznała, w końcu miała nadzieję, że ojciec nie jest taki jak wszyscy bogacze, przecież znała biedę, wiedziała jak jest ciężko, a jeśli on odmówi...ona sama odejdzie nawet nie będzie wiedział kiedy. Ciotka nie pokazała się od tamtego czasu, mimo że obiecała przyprowadzić ojca do niej. Zostawiła ją z nieznanym jej człowiekiem sam na sam, gdyby nie Matthew pewnie dałaby nogi ze strachu i obaw. A tak, mogła ze spokojem pomówić z nim. Otrzymała pomoc a teraz miała zamiar odwdzięczyć się za to wszystko. Uczona, że leżeniem nic nie zdziała musiała się ruszać.
- Nic mi nie będzie obiecuję.
Usiadła obok tak, by nie opierać się plecami i za bardzo nie nadwyrężać pleców.
avatar

Wiek : 15
Zawód : brak
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Jazda konna, pierwsza pomoc
Punkty : 30


http://vampirekingdom.forumpl.net/t499-mere-roden?nid=1#1548 http://vampirekingdom.forumpl.net/t501-mere-roden#1549 http://vampirekingdom.forumpl.net/t502-mere-roden Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Jared Chamberlain on 20/10/18, 11:20 pm

Wedle obietnicy, dnia następnego Jared udał się do szpitala  popołudniowej godzinie, aby odwiedzić córkę. Zgodnie też z jej prośbą, wziął dla niej jakiś zeszyt i coś do rysowania. Jako dziecko, pewnie chciała sobie zbić czas nudy. Oby tylko nie narobiła problemów w szpitalu, kiedy tylko zobaczył w niej część odbicia siebie.
Gdy znalazł się wewnątrz budynku, dostał pozwolenie na widzenie jako rodzic. Więc udał się do sali chorych marszcząc brwi, kiedy ujrzał Mere siedzącą przy łóżku jej opiekuna.
- Nie powinnaś leżeć?
Zagadnął, tym samym dając znać, że właśnie przyszedł w odwiedziny. I nie był zadowolony z tego co ujrzał. Miała leżeć, wypoczywać a ona co? Za dobrze się czuje? Czy przesadzili z lekami przeciwbólowy, że plecy ją nie bolały?
Podszedł do szafki jej łózka i położył siatkę z tym, o co go prosiła ostatniego wieczora. Kupił nowe rzeczy do rysowania, będzie miała coś swojego, własnego.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Matthew Langdon on 20/10/18, 11:30 pm

Skoro się tak tłumaczyła, to znaczy że bolały ją jeszcze miejsca, które zostały wyleczone. To on lepiej starał się o siebie dbać, by nie pozwolić aby jakaś choroba go szybko zabrała z tego świata, mimo świadomości, że ma słaby organizm, to dziewczyna wydawała się myśleć przeciwnie do niego.
- Mere, naprawdę nie trzeba.
Był wdzięczny dziewczynie, że chciała mu pomóc, ale nie musiała. Zapewnił ją, że sobie jakoś poradzi. Jakoś skontaktuje się z Anną i będzie u niej podobno pracował. Tak wstępnie miało być. Lecz i jego zaskoczył też fakt, że kobieta nie raczyła się pokazać. Nie przybyła ze swoim bratem, ale wysłała go tutaj samego. Co sprawiło, że sytuacja zrobiła się niezręczna dla małej.
Nie sprzeczał się z nią, bo widział że to do niczego nie dochodzi.
W południe z kolei przybył jej ojciec. Tak jak jej obiecał. W takiej sytuacji, Matthew postanowił nie odzywać się, ale skinął głową w przywitaniu. Kaszlnął jeszcze, zakrywając usta materiałem kołdry. Niby mu się polepszało, po otrzymaniu leków, ale nadal nie doszedł do siebie. Przeleży tu sporo czasu, aż go nie wyleczą porządnie.
avatar

p. Matthew Ellsworth
Wiek : 30
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Taktyk i strateg. Jazda konna. Kamuflaż
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t476-matthew-langdon#1254 http://vampirekingdom.forumpl.net/t504-matthew-patrick-ellsworth#1565 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala chorych nr 1

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach