Główna droga

Główna droga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Główna droga

Pisanie by Vampire Kingdom on 13/04/18, 01:01 am

Główna droga


Droga, wyjeżdżająca i wjeżdżająca do Wali. Prowadząca prosto do hrabstw Angielskich. Jej krajobraz często się zmienia od leśnego, przez pagórkowy czy jeziorny. Droga nie jest prosta i może mieć swoje odgałęzienia, kierunki do innych miast czy wiosek w danym kraju.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Anna Swinburne on 16/04/18, 12:45 pm

Zdawała sobie sprawę z tego, jak długa droga ich czeka - w końcu już w jedną stronę ją pokonali. Nie było innej, krótszej... może inaczej - jeśli była, to woźnica chyba świadomie jej nie wybrał, decydując się jechać głównym szlakiem. Nie było sensu dłużej pytać, próbować przekonywać. Wiedziała, że jest na przegranej pozycji, dlatego odpuściła. Zresztą, Jared i woźnica mieli rację - konie tak długiej podróży mogą nie wytrzymać. Mogą paść im po drodze, co narobi im wiele problemów - także finansowych, choć że słów brata Anna mogła wywnioskować, że ten w ogóle się tym nie przejmuje.
Spojrzała na niego, żałując, że nie może się w tej chwili uśmiechnąć. Jared widocznie łyknął jej wytłumaczenie, co przyjęła z ulgą i radością. Rzecz jasna zachowała spokój. Jedynie spojrzała na niego nieco zdziwiona.
- Ty za to widzę, nie przejmujesz się nimi w ogóle.
Odparła mu i zamilkła, odwracając od niego twarz. Musiała przyznać, że całkiem to wszystko ładnie się potoczyło. Po słowach brata mniej więcej wiedziała już, jak może mu wytłumaczyć to, dlaczego tak się tym przejmuje. W końcu była wdową i choć jej mąż zostawił jej wszystko, co miał - a poza wydawnictwem i księgarnią, była jeszcze pokaźna sumka na koncie w banku, nie powinna wydawać majątku bezopamiętania, tym bardziej że pieniędzy od rodziny brać nie miała zamiaru. Tyle lat radziła sobie sama, więc nawet jeśli dojdzie do jej pojednania z rodzicami, nie weźmie ich pieniędzy. To jednak rozważania na inną okazję.
Anna skinęła tylko głową, uznając, że nie ma tu już nic więcej do dodania. Wszystko zostało ustalone - ruszą z rana, a ona już się postara oto, by to "rano" było jak najwcześniej. Teraz pozostało im tylko wsiąść do dorożki i ruszyć w drogę powrotną, co też uczynili.
Od samego początku milczała. Między nią, a Jaredem było jeszcze wiele niewyjaśnionych spraw i pewnie jeszcze wiele czasu zmarnują, na ich wyprostowanie. Kiedy jednak była ku temu okazja, Anna z niej nie korzystała. Może była zła na brata, a może po prostu nie wiedziała, jak zacząć, czy co mówić? Wolała milczeć, co musiało być dość frustrujące.
avatar

Wiek : 38 lata
Zawód : Pisarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna tradycyjna, posługiwanie się bronią palną: rewolwer
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t500-anna-swinburne http://vampirekingdom.forumpl.net/t507-anna-swinburne http://vampirekingdom.forumpl.net/t508-anna-swinburne#1593 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Jared Chamberlain on 16/04/18, 11:26 pm

Jared w przeciwieństwie do Anny miał gdzie mieszkać i nie opłacał swojego pobytu. A od kiedy został dowódcą, w chwili obecnej w ogóle przejmować się tym nie musiał. Choć nie ma co ukrywać, że utrzymanie całej posiadłości wymagało oszczędzania i sporego wkładu finansowego. A żyli jedynie z tego, co dorabiali dodatkowo. Czy to zawodowo czy też na czarno. Łowiectwo często także prezentując jako specjalizacja w złapaniu lub zabijaniu poszukiwanych ludzi listem gończym. Za takie misje, dostawali niezłe sumy.
Na słowa siostry, Jared nie udzielił już odpowiedzi. Wsiedli do powozu i ruszyli drogą w stronę powrotną. Dorożkarz mógł obrać drogę skrótową, lecz niewiele im to zmieni, skoro i tak musieliby zrobić postój w Anglii. To jednak istniała szansa, że wcześniej znaleźliby by się w Szkocji.
Część drogi przebyli w milczeniu. Mimo iż z Anną mieli sporo rzeczy do omówienia, to jednak żadne z nich nie zabrało głosu. Wyglądało na to, że to on będzie musiał rozpocząć jeden z tematów. Tak więc uczynił, by przerwać ich ciszę.
- Z Vivien mamy do Ciebie prośbę.
Spojrzał na siostrę.
- Skoro chcesz powiedzieć naszym rodzicom prawdę, jak potraktowałaś Vivien, pomiń kwestię listu. Uznajmy, że tego nie napisałaś. A to co zawarłaś w treści, powiedziałaś jej słownie.
Mówił spokojnie. Co oznaczało, że chciał tak samo pociągnąć rozmowę między nimi. Chciał naprawić relacje z siostrą. Pomimo tego wszystkiego, co mu robiła.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Anna Swinburne on 19/04/18, 12:28 am

To było do przewidzenia, że pierwszy ciszę przerwie Jared. Anna nie tylko tego się spodziewała, a właściwie na to liczyła. Swoją drogą, nikt inny nie mógł tego zrobić. W dorożce siedzieli sami, a skoro ona nie miała zamiaru wciąż nic mówić, on musiał to zrobić. Jego słowa nieco ją jednak zdziwiły. Nie myślała, że... przedstawi jej takie rozwiązanie.
Odkąd ruszyli w drogę powrotną, w ogóle na niego nie patrzyła. Siedziała, wlepiając oczy w zmieniający się szybko krajobraz za oknem. Widziała, że pora jest naprawdę późna, ponieważ zaczynało się robić szaro na zewnątrz. Pewnie, nim dotrą na miejsce, gdzie przyjdzie się im zatrzymać, będzie już głęboka noc. Odwróciła wzrok od tego, od czego dzieliły ją ściany powozu i zwróciła niebieskie tęczówki w stronę brata. Przyglądała mu się... może z lekką nieufnością? Chyba obawiała się, że ten sobie z niej żartuje, albo zaraz postawi jej jakiś dziwny warunek, przez co wrócą do punktu wyjścia. Jak na razie nic takiego jednak nie słyszała. Westchnęła lekko, czując jak zaczyna z niej powoli schodzić całe napięcie, które towarzyszyło jej właściwie od rana. Może... może jednak się dogadają. Ściągnęła kapelusz z głowy i położyła go sobie na udach, po czym złożyła na nim ręce.
- To brzmi... sensownie. - Odpowiedziała szczerze, nie odwracając spojrzenia od brata. - Będę mogła powiedzieć prawdę, a jednocześnie pominąć kwestię listu, jak tego chciałeś. Pytanie tylko, gdzie jest haczyk?
Tym razem zamilkła na dłużej, niż poprzednio. Możliwe, że chciała dać bratu czas na to, by sam się domyślił, o co jej chodzi, jaki haczyk ma na myśli? Kiedy jednak znowu zaczęła mówić, nie trudno było się domyślić, że nie chciała tu nic zostawić przypadkowi. Skoro mieli wyjaśniać, to raz a dobrze, by więcej nie musieli do tego wracać.
- Dajecie mi wolną rękę, pod warunkiem, że nie wspomnę o liście - dobrze. Ale co jeśli rodzice zapytają się mnie, dlaczego to zrobiłam? Tu też będę mogła powiedzieć prawdę?
Co było prawdą - Jared na pewno to wiedział, więc Anna nie musiała nic więcej mówić. No chyba że już zapomniał, jak silnym uczuciem go darzyła. Mógł zapomnieć - w końcu dwa dni temu poznał zupełni inną twarz Anny.
avatar

Wiek : 38 lata
Zawód : Pisarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna tradycyjna, posługiwanie się bronią palną: rewolwer
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t500-anna-swinburne http://vampirekingdom.forumpl.net/t507-anna-swinburne http://vampirekingdom.forumpl.net/t508-anna-swinburne#1593 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Jared Chamberlain on 23/04/18, 01:49 am

Żeby było mu wygodniej w drodze powrotnej, zdjął swój kapelusz i po prostu rzucił nim na siedzenie, znajdujące się na przeciwko. Milczenie musiał przerwać, ponieważ pozostawało kilka spraw do dokończenia. To co udało mu się ustalić z Vivien, musiał jeszcze uporządkować z własną siostra. Że też kobiety muszą być takie problematyczne.
Przedstawił Annie propozycję, jaką wspólnie z Vivien ustalił. A dokładniej, to sam zaproponował matce swojej córki takie rozwiązanie. Widać, że tą propozycją zaskoczył siostrę. Nawet patrzył na nią nieco łagodniej, ale nadal poważnie mówiąc spokojniej. Nie chciał by teraz ta rozmowa była tak samo napięta, jak u Vivien.
Zmarszczył jednak brwi, kiedy wspomniała o haczyku. Nic takiego nie planował. Po jej słowach, aż z westchnięciem przeniósł spojrzenie na przeciwko siebie, po czym na krajobraz za oknem, by powrócić na twarz Anny.
- Chcesz im powiedzieć o nas? Czy jedynie o swoich uczuciach wobec mnie?
Zapytał. Chcąc wiedzieć jak ona by to widziała.
- Z mojej strony bym Cię prosił, abyśmy to nadal ukrywali. Możesz po prostu powiedzieć, że nie lubiłaś Vivien a przyjaźń z nią jedynie grałaś. Nie wiem czy się nie domyślą. Ale nie powinni.
Sam jednak pewny nie był, czy rodzice czasem kupią takie wytłumaczenie Anny. W końcu była nastolatką, różnymi motywami mogłaby się kierować. Najzwyklej, nie lubiąc kogoś z konkretnego powodu. W tym przypadku, co mogliby jednak zastąpić wzajemną miłość?
Zadając takie pytanie, chciał wiedzieć czy Anna jest gotowa powiedzieć prawdę rodzicom. Ale miał mieszane uczucia co do tego, czy ojciec taką wieść zniesie i czy nie wydziedziczy Anny na amen. Oby do tego nie doszło.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Anna Swinburne on 26/04/18, 11:47 pm

Jej pytanie, wywołały następne, tyle że teraz zadawał je Jared. Słysząc jego słowa, lekko się uśmiechnęła. Nie była zdziwiona tym, jak to brzmiało. W końcu nie sprecyzowała, jaką prawdę chcę zdradzić rodzicom. Całą? A może tylko jej część? W głowie miała pewien pomysł, ale... zachowała go dla siebie. Postanowiła zachować go dla siebie, jako że i tak wiedziała, że Jared nigdy na to się nie zgodzi. Ale dzięki temu może uda jej się ugrać coś jeszcze. W końcu udało jej się wymóc na nim to, by mogła przyznać się rodzicom do tego, co zrobiła i nie musieć tym samym prosić Vivien oto, by dla niej kłamała.
- W takim razie wymyślę coś, w co powinni mi bez trudu uwierzyć rodzice.
Oznajmiła, ale nie powiedziała, co to będzie. Albo nie miała jeszcze bladego pojęcia, co im powiedzieć, albo nie chciała, by Jared wiedział o czymkolwiek na razie. To nie był jednak koniec.
- Będę jednak rozmawiała z nimi sama - ostatnie słowo powiedziała z naciskiem. - Nie chcę, byś był przy tej rozmowie i próbował mnie bronić.
Dodała jeszcze stanowczo, niemal wwiercając się w niego spojrzeniem. Czuła, że to mu się nie spodoba, ale... to był jej warunek. Jeśli zależało mu na tym, by jak najszybciej załatwić całą tą sytuację i by obeszło się bez wielu ofiar, powinien jej posłuchać. Znała jednak swojego brata na tyle, by wiedzieć, że tak łatwo jej nie odpuści. Wciąż w końcu zachowywał się tak, jakby ta miała pięć lat i należało ją przed wszystkim bronić. To nie był pewnie jednak jedyny powód, przez który Jared mógłby się nie zgodzić na to rozwiązanie. Jeśli Anna pójdzie do rodziców sama, będzie musiał jej zaufać, że nie zrobi nic głupiego. Czy było go na to stać?
avatar

Wiek : 38 lata
Zawód : Pisarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna tradycyjna, posługiwanie się bronią palną: rewolwer
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t500-anna-swinburne http://vampirekingdom.forumpl.net/t507-anna-swinburne http://vampirekingdom.forumpl.net/t508-anna-swinburne#1593 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Jared Chamberlain on 28/04/18, 12:37 am

Nie da się ukryć, że odpowiedź Anny nie do końca się spodobała Jaredowi. Jednak miał nadzieję, że jest na tyle rozsądna, by nie mówić im o ich uczuciach względem siebie. Jeszcze nie wiadomo co by sobie o nich pomyśleli. Mogliby także uznać, że jego wyjazdy nie zawsze były związane z pracą łowcy, ale wizytami u siostry. W końcu Anna wyjechała i jedynie z bratem utrzymywała jakikolwiek kontakt. Niepotrzebnych plotek także Jared musiał i chciał uniknąć. Nie wpłynęłoby to dobrze na jego reputację w Stowarzyszeniu, gdyby dowiedziano się, że dopuścił kazirodztwa.
Jej olejna prośba była już nawet bardziej nie zadowalająca Jareda. Chciał być przy jej rozmowie z rodzicami, ale Anna stwierdziła inaczej. Wolała sama porozmawiać z matką i ojcem. Nie ukrywał tego, że ten pomysł mu się nie spodobał.
Podparł łokciem o brzeg drzwiczek, gdzie zaczynała się szyba i przetarł dłonią twarz, ostatecznie masując czoło. Spoglądał przed siebie, jakby rozważał jej prośbę. Choć można było dostrzec, że nie podoba mi się to.
- Wolałbym być przy tej rozmowie. Dlaczego nie chcesz, bym w niej uczestniczył?
Zapytał. Cały czas brzmieć spokojnie. Choć przynajmniej w tym momencie starał się. Wyczuł w głosie siostry stanowczość i spojrzał na nią, kiedy wierciła w niego wzrokiem. Nie przejmował się tym. Być może był przyzwyczajony do takich spojrzeń. Trudno będzie mu akurat to jej obiecać. Lecz jeżeli ma się zgodzić, chciałby wiedzieć dlaczego.

Cała ich rozmowa przebiegła w miarę spokojnie. Nie dało się ukryć faktu, że Jared nie chciał zgadzać się na parę warunków Anny. Choćby też ten, w który rzekomo miał nie uczestniczyć w jej rozmowie z rodzicami.
Jedną z jednych obecnie propozycji było, by udali się od razu prosto do Stowarzyszenia. Anna jednak nie chciała. Wolała na to spotkanie się przygotować. Chcąc nie chcąc, Jared zgodził się. Poprosiła go jedynie o jedną rzecz, aby podjechał przy okazji do pewnej gospody w Dundee. Że są tam dwie osoby, które potrzebują pomocy. Dopytując się o szczegóły, za wiele mu nie powiedziała.

Zaplanowana podróż, z noclegiem w Anglii zakończyła się pomyślnie. Wszyscy następnego popołudnia, dojechali szczęśliwie do Szkocji.


[z/t wszyscy]
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Główna droga

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach