Cela więzienna: Ernesto Casales

Cela więzienna: Ernesto Casales

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Cela więzienna: Ernesto Casales

Pisanie by Vampire Kingdom on 28/02/18, 10:57 am

Cela więzienna Ernesto Casalesa

Pomieszczenie jest wilgotne i zimne. Nic zatem dziwnego, ze względu na umiejscowienie w lochach, poziomie podziemnym całej posiadłości. Cele więzienne wilkołaków różnią się tym, że na ścianach mają porozwieszane w dużej ilości gałązki jemioły. Drażliwy węch wilkołaka na pewno, wyczuje woń owej rośliny powodujące w nim nieprzyjemne uczucia organizmu jak mdłości czy osłabienie.
Drugą charakterystyczną rzeczą w tym pomieszczeniu, jest klatka. Posrebrzana, powiadająca z 1,5 metra wysokości jak i szerokości. Nie pozwala więźniowi rozprostować swoich kończyn w pełnej okazałości. Zamknięty tutaj wilkołak, zmuszony jest siedzieć bądź leżeć najczęściej skulonym. Najgorzej dla tych, który są wysokimi osobnikami w swoim wzroście.
Każdy wilkołak, podobnie jak dhampiry, jest przebierany w strój więźnia i zapięty w kajdany. Z tą różnicą, że nie tylko zapięte są mu na nadgarstkach i kostkach, ale także dostaje obrożę na szyi. Jego kończyny i szyja są połączone łańcuchem. Co gorsza dla nich - obręcze obroży i kajdan oraz sam łańcuch, są posrebrzane odpowiednio grubą warstwą srebra. Nie tylko drażni jego ciało, ale i daje dodatkowej ciężkości do stali.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cela więzienna: Ernesto Casales

Pisanie by Ernesto Casales on 01/03/18, 01:48 pm

Odkąd trafił do tego więzienia, jego życie mocno się zmieniło. Nie udało mu się pokonać wampiry, które nie wiadomo jakim cudem go odnalazły. Nie miał z nimi żadnych utarć, nie wchodził im w drogę, a i tak postanowiły sobie uwięzić wilkołaka. Nie jednego, a paru. Trafił tutaj wraz z trzema synami. Pozostałym miał nadzieję, że uda sie uciec. Przewidzenie niebezpieczeństwa uratowało chociaż życie jego córek, które z nimi przebywały w stadzie. Wmówienie im o wypłynięciu na wyspy Brytyjskie było tylko oddaleniem ich od niebezpieczeństwa jakie ich spotkało.
Klatka w jakiej się znalazł, nie była wygodna. Nie dość, że kratowana to jeszcze wykonana ze srebra albo posrebrzana. Każdy dotyk gołym ciałem, powodował podrażnienia skóry. Ciężko było mu siedzieć, położyć się czy nawet oprzeć o "ściankę" w takich warunkach. Jakby tego było mało, zapach jemioły go mocno drażnił. Dekoncentrował i nie dawał sił na jakiekolwiek myślenie o ucieczce. Dodatkowo jego ruchy krępowały kajdany, wszystkie połączone łańcuchem włącznie z kolczastą obrożą jaką miał na szyi. Siedział wykończony i wymęczony. Nie tylko dręczyli go nadzorcy wampirzy, ale i ludzcy dostali taki przywilej. Tym samym nie miał pojęcia jaką miał porę dnia. Kiedy była noc a kiedy dzień. Jedynie w porach pełni księżyca, miał te informacje. Pozbawiony wzroku, przez zaciśniętą mocno opaskę na oczach, nie widział nic. Ponad setkę lat tutaj już spędził i dziwił sam sobie, że jest wstanie jeszcze nie błagać o śmierć. Zapomniał już, jak wygląda piękno natury. Zapomniał dźwięków przyrody. Zapomniał jak smakuje dobry posiłek i jak to jest być czystym. Nie miał też pojęcia, czy jego potomstwo żyje. Żaden nadzorca nawet nie udziela mu informacji o tym, czy jego tutaj przebywające dzieci - żyją. Przez długie włosy i brodę, nie przypominał już tego dawnego i słynnego Casanovy w swoich czasach. Stał się uległy, bardziej milczący.
avatar

NPC
Wiek : 354 lata
Stan cywillny : Wdowiec
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t754-wilkolaki-stworcy-najstarszych#4007 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach