Cardiff, Walia - koniec września 1885r. - Page 4

Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 06/04/18, 10:58 pm

Nie skomentowała już jego słów. Fakt czasem Anna miała długi język, ale starała się nad nim panować. Co nie zawsze jej wychodziło. A jak to mówią, ostrożności nigdy nie za wiele. Chociaż z drugiej strony, nie można było przesadzać. Choć zapewne gdyby znała całą historię Malcolma, to rozumiałaby jego przesadną ostrożność.
Słuchała jego monologu który nagle przerwała kelnerka która przyniosła jedzenie i piwa.
-Dziękuję.
Odpowiedziała kelnerce po czym poczekała aż odejdzie przysuwając przy okazji miskę z zupą bliżej siebie, by móc kontynuować rozmowę z Malcolmem.
-Momentami mówisz tak jakbyś miał z sześćdziesiąt lat...
Powiedziała uśmiechając się do niego lekko. Oczywiście żartowała chcąc nieco rozluźnić atmosferę.
-Ale wiem o co Ci chodzi. Chcąc pracować w ten sposób powinnam być bardziej otwarta na ludzi ale nie umiem. Jest tyle rzeczy które chciałabym wykrzyczeć światu ale nie mogę... Łatwiej jest mi zamknąć się w sobie niż przypadkiem coś komuś za dużo powiedzieć...
Dodała na koniec poważniej wciąż go obserwując. Cały czas starała się mówić tak by tylko On ją usłyszał.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 10/04/18, 10:33 pm

Również przysunął do siebie miskę z jedzeniem, jak i piwo. Jednakże po słowach Anny, aż spojrzał na nią nieco nie zadowolony z takiego porównania, ale odwzajemnił jej uśmiech, rozumiejąc że żartowała.
- Dziękuję Ci bardzo a takie porównanie. Ale przynajmniej uświadamiam Ci ile sam z życia wyciągnąłem wniosków.
Tym samym nie zamierzał jej przypominać, kto kogo uczy bycia łowcą. Nie miał jej za złe, takiego porównania, ale jako młoda osoba trochę poważniej powinna do tego podejść. Jej kolejne słowa potwierdziły to, że rozumiała w czym jest problem. Dobrze, że się tak otworzyła przed nim, przynajmniej będzie wiedział jak jej pomóc.
- Więc popracujemy trochę nad tym. Zmuszać nie będę, ale dam Ci kilka wskazówek. Odwiedzimy kilka miejsc i zaliczysz przy mnie teorię z praktyką.
Odpowiedział łagodnie i ze zrozumieniem, posyłając jej szczery uśmiech. Niczym przyjacielski, gdzie wyciągałby w jej stronę dłoń pomocną.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 11/04/18, 02:31 pm

Widziała, że nie spodobało mu się takie porównanie więc szybko też pożałowała, że akurat takie wpadło jej do głowy i, że też nie mogła się szybciej ugryźć w język.
-Wybacz za to porównanie.. Mogłam się ugryźć w język nim to powiedziałam. Sam widzisz.. Wystarczyło, że złapałam z Tobą nieco lepszy kontakt i już za dużo gadam.
W takich chwilach jak ta, żałowała trochę, że pozwoliła Malcolmowi przebić swoje mury i wejść do jej życia. Gdyby się przed nim nie otworzyła, to zapewne nie byłoby tej rozmowy. Chociaż z drugiej strony zaś, może rzeczywiście udałoby mu się jej pomóc nieco otworzyć na ludzi, jednoczenie nie kłapiąc przy tym za dużo językiem.
-No ale dzisiaj to całej tej rewolucji Ci się nie uda zrobić... Bo wierz mi, jeśli Ci się uda w jakiś magiczny sposób to u mnie zmienić to wierz mi, to będzie rewolucja którą chyba będzie trzeba zapisać w kartach historii...
Powiedziała nieco żartobliwie chcąc ponownie rozładować sytuację.
-Lepiej zjedzmy nim ostygnie..
Po tych słowach zabrała się za jedzenie. Może tym samym chciała zakończyć tę rozmowę, chociaż wiedziała, że zapewne ten temat jej nie ominie. Będzie poruszany jeszcze nie raz. Ale jednak nadzieję mieć mogła.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/04/18, 08:55 pm

Z jednej strony tak, nie bardzo mu się podobało takie porównanie, ale odebrał to jako porównanie z doświadczeniem. Tylko trzeba mieć na uwadze fakt, że nawet młodsi wiekiem od sześćdziesięciolatków, bywają mądrzejsi.
- W porządku, nie gniewam się. Ale cieszy mnie, że przynajmniej do mnie się przekonałaś i chętnie rozmawiasz.
Posłał jej miły uśmiech, oceniając w swoich słowach jej otwartość. Że otworzyła się do obcego człowieka. Pomijając kwestię jego duchownego zawodu. Z księdzem wiele osób chętnie porozmawia, niżeli w pierwszym lepszym przechodniem.
- Anna. Niczego nie zmieni się gwałtownie. Wiem to po sobie. Sam musiałem czegoś doświadczyć na własnych oczach, by uwierzyć, by się przekonać i zmienić.
Może i żartowała, ale on mówił też nieco poważniej. Bo chciał by w siebie uwierzyła. Z nim żartuje sobie, a trochę na poważnie powinna wziąć ten temat do serca.
Ucięcie rozmowy było na miejscu z jej strony, mówiąc o tym by skupili się na jedzeniu. Nie zamierzał protestować. Zanurzył łyżkę w misce i zaczął powoli jeść podaną zupę, zachowując czujność na otoczenie.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 13/04/18, 09:44 pm

Uśmiechnęła się lekko do niego w odpowiedzi.
-Prawdę mówiąc, nie jesteś pierwszy... W Pittsburgu miałam jedną osobę z którą mogłam rozmawiać o wszystkim. Niestety już nie żyje.
Powiedziała niby bez emocji. Jednak w środku było jej smutno za każdym razem gdy wspominała swojego przyjaciela. Jednak nie chciała o tym zbytnio rozmawiać. A jeśli chodzi o zawód Malcolma, to nie to skłoniło ją do otwarcia się przed nim. Anna nie wierzyła w Boga, w księży, zakonnice i inne tego typu rzeczy. Malcolm po prostu jakimś cudem sprawił, że Ann zaufała mu. Choć po części może to być też to, że jest łowcą.
Już nie skomentowała jego następnych słów lecz wzięła się za jedzenie.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 18/04/18, 11:46 pm

- Przykro mi.
Tyle tylko odpowiedział na jej słowa i na tym zakończył rozmowę. Skupił się na posiłku jak i piciu piwa. Nie zaczynał także nowego tematu. Siedział z Anną spokojnie w gospodzie i jedynie obserwował otoczenie. Co jakiś czas przychodził ktoś nowy, inni wychodzili. Otoczenie się zmieniało i tak zleciał im czas, gdy ich posiłek został zjedzony.
- Przejdziemy się po mieście i zorientujemy o lokalizacji kilku miejsc.
Poznanie miasta jest także jednym z celów pracy łowieckiej. Poznawanie terytorium nie tylko wroga ale i przyjaciela. To tak, na wypadek niespodziewanego ataku, lub potrzeby szukania pomocy i kogoś, kto się na czymś zna. Jak choćby naprawa broni, medyk czy zielarz.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 23/04/18, 09:04 pm

Nie odpowiedziała już na jego słowa tylko podobnie jak Malcolm, skupiła się na jedzeniu i piciu. Po jakimś czasie, skończyli posiłek i Malcolm zaproponował przejście się po mieście.
-Zgoda.
Powiedziała po czym uregulowali rachunek i mogli wyjść z gospody. Momentami, mogłoby się zdawać, że Anna zna miasto. Jednak prawda była taka, że wiedziała tylko gdzie znajdują się potrzebne jak dla niej miejsca. Jak np gdzie może oddać łuk do odnowy czy reperacji itp. i gdzie znajdzie zaprzyjaźnionego z nimi medyka. Chociaż częściej to i tak matka po niego słała i to On przychodził do nich do domu.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 10/05/18, 12:42 am

Po skończonym posiłku, jak i uregulowaniu rachunku, oboje opuścili gospodę. Jedną część tak zwanego "szkolenia" dla dziewczyny mieli za sobą. Być może wiedziała, jak reagować, jak zbierać informacje i jak obserwować, ale on dla siebie musiał wiedzieć i sprawdzić, czy faktycznie Anna do tego jest dobrze przygotowana. Że jej instynkt łowiecki faktycznie jest dobrze rozwinięty. Choćby do ogarnięcia podstawowych zasad.
Oddalając się od gospody, szli ulicą dalej. Nagle Malcolm przystanął, dostrzegając z oddali, że starsza kobieta się przewróciła a koszyk owoców i warzyw wysypał się na drogę.
- Idź jej pomóc.
Powiedział do Anny nagle, przenosząc krótko na nią spojrzenie. Nie był pewny, czy uczyniłaby to od siebie, czy w takim wypadku trzeba jej wskazywać dobry kierunek, co powinna robić. To był kolejny test, jeden z najbardziej podstawowych w kontaktach z ludźmi.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 10/05/18, 11:36 pm

Idąc tak dalej ulicą przed siebie, niemal w tym samym czasie zauważyła to samo co Malcolm. Z tą różnicą, że nie przystanęła tylko podeszła do kobiety i bez słowa pomogła jej zbierać owoce. Jednak po chwili kobieta spojrzała na nią zdziwiona.
-Vivien?
Annę nie zdziwiło to zbytnio. Nie raz słyszała, że wygląda jak jej matka gdy była w jej wieku.
-Nie.. Vivien to moja matka. Ja jestem Anna.
Odpowiedziała nieco zrezygnowana wkładając ostatnie warzywo do koszyka po czym pomogła kobiecie wstać.
-Ach... To przepraszam. Wyglądasz dokładnie jak Ona dwadzieścia lat temu...
Uśmiechnęła się lekko do niej
-Wiem....
Odpowiedziała tylko po czym odprowadziła kobietę wzrokiem. Miała powoli dość tego miasta. Zaczynała też myśleć, że starsze osoby są nawet niespełna rozum skoro czasem zachowują się jakby czas stanął w miejscu. Z jednej strony byłoby to możliwe by matka stale wyglądała jakby miała 20 lat, jednak o tym tutejsi starsi ludzie raczej nie wiedzieli.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 11/05/18, 01:11 am

Tego się pewnie nie spodziewał, że jeżeli przychodzi do takiego udzielania pomocy innym osobom, Anna od razu reagowała. Możliwe że nie zdążył jej powiedzieć, co miała uczynić. Sama wiedziała. Jedynie podążył za nią wzrokiem i oczywiście, powolnym krokiem zbliżał się do niej. Tym samym słyszał końcową wymianę zdań między kobietami. Starsza kobieta odeszła a Malcolm stanął przy Annie.
- Zgaduję, że mówiła o Twojej matce?
Zapytał. Choć podejrzewał, że kobieta musiała znać Vivien. W końcu to jej okolice, jej rodzinne miasto. Dwadzieścia lat. Dla tej kobiety czas widocznie stanął w miejscu.
- Wracajmy.
Stwierdził, że może na dzisiaj zakończy zwiedzanie miasta i zostawią to na inny dzień. Jeżeli Anna była tego samego zdania, oboje mogli skierować się w powrotną drogę.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 11/05/18, 01:51 am

Anna może bywała potworna, ale nie bezduszna. Starszym osobom pomagała bez mrugnięcia okiem. Gorzej było z dogadywaniem się z innymi ludźmi.  To już przychodziło jej z trudem.
Chwilę po tej krótkiej wymianie zdań z kobietą stanął przy niej Malcolm. Słysząc pytanie spojrzała na niego.
-Nie ona jedyna... Wiele starszych osób w tym mieście, w pierwszej chwili bierze mnie za moją matkę. Mam powoli tego dosyć. Nie mogę się doczekać, aż się stąd wyrwę...
Powiedziała szczerze spoglądając w kierunku w którym odeszła kobieta.
Kiwnęła tylko głową słysząc o powrocie do domu. Wydawało jej się to być dobrym pomysłem. Kto wie, może zastaną tam matkę.  Po jakimś czasie byli już w domu. Gdy weszli do środka okazało się, że jej matki dalej nie ma. Anna podeszła do jednej z szafek stojących w przedpokoju, po czym wyjęła z szuflady klucz.
-Zaraz wracam..
Powiedziała tylko po czym zniknęła za drzwiami. Swoje kroki skierowała do piwnicy. Nie potrzebowała nawet lampy. Bywała tu tak często by podbierać wino, że szła już na pamięć.
Po dłuższej chwili z butelką wina w ręce weszła do domu po czym schowała klucz od piwnicy na miejsce a samą butelkę postawiła na stoliku w salonie a sama poszła po kieliszek, lub dwa.
-Masz ochotę na wino?
Krzyknęła z kuchni tak by Malcolm; gdziekolwiek teraz znajdował się w domu, mógł ją usłyszeć.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 11/05/18, 10:46 pm

Nie ciągnął danego tematu z jej podobieństwem do jej matki. Sam jednak mógłby przyznać, że obie były do siebie podobne. Więcej z wyglądu Anna musiała właśnie po niej odziedziczyć. Powinna być z tego dumna, ale nie jest. Jej słowa brzmiały bardziej tak, jakby nie akceptowała siebie jaka jest.
Całą drogę powrotną przebyli w milczeniu. Dotarłszy na miejsce, nie zastali Vivien. Widocznie jej podróż przedłużała się. Oby nie za długo.
Spojrzał na Annę, która oznajmiła że gdzieś idzie. Jedynie uniósł brwi i je opuścił. Poszła do piwnicy, więc on skorzystał z możliwości, by nalać sobie wody do szklanki.
Anna w końcu wróciła i to z butelką wina. Krzyczeć do niego nie musiała, skoro oboje teraz przebywali w kuchni. Ale w przejściu, widział że niosła jakąś butelkę.
- Nie. Wypiłem już piwo więc wystarczy mi na dziś alkoholu.
Nie mógł też zapominać o tym, że przecież pełni funkcję duchownego. To co było w gospodzie, to tylko przykrywka. Z drugiej strony, zapewne by chętnie wypił, gdyby nie robota i jego ukrywanie tożsamości. Upijając się nawet z przypadku i nieświadomie, mógłby się wydać. Zatem wolałby tego uniknąć. Podawanie się za księdza chroni go przed wieloma kuszącymi czynami ludzkimi, które mogłoby go wyprowadzić z równowagi. A przede wszystkim kobiety i alkohol.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/05/18, 01:05 am

Nie chodziło o to, czy Anna cieszyła się z podobieństwa do matki czy nie. Bardziej denerwowało ją to, że starsze osoby często brali ją za Vivien. Zbyt często nawet.
-Na pewno? Bardzo dobre...
Spojrzała na niego z lekkim uśmiechem po czym sięgnęła po kieliszek. Nie chciała go zmuszać do picia, ale z drugiej strony uważała, że zwykle był taki spięty, że przydałoby mu się choć trochę wyluzować.
-Nie zmuszam. Ale w razie co, wiesz gdzie są kieliszki...
Dodała po chwili po czym z kieliszkiem i otwieraczem w dłoniach skierowała swe kroki do salonu. Odstawiła wszystko koło butelki by podejść do kominka i napalić w nim. Jeśli Malcolm poszedł za nią do salonu postanowiła zapytać go o pewną rzecz.
-Wspominałeś, że nie zawsze byłeś księdzem... Ile miałeś lat jak nim zostałeś?
Niby cały czas była skupiona na rozpalaniu ognia w kominku, ale jednak pozory mylą.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 15/05/18, 11:58 pm

Może i przydałoby się mu wyluzować, ale dla dobra swojego, ograniczał picie. Nie chciał czasem dopuścić do niekontrolowanego swojego gadania i wydania siebie samego, kim tak na prawdę jest. Z drugiej strony, trzymał się zasad duchownych. Jako jedyną możliwą swoją wymówkę. Mimo iż Anna się go wcześniej czepiała, tak też potrafił wyjaśnić, dlaczego w gospodzie pił piwo. I jak na razie, jeden kufel mu wystarczał. Mieszanie jeszcze teraz wina, nie uważał za dobre posunięcie.
Udał się z Anną do salonu, trzymając w dłoni szklankę z wodą. Nie zajmował jeszcze wolnego miejsca na kanapie czy fotelu, przyglądając się przez moment jak Anna przygotowuje kominek do zapalenia. Nie spodziewał się jednak, że powróci ona od tematu z jego kapłaństwem. Miał chwilowe zachwianie, czy powiedzieć jej prawdę czy skłamać. Wyjścia innego nie miał. Nie mogła znać zbyt dużo szczegółów na jego temat.
- Trzydzieści.
Powiększył wiek swojego kapłaństwa z trzech do pięciu lat. Więc mogłaby uznać, że całkiem niedawno nim został. Przebywanie na froncie i szkolenie się w kapłaństwie mogło mu zabrać kilka długich lat. Nikt jednak nie musi wiedzieć, że tak naprawdę, to bardzo długo przebywał na froncie niż na edukacji kapłańskiej. Skłamał dziewczynie, ale nie mogła sprawdzić czy mówił prawdę. Mówił pewnie, a jego zastanowienie się mogło wyniknąć z tego, że liczył lata.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 16/05/18, 01:29 am

Annie nie przeszkadało mieszanie alkoholi. Ostatnimi czasy w sumie piła dość często jednak nikt o tym nie wiedział. Na jej szczęście.
Nie spodziewała się, że Malcolm będzie chciał odpowiedzieć na jej pytanie. Choć z drugiej strony, nie było to przecież pytanie osobiste. Ale jak wiadomo różni ludzie, różnie reagują. Dla jednych pytanie nawet o to ile mają lat może być "sprawą osobistą" a dla drugich wręcz przeciwnie.  Przez chwilę się zamyśliła po czym spojrzała na niego uważnie.
-Niech zgadnę.... Wybrałeś, życie księdza, bo jesteś łowcą...
Miało to być pytanie, ale w ostateczności, zabrzmiało to bardziej jak stwierdzenie. Po chwili jednak sięgnęła zapałki i podpaliła w kominku. Trochę to potrwało zanim na dobre się rozpaliło. Równie dobrze, mogła tego nie robić, ale nocy zaczynały się robić chłodne, przez co zapewne zmarzliby. A jej matka po powrocie z rana; czy o której planowała wrócić, znów by marudziła Annie nad uchem. A tego wolałaby uniknąć.
Po chwili wstała o podeszła do stolika by sięgnąć po butelkę, otworzyć ją i nalać do kieliszka wina, które jak się okazało było czerwone.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 16/05/18, 11:44 am

Prawda, że nie musiał odpowiadać na to pytanie. Ale też nie chciał za bardzo być tajemniczym, by próbowała od niego wyciągnąć wiele informacji z jego przeszłości. Jeszcze doszukałaby się prawdziwych jego akt czy informacji, co może być problematyczne nieco dla niego, nie mając pojęcia jak wykorzysta tę wiedzę.
Kolejne pytanie, brzmiące jak stwierdzenie było także dla niego zaskoczeniem. Choć nie pokazał tego po sobie. Usiadł na kanapie upijając łyk wody ze szklanki. Patrząc także na Annę, jak rozpalała ogień w kominku.
- Skoro tak uważasz...
Nie potwierdził, ani nie zaprzeczył. Uznał, że skoro tak twierdziła, to niech pozostanie przy jej toku myślenia. Równie dobrze mógł zostać księdzem a potem łowcą, kiedy doświadczył spotkania w wampirem.
- Dlaczego Ty chcesz być łowczynią? Czujesz, że się do tego nadajesz?
Odbił piłeczkę, by teraz trochę porozmawiali o niej, nie ciągle o nim.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 16/05/18, 12:14 pm

Nawet gdyby w jakiś zwariowany sposób dotarłaby sama do prawdy o nim, zapewne zatrzymałaby to dla siebie. Nie lubi gdy się ją oszukuje. Jednak gdyby powiedział jej prawdę, i poprosił jednocześnie by nikomu nic nie mówiła, zatrzymałaby to dla siebie. W sumie, nawet nie musiałby jej o to prosić. Wiedziałaby, że skoro ukrywał się w ten a nie inny sposób to miał ku temu powód.
-To Ty mi powiedz... To tylko mogą być moje domysły...
Powiedziała siadając po chwili na kanapie z kieliszkiem w dłoni.
Gdy spytał ją dlaczego chce zostać łowczynią i czy czuje, że się do tego nadaje, zamyśliła się chwilę.
-Nigdy nie wiesz, czy się do czegoś nadajesz, póki nie spróbujesz swoich sił.
Zaczęła od odpowiedzenia mu na ostatnie pytanie. Co do pierwszego musiała się trochę zastanowić. W sumie sama nie wiedziała, dlaczego chce. Może powodem było to, że i jej ojciec jak i matka byli łowcami, a może po prostu chęć wyżywania się na bestiach...
-A co do tego, dlaczego... Sama do końca nie wiem... Wydaje mi się to po prostu dobrą sprawą. Gdyby łowcy nie istnieli, świat opanowałyby wampiry, wszędzie zapewne lałaby się krew. Bycie łowcą to coś więcej niż zabijanie wampirów czy wyżywanie się na nich za te wszystkie mordy jakich dokonują. Poza tym, nie widzę siebie jako medyka, czy cokolwiek innego. W momencie gdy znalazłam łuk w lesie i zaczęłam się uczyć nim strzelać, czułam, że muszę iść w ślady rodziców. A gdy mnie i matkę w Pittsburgu zaatakował wampir... To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że muszę umieć obronić siebie jak i innych; nie tylko swoich bliskich, przed takimi sytuacjami.
Powiedziała cały czas patrząc na swojego rozmówcę. Jednak gdy wspomniała o sytuacji sprzed kilku lat, gdy matka została tak drastycznie ranna, spuściła wzrok na kieliszek który trzymała w dłoniach.
Po swoich słowach upiła dość spory łyk wina. Nie lubiła o tym mówić. Jednak nie chciała się po raz kolejny wymigiwać od odpowiedzi. W końcu zapewne zacząłby snuć własne domysły, o ile nie zacząłby wypytywać jej matki.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 24/05/18, 01:35 am

Nikt nie lubi oszustw i kłamstwa. Jednakże Malcolm nie miał za bardzo tego wyjścia i musi ukrywać swoją tożsamość. Choćby przed własną rodziną, przed ojcem. Jeżeli dowiedzą się, że żyje, zapewne będzie próbował wcisnąć mu cały spadek rodzinny i uznać go za swojego następcę. Chciał tego uniknąć. Zmienił się. Zmieniło się jego życie. Nie był już wojskowym, ale duchownym łowcą, polującym na stworzenia nie z tej ziemi.
Na jej słowa nie odpowiedział. Nie przyznał, że zgadła czy też nie zaprzeczył temu. Czy wybrał pierw życie łowczy by później zostać księdzem czy było na odwrót? Trudno było stwierdzić. Szkolił się na jedno i drugie. By kimś być i mieć jednocześnie przykrywkę. A księża najwięcej wejść mają wszędzie.
Wysłuchał jej odpowiedzi na swoje pytanie, które zadał w celu zmiany tematu. Im więcej będą o nim rozmawiać, tym nie wyczuwał dobrej drogi dla niego w danym temacie. Dlatego wolał go zmienić, by teraz pogadali o niej.
Wspomnienie z przeszłości dotyczące ataku wampira na rodzinę, zapewne nie było niczym przyjemnym o czym właśnie powiedziała i pokazała. Nie musiała mu tego mówić, ale zrobiła to. Najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze i jej matka przeżyła. Jak i ona sama.
- Jest wiele zawodów jakie mogłabyś wykonywać. Podstawy medycyny dobrze jakbyś też znała. Radziłbym Ci się zastanowić, czy na prawdę łowiectwo to coś, co chcesz robić w życiu.
Stwierdził ze spokojem. Spoglądając przed siebie, patrząc także na swoje naczynie z wodą. Zajmowali zapewne tę samą kanapę, choć siedzieli dalej od siebie. Bo tak, było dla niego bezpieczniej.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 24/05/18, 03:24 pm

Owszem nie musiała, ale jednak powiedziała mu bo podejrzewała, że pędzej czy później i tak to wyjdzie na jaw. A Ona sama obwiniała się za to, że nie potrafiła matce wtedy pomóc. Była zbyt narwana, i chciała być wszędzie na raz przez co tylko bardziej zaszkodziła, niż pomogła. Niestety zaszkodziła tylko matce.
Słysząc jego słowa zmarszczyła nieco brwi po czym spojrzała na niego.
-Czemu teraz mi to mówisz? Czyżby moja matka prosiła Cię byś wybił mi to z głowy?
Spytała obserwując go uważnie jednocześnie zmieniając pozycję tak, by siedzieć przodem do Malcolma.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 25/05/18, 10:33 pm

Tego być może się nie spodziewał pytania, jakie mu zadała. I od razu stwierdziła, że rozmawiał z jej matką. Na ten temat to może nie bardzo, ale parę razy Vivien wspominała, że raczej nie chciałaby, aby jej córka szła w tym kierunku rozwoju. Nie musiała go prosić czy też nalegać, by próbował jej te pomysły wybijać z głowy.
- Nie. Twoja matka nie prosiła mnie o to. Sam z siebie uważam, że to nie jest dla Ciebie. Jesteś młoda, piękna i na pewno dobrze byś się sprawdziła w innym zawodzie. Ale łowiectwo nie jest pisane kobietom. Rozważ to.
Odpowiedział, patrząc na nią z lekkim uśmiechem. Nie zmieniając swojej pozycji siedzącej na kanapie.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 26/05/18, 09:44 pm

Uśmiechnęła się pod nosem słysząc jego słowa.
-Nie jest dla kobiet? Gdyby moja matka dwadzieścia parę lat temu dała sobie tez to wcisnąć, to mnie by tu nie było.
Odpowiedziała wciąż lekko się uśmiechając. Anna była uparta nie tylko po ojcu ale i też po matce. Poza tym, z tego co się dowiedziała, to podobno cały ród Valerious, był tak uparty. A im bardziej ktoś próbował nakłonić do zmiany zdania, tym bardziej w to dana osoba brnęła. Tak samo było z matką. Nie dała się tak szybko spławić dzięki czemu była (chyba) pierwszą kobietą przyjętą do Siedziby i szkoloną na łowczynię. W tej sprawie Anna była równie uparta.
-Nie zmienię zdania. I nawet nie próbuj namawiać. Bo to tylko będzie bardziej nakręcać. Osoby z rodu Valerious już tak mają.
Dodała po czym dopiła wino po czym odstawiła kieliszek na stolik.
-Swoją drogą.. Dlaczego zostałeś łowcą? Co Cię do tego skłoniło?
Zapytała na koniec obserwując uważnie Malcolma.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 29/05/18, 01:15 pm

Jej pierwszej odpowiedzi nie skomentował. Jednakże nie zgadzał się z jej słowami, ponieważ nawet gdyby jej matka zmieniła zdanie i została kimś innym niż łowcą, to Anna mogłaby się narodzić i jedynie nie iść w ślady rodzicielki, czy rodzica. Jej upartość, a raczej pewność tego co robi, była bardzo widoczna.
- Namawiać Cię do zmiany zdania nie będę. Sama doświadczysz, czy będziesz wstanie kontynuować to co do tej pory, czy los sprawi, byś skierowała w inną stronę.
Poniekąd też, nawiązał te słowa do siebie. Jakby on taką przemianę przeszedł. I właśnie zaraz Anna zadała mu to pytanie. Dlaczego został łowcą? Przeniósł spojrzenie na trzymaną w obu dłoniach szklankę, z niedopitą wodą.
- Chęć naprawienia swoich błędów. Ratowania słabszych i niewinnych.
Nie musiał dodawać, że jako żołnierz, zabijał przecież niewinnych. Tylko dlatego, żeby zwiększyć wpływy o strach od swojego kraju. Ratowanie obcych dzieci, w dodatku z wrogiego terenu, nie okryłoby go sławą, gdyby pokazał się ojcu na oczy po tym incydencie. Mógłby zostać stracony albo aresztowany za zdradę. Lepsze upozorowanie śmierci, niż gnicie w więzieniu.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 30/05/18, 04:13 pm

Jej zdaniem nie było by jej tutaj bo wtedy matka, nie poznałaby jej ojca. I się kółko zamyka.. Może i by się urodziła, ale zapewne nie siedziałaby tutaj z Malcolmem, tylko była by nie wiadomo gdzie.
-Jak już wcześniej mówiłam, nie wiem czy się nadaje póki nie spróbuję..
Powiedziała spokojnie. Jego reakcja na jej słowa nie umknęły jej uwadze. Domyśliła się jak ciężko musi mu się żyć ze świadomością, że zabił zapewne nie mało ludzi. Nie jeden raz nawet przez przypadek mógł zabić pewne osoby niewinne...
-Musi Ci być ciężko... Jednak to nie Twoja wina. Przecież nie zostałeś wtedy żołnierzem z własnej woli tylko po części dlatego, że taką miałeś "tradycję" rodzinną.
Mówiąc to przysunęła się nieco bliżej niego i kładąc mu dłoń na ramieniu, chcąc jakby go w pewien sposób pocieszyć. I choć nie była pewna jaka może być jego reakcja, to i tak chciała zaryzykować.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 01/06/18, 01:41 am

Póki człowiek nie spróbuje tego co pragnie, nie dowie się, czy nadaje do wykonywania danego zawodu lub czynności. Tak podobno było obecnie z Anną, o czym sugerowała jej odpowiedź. Na co Malcolm już nie odpowiedział. To była jej decyzja, jej zdanie. A skoro przełożony nie miał nic przeciwko by ją szkolić i pomóc jej zostać łowczynią, będzie się tego trzymać.
Nie potrzebował współczucia, czy tego co mu powiedziała Anna, jak to musi być mu ciężko. Nie obwiniał się o nic i nic takiego nie powiedział. Czuł żal i niepokój wewnętrzny, spowodowany widzeniem w śnie ofiar zamordowanych przez niego. Wzdrygnął się lekko, kiedy Anna niespodziewanie przysunęła sę do niego i położyła rękę na ramieniu.
Spojrzał na nią nieco zmieszany, po czym wstał zaraz z kanapy.
- Pójdę sobie dolać...
Stwierdził i skierował się od razu do kuchni. Gdzie stanął przy blacie i postawił szklankę z nie dopitą jeszcze wodą. Niby miał sobie zalać, to jednak stał oparty o blat, jakby o czymś myślał, nad czymś zastanawiał.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 02/06/18, 08:10 pm

Dopiero z czasem Anna przekona się, czy tak na prawdę nadaje się na łowczynię czy też nie.
Samo to, że trzymają go koszmary senne, które po nie kąt powodowały niepokój czy żal, powodowały podświadome poczucie winy. Często tak bywa. Podobnie miała Anna. Czuła się winna, że nie potrafiła pomóc matce gdy ta walczyła z wampirem w Pittsburgu. Przez co przez pewien czas i ją męczyły koszmary senne.
Nie umknęło jej uwadze, jak się wzdrygnął gdy tylko się przybliżyła i położyła dłoń na jego ramieniu. Po chwili Malcolm stwierdził, że musi sobie dolać wody i po prostu wyszedł. Patrzyła za nim chwilę zszokowana. Przez jej głowę przemykało tysiące myśli. Nie wiedziała w zasadzie co zrobiła źle.
Nalała sobie wina do kieliszka po czym wypiła niemal duszkiem a następnie ponownie nalała wina do kieliszka tym razem do pełna i wyszła przed dom z kieliszkiem w dłoni. Usiadła na schodach i odpaliła papierosa. Nie mogla zrozumieć dlaczego Malcolm tak zareagował. Ale sądziła, że nie będzie za nim łazić i nakłaniać go do tego, by jej cokolwiek powiedział.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach