Cardiff, Walia - koniec września 1885r. - Page 8

Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 07/08/18, 12:32 am

Kończyła akurat zapalać świece w pokoju gdy przy drzwiach stanął Malcolm. A że stała przodem do wyjścia, to zauważyła go od razu.
-Wejdź... Nie gryzę..
Powiedziała rozbawiona po czym zgasiła zapałkę.  Widziała tą niepewność w jego oczach która niemal ją bawiła.
-Rozgość się.
Dodała po chwili a sama oparła się tyłkiem o parapet obserwując go uważnie i zastanawiając się, za co najpierw tak właściwie powinna się zabrać. Miał do wyboru fotel w kącie pokoju lub łóżko.
-Jak długo Cię to już męczy? Próbowałeś w ogóle kiedykolwiek przełamać ten strach?
Spytała na początek. Stwierdziła, że skoro poprzednia próba była zbyt drastyczna, to pobawi się w jakiegoś psychologa i spróbuje może go nieco inaczej urobić.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 07/08/18, 02:38 am

Otrzymawszy pozwolenie, wszedł do środka. Ale nie bardzo widziało mu się gościć u niej w prywatnym pokoju. Nie mniej, rozejrzał się pobieżnie, by spojrzenie przenieść na Annę. Był tak zestresowany tym co teraz miało nastąpić, że nawet nie planował zająć gdzieś miejsca by usiąść.
Następnie padły z ust Valerious pytania. Mógł się spodziewać tego, że zacznie go tak wypytywać, czego raczej wolałby uniknąć. Nie przyzna się do tego jak było naprawdę. Nie powie jej przecież, że zauważył ten problem u siebie, kiedy ojciec przedstawiał go pięknym damom a on po rozmowach z nimi, ulatniał się, kiedy czuł że mogło dojść do czegoś więcej.
- Od dawna. Już jako nastolatek miałem z tym problem.
Może i jako dziecko także? Aż tak daleko nie sięgał pamięcią. Mógłby dodać, że podczas relacji z siostrą tego stanu nie odczuwa. Mimo iż ona jest kobietą. Lecz po co Annie aż tyle wiedzieć o nim? A czy próbował to przełamać?
- Próbowałem przełamać... Kończyło się na przeprosinach i dyplomatycznym odejściu.
Pamiętał te swoje próby, aż w końcu na dobre ich zaniechał. I pewnie teraz też będzie tak samo, jeżeli Anna będzie próbowała. Co nie przełamie w nim strachu, jak nie praktyka?
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 07/08/18, 03:00 am

Mógł jej powiedzieć prawdę. Ani by się nie śmiała, ani nawet nie przejęła. Zwłaszcza, że zdążył jej powiedzieć, z jakiej rodziny pochodzi. Od razu mogła też podejrzewać, że jego ojciec pewnie próbował go kiedyś z jakąś panną zeswatać lub coś podobnego.
Słysząc jego słowa zastanowiła się chwilę wbijając wzrok w świecę by po chwili znów wrócić spojrzeniem na Malcolma.
-Ten cały strach... To wszystko siedzi tylko i wyłącznie w Twojej głowie. Co w takich sytuacjach może być pomocne, to przywołanie jakiś wspomnień. Takich co w gorsze dni poprawiają Ci humor jak nie wiem... Jeśli masz rodzeństwo to np. wycieczka rodzinna. A jeśli nie to tak jak np w moim przypadku, pierwszy udany strzał w tarczę.
Zaczęła zeskakując jednocześnie z parapetu i robiąc parę kroków w kierunku Malcolma.
-Albo równie dobrze, możesz myśleć w ten sposób. Jesteś wierzący. To myśl tak: Człowiek to tylko dusza i ciało... Dusza nie ma płci. A ciało to tylko narzędzie którym dusza się posługuje. Z tą różnicą, że każde ciało wygląda inaczej.
Powiedziała na koniec znów podchodząc do niego nieco bliżej. Nie sądziła, że stać ją nawet na taki spokój i opanowanie. Normalnie to już dawno puściłyby jej nerwy i wyszłaby. Miała nadzieję, że uda jej się mu pomóc.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 09/08/18, 12:09 am

Anna musiała po kimś odziedziczyć opanowanie i spokój, skoro teraz była wstanie rozmawiać z nim na taki temat. Ktoś w jej rodzinie pewnie posiadał takie cechy, a może miała je już w sobie? Ćwiczyła swoje opanowanie i cierpliwość, kiedy musiała komuś pomóc?
Słuchał jej z uwagą, lecz nie bardzo patrzył jej w oczy. Czy miał jakieś dobre wspomnienie ze swojego okresu przeszłości? Jedynie te dni, które spędzał z rodzeństwem sam na sam. Więcej takich nie posiadał. Okres wojny, nie miał w sobie nic przyjemnego i wesołego. Tylko co takie wspomnienia mają pomóc?
Druga przedstawiona przez nią opcja, wydawała się trochę dziwna. Jak jako ksiądz miał w taki sposób myśleć? Dziwną teorię mu przedstawiała. Tak dziwną, że nie wiedział w tej chwili jak się odezwać. Może lepiej, by przemilczał i poczekał, co jeszcze mu przekaże ze swojej wiedzy? Trochę niebezpieczne stało się, że Anna zaczynała zbliżać się w jego stronę. Mimo to, nie cofnął się.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 09/08/18, 04:58 pm

Czy mogła odziedziczyć ten spokój? Bardzo możliwe, że odziedziczyła to po swojej babci - Nicole, która podobno byle oazą spokoju. Chociaż tak tylko słyszała od matki. Bo osobiście jej nie poznała. Chociaż była bardzo ciekawa swojej rodziny. 
- Jeśli masz jakieś takie wspomnienie, to zamknij oczy i staraj się myśleć tylko o wyłącznie o tym...
Jeśli posłuchał jej i zamknął oczy podeszła nieco bliżej, i powoli wyciągnęła rękę w jego stronę by delikatnie dotknąć jego przedramienia.
- Nie myśl o lękach.... Myśl tylko o tym, co w stresujących sytuacjach, dodaje Ci otuchy. O tym co w gorszych chwilach poprawia Ci humor.
Nie była pewna czy mu to pomoże. Jednak miała taką nadzieje.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/08/18, 05:54 pm

Spróbował. Choć nie uważał, by to się udało. Zamknął oczy, stojąc w miejscu. Nie uciekając, nie cofając się. Lecz obawy i lęk w nim były, ponieważ odczuwał jej bliskość. Jak zbliżała się do niego. Jej oddech. Jej kroki. Serce zaczęło walić mocniej. Zamknął mocniej powieki, co świadczyło o tym, że denerwował się. Myślami starał się odtworzyć obraz swojego rodzeństwa. Kiedy jeszcze mieszkał w posiadłości Carterów. Przebywali w dużym salonie. Uczył ich pisania i liczenia. Zajęcia te nie odbywały się dość poważnie, ale zabawnie. Rozbawiali się i uśmiechali do siebie. Byli sami. Nie było w domu rodziców, którzy musieli pilnie wyjechać, a on przejmował główne obowiązki ojca. To były jedne z niewielu najprzyjemniejszych scen w jego życiu. Kiedy ojca nie było.
Kiedy David był w tych swoich wspomnieniach, Anna mogła zauważyć że nieco się uspokoił. Nie zaciskał mocniej powiek jak i dłoni, jeżeli nie wykonywała nic gwałtowniejszego. Ani zaskakującego. Jego umysł nieco ochłonął i mógł dać jej znać, że może działać dalej.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/08/18, 10:31 pm

Widziała w po nim, że się denerwuje. Nie był sam w tej kwestii. Sama nie była pewna czy to wszystko pomoże i czy w ogóle Ona da radę nad sobą zapanować. Jednak widząc jak Malcolm zaczął nad sobą panować, również rozluźniła się nieco. Podeszła powoli jeszcze bliżej po czym prawą dłoń również przyłożyła do jego ciała. Lewą dłonią zaczęła delikatnie gładzić przedramięby po chwili zjechać w dół i chwycić jego dłoń i ułożyć sobie na biodrze.
Wszystkie swoje ruchy wykonywała delikatnie i powoli.
-Zawsze myśl o czymś przyjemnym. A gdy poczujesz się dość pewnie, wtedy otwórz oczy, spójrz na mnie, i rób to, co podpowiada Ci intuicja... Tylko bez uciekania.
Powiedziała spokojnie wciąż gładząc dłońmi jego przedramiona.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 14/08/18, 01:56 am

Mężczyzna wzdrygnął się, kiedy kobieta położyła swoje dłonie na jego ramionach. A po chwili, jego lewą rękę przeniosła na swoje udo. Nad tym nie był już wstanie zapanować. Jego ręka drżała. Zaraz po tym jego ciało zaczęło być niespokojne. Szybko zabrał rękę, czując że tak nie powinien robić. Nawet jeżeli kobieta na to pozwala. Zacisnął dłonie w pięści, wciąż mając zamknięte oczy, lecz spuszczoną głowę.
- Nie mogę....
Walczył ze sobą wewnętrznie. Ale też czuł że zaraz jego ciało zechce się wycofać. I właśnie wykonał jeden krok w tył. Ciężko przyjdzie mu zaakceptowanie się z innej strony. Nie chciał widocznie widzieć czegoś, co przyjdzie mu robić z Anną. Jakby obawiał się na zapas, kary boskiej.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 14/08/18, 12:44 pm

Widziała jak zareagował. Pierwsze co, przeszło jej przez myśl to to, że może trochę za szybkie tempo nagle zarzuciła. Pozwoliła mu cofnąć rękę. Po czym nie wiele myśląc, ujęła jego twarz w dłonie i spojrzała mu w oczy.
- Hej, popatrz na mnie. Możesz. I dasz radę. Zobacz jak daleko już zaszłeś. Musisz się nauczyć kontrolować swój strach. W momencie gdy czujesz że nadchodzi, rób to co wcześniej. Wróć wspomnieniami do czegoś co poprawia Ci humor, do czegoś co pomaga Ci w stresujących sytuacjach czy o czymkolwiek myślałeś... Nikt nie mówił że będzie lekko. Ale jak.przyjdzie Ci zabić jakaś wampirzycę? Lub wyciągnąć od niej jakieś informacje w jakikolwiek sposób? Zaufaj mi. A przede wszystkim zaufaj sobie.
Powiedziała spokojnie ale pewnie. Cofnęła dłonie po czym westchnęła. Podejrzewała, że nie będzie łatwo, ale nie sądziła, że będzie aż tak ciężko. Ale nie zamierzała się poddać. Przynajmniej nie tak łatwo.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 15/08/18, 07:34 pm

To było, wróć... To jest trudne dla niego zadanie. Miał spojrzeć jej w oczy? Zadrżał, kiedy dotknęła jego twarzy. Uniósł powieki i spojrzał na nią. Mogła ujrzeć przerażenie, obawy, lęk i chęć wycofania się. Nie sądził, że takie zbliżenie, może doprowadzić do takiego stanu jego wnętrze. Serce waliło mocno. Możliwe że pojawiały się na jego policzkach rumieńce. Wstydu? Zauroczenia? Sam nie potrafił opisać tego uczucia. Wszystko mu się mieszało. Słyszał co mówiła. Walczył ze swoim strachem, ale powrócenie do tych wcześniejszych przyjemnych wspomnień z przeszłości, nie poskutkowało. Nie potrafił do nich wrócić, kiedy przed sobą miał piękną twarz Anny. Jej piękne przeszywające oczy, pragnące mu pomóc. W dodatku spokojne. Miały łagodne spojrzenie. "Zaufać..." - powtórzył w myślach. Lecz nadal nic nie powiedział. O dziwo, nie ruszył się nawet z miejsca i nie wykonał żadnego ruchu. Jakby był zahipnotyzowany, albo sparaliżowany przez własny strach. Co dalej?
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 15/08/18, 10:46 pm

Miała wrażenie, jakby w końcu udało jej się dotrzeć choć częściowo do Malcolma. Gdy tylko otworzył powieki, zauważyła przerażenie w jego oczach.
-Możesz nad tym zapanować... Tylko uwierz, że możesz pokonać swój strach. Nie bój się z tym zmierzyć.
Mówiła do niego spokojnie jednak nie ruszając się dalej z miejsca. Wciąż stała blisko niego patrząc mu w oczy. Sama do końca nie wiedziała co dalej, jak to wszystko się potoczy. Ale nie wiedziała też dlaczego tak bardzo i tak usilnie chciała mu pomóc.
-Uwierz w siebie i zrób w końcu coś, na co wcześniej się nie odważyłeś... Zaufaj przede wszystkim sobie, że możesz to pokonać. Daj się ponieść pozytywnym emocjom aż w końcu pokonasz chociaż część tego lęku.
Była po części zdziwiona, że Malcolm jeszcze nie uciekł. Ale też pełna podziwu. W przeciągu zaledwie kilku minut, zrobił ogromny postęp, którego nawet się po nim nie spodziewała.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 16/08/18, 01:24 am

Sam siebie zaskoczył, że stać go na taką odwagę, by czuć dotyk kobiety i jeszcze móc na nią patrzeć. Nawet zdawało się, że zapomniał tego że jest księdzem. Wciąż w swojej głowie słyszał słowa Anny, przekonujące go do uwierzenia w swoje możliwości. Że powinien zaufać sobie. Że jest wstanie pokonać lęki. Pozytywne emocje? Jego serce nie przestawało bić. Nie wiedział teraz, czy to ze strachu, czy z innego powodu. Szczęścia? Że jest z nią tak blisko siebie?
Próbował nadal stać w miejscu. Nawet uniósł dłoń, by zaraz dotknąć nadgarstka Anny. Dłoni, którą miała położoną na jego twarzy. Szło mu to opornie, ale dał radę. Lecz dłużej już tego nie mógł wytrzymać. Zamknął oczy, spuścił trochę głowę i odciągnął jej dłoń od swojej twarzy.
- Wystarczy...
Po tych słowach, cofnął się puszczając jej dłoń. I tak już przystąpił duży krok i wytrzymał dłużej niż zazwyczaj. Jednak musiał dać odpocząć swojemu organizmowi. To było już za dużo jak na tę chwilę. Wycofał się aż do korytarza, jako że drzwi od jej pokoju, nie były zamknięte.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 16/08/18, 01:35 pm

Anna nawet sama przez chwilę zdawała się zapomnieć, że Malcolm jest księdzem. I to nawet częściej zdawało jej się o tym zapominać niż jemu samemu. Chociażby biorąc pod uwagę treningi czy to co się zdarzyło w przedpokoju. I kto wie, do czego mogłoby dojść teraz gdyby nie nagła reakcja. Nic nie odpowiedziała. Obserwowała go tylko jak wychodzi po czym westchnęła i podeszła do szafki nocnej na której zostawiła kieliszek z niedopitym winem, następnie podeszła do okna i otworzyła je szeroko by zaraz po tym usiąść na parapecie okrakiem tak by opierała się plecami o ramę okna. Wyjrzała na zewnątrz co po chwila biorąc łyk wina.
-Za szybko się poddajesz...
Szepnęła niby do siebie jednak myślami była wciąż przy Malcolmie. Oparła głowę o ramę okienną i przymknęła oczy oddychając spokojnie. Jakby chciała się wewnętrznie wyciszyć. Choć z boku mogłoby to trochę wyglądać jakby zaraz miała usnąć.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter Yesterday at 10:47 pm

Za szybko się poddał? A czy ona zdawała sobie sprawę z tego, jak trudne było podjąć takie kroki, by nie ruszać się z miejsca i pozwolić jej się dotykać? By była tak blisko niego, gdzie żadnej innej kobiecie nie udało się tego osiągnąć? Powinna być z siebie dumna, że cokolwiek próbowała mu powiedzieć i pomóc, dawało jakiś pozytywny skutek.
Malcolm wycofał się aż na korytarz, by oprzeć plecami o ścianę. Musiał uspokoić swoje wnętrze, jakoby obawiał się, że serce mu wyskoczy.
- Nie możesz tak mówić. Nie obawiasz się czegoś? Nie masz fobii? To nie jest proste, by nagle uwolnić się od tego.
Przyznał, trzymał się tera za klatkę piersiową, gdzie biło mu serce.
- Mój organizm widocznie źle znosi tak napiętą sytuację...
Dodał, po czym zamknął oczy lekko pochylając się. Jakby przebył spore kilometry maratonu i nie mógłby złapać tchu.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach