Cardiff, Walia - koniec września 1885r. - Page 7

Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 11/07/18, 12:41 am

Nie usiadł, kiedy Anna znów zaczęła mu prawić swoje moralne kazania i o dziwo, sensowne. Chciała mu widocznie pomóc, ale on tę pomoc odrzucał. O współżyciu nawet nie pomyślał ale jedynie zwyczajnej bliskości z kobietą. Niczym kochankowie. Tego chciał uniknąć. Chowając się do prawda za tym, kim się stał. Czuł jej wzrok na sobie, jak go obserwowała. Oczekiwała odpowiedzi. Czekała na jego reakcję, chcąc zapewne sprawdzić, jak bardzo jej słowa miały na niego wpływ.
Zaufać sobie? Zaufać jej? Niby łatwe słowa do wypowiedzenia, tak trudne w praktyce. Sam jej pomagał wyjść do ludzi, choć o zaufaniu sam niewiele wspominał. Obcym osobom się nie ufa, chyba że bywają przy tym wyjątkowe okoliczności i przywiązania.
Spojrzał na biblię, bowiem tylko taką miał książkę do czytania. Kto wie, czy za bardzo nie zaczął oddawać swojemu zawodowi bycia księdzem. Mogło to mu nawet tak bardzo odpowiadać, że przez resztę swojego życia, nigdy by nie podjął pierwszych kroków do pokonania lęków. W tym związanego z bliskością z kobietami.
Po jej słowach, nie bardzo wiedział co ma powiedzieć. Westchnął przenosząc wzrok z księgi na jej osobę. Była pewna tego co mówiła. Ale sądząc po sobie, nadal nie był przekonany do tego, by dał radę.
- Podziwiam Twoją odwagę i przełamanie lęków. Ale ja tak nie mogę... Idź spać. Rano pewnie będziesz chciała potrenować.
Szybko zmienił temat, nie chcąc widocznie ciągnąć sprawy związanej z jego osobą. Noc jeszcze była młoda, więc lepiej by Anna się dobrze wyspała.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 11/07/18, 01:49 pm

Początkowo nic nie mówił. Miała wrażenie, że Malcolm niby chciałby przyjąć od niej pomocną dłoń ale ją odtrącał. W tym momencie wydawało jej się jakby patrzyła na swoje lustrzane odbicie. Zdała sobie przy okazji sprawę, jakie to musi być wkurzające dla osób które i jej chciały pomóc a ona ów pomocy nie chciała przyjmować. Jednak nie była na tyle głupia by łudzić się, że się to u niej zmieni.
Gdy nagle Malcolm odezwał się, przystanęła i odwróciła się w jego stronę, bowiem już chciała pójść do swojego pokoju.
-Możesz... Pytanie tylko czy chcesz. Ale podejrzewam, że jakaś część Ciebie chce tego. Druga zaś ukrywa się pod osłoną księdza. Życie w lęku nie jest ani fajne ani dobre. Po co masz się katować, skoro możesz to pokonać?
Powiedziała podchodząc ponownie do niego jednak wciąż trzymając dystans.
-I proszę, nie zmieniaj tematu. I bycie upartym zostaw mnie. Ja mam w tym wprawę...
Dodała nie odwracając wzroku. Gdy Malcolm jednak wspomniał o treningu, wpadła na pewien pomysł.
-Może nie traktuj tego jako pomoc. Tylko jak trening. W końcu skupiając się na treningach, nie myślisz o lękach. A wiadomo nie od dziś, że trening czyni mistrza.
Zaproponowała. Wydawało jej się to dobrym rozwiązaniem. Miała nadzieję, że może w ten sposób da sobie pomóc.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/07/18, 12:29 am

Czy chciał? Z jego odmów wychodziło na to, że jednak nie chciał. Przywykł do tego, że unika kobiet a dzięki temu, będąc łowcą nie naraża ich na niebezpieczeństwa, gdyby miał być z jakąś w związku. Trudno tu także mówić o konkretnych uczuciach, które co prawda pierwszy raz poczuł w sobie względem Anny. Ona chciała mu pomóc. On tej pomocy nie chciał, twierdząc że jej nie potrzebuje. Jemu lepiej było tak jak jest.
Chciał zmienić temat, nie chcąc już kontynuować swojej sprawy związanej z lękami. Nie po to tutaj przebywał, by "się leczyć" tylko chronić Annę i jej matkę.
Wspomnienie o treningu jednak nie było dobrym pomysłem. W tym momencie sięgnął książę z ławy i wyprostował się, słuchając propozycji Anny.
- Anno, chciałbym już zakończyć temat dotyczący mojej osoby. Proszę, nie wracajmy do tego.
Powiedział spokojnie i tym samym chciał zakończyć już dyskusję na swój temat. Jeżeli to uszanuje, będzie jej wdzięczny. Lecz można było zauważyć, że obawiał nawet podejmowania wszelkich prób traktując pomoc nawet jako trening. Sama świadomość tego, że tak miałoby być, nie będzie mu pomagała. Wiedział to po sobie.
- Wracaj do pokoju.
Dodał i sam również zmierzał w stronę wyjścia z salonu. Być może do swojego pokoju, aby odnieść biblię.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/07/18, 12:53 am

Anna była innego zdania. Widziała to po nim, gdy tylko początkowo wspomniała o pomocy. Ale niestety, koloratka wygrała, jakby nie wiadomo co mu zaproponowała. Przez chwilę pomyślała, że rzeczywiście powinna dać spokój. Mimo, że do takich osób nie należała. Słysząc jego słowa miała ochotę mu coś odpowiedzieć ale powstrzymała się. Stała tylko w miejscu. Nawet wtedy gdy mijał ją by wyjść z salonu. Stała tak przez chwilę i patrzyła w jeden punkt zastanawiając się, jak inaczej mogłaby go przekonać by odważył się chociaż spróbować pokonać swój lęk. Nie rozumiała dlaczego tak jej na tym zależy.
W końcu niewiele myśląc odwróciła się i skierowała swe kroki w jego stronę. Wykorzystując nieco jego nieuwagę, przycisnęła go do najbliższej ściany i pocałowała. Dopiero po chwili zorientowała się co zrobiła. Ale było już za późno. Zdała sobie sprawę, że nie powinna w ogóle tego robić. Mogła zostawić to tak jak było.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/07/18, 01:04 am

Anna nic się nie odzywała. Najwyraźniej zrozumiała go i uszanowała jego prośbę i decyzję. Nie miał jej za złe, że mu chciała pomóc, ale on nie chciał. Na siłę też niczego nie powinno się robić. A to co stało po chwili, nie potrafiłby opisać słowami.
Wyminął dziewczynę, zamierzając skręcić do korytarza, a następnie do swojego pokoju. Jednakże Anna szybko go dogoniła i niespodziewanie przycisnęła do ściany. Spojrzał na nią zaskoczony a następnie był zszokowany. Pocałowała go w usta! Na jego twarzy pojawiły się rumieńce, jego ciało zaczęło drżeć z lęku, że nawet upuścił biblię na podłogę. Ta upadła ze swoim hukiem, otwierając się na losowej stronie. Na twarzy Davida malował się szok i małe przerażenie. Jakby zastygł na moment i nie wiedział co miał zrobić. Jednakże to uczucie o dziwo było przyjemne.
Ostrożnie uniósł ręce by złapać jej przedramiona i odsunąć od siebie. Odsunął na odległość wyprostowanych swoich rąk, jeżeli nie próbowała naciskać. Głowę spuścił, kiedy pocałunek był przerwany.
- Co.. Co to miało znaczyć...?
Zapytał, choć doskonale wiedział. Chciał chociażby zrozumieć, dlaczego to zrobiła?
Nim Anna udzieliła lub nie odpowiedzi, zabrał swoje ręce od niej. Zacisnął dłonie w pięści, jakby walczył wewnętrznie ze swoimi emocjami.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/07/18, 01:24 am

Jak widać, nie zrozumiała skoro pod wpływem impulsu dogoniła go i pocałowała. Usłyszała tylko huk upadającej książki na ziemię po czym poczuła jak Malcolm ją od siebie odsuwa. Nie protestując pozwoliła mu to zrobić, choć nie koniecznie było jej to teraz na rękę. Wiedziała, że przegięła... Czułą to po kościach przez co poczuła się jeszcze gorzej.
-Wiem, że nie powinnam.. Wybacz.
Powiedziała tylko po czym podeszła do szafy i sięgnęła kurtkę którą na siebie od razu założyła i jeśli tylko Malcolm jej nie zatrzymał, wyszła z domu. Usiadła na schodach przed wejściem i odpaliła papierosa którego prawdę mówiąc, z tego wszystkiego nie miała ochoty spalić. Ostatecznie wyrzuciła go, po czym oparła łokieć o kolano, a dłonią pocierała skroń.
-Kretynka...
Szepnęła sama do siebie. Sama nie wiedziała, dlaczego to zrobiła. W ogóle nie miała tego w planach.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/07/18, 01:44 am

Tego scenariusza w ogóle David nie brał pod uwagę. Nie spodziewał się tego czynu jaki wykonała Anna. W ogóle nie sądził że posunie się ona do tak drastycznej czynności. Nie odpowiedział nic. Pozwolił jej nawet wyjść z domu, samemu zostając w salonie. Zjechał plecami po ścianie i usiadł na tyłku pod nią. Był w takim przerażeniu, jakby popełnił największy grzech, za którego nie otrzymałby przebaczenia, rozgrzeszenia.
- Boże wybacz.
Nie wiedział co ma począć. Nie dość, że jego fobia się aktywowała przez bliskość z Anną, to jeszcze poczuł się wewnętrznie źle jakby kogoś zdradzał. Być może to mylne myślenie spowodowane szokiem.
W końcu wstał, zebrał z podłogi biblię i udał do swojego pokoju, tam się zamykając. Czuł że dalej tutaj nie wytrzyma. Napisze jutro prośbę o zamianę z kimś innym ze Stowarzyszenia.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/07/18, 02:02 am

Po dłuższej chwili weszła z powrotem do domu. Malcolma już nie było. Podejrzewała, że zaszył się w swoim pokoju. Anna skierowała więc swoje kroki do kuchni by nalać sobie kieliszek wina który wypiła niemal duszkiem. Ostatecznie jednak wzięła kieliszek jak i butelkę wina do swojego pokoju. Nie wiedziała co ma teraz zrobić. Czy pójść do niego i go przeprosić i próbować to jakoś wyjaśnić, czy przeczekać. Ostatecznie wybrała drugą opcję.
Nie wiedzieć czemu, zależało jej na nim, a swoim zachowaniem jedynie pogorszyła sprawę. Stanęła przy oknie z kieliszkiem napełnionym winem, wyjrzała przez okno, i cały czas rozmyślała o tej sytuacji. W tej chwili uważała, że wszystko popsuła. Męczyły ją okropne wyrzuty sumienia przez co poczuła nawet jak łza spłynęła jej po policzku. Otarła ją szybko po czym dopiła wino z kieliszka.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/07/18, 11:08 am

Gdy wszedł do swojego pokoju, biblię odłożył na biurko i podszedł do okna. Oparł się dłońmi o parapet i spojrzał przed siebie. Nie rozumiał tego niepokoju uczuć w swoim sercu. Tej burzy emocji w sobie. A i tak zdał się na odwagę by ją odciągnąć od siebie. Odsunąć, by nie poszło to za daleko. Kapłaństwo i miłość w nim krzyczały. Nie powiedziałby, że ten pocałunek był zły. Gdyby nie jego lęki, kto wie czy nie przerywałby tej przyjemności. Jednakże po Annie nie spodziewał się takiego ruchu. Takiej odwagi, by go pocałować. Nie zrobiła tego specjalnie. Coś wewnątrz mu tak mówiło. Musiała się czymś kierować.
Westchnął i podszedł do łóżka, przy którym raczej usiadł na podłodze opierając o ramę. Nogi przysunął do siebie i objął rękoma. Odchylił głowę i zastanawiał się, co powinien zrobić. Kto w tym przypadku zawinił? On czy ona? Odpowiedzi z góry nie dostawał żadnej. Sam musiał do tego dojść. Lecz czuł, że tak dłużej nie wytrzyma. Wolałby opuścić to miejsce. Tylko co powiedzieć dowódcy? Co napisać w liście do niego?
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/07/18, 12:43 pm

Nie wie ile czasu tak stała. Ale w tym czasie już zdążyła się wystarczająco zapędzić w poczucie winy. Sama się po sobie nie spodziewała takiego zachowania. Nie chciała się jednak przyznać, że dała się ponieść emocjom oraz chwili.
-Otrząśnij się dziewczyno...
Powiedziała nagle do siebie i zaraz zaczęła się zastanawiać co powiedzieć Malcolmowi, w razie gdyby zapytał dlaczego to zrobiła. Jedyne sensowne wytłumaczenie jakie przychodziło jej do głowy, to takie, że chciała mu w nieco drastyczny sposób pokazać, że to czego się tak obawia, nie jest takie złe. Jednakże planować sobie mogła. A co wyjdzie w praktyce - tego sama nie wiedziała. Na pewno nie chciała się przyznać, że zaczęło jej zależeć.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 13/07/18, 12:03 am

Podobnie David, nie miał pojęcia ile czasu przesiedział na podłodze. Lecz i on nie mógł zebrać myśli. Nie mógł jednak przesiedzieć całej nocy w tym pokoju, kiedy musiał wypełniać swoje obowiązki. Jednakże o tym co zaszło w salonie, nie potrafił zapomnieć. Serce nadal waliło niespokojnie. Wewnątrz lęki nie ustępowały. Jakby nie tylko czuł że zgrzeszył, ale coś innego nie dawało mu spokoju, jakoby dobrze robił. Ale, przecież to nie on ją pocałował. To ona zrobiła pierwszy krok.
Ostatecznie wstał z podłogi i westchnął. Musiał się wziąć w garść. Ubrał płaszcz, wziął broń, chowając w odpowiednie miejsce, jakim były wnętrza butów. Tam często chował swoje sztylety. Wyszedł z pokoju i tym samym wyszedł także z domu. Noc była chłodna. Zapiął się szczelnie i schowawszy ręce do kieszeni, postanowił zrobić obchód wokół budynku.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 27/07/18, 03:21 pm

Gdy w końcu Anna "doszła do siebie", wyszła z pokoju i narzuciła na siebie kurtkę. Sądząc, że Malcolm już śpi, postanowiła troxhę poćwiczyć w samotności. Miała nadzieję, że to zajmie jej myśli. Chwiciła łuk wraz ze strzałami, by zaraz po tym, wymknąć się po cichu z domu.
Ogród za domem rozświetlało tylko światło księżyca. Jednak Annie to nie przeszkadzało. Trenowała w ten sposób tak często, że była do tego przyzwyczajona. Lecz mimo tego, iż starała się skupić na ćwiczeniach, nie mogła przestać myśleć o Malcolmie i całej sytuacji z nim związanej.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 03/08/18, 01:45 pm

Noc zdawała się trwać wiecznie. Długa i niekończąca z powodu zaistniałych wydarzeń. Ta noc była dziwna i jednocześnie szokująca. Żadna inna, którą tutaj spędził, nie doprowadzała do tak dziwnych zdarzeń. Nawet teraz nie sądził, że Anna wyjdzie na zewnątrz. Jednak to zrobiła. Dostrzegł ją w oddali, jak utrzymywała łuk, napinała cięciwę ustawiając odpowiednio strzałę i puszczając. Nie wiedzieć czemu, nie mógł przestać o niej myśleć. Lecz jego lęki blokowały jego dalsze działania. Za bardzo wczuł się w swoją rolę księdza jak i łowcy. Na dystans trzymając kobiety. Obawiał się stałych związków. Nie chciał tym samym ranić kobiety.
Stał w oddali, obserwując Annę, a jeżeli go dostrzegła, odwróci wzrok i być może też zawróci drogę by jej nie przeszkadzać.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 03/08/18, 02:44 pm

Fakt, ta noc dłużyła się nie ubłaganie. Poczucie winy nie dawało jej spokoju. Wiedziała doskonale, że nie powinna była całować Malcolma. Zwłaszcza, że w jej mniemaniu tego nie chciał. Jednak pod wpływem chwili zrobiła to. Teraz nie zostało jej nic innego jak udawać, że nic się nie stało. Tylko czy będzie potrafiła?
Kątem oka, dostrzegła czyjąś sylwetkę z oddali, jednak po chwili zorientowała się, że to Malcolm. Szczerze powiedziawszy, miała nadzieję, że będzie już o tej porze spał. Niestety bardzo się pomyliła.
-Nie musisz się tak skradać...
Odezwała się nagle do niego. Jej twarz nie wyrażała żadnych emocji. Starała się zachowywać tak, jakby nigdy nic się nie stało. Jakby zdarzenie w salonie nie miało miejsca.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 03/08/18, 08:28 pm

Nawet gdyby pozostał w pokoju, nie zasnąłby. Nie potrafił. Bezsenność mu w tym nie pomagała. A że w nocy musiał bardziej funkcjonować, zdecydowanie dopiero nad ranem, po wschodzie słońca, weźmie leki i położy się by jakoś na siłę zasnąć. Kto wie czy nie uzależni się od nich, lecz innego wyjścia nie miał.
Nie skradał się, ale tak być może wyglądało. Dostrzegła go a on odwrócił spojrzenie i chciał się wycofać. Zatrzymał jednak, kiedy usłyszał jej głos. Ręce miał schowane w kieszeni płaszcza.
- Nie skradam... Obserwuję teren.
Wytłumaczył się i raz jeszcze spojrzał w jej stronę w oddali. Cóż miał począć teraz? Serce mu waliło, że lepiej dla niego jak sobie pójdzie na miasto. Jednakże, złamałby wtedy warunki umowy o pilnowaniu Anny. W końcu po to tutaj został przydzielony. Westchnął i jakoś nie potrafił cofnąć się, wciąż wpatrując w jej postać.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 03/08/18, 10:20 pm

O jego bezsenności Anna nie miała zielonego pojęcia. Jednak gdyby coś wiedziała, zapewne postarałaby się mu jakoś pomóc. Chociażby w taki sposób, że towarzyszyłby jej podczas jej nocnych treningów. A kto wie czy może by nie dał się namówić na to, bo ją nauczyć rzucania sztyletami.
-Aż tak bardzo nie musisz się wczuwać w ochronę....
Powiedziała po czym wycelowała łukiem w tarczę i wystrzeliła. Po chwili podeszła do tarczy sprawdzić jakie miała wyniki i by powyciągać strzały.
Po chwili jednak schowała je by chwilę później zabierała je wraz z łukiem i skierowała swoje kroki w stronę domu.
-Musimy pogadać...
Dodała tylko spoglądając na niego wchodząc już po schodkach na ganek a następnie otworzyła drzwi do domu.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 04/08/18, 12:15 am

Skoro nie wiedziała o jego bezsenności, lepiej by tak pozostało. To jego problem i nie prosi nikogo o pomoc, poza lekarzem. A skoro leki w pewnym stopniu pomagają mu zasnąć, jest dobrze. Trzeba sobie jakoś samemu radzić.
- Taka moja praca.
Odparł krótko. Takie dostał polecenie, więc stara się dobrze wykonywać swoje obowiązki. Lecz Anna nie bardzo się tym przejmuje i za nic ma swoje bezpieczeństwo. Wychodzi gdzie chce i kiedy chce, nie rozumiejąc, że gdyby jej się coś stało, Malcolm będzie odpowiadać. Bo nie było go wtedy przy niej.
Westchnął cicho pod nosem, kiedy Anna zdecydowała że muszą porozmawiać. Ruszył więc w stronę domu, pozwalając by dziewczyna weszła do środka jako pierwsza, a on zaraz za nią, by tym samym zamknąć drzwi od domu.
- O czym chcesz pogadać?
Być może domyślał się, że Anna wróci do tematu dnia dzisiejszego. Tego, co uczyniła.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 04/08/18, 01:13 am

Westchnęła tylko słysząc jego odpowiedź.
-Praca pracą... Ale trzeba czasem odpoczywać.
Tylko ciekawe co ten odpoczynek-Pomyślała krótko po swoich słowach. Anna nie należała do ludzi którzy przesypiają całe noce. Jest raczej typem osoby która pracuje i ćwiczy w dzień a w nocy trenuje łucznictwo. Nie jest zbyt dobrym przykładem lub wzorem do naśladowania.
Gdy weszli do domu, Ann odłożyła łuk i strzały na miejsce po czym podczas ściągania kurtki, jej wzrok powędrował w miejsce w którym pocałowała Malcolma. Szybko jednak wróciła na ziemię. Odwieszając kurtkę, usłyszała pytanie Malcolma. Odwróciła się w jego stronę i spojrzała na niego, ukrywając wszelkie emocje które nią targały.
-Wiem, że nie powinnam była tego robić... Ale czasem drastyczne sposoby są najskuteczniejsze by komuś coś uświadomić. Niemniej... Przepraszam.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 04/08/18, 01:30 pm

W przeciwieństwie do Anny, David nie zdejmował z siebie płaszcza ani nie odkładał broni. Możliwe że po rozmowie z nią, uda ponownie na obchód domu. Nie zaśnie a w nocy, najbardziej powinien strzec jej domu zamieszkania jak i jej samej. Dopiero w ciągu dnia, mógły powalczyć z tabletkami o sen. Bowiem wiedział, że jest on niezbędny każdemu człowiekowi.
A jednak wróciła do tego tematu. Stał przy zamkniętych drzwiach i patrzył na nią z góry, o dziwo nieco spokojniejszym wyrazem na twarzy, ale wewnątrz mocno był spięty.
- To było.... Zbyt drastyczne... Przyjmuję przeprosiny.
Odpowiedział szczerze. Ale w oczach jedno jednak wyglądało to inaczej. Nie miał jej tego za złe. Gdyby nie jego fobia przed bliskością z kobietą, kto wie czy sam od siebie nie złamałby zasady kapłańskie i pocałował ją? Nie odważy się. Kiedy on chce tego spróbować, jego ciało odmawia mu posłuszeństwa. Zamiast się zbliżyć, oddala się od niej. Jak można się z tego wyleczyć? Nie miał pojęcia.
Cofnął się pod same drzwi, opierając o nie plecami. Spuścił wzrok, jak i głowę z trudem dobierając słowa.
- Mówiłaś... że możesz mi z tym pomóc...
Czyżby w jego głosie zabrzmiała w końcu prośba? Czyżby ta fobia mocno zaczynała go męczyć i zaczynała sięgać wysokiej granicy?
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 05/08/18, 01:17 am

Może gdyby jej to tak nie męczyło, to nie wróciłaby do tego tematu. Ale jednak chciała wszystko wyjaśnić.
- Widocznie nie aż tak drastyczne skoro przyjąłeś przeprosiny...
Powiedziała lekko uśmiechając się do niego. Szczerze powiedziawszy ulżyło jej. W sumie to nie wiedziała dlaczego się tak tym przejmowała. Zależało jej na nim - to na pewno. A co do zasad kapłańskich, ona się nimi aż tak nie przejmowała. Była nie wierząca, i w sumie za nic miała sobie tą całą farse z klerykami  na czele.
Mimo że Malcolm przyjął przeprosiny to wiedziała jak znów odsunął się i oparł o drzwi wejściowe. Przez chwilę pomyślała że może i przyjął przeprosiny ale nie znaczyło to że jej wybaczył. Jednak po chwili usłyszała jego słowa które zabrzmiały nieco jak prośba.
-Mogę, pytanie tylko czy chcesz... I czy jeśli już się zdecydujesz, to czy się nie wycofasz...
Powiedziała obserwując go uważnie.  Na prawdę chciała mu pomóc. I może wiedziała jak tylko pytanie brzmiało czy zadziała. Z drugiej strony zaś, miała wrażenie, że pocałunek poskutkował co szczerze powiedziawszy, ucieszyło ją jednak nie dała po sobie nic poznać.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 05/08/18, 11:27 pm

Czy to miało jakieś znaczenie? Ważne że przyjął przeprosiny, ponieważ należy wybaczać. Wybaczył jej ten błąd, ale sam ze sobą nie był wstanie poradzić. Właściwie to z tą fobią, która przez pocałunek ze strony Anny, pogłębiła się.
Cofnął się, jakby poczuł bezpieczniej zachowując dystans.
- Nie jest łatwo podjąć decyzję. Przeczy to mojemu kapłaństwu. Niby chcę, ale nie powinienem.
Jak miałby pogodzić jedno z drugim, skoro posunąłby się do popełnienia grzechu? Nie on zaczął z tym pocałunkiem, ale gdyby tak było? Miałby wtedy dość mieszane uczucia. A tak dobrze się trzymał emocjonalnie i uczuciowo, dopóki nie przyszło mu mieszkać z aż dwoma kobietami. Myślał że sobie poradzi. To jednak przerodziło się w coś dla niego niebezpiecznego. Unikał związków z kobietami, nie zakochiwał się i nie interesował nimi. Ale teraz, było inaczej.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 05/08/18, 11:56 pm

Niby nie miało, ale jednak Ann nie mogła powstrzymać się od komentarza na ten temat. Ba! Nie byłaby sobą gdyby tego nie skomentowała.
Słysząc jego słowa oparła się tyłkiem o szafkę w której zwykle chowała swoje klucze od domu.
-Po prostu- chcesz to pokonać czy nie? W takim wypadku nie powinieneś myśleć o tym jaki zawód wykonujesz, tylko o tym jak chcesz żyć. Chcesz żyć ze strachem - nie było sprawy, ale jeśli chcesz to pokonać i żyć spokojniej, nawet jako ksiądz, to nie ma, że nie powinieneś. Tobie się wydaje to trudna do podjęcia decyzja, ale jeśli jej nie podejmiesz nawet niewiele nad tym się zastanawiając, to będziesz całe życie między młotem a kowadłem. Całe życie będziesz się zastanawiać, co by było gdyby.
Wiedziała, że mogła mu to nawet tysiąc razy tłumaczyć, i próbować go przekonywać, ale i tak decyzja należy co niego. I miała co do tego mieszane uczucia. Chociaż patrząc na niego to była bardziej niż pewna tego, że się wycofa i będzie dalej żył w strachu.
-To wszystko siedzi w Twojej głowie.
Dodała na koniec.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 06/08/18, 10:13 pm

Łowca nie powinien odczuwać strachu. Tak go przecież szkolono. Swój strach chował w sutannie. Tak można było zinterpretować jego zachowanie. Ale kiedy  przychodzi mi do rozmowy i to tak poważnej jak teraz z kobietą, jak sobie poradzi w przypadku walki z wampirzyca? Nawet o tym nie pomyślał wcześniej, kiedy tak słuchał Annę. Właśnie coś innego uświadomiło go, oprócz tego co przekazała mu dziewczyna. Może warto spróbować? Zgodzić się na pomoc od niej? Jest młoda, pewnie bardziej od niego. Posiada jakieś doświadczenie w udzieleniu mu pomocy z tym lękiem?
Wahał się. I możliwe, że zrobiłby tak jak przypuszczała Valeroius. Odmówi i będzie uciekał. Jednakże...
- Chcę...
Zaczął od jednego słowa, lecz trzeba mu wybaczyć to dłuższe zastanawianie się.
- Chcę pozbyć się tego strachu.
Mimo iż wewnętrznie obawiał się "lekcji" jakich mogłaby mu udzielić Anna, tak w końcu zdecydował się zaryzykować.
Spojrzał na nią poddenerwowany, jakby teraz nie wiedział, czy dobrze zrobił, decydując się na pozbycie lęków przed kobietami. I żeby jeszcze uczyła go tego... dziewczyna.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 06/08/18, 10:31 pm

No nie powinien odczuwać strachu, jednak nie ma chyba człowieka który by się czegoś nie bał. Nawet Anna się czasem bała. Może nie był to taki strach, ale jednak był.
Aż takiego doświadczenia nie miała, jednak już kiedyś próbowała komuś w tym pomóc, aczkolwiek nie zdążyła... Ale tego Malcolm nie musiał wiedzieć. Widziała to jak się wahał. Co jedynie utwierdziło ją w przekonaniu, że się wycofa. Wyprostowała się i już chciała powiedzieć, że jeśli się namyśli to ma do niej przyjść, ale nagle Malcolm odezwał się. Musiała przyznać, że mile ją zaskoczył.
-Nooo... To pierwszy krok do pokonania strachu masz już za sobą... Dobra. Rozbrój się i chodź do mnie. Trochę dziwnie by to wyglądało, gdyby matka nagle wróciła do domu, i zastała nas w niezrozumiałej dla niej sytuacji.
Powiedziała lekko się do niego uśmiechając po czym skierowała swe kroki do swojego pokoju. Nie zamykała drzwi. Pozapalała jedynie świece by rozjaśnić trochę wnętrze.
Czasem lepiej by to właśnie kobieta pomagała z takim problemem. Trochę dziwnie by było, gdyby to jakiś inny face próbował z tym pomóc.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 06/08/18, 11:59 pm

Nie tylko Annę zaskoczył, ale i siebie, że zgodził się na "praktyki" od niej. Lecz kolejne jej słowa niezbyt mu się spodobały, jakoby miała wrócić Vivien i zastać ich w "niezrozumiałej", jak to określiła, sytuacji. Co Anna miała na myśli? Chyba nie planował już od razu przejść do "rzeczy"? Może jeszcze można się wycofać?
W salonie przy wyjściu z domu, został już sam. Serce mu waliło, jakby nie wiadomo jak ciężki grzech popełnił.
"Boże dopomóż..." - zaczął prosić w myślach, choć bardziej powinien przepraszać. Tak czuł.
Oderwał się w końcu od drzwi i zamknął jej porządnie, po czym poszedł do salonu, by zgasić świecę. Następnie skierował się na górę do swojego pokoju i zgodnie z poleceniem Anny, zostawił swoją broń, wyjmując ją z ukrytych miejsc, a także zdjął płaszcz. Wyszedł z pokoju, choć nadal nie pewny tego czy dobrze postępuje, stanął ostatecznie przed wejściem do pokoju Anny. Nie przekroczył jeszcze jego progu. Jakby czekał pewnie na zaproszenie, pozwolenie na wejście.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 35


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach