Cardiff, Walia - koniec września 1885r. - Page 6

Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Strona 6 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 15/06/18, 01:15 am

Owszem mówiła o nim i nawet nie starała się tego w żaden sposób ukryć. Jednak jego odpowiedź również jej się nie spodobała. Spojrzała na niego i wysłuchała do końca co miał do powiedzenia.
-Po pierwsze, możesz przestać zachowywać się jak mój ojciec? Po drugie nawet nie masz pojęcia ile razy już od Twojego pobytu tutaj po nocach wracałam sama z pracy podobnie jak dzisiaj i dawałam sobie radę.
Słysząc o tym, że dowódca kazał mu chronić Ann i jej matkę, miała ochotę powiedzieć, że wcale go o to nie prosiły ale wiedziała, że Malcolm jest na tyle inteligentnym człowiekiem, że mógłby zacząć się domyślać, że dowódca jak i jej ojciec to jedna osoba. Chociaż musiała przyznać, że miała ochotę mu to wyjawić. Ale nie mogła. Obiecała sobie jak i ojcu, że nikt się nie dowie. A ona nie łamała obietnic.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 16/06/18, 01:01 am

Odpyskowała. A raczej odpowiedziała dość złośliwie, porównując go do jej ojca. Nie było to miłe porównanie, jako że sam nigdy dzieci nie posiadał. I raczej nie będzie ich miał. Powodów tego było wiele.
- Odpowiadam za Twoje bezpieczeństwo. Nie bez powodu mnie tutaj przysłano.
Przypomniał jej powtórnie, gdyby zapomniała, po co on tutaj jest. Nie był co prawda ze swojej woli. Ale z polecenia, prośby swojego przełożonego. To nic, że Anna dawała sobie radę bez jego obecności. Ale wtedy nie miała pojęcia jak wygląda jej ojciec i kto nim tak właściwie jest. David pamięta jej rozmowę w Katedrze, zanim zostali zaatakowani. Szybko rozszyfrowała go jako łowcę, to było godne podziwu.
Zatrzymywać dziewczyny nie zamierzał. Jej decyzja co uczyni. Jedynie westchnął i jeżeli nie zamierzała z nim więcej dyskutować, pozwolił jej wrócić do pokoju. On jednak nie zamierzał wracać do swojego. Zostanie na czatach, pilnując domu. I tak nie mógłby zasnąć z powodu bezsenności. Leków nie brał, bowiem nie teraz jego pora na sen.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 19/06/18, 06:15 pm

Miłe czy nie, ale podejrzewała, że znalazłoby się parę osób które chciałyby być porównywane z przywódcą. Słysząc jego słowa wzięła głęboki wdech by uspokoić się nieco i nie palnąć jakiejś głupoty.
-Owszem.. Bezpieczeństwo bezpieczeństwem... Ale to chyba nie polega na tym, bym musiała Ci się ze wszystkiego tłumaczyć, gdzie i kiedy wychodzę.
Nie musiał jej przypominać, doskonale to wiedziała. Zwłaszcza jak początkowo jej to nawet wszystko nie pasowało co dawała wszystkim wokół poznać. A co do tego, że nie wiedziała kim tak właściwie jest jej ojciec, to wiedziała od początku. Jedyne czego nie wiedziała, to tego jak wygląda. Jedynie mogła go sobie wyobrażać z opowieści. Ale w rzeczywistości i tak wyglądał nieco inaczej. Zwłaszcza, że matka pamiętała jak wyglądał 20 lat wcześniej. Lata zrobiły swoje.
Nie wiedziała, że Malcolm ma zamiar siedzieć do późna i nadzorować okolicę. Jej zdaniem nie było to potrzebne, bo przecież mógł się wyspać.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 21/06/18, 12:14 am

Niestety David cierpiał często na bezsenność. Jeżeli udawało mu się zasnąć, to jedynie w biały dzień lub popołudniowy i to ledwie na parę godzin. Nocami miał obawy z zasypianiem. Często nie mógł zmrużyć oka lub bał się ujrzeć znów koszmary. Nie miał pojęcia kiedy to się skończy. Ale musiał to przecierpieć. Dlatego najczęściej jemu przypadały nocne patrole. Więcej ostrożności nie zaszkodzi. O tym jego problemie właściwie to nikt nie wiedział. Drugą rzeczą jaką unikał w spaniu w nocy to obawa, że przez koszmary mógłby obudzić pobliskie osoby swoimi krzykami. Bowiem nie raz zdarzało mu się cokolwiek mówić przez sen czy krzyczeć. Tego jednak Anna nie musiała wiedzieć.
- Matce też tak odpowiadasz? Też tak się zachowujesz? Akceptuje ona Twoje zachowanie? Nie bądź egoistką. Weź pod uwagę to, że są osoby które martwią się o Ciebie.
Nie tylko siebie miał na myśli, ale i jej rodziców. Powierzono mu opiekę nad nią i nie wiedział co z nim będzie, jeżeli jej się coś stanie.
- Idź spać.
Polecił i przeniósł spojrzenie w stronę okna. Gdzie rozpościerał się ciemny, nocny krajobraz.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 24/06/18, 08:05 pm

Nie skomentowała jego słów. Jeśli jej coś nie pasowało, to zwykle każdemu w taki sposób odpowiadała. Jakby też nieświadomie chciała w takich momentach zrazić do siebie ludzi. Zawsze działało. Jej matka na szczęście umiała to ignorować i potrafiła sprawić, by Ann ogarnęła się w stosunku do własnej matki. To była chyba jedyna osoba która potrafiła do niej w pełni dotrzeć.
Już chciała mu powiedzieć, że nie będzie jej mówić co ma robić ale w porę ugryzła się w język. Niech sobie myśli, że go posłuchała, jednak nie miała zamiaru spać.
Po wejściu do swojego pokoju pozapalała jak najwięcej świec by jak najbardziej rozświetlić wnętrze pokoju. Usiadła wygodnie na podłodze oparta o łóżko i pogrążona w rozmyśleniach czekając jednocześnie, aż Malcolm się gdzieś zaszyje, np w swoim pokoju, wtedy będzie mogła się wymknąć by postrzelać z łuku by trochę odreagować i jednocześnie poćwiczyć.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 25/06/18, 08:37 pm

Mogła być na niego zła. Mogła mu wytykać wszystko co się jej nie podobało w jego zachowaniu. I temu, że chciał zapewnić jej odpowiednie bezpieczeństwo. Widocznie nic z tego nie brała na poważnie. David nic więcej nie powiedział. Poczekał aż Anna uda się do swojego pokoju i tam zostanie. On pozostał sobie w salonie. Powinien wyjść na zewnątrz i przejść się, ale dobrze jednak być na miejscu w budynku. Do swojego pokoju nie wracał. Usiadł z powrotem na kanapie i wziął do ręki przyniesioną sobie z pokoju wcześniej pismo święte. Czytanie go nieco uspokajało jego wnętrze. Mimo iż był świadom tego, że nie wiele opisów jest prawdziwych. To jednak wiele zamieszczonych słów, dawało sporo do myślenia i pozwalało obierać odpowiednią drogę.
Gdyby Anna podjęła próby wymknięcia się z domu, zostałoby to dostrzeżone przez Davida. Ponieważ wybrał sobie miejsce na kanapie przy świecy tak, by na wprost widzieć wyjście z pomieszczenia.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 25/06/18, 11:09 pm

Złość powoli zaczęła jej mijać, jednak nie zmieniało to faktu, że sytuacja między nimi jest dość napięta i nijak nie miała pojęcia jak to wszystko unormować. Nic sensownego nie przychodziło jej do głowy. Przynajmniej na razie.
Po dłuższej chwili siedzenia w tej samej pozycji, wstała po czym wyszła z pokoju. Stwierdziła, że Malcolm i tak raczej nie wróci tak szybko do swojego, więc nie było sensu czekać na cud.
Skierowała swoje kroki w stronę łazienki by się trochę odświeżyć po pracy. Jednocześnie miała nadzieję, że ciepła woda ukoi trochę jej ból głowy z którym zmagała się już jakiś czas. Niestety, nie pomogło. Dodatkowo ból nasilało to, co działo się w domu. Na jej szczęście, potrafiła ukrywać to, jak często miewała bóle czy zawroty głowy. Zwykle udawało jej się pokonać ból głowy bez żadnych proszków jednak obawiała się, że dzisiaj się nie obejdzie.
Po ogarnięciu się wyszła z łazienki i skierowała swe kroki do salonu po drodze zgarniając z korytarza jakąś zapaloną świecę by móc oświetlić sobie szafki i szuflady podczas poszukiwania proszków przeciwbólowych.
-Nie zwracaj na mnie uwagi. Postaram Ci się nie przeszkadzać w czytaniu...
Powiedziała tylko a po chwili zaczęła poszukiwania.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 27/06/18, 11:25 pm

David skupiony był na czytaniu biblii, nie tracąc jednak czujności nad otoczeniem. Nie spodziewał się, że Anna znów pojawi się w salonie. Jakby cierpiała na bezsenność? W jego przypadku to było normalne, ale ona według niego powinna już dawno spać. Tym razem tak nie było i gdy ujrzał i usłyszał ją w tym pomieszczeniu, uniósł spokojne spojrzenie na jej osobę. Czegoś szukała, ale widocznie nie mogła znaleźć. Skoro miał nie zwracać na nią uwagi, tak więc uczynił. Wrócił do dalszego czytania swojej lektury.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 27/06/18, 11:58 pm

Nie cierpiała na bezsenność, choć w jej wypadku w porównaniu do bóli i zawrotów głowy jakie ją często męczą, bezsenność byłaby zbawieniem.
Po dłuższej chwili znalazła proszki na ból głowy po czym skierowała swe kroki do kuchni. Nalała sobie wody do szklanki. Niestety na jej nieszczęście nie dane było jej popić leków, bo w tym momencie zakręciło jej się w głowie przez co szklanka wypadła jej z ręki z hukiem lądując w zlewie.
Przysiadła na podłodze z nogami zgiętymi w kolanach, oparła na nich łokcie a palce dłoni splotła ze sobą za głową. Często w takiej pozycji zawroty mijały. Wiedziała, że przeciążała swój organizm, jednak nie chciała z żadnego ze swoich zajęć rezygnować. Z treningów, z pracy czy z samotnych nocnych ćwiczeń z łukiem w ręce.
Siedziała tak chwilę z zamkniętymi oczami czekając aż zawroty jej w końcu miną by mogła w końcu łyknąć proszki na ból głowy. Miała tylko cichą nadzieję, że Malcolm się nagle nie zjawi. Wiedziała, że na pewno wtedy musiałaby mu powiedzieć o swoich dolegliwościach a ten zaraz powiedziałby jej matce. A tego to już w ogóle chciałaby uniknąć.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 28/06/18, 10:39 am

Gdy Anna widocznie znalazła to czego szukała, David rzucił okiem jedynie na jej osobę, kiedy opuszczała pomieszczenie. Ponownie zagłębił się w lekturze i gdyby nie hałasy dobiegające z kuchni, zapewne nie ruszyłby się nadal z miejsca. Jak tylko usłyszał stłuczenie szkła, od razu zamknął biblię i położył na stoliku, po czym wstał i poszedł do miejsca, z którego dobiegał hałas. Znalazł się w kuchni, widząc na podłodze skuloną Annę.
- Wszystko w porządku?
Mimo iż zapytał, to jednak widział że jest inaczej. Podszedł do dziewczyny i kucnął przy niej, by złapać za ramiona i pomóc jej wstać.
- Zaprowadzę Cię do pokoju.
Zasugerował i bardziej miał zamiar to zrobić. W tej sytuacji chodziło o jej zdrowie, więc o dziwo nie miał krępacji jej dotknąć i pomóc dotrzeć do innego pomieszczenia. Umysł nakierował właśnie na takie działania. W końcu miał pomagać każdemu, kto na to zasługiwał.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 29/06/18, 12:08 am

Na jej nieszczęście pojawił się w kuchni Malcolm. Czując jego dłonie na ramionach wyprostowała się powoli i otworzyła oczy. Stwierdzając, że już jej się nie kręci w głowie wstała jeszcze nieco ostrożnie.
-Nic mi nie jest...
Zaprzeczyła. Mimo, że wiedziała, że Malcolm zauważył, że coś jest nie tak, nie chciała mu o niczym mówić. Przynajmniej na razie. Stanęła ponownie przy zlewie, lecz tym razem, zaczęła zbierać stłuczone szkło. Nie pierwszy raz jej się to zdarzyło więc zwyczajnie to zignorowała. Wiedziała, że nie powinna, ale póki co, udawało jej się to wszystko świetnie ukrywać. Przynajmniej tak jej się zdawało, no i tak było do dzisiaj. Już zaczynała mieć obawy co do powrotu jej matki. Była niemal pewna, że ta pod razu będzie to wszystko wiedzieć...
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 04/07/18, 10:57 pm

Kucnąwszy przy Annie i chcąc pomóc jej wstać, jej gwałtowny ruch wyprostowania się sprawił, że sam szybko zabrał ręce. Nie miał pojęcia co się z nią dzieje, a jeszcze nie był świadkiem takiego zachowania z jej strony. Tak czy inaczej, wstał razem z nią, gdyby miało się jej nagle pogorszyć? Sam nie wiedział jak to odebrać, choć podejrzewał że mogła się źle poczuć, skoro ostrożnie w tej chwili wykonywała swoje czynności.
- Zostaw to szkło. Sam sprzątnę.
Zaproponował i odsunął ją od tego, nim zaczęła cokolwiek zbierać. Pamiętając, gdzie trzymała z matką miotłę, wziął ją ze schowka i zaczął zamiatać podłogę. Tak było bezpieczniej, że nawet się nikt nie pokaleczy. A potem, na tak zwaną szuflę, zgarnął zbitą szklankę by wyrzucić do kosza. O ile mu na to pozwoliła.
- Powinnaś się położyć i przespać.
Stwierdził.l Jakby zauważył, że mogła być zmęczona, przepracowana i nie wiadomo co jeszcze.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 05/07/18, 12:53 pm

Nie wiedziała czy zachowanie Malcolma świadczy o tym, czy domyśla się, że się fatalnie poczuła, czy kieruje nim coś innego.
-Nic mi nie jest.. Spokojnie. Położnie chora nie jestem...
Powiedziała tylko odpowiadając zarówno jak na jego pierwsze i ostatnie stwierdzenie. Nie musiał jej wyręczać w sprzątnięciu szkła. Zwłaszcza, że większość potłuczonej szklanki była w zlewie i zdążyła już ją pozbierać.
Zmęczona była, przepracowana też, ale nikomu nie zamierzała się do tego przyznawać. Nawet przed samą sobą się nie przyznawała, że wzięła na siebie zbyt wiele i już nie daje rady fizycznie. Jednak w ignorowaniu swego złego samopoczucia była chyba mistrzynią.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 05/07/18, 08:07 pm

- Patrząc na Ciebie jakoś tego nie widać.
Odparł jej poważnie w odpowiedzi. Mimo iż umiała to ukrywać, nie zawsze się to uda, patrząc na człowieka. Jej twarz mogła zdradzać wszystko czy też oczy. Już sam fakt patrząc na nią klęczącą na samym wejściu do kuchni i wcześniejszym stłuczeniu szklanki, nie potwierdzał jej słów.
- Idź do pokoju.
Poprosił, nie chcąc jej wyganiać, ale robił to dla jej dobra.
Może i w sprzątaniu nie było za wiele na podłodze, to jednak uczynił to, bowiem kilka odłamków szkła na pewno się znajdowało na posadzce.
W tej chwili jakoś nie potrafił się o nią nie martwić.
- Chyba że mam Cię zaprowadzić?
Dodał. Choć trochę niepewnie. Niemal w ogóle nie bywał w pokoju Anny czy też Vivien. Nie chciał naruszać ich prywatności, oraz zbytniej bliskości. Lecz nie musiało nawet do takowej dochodzić.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 05/07/18, 10:47 pm

-Wydaje Ci się...
Chciała go trochę zmylić dalej utrzymując przy swoim. Jednak następne słowa tylko utwierdzały ją w przekonaniu, że Malcolm nie uwierzył w jej zapewnienia. Nie zamierzała jednak odpuścić. Nie odpowiedziała na jego "prośbę". Nie zamierzała tańczyć jak jej zagra. Rozbawiło ją jednak trochę to, gdy wspomniał o zaprowadzeniu jej do pokoju. Nie pokazywała jednak swojego rozbawienia.
-Musiałbyś to zrobić siłą...
Powiedziała opierając się o blat i krzyżując ręce na piersi i obserwując go.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 06/07/18, 12:34 am

Anna postanowiła upierać się przy swoim i nie chciała go słuchać. A on nie potrafił wymuszać wykonanie polecenia siłą na dziewczynie. Nie do tego został tutaj przydzielony by ją ustawiać. Miał zapewnić ochronę i wsparcie z możliwością pomocy przy szkoleniu. Nie jego dom, mimo iż dostał pozwolenie by czuć się jak u siebie. Nie potrafił. Nie w obecności kobiet.
- Porozmawiam z Twoją matką na Twój temat.
Nie wiedział, czy to coś da ale może od Vivien się dowie, czy Anna na coś choruje albo uprzedzi ją, że jej córka nie dba o siebie i często jest przemęczona. Oby Vivien wróciła szybko.  
Nie zamierzając też czekać na jakąkolwiek odpowiedź ze strony Valerious, Royce ruszył do wyjścia z kuchni, by powrócić do salonu.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 06/07/18, 12:54 am

Uśmiechnęła się w odpowiedzi. Wiedziała, że siłą jej nie zaprowadzi do jej pokoju. Zdziwiłaby się gdyby to zrobił.
-Powodzenia...
Powiedziała tylko zanim wyszedł z kuchni. Z góry było wiadome, że jej matka nic nie zdziała. Nie miała zbytnio na nią wpływu, o czym doskonale wiedziała. Anna po prostu zapierała się rękami i nogami przed tym, by ktoś kierował lub wtrącał się w jej życie. Chciała je przeżyć po swojemu. Czasem nawet nie zważając na konsekwencje.
Po wyjściu Royce'a, Ann sięgnęła po tabletki przeciwbólowe których Malcolm najwyraźniej nie zauważył, po czym łyknęła dwie tabletki popijając wodą a pudełko dość szybko schowała w jednej z szafek kuchennych.
Oparła dłonie o blat kuchenny i wyjrzała przez okno. Nienawidziła takich sytuacji jak dzisiejsza.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 06/07/18, 01:28 am

David udał się prosto do salonu, nie chcąc wdawać się w dalszą dyskusję z Anną. Przekonał się już, że była uparta i nie pozwalała sobie na to, by jej ktokolwiek coś powiedział. Źle to się dla niej w przyszłości skończy, jeżeli nie zacznie poważnie brać do siebie troskę innych osób i pozwalać sobie pomóc. Tym sposobem też oddala od siebie bliskie osoby.
Łowca stanął w salonie pół metra przed oknem, wsadzając ręce do kieszeni spodni, spoglądał na okolicę za szybą. Gdyby mógł zasnąć, zapewne by udał się do swojego pokoju spać. Ale niestety nie mógł. Nie potrafił. Westchnął spuszczając trochę głowę. Jakby chciał popatrzeć trochę na parapet. Nie sądził, że z każdym dniem i chwilą, będzie mu tutaj coraz trudniej mieszkać.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 06/07/18, 01:37 am

Po chwili gapienia się przed siebie skierowała swe kroki w stronę salonu. Stanęła w progu i oparła się o framugę i obserwowała go przez krótką chwilę trzymając w dłoniach butelkę z wodą.
-Uprzedzałam...
Powiedziała nagle wciąż go obserwując. Czuła się trochę winna temu wszystkiemu. Jednak widząc zachowanie Malcolma sprzed kilku godzin, gdy od niej odskoczył jak poparzony i sam fakt, że nie chciał jej powiedzieć co było tego powodem, jakby zrozumiała, że to, iż chciała jemu pozwolić choć trochę się do niej zbliżyć i ją poznać, nie ma zupełnie sensu. Więc odruchowo też włączyła swoją barierę ochronną, i znów zaczęła go od siebie odtrącać.
-Uprzedzałam, że wszystkich od siebie odtrącam...
Dodała po chwili. Mimo, że jej twarz nie wyrażała żadnych emocji, to wewnątrz niej toczyła się wojna najprzeróżniejszych odczuć.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 09/07/18, 01:14 pm

David westchnął, nie odwracając się ani nie spoglądając w stronę Anny. Choć słyszał jej głos, co oznaczało że była w salonie. Przyszła i wznowiła temat swojego odtrącania ludzi od siebie. Sam nie chciał poruszać tego tematu, co miało miejsce dzisiaj. Ale widocznie, nie mógł trzymać tego wieczność w sobie. Zwłaszcza, że przebywanie z Anną nie wróżyło mu nic dobrego. Pod względem wnętrza serca.
- Nie odtrącasz.
Stwierdził.
- To ja unikam bliskości.
Przyznał się. Choć nadal pozostawał na swoim miejscu, patrząc przed siebie w widok ciemnego krajobrazu za oknem. A jedynym oświetleniem tego pomieszczenia, była świeczka paląca się na ławie. Nic więcej nie powiedział. Choć zapewne da jej trochę do myślenia i analizowania swoich słów, dlaczego unika.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 09/07/18, 02:02 pm

Przez cały czas nie spuszczała z niego wzroku. Nawet gdy przyznał, że to On unika bliskości. Dało jej to do myślenia. Przez chwilę w ogóle się nie odzywała analizując w głowie wszelkie możliwości, dlaczego tak robi.
-Nie sądzę byś robił to sam z siebie. Zostają lęki czy fobia.. Ale potrafisz to pokonać. Gdy tylko o tym nie myślisz...
Powiedziała nagle. Po chwili ruszyła się z miejsca i podeszła do niego, jednak nie za blisko. Oparła się tyłkiem o oparcie kanapy. Zaczynała go bardziej rozumieć. Jak również to, jak zareagował widząc ją w samym ręczniku.
-Chociażby biorąc pod uwagę treningi... Nie myślisz wtedy o swoich lękach. Albo przed chwilą w kuchni. Jeśli tylko byś chciał, mógłbyś to pokonać.
Dodała po krótkiej chwili. Była skłonna nawet mu pomóc gdyby tylko przejawił jakiekolwiek chęci by się przełamać.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 09/07/18, 08:02 pm

Bystra dziewczyna z tej Anny. David spojrzał na nią na krótko, po czym powrócił zwyczajnym spojrzeniem w obraz za oknem. Spojrzeniem, które nie chciało przyznać się do prawdy jaką mówiła. Miał lęki przed bliskością z kobietą. Dlatego w wielu sytuacjach, uniknął jakiegokolwiek kontaktu z nimi. Bycie księdzem było dla niego też idealną wymówką, by nie musieć przebywać z kobietami sam na sam dosłownie blisko.
Lecz były momenty, gdzie potrafił o tym nie myśleć, mając umysł skupiony na czymś poważniejszym.
- To nie jest takie proste.
Przyznał. Choć za bardzo nie chciał o tym rozmawiać. Nie dawał tez po sobie poznać, czy potrzebowałby czyjejś pomocy, aby przezwyciężyć ten lęk. Dla niego widocznie było tak dobrze. Przynajmniej nie musi się angażować w żaden poważniejszy związek.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 09/07/18, 08:37 pm

Bywała bardzo spostrzegawcza i potrafiła łączyć ze sobą wiele spraw. Dzięki czemu, rzadko szło ją oszukać. Zwłaszcza, jeśli wiedziała, bądź domyślała się, części prawdy.
Uśmiechnęła się lekko słysząc jego słowa.
-Jest prostsze niż Ci się wydaje... Pytanie tylko czy chcesz to pokonać. Albo raczej nie tyle co pokonać, a nauczyć się kontrolować swoje lęki.
Odpowiedziała tylko na jego słowa. Przygryzła lekko dolną wargę wbijając tym samym wzrok w podłogę i zastanawiała się chwilę, czy by nie zaoferować mu swojej pomocy. Z jednej strony chciała mu pomóc. Bo jakby nie było, on pomagał jej nie tylko w treningach, ale i też częściowo pomagał jej w przełamaniu się i otwarciu trochę na ludzi. Z drugiej zaś, nie była pewna jak daleko to zajdzie i czy w ogóle da sobie pomóc.
-Mogę Ci pomóc jeśli chcesz...
Powiedziała nagle, wracając do niego wzrokiem. Raz kozie śmierć Przeszło jej przez myśl zaraz po tym, gdy się odezwała. Obserwowała go uważnie czekając na jego odpowiedź.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 09/07/18, 11:50 pm

Jak coś takiego może być prostsze? Jak można od tak podejść do kobiety i ją dotknąć jak i pocałować? Zbliżyć się bardziej niż obecnie? Próbował nie raz. Udawało się tylko w sytuacjach takich jak pojedynki, treningi, walki i udzielanie pomocy. Bowiem jego umysł mył ustawiony wtedy na pomoc. Medyczną jak i treningową, ochronną podczas ataku. Tak jak zauważyła Anna, na więcej on nie jest wstanie się posunąć. Tylko do tego co sama doświadczyła.
Po kolejnych słowach Anny, David przeniósł na nią swoje spojrzenie, niby z chęcią przyjęcia od niej pomocy, lecz przypominając sobie kim tak właściwie jest, porzucił ten pomysł.
- Jestem księdzem. Więc, niech będzie jak jest.
Powiedział tak, jakby chciał ją w czymś uświadomić. Nie tylko był łowcą, ale i duchownym. Potrafił się sprytnie zabezpieczyć przed takimi bliskościami z kobietami.
Spojrzał w okno, po czym postanowił wrócić na kanapę przy której wcześniej siedział i zająć się dalej czytaniem biblii. A Anna według niego powinna iść spać.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 10/07/18, 12:07 am

Słysząc jego wymówkę wywróciła oczami.
-A co to ma do rzeczy? Przecież nie mówię tu o seksie czy coś w tym stylu a zwykłej pomocy byś.. Nauczył się kontrolować swoje lęki. A ta książka Ci w tym nie pomoże.. Podobnie jak zamykanie się w tym wszystkim.
Powiedziała widząc jak zmierza w kierunku kanapy by znów czytać te swoje bzdety. Odwróciła się w jego stronę, rzucając butelkę wody na kanapę by następnie podeprzeć ręce o oparcie. Obserwowała go tak uważnie czekając na jakąkolwiek odpowiedź z jego strony.
-Wierz mi, że życie staje się nieco prostsze gdy przezwyciężasz własne lęki.. Jakiekolwiek one by nie były. Bałam się kiedyś samotności, ale wyruszyłam z Pittsburga by odszukać ojca... Sama. Po pewnych wydarzeniach z mojego życia bałam się zaufać komukolwiek, a zaufałam Tobie. Może czas najwyższy byś i Ty zaufał sam sobie jak i komuś innemu... Przemyśl to.
Powiedziała po czym chwyciła butelkę i wyprostowała się. Zrobiło jej się trochę przykro z jego powodu, jednak nie okazywała tego. Na jej szczęście potrafiła niektóre emocje ukrywać. Poza złością co było ogromnym minusem.
-Jakby co jestem u siebie
Dodała po chwili po czym skierowała swe kroki do swojego pokoju.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach