Cardiff, Walia - koniec września 1885r. - Page 5

Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 03/06/18, 04:22 pm

Anna nic złego nie zrobiła. To on możliwe zachował się trochę nie odpowiednio. Lecz wychodząc z salonu, stwierdził że zrobił dobrze. Stojąc nad blatem i się o niego opierając, usłyszał w pewnym momencie że Anna wyszła z domu. Przejść się, zapalić czy cokolwiek innego robić. David z kolei stał i patrzył na szklankę, jakby chciał sprawić by sama z siebie się napełniła.
"Nie mogę o niej tak myśleć... Boże dopomóż..." - Nie jedne takie słowa do siebie mówił w myślach. Dziewczyna jest piękna, ale nie dla niego. Nie bez powodu za przykrywkę obrał sobie pozostanie duchownym co jego mentor. Chciał także uciec przed jakimikolwiek uczuciami. Ale te, niestety robiły swoje.
Westchnął, niczym zrezygnowany rozmowami, dolał sobie wody do szklanki i wypił jednym duszkiem. Nalał ponownie, po czym odstawił butelkę i zabierając szklankę ze sobą, udał się do swojego pokoju. Tam zamknął drzwi, odstawił naczynie na szafkę nocną. Wyjął różaniec i klęknął przy łóżku, kolanami na podłodze, łokciami na pościeli. Złożył ręce do modlitwy i oparł o nie czoło. Tak jak Anna, teraz potrzebował chwili dla siebie. Nie tylko o uczucia swoje się obawiał względem jej, ale też i swój dystans do kobiet. Nie chciał, by Anna przebiła ten jego mur. Wewnętrznie czuł, że dla nich nie skończyłoby się to dobrze.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 03/06/18, 07:21 pm

Może i nie zrobiła, jednak ją to męczyło.. Siedząc tak na schodach, paląc  papierosa i popijając co chwila wino. Siedziała tak i zastanawiała się co mogło sprawić, że tak zareagował. Jednak nic sensownego nie przychodziło jej do głowy.
W pewnym momencie postanowiła, że po prostu zapyta go wprost, co i jak. Dopaliła papierosa, po czym weszła z powrotem do domu i dopijając wino skierowała swe kroki w kierunku kuchni. Jednak Malcolma już tam nie było. Odstawiła kieliszek do zlewu i ruszyła dalej w głąb domu. Stanęła przy drzwiach od pokoju który zajmował Malcolm. Zastanawiała się chwilę czy aby na pewno zapukać, jednak po chwili przełamała się, zapukała i czekała na jakiś odzew. Jednak jeśli dostała pozwolenie na wejście, to niemal zaraz po wejściu do pokoju odezwała się do Malcolma.
-Musimy pogadać...
Po czym zamknęła drzwi i skrzyżowała ręce na piersi.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 04/06/18, 12:06 am

Długo nie było dane mu pobyć samemu, z modlitwami i rozmową z Bogiem. Przeżegnał się kończąc modlitwy, po czym wstał chowając różaniec do kieszeni spodni. Stanął przed drzwiami, które zaraz otworzył. Nie zdziwił go widok Anny, jako że jej matka jeszcze nie wróciła. Ale nie wiedział, po co przyszła. Może miała mu za złe zachowanie? Nie odezwał się, nie zapytał. Czekał na to, aby sama mu powiedziała, czego w tej chwili od niego oczekuje. A może ma do niego pytania? W jakiej sprawie Anna teraz do niego przyszła?
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 04/06/18, 12:25 am

Owszem miała mu trochę za złe, i początkowo była dość bojowo nastawiona, jednak od Malcolma bił taki spokój, że w jakiś sposób pohamowała się.
-Powiedz mi, co się dzieje? Odskoczyłeś jakbym Cię czymś ukłuła lub miała jakimś syfem zarazić...
Początkowo w jej głowie miała nieco ostrzejszy scenariusz, jednak stwierdziła, że mogłaby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację.
-Mi się dziwiłeś, i mnie pouczałeś w kwestii że odpycham od siebie ludzi a sam robisz podobnie.
Dodała na koniec. Tu nie mogła się już powstrzymać. Cały czas oczekiwała odpowiedzi od Malcolma. Chciała chociaż po części zrozumieć co nim kierowało.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 04/06/18, 12:32 am

A jednak zauważyła w nim coś, co raczej codziennym efektem nie było. Jeszcze tak blisko siebie nie byli przez ten czas, ale teraz musiało do tego dojść. Właściwie to nie musiało. Ale Annie to nie dawało spokoju. Widział to. Przychodząc pod drzwi jego pokoju, była naładowana emocjami. Tutaj stwierdził, że górę musiało wziąć wino które piła. A wcześniej przecież zaliczyli także i piwo.
- Wstałem by dolać sobie wody. Przepraszam, jeżeli zachowałem się nieodpowiednio.
Na ostatnie jej słowa nie odpowiedział, odnośnie pouczania. Przeprosił zaraz po tym, jak skończyła mówić. Lecz czy to jej wystarczy? Nie chciał się tłumaczyć, więc dawał po sobie poznać, że nic takiego podejrzanego w nim nie było. Grę aktorską musiał mieć wyuczoną co jednak nie jest zbyt łatwą sztuką. Szczególnie w sytuacji, kiedy góre brały emocje i uczucia.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 04/06/18, 01:08 am

Jakoś ją to nie przekonało. Uniosła brew patrząc na niego. Nie wierzyła w tą bajeczkę o tym, że tylko chciał sobie dolać wody.
-Masz mnie za głupią? Wierz mi, że nie jest ciężko przeoczyć takie wzdrygnięcie się...
O mały włos nie dopowiedziałaby, że jej matka by to nawet zauważyła, choć do aż tak spostrzegawczych osób nie należy. Przynajmniej tak spostrzegawczych jak Anna.
Może i rzeczywiście po części wino brało górę nad jej emocjami, albo raczej dopiero zaczynało, ale nie była na szczęście pijana. Chociaż prawdę mówiąc, miała ochotę się upić, ale jednocześnie chciała zachować trzeźwość umysłu; co raczej po nadmiarze alkoholu byłoby u niej niewykonalne. Bo gdyby się zapomniała, mogłaby czasem zrobić coś co później mogłaby żałować. Albo powiedzieć.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 05/06/18, 12:18 am

Nie przekonał ją swoimi słowami. Z drugiej strony, nie chciał także rozmawiać na ten temat. Obserwując ją przy okazji, miał zapewne słuszne wrażenie, że trochę wypiła na dzisiaj za dużo alkoholu. Nie potrzebnie odgryzała się takimi sformułowaniami, uważając że on może mieć ją za głupią. To było błędne stwierdzenie z jej strony.
- Dzisiaj odpuścimy sobie trening popołudniowy. Jeżeli pozwolisz, chciałbym pozostać sam.
Poprosił. Chcąc dać i jej czas, aby "wytrzeźwiała" oraz sobie na przemyślenia. Uznał, że takie rozwiązanie będzie dobre. Lecz rozważał już opcję, czy nie poprosić dowódcę o to, by przydzielił Annie kogoś innego do ochrony tego miejsca.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 05/06/18, 11:55 pm

Czy za dużo wypiła, to pewnie by się nie zgodziła. W końcu wypiła jedno piwo i trzy kieliszki wina. Zwykle gdy chciała się nieco upić, wypijała wtedy sama w swoim pokoju w nocy niemal całą butelkę wina... A później po kryjomu w drodze do pracy wyrzucała do pierwszego lepszego kosza na śmieci.
-Dobra, może źle to ujęłam. Ale nie dziw mi się, reakcji... Zwłaszcza po Twojej.
Powiedziała patrząc na niego poważnie. Nie spodobała jej się jego reakcja i nie zamierzała tego ukrywać. W końcu chciała dobrze, a wyszło jak zwykle. Zwłaszcza, że wyglądał przez chwilę jakby potrzebował wsparcia które chcąc nie chcąc, mu okazała. A że Malcolm zareagował jakby go poparzyła to już inna sprawa.
Chwilę później odwróciła się po czym skierowała swe kroki z powrotem do salonu.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 06/06/18, 07:20 pm

Nie skomentował jej odpowiedzi. Przez chwilę patrzyli na siebie w milczeniu, przez co zauważył iż nie była zadowolona z jego zachowania. Nie jemu to oceniać. Tłumaczyć się ze swoich wad nie zamierzał. Nie jej sprawa. Nie jej problem. I nie zamierzał z tym walczyć.
Anna ostatecznie stwierdziła, że oddali się. A skoro tak uczyniła, David zamknął drzwi swojego pokoju, pozostając w nim. Westchnął, rozważając by jutro już stąd wyjechać. Ten jeden dzień co prawda nie powinien tak decydować o jego decyzji. Lecz kto wie, jak długo skrywa w sobie te uczucia? Nie może jej powiedzieć.
Skierował się w stronę łózka, na którym położył się na plecach. Zamknął oczy przykładając sobie rękę do czoła. W myślach zadając sobie pytania, jakby z kimś rozmawiał. Swoim wnętrzem, Bogiem, by ktokolwiek udzielił mu odpowiedzi. Co powinien zrobić? Rozwiązanie jednak nie przychodziło.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 07/06/18, 12:32 am

Anna zamiast pójść do salonu skierowała się jednak do kuchni. Początkowo oparła się o blat jednak szybko wzięła się za prace domowe chcąc skupić się na czymś innym. Jednak nie udawało jej się. Nie powinno ją to interesować, ale sama nie rozumiała dlaczego jest inaczej. Zależało jej na nim ale nie chciała za żadne skarby się do tego przyznać. Odpychała od siebie tą myśl jak najdalej.
W przeciwieństwie do Malcolma, nie wierzyła w boga. Nie liczyła na jakąkolwiek odpowiedź na swoje pytania znikąd. Ale wiedziała, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Przez moment chciała wrócić do jego pokoju i znów spróbować z nim porozmawiać, ale jednak zrezygnowała z tego pomysłu. Zamiast tego, stwierdziła, że może lepiej będzie jak w ogóle wyjdzie z domu. Problem jedynie polegał na tym, że za bardzo nie wiedziała gdzie pójść. Chcąc pójść do pracy, zapewne wróciłaby po północy, a na to dzisiaj nie miała ani siły ani ochoty.
Gdy sprzątnęła już większość mieszkania, postanowiła wziąć szybki prysznic.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 07/06/18, 10:27 pm

David pozostając w swoim pokoju, po długich minutach milczącego i myślowego zadawania sobie pytań, postanowił w końcu coś ze sobą zrobić. Albo poczyta książkę, albo uda się potrenować. Druga opcja bardziej wchodziła w grę, zważając na to, że jest łowcą. Wstał z łózka, dopił wodę i wyszedł z pokoju, kierując się do kuchni. Jeżeli zastał tam Annę, jedynie na nią spojrzał zostawiając szklankę w zlewie.
- Idę potrenować.
Poinformował ją, nie oczekując odpowiedzi. Po prostu opuścił pomieszczenie i wyszedł z posiadłości, kierując się w drugie tylne strony domu, by móc poćwiczyć posługiwanie się swoimi ostrzami. Czy to rzucając je w pień drzewa, czy wymachując na przeróżne sposoby. Najbardziej starał się wprowadzać ataki i ciosy daleko dystansowe. Co nie zmieniało faktu, że wciąż myślał o tym czy faktycznie nie lepiej byłoby podszkolić się w strzelaniu z łuku. Co bardziej okazuje się być przydatną umiejętnością. Nawet na moment przerwał swój trening, przenosząc spojrzenie na pozostawioną w oddali tarczę do strzał.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 08/06/18, 12:07 am

Nawet sprzątanie nie pomagało w tym by przestać myśleć o tej całej sytuacji. Kończąc już sprzątać kuchnię, pojawił się Malcolm. Już miała cichą nadzieję, że jednak porozmawia z nią a jednak nie. Oznajmił tylko, że idzie potrenować. Odpowiedziała tylko "Okej" ale i tak jego już nie było.
Byłą wściekła. Nie tyle co na niego. Chociaż może i na niego ale również na siebie. Nigdy nie pozwalała nikomu do siebie dotrzeć. Jemu pozwoliła i tak się to kończy.
Gdyby tylko poprosił Annę o parę lekcji, ta zapewne zgodziłaby się. Przecież, i on niejednego ją uczy.
Początkowo planowała wziąć szybki prysznic jednak ostatecznie, napuściła wody do wanny i poleżała w gorącej wozie dłuższą chwilę. Gorąca woda sprawiała, że plecy po upadku z porannego treningu zaczęły ją nieco bardziej boleć. Ale nie miała zamiaru się skarżyć. Wiedziała, że tak może być.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 10/06/18, 10:28 pm

David nie chciał na razie z nią rozmawiać. Zdawał sobie jednak sprawę, że nie zachował się w stosunku niej odpowiednio. Powinien jej wyjaśnić, dlaczego na jej dotyk zareagował tak a nie inaczej. Że wstał i opuścił salon. Jednakże nie potrafił zebrać w sobie tych odpowiednich słów przyznania się do swojego zaskakującego dla niej zachowania. Wiecznie nie będzie mógł tego ukrywać. Mieszkanie z nią pod jednym dachem bywa teraz kłopotliwe.
Został przez jakąś godzinę jak nie więcej na zewnątrz i trenował rzucanie ostrzami. Zbierał je i powtarzał swoje techniki, kombinując także nad innymi możliwościami rzutu. Zmęczony, postanowił zrobić sobie przerwę i wrócił do środka. Jednakże ani w salonie ani w kuchni nie zastał Anny. Stwierdził, że pewnie udała się do swojego pokoju. Zatem skierował się do kuchni, gdzie nalał sobie wody do szklanki i opróżnił ją, nawadniając swój organizm. Odstawił naczynie i spojrzał przez okno na okolicę.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 10/06/18, 11:09 pm

Prędzej czy później i tak by musiał się przyznać dlaczego tak zareagował. No chyba, że zadecydowałby, że rzeczywiście wyjedzie i poprosi o przyznanie im innego opiekuna jak i kogoś kto będzie ją uczył. Jeśli jednak to zrobi to będzie musiał przyznać dowódcy dlaczego jego prośba jest taka a nie inna. Tak czy inaczej, w za ciekawej sytuacji to nie był.
Anna po dłuższym wylegiwaniu się w wannie, przekonana, że Malcolma jeszcze nie ma w domu, owinięta samym ręcznikiem skierowała swe kroki w stronę kuchni po szklankę wody. Ku jej zdziwieniu po wejściu zobaczyła Malcolma. Ale ucieczka raczej nie wchodziła w grę, już i tak było za późno.
-Oh.. Nie wiedziałam, że już jesteś.. Ja tylko po wodę..
Powiedziała tylko po czym nalała sobie wody do szklanki i wyszła. Ów sytuacja była dość krępująca, jednak Ann nie dawała nic po sobie poznać.
Po wejściu do swojego pokoju odstawiła szklankę na szafce nocnej po czym usiadła na łóżku i schowała twarz w dłoniach. Nie wiedziała, czy ma się śmiać czy ma płakać. Chociaż może by pasowało jedno i drugie. Gdyby jej matka się o tym dowiedziała lub co gorsza, jej ojciec, to już by zapewne nie żyła. Choć z drugiej strony było to dla niej dość zabawna sytuacja.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 11/06/18, 12:13 am

Gdyby David zdecydował się na odejście i wniesienie prośby do dowódcy o przydzielenie Annie i Vivien innego łowcy, na pewno przyszłoby mu się tłumaczyć dlaczego tak postępuje. Na pewno nie całą prawdę powie, ale przynajmniej jej część. Tak byłoby najlepiej i miałby nadzieję, że dowódca go zrozumie. Lecz nie chciałby, aby Anna o tym wiedziała.
Stojąc w kuchni przy blacie, zamierzał właśnie opuścić pomieszczenie i udać do swojego pokoju. Ale w tym właśnie momencie, pojawiła się Anna i to jeszcze w ręczniku. Przez chwilę ten widok Davida zamurował, wprawił w rumieniec i zakłopotanie. Szybko odwrócił wzrok, głowę i sam cały, stanął do niej plecami zamykając oczy.
- Nic... Nic nie szkodzi.
Zająknął się przez moment, w myślach karząc się za widok jaki pojawił się w jego głowie. Widział dziewczynę w ręczniku, a to nie poprawiało jego sytuacji z lękiem o bliskość do kobiety. Poczekał aż Anna napije się wody i opuści kuchnię. Słyszał jej oddalające się kroki, po czym ostrożnie obejrzał się za siebie, nie zauważając dziewczyny w pobliżu. Odetchnął z ulgą i od razu, korzystając z sytuacji, udał się do swojego pokoju. Zamknął drzwi za sobą i zjechał po nich plecami, siadając na tyłku. Schował twarz w dłoniach, opierając łokcie o kolana. Nogi miał pod siebie ugięte w klanach. Ten widok nie podziałał na niego pocieszająco, cy też pociągająco. Wręcz nasilił niego jego lęk czy też fobię.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 11/06/18, 02:02 pm

Anna zapewne tak by dociekała i przyciskała ojca, że w końcu by poznała powód jego rezygnacji. Nie była osobą która odpuszcza.
Prawdę mówiąc zdziwiła ją trochę jego reakcja. Najpierw sytuacja w salonie, i teraz w kuchni. Dawało jej to trochę do myślenia. Zaczęła się zastanawiać, czy aby za jego zachowaniem nie stoi coś poważniejszego. Siedziała tak chwilę zamyślona starając się jakoś połączyć fakty. W jej głowie pojawiły się dwa powody jego zachowania. A w zasadzie nawet trzy. Chociaż na tą chwilę nie chciała już go dręczyć.
Wzięła głęboki wdech i powoli wypuściła powietrze z płuc. Chwilę później wstała i zaczęła się ubierać. Niemniej ta cała sprawa wciąż nie dawała jej spokoju.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 12/06/18, 01:38 pm

Ten dzień zaczął się dobrze, lecz kończył fatalnie. Mimo iż jeszcze wieczór nie nadszedł, David miał ochotę zamknąć się w tym pokoju i nie wychodzić. Lęk jaki go ogarnął, z trudem go opanowywał. Lecz starał się uspokoić swoje myśli. Nawet do pomocy swojej wyjął z kieszeni różaniec. Modląc się w myślach, prosił Boga o wybaczenie jak i pomoc w unormowaniu myśli. Nie chciał pamiętać tego widoku jaki zaprezentowała mu Anna. Takiej sytuacji nigdy nie brał pod uwagę i nie miała ona miejsca, odkąd zamieszkał w tym domu. Dlatego musiało to się stać właśnie dzisiaj? Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie nie otrzymywał.
Oparł głowę o drzwi, patrząc przed siebie. Nie może siedzieć cały czas w tym pokoju. Musi na wieczór wyjść na zewnątrz, by nadzorować czujnie teren. Upewnić się, że nie ma zagrożenia w okolicy.
Do samego wieczora nie wychodził. Przez ten czas ostatecznie położył się na łóżku i przestał te kilka godzin. A po przebudzeniu, poczuł jakby nieco lepiej. Myśli miał spokojniejsze, jak i sam się uspokoił. Sen dobrym lekarstwem. Jednakże jego żołądek mówił coś innego. Domagał się kolacyjnego posiłku. David wstał, ogarnął swoją fryzurę jak i ubranie, po czym wyszedł z pokoju kierując się właściwie do wyjścia. Nie sprawdzał, czy gdzieś w pobliżu jest Anna. I miał nadzieję, że nie usłyszała jego burczenia w brzuchu w takiej ciszy. A planował, na razie wyjść na zewnątrz. Jeżeli to usłyszała, mogłoby się zrobić mu głupio w tej sytuacji.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 12/06/18, 02:27 pm

Cóż, nawet Anna nie brała pod uwagę takiej sytuacji. Ale, że była święcie przekonana, że Malcolma nie ma w domu, to stało się. I już się nie odstanie.
W czasie gdy Malcolm sobie smacznie spał, Anna zdążyła przygotować kolację, i nawet już zjeść. Posprzątała po sobie po czym zaczęła się przygotowywać do treningu. Chciała skupić się na strzelaniu z łuku. Od myślenia o tej całej sytuacji między nią a Malcolmem, zaczynała ją boleć głowa. Postanowiła, że nie będzie go przyciskać do ściany z żądaniem wyjaśnień. Nie chce rozmawiać, trudno. Chociaż w praktyce pewnie i tak jej postanowienie pójdzie w dal. Chyba, że nad sobą zapanuje.
W momencie gdy Malcolm znalazł się w przedpokoju Anna szykowała się do wyjścia z domu. Spojrzała na niego krótko po czym ponownie w lustro upinając włosy w luźny kucyk.
-Kolacja jest w kuchni. Powinna być jeszcze ciepła.
Powiedziała tylko po czym założyła kurtkę i chwyciła klucze od domu z szafki by zaraz schować je do kieszeni. Póki co nie odzywała się więcej. Wiedziała, że jeśli zacznie z nim rozmawiać, to zapewne będzie naciskać go o wyjaśnienia. A po drugie to zapewne i tak On sam nawet nie chciał z nią na ten temat rozmawiać, więc nawet dobrze, że miała zamiar wyjść z domu. Przez chwilę się nawet zastanawiała, czy może zamiast iść i strzelać z łuku, nie pójść po prostu do pracy, mimo, że napisała wiadomość, że dziś nie przyjdzie.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 13/06/18, 01:31 am

David nie spodziewał się, że zastanie znów Annę na swojej drodze. Ale to przecież normalne. Jej dom, więc ma prawo się po nim przemieszczać. Może liczył że będzie czymś zajęta?
Tak czy inaczej, przyjął do wiadomości jej informację odnośnie przygotowanej kolacji. Odpowiedzieć nawet nie zdążył, gdyż dziewczyna już wyszła. Nawet gdyby tego nie robiła, to nie sądził by był wstanie jej cokolwiek odpowiedzieć. Lęk? Strach? Obawy? Sam nie potrafił tego opisać. Skierował więc swoje kroki do kuchni, odnajdując przygotowaną kolację. Cokolwiek to było, zjadł przy stole. A skoro to było coś na ciepło, nie podgrzewał. Po skończeniu posiłku, posprzątał po sobie i udał do wyjścia. Opuścił budynek, zamykając za sobą drzwi. Kluczy nie posiadał. Lecz za daleko też się nie oddalał. Pozostał na razie przy wejściu, rozglądając się czujnie po okolicy. Nie skupiał w tej chwili uwagi na Annie. Starał koncentrować na otoczeniu, w upewnieniu że jest bezpiecznie.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 13/06/18, 01:59 am

Mogła się spodziewać, że Malcolm jej nie odpowie. Więc nawet nie czekała na odpowiedź. Początkowo zaraz po wyjściu z domu stanęła na ganku, przymknęła oczy i pooddychała głęboko kilka razy chcąc się uspokoić jednocześnie też podjąć decyzję czy iść postrzelać z łuku czy też iść do pracy. Wybrała jednak drugą opcję zwłaszcza, że nie raz mogła się tam wyżyć. Niemniej całą drogę rozmyślała o jednym i tym samym. Miała nadzieję, że w pracy jakoś odetnie się od tych myśli.
Nie myliła się. Gdy zaszła na miejsce, okazało się, że jest taki tłok, że szef ledwo daje radę z zamówieniami. Sama nie wiedziała skąd tyle ludzi się tu nagle zebrało. Dopiero później okazało się, że jednemu z mężczyzn urodził się syn, a reszta to koledzy którzy z nim świętowali. Czasem trzeba było ich uspokajać, ale we dwoje szło im raźniej i szybciej.
Gdy wróciła do domu było już dość późno. Nie wiedziała która godzina, jednak podejrzewała, że może być chwilę przed północą. Przekonana, że Malcolm już śpi, weszła po cichu do domu, i przekręciła klucz w drzwiach. Starała się zachowywać najciszej jak się dało.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 14/06/18, 01:32 pm

Szkoda tylko, że Anna nie poinformowała Davida o tym, że planuje iść do pracy. Mężczyzna sądząc, że poszła trenować, po kolacji udał się na zewnątrz by częściowo sprawdzić jak jej idzie, a także obejść dom. Niestety, po Annie nie było śladu co mu się bardzo nie podobało. W dodatku nie zostawiono mu kluczy by mógł zamknąć dom i udać się jej szukać. Nie lubił takich sytuacji, że pozostawałoby mu tylko zamknąć drzwi prowizorycznie zostawiając je w ciemności. Zdał się jednak na instynkt intuicji, wierząc że nic jej nie jest. Szybko pomyślał, że mogłaby się udać. I mogła to być nawet praca.
Czekanie się dłużyło a na zewnątrz robiło coraz ciemniej. Jeżeli jej się coś stanie, to i jemu się dostanie. Nie od wampira ale jego przełożonego i jej ojca.
Postanowił poczekać w środku. Drzwi nie były zamknięte na klucz. Gdyby czasem zapomniała, że zostawiła je otwarte. Gdy weszła do środka tuż przed północą, mogła zauważyć światło świecy dobiegające z salonu.
- Gdzie byłaś?
Malcolm stał oparty tyłkiem o kanapę, ze skrzyżowanymi rękoma na klatce piersiowej. Patrzył na nią dość poważnie. Jakby z jej zniknięcia nie był zadowolony. W końcu wyszła sobie bez słowa, nie mówiąc mu nawet gdzie.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 14/06/18, 05:17 pm

Sama tego do końca nie planowała. Poza tym, była zła na niego, że nawet nie myślała o tym, by mu cokolwiek mówić. W zasadzie to zawsze tak robiła. Gdy się wściekała, to wychodziła by nie wybuchnąć. Nie potrafiła zapanować nad złością. Stąd jej różne dziwne reakcje.
Po wejściu do domu nie myślała nawet o tym, że Malcolm mógłby na nią czekać tyle czasu. Nic więc dziwnego, że początkowo nie zwróciła nawet uwagi na to, że znajdował się w salonie. Musiała przyznać, że wystraszył ją, że tak nagle się odezwał. Spojrzała w jego stronę i od razu dostrzegła tę poważną minę.
-Mógłbyś nie straszyć ludzi po nocach?
Spytała ignorując pytanie. Zdjęła z siebie kurtkę i powiesiła na wieszaku wcześniej jednak odłożyła klucze na miejsce. Swoją drogą, była przekonana, że jej matka dała mu jakiś klucz od domu na wypadek, gdyby np ani jej ani Anny nie było w domu.
Chociaż w pracy złość na Malcolma jej przeszła, to nie uważała by musiała mu się za każdym razem tłumaczyć z tego kiedy i gdzie wychodzi. Była wściekła na ojca który w zasadzie narzucił jej i matce "opiekuna"
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 14/06/18, 11:41 pm

Nie mógł tak po prostu sobie zignorować jej nieobecności, zwłaszcza tyle godzin. Może mieszkał z nimi, to jednak nie czuł się w pełni członkiem rodziny by posiadać jeszcze klucz tego domu. Zwykle pilnował jednej albo drugiej kobiety, kiedy jedna wychodziła na miasto czy coś załatwić. Głównym jednak priorytetem jego zadania była obserwacja i ochrona Anny. Dodatkowo mógł ją szkolić i pomagać w treningach. Co zresztą czynił, lecz może nie zabierał się do tego tak jak powinien. Zważając na jego przypadłość jaką jest lęk przed kobietami, a dokładniej bliskością z nimi związaną. Mimo iż starał się nie okazywać tego za bardzo, to nie zawsze mu się udawało.
- Mogłabyś odpowiedzieć na moje pytanie?
Nie odpuszczał. Nie ruszył się nawet z miejsca, choć miał ochotę podejść do niej, to jednak świadomość iż może się do niej bardzo zbliżyć to wewnętrznie przerażała, tak wolał pozostać w odpowiedniej odległości. Bezpiecznej. Nie pozwolił sobie na to, by ignorowała jego pytanie, które okazało się według niego ważniejsze od niej.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Anna Valerious on 15/06/18, 12:19 am

Sam fakt, że ojciec kazał Malcolmowi "pilnować" głównie Anny, momentami sprawiał, że miała już tego wszystkiego dosyć. Szczerze powiedziawszy, nie mogła się doczekać, aż w końcu znajdzie się w siedzibie. Nigdy nie lubiła być kontrolowana. A teraz? Czuła się jakby miała z osiem lat i miała przed sobą nianię.
-Wiesz... Odpowiedziałabym ale uciekania od odpowiedzi uczę się od najlepszych...
Powiedziała ściągając w między czasie buty. Powoli czuła jakby złość znów w nią napływała. Przez co postanowiła odpłacić mu się nieco tym samym. On nie odpowiedział na jej wcześniejsze pytania na temat tego co się stało, to Ona nie będzie mu się spowiadać na temat tego gdzie była i co robiła.
Z drugiej strony zaś wiedziała, że raczej nie odpuści. Ale cóż. Próbować mogła wycisnąć z niego prawdę w ten czy inny sposób. Sądząc, że to już koniec tej dziwnej dyskusji, zapaliła świecę, chwyciła ją w dłoń po czym powoli skierowała swoje kroki w stronę sypialni. Zdawała sobie sprawę, że jej zachowanie może denerwować Malcolma, ale z drugiej strony, On potraktował ją podobnie. Uciekł, nic nie wyjaśnił i się nawet nie odzywał, ani nie zbliżał. To dlaczego Ona miała zachowywać się inaczej? Mimo, że nie czuła się z tym wszystkim dobrze, to wiedziała, że czasem trzeba sięgnąć po drastyczne środki.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by David Carter on 15/06/18, 12:45 am

Jej odpowiedź nie spodobała mu się. Nie ukrywał nawet tego po sobie. Odnosił wrażenie, że mówiła o nim.
- Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego co wyczyniasz? Dowódca kazał mi Was chronić, a Ty masz odwagę iść sobie gdziekolwiek nic mi nie mówiąc? Co byś zrobiła, gdyby zaatakował Cię wampir? Rozumiesz, że ja odpowiadam za Twoje bezpieczeństwo?
Przypomniał jej, po co on w ogóle tutaj jest. Choć i jemu ten pomysł się nie podobał, to musiał się zgodzić. Dowódca nie bez powodu go tutaj wysłał. A to dlatego, że pierwszy widocznie poznał Annę i jej chęć zostania łowczynią. Miała tutaj przeczekać czas, aż jej ojciec się odezwie bądź sam dowódca zdecyduje czy przeniesie ją do Siedziby.
David nadal pozostawał w swojej pozycji, choć już nie krzyżował rąk, ale wyprostował je i oparł o oparcie kanapy, tuż obok swojego ciała. Wzroku od Anny nie odrywał.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cardiff, Walia - koniec września 1885r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach