Kamienica

Kamienica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kamienica

Pisanie by Vampire Kingdom on 04/02/18, 09:20 pm

Kamienica - Pokój na poddaszu

Znajdująca się w centrum Londynu, jedna z bocznych i tańszych kamienic pozwalająca na tymczasowe wynajmowanie pokoi.
Pomieszczenie na poddaszu wyposażone jest w podstawowe meble jak łózko, szafa, stolik krzesło i lampka naftowa.

http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 07/02/18, 12:43 am

Szli w milczeniu... a przynajmniej ona przez całą drogę się nie odzywała. Widocznie musiał pomyśleć, a myśleć naprawdę miała o czym. W przeciągu... piętnastu? może dwudziestu minut tak wiele się stało. Samo spotkanie z wujem może i było dla  niej wielkim szokiem - choć może bardzie niemiłym zaskoczeniem, to musiała przyznać sama przed sobą, że to wszystko było niczym w porównaniu do tego, co usłyszała później... Uczepiła się tej myśli niczym tonący brzytwy. Wiedziała, że wampir może blefować, ale co miała zrobić? Musiała to sprawdzić - musiała się przekonać.
Od restauracji do kamienicy droga nie była długa. Choć Erika prowadziła, starała się raczej zbytnio nie wychodzić przed Arthura, bowiem nie chciała mieć go za plecami, gdzie nie widziałaby, co robi. Po upływie kilkunastu minut w końcu dotarli na miejsce. Ich oczom ukazała się kamienica czynszowa. Kobieta bez zbędnych tłumaczeń, poprowadziła Arthura w jej stronę. Otworzyła drzwi i weszła do środka, przytrzymując je chwilę, by mężczyzna również mógł wejść do środka.
- Mieszkam na poddaszu.
Tym razem zdecydowała się nie tylko pokazać mu miejsce, do którego go prowadziła, ale i coś powiedzieć. Ruszyła schodami na górę. Na szczęście kamienica miała tylko trzy piętra plus poddasze.
Kiedy dotarli na górę - nikogo nie spotkali po drodze, co nie powinno dziwić, skoro była noc, Erika wyjęła klucz z kieszeni płaszcza i wsadziła go w zamek jednych drzwi, znajdowały się na lewo. Otworzyła je i... zaprosiła wampira do środka. Jeśli wszedł do pokoju, ona zrobiła to samo, zamykając za nimi drzwi.
Mężczyzna, jeśli przyjrzał się - nawet pobieżnie, wystrojowi tego miejsca, mógł śmiało stwierdzić, że izba ta nie wyglądała tak, jakby była przez kogoś zamieszkiwana. Jedynie torba, która stała przy szafie i niezaścielone porządnie łóżko zdradzały, że ktoś tu jednak mieszkał, ale nie planował zabawić tu zbyt długo. Spakowana torba mogła świadczyć o tym, że jej właściciel był gotowy na to, by w każdej chwili opuścić to miejsce.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 07/02/18, 01:03 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być także szczery aż do bólu.  


Najchętniej to Arthur uciąłby sobie z Eriką rozmowę podczas drogi, ale zauważając że nie wyglądała ona na chętną do jakiejkolwiek wymiany zdań na ulicy, postanowił na razie o nic się nie pytać. Jednocześnie, odgrywał rolę pilnowanego i obserwowanego przez Erikę. Większa dla niej pewność, że nie wykona na niej żadnej sztuczki. Choć okazję miał bardzo dobrą. Nie przeszkadzało mu nawet to, że dhampirzyca szła trochę za nim. Wyczuwając jej obecność i słysząc kroki, miał pewność szła tuż blisko niego.
W końcu znaleźli się przy kamienicy i weszli do środka. Słysząc jej słowa, gdzie znajduje się jej pokój, przyjął do wiadomości, ale nie skomentował na razie jej miejsca zamieszkania. Podążył za nią i gdy tylko znaleźli się na miejscu, po otwarciu przez nią drzwi, wszedł do środka. Rozejrzał się, zauważając że raczej nie zadomowiła się na długo. Zatem była gotowa do tego, by w każdej chwili się wynieść. Odwrócił się w jej stronę na pięcie i uśmiechnął lekko.
- Widać że radzisz sobie z podróżami. Doceniam starania by aż tutaj przypłynąć.
Nie ukrywał że był z niej zadowolony, że potrafiła sama sobie radzić. Bez niczyjego wsparcia. Wyglądało na to, że jeszcze nie zamierzał przechodzić do sedna sprawy.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 19/02/18, 10:44 pm

Nie przekręcała zamka w drzwiach. Arthur mógł to rozumieć jak tylko chciał. Wcale by się nie zdziwiła, gdyby pomyślał o tym, że kobieta zostawia sobie drogę ucieczki, gdyby ich rozmowa nagle miała potoczyć się... źle.
Ruszyła w stronę stołu, na którym stała lampa naftowa. Miała zamiar ją zapalić, bowiem w pokoju było dość ciemno. Jak a razie nie zabawiała wampira rozmową. Do picia, czy jedzenia też mu nic nie proponowała. Po pierwsze dlatego, że przecież jemu to do niczego nie było potrzebne, a po drugie nic tu nie miała. Zwykle przynosiła jakieś posiłki z restauracji, co było dużym plusem tej pracy.
Gdy miała już pewność, że płomień lampy nie zgaśnie, nałożyła z powrotem szklany klosz. Wtedy dopiero zaczęła się rozbierać. Ściągnęła z siebie płaszcz, który przewiesiła przez oparcie krzesła. Przy rękawiczkach się zatrzymała. Spojrzała na wampira, który jako pierwszy przerwał milczenie. Rzecz jasna nie patrzyła mu w oczy.
- Nie miałam innego wyjścia.
Odpowiedziała krótko, wzruszając ramionami. Ściągnęła rękawiczki z dłoni, odsłaniając tym samym blizny, które na szczęście nie odznaczały się jakoś bardzo na tle jej skóry i usiadła na krześle.
- Może będziesz tak uprzejmy i powiesz mi, co wiesz na temat tego, gdzie przetrzymują Einara?
On miał ochotę porozmawiać - ona chciała konkretów, więc skoro sam nie zaczął rozmowy, ona to zrobiła.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 20/02/18, 12:04 am

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być także szczery aż do bólu.  


Nie miała innego wyjścia? Ależ miała! Mogła przecież założyć sobie życie na nowo, godząc się z utratą brata. Potrafiłaby tak? Najwyraźniej, nie. Skoro tutaj ją odnalazł i wyglądała na sobie dość często podróżującą.
- Rozumiem.
Odpowiedział dodatkowo kiwając głową, że rozumie jej decyzję i szanuje. Nie musiała go ugaszczać proponując trunki do picia. Sam się rozgościł, siadając chociażby na brzegu łóżka, sprawdzając sobie materac. Wtem usłyszał jej słowa, przy których się uśmiechnął i spojrzał na Erikę, splatając dłonie w rękawiczkach ze sobą, opierając o swoje uda, siedząc lekko pochylonym.
- Słyszałaś o więzieniu "Czarna Mewa"? Tam przetrzymują wszystkich co złamali zasady Kodeksu Rady Wampirów. A także zamykane są tam również wszystkie złapane dhampiry. Za to, że istnieją. Nikt tamtejszego miejsca nie opuścił żywy.
Odpowiedział jej dość poważnie, zdając sobie sprawę z tego, jak paskudne jest to miejsce. Lecz na razie nic nie można było zrobić, by coś tam zmienić. Musieli na razie zbierać informacje i pomocników.
Patrzył na Erikę, chcąc ujrzeć jej reakcję na tę wiadomość. Co miałaby jej zasugerować, gdzie może szukać swojego brata. Gdzie go trzymają.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 24/02/18, 06:46 pm

Tak, mogła sobie odpuścić Einara, porzucić go i żyć dalej, jak gdyby nigdy nic. W końcu miała dla kogo - miała córkę. Mogła zapomnieć o przeszłości i próbować stworzyć Lilly lepszą przyszłość - bez wampirów i bez tego całego zła, którego doświadczyła ona i jej brat. I poniekąd to właśnie zrobiła na początku, kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży. Musiała zaniechać poszukiwań Einara, ale nawet wtedy, gdy na świat przyszła ich córka, nie mogła o nim zapomnieć. Bez niego czuła się niepełna - tak samo jak bez swoich synów. Mogła pogodzić się z utratą brata, ale równie dobrze mogła od razu umrzeć.
Wątpiła, by ją rozumiał. Chociaż, może... może Arthur miał w sobie nieco więcej empatii, niż Edward. Wolała się jednak nad tym nie zastanawiać, a skupić się na tym, co najważniejsze. Czekając na jego odpowiedź na pytanie przez nią zadane, musiała wykazać się dużą cierpliwością. Mężczyzna bowiem zdawał się wszystko przedłużać, jakby dobrze się bawił, albo nie chciał tak szybko kończyć tego spotkania. Jeśli to były jego obawy, to nie miał się co martwić. Erika nie pozwoli mu zniknąć, a przynajmniej będzie starała się do tego nie dopuścić, jeśli okaże się, że wie, gdzie jest Einar i nie próbuje jej zwodzić.
Czy słyszała o „Czarnej Mewie”? Z nazwą tą nigdy się nie spotkała, ale kiedy Arthur wyjaśnił jej wszystko, co było związane z tym miejsce, pomyślała, że chyba wie, o czym mówi. Słyszała bowiem o więzieniu, ale nikt nigdy nie powiedział przy niej, jak się ono nazywa.
- Tak, słyszałam.
Odpowiedziała spokojnie, pomijając to, że nie znała wcześniej nazwy tego miejsca. Słysząc, „za co” zamykane są tam dhampiry, oblizała nieco nerwowo usta. No tak - mogła się czegoś takiego spodziewać po wampirach. W końcu to kreatury bez sumienia, bez emocji, bez wszystkiego, co ludzkie. Przecież to nie wina dhampirów, że urodziły się nimi. Była niemal pewna, że 3/4 jej podobnych - jak nie wszyscy, nie chcieli się takimi urodzić, a już na pewno nie ona. Pogodziła się z tym, nie znaczy to jednak, że wybaczyła to Edwardowi, który egoistycznie myślał tylko o sobie. Takie właśnie były wampiry.
- Chcesz powiedzieć, ze wsadzili tam Einara, tylko za to, że jest dhampirem?
Sarknęła, chowając zaraz twarz w dłoniach, pochylając nieco głowę do przodu. Nie chciała, by teraz na nią patrzył, ale bynajmniej nie dlatego, że jej oczy zalśniłyby od łez, czy temu podobne. Ona... musiała po prostu jakoś ułożyć to sobie w głowie. Jeśli prawdą było to, co mówił Arthur, to... Einar siedział tam już trzy lata. Wydało jej się to okropnie długo, aż ją zmroziło. Odsłoniła twarz.
- Skąd wiesz, że tam jest? Jaką mam mieć pewność, że mnie nie okłamujesz?
Nie odniosła wrażenia, by ją okłamywał, ale... Edward też teoretycznie nigdy nie kłamał jej i Einarowi. Musiała mieć pewność, że mówi prawdę, wiedziała jednak, że nieważne, co jej teraz powie, czego jej nie obieca, ona w to nie uwierzy, póki nie zobaczy brata na własne oczy.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 24/02/18, 07:18 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być także szczery aż do bólu.  


Czy mu się spieszyło? Poniekąd tak. Ale rozmawiając z Eriką postanowił sprawdzić jej cierpliwość i nacieszyć wizytą. Choć miał jednak nadzieję, że po sprzedaniu jej interesujących informacji, nie zechce zerwać z nim kontaktu. W przeciwieństwie do swojego brata, Atrhur niego inaczej traktował swoje dhampirze potomstwo, jak i może lepiej okazywał uczucia względem bratanków i bratanic. Mimo iż z Edwardem nie dzieli ich biologiczna krew, to jednak wampirza potrafiła zbliżyć do siebie lepiej.
Miło, że Erika słyszała coś o wspomnianym więzieniu. Stwierdziłby, że zdążyła przez ten czas uzupełnić swoją wiedzę odnośnie praw wampirzych i miejsc jakimi dysponują. Zauważył też, jak zakryła twarz w dłoniach, co postanowił nieco przemilczeć i poczekał na jej pytania.
- Tak. Ty również byś tam trafiła, ale udało Ci się uciec. Gratuluję.
Nie wiedział, że to Einar wymusił na niej ucieczkę, samemu dając się złapać. Choć gdyby o tym wiedział, przyznałby że chłopak popełnił głupotę ale też i odważnie zachował. Ratując swoją siostrę.
- Mój syn pracuje w tym więzieniu i przekazuje mi najistotniejsze i najważniejsze informacje z tamtego miejsca. Dzięki temu ja i Edward wiemy jak działać. Pocieszy się to, że Einar jeszcze żyje?
Uśmiechnął się kącikiem ust, jakby chciał pocieszyć Erikę tymi słowami. To prawda, że jej brat siedzi tam już trzy lata. Ale nie wyobraża sobie ona, jakie piekło on przechodzi. To chyba cud, że jest wstanie tyle znieść i przetrwać aż trzy lata.
Arthur siedział wciąż na swoim miejscu i spoglądał na Erikę, nie zamierzając na razie nic zrobić. Ale dla wygody, wyprostował się i podparł rękoma do tyłu o pościel, odchylając sobie głowę do tyłu i przekręcając na boki, jakby robił masaż karku.
- Poza tym. W takiej sytuacji nie mógłbym Cię okłamywać, kiedy i moje dzieci tam siedzą, czekając na śmierć niż na wolność.
Dodał już bardziej poważnie. Spojrzenie lokując na suficie, jakby widział tam coś interesującego.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 04/03/18, 10:23 am

Wracanie do tamtych wydarzeń, nigdy nie było miłe, dlatego starała się o tym nie myśleć za często. Arthur nie mógł jednak o tym wiedzieć, bo niby skąd? Nie miał pojęcia o tym, jak to się stało, że pojmali tylko Einara, ją zostawiając na wolności. Czy była aż tak sprytna, że udało się jej jakoś przechytrzyć łowców Rady? Można było tak o niej myśleć, bowiem jedynymi osobami, które znały prawdę o tym, jak to się stało, że ona jest tu, a on tam, są bliźnięta. W odpowiedzi na gratulację, tylko prychnęła i pokręciła z niedowierzaniem głową. Nie skomentowała tego jednak w żaden sposób, tym samym kończąc ten temat.
- Twój syn...
Powtórzyła za nim, po czym pochyliła się do przodu, opierając ręce na udach. Siedziała tak chwilę , próbując jakoś przetworzyć informacje, które właśnie otrzymała i zachować spokój.
- Tylko on? Nie macie nikogo więcej tam?
Jej słowa brzmiały jak wyrzut i poniekąd tak było, bowiem zastanawiała się, jak ta jedna osoba ma im pomóc wydostać Einara i innych z więzienia? Chociaż z drugiej strony... ta osoba to było znacznie więcej, niż ona miała. Ona musiała liczyć na „życzliwość” wampirów, które - jeśli miała szczęście, sprzeciwiali się Radzie, lub mieli z nią na pieńku i zrobiliby wszystko, byle tylko dopiec tym na górze.
- Co chcecie zrobić? - Wzmiankę o Einarze jak na razie skutecznie omijała. - Jaki macie plan? Bo nie wątpię w to, że jakiś na pewno macie.
Nie rozumiała, czemu mówi jej o tym wszystkim. Gdyby siedział przed nią Edward, odgadnięcie jego intencji nie byłoby trudne. Wampir na pewno chciałby coś w zamian. Arthura jednak nie potrafiła rozgryźć. Spoglądała na niego i nie rozumiała - chciał jej zrobić tylko nadzieję, zagrać na jej uczuciach, czy wyciągał do niej rękę, chcąc jej naprawdę pomóc, bez żadnych haczyków? Czasami męczyła ją ta nieufność wobec wampirów, ale gdyby nie ona, pewnie już dawno wąchałaby kwiatki od spodu, albo - co mogło być gorsze, trafiłaby tam, gdzie Einar. Choć z drugiej strony, byliby w tym razem. Nie, to nadal nie napawało optymizmem.
- Jak... jak wiele ich tam jest?
Słysząc o tym, że również jego dzieci przebywają w więzieniu, pomyślała, że on ją rozumie. Edwarda już dawno przestała podejrzewać o jakiekolwiek emocje - dla niej był pieprzonym, wyzutym z uczuć krwiopijcom.
- Długo tam są? Co się z nimi wszystkimi tam dzieje? Możesz mi opowiedzieć, jak wygląda ich życie tam?
Pytając wciąż o jego dzieci, tak naprawdę pytała o Einara. Arthur, jeśli tylko chciał, nie powinien mieć problemu, by się tego domyślić. Wiedziała, że prawda o tym, jak wyglądało tam życie jej brata, może być bolesna, ale musiała to wiedzieć.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 04/03/18, 03:01 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


Równie dobrze mogli pomyśleć, że Erika zostawiła brata na pastwę losu uciekając. Jaka była prawda to faktycznie, tylko oni wiedzieli i ewentualnie Ci, którzy brali udział w ich łapance.
- Niestety w chwili obecnej, nie. Potomków Edwarda nie przyjmą do pracy w więzieniu, jeżeli i tak pracują dla Rady. Nawet oni jako wampiry nie mają łatwo, kiedy mój brat jest poszukiwany listem gończym. Moi mieli większe szanse się tam dostać.
Wyjaśnił jej, skoro pytała. Mógł nawet olać i nie zdradzać jej takich informacji. Postanowił jednak być z nią szczerym. Zwłaszcza, że w tej sytuacji potrzeba było dużo osób które pomogą w tak zwanej "rewolucji".
Jedna osoba za wiele nie pomoże wydostać uwięzionych z więzienia. Jedynie pomocna okazuje się być pod względem przekazywania cennych informacji. Inaczej mówiąc syn Arthura robi tam za szpiega, grając na dwa fronty. Choć i sam musi na siebie uważać. A wykrycie spisku nie jest trudne.
- Proste. Uwolnić przynajmniej większość uwięzionych. Nie dajemy sobie gwarancji, że uda się dać wolność wszystkim. Z Edwardem podróżujemy w poszukiwaniu sprzymierzeńców oraz tych, którzy wcześniej z nami współpracowali i wiemy, że nam pomogą. Też możesz dołączyć. Masz po co.
Wyjaśnił jej kolejną rzecz ze wzruszeniem ramion, siadając już normalnie, opierając przedramiona o uda.
Erika zaczynała zadawać dość trudne i mało przyjemne pytania. Ale skoro chciała wiedzieć jak tam jest. I widział to w jej oczach, westchnął.
- Dhampirów wielu. Wyłapują wszystkich. Moich dzieci chyba tam jest z siedmiu, co wiem od syna. Od Edwarda możliwe że więcej. Nie wiem ilu siedzi od Deviki, Ingvara, Bastiana, Li Ronga i Elviry. Być może jeszcze od wielu innych wampirów.
Rozumiał Erikę. Nie dawał jednak gwarancji, czy jej chłopcy się tam znaleźli. Bardziej wiedział o Einarze, którego znał tak dobrze jak Erikę.
Kolejnego pytania mógł się spodziewać. I tak jak z wcześniejszym, skoro mieli jeszcze trochę czasu, opowiedział jej.
- Więzienie w którym się znaleźli to istne piekło dla nich. Przemoc, gwałty, tortury, męczarnia psychiczna i fizyczna, to wszystko jest na porządku dziennym. Każdy z dhampirów pozbawiony jest możliwości użytkowania ze swoich zdolności. Traktowani są jak skazańcy w łańcuchach. Nie mają żadnych praw. Medyka dostaną tylko z litości swojego oprawcy, bądź innego nadzorcy. Najsłabsi umysłowo umierają szybko. Silniejsi są wstanie przetrwać nawet do dziesięciu lat. Tyle mogę Ci powiedzieć co się dowiedziałem, w skrócie.
Oszczędził jej szczegółów. Wystarczy że sobie wyobrazi cała sytuację. Lecz musiał jeszcze jedno dodać, żeby czasem nie była czegoś zaskoczona.
- Nawet jeżeli uda się nam uwolnić Einara, nie licz na to że będzie taki sam, jakiego znałaś wcześniej.
Rzekł z powagą. Wiedząc doskonale, że z jego dziećmi będzie podobnie.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 11/03/18, 11:08 am

Edward był jak klątwa, która spadała na każdego, kto miał tę „przyjemność”, nazywać go ojcem. Jak widać, nie ważne, czy było się wampirem, czy dhampirem - nikt nie mógł liczyć na zaufanie tej tak zwanej Rady. Nawet jeśli dla niej pracował, wciąż patrzyli mu na ręce. Była ciekawa, czy kochany i troskliwy ojciec o tym wiedział, czy zdawał sobie sprawę, jaką jest zarazą. To on powinien gnić w więzieniu, nie oni - żadne z jego dzieci nie zasługiwało na taki los, chyba że byli mu podobni. Jeśli byli, też powinni tam trafić, ale nie Einar - nie jej ukochany Einar.
Nie odniosła się do tego, że potomków Edwarda nikt nie chciał widzieć w więzieniu. Nie wspominała również o swoich pragnieniach - o tym, że z chęcią ujrzałaby w tym miejscu Edwarda. Nawet jeśli Arthur był z nią szczery i miły, to wciąż pozostawał bratem jej ojca. Jego zachowanie mogło być tylko fortelem, by ją zwieść, chociaż nie myślała, by byli aż tak głupi, by wierzyć w to, że da sie na to nabrać, choć z drugiej strony... wierzyła w to, co Arthur mówił na temat Einara...
- Mam po co. - Powtórzyła za nim. - Nie będę jednak ukrywać, że wizja współpracy z Edwardem jest mi na rękę, ale dla Einara... - zawarłabym nawet pakt z diabłem - dodała już w myślach. - Kiedy chcecie to zrobić? Kiedy chcecie ich odbić? Ty, Edward i... cała reszta?
Wymienionych wampirów z imienia nie znała. Żadnego z nich nie kojarzyła, no może poza jednym - Ingvarem. Nie wiedziała, czy to tylko zbieżność imion, czy naprawdę kiedyś o nim słyszała, a może go poznała. Jeśli tak, to pewnie wymazała jego osobę z pamięci - jak większość tych, co to mieli coś wspólnego z jej ojcem i tworzeniem dhampirów.
- Wiecie już jak to zorganizować? Czekacie na znak od Twojego syna? I w ogóle... gdzie znajduje się to więzienie? Ci, których spotkałam i którzy zdawali się coś o nim wiedzieć, wspominali coś o Irlandii. Mówili prawdę?
Jej pytań nie było końca, ale czego innego można było się spodziewać. Erice nie wystarczyła ręka, którą podał jej Arthur - chciała całą rękę. Chciała wiedzieć znacznie więcej, niż wiedziała do tej pory.
Nie myślała, że przebywanie w więzieniu, to wczasy. Nie spodziewała się jednak takiego opisu życia, pełnego kar i tortur, jaki przedstawił jej wuj, a to był dopiero zarys. Aż bała się zapytać o szczegóły. Nie pytała również oto, czy jego syn również bierze w tym udział, a jeśli tak, to jak znosi torturowanie swoich dhampirzych braci, chyba że umiał się od tego jakoś wymigać. To było tak chore i popieprzone. Nie dziwne, że takie było - tylko wampiry mogły wymyślić coś takiego.
- Zdaję... - westchnęła, po czym nie mogąc usiedzieć dłużej w miejscu, wstała i zaczęła chodzić w tę i z powrotem po pokoju. - Jestem świadoma tego, że Einar nie będzie tą samą osobą, jeśli prawdą jest to, co opisujesz. Niby czemu mam Ci nie wierzyć? W końcu są tam i Twoje dzieci - pewnie przechodzą przez to samo...
Zatrzymała się i spojrzała na wampira, pamiętając o tym, by unikać z nim kontaktu wzrokowego. Trwała tak chwilę, po czym odwróciła wzrok i wróciła do chodzenia po pokoju. Milczała dłuższą chwilę, ale to nie był koniec jej pytań. Miała jeszcze jedno, ale chyba jego bała zadać się najbardziej. Musiała jednak je zadać.
- Trzymają tam Einara, Twoje dzieci i wielu innych. A moje? - Zatrzymała się, kiedy enty już raz przespacerowała się wzdłuż pokoju. - Czy moi chłopcy też tam są? Wiesz coś o nich? Co zrobił im Edward, kiedy zabrał ich mnie i Einarowi?
Bała się tego, co może od niego zaraz usłyszeć. Myśl, że jej chłopcy też tam są, przerażała ją. Co jeśli jednak Arthur nic o nich nie wie? Co wtedy? Nie miała pojęcia.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 11/03/18, 10:12 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


Po tym czego dopuścił się Edward, to pewnie i Tomas nie byłby zadowolony. Ale kto wie, czy nie poparłby zdania swojego syna? W końcu przyczynił się do stworzenia niesamowicie ciekawej rasy, łącząc geny wampira z człowiekiem. To było przecież odkrycie wszech czasów! Rada Naczelna jednak widziała w tym dziwne zagrożenie. Chcąc zniewolić sobie dhamirów czy też wytępić całą ich społeczność. Kto wie jak to będzie w dalszej przyszłości.
- Nie mam pojęcia. Sami we dwójkę z Edwardem nie damy rady. Więzienie jest pilne strzeżone. Najlepszym okazałby się atak w ciągu dnia. Lecz tutaj potrzebni bylibyście Wy. Wszystko też zależy od tego, ilu zbierzemy pomocników. Edward teraz krąży w centrum Europy, szukając Deviki. Ja przybyłem tutaj, bowiem doszły mnie słuchy, że Ingvar dobił do brzegu Brytanii.
Odpowiedział jej na część pytań, by zrobić trochę przerwy. Po czym kontynuował.
- Mój syn nie może za wiele wiedzieć na temat naszej akcji. Tam pracują wampiry z wysokim poziomem czytania myśli. Jeżeli go przeskanują, sam zginie za współpracę z nami. A ja stracę kolejne dziecko. Jest na razie świadom tego, że coś będziemy w tej sprawie działać... Co do lokalizacji więzienia, znajduje się na Wyspie Man. Położona jest pomiędzy Brytanią a Irlandią. Utrudnienie dla transportu, bowiem będziemy potrzebować statków.
Taką salwę pytań mu zadawała, że już nie do końca wiedział, czy odpowiedział jej na wszystko. Ale na te najważniejsze postarał się sprzedać jej informacje. Bowiem, jeżeli nie zechce z nimi współpracować, może działać sama. Ale wtedy będzie dla niej dużo większe ryzyko, że ją złapią i pójdzie siedzieć.
Samo wyobrażenie sobie jak wyglądać może życie dhampirów w więzieniu, nie odda tego co dzieje się w rzeczywistości. Tu widocznie się mogli zgadzać i dobrze, że Erika była świadoma tego, że może zastać brata zupełnie odmienionego. Więzienia mają to do siebie, że zmieniają nie tylko człowieka, ale i przedstawiciela innej rasy. Na temat swoich dzieci już się nie wypowiadał. Doskonale wiedział, ile one muszą cierpieć. Mimo wszystko, wierzył w nich że poczekają na wolność. Że nie poddadzą się.
Siedząc na łóżku, przyglądał się Erice, która usiedzieć już nie mogła ale chodziła w jedną i w drugą stronę. Mógł przypuszczać, że zapyta o swoich synów.
- Co z nimi zrobił, tego nie wiem. Ale jeden z nich został z nim dłużej. Drugi zniknął wcześniej. Po latach za Waszym śladem zrobił to drugi. Nie pamiętam który jak miał na imię, ale tego którego zapamiętałem, chyba przypominał Einara. Rzadko się widuję z Edwardem. Co zresztą wiesz sama, kiedy Was odwiedzałem. Nie odpowiem Ci na pytanie, czy przebywają w więzieniu. Musiałbym przy najbliższej okazji zapytać syna.
Przyznał szczerze. Raz czy dwa widział ich syna, który często towarzyszył i pracował dla Edwarda. A to co robił jego brat, nie wnikał.
W końcu Arthur wstał, poprawiając swój płaszcz i spojrzał na Erikę.
- Jeszcze jakieś pytania?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 24/03/18, 11:46 pm

Jak wiele pytań, tak samo dużo odpowiedzi uzyskała, ale zamiast poczuć się lepiej, z każdym kolejnym słowem wypowiadanym przed Arthura, czuła się coraz gorzej. Nie mogła wprost uwierzyć, że to wszystko jest prawdą. To całe więzienie, Rada, uwięzione dhampiry, które w zamknięciu czekały... sama nie wiedziała na co. Chociaż... nie - wiedziała na co czekają. Sama jednak myśl przerażała ją do tego stopnia, że nie dopuszczała jej do siebie. Nie mogła sobie na to pozwolić. Gdyby to zrobiła, jak nic zaczęłaby się zadręcz myślami, czy Einar już to zrobił - czy się poddał? Nie mogła przestać w niego wierzyć. Gdzieś podświadomie czuła, że choć nie ma jej przy nim, daje mu siłę, że on na pewno czuje, że ona cały czas walczy. Nie mogła mu tego zabrać, a już na pewno nie teraz, kiedy wizja uratowania go nie była nią już tylko. To stało się prawdą. Los dał jej możliwość, z której powinna skorzystać, mimo strachu i uprzedzeń. Wiedziała, że dla Einara może to zrobić - to i znacznie więcej.
Chodzenie pozwoliło jej się trochę uspokoić i ogarnąć. Wiedziała, że może to być denerwujące dla innych (dla Arthura), ale w tej chwili jakoś jego komfort był dla niej mało ważny. W świetle tego, co właśnie usłyszała, komfort kogokolwiek - nawet jej, nie był dla niej w tej chwili ważny.
- Fakt, położenie więzienia na wyspie to spory problem, ale pewnie macie już plan, czy się mylę? Czy wpierw chcecie zebrać ludzi, a później myśleć nad tym, jak się tam dostać?
Pytań w tej chwili nie było wiele, bowiem odpowiedzi, które ją najbardziej interesowały, otrzymała. Przynajmniej jeśli chodzi o ogólny zarys tego, jak ma wyglądać akcja odbicia uwięzionych dhampirów. Co prawda Arthur mówił dość ogólnikowo, ale kobieta uznała, że więcej szczegółów pozna, gdy zbiorą się wszyscy. Jak wielu miało ich być, tego nie wiedziała, ale ze słów wampira wywnioskowała, że na pewno kilku jemu podobnych.
Pytając o swoich synów, miała nadzieję, że dowie się czegoś więcej. Niestety tak się nie stało. Wciąż wiedziała niewiele więcej i wciąż nie miała pewności, że jej chłopcy żyją. Bolało - bolało bardzo, Arthur jednak dał jej nadzieję, proponując, że może zapytać się syna, czy któregoś z jej dzieci nie ma w więzieniu. Spojrzała na niego.
- Gdybyś mógł to dla mnie zrobić... Będę... wdzięczna.
Wyraziła swoją prośbę i zarazem podziękowania. Wiedziała, że znowu może usłyszeć, że nie wiadomo co z nimi, bo w więzieniu ich nie ma, ale... na taką informację właśnie liczyła. Stanęła w miejscu, przyglądając się wampirowi, jak poprawia swój płaszcz, jakby właśnie szykował się do wyjścia. Wzruszyła ramionami.
- Nie, na tą chwilę to chyba wszystko... kiedy mogę spodziewać się kolejnych informacji na ten temat? Kolejnego spotkania? Czy w ogóle przewidujesz mnie w Twoim i Edwarda planie?
Choć odpowiedź była chyba jasna, wolała mieć pewność, że wampir nie wykiwa jej teraz. Jego słowa co prawda nie dawały jej żadnej pewności, ale... może stworzą iluzję i dadzą odrobinę nadziei na lepsze.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 26/03/18, 12:01 am

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


- By się dostać na wyspę, na pewno będziemy musieli załatwić sobie transport wodny. Na razie to schodzi na drug plan. Priorytetem teraz jest znalezienie chętnych, popierających nasze poglądy i gotowych na postawienie się przeciwko Radzie Naczelnej. To spore dla nas ryzyko, ponieważ możemy otrzymać surową karę za ratowanie Waszej rasy i sprzeciwienie się Radzie. Ale jeżeli liczbą przewyższymy ich, może uda się nawet wywalczyć prawa dla Was. Taki przynajmniej ma plan Edward.
Wyjaśnił ponownie w szczegółach, jaki jest plan i czyj w sprawie transportu jak i kolejności działania. Wiadomo, że aby działać, muszą wiedzieć kogo mają w swoich szeregach, z jakimi umiejętnościami i z jakiej rasy najwięcej. Wtedy łatwiej będzie o ustalanie szczegółów.
Jak każda widocznie matka, martwiła się o swoje dzieci. Zwłaszcza, że to były jej rodzone. To inna miłość, w porównaniu do tego, jak powiada się wampirze potomstwo. Choć on sam, kiedyś był biologicznym ojcem. Przeszłość miał koszmarną, ale jako wampir, sprawiedliwość za cierpienia mu zadane - wywalczył. Zabijając tych, którzy zniszczyli mu życie. Cel później zrodził się sam z siebie i tak do teraz dożył wampirzych pokoleń. Zaczął tworzyć nie tylko wampiry, ale i dhampiry. Tych drugich bardziej traktując jakby były jego biologiczne.
- Nie obiecuję.
Musiała wiedzieć, że proszenie o coś takiego nie będzie łatwe. A nie chciał też syna narażać na niebezpieczeństwa. Jeżeli go straci, stracą też informatora z więzienia. Wciśnięcie tam kogoś innego od ich strony było by już problematyczne.
- To zależy od Ciebie. Potrzebujemy każdego. A patrząc na Ciebie, stwierdzam że chcesz odzyskać Einara. Więc możesz dołączyć do mojej grupy. Z Edwawrdzem podzieliliśmy się wstępnie na dwa zespoły. A skoro tutaj jestem, muszę odnaleźć Ingvara Knutsona. Chcesz pomóc? Jeżeli tak, zostawię Tobie to zadanie, a ja udam na poszukiwanie kolejnego wampira.
Przedstawił jej swój plan działania i tego, czy Erika sama chce do niego dołączyć. Gdyby miała być w zespole Edwarda, to nie wiadomo jakby to się dla niej skończyło. Czy Edward później na nią czegoś nie wymyśli, albo i na Einara, kiedy go wyciągną z więzienia. Wszystko jednak będzie zależało od sytuacji, jaka się rozwinie w przyszłości.
Rozmawiając z Eriką, zachowywał powagę i uwagę w dobieranych słowach. Nie kłamał, nie mając w tej chwili takiego zamiaru. To była poważna misja i miała wpływ nie tylko na dhampiry ale i wampiry je tworzące. A takich zaczynało być coraz więcej.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 27/03/18, 11:03 pm

Plan, jaki przedstawił jej Arthur miał sens, co musiała przyznać. Nim zajmą się statkiem, powinni wpierw - on i Edward, przekonać do siebie jak najwięcej wampirów i dhampirów. Na ludzi raczej nie liczyła, a o istnieniu innych istot, nie miała - jak na razie, bladego pojęcia. Statek mógł, a nawet powinien zaczekać.
Nie było jej łatwo słuchać o tym, jaki to wspaniały i dobroduszny okazał się Edward. W jej głowie oczywiście słowa, które wypowiedział w jej stronę Arthur, zostały nieco podkoloryzowane przez wspomnienia, dlatego brzmiały dla niej jak jakaś kpina. Musiała jednak im zaufać, choć przychodziło jej to z trudnością. Chcieli wstawić się za nimi - za dhampirami. Chciała w to wierzyć, że to prawda i że dzięki temu może uda jej się odzyskać Einara. Czas pokaże.
- Dziękuję.
Może zostało to wypowiedziane nad wyrost przez nią, ale czuła, że powinna mu podziękować. Jak do tej pory, był jedyną osobą, która mogła coś wiedzieć o jej chłopcach. Rzecz jasna miała nadzieję, że żaden z jej synów nie znajduje się w więzieniu, ale by mieć pewność, że tak właśnie jest, Arthur wpierw musiał zapytać oto swojego syna. Wiedziała, z czym to się wiąże, ale mimo to musiała poprosić. Wampir powinien ją zrozumieć - może nawet rozumiał. Nie mogła inaczej - nie, kiedy chodziło o jej dzieci.
- Oczywiście, że dołączę.
Słysząc jego dalsze słowa, obruszyła się lekko. Skrzyżowała ręce na piersi i mówiła dalej.
- Chcę odzyskać Einara, a to wystarczy, bym... zaufała Tobie i Edwardowi - imię tego ostatniego przeszło jej z trudnością przez gardło. - Mogę spróbować odnaleźć tego całego Knutsona. Wiesz jak dawno przybył na Wyspy, albo... gdzie mógłby teraz przebywać, czy... tak jak w przypadku ze mną, liczyłeś na łut szczęścia? Chyba że to nie było szczęście, a wiedziałeś, gdzie mnie znaleźć?
Dopiero w tej chwili o tym pomyślała. Jaką mogła mieć pewność, że nie śledził jej od jakiegoś czasu, a jeśli tak, to jak długo to trwało. Czy mogłaby być naprawdę tak nierozważna i nie zauważyć niczego?
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 29/03/18, 01:56 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


Plan było dobry, ale nie doskonały. Póki nie zbiorą sprzymierzeńców, szanse na ratunek dhampirom może okazać się klapą i w najgorszym przypadku, sami trafią do więzienia. A to już Arthurowi się nie uśmiechało. Przynajmniej starają się teraz cokolwiek zdziałać.
W sprawie synów Eriki już nic nie pociągał tematu. Jak już wspomniał, zapyta o nich swojego syna. Miło było, że kobieta zdecydowała się do niego dołączyć. Rozumiał iż nie ufała Edwardowi, ale jemu mogłaby chociażby spróbować. Przynajmniej na czas misji jaką sobie wyznaczyli.
- Nikt nikomu nie ufa. Ale na ten czas, kiedy mamy wspólny cel, musimy sobie pomagać. Potem, każdy idzie w swoją stronę.
W momencie, kiedy Erika zaczęła pytać o Knutsona, Arthur zaczął grzebać po swoich kieszeniach płaszcza, wyciągając złożony na cztery  części plakat, wyglądający jako ogłoszenie będące listem gończym, który został wydany za Ingvarem Knutsonem. Na tym także znajdował się wizerunek szczupłego, wysokiego i blondwłosego wampira. Od razu można było stwierdzić, że jest Skandynawem. Owy list gończy za nim, podał Erice.
- Tak wygląda. Nie wiem jak dawno przybył, ale na pewno dużo przede mną. Tydzień? Dwa? Nie wiem też w jakim celu. Znalezienie jego raczej jest celem. Twój przypadek, to raczej szczęście. Nie miałem w planie szukania Ciebie. Jednakże...
Odpowiedział na jej pytanie. Ale zaraz sięgnął ponownie do kieszeni i wyjął kolejny, taki sam złożony papier, w którym list gończy został wystawiony za Erką Mikkelsen.
- Musisz być bardziej ostrożna.
Dodał z powagą.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 30/03/18, 12:26 am

Starała się. Naprawdę się starała się zaufać, ale ciężko było to zrobić w zaledwie kilka minut. Dopiero co się spotkali, a przecież nie widzieli się tyle lat... Zresztą, na jego niekorzyść działał fakt, że był bratem Edwarda. Tak jak jednak powiedziała, dla Einara spróbuje im zaufać - jeśli nie obojgu, to chociaż Arthurowi.
- Tak, musimy sobie pomagać.
Powtórzyła za nim, nie komentując na głos tego, co powiedział na samym końcu. Zgubnie było wypowiadać się w imieniu innych. Może mówił prawdę, jeśli chodziło o niego... można nawet pokusić się o stwierdzenie, że z Eriką też trafił, ale co do Edwarda. To była bardzo interesowna kreatura. Wątpiła, by dał im spokój. Gonił ich przez tyle lat, że ciężko było jej uwierzyć w to, że nagle zmieniłby zdanie i zostawił ich. Tego jednak na głos nie powiedziała, bo niby po co? Niektóre rzeczy lepiej zachować dla siebie tym bardziej, że już wystarczająco dużo powiedziała tego wieczoru o Edwardzie.
Wyciągnęła rękę po sporych rozmiarów kartkę, którą jej podał. Nie miała pojęcia, co to może być, ale jeden rzut oka wystarczył, by się tego domyślić. Nie musiała czytać, by rozpoznać ten układ. To był list gończy... Tekst przeczytała dość pobieżnie - zbytnio ją to nie interesowało. Skupiła się przede wszystkim na wizerunku, który przedstawiał Ingvara Knutsona. To, co przeczytała i zobaczyła, potwierdził zaraz Arthur. Podniosła na niego wzrok z nad listu.
- Jeśli jest jeszcze w Londynie, myślę, że powinno udać mi się go odnaleźć. Muszę przyznać, że będzie się bardzo wyróżniał na tle anglików. Na pewno znajdę kogoś, kto go widział - a przynajmniej mam taką nadzieję, dodała w myślach.
Przyglądała się jeszcze chwilę wizerunkowi Ingvara, po czym zaczęła składać list.
- Mogę to zatrzymać?
Zapytała niespodziewanie, choć może nie powinno to pytanie jakoś bardzo zaskoczyć Arthura. Łatwiej jej będzie szukać tego wampira, jeśli napotkanym ludziom będzie pokazywać jego wizerunek. Nie wiedziała jednak, czy będzie to dobre. Był za nim wystawiony list gończy. A co jeśli trafi na inne wampiry, które z chęcią oddałyby tego całego Knutsona tej ich całej Radzie. Musi być bardzo ostrożna.
A skoro o ostrożności mowa... Widząc, że znowu wyciąga jakąś złożoną kartkę z kieszeni, zmarszczyła lekko brwi. I po nią wyciągnęła rękę, będąc przekonaną, że to coś, co mogłoby pomóc jej odnaleźć wampira, ale gdy spojrzała na kartkę... tego się nie spodziewała.
Ręka jej lekko zadrżała, kiedy zdała sobie sprawę z tego, na co patrzy. To był kolejny list gończy, ale nie za kolejnym wampirem, którego może poszukuje Arthur. To był list gończy za nią. Tym razem bardzo uważnie przestudiowała cały tekst. Nie raz, nie dwa, ale ze trzy-cztery razy na pewno, przez co jej milczenie się przedłużało. Dopiero po chwili się odezwała.
- Skoro Ty masz ten list, to... teoretycznie każdy wampir może być w jego posiadaniu, prawda? A jeśli tak to... to oddech Rady przez cały czas mojego pobytu w Irlandii czułam na barkach.
Nie mogła w to uwierzyć. W głowie jej się to nie mieściło. Nagle w głowie zobaczyła tarze wszystkich wampirów, z którymi miała styczność na Wyspach. Czy ktoś z nich na nią doniósł? Czy ktoś próbował nią tak pokierować, by sama wpadła w ręce Rady? Arthur, nieświadomie, dał jej kolejny powód, by nie ufać wampirom.
- Dziękuję, że mi to pokazałeś.
Mówiąc to, podała mu list gończy za nią. Tego akurat nie potrzebowała. Choć patrzyła na niego tylko przez chwilę, miała wrażenie, że zna go na pamięć.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 30/03/18, 01:27 am

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


Kwestię współpracy mieli już za sobą. Erika zgodziła się z jego słowami, powtarzając je dla zapewnienia, że i na nią można liczyć. Będąc z Arthurem, miała mniejsze zło w przeciwieństwie do Edwarda. Bowiem jak dobrze analizowała sytuację, nie wiadomo czy Edward by puścił ją wolno po tym wszystkim. Arthur w tej kwestii był inny, bowiem swoje dzieci nie więził.
Podał kobiecie list gończy za Knutsonem, co było oczywistym że łatwo będzie go odnaleźć wśród anglików, ze względu na jego charakterystyczne cechy skandynawskie.
- Z tym podpytywaniem się to lepiej uważaj.
Tak delikatnie ją ostrzegł, bowiem ostrożności nigdy za wiele. Ale miał nadzieję, że jest rozsądna w tym co robi i będzie robiła.
- Możesz zatrzymać.
Zgodził się, bowiem odnalezienie Norwega pozostawił już samej Erice. A on w tym czasie zająłby się innymi ważnymi sprawami. Postępując do przodu w poszukiwaniu kolejnych sprzymierzeńców.
Podając Erice kolejny list gończy, sugerując jej zwiększenie swojej ostrożności, mógł spodziewać się ujrzenia u niej szoku. Mogła nie wiedzieć, że i sama jest poszukiwana. Wspominając o oddechu w Irlandii, nie pomyliła się widocznie. Łowcy z Rady widocznie byli świetnymi szpiegami.
- Tak. Listy gończe są wysyłane do wszystkich wampirów zarejestrowanych w Radzie. Bądź przekazywane nawet po znajomości. Ze względu na ukrywanie naszej egzystencji wśród ludzi, nie możemy rozwieszać takich informacji na słupach i tablicach ogłoszeniowych. Dlatego takie listy trafiają poprzez pocztę albo bezpośrednio z rąk do rąk.
Wyjaśnił jej, jak w społeczeństwie wampirzym, działa przekazywanie listów gończych. Będzie też wiedziała, jak takich szukać, gdzie i u kogo. Choć nie wszystkie wampiry są skore to współpracy z dhampirami. Co widać jawnie.
- Uznałem, że jeżeli chcesz współpracować i przeżyć, powinnaś o tym wiedzieć. Pewnie teraz domyślasz się, jak Was znaleźli. Już wtedy wiedziałem, że Was poszukują.
Dodał, przekazując dodatkową informację na temat jej i jej brata. Pomóc im jednak nie mógł, ponieważ dzieliły ich spore tysiące kilometrów. Skoro nie chciała zatrzymać listu gończego za sobą, odebrał od niej papier, złożył i schował do wewnętrznej kieszeni. I tak sobie jeszcze coś przypomniał.
- Ten pewnie by Cię zadowolił.
Wyjął i podał Erice. Owy list gończy tym razem prezentował poszukiwanie Edwarda. Niestety ale i taki dokument również trzymał, co dla niego jednak nie było zadowalające, kiedy własny brat jest poszukiwany. Ale cóż, takie mają pieprzone prawo. Dał jej to jedynie do wglądu.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 30/03/18, 10:33 am

Skinęła mu głową, na znak zgody. Miał rację, powinna uważać - powinna cholernie uważać na to, co robi, z kim rozmawia i jak rozmawia. Sama zresztą doszła do bardzo podobnego wniosku. Myśleli podobnie, a to naprawdę dobrze wróżyło.
- Wiem. Będę ostrożna. Nie wszystkie wampiry są w końcu po naszej stronie.
Powiedziała „naszej”, choć cisnęło się jej na usta „mojej”. Choć miała działać wspólnie z Arthurem, ciężko było jej się przestawić. Swoją drogą, ten wampir miał pecha. Erice było ciężko mu zaufać ze względu na uprzedzenia, bowiem ta z góry zakładała, że żadnemu wampirowi nie można ufać - to po pierwsze, a po drugie, był bratem Edwarda. Miejmy jednak nadzieję, że zmieni się to. Tylko tego by brakowało, by - kiedy przejdą do działania, zaczęła kopać pod kimś dołki. Chyba nie trudno się domyślić, o kim myślała...
- Czyli innymi słowy, takie listy może mieć każdy - nawet Ci, co nie sympatyzują z Radą, zgadza się?
Pytanie było retoryczne, bowiem nie trudno było się domyślić, że tak właśnie jest. Teraz będzie musiała uważać jeszcze bardziej niż zwykle, tylko co to oznaczało w jej przypadku? Już i tak żyła jak pustelnik. Nawet swoich rzeczy nie rozpakowywała, by się czasem gdzieś nie zasiedzieć. Zawsze była gotowa do drogi. W razie jakiegoś niebezpieczeństwa, choćby podejrzenia, mogła chwycić tylko torbę i wynieść się. Pomyślała, że właśnie teraz powinna tak zrobić - po zakończeniu rozmowy z Arthurem.
- Jak mniemam, nie tylko za mną i Ingvarem został wystawiony taki list gończy? Musi być ich znacznie więcej. - Zamyśliła się na chwilę, analizując swoje własne słowa. - Ale... jakkolwiek to brzmi, dla nas to chyba dobrze. Wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.
I uśmiechnęła się krzywo. Nie był to może uśmiech z cyklu tych pięknych, ale trzeba przyznać, że miło było teraz spojrzeć na jej lico, które wreszcie wyraziło coś innego, niż tylko zmartwienie, lekki strach, czy szczerą nieufność.
- Tak... ten list wiele wyjaśnia. Gdybyśmy wtedy wiedzieli, że... tak jest, pewnie bardziej byśmy na siebie uważali... Może wtedy... Einar byłby cały czas ze mną.
Głos lekko jej zadrżał, ale szybko przywołała się do porządku. Odchrząknęła, biorąc się w garść.
To nie był koniec prezentowania listów gończych przez Arthura. Kiedy mężczyzna wspomniał o jeszcze jednym, który powinien się jej spodobać, przed oczami miała obraz tylko jednej twarzy - Edwarda. I gdy wzięła od wampira kartkę, którą jej podał, spojrzawszy na wizerunek osoby, który został na nim przedstawiony, nie zdziwiła się. Miał rację - ten widok cholernie ją cieszył. Może nie powinno tak być, ale widząc, że i jej ojciec jest poszukiwany, nie potrafiła myśleć inaczej. Tyle że z tą myślą, przyszła zaraz kolejna - żal i złość, bowiem to wszystko jego wina. Ona z bratem nie prosili się oto - nie chcieli być tym, czym są i przez co teraz ich życie wygląda tak, jak wygląda. To wszystko było jego winą i to on, zamiast Einara, powinien gnić w więzieniu. Podniosła wzrok na Arthura.
- Cóż... powiedzmy, że jakaś sprawiedliwość jednak istnieje.
Odpowiedziała dość wymijająco. Temu listowi gończemu nie poświęciła więcej uwagi, jak rzucenie na niego tylko okiem. Twarz Edwarda znała na pamięć - nie potrzebowała jeszcze, by sobie ją utrwalać. Oddała go Arthurowi.
- Jak wiele jest jeszcze takich listów? Czy za Tobą też takowy jest?
Pytała z troski, czy czystej ciekawości? A może z obu tych powodów?
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 30/03/18, 07:54 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


- Tak. Nie sympatyzuję z Radą, ale mimo to otrzymałem listy gończe kogo poszukują. Trzeba umieć dobrze grać i pokazać, jak bardzo popierasz ich działania, gdzie za plecami robisz co innego. Taka metoda się sprawdza, bowiem dzięki temu wiesz co może uczynić Rada, jeżeli nie wobec Ciebie, to innych.
Potwierdził jej słowa, skoro nawet sama doszła do wniosku, że tak jest. Nie trzeba lubić Rady Wampirzej, ale jeżeli się jest zarejestrowanym, i nie zadarło z urzędującymi w niej wampirami jak i prawem przez nich ustanowionym, wiadomość idzie do każdego wampira. Pomijając tych, którzy są poszukiwani.
- Miej na uwadze że nie tylko Rada Wampirów wystawia listy gończe. Łowcy wampirów również to czynią, jeżeli jakiś wampir zacznie stwarzać dla ich społeczeństwa zagrożenie. Takim przykładem jest Ingvar. Szukają go Łowcy i Rada.
Uśmiechnął się lekko, jakoby cieszył że tak gładko i spokojnie idzie mu rozmowa z Eriką. Był nawet z tego zadowolony, że wyrażała taką chęć współpracy.
Nie skomentował jej słów, dotyczących braku ostrożności. Nie miał kto ich w sumie poinformować o zagrożeniu. Sami nie wiadomo czy takowy wyczuli, czy mieli wrażenie, że ktoś ich obserwuje. A jeżeli tak było, to mogli zachować się nieostrożnie i dać wpaść w zasadzkę. Przez którą, tylko Erice udało się uciec.
Pokazanie jej listu gończego za Edwardem, było trafnym stwierdzeniem że się jej spodoba. Odebrał go i złożył chowając do kieszeni.
- Trudno mi powiedzieć. Za mną nie ma na szczęście, ale ze względu na duże powiązania z Edwardem, byłem przesłuchiwany w jego sprawie.
Uspokoił ją, jakby zauważył w jej tonie głosu ciekawość jak i troskę. Zapewnił ją jednak, by nie musiała się przejmować. Za nim nie było listu gończego, na całe szczęście. Ale rozmowę miał zdecydowanie trudną.
- Jeszcze jedna sprawa. To spotkanie jest tylko między nami. Nikt o nim nie powinien wiedzieć. Jeżeli będziesz miała problemy z przekonaniem Ingvara do współpracy, wtedy powołaj się na Edwarda. Jego będzie bardziej znał niżeli mnie. Zgoda?
Zapewne to się jej nie spodoba, ale jeżeli zależało im na zebraniu jak najwięcej sprzymierzeńców, musieli chwytać się wszystkiego.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 02/04/18, 12:26 am

Musiała przyznać, że Arthur umiał być ostrożny. Choć nie zgadzał się z Radą i jej polityką, a przynajmniej to wynikało z tego, co mówił, to potrafił tak odegrać swoją rolę, by nikt się nie zorientował. To dobrze mu wróżyło, bowiem dzięki temu nie musiał się obawiać, że zostanie zdemaskowany, chyba że ktoś zacznie podejrzewać o coś jego syna. Jeśli tak by się stało i postanowią porządnie go przesłuchać, to... wzdrygnęła się na samą myśl o tym, ponieważ wiedziała, co to oznacza dla wampira i jego syna. Ten drugi zapewne zginie za zdradę, a za Arthurem zostanie wysłany list gończy. Kobieta przez to wszystko zaczęła się nawet zastanawiać, czy nie anulować swojej prośby oto, by wypytał swojego syna, o jej chłopców, ale gdy pomyślała o tym, że miałaby wciąż żyć w tej nieświadomości, zastanawiając się, czy również tam są... Egoistycznie postanowiła milczeć w tej sprawie, mając nadzieję, że swoją prośbą nie ściągnie kłopotów na tych, których poprosiła o pomoc.
- Innymi słowy wampiry nie mają lekko zarówno ze swymi pobratymcami, którym podpadną - a zwłaszcza tej Waszej całej Radzie, ale i z ludzkimi łowcami. Czy jest są jakieś istoty rozumne na tym świecie, którym nie podpadliście?
Spoglądała na niego, rozważnie unikając jego spojrzenia. Na jej ustach zawitał nieco kpiący uśmiech. Wcale nie dziwiło ją to, że wampiry miały pod górkę... praktycznie ze wszystkimi. Zresztą, byli sami sobie winni, a ona choć właśnie weszła w układ z jednym z nich, nie miała zamiaru udawać, że im współczuje.
- Mam nadzieję, że nie wystawią za Tobą żadnego listu gończego. W sumie to... dopiero teraz widzę, jakie moje zachowanie było lekkomyślne wtedy, na tyłach restauracji. Jeśli ktoś Cię ze mną widział, a wie o listach, to... mógłbyś mieć przez to kłopoty.
Wzmianki o przesłuchaniu w sprawie Edwarda, nie skomentowała. Gdyby ją ktoś pytał, wydałaby go bez mrugnięcia okiem, wiedziała jednak, że to miejsca mieć nie będzie - nie może. Arthur na pewno odpowiadał z wolnej stopy, a ona zapewne trafiłaby do tego samego miejsca co Einar, a wszelkie informacje zapewne zostałyby wyciągnięte od niej siłą. To wszystko było mocno pokręcone.
Skinęła mu głową, kiedy wyraził swoją prośbę, co do tego, co powinna powiedzieć Ingvarowi - jeśli go odnajdzie, a co ma przemilczeć. Z tym, że ma udać, że tej rozmowy i tego spotkania nie było, też nie miała zamiaru dyskutować. Skoro taka była jego prośba, postanowiła ją uszanować. Był dla niej... miły - jak na wampira, dlatego również mogła taka być wobec niego. Musiała jednak coś dodać od siebie i również o coś go prosić.
- Nic nikomu nie powiem - chyba że mnie zmuszą, pomyślała. - Chcę jednak wiedzieć, czy powiesz o wszystkim Edwardowi... o tym, że mnie odnalazłeś i że rozmawiałeś ze mną?
Choć się starała, nie udało jej się dość dobrze ukryć tego, że to ją bardzo martwi. Gdzieś tam przeszło jej przez myśl, że będzie musiał o tym powiedzieć jej „ojcu”, skoro miała im pomóc w odbiciu dhampirów i innych osadzonych w więzieniu, jednak... miała nadzieję, że będzie to można jakoś przemilczeć.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 02/04/18, 09:55 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


Erika nie powinna za bardzo się zadręczać i przejmować choćby sytuacją swojego wuja. Skoro udawało mu się dobrze grać z Radą Wampirów, że nie podejrzewają go o nic, mogła byś spokojna też o to, że dalej będzie robił swoje i nie da się zdemaskować. Nie ma jednak co ukrywać, że takie działania były trudne i wymagały bardzo dużej ostrożności.
- Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby Rada Wampirów nie istniała, lub zasiadały w niej odpowiednie osoby, nie widzące dosłownie we wszystkich zagrożenie. A odpowiadając na Twoje pytanie, trudno powiedzieć. Bardziej zdani jesteśmy sami na siebie.
Co jednak było przykre. Nie tylko w paskudnej sytuacji były dhampiry ale i same wampiry.
- Tym się nie przejmuj. Mając list gończy za Tobą, mogliby uznać, że próbowałem Cię złapać albo przekonać do poddania się. Wierzę, że nikt nas wtedy nie widział. A to, czy wystawią za mną list gończy... Istnieje takie ryzyko, jeżeli popełnię błąd w tym co robię.
Nie wszystko było usłane różami. Ale w większości bardziej kolcami. Arthur zdawał sobie sprawę z ryzyka jakie podejmuje grając na dwa fronty. Nie wyglądał na takiego, który by się tym przejmował. Zbyt długo żyje na tej chorej planecie, by się tym przejmować. A kto wie, czy śmierć dla niego nie byłaby ostatecznym wybawieniem od chorego świata.
Po przekazaniu ważnej prośby do Eriki, że powinni uznać iż ich spotkanie nie miało miejsca. Ale tym samym, zapytała o coś dla niej istotnego. Patrząc na nią, Arthur domyślił się o co chodziło jej dokładniej.
- Na razie nic mu nie powiem. O Twojej współpracy z nami dowie się na ogólnym spotkaniu, gdzie będziemy ustalać taktykę. Wtedy będą na miejscu wszyscy i nie skupi na Tobie zbyt dużej uwagi. Pasuje?
Uśmiechnął się lekko, sądząc że to powinno uspokoić Erikę i pozwolić jej spokojnie wykonywać swoje zadanie.
- Do tego czasu będziesz jedynie ze mną się kontaktować i przekazywać mi swoje zebrane informacje, oraz powodzenia lub porażki z przekonywaniem do współpracy wampiry lub dhampiry.
Dodał.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 07/04/18, 12:56 am

Dawała dość sprzeczne sygnały. Z jednej strony nie ukrywała, że nie jest jej żal w żaden sposób wampirów i losu, jaki sami sobie zgotowali, zaś z drugiej umiała zaprezentować swoją osobą troskę o ich los, choć w tym przypadku takie uogólnianie było poważnym błędem. Erika bowiem nie współczuła wszystkim, a ledwie jednemu i to tylko trochę. Widocznie wspomnienie Arthura, jaki zawsze był dla niej i Einara, działało na jego korzyść.
- Miejmy nadzieję, że jest tak, jak mówisz...
Odpowiedziała mu, temat uznając za zamknięty. Więcej zrobić nie mogła, ponieważ nawet nie bardzo miała mu jak pomóc. Sama była poszukiwana - o czym do tej pory nie była świadoma. Każde z nich powinno teraz uważać, a ona jeszcze bardziej powinna chronić własny tyłek i może też innych w miarę swoich możliwości, do momentu, aż nie odzyska Einara. Tylko to trzymało ją jeszcze przy zdrowych zmysłach.
Ulżyło jej, że Arthur się domyślił, o co jej chodzi i nie musi tłumaczyć więcej. Słysząc jego słowa, poczuła ulgę. Wiedziała, że nie uniknie tego, że Edward w końcu się o niej dowie i że przyjdzie im się spotkać. W sumie to pewnie będzie musiała znosić jego kpiny, gdy wreszcie staną twarzą w twarz. Tyle lat przed nim uciekała, a teraz co - sama do niego przyszła. „Jak trwoga to do Boga”. Jej wampirzy ojciec od zawsze miał wysokie mniemanie o sobie. Wcale by się nie zdziwiła, gdyby właśnie tak pomyślał, kiedy zobaczy ją przed sobą.
- Pasuje. - Odparła zgodnie z prawdą. - I... dziękuję.
Nie widziała sensu, by udawać, że takie słowa ją nie cieszą. Edwarda miała zamiar unikać najdłużej jak to tylko będzie możliwe.
Arthur poruszył bardzo ważną kwestię, a mianowicie to, jak będą się ze sobą kontaktować, tyle że... poza prośbą, by przekazywała mu wszelkie informacje, jakie zdobędzie, nie powiedział jej wiele na temat, gdzie ma je dostarczać.
- Jeśli tylko czegoś się dowiem - gdy tylko odnajdę Ingvara, od razu dam Ci znać. Jak jednak będę mogła się z Tobą skontaktować? Czy jest ktoś, komu będę mogła przekazać informacje dla Ciebie, czy mam to robić w jakiś inny sposób?
Dopiero teraz pomyślała o tym, że może być ciężko im się ze sobą kontaktować, zwłaszcza gdy ona też się stąd wyniesie. Na pewno jednak zaraz znajdą jakieś rozwiązanie - może ustalą jakieś miejsce, gdzie będą zostawiać dla siebie informacje?
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 12/04/18, 08:17 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


Nie odpowiedział na podziękowanie, ale skinął głową że je przyjmuje. Że przystała na jego propozycję. Tę część mieli już za sobą. I faktycznie, z przekazywaniem informacji, nie zdradził jej miejsca spotkań lub sposobu dostarczania informacji. Kiedy zaś o to zapytała, na chwilę się zastanowił. Nie znał zbyt dobrze Londynu, ale kilka miejsc był wstanie zapamiętać, które rzuciły mu się w oczy.
- Posiadanie pośrednika jest sporym ryzykiem. Umówmy się tak, że za siedem dni spotkamy się ponownie na głównym placu. To ze skrzyżowanymi ulicami... Jak to było...
Myślał intensywnie i próbował podać nazwę miejsca.
- Piccasso Circus? Tam gdzie jest ta fontanna i chyba budynek teatralny. Przy tej fontannie byśmy się spotkali i potem przeszli gdzieś na bok.
Miał nadzieję, że te elementy rozjaśnią jej miejsce, o którym mówił Arthur. Zapewne chodziło mu o Piccadilly Circus, lecz mógł przekręcić jego nazwę. Rzadko zwierzał te miejsca, a i nie zapamiętywał nazw co było często błędem, przemieszczając się po mieście intuicyjnie.
Czemu też podał publiczną lokację? Łatwiej będzie im o ucieczkę, jeżeli ktoś ich nakryje. Trudniej dla obserwatorów będzie o podsłuchanie ich rozmowy. Arthur jednak pamiętał o ostrożności, dlatego też kombinował by później, przenieśli się gdzieś na bok. Wszystko jednak zależy od sytuacji, jaka wyniknie po upływie tych kilku dni.
- Gdybym się nie stawił w ciągu godziny. Może oznaczać, że coś mnie zatrzymało i nie czekaj na mnie. W takiej sytuacji kieruj się od razu do Swansea w Walli i odszukaj Zamek Oystermouth. Znajdziesz tam kogoś, kto Ci pomoże.
Mówiąc, patrzył na nią poważnie i porozumiewawczo. To była opcja awaryjna, gdyby czasem jego sytuacja nabrała nieprzyjemnego obrotu spraw. Nie chciał zakładać najgorszego, ale skoro w tym więzieniu trzymają jego dzieci i jeżeli dowiedzieli się od nich, że są jego, list gończy może się pojawić. Na razie była cisza, ale kto wie, może już takowy krąży, ale on jeszcze o tym nie wie?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Erika Mikkelsen on 24/04/18, 11:31 pm

Pytając oto, gdzie może go znaleźć, lub przez kogo może się z nim skontaktować było opatrzone w ostrożność, ale niewystarczająco dobrze. W końcu nie przemyślała tego zbyt dobrze. Nie tylko zagrożeniem dla Arthura może być to, że ona będzie wiedzieć, gdzie można go znaleźć, ale również ewentualny pośrednik, z którym miałaby się skontaktować. Musiała przyznać, że jego propozycja była lepsza, choć miała swoje plusy i minusy.
Plusem rozwiązania, które zaproponował Albertsen, było na pewno to, że nie będzie znała miejsca jego tymczasowego zamieszkania, jak i osób, przez które można by do niego dotrzeć. Minusem było jednak to, że musiała czekać aż siedem dni na to, by się z nim spotkać. A co jeśli wejdzie w posiadanie jakichś ważnych informacji dla sprawy? Należy więc mieć nadzieję, że tydzień zleci szybko.
- Piccadilly Circus - poprawiła go, bowiem - w przeciwieństwie do niego, przykładała trochę większą wagę do nazw ważnych miejsc w mieście, w którym mieszkała już jakiś czas. Uśmiechnęła się lekko. - Tak brzmi poprawnie nazwa tego placu. - Zrobiła krótką pauzę, którą wykorzystała na przybranie znowu poważnego wyrazu twarzy. - Niech będzie tak, jak mówisz. Spotkamy się tam za siedem dni od dzisiaj. Czy godzina dwudziesta druga Ci odpowiada?
Uznała, że skoro chce się spotkać w takim miejscu, to musi mieć w tym jakiś cel. Pytanie tylko jaki? Kiedy się tak nad tym zastanawiała, pomyślała, że może chodzi oto, że w ciągu dnia przebywa tam bardzo dużo ludzi? Jeśli oto mu chodziło, godzina zaproponowana przez nią, powinna mu odpowiadać.
- Gdybyś się nie zjawił w ciągu godziny, zabieram od razu swoje rzeczy i ruszam do miejsca, o którym mówisz.
Zaczęła, samą siebie szokując taką... ufnością. Co miała jednak zrobić innego? Jeśli nie pojedzie tam, gdzie jej mówi, gdyby nie pojawił się na spotkaniu o umówionej porze, może być tak - a właściwie na pewno tak będzie, że zostanie... z niczym. Znowu będzie w punkcie, w którym była nim spotkała Arthura, z tą tylko różnicą, że teraz wie, co się dzieje z Einarem, przynajmniej w dziesięciu procentach.
- Miejmy jednak nadzieję, że to nie będzie konieczne i dotrzesz na spotkanie o umówionej porze.
Dodała na zakończenie. Niby wiedziała, co dalej robić, gdzie szukać, ale... jakoś nie czuła się przez to wcale lepiej. Wiedziała jednak w czym tkwi problem. Nie uwierzy w to wszystko, póki Einar nie będzie znowu przy niej.
avatar

Wiek : 102
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Kontrola snów, pierwsza pomoc, medycyna naturalna, jazda konna, posługiwanie się bronią białą o krótkim ostrzu
Punkty : 11


http://vampirekingdom.forumpl.net/t631-erika-mikkelsen http://vampirekingdom.forumpl.net/t729-erika-mikkelsen#3388 http://vampirekingdom.forumpl.net/t730-erika-mikkelsen#3389 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Cromwell on 14/05/18, 11:02 pm

Arthur Albertsen
Rasa: Wampir
Wiek: 745
Umiejętności: Hipnoza, Zmiennokształtny, Kontrola nad zwierzętami.
Opis: Norweg. Wampirzy syn Tomasa oraz najbliższy brat Edwarda. Jeden z nielicznych wampirów, które kierują się swoimi zasadami. Wspomaga brata w projektach i przy wychowywaniu potomstwa, wampirzego bądź dhampirzego. Sam z kolei posiada kilkoro swoich dzieci. Synów i córki. Mistrz kłamstwa i owijania w bawełnę. Potrafi być szczery aż do bólu.  


- O właśnie. Piccadilly Circus.
Powtórzył za Eriką, kiedy go poprawiła. Nawet z uśmiechem na twarzy przyjął z wdzięcznością, że przypomniała mu nazwę miejsca, gdzie chciałby się z nią spotkać w celu przekazywania informacji. Co najwyżej na miejscu zmienią jeszcze lokację, jeżeli zajdzie taka potrzeba.
- Odpowiada.
Godzina spotkania mu nawet odpowiadała. Postara się zjawić na miejscu choćby nawet wcześniej. Mieć nadzieję, że nic go po drodze nie zatrzyma.
- Tak.
Potwierdził, ciesząc się że zrozumiała jego plan tymczasowego działania ich współpracy. Miło, że mu zaufała. Przynajmniej na czas uwolnienia więźniów z więzienia. Tym samym Einara, za którym tęskniła.
- Będę dobrej myśli i bardzo ostrożny. Tobie też zalecam.
Dodał z uśmiechem. A że czas naglił, nie zamierzał dłużej zajmować go Erice.
- Na mnie pora. Do zobaczenia.
Skinął jej głową i wyszedł. Nie wdawał się w rodzinne czułości, zdając sobie sprawę z tego, jak Erika może reagować. Jest bratem Edwarda więc nic dziwnego, że i jego może też się obawiać. Może czas wspólnej współpracy coś zmieni w ich relacji? Nie zakończy się na tym jednym spotkaniu?
Arthur opuścił budynek, zmierzając w znanym sobie kierunku.


[z/t]
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kamienica

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach