Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Vampire Kingdom on 17/01/18, 08:16 pm

Pokój Einara Mikkelsena

Mały pokój mogący mieć nie więcej jak cztery metry kwadratowe powierzchni. Nie ma w nim żadnych mebli. Nie ma stolika, krzesła, wiaderka, materaca, światła. Gołe ściany, podłoga i sufit. Stalowe drzwi z okienkiem na podgląd, co więzień robi, co się z nim dzieje. Na ścianie przeciwnej od drzwi, znajduje się okno od wewnętrznej strony zakratowane. Więzień nawet jak je odnajdzie, to napotka pierw kraty. Przeciągając przez ich otwór rękę, natrafi na szybę. Okno jest nieszczelne i może przepuszczać zimne powietrze do środka.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 17/01/18, 09:31 pm

Trzy lata dla niektórych to długi czas, dla innych krótki. Ale dla więźnia może być wiecznością, nawet nieskończoną. Einar stracił rachubę czasu już jakiś czas temu. Nie miał pojęcia ile lat tutaj już przebywa. Dwa? Trzy? Może więcej? Dodatkowo ta ciemność. Odkąd tutaj został zamknięty, światła nie ujrzał żadnego. Opaska na oczach, która mocno uwierała, uniemożliwiała mu ujrzenie czegokolwiek. Lecz nauczył się z tym żyć. Wymęczony i obolały, siedział w kącie. Opierając się o ścianę, która jako jedyna miała zakratowane okno. Jedyne dla niego bezpieczne miejsce, gdzie czasem promienie słońca nie dosięgały. Dzisiaj musiało być pochmurnie. Żadne małe ciepło słońca nie ogrzewało tego pomieszczenia. Ani też nie słyszał by deszcz uderzał w szyby.
Nadgarstki i kostki miał poobdzieranie, ze względu na bransolety z kajdan jakie miał na sobie, przez cały czas bolały. Ciało jego także krzyczało z bólu, obejmował się rękoma za brzuch, jakby ostatnio został skopany przez strażników. Odnosił wrażenie, że niczego dzisiaj nie przełknie. Dlatego postanowił odpuścić sobie wizytę w stołówce. A może warto byłoby się udać po to, by wypić krew? Ale czy znajdzie siły na to, by wyjść z tego pomieszczenia?
Również bał się zasypiać, kiedy ostatnio zaczęły go bardzo często nękać koszmary. Ale zmęczenie zawsze brało górę i organizm potrzebował regeneracji, w postaci snu. Trudno również było o skupienie się i poddawanie medytacji. Bowiem nie tylko strażnicy wampirzy mu dokuczali, ale i prawo też musieli dostać ludzcy. Przynajmniej takie miał wrażenie, odczuwając brak spokoju nie tylko w nocy ale w ciągu dnia. Jakby tego nie było końca.
Teraz, kiedy będąc przekonanym, że ma spokój, postanowił znów spróbować uspokoić swojego ducha, licząc swoje oddechy. Lecz i to zaczynało być w ostatnich dniach problemem, ponieważ zaraz zaniósł się kaszlem. Mocnym, jakby go dopadła jakaś choroba. Nie miał pojęcia co, ale zaczęło go boleć w klatce piersiowej. Pamiętał że wcześniej kaszel ten nie był tak dokuczliwy jak teraz. Gdy mu przeszło, ponowił praktykę medytacyjną. Nie przyjmując już pozycji do tego odpowiedniej. Nie zawsze była konieczna. Skupiał na oczyszczeniu swoich myśli i uspokojeniu siebie.
W jego wyglądzie zaszły spore zmiany. Włosy miał dłuższe, pojawiła się broda. Ubranie miał brudne a w wielu miejscach podarte. Jakby nie dostał od długiego czasu nic na przebranie. Gdzieniegdzie przebarwione było nawet jego krwią. Oznaczając ślady miejsc, gdzie otrzymywał rany. Nie widząc nic, nie wiedział jak fatalny stan sobą prezentował.
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Lady M on 19/01/18, 12:31 am

Więźniowie „Czarnej Mewy” bardzo często tracili poczucie czasu, zwłaszcza Ci, którzy utracili zdolność oglądania świata. Nawet jeśli przez pierwsze dni, tygodnie, a nawet miesiące próbowali jakoś liczyć upływający czas, w końcu zaczynali się gubić. Granica między dniem a nocą zanikała. Dla wielu już nawet pora wydawania posiłków nie była żadnym wyznacznikiem.
Dzienna zmiana dobiegała końca. Słońce wiele minut temu skryło się za horyzontem, lecz ciemno zrobiło się znacznie wcześniej, bowiem niebo było szczelnie zasnute stalowoszarymi chmurami. Przez tą barierę słońce nie miało szans się przebić. Było to niczym dar od losu dla tych, którzy to w akcie „łaski” otrzymali celę z oknem.
Wraz z nadejściem nocy, budynek więzienia zaczęły zalewać wampiry. Ludzie, którzy za dnia pełnili rolę strażników, udawali się na zasłużony odpoczynek. Wraz ze zmianą warty, nadeszła również pora posiłku dla więźniów. To zawsze odbywało się według konkretnego schematu.
Pierwszeństwo mieli Ci, którzy „szczęśliwie” trafili do grupy E. Oni jako pierwsi spożywali posiłki, by później mogli udać się pomóc tym, którzy nie byli wstanie sami dotrzeć na stołówkę. Po nich przychodziła pora na resztę. Oczywiście od tej reguły były wyjątki - osadzeni, na których została nałożona kara głodówki.
Einar dzięki swojemu wyostrzonemu słuchowi mógł usłyszeć jak pierwsze z drzwi na jego piętrze zostają otwarte. Musiało to robić kilka osób, bowiem skrzypienie zawiasów dochodziło z każdej strony. Dźwięki nakładały się jeden na drugi, wprowadzając lekki chaos. Pierwsi więźniowie zaczęli opuszczać swoje cele, nim wszystkie drzwi zostały otwarte.
W końcu i Mikkelsen doczekał się, by i jego drzwi zostały otworzone. Klucz w zamku szczęknął. Mężczyzna również miał prawo udać się na posiłek. Nikt go jednak zamiaru zmuszać nie miał, jeśli nie chciał. Przynajmniej na razie - przynajmniej do jedzenia. Skoro sam chciał na siebie nałożyć karę głodówki - nikt nie miał nic przeciwko... póki co.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 19/01/18, 12:46 am

Nawet samo skrzypienie drzwi z zawiasów, dawało poczucie lęku. Prawdą było, że przebywając tyle czasu, można było zgubić czas odstępu między posiłkami. Dla pozbawionych możliwości widzenia, nie miało to już znaczenia. Nie dla Einara, który przestał nawet zastanawiać się, kiedy jest dzień, kiedy noc. Dla niego zawsze było ciemno. Nie liczył nawet kiedy powinni dostawać krew. Jak była, to pił. Jak nie było, zadowalał się wodą. Z jedzeniem nawet nie wybrzydzał. A przez te trzy lata, sporo nawet mógł stracić na wadze. Jakoś i ku temu nie zwrócił uwagi. Jedynie cierpienie jego ciała i umysłu, było bardziej odczuwalne.
Dźwięki otwieranych drzwi były coraz bardziej słyszalne. Aż nie dosięgło to także jego pokoju.  Wzdrygnął się, obawiając najprawdopodobniej wejścia jakiegoś strażnika. Tak jednak nie stało się. Wstępny lęk minął, kiedy uświadomił sobie, że to czas na posiłek. Brzuch go bolał. Myślał o tym, by nie iść. Lecz jeżeli nie pójdzie, będzie się męczyć z pragnienia. W końcu miał się nie poddawać.
Nie podda się. Podpierając się ściany, podniósł na nogi. Przesuwając się jak zawsze wzdłuż ścian, dotarł do wyjścia. Drzwi były otwarte. Wyszedł na korytarz, kierując intuicją w stronę stołówki. Jako że miał bardzo dobrą pamięć, a intuicja nigdy go nie zawiodła, kierował się do stołówki, wraz z innymi więźniami. Lecz obejmował się za brzuch. Jakby to miało mu w czymś pomóc. Na całe szczęście łańcuch miał taką długość, że nie sprawiał problemu z objęciem swojego ciała w tej części.
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Lady M on 20/01/18, 02:02 am

Mimo obaw, jakie mu towarzyszyły, nie mylił się - nikt nie zajrzał do niego. Drzwi zostały jednak uchylone i od niego już tylko zależało, co będzie dalej.
Widocznie głód, a może pragnienie okazało się silniejsze. Mężczyzna pojawił się na korytarzu, ale nikt z obecnych w tym miejscu nie zwrócił na niego uwagi. Może dlatego, że tak jak on, również mieli opaski na oczach? Bardziej prawdopodobne było jednak to, że większość była już tu tak długo, że wiedzieli, że zwracanie uwagi na kogokolwiek, poza sobą w tym miejscu, nie przynosiło żadnych korzyści, a mogło przysporzyć tylko kłopotów, jeśli któryś z nadzorców uzna, że jacyś więźniowie zbytnio się ze sobą spoufalają.
Poza większością, był jednak też ten niewielki odsetek dhampirów, który w tym przeklętym miejscu był od niedawna. Z jednej z cel, którą Einar mijał po drodze, wyszła właśnie jedna, taka zbłąkana dusza. Był to młody chłopak - miał chyba nie więcej jak szesnaście lat. Po sposobie, w jaki się poruszał, a właściwie miotał z łańcuchami i opaską na oczach, nie było żadnych wątpliwości co do tego, że to jego pierwsze dni w „Czarnej Mewie”. Obserwować to mogli jednak jedynie nadzorcy, którzy w licznie dwóch stali na korytarzy, przyglądając się uważnie osadzonym. Byli to kobieta i mężczyzna.
Potykając się o własne nogi i łańcuchy szedł przed siebie, starając się kierować słuchem. Z racji tego, że Einar nie miał się dziś... „najlepiej” - jeżeli kiedykolwiek w przeciągu trzech lat tu spędzonych czuł się dobrze, chłopak go dogonił, zatrzymując się na nim. Wpadł na Mikkelsena i jeśli ten nie zareagował odpowiednio szybko, by ustać na nogach, padł na ziemię, a razem z nim młodzik, którego przerażenie w tym momencie właśnie miało sięgnąć zenitu.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 20/01/18, 02:21 am

Akurat w tym tygodniu musiały mu się przytrafić nieprzyjemności z nadzorcami ostatnich dni. Gdyby może nie to skopanie, bez swoich obaw mógłby spokojnie wyjść z pokoju i udać do stołówki. Zjeść posiłek i wrócić do pokoju. A tak, trochę się męczył. Może i nie zje nic, ale przynajmniej coś wypije. Trochę powinno złagodzić jego bóle. Przynajmniej tak nastawiał swój umysł.
Zawsze wychodząc ze swojego pokoju, zapamiętał ile pokoi go dzieli do swojego, by w drodze powrotnej dobrze trafić. I dla pewności, jeszcze sprawdzał tabliczkę. Często też zdarzało się, że ktoś na kogoś wpadał, czy popchnął. Nikt jednak za złe nie miał. Wszyscy na tym poziomie nie widzieli drogi, a kierowali intuicją. Tyle miesięcy i lat wyuczonej drogi na pamięć. Niczym powtarzająca się mantra.
Idąc, dawał jeszcze radę. Lecz słyszał gdzież a sobą niespokojne poruszanie kajdanami, aż w końcu ktoś wpadł na niego. Zatrzymał się upadając jedynie na kolano i odruchowo obejrzał się za siebie. Wstępnie sam poczuł lęk mając wrażenie że to mógł pchnąć go nawet nadzorca. Ale "spoglądając za siebie" może i nic nie widział, nasłuchiwał bardziej. Lęk, strach, panika. Wnętrze jego się uspokoiło, kiedy stwierdził że to pewnie ktoś nowy na niego wpadł. Poza tym, pachniał czyściej, świeżo.
- W porządku?
Zapytał cicho osoby, która na niego wpadła. Ale też podniósł się powoli by złapać młodego za rękę, jeżeli uda mu się ją odnaleźć, bądź jego ramię. Sugerował się intuicją, w jaki sposób młody wpadł na niego, by móc ocenić jego położenie.
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Lady M on 20/01/18, 02:39 am

Chłopak był tu od dwóch dni. W ogóle nie radził sobie w zaistniałej sytuacji. Wciąż przeżywał to, w jaki sposób się tu znalazł i jak wiele zła go tu już spotkało. Nie spał, trząsł się jak osika. A przecież minęły dopiero dwa dni! Co będzie dalej?
- Przepraszam, przepraszam. Nie chciałem. Naprawdę przepraszam.
On w przeciwieństwie do Einara, nie zachował ciszy. Obawiając się, że wpadł na jakiegoś nadzorcę, zaczął głośno przepraszać. Pierwszy raz szedł sam na stołówkę. Widocznie strażnicy stwierdzili, że jeden dzień „przyuczania” mu wystarczy. A może po prostu tak bardzo się nudzili, że mając pod swoją „opieką” kogoś nowego, postanowili się nim zabawić. W końcu nic nie daje tyle radości, co gnębienie bliźniego, prawda?
Młody dhampir odsunął się nieco od mężczyzny, jakby w obawie, że zaraz mu się oberwie. Przygarbiony, czekał na pierwszy z ciosów, ale... żaden nie nadszedł. Za to usłyszał szept, który brzmiał bardzo wyraźnie w jego uszach. Aż się zdziwił. Uniósł głowę, łapiąc się na tym, że i tak nic nie zobaczy.
- Nie-e... wszystko w porządku.
Odparł niepewnym i drżącym głosem. Mimo dobrych chęci, Einar mógł opuścić dłoń. Chłopak nie był świadom tego, że ten chce mu pomóc wstać. Sam zaczął gramolić się z podłogi, co nie było łatwe, kiedy łańcuchy się zaczynały plątać.
Całe zdarzenie nie umknęło uwadze nadzorców, którzy słysząc owe zamieszanie, od razu spojrzeli w tamtym kierunku. Einara dobrze znali. Był... nudnym więźniem, przynajmniej dla nich. Większą frajdę mieli z nim Ci, co to władali iluzją, czy kontrolą snu, bowiem mogli zalewać jego umysł strasznymi wizjami. Co innego jednak ten nowy. Świeża krew, zupełnie nowe przerażenie. Spojrzeli po sobie i niespiesznie ruszyli w ich stronę.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 20/01/18, 02:55 am

To przepraszanie było tak wyraźne, że nie tylko Einar je usłyszał ale i inni co przechodzili jeszcze obok nich. Pojedyncze osoby. Za bardzo jednak nie chcąc zwracać na siebie uwagę, by nie zostać przyłapanym przez nadzorców za zainteresowanie sytuacją. Einar jednak tak nie mógł. Nie pierwszy raz ktoś na niego wpadał. Nie jednemu nowemu tez pomagał nie zawsze czynami ale i rozmową. Czy to w stołówce, czy w sali tortur. Czy jak teraz, na korytarzu.
Chwila ciszy między nimi zapadła, a nie mając w swoim zasięgu chłopaka, opuścił ręce. Kajdany z łańcuchem często uniemożliwiały szersze pole manewru rękoma. Często wiec musiały działać w parze. Zaraz chłopak odezwał się ponownie i zapewnił, że wszystko dobrze. To jak i szuranie łańcuchem wystarczyło Einarowi by zlokalizować położenie chłopaka. Przez te lata jego słuch się bardziej wyostrzył i stał wrażliwy na każdy dźwięk. Potrafił także rozpoznać chód osób tutaj przemieszczających się. Nadzorców od więźniów. Jedni mieli obuwie, drudzy szli boso i szurali łańcuchem, tak jak on.
Zbliżył się do młodego ponownie i klęknął by dotknąć jego ręki, tym razem powinien trafić. Wtedy by pomógł młodemu się podnieść, oddzielając jego łańcuch z rąk od nóg.
Mimo odgłosów szurania łańcuchami, był wstanie usłyszeć inny dźwięk stawianych kroków. Już wiedział, że nadzorcy zainteresowali się ich przypadkiem. Powinien więc zostawić chłopaka iść dalej. Ale zostawić tak przerażonego dzieciaka? Po jego głosie nawet rozpoznał, że to dziecko.
- Dasz radę iść dalej?
Zapytał go ze spokojem. Dziwnym opanowanym spokojem, przez co nadzorcy uznali go za nudnego. Bo znalazł sposób, jak sobie radzić z bólem. Cierpieniem i ranami. Co innego iluzjoniści i znawcy kontroli nad snami. Przy nich miał zawsze ciężko. Nie znalazł sposoby, jak przed nimi bronić. Jeszcze, nie znalazł. Mając nadzieję, że chłopak zechce ruszyć dalej, będzie chciał trzymać go za rękę i prowadzić przy sobie. Orientację Einar miał już bardzo dobrą. Nie potrzebował oczu, by dotrzeć do celu. O ile Nadzorcy nie postanowią im w jakikolwiek sposób przeszkodzić.
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Lady M on 21/01/18, 11:24 pm

Chyba pierwszy szok zaczynał opuszczać chłopaka. Po tonie głosu i sposobie, w jaki odzywał się do niego Einar, młodzieniec uznał, że... nie może to być nadzorca. Chyba że to była ich kolejna sztuczka, by zdobyć jego zaufanie i w ten sposób wyciągnąć od niego interesujące ich informacje. Pewnie powinien tak myśleć, ale był młody i jeszcze bardzo naiwny. Ponadto w tym miejscu był dopiero drugi dzień. Nie wiedział wiele o "Czarnej Mewie", chociaż po tym, co spotkało go dnia poprzedniego nie mogło zwiastować niczego dobrego. Wiedział, że życie tu będzie jednym, wielkim cierpieniem, więc kiedy zaznał choć odrobiny dobroci, chciał jej się uchwycić za wszelką cenę.
On w przeciwieństwie do Einara nie umiał jeszcze tak dobrze rozróżniać chodu różnych osób. Fakt, gdy zrobił wokół siebie zamieszanie, usłyszał jakby szybsze szuranie łańcuchów o podłogę, jakby nagle wszyscy zapragnęli uciec od niego i tego, na którego wpadł. Kroków nadzorców nie wyłapał w tym hałasie.
Czując rękę Einara na swojej, lekko się wzdrygnął. Zrozumiał jednak szybko, że ów mężczyzna chyba chce mu pomóc. Chłopak niepewnie podniósł dłoń, chcąc uchwycić rękę Mikkelsena. Skoro chciał mu pomóc, miał zamiar z tego skorzystać, tym bardziej że jeszcze nie przyzwyczaił się do łańcuchów i kajdan krępujących mu nogi i ręce.
- Tak... wydaje mi się, że dam.
Skinął głową odruchowo. Mówił już zdecydowanie spokojniej. Trwało to jednak tylko chwilę, ponieważ zaraz podeszli do nich nadzorcy.
Kobieta i mężczyzna zatrzymali się w niewielkiej odległości od więźniów. Potrzebowali dosłownie chwili, by rozeznać się w sytuacji, po czym wampir szybko kopnął ich ręce, chcąc przeszkodzić Einarowi w udzieleniu pomocy chłopakowi. W tym czasie jego wampirza towarzyszka złapała Mikkelsena za kołnierz więziennej koszuli, chcąc go odciągnąć, jakby całe to zamieszanie było jego winą.
Korytarz znowu wypełnił się krzykiem chłopaka, który ściskając obolałą dłoń, próbował odpełznąć najdalej, jak tylko się da.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 21/01/18, 11:45 pm

Einar wiedział jak ciężko jest w pierwszych dniach pobytu w tym więzieniu. Przechodził przez to samo. Także się potykał o własne łańcuchy, nie będąc do nich przyzwyczajonym. Także miał problemy z samodzielną orientacją, ale o pomoc nikogo nie prosił. Starał się sam sobie radzić, lecz wdzięczny był niekiedy każdemu, kto mu pomagał. Swoją dobroć jednak stopniowo okazywał innym, kiedy sam się do owych warunków przystosował.
Einar z kolei nie miał problemu z odróżnieniem dźwięków w otoczeniu. Jego słuch był już na wszystko wyczulony. Dotykając ręki chłopaka, ten również mógł poczuć że i Einar ma łańcuchy. Ponieważ mogły również i jego dotknąć. To dodatkowa pewność dla niego, że nie nadzorca mu pomaga ale więzień. A głos Mikkelsena był tym milszym niż nadzorcy, nie ukrywając też tego bólu i cierpienia w sobie. Że przeszedł na prawdę wiele, czego młody chłopak jeszcze nie doświadczył.
Niestety, tak jak się obawiał, nie udało mu się w pełni pomóc wstać młodemu chłopakowi. Nadzorcy szybko się zjawili i pierwsze to poczuł jak coś opycha jego ręce, jakby kopnięto je z buta. Gdyby mógł, zmarszczyłby brwi, lecz tego nie było można zobaczyć. Chciał ponowić pomoc dla chłopaka, ale i tym razem nie było mu dane. Złapany za kołnierz, został odciągnięty od młodego więźnia i wtem usłyszał jego krzyk. Jednego co mógł się domyślić, to pewnie zrobiono mu krzywdę. Tylko jaką? Nadepnięto mu na dłoń? Uderzono w jakieś dotkliwe miejsce?
- Chcę mu tylko pomóc.
Oznajmił, choć pytany o nic nie był. Nie wierzył by to była jego wina. Nic przecież nie zrobił, co by miało działać na ich niekorzyść. Jego i młodego chłopaka. Einar na razie siedział. Jako że został nagle odciągnięty, to z klęczek upadł na tyłek podpierając się zaraz rękoma z lewej strony podłogi. Wstałby, ale nie był pewny, czy sam nie oberwie zaraz. Wolał na razie zachować czujność otocznia. Tym samym stwierdzić, jakiego nadzorcę ma za swoimi plecami.
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Lady M on 23/01/18, 01:01 am

Kopnięcie było dość mocne - nadzorca raczej nie silił się na delikatność. Bardziej jednak zebrało się młodemu, które poczuł na dłoni bolesne uderzenie czubka buta wampira. Einar będąc już niewrażliwym na tego rodzaju „doznania”, miał prawo nie odczuć tego tak intensywnie, jak chłopak, na którego niekorzyść działał jeszcze strach. Może właśnie przez to zareagował tak gwałtownie? I tak i nie, ale o tym zaraz...
Wampirzyca, która odciągnęła Einara od chłopaka, spojrzała na niego, choć on o tym wiedzieć nie mógł.
- A czy ktoś Cię pytał o zdanie?
Głos miała opanowany, choć do pełni spokoju było jej daleko, ponieważ dźwięki wydawane przez chłopaka zdawały się przewiercać jej głowę.
- Weź go ucisz!
Warknęła do swojego towarzysza, na co ten zareagował od razu. Kucnął przy chłopaku i uderzył go w twarz wierzchem dłoni.
- Jeszcze słowo...
Oznajmił, nie dodając nic więcej, ale ta groźba w jego głosie musiała wystarczyć, by chłopak się zamknął. Zacisnął usta, starając się nawet cicho oddychać. Gdyby pewnie mógł, wstrzymałby zupełnie oddech w obawie, że i za niego mu się dostanie.
Wampirzyca usatysfakcjonowana ciszą, jaka wreszcie zapanowała, aż się uśmiechnęła. Spojrzała za siebie, chcąc sprawdzić, czy jeszcze któryś z osadzonych zapragnął wziąć udział w przedstawieniu, ale nic z tego. Wszyscy szli na stołówkę. Pięknie.
- Zabierz go na stołówkę.
Tym razem głos kobiety brzmiał już zdecydowanie spokojniej. Jej towarzysz, zgodnie z jej poleceniem, pomógł wstać chłopakowi, który choć nie mógł przestać się trząść, dał sobie „pomóc” bez wyrywania się. Wymijając Einara i nadzorczynię, ruszyli w stronę stołówki, zostawiając ich samym.
- No... a Ty co - spojrzała ponownie na Einara. - Brakuje Ci wrażeń? Nudzisz się? - Mówiła bardzo spokojnie, co było aż nienaturalne. - Naucz się pilnować swojego nosa Mikkelsen, bo następnym razem tak miło nie będzie...
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 23/01/18, 01:13 am

Einar poczuł to kopnięcie, ale te lata doznań bólu już niemal nie robiły na nim wrażenia. Jego ciało w większości stało się odporne na ból. Co z jednej strony było plusem. Ale niestety tego nie można powiedzieć o tym biednym młodym chłopaku, którego nie potraktowano zbyt miło. Bał się, płakał a oni w tym nie pomagali. Einar nie odezwał się na pytanie nadzorczyni. Pewność jednak miał, że za nim stała kobieta i trzymała go za kołnierz koszuli. Zdawała się być ważniejszym nadzorcą od swojego towarzysza, któremu wydała polecenie zaprowadzenia młodego chłopaka do stołówki. Kwestia teraz tego, co ona z nim uczyni.
Słyszał co do niego mówiła. Czy nudziło mu się? Nie. Czy było tutaj w ogóle miło? Nie. Nikt tutaj nie uzyskiwał przyjemnych chwil, poza cierpieniem i bólem. Inna osoba, zapewne by odpowiedziała kobiecie i zaczęła wszczynać niezbyt przyjemną dyskusję. Ale nie Einar, który jako jeden z wielu nielicznych osób, był opanowany i milczał. Jego myśli krążyły tylko wokół tej sytuacji. Jakby w myślach, odpowiadał na jej pytania. "Nie nudzę się..., Tutaj nigdy nie było miło...". A póki nie kazała mu wstać i ruszyć do stołówki, pozostawał w pozycji siedzącej, by nie wyprzedzać działań nadzorcy. Tego się właśnie nauczył przez te lata. Oni tutaj rządzą. Wampiry mają swoje prawa, nie oni, niższa klasa zwana dhampirami. Może i odczuł trochę nieprzyjemność z tego, jak potraktowano tego nowego, ale nie okazywał tego sobą aż tak bardzo. Było mu chłopaka szkoda, współczuł mu. Sam pozostając w dziwnym spokoju.
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Lady M on 23/01/18, 02:21 am

Choć zadawała mu pytanie, nie oczekiwała odpowiedzi. To właśnie była jedna z trudniejszych rzeczy do nauczenia dla nowych - kiedy mówić, a kiedy milczeć. I dlatego właśnie kobieta i jej kolega, który poszedł zaprowadzić chłopaka na stołówkę, uważali Einara za wyjątkowo nudnego. Mężczyzna był tu trzy lata, a nauczył się więcej, niż inni w przeciągu tego samego czasu. Nie był buntownikiem, jakich - na szczęście, było tu całkiem sporo, dzięki czemu nadzorcy mogli się dobrze bawić w czasie służby. No ale nie z Mikkelsenem.
- Masz szczęście.
Oznajmiła mu i mógł usłyszeć, że zmienia pozycję - wstawała. Puściła też jego koszulę. Mogła, co prawda i tak sprawić mu odrobinę... nieprzyjemności, ale co to za zabawa, kiedy więzień znosi wszystko ze spokojem. No żadna, przynajmniej nie dla niej.
- Wstawaj i idź na stołówkę.
Wydała mu polecenie, po czym odeszła, sprawdzając każdą z cel, obok której przechodziła, czy któryś z więźniów nie został. Bynajmniej nie po to, by im pomóc... Tu nikomu się nie pomagało.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Einar Mikkelsen on 23/01/18, 02:33 am

Gdyby jej odpowiedział, gdyby zaczął na coś zwracać uwagę, nie skończyłoby się dla niego tak łagodnie jak teraz. To dzięki temu mógł większość spędzanego czasu przeżyć "spokojnie" będąc nudnym więźniem dla nadzorców. A skoro tak, o czemu by nie wypuścili go na wolność, tylko trzymają? Pragnął tego. Chciał znów ujrzeć Erikę i swoich chłopców.
Słysząc po chwili słowa nadzorczyni, poczuł wewnętrzną ulgę. Dała mu spokój. Puściła go i oddaliła wydając rozkaz udania się na stołówkę. Gdyby było inaczej, nie miałby wtedy tej szansy się udać do docelowego pomieszczenia.
Pozbierał się z podłogi i odszukał ścianę. Starał się zapamiętać swoją pozycję by odwrócić w odpowiednim kierunku. Zatrzymując się na otwartych drzwiach, sprawdzał ich położenie skrzydła, dzięki temu był to także odpowiedni element rozpoznawczy, którędy ma iść. Tym zaś sposobem, opuścił korytarz.


[z/t]
avatar

f. Liam Meyer
Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój więźnia: Einar Mikkelsen

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach