Sala tortur - Page 2

Sala tortur

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Cromwell on 23/01/18, 08:46 pm

Nie robili tego wszystkiego po to, aby ich kochała. Nie liczyli też na to, że zostaną przez dhampiry podziwiani i lubiani, a także zrozumiani. Taką mieli pracę. A żeby się nie nudzili, urozmaicali sobie czas dodatkowo różnymi metodami, wybierać wśród więźniów obiekt do zabaw.
Nadzorca jakoś poradził sobie z dhampirzycą, pchając w nią swoją męskość, sprawiając jej ból na tyłku. Ale dla siebie sprawiał samą przyjemność. Tak mu teraz wpadło do głowy, a gdyby tak pozwolić ludzkiemu nadzorcy się zabawić z jej ciałem? Albo podrzucić jakiemuś innemu dhampirowi? W tym drugim przypadku byłoby na co popatrzeć.
- Nie zabijemy. Po co mamy to robić, skoro dobrze się bawimy? Zwłaszcza z tak pięknymi kobietami jak Ty. Najciekawszymi więźniami właśnie są Ci nowi.
Odpowiedział jej na pytanie przyglądający się całej scenie wampir. Czekając jakby na swoją kolej.
Po dłuższym czasie Nadzorca numer dwa doszedł do swojego szczytu w ciele dhampirzycy. Nie zważając na to, ze ona mogła dojść wcześniej.
- Twoja kolej.
Musiał odsapnąć, ale nie ma co ukrywać, że dobrze mu to zrobiło.
Wymienili się i teraz to ten pierwszy Nadzorca stał za jej plecami. Również przygotował swoją męskość w obieg, ale zanim się w nią wcisnął, postanowił trochę zabawić z jej biustem, z obu stron zaciskając dość mocno jej piersi.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 23/01/18, 09:51 pm

Zaciskała palce na łańcuchu starając się nie krzyczeć. Znieść to upokorzenie, znieść ten wstyd jakim się okryła przez nich. Rumieńce na policzkach tylko świadczyły o tym, jak bardzo pragnie się zapaść pod ziemię. Słysząc słowa wampira parsknęła tylko z pogardą w głosie. Pierdolcie się oboje. Wydusiła z trudem w głowie ledwo wstrzymując szloch. Zagryzła wargę do krwi, gdzie poczuła smak własnej krwi w ustach. Starała się nie myśleć, odciąć się od tego wszystkiego i przetrwać to co ją jeszcze czekało. Na szczęście nie mogła czytać w myślach tamtego, bo gdyby usłyszała to o czym myślał...pewnie wyrwałaby dłonie łamiąc sobie nadgarstki, które w prawdzie potem mogłaby sobie nastawić...a może...nie, no to już by był za duży ból. Ale wracając do rzeczy...kolejny naszedł ją od tyłu bezczelnie miętosząc jej piersi. Zdusiła w sobie chęć mordu jednak wewnątrz aż się gotowała.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Cromwell on 24/01/18, 06:20 pm

Czytający w myślach, słyszał jej słowa. Dhampirzyca widocznie nie miała już wiły mówić otwarcie, ale jej umysł cały czas był dla niego otwarty. Nawet jeżeli nie panowała nad myślami, zapamięta sobie jak bardzo jest twarda na umyśle, pragnąc by się pierdolili.
Zostawił jej piersi i zajął się wsadzaniem swojej męskości w jej drugi otworów. Ten bardziej intymny, unosząc jej pośladki i ciało nieco wyżej, by jakoś wcisnąć się w jej otwór. Gdy się udało, wszedł dość głęboko nie szczędząc jej bólu i zaczął poruszać się w niej tak długo, aż sam nie osiągnie szczytu. Trwało to parę długich minut, może nawet i odrobinę krócej od kolegi, ale przynajmniej był zaspokojony. Po całym akcie wyszedł z niej, zostawiając jej wiszące ciało. Ciekawe jak się teraz czuła i czy jeszcze myślała trzeźwo. No i czy nie odpłynęła im z wrażeń. Jeżeli zemdleje, będzie trochę nudno. A nie skończyli się jeszcze z nią bawić. Zapiął swoje spodnie, stanąwszy obok kolegi. Przez chwilę oboje ją obserwowali z ciekawości, czy stać ją będzie na jeszcze jakieś słowa.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 24/01/18, 07:00 pm

Pierwsze co poczuła to opór, który ustąpił po chwili tak nagle jak nagle pojawił się ból. Krzyknęła wystraszona nie wiedząc co się dzieje, gdy wampir zaczął się poruszać ta zacisnęła palce na łańcuchu cicho szlochając. Ta chwila, która dla niej trwała wiecznie sprawiła, że dhampirzyca poczuła coś, czego nigdy nie czuła. Mimo niechęci i obrzydzenia do wampirów poczuła się przyjemnie błogo. Mimo, że ruchy wampira chwilami były ostre i brutalne. Gdy skończył osunęła się na tyle na ile pozwoliły łańcuchy a ślady gwałtu i jej niewinności były widać na jej udach. Uniosła się na nogach z trudem nasłuchując co się wydarzy lada chwila. Ale na razie była cisza. Jej ciało drżało z przerażenia i zmęczenia. Nie odzywała się, nie miała zamiaru w ogóle się odzywać do oprawców. Jak uprzedziła tak miała zamiar zrobić.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Cromwell on 24/01/18, 11:23 pm

Powinna być wdzięczna za to, że pierwszy raz swojego życia doznała przyjemności cielesnej, a nie tylko bólu. Przynajmniej będzie gotowa na kolejne tego typu akcje, jeżeli będzie niegrzeczna, albo wampiry będą mieć kaprys skorzystania z jej tyłeczka.
Mimo tego co doświadczyła, milczała. Na pewno obolała.
- Połaskoczemy ją trochę.
Rzekł jeden nadzorca do drugiego, gdzie to zaraz się oboje zaśmiali. Nadzorca numer jeden, który właśnie skończył swoje przyjemności z dhampirzycą, podszedł do rozpalonego piecyka i wyjął z niego rozgrzany pręt. Wrócił do Marty i przyłożył go na jej prawy pośladek, przypalając jej wstępnie poziomą kreskę.
Drugi nadzorca również podszedł do piecyka i wziął drugi rozgrzany pręt i także zbliżył się do wampirzycy, przykładając rozgrzaną końcówkę na lewy pośladek, starając się być na równi z kolegą. Trzeba zachować symetrię.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 25/01/18, 12:15 pm

Milczała, zaciskając zęby ze zmęczenia i wściekłości. Nie spodziewała się tego co miało lada chwila nastąpić. Mało tego, słysząc o łaskotkach, była pewna że zaraz poczuje przeszywający ból. Nie myliła się. Chwilę potem jej pośladek został oznakowany, jak jeden tak i drugi. Z jej gardła wydobył się krzyk bólu, raz za razem. Czuła jakby miała zaraz zemdleć z bólu, osłabiona czuła jak wszystko wiruje. Głowa robiła się coraz słabsza i dosłownie po chwili straciła przytomność. Nie trwało to długo, jej organizm walczył z bólem i przemęczeniem. Chwilę później uniosła głowę ponownie. Nie odezwała się, nadal milczała czekając na kolejne razy czy co tam wymyślą sobie znów jej oprawcy.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Cromwell on 25/01/18, 11:44 pm

Krzyk był tak piękny, że mogliby tutaj założyć grupę operową, stawiając dhampirzyce w roli aktorek. Wtedy to mieliby przepiękne przedstawienie. Tak jak tutaj. Przypalenie było bolesne, że z dotknięciem drugiego pręta Marta straciła na krótką chwile przytomność. Wampiry oderwały pręty od jej tyłka i sprawdzali, jak bardzo jest wytrzymała. Może jeszcze jedną kolejkę da radę? Dali jej chwilę odetchnąć, w między czasie podchodząc do piecyka i by nagrzać swoje pręty. A kiedy zaczęły żarzyć się czerwienią, wrócili do niej i przyłożyli w tym samym miejscu, ale tym razem w pionie, aby na pośladkach miała krzyżyki. Na pewno doznała dodatkowego bólu, ale czy i ten wytrzyma, czy tym razem definitywnie straci przytomność?
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 26/01/18, 10:09 am

Chwila spokoju, w końcu. Nie wiedziała jak długo jeszcze mieli zamiar ją torturować. Nie miała pojęcia co ją jeszcze czeka. Gdy odzyskała przytomność liczyła, że dadzą jej spokój. Ale nie...chwilę potem znów poczuła przeszywający ból, przez który znów z jej gardła wydobył się krzyk. Pierwsze przypalenie nie było takie straszne, ale teraz...ból przeszył ją do takiego stopnia, że chociażby chciała, nie była w stanie utrzymać świadomości. Zrobiło się słabo i po chwili odleciała w niebyt nieświadoma tego, co się z nią działo.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Cromwell on 26/01/18, 11:21 am

Gdy i w tym drugim przypadku, wypalili jej kolejną kreskę, znów w sali dhampirzyca zaniosła się krzykiem. Zaraz po tym, odpłynęła na dobre. Oderwali pręty od jej ciała i jeden podał swój drugiemu, który odniósł je na miejsce. Pierwszy nadzorca przyjrzał się Marcie, zauważając że straciła przytomność od nadmiaru wrażeń, jakimi były gwałt i ból. Może trochę to nieco zmieni jej charakter języka i zacznie inaczej z nimi rozmawiać. W najgorszym wypadku, straci ona język. Jak już wcześniej o tym było mówione.
Skoro już w tej chwili nie będą mieli z niej pożytku, zabrali kartotekę, ugasili piecyk i opuścili salę tortur, pozostawiając Martę w takim stanie na jakim zakończyli tortury. Wisiała na łańcuchu, ze ściągniętymi spodniami. Nie interesowało ich to, że jej tyłek był odsłonięty. Może ktoś kto przyjdzie zapragnie z niego skorzystać? Na następny raz przygotują odpowiednie miejsce dla niej w takim celu. Tak jak to robili z innymi dhampirzycami.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 26/01/18, 01:20 pm

Nie wiedziała nawet kiedy odzyskała przytomność, ale nie słyszała tam nikogo. Nikogo nie było? Poczuła ulgę i po prostu się rozkleiła wtulając się w słup, przed którym stała. Dusiła w sobie histeryczny płacz byle tylko nikt jej nie usłyszał. Gdy w końcu przeszło jej odetchnęła głęboko i wzięła dwa wdechy by się uspokoić. Nie miała pojęcia co ją jeszcze czeka. Domyśliła się, że to nie jest koniec. W innym wypadku byłaby w swoim pokoju. A tak nie było.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Lady M on 29/01/18, 02:06 am

Radość Marty nie mogła trwać długo. Choć gdy się obudziła, była sama, nie mogła myśleć, że ten stan rzeczy będzie trwał wiecznie. Jak słusznie zauważyła, znajdowała się w sali tortur, a skoro tak... ktoś tu na pewno się zjawi. Pytanie tylko po co - po to by dalej ją gnębić, a może uwolnić i odprowadzić do jej celi. Cóż... opcji było kilka, ale tego, że ktoś do niej przyjdzie, mogła być pewna.
Dhampirzyca nie mogła być świadomą tego, co tej nocy wydarzyło się na stołówce i że właśnie osobę, która to wszystko zaczęła, prowadzili tu, do niej. Dopiero kroki i szuranie łańcuchów na korytarzu mogło ją o tym poinformować. Im bliżej byli, tym głośniejsze stawały się dźwięki, póki cała trójka nie stanęła przed zakratowanymi drzwiami. Nim jeden z nadzorców wziął się za otwieranie, drzwi, spojrzał do środka i aż gwizdnął, widząc Martę - gołą od pasa w dół.
- Będziesz miał towarzystwo.
Zaśmiał się rubasznie, kierując te słowa do Einara. O kim mówił, nie mógł mieć pojęcia. Czyżby to była ta kobieta, która również została dziś ukarana, razem z nim? Możliwe...
Drzwi zostały otwarte, dzięki czemu nadzorcy mogli wprowadzić Mikkelsena do środka. Zatrzymali się z nim gdzieś w odległości dwóch metrów od drzwi. Wtedy ten drugi nadzorca, zwrócił się do tego, co trzymał klucze.
- Chodź, posadzimy go na razie.
A mówiąc „posadzimy”, miał na myśli krzesło inkwizytorskie. Einar został zaprowadzony w tamtą stronę, czy tego chciał, czy nie. Jeśli próbował stawiać opór, na co liczyli nadzorcy, jeden z nich miał zamiar uderzyć go w twarz. Jeśli to nie poskutkowało, miał wycelować w brzuch, pamiętając jak ten się kulił, kiedy obrywał właśnie w niego. Koniec końców to i tak musiało się skończyć posadzeniem Einara na krześle inkwizytorskim. Chyba był świadomy tego, że nie przyprowadzili go tu na pogaduszki w miłej atmosferze.
- Ty idź po tą nową, Lunę, a ja tu z nimi zaczekam. Tylko niech nie zapomną kartotek.
To powiedział ten, który nie majstrował przy zamku w drzwiach. Wampir, słysząc słowa swego towarzysza, nie wyglądał na zadowolonego, ale no cóż... ktoś musiał to zrobić.
- Dobra, idę...
Rzucił mu klucze i wyszedł, by wrócić za czas jakiś ze wspomnianą nadzorczynią.
Ten, który został, rozejrzał się po sali. Wystrój był naprawdę ciekawy, chociaż jego największą uwagę, przykuła Marta. Zatrzymał na niej spojrzenie i powoli przesunął nim po niej. Ach, ciałko to ona miała piękne zbliżył się do niej i bez słowa położył jej rękę na tyłku, zaciskając na nim palce. Mogło to sprawić ból dziewczynie, ponieważ poprzedniej nocy został on przypalony w paru miejscach.
- Taka piękna... Nie rozumiem, czemu te wszystkie najładniejsze chowają przed nami.
Zaśmiał się i klepnął ją w tyłek, po czym oddalił się od niej. Stanął mniej więcej między Martą, a Einarem, by mieć na każde z nich oko. Jakby mieli szanse uciec... Dobre sobie.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Einar Mikkelsen on 29/01/18, 02:26 am

Oporu żadnego nie stawiał. Jak go trzymali i prowadzili, tak szedł choć nieco obolały. Brzuch i twarz mu jeszcze pulsowały. Pionu nie był wstanie utrzymać w tej chwili. Schodząc po schodach miał trochę problem, więc tutaj musieli mu trochę pomóc. O ile byli na tyle dobrzy choćby w tym przypadku.
Stając przed kratowaną bramą wejściową do sali tortur, uniósł lekko głowę, jakby wykazał zainteresowanie, kogo tutaj jeszcze zamknięto. Nie doszły do niego słuchy o jakieś Marcie, którą sprowadzono dwa tygodnie temu.
Posłusznie wszedł do środka i nadal nie opierał się temu, gdzie go kierowano. Także nie była potrzeba bicia go ponownie w twarz jak i w brzuch. Wiedział, że to daremne i nic nie pomoże.
Posadzony na krześle inkwizytorskim, od razu skrzywił się, czując pod udami, tyłkiem a także przy łydkach - kolce drewniane. Lecz nie zapinano go na nim. Domyślił się, że to tymczasowe miejsce do siedzenia zanim sprowadzą wspominaną nadzorczynię. Nie odzywał się nic w tej chwili, skupiając na tym by nie myśleć o zadanym mu wcześniej bólu. Ale niestety, dopadł go kaszel, więc musiał odkaszlnąć.
Na krześle siedział nieco skulony, obejmując się za brzuch, starając się go w miarę rozmasować. Świadom tego, że na pewno czekała go dwutygodniowa głodówka. Znów zapewne na samej wodzie. To nie była pierwsza, w ciągu jego trzech lat pobytu. Dawał radę wytrzymać tyle czasu bez krwi. Jego organizm o dziwo zaczynał przyzwyczajać się do dłuższych odstępów picia krwi zwierzęcej. Lecz nie zmieniało to faktu, że im dłużej nie pił i znosił lepiej głód, to i tak był wtedy słabszy.
Przez moment stracił zainteresowanie przebywającą tutaj dziewczyną, podobno ukaraną za nie wiadomo jeszcze za co. Ale nie sądził, by to była ta ze stołówki. Ją zabrano w innym kierunku. W tej chwili robiono z nią co innego. Więc tutaj musiała być inna dhampirzyca.
avatar

Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 29/01/18, 12:51 pm

Dziewczyna kilka razy zasypiała zmęczona i obolała. Ręce w nadgarstkach dawały popalić coraz bardziej. Zmęczona i wyziębiona miała chęci skulić się pod ciepłym kocem. Albo po prostu wypić coś ciepłego. Nagle do jej uszu dotarły głosy. Ktoś się zbliżał. Jak się potem okazało kogoś prowadzili na tortury. Zacisnęła palce na łańcuchu i czekała nasłuchując. Nie znosiła tego uczucia bezsilności. Starała się wyciszyć, uspokoić chociaż miała ochotę uwolnić dłonie i dać nieźle popalić. Po chwili jeden z nich wyszedł a oni zostali sami z jednym wampirem. Przez myśl jej przeszło, że z jednym by sobie poradziła. Ale wiedziała też, że niestety ale w każdej chwili tamten może wrócić z tą całą Luną. Dla tego nie ryzykowała. Gdy nagle poczuła dłoń wampira na swoim pośladku jęknęła cicho czując ból. Przypalone miejsca nieźle dawały jej popalić, puki nikt nie dotykał ran było dobrze, jednak wystarczyło ją dotknąć ból przeszywał ją nieznośnie.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Lady M on 29/01/18, 10:21 pm

Nadzorcy długo nie kazali czekać na siebie więźniom. Kiedy jeden został i ich pilnował, drugi bardzo szybko odszukał wspomnianą wampirzycę, by po upływie niecałych dziesięciu minut wrócić z nią do sali.
Wszyscy obecni w tym pomieszczeniu mogli wpierw usłyszeć kroki, które zbliżały się niespiesznie, z każdą sekundą przybierając na intensywności. Nadzorca słysząc to, spojrzał w kierunku kratowanych drzwi, za którymi zaraz zobaczył swego towarzysza i kobietę. Uśmiechnął się.
- Ach... szybko się uwinęliście.
Przywitał nadzorców, dając tym samym znać Einarowi i Marcie, że ich „opiekun” właśnie przybył. Kobieta jednak się nie odezwała. Weszła po prostu do sali i skierowała się do stołu, gdzie położyła kartotekę Einara Mikkelsena oraz Marty Czech.
To, że będzie miała się dziś zabawiać z kobietą, było jej wiadome, ale mężczyzna był dla niej niespodzianką, o której dowiedziała się ledwie kilka minut temu. No cóż... życie lubiła zaskakiwać nawet w takich momentach. Wybrzydzać i narzekać jednak nie będzie.
Cisza się przedłużała, aż w pewnym momencie kobieta odezwała się bez najmniejszego ostrzeżenia.
- Czemu ten słup ma tylko jeden hak? - Jej pytanie zaskoczyło nadzorców, którzy momentalnie spojrzeli na słup, przy którym stała dhampirzyca. - No cóż... muszę radzić sobie inaczej. Weźcie mężczyznę i zakujcie go w kajdany.
Wskazała im te, które były przytwierdzone do ściany. Mężczyźni bez słowa podeszli do Einara i poderwali go z krzesła, a następnie poprowadzili go we wskazane miejsce. Jeśli się nie opierał, zakucie go trwało ledwie kilka sekund. Dotąd był potulny, ale kto wie, co mu teraz odbije. Jeśli jednak czegoś próbował, nadzorcy nie mieli zamiaru silić się na delikatność. Jeśli trzeba było siłą unieść jego ręce, oczywiście to zrobili.
Ręce dhampira zostały uniesione do góry. Kiedy go zakuto, znajdował się mniej więcej w tej samej pozycji, co Marta.
W czasie, kiedy nadzorcy zajmowali się Einarem, Luna powoli podeszła do Marty. Stanęła obok niej i spojrzała na jej zgrabne nogi.
- Faceci...
Skwitowała, po czym kucnęła i podciągnęła jej spodnie. Czyżby wampirzyca okazała jej nieco miłosierdzia? Oby dziewczyny to nie zwiodło. Kiedy jej spodnie znalazły się na właściwym miejscu, nadzorczyni złapała ją za szczękę i obróciła jej twarz ku sobie, a właściwie to próbowała. Dziewczyna mogła w końcu nie chcieć tego zrobić. Wtedy kobieta miała zamiar po prostu mocniej ją złapać - może nawet wbić nieco paznokcie w delikatną skórę na jej policzkach.
- Taka ładna buźka... Szkoda, że nie mogę zobaczyć Twoich oczu. Pewnie też są piękne...
Powiedziała to, puszczając ją i oddalając się.
- Chłopaki!
Zawołała do nadzorców, którzy chyba uporali się już z Einarem.
- Zaraz przyjdzie mi tu z pomocą ktoś jeszcze, ale... żeby nie było tak nudno, to... pomyślałam, że trzeba obudzić naszych więźniów. Są tacy małomówni...
Odwróciła się plecami i ruszyła w stronę stołu.
- Pięćdziesiąt batów dla każdego...
To chyba znak, że zaczynali.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Einar Mikkelsen on 29/01/18, 10:51 pm

Oczekując przybycia oprawców i korzystając z możliwej chwili odpoczynku, Einar jeszcze wierzchem dłoni dotknął wargi z prawej strony twarzy, czując tam trochę krwi. Obawiał się, że mógł mieć trochę skórę naciętą po tych uderzeniach w twarz. Nawet dotknął swojej prawej strony twarzy, jakby chciał nieco złagodzić ból. Zabrał jednak rękę, kiedy usłyszał zbliżające się kroki, serce mu trochę zabiło mocniej. Strach? Nie powinien go odczuwać. Ale samo przebywanie w tym miejscu, nie wzbudzało niczego dobrego. Nie pierwszy raz trafiał do tego pomieszczenia. Starał się utrzymywać swój spokój, co jednak łatwe nie było. Doskonale słyszał rozmowy, a następnie został złapany pod ramiona i zaprowadzony pod ścianę. Czuł jak zdejmowane są mu kajdany, co jednak przyprawiało o ból nadgarstków. Skrzywił się, czując pieczenie ran. W końcu mocno zaciśnięte bardzo uwierały i przez także skórę miał poważnie nadszarpniętą.
Problemów nie sprawiał i nadzorcy mogli przykuć go do kajdan na ścianie, bez używania siły. Poczuł nowy chłód stali na poranionych mocno nadgarstkach. Dłońmi starał się wychwycić łańcuchy, gdzie przy otrzymywaniu kar pomagało mu w miarę utrzymać się w pionie. Mniejszy ból wtedy odczuwał w miejscach, gdzie miał zapięte kajdany na rękach.
Kolejne co poczuł, to że przed sobą miał ścianę. Domyślał się, co będzie. Taka pozycja mogła jedno oznaczać - baty.
Nie pomylił się. Usłyszał dużo później ile ich dostanie. Także wychwycił słowa kobiety kierowane do dhampirzycy, którą widocznie też tutaj poddano karze. Tak czy inaczej, przygotował się mentalnie na znoszenie bólu. Zapewne znów koszula jego pójdzie do wyrzucenia. I tak była podarta w wielu miejscach jak i zabrudzona od kurzu, brudu i jego krwi.
avatar

Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 29/01/18, 11:01 pm

Stała przed słupem cała obolała i zmęczona. Nie miała sił już ustać, cały dzień stania to było dla niej zarazem za wiele jak i początek tego, co jeszcze tutaj przeżyje. Starała się nie myśleć o niczym. Skupić się na czymś, co naprawdę napawało ją chociaż chwilę rozluźnieniem i spokojem. Jednak wszystko posypało się w drobny mak gdy usłyszała głos tego, który ich pilnował. Chwilę przed jego słowami usłyszała zbliżające się kroki. Nie bardzo ją to napawało radością, ale co miała począć? Stała tak w milczeniu nie reagując. Dopiero gdy kobieta podciągnęła jej spodnie poczuła się nieco lepiej. Mimo to nadal nie do końca przekonana do jej "tymczasowej" dobroci. Gdy ujęła ją za brodę zmuszając by na nią spojrzała zrobiła, chociaż i tak nie mogła nic zobaczyć to posłusznie odwróciła głowę w jej stronę. Jej słowa przypomniały jej słowa tej, która zabezpieczała opaską jej oczy. Mimo to, wszystkie cząstki ciała kazały się mieć na baczności. Gdy wydała polecenie batów Marta złapała się za łańcuchy byle tylko znieść kolejne baty. Tym razem znacznie więcej niż ostatnio. Zacisnęła zęby czekając w milczeniu na to co miało nastąpić.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Lady M on 01/02/18, 01:46 am

Kobieta podeszła do stołu, jak miała w planie i oparła się o jego krawędź udami. Ręce skrzyżowała na piersi i czekała... Na co - na przedstawienie, a właściwie jego zapowiedź, ponieważ chłosta to był dopiero początek.
Nadzorcy, słysząc jej polecenie, tylko spojrzeli po sobie. Nie mieli nic przeciwko, by nieco pomęczyć tych dwoje. Każdy wziął bat i podszedł do więźnia. Nie było ważne do kogo, choć... pewnie dziewczyna będzie ciekawsza.
Nim zaczęli, spojrzeli na Lunę, która przyglądała im się cierpliwie, a właściwie to więźniom, którzy mimo jej słów, wciąż milczeli. Naprawdę liczyła na to, że samo wspomnienie o chłoście rozwiąże im języki, ale się zawiodła. Opierając ręce o stół, wyglądała na nieco znudzoną.
- Zaczynajcie.
Poprosiła, a wtedy nadzorcy unieśli baty. Kiedy pierwszy raz przecięły powietrze i uderzyły w plecy więźniów, kobieta znowu zabrała głos.
- Jeden...
Luna miała zamiar liczyć na głos, ale nie robiła tego szybko, jakby w ten sposób chciała przedłużyć nieco cierpienie Einara i Marty. Kolejne razy spadały na ich całe plecy. Marta była w znacznie gorszym położeniu, bowiem jej plecy już poprzedniej nocy zostały rozorane przez bat. Rany, które zdążyły się nieco zasklepić, na nowo zostały otwarte.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Einar Mikkelsen on 01/02/18, 02:06 am

Einar nie jedną chłostę przeżył w tym więzieniu, więc był przygotowany na kolejną. Pięćdziesiąt batów było dla niego chyba standardem, jako że pierwsze jego dni i miesiące w więzieniu nie przekraczały granicy do 100 uderzeń w plecy. Nie ma co ukrywać, że blizny mocno szpeciły jego tyły. Wiele było mniejszych i dłuższych, ale też i kilka głębszych.
Przez długi  okres czasu nie był męczony w ten sposób fizyczny. Może z dwa miesiące minęły od ostatniego razu? Trzy? Sam nie potrafił tego określić, ale trochę czasu spokoju miał. Nie można tego powiedzieć o psychice i wielu nieprzespanych godzin. Usypiany na siłę i męczony koszmarami, wiele razy za dnia bał się zasypiać.
Nie miał w tej chwili nic do powiedzenia. A protesty na nic się zdadzą. Jeżeli będzie milczał, bardziej znudzi nadzorców i może dadzą mu spokój. Wiele razy się to udawało aż do momentu kiedy nie dali sobie z nim spokój i zmieniono taktykę męczenia go.
I wtedy się zaczęło. Słysząc jej sowa by strażnicy wampirzy zaczynali, zacisnął mocniej powieki, o ile mógł pod opaską mocno zaciśniętą. Tak samo zęby, na przyjmowanie batów. Dłonie zacisnął na łańcuchach kajdan. Padło jedno uderzenie, co niemal ciało odruchowo pragnęło przylgnąć do ściany, aby być jak najdalej uderzeń. To jednak nie pomagało. Pierwsze uderzenie zabolało. Drugie tak samo. Każde kolejne potęgowało ból pleców. Czuł to na sobie. Bardziej się spiął. Mocniej zaciskał dłonie na łańcuchach. Mocniej zaciskał zęby. Lecz ani razu nie jęknął, ani też nie krzyknął. Cierpiał, to na pewno. Jego plecy pokryły nowe rany i spływała z nim w niektórych miejscach krew. Również i koszula była rozszarpana. Z ledwością utrzymywał się na nogach. Ale nie poddawał się. Mimo iż na twarzy jego malował się grymas bólu. A przy końcowym liczeniu, ciało zaczęło drżeć od nadmiaru bólu. Przez cały ten czas uderzeń, Einar starał się myśli kierować na koncentrację utworzonego w umyśle symbolu om. Który miał pomagać mu nie myśleć o bólu i zamknąć zmysł słuchu na liczenie kobiety. Koncentracja na jednym punkcie odcinała jego zmysły na ból ciała i otoczenie. Ciężko było się tak utrzymać w danej koncentracji, kiedy każde uderzenie było coraz boleśniejsze. A kobieta liczeniem na głos, dekoncentrowała dodatkowo.
avatar

Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 01/02/18, 10:09 am

Skrzywiła się w duchu słysząc o kolejnych batach. Dzień spokoju, dzień ulgi i od nowa. Wszystko zaczęło się od nowa, znowu. W chwili gdy wiedźma rzuciła hasło "zaczynajcie" dhampirzyca złapała dłońmi za łańcuch i zacisnęła palce ściskając tak by wytrwać i nie osunąć się za bardzo by nie nadwyrężać już i tak poranionych nadgarstków. Pierwszy bat, na którego była gotowa przyjęła w milczeniu. Mimo, że czuła ból na poranionych plecach nie pisnęła słowem. Zacisnęła tylko mocniej dłonie i milczała. Dopiero mniej więcej w połowie z jej gardła wydobył się krzyk za każdym razem, gdy bat przeciął jej skórę. Czuła przeszywający ból, na który nie była w stanie w żaden sposób zareagować inaczej jak tylko krzykiem. Starała się, jednak przemęczenie i ból nie pozwoliły jej na dalsze milczenie. Stare rany otworzyły się a zapach krwi znów przesiąkł pomieszczenie. Wtuliła się niemal w słup chcąc się uchronić przed kolejnymi batami, ale nic to nie dało.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Lady M on 04/02/18, 05:58 pm

- Czterdzieści osiem. Czterdzieści dziewięć. Pięćdziesiąt.
Nim doliczyła do końca, zawiesiła na dłuższą chwilę głos, prze co ostatni cios zadany im batem mógł wydać się im bardziej intensywny. W sali dosłownie na chwilę zapadła cisza. Kobieta odepchnęła się od stołu i spojrzała wpierw na Einara, a później na Martę, do której zaraz podeszła. Spojrzała na jej plecy. Koszula była pocięta i cała zakrwawiona.
- Podnieś ją.
Zwróciła się do nadzorcy, który widząc, że wskazuje na koszulę, uniósł ją. Wampirzyca widząc plecy dhampirzycy, przygryzła nieco usta.
- Jej już chyba starczy... - stwierdziła i zaraz dodała. - Posyp rany solą.
Wiedziała, jak potworny ból to sprawi dziewczynie, ale oto w tym właśnie chodziło. Nim odeszła od niej, zwróciła się do niej.
- Jeśli myślałaś, że to, czego doświadczyłaś poprzedniej nocy, to było wszystko, na co nas stać, to jesteś w błędzie. Nie tolerujemy tu kłamstwa. Obyś szybko to zapamiętała - dla własnego dobra.
Kiedy to powiedziała, odwróciła się i odeszła. Jak widać zapoznała się z kartoteką Marty. Dzisiejsze męczenie miało być przedłużeniem tych poprzednich. Pytanie tylko, czy Marta wyciągnie z tego jakąś lekcję dla siebie.
Nadzorca, któremu w udziale przyszło męczyć Martę, zbliżył się znowu do niej.
- Będzie bolało.
To nie było ostrzeżenie, a obietnica. Mężczyzna zaczął powoli posypywać jej rany solą, zaczynając od góry.
Luna oddalając się od Marty, zbliżyła się do Einara. Wiedziała, że ten trzyma się znacznie lepiej niż dhampirzyca. Ale to dobrze - przynajmniej dłużej będzie można go męczyć. Po dziewczynie spodziewała się, że ta bardzo szybko odpłynie. Kiedy znalazła się obok niego, oparła się o ścianę ramieniem. Uniosła rękę odgarniając mu - wręcz w czuły sposób, włosy z twarzy.
- Wiem, że to było nic dla Ciebie... że chłosta już dawno przestała być dla Ciebie najwyższą formą udręki. Ale musisz przyznać, że świetnie pobudza - przybliżyła się do niego, ściszając głos. - Ale to jest dopiero początek. Wiem, jak sprawić, byś cierpiał. Erika mi w tym pomoże...
Jak widać kobieta zdążyła zapoznać się również z kartoteką Einara, skoro wspomniała imię jego siostry. Nie czekając na to, aż jej odpowie, odepchnęła się od ściany. Spojrzała na nadzorcę, który stał niedaleko jej i Einara.
- Pięćdziesiąt batów to dla niego zdecydowanie za mało. Kolejne pięćdziesiąt.
Rozkazała nadzorcy, co ten bez słowa sprzeciwu wykonał. Dhampir mógł poczuć kolejne razy na swoich plecach, ale tym razem nie towarzyszyło temu żadne liczenie.
Luna oddaliła się, wracając do stołu. Na korytarzu usłyszała znajome kroki, które zbliżały się. Widocznie jej towarzysz się zbliżał.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Einar Mikkelsen on 04/02/18, 06:25 pm

Pięćdziesiąt batów było dla niego znośne. Ciało przyzwyczaiło się do owego bólu, dlatego był wstanie nie wydobyć z siebie głosu. Dzielnie dał radę, lecz ostatnie baty dawały się już mocno we znaki. Pomimo drżenia ciała, stał trzymając się łańcuchów. Przy ostatnim razie, czując już nieco ulgi od uderzeń czy raczej spokoju, oparł się czołem o ścianę przed sobą, łapiąc głębokie wdechy i spokojne, wraz z wydechami. Dziewczynie, która wisiała tam niedaleko i także doświadczyła chłosty, współczuł bardzo. Wiedział, jak bolesne jest obsypywanie ran solą.
Nie widział, kiedy nadzorczyni postanowiła podejść do niego, ale słyszał jej kroki zbliżające się, jak i poczuł zaraz jej palce odgarniające jego kosmyki włosów. Odruchowo przekręcił trochę głowę na bok, jakby chciał oddalić jej dotyk od siebie. Choć zapewne to niewiele zmieniało. Wspomnienie jednak o Erice bardziej pobudziło jego umysł.
- Nie...
Wydusił z siebie jedynie to słowo, jakby chciał zaprotestować. Nie wierząc, że pojawi się tutaj Erika. Szarpnął się w łańcuchach tak, jakby chciał odwrócić i spojrzeć w stronę oddalającej się kobiety. Jednak łańcuch zatrzymał go od prawej strony, uświadamiając go, że jest przykuty do ściany. Jedynie głowę odwrócił z przejęciem w jej kierunku. Jakby chciał zapytać: "Nie mówiła poważnie... Eriki tutaj nie ma...". Bądź próbował zrozumieć, w jakim sensie miałaby tutaj pomóc jego siostra. Za długo nie miał czasu na myślenie. Uderzenie w plecy wznowiło ból, że tym razem jęknął zaciskając zęby, powracając do swojej pozycji przy ścianie. Tym razem ciężej było się mu skoncentrować na nie odczuwaniu bólu. Dawał radę na tyle, że nie krzyknął, tłumiąc to w sobie, wypuszczając jedynie jęki bólu. Przy ostatnich jednak batach, nogi mu się mocno uginały, że nie dawał rady już samemu ustać. Wtedy też krzyknął, nie wytrzymując, nasilającego się bólu pleców. Całe były już zakrwawione. A jego koszula bardziej nadawała się do wyrzucenia. Gdy baty się skończyły, oparł czołem o ścianę głęboko oddychając. Ciało drżało a nogi z ledwością utrzymywały je. Podświadomie jednak czuł, że to nie koniec. Ktoś się zbliżał...
avatar

Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 05/02/18, 06:27 pm

Ostatnie baty były dla niej niczym ciosy, których spodziewała się a jednak które dawały jej więcej bólu i cierpienia niż się spodziewała. Zagryzła zęby i czekała na koniec. Gdy w końcu ten nastąpił usłyszała tylko słowa wampirzycy, która podeszła do niej. Na jej słowa nie zareagowała w ogóle totalnie odcinając się od niej i skupiając na własnym bólu jaki odczuwała. Do jej uszu doszły kolejne polecenia jakie wydała. Zacisnęła zęby gotowa na kolejną falę bólu. Nogi się pod nią niemal ugięły ale nie wydusiła z siebie ani słowa. Jedynie jęknęła z bólu łapiąc się za łańcuchy jeszcze bardziej. Próbowała się odsunąć jakby chciała uniknąć kolejnej dawki soli ale nie mogła się nawet przesunąć za bardzo. Fala bólu sprawiła, że zrobiło się jej słabo, ale nie poddawała się nie mogła. Musiała walczyć z tym co czuła. Musiała przetrwać. Starała się nie myśleć o tym kim jest mężczyzna katowany niedaleko niej. Jednak gdy usłyszała, że ma dostać kolejne baty zamarła. Gdyby tylko była silniejsza psychicznie i fizycznie...ale nie była. Ledwo trzymała się na własnych nogach.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Lady M on 15/02/18, 05:50 pm

Wyjątkowo wytrwałe były te dhampiry, z którymi dziś miała do czynienia. Zwykle wystarczyło sama wzmianka o batach, a Ci już zaczynali płakać i prosić o litość, ale nie Ci. Małym wyjątkiem była Marta. Może nie błagała oto, by jej nie męczyć, ale pięknie śpiewała podczas chłosty. Z tego co wie, wczoraj była jednak bardziej rozmowna. Gdzie ta jej pewność siebie? Czyżby tak szybko dała się złamać, a może... Może jej poprzednicy wycieli język dhampirzycy, o czym nie wspomnieli w raporcie?
Jej rozmyślania przerwało pojawienie się kolejnego wampira. Mężczyzna wszedł do środka bez słowa. Spojrzał na Lunę, by zaraz przenieść wzrok na Martę, a później na Einara i to, w jaki sposób dotąd zdążyła ich umęczyć nadzorczyni. A, zaczynała delikatnie - chłosta, sól... Dobra rozgrzewka. W to wszystko wkradł się jednak lekki chaos, a to dlatego, że było ich tu zdecydowanie za dużo. Nie mówił jak na razie jednak nic. Zaczekał, aż nadzorcy wykonają do końca polecenie Luny. W tym czasie miał chwilę na to, by... przejrzeć myśli więźniów. Tak, wampir posiadał dar czytania w myślach.
Nadzorczyni mu nie przeszkadzała, domyślając się, co ten właśnie robi. Tak jak on, stała w milczeniu, słuchając jak i Einar w końcu parę razy krzyknął. Myślała, że większe poruszenie wzbudzi w nim wzmianka o Erice, a ten wydusił z siebie tylko jedno, krótkie słowo. Może powinna dać mu trochę więcej czasu na przemyślenie tego, co powiedziała, a nie od razu fundować mu kolejne pięćdziesiąt batów? Cóż... zaraz się to skończy.
I tak jak pomyślała, tak właśnie się stało. Nadzorca przydzielony chwilowo do Einara, ostatni raz przeciął powietrze batem, uderzając plecy dhampira, po czym się odsunął, obracając się w stronę wampirzycy i tego nowego.
- Dość.
Luna zwróciła się do tego drugiego, który wciąż posypywał rany Marty solą. Na jej polecenie i on skończył. Każdy z więźniów miał teraz chwilę... wytchnienia.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Einar Mikkelsen on 15/02/18, 07:17 pm

Einar przeszedł już swoje przez prawie trzy lata, więc do większości tortur jego organizm i ciało było przyzwyczajone. Tak samo sprawa miała się z chłostą. Było dobrze, do momentu aż wampirzyca nie wyprowadziła go z dekoncentracji wspominając o Erice. Chwila nieuwagi myślowej i znów zalała go fala bólu uderzającego bata w jego poranione już plecy. Mógłby błagać o zaprzestanie, lecz nie zrobił tego. Skoro w pierwszych dniach swojego pobytu w więzieniu, przeżył sto uderzeń, tak i teraz się nie złamał. Ból jednak robił swoje. Z ostatni uderzeniem, poczuł już spokój. Opadł na łańcuchach, z ledwością mając siły ustać na własnych nogach. Czołem oparł się o ścianę, oddychając ciężko. Dostał dreszczy na ciele z powodu bólu z jakim zmagał się jego organizm. Usłyszał też, że ktoś jest w pomieszczeniu. Że mieli zaprzestać posypywania solą pleców dziewczyny. Nic się nie odzywał. A w obecności wampirów także starał się kontrolować swoje myśli, by widzieli bądź słyszeli to co powinni. Jedyne o tym teraz myślał, żeby ta noc się skończyła. Wmawiał sobie też, że wspomnianej Eriki tutaj nie ma. Nie mogą mówić o tej, którą on zna. Mogła to być inna kobieta podająca się za jego żonę. Ale nie była tą, którą on kocha. Nie dopuszczał tego do siebie.
Chwila wytchnienia od chłosty była niemal wybawieniem, ale nie do końca dobrym, mając odkryte rany na plecach. Lecz powiew chłodu tego pomieszczenia, łagodził nieco ból. Einar złapawszy się mocniej łańcuchów kajdan na swoich rękach, dźwignął się na równe nogi nie chcąc nadwyrężać kończyn górnych. Z ledwością dawał radę ustać ale. Nie poddawał się. Nie może dać wampirom tej satysfakcji by mieli sobie władzę nad jego ciałem.
avatar

Wiek : 102 lata
Zawód : Obecnie brak
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Hipnoza, Jazda konna, Władanie bronią: miecz, Medytacja
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t630-ethan-meyer#2870 http://vampirekingdom.forumpl.net/t721-einar-mikkelsen#3250 http://vampirekingdom.forumpl.net/t722-einar-mikkelsen#3251 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Marta Czech on 16/02/18, 10:06 am

Słyszała tylko, że ktoś dotarł do miejsca ich tortur. Ból jaki odczuwała tylko potęgował się, ale nie miała zamiaru dać znać nic po sobie. Zagryzła wargę. Dopiero gdy poczuła własną krew zlizała ją czując ulgę głodu jaki zaczynał jej doskwierać. Nie tylko ten ludzki ale i wampirzy. Wzięła głęboki wdech starając się nie myśleć o niczym. Skupiając się na widoku więzienia, który był jej ostatnim, który widziała po przybyciu tutaj. Skupiała się na murach, na wieżyczkach. Byle tylko nie myśleć o niczym innym, byle tyko znieść ból jaki sprawiała posypywana sól na jej rany. W chwili gdy usłyszała rozkaz jaki padł z ust kobiety poczuła ulgę. Jedynie co przez jej myśl przebiegło to troska o to, jak z tym, który był niedaleko niej. Słyszała kilka krzyków z jego ust. Jednak nie poddawał się. To tylko utwierdzało ją w tym, że nie powinna się również poddawać. Jednak ona była słabsza. Nie takich tortur się spodziewała, nie przed tym ją matka uczyła. Znosiła wiele, ale teraz...teraz ledwo miała siły by stać.
avatar

Wiek : 28 lat
Zawód : pielęgniarka
Stan cywillny : panna
Umiejętności : psychokineza, pierwsza pomoc
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t632-marta-czech?nid=1#2914 http://vampirekingdom.forumpl.net/t645-marta-czech#2941 http://vampirekingdom.forumpl.net/t646-marta-czech#2942 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sala tortur

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach