Ingvar Knutson

Ingvar Knutson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Ingvar Knutson Empty Ingvar Knutson

Pisanie by Ingvar Knutson on 01/01/18, 10:54 pm



Ingvar Knutson

Wizerunek: Alexander Skarsgård
Data urodzenia (wiek): 13 marca 1250r. (30/635)
Miejsce urodzenia: Stavanger, Norwegia
Miejsce zamieszkania: Często zmieniane
Rasa: Wampir
Zawód: Brak
Tytuł/Ranga: Brak
Stan cywilny: Kawaler
Umiejętności i ich poziom:
- Hipnoza (30 pkt - przeciętny)
- Trujący pocałunek (15 pkt - nowicjusz)
- Telepatia (10 pkt - nowicjusz)

Biografia:
Urodził się w Stavanger - portowym mieście, położonym na południowo-zachodnim wybrzeżu Norwegii. Miasto to w roku 1125 nabyło prawa miejskie, a za panowania Haakona IV Starego, przechodziło okres swego największego rozwoju.
Ingvar był synem rybaka i nauczycielki. Posiadał liczne rodzeństwo, w tym przewagę braci. Był bardzo pomocnym dzieckiem i lubianym przez dziewczyny. Niestety, jego znajomości często kończyły się na przyjaźniach. Nawet jak dorósł mężnego wieku, jego bracia mieli swoje żony lub partnerki, lecz nie on. Powiadali, że nie znalazł tej jedynej. Prawda była jednak inna, a on skrywał ją w sobie. O niej przypadkiem dowiedziała się jego siostra, która pewnego dnia zastała swojego brata w karczmie, w towarzystwie innego mężczyzny, którzy to w dziwny sposób na siebie patrzyli. Już wtedy wiedział, że bardziej pociągają go mężczyźni. Pech chciał, że rodzina, gdy się o tym dowiedziała, wyparła się go. I nie musiała tego mówić jego siostra. Wystarczyło że był widziany w jednym miejscu, a plotki szybko się rozeszły. Miał wtedy siedemnaście lat. To wydarzenie sprawiło, że musiał wyjechać. Tylko rodzeństwo było wobec niego niejako zrozumiałe. Najstarszy z braci przyjął Ingvara do siebie i pozwolił mu zostać tak długo u siebie, aż nie ukończy on szkoły i nie znajdzie pracy by na siebie zarabiać.
Mając osiemnaście lat, postanowił wyjechać do stolicy i próbować swoich sił w armii nowego króla Norwegii Magnusa VI Prawodawcy. Dojechawszy na miejsce, dostał się to nowicjuszy wojskowych i został wyszkolony na żołnierza, z biegiem lat awansując coraz wyżej.

Jako oddany żołnierz, z czasem szybko awansował, wspinając się coraz wyżej po szczeblach wojskowej kariery. Cieszył się dobrą opinią. Był znany również z tego, że wyśmienicie władał mieczem i dobrze jeździł konno. Dzielnie również walczył na polach bitwy, a także strzegł osób powierzonych jego opiece. Jego ludzkie życie trwało do roku 1280, kiedy to umarł król Magnus VI. Na samym początku tego roku, Invgar spotkał na swojej drodze tajemniczego mężczyznę, który dziwnie mu się przyglądał. Z jakiegoś nieznanego mu powodu, zainteresował się nim i podjął rozmowę. Przedstawił się jako szlachcic imieniem Mikhail, nazwiska jednak nie chcąc mu zdradzić, twierdząc, że go nie ma. Mężczyzna zainteresował się Ingvarem, ponieważ nigdy wcześniej nie spotkał faceta, który interesowałby się innymi facetami w takim stopniu, jak wielu interesowało się kobietami. Knutson stał się dla Mikhaila ciekawą osobowością, dlatego też zaoferował mu szkolenie u siebie, poznanie świata i wiele innych atrakcji. Dał mu czas na zastanowienie się i odszedł. Ten dzień był dla Ingvara nie do zapomnienia.
Miesiąc później otrzymał list o śmierci rodziców. Choroba zabrała ich razem. Wiadomość dość przykra, ale na pogrzebie się nie zjawił - nawet za namową swojego kochanka. Tak, znalazł swoją męską miłość. Na jego nieszczęście był to syn kuzyna samego Magnusa VI. Oboje spotykali się potajemnie, nie bacząc na to że książę posiadał już żonę. Owa tajemnica parę miesięcy później, ujrzała światło dzienne.

Król Magnus VI zmarł. Lecz jego syn był zbyt młody, by przejąć władzę, dlatego też władzę w państwie sprawowali możni z Rady Królestwa. Podczas ogłoszenia śmierci króla, w obecności zgromadzonych, obwieszczono również poszerzenie przywilejów kościoła, ale także wyznano grzech księcia z dynastii Ynglinga, którego to dopuścił się z Ingvarem. Za winnego rzecz jasna uznano Knutsona, któremu zarzucono, że włamywał się do książęcych komnat, gdzie zmuszał księcia do współżycia. Wszystko oczywiście było kłamstwem, ale kościół rządził się swoimi prawami. Obaj jednak przyznali się, do miłości, która w świetle duchownych była grzechem. Strąceni do lochów, mieli czekać na wyrok śmierci. Wtedy też w nocy, przy kratach znów pojawił się Mikhail. Nie tłumacząc jakim cudem znalazł się w miejscu, które nikomu spoza królestwa nie było dostępne, ponownie zapytał Ingvara, czy chce z nim iść, czy chce odzyskać utraconą wolność. Mężczyzna zgodził się, ale pod warunkiem wyciągnięcia również jego ukochanego. Mikhail z uśmiechem, przyglądając się im obu, dał zgodę i odszedł.

Trzy dni później, kiedy nadszedł wieczór wykonania wyroku, oboje mieli zginąć przez powieszenie. Cała ceremonia miała miejsce na rynku. Ksiądz odklepał swoje i kat miał zaraz spuścić deski. Ingvar tracił nadzieję na wolność. Pogodzony ze śmiercią, nagle usłyszał jakiś hałas. Jakaś kobieta wpadła w tłum i zaczęła krzyczeć "potwór". Rozszalała się panika, dzięki której Mikhail mógł podjechać dorożką i zabrać obu mężczyzn ze sobą. Wyjechał z nimi w dal poza granice miasta. Gdy byli już daleko, poprosił Ingvara do siebie gdzie w spokoju, porozmawiali sam na sam. Wyjaśnił chłopakowi jakie jest inne życie. Że będzie silniejszy. Będzie mógł robić co chce. Mieć potomków a może i nawet swoje królestwa. Rzadko kiedy Mikhail tak traktował upatrzone sobie ofiary. Wyjątkiem byli Ci, którzy jak Ingvar, wzbudzili jego ciekawość. Nie myśląc długo, mężczyzna się zgodził. Zatem bez ostrzeżenia, Mikhail ugryzł go w szyję i spijał z niego krew. Na twarzy młodzieńca wymalował się szok. Umowa nie była taka i nie tego się spodziewał. Padł na ziemię, ledwo oddychając. Mikhail przegryzł swój nadgarstek, kiedy skończył się posilać młodym i napoił go swoją krwią. Spragniony Ingvar, zaczął pić. Dokonała się wtedy w jego wnętrzu przemiana. Mikhail pilnując by nie wypił za dużo, oderwał jego usta od swojego nadgarstka. Biegnący w ich stronę książę był w szoku po tym co widział. Mikhail pozbawił tego drugiego przytomności, by im nie przeszkadzał. Ingvar stawał się wampirem. Wszystko dla niego było teraz zbyt wyraźnie, zbyt głośne, zbyt szalone. Aż zgłodniał. "Boli" - ciągle powtarzał. Mikhail z uśmiechem na twarzy, naciął skórę na szyi księcia i w ten sposób nakierowywał zmysł węchu Ingvara na ofiarę. Nie myśląc dłużej, młody wampir przysunął się bliżej i wbił swoje kły w szyję ukochanego, spijając z niego całą krew. Wtedy wróciło do niego trzeźwe myślenie. Szok i niedowierzanie w to, czego właśnie się dopuścił, odcisnęło się wyraźnie na jego twarzy. Nie mógł uwierzyć, że zabił tego, którego kochał. Mikhail, jakby na pocieszenie, powiedział Ingvarowi: "To była miłość na zabój".

Mikhail zabrał ze sobą zszokowanego Ingvara do swojej kryjówki, gdzie na początku musiał znieść jego wybuchy złości, nienawiści i tym podobne brednie. Mężczyzna miał jednak dużo cierpliwości w sobie i kiedy Ingvar miał wreszcie dość, ten wytłumaczył my wszystko - kim się stał, jak powinien żyć, czego unikać. Wszystkiego, co dotyczyło wampiryzmu. Nie ma co ukrywać, że pierwsze dni były trudne. Ale kiedy tylko Ingvar przywyknął do bycia wampirem, Mikhail zabrał swojego syna na wycieczkę do wioski. Nauczył go atakować ludzi. Jak się pożywiać tak, by nie zostać zauważonym. Uprzedził go także o możliwym pojawieniu się lub rozwojowi jego zdolności nadprzyrodzonych. Co by nie był znów zaskoczony. Radził mu unikać ludzi będących łowcami wampirów. A co najważniejsze, poprosił go by nie dał się zabić. Komukolwiek.
Razem podróżowali sześćdziesiąt dziewięć lat, zwiedzając całą Skandynawię. Pojawiająca się epidemia czarnej śmierci w XIV wieku, zdecydowała u nich o rozdzieleniu się. Każdy z nich ostatni raz spojrzał na stolicę Norwegii, w której to zatrzymali się w ostatnich miesiącach 1349 roku.

Ingvar wrócił do Danii, by dokończyć swoje sprawy. Pech jednak chciał, że został wpakowany w zasadzkę przez Łowców Wampirów. Z ledwością udało mu się zbiec, ale został ranny. Za swoją kryjówkę obrał sobie statek handlowy, zmierzający przez Bałtyk aż na Pomorze do Ziem Polskich. Jak się zorientował, trafił na ziemie podległe Krzyżakom. Podróż przetrwał, uzależniając od siebie jednego z przewoźników, który razem z nim podróżował owym statkiem. Dzięki niemu, krwi miał pod dostatkiem i przesiedział całą podróż w towarach.
Będąc na lądzie, ukradł konia i udał się do pierwszego zakładu krawieckiego, jaki napotkał na swej drodze. Włamał się do niego i ukradł ubrania dla siebie. Mieszkańcom zajęło dużo czasu znalezienie sprawcy, bowiem on jako wampir potrafił się szybko poruszać. Dzięki temu, miał szansę wmieszać się jakoś w społeczność polskiego pochodzenia. Choć z językiem, było u niego ciężko.
Którejś nocy trafił na dwie piękne wampirzyce, z którymi bardzo szybko złapał wspólny język. Wspólnie podjęli się podróży i uczyli od siebie - zwłaszcza on i córka Veronici De Foix. Od kobiety sporo się nauczył. Sam też miał sporo do zaoferowania - zaprezentował im swoje umiejętności i możliwości. To był też dobry czas dla niego i Veronici, którzy wymienili się informacjami o swoich rodzicach, jak i sposobie, w jaki ich wychowali. Tak czy inaczej, widać było że nie zamierzali do końca być "grzecznymi" wampirami.
Parę lat przesiedzieli w Królestwie Polskim, do czasu aż nie wybuchły kolejne wojny i nie zaczęli mieć problemów z wojskami jak i łowcami wampirów. Musieli uciekać. Zdecydowali jednak wspólnie, że lepiej będzie jeżeli się rozdzielą. Kobiety udały się na wschód, on z kolei na zachód.

Zwiedzanie, osiedlanie się na dłużej i robienie większego hałasu na swój temat, zajęło mu jakieś dwie setki. Dłużej zabawił na dworach Francuskich szlachciców oraz Włoskich. Powiadają że był odpowiedzialny za doprowadzenie niektórych stron do konfliktów i wojen, że wymuszał rzeczy niemożliwe. Był podejrzewany również o czarną magię, ale najzabawniejsze z tego wszystkiego dla niego było to, że tak późno zorientowali się w tym wszystkim. Jak wielką wampir posiadał moc, by wszystkimi kierować? Tym samym dziękował w duchu Mikhail'owi, że pokazał dotąd znany mu świat, z innej perspektywy. Podobnie jak wcześniej, zliczał sobie kochanków. Tworzył swoich potomków, lecz jedynie z męskiej linii. Kobietami się tylko wysługiwał, uzależniał i zabawiał inaczej. Ostatecznie zabijając po spożyciu ich krwi. Szanował jedynie wampirze damy.

Kolejne lata znów zmuszały go do kolejnych ucieczek, aż trafił do Rosji. Tam natknął się na Edwarda, który zdradził mu sekret tworzenia dhampirów, oznajmiając mu jednocześnie, że jest w trakcie poszukiwania dwójki uciekinierów. Informacja o posiadaniu własnych dzieci w taki sposób zainteresowała Ingvara, że sam zaczął "bawić" się w tworzenie dhampirów.
Początki były trudne, ale z biegiem czasu zaczął odnosić pierwsze sukcesy i mógł wreszcie wychowywać dhampirze dzieci. Stosował jednak nieco inne metody niż Edward - nie trzymał ich w zamknięciu, pozwalając im się rozwijać wśród innych. Chciał mieć synów tak wychowanych, by go kochali i dobrze go pamiętali. W ten sposób także pomagał Edwardowi nad rozprzestrzenieniem się owej rasy.
Podczas swojej podróży trafił ponownie na Veronicę De Foix, która była bardziej w stanie "nie zbliżaj się bo gryzę". Rozmowa między nimi pozwoliła im na wyżalenie się z przeżyć oraz przyjaznego zbliżenia się do siebie. Lecz niestety, oboje byli poszukiwani przez Radę Wampirów. Początkowo wspólnie uciekali, lecz później musieli się rozdzielić. Ingvarowi udało się zwiać - Veronicę niestety złapano. Wdała się w walkę, którą przegrała. Nie mógł jej pomóc, kiedy sam miał ogon który musiał zgubić.
Mając jednak swojego szpiega w najmłodszych wampirach, dowiedział się o wyroku jaki został wydany na wampirzycy. Wiadomość otrzymał listownie. W tym czasie nie pojawił się w Anglii. Zapomniał nawet o tym, że miał ponad trzysta lat temu stawić się w Radzie Wampirów by dokończono jego rejestrację. Olał to wszystko i ruszył dalej w świat, czynią dalej zamęt, tworząc dhampiry jak i przemieniając ludzi. Dobierał odpowiednie osoby na swoich potomków. Zawsze byli to mężczyźni.

W swojej podróży napotykał wielu wampirów, nawet zatrzymując się w Rumunii, słyszał o plotkach mówiących o śpiącej królewnie, pozostawionej w opuszczonej i popadającej w ruinę posiadłości. Domyślał się, że mogło chodzić o wampirzycę, ale przypominając sobie co stało się z Veronicą, nie pojechał tego sprawdzić. Udał się na zachodu, by później móc dostać się transportem wodnym do Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Stracił jednak rachubę w liczeniu czasu, że nawet nie wiedział, że te trzysta lat minęło już właśnie teraz.

Charakter:
Ingvar jest na ogół osobą dziwną, jak to wielu potrafi go oceniać z jednym słowie. Kocha on tylko mężczyzn. Przystojnych i młodych. Często interesy prowadzi z nimi, oczekując zapłaty w naturze. W taki też sposób potrafi wyrolować książęta, wyciągając od nich pieniądze na swoje zachcianki - takie, co by ludziom nie pokazywać swojej prawdziwej natury, kiedy nie trzeba.

Dla swoich dzieci - tych wampirzych, jak i dhampirzych, jest opiekuńczy. Chroni ich przed niebezpieczeństwem i naucza wszystkiego czego sam doświadczył w życiu i czego się nauczył. Swoje dzieci tworzy w odpowiednich odstępach czasowych, dając im swoje nazwisko, by pamiętali z czyjej linii się wywodzą, by jako jego synowie, dawali początki jego rodowi. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że mogą być prześladowani, więc nakazywał im, by zmieniali nazwiska, aby ich nie odnaleziono. Nie miał nic przeciwko ich powiązaniom z kobietami.

Mimo iż najczęściej tworzy synów i tych pozostawia przy życiu, zdarzyło się mu posiąść również co najmniej trzy córki. Kobiety wyjątkowe i wybrane przez niego, wiernie służące i słuchające się jego rozkazów. Kochające go ponad wszystko. Szkoda byłoby mu stracić taki dar osobowości, tylko ze względu na to, że są to kobiety.

Mimo powyższych plusów, ma kilka minusów. Jest upierdliwy, łamie prawa ludzi i wampirów. Jest zbiegiem na pełen etat - wciąż przed kimś ucieka. To jego wielka wada, bowiem nie umie stawić czoła przeszłości i swoim grzechom.

Ciekawostki:
  • Mierzy 194 cm wzrostu.

  • Leworęczny.

  • Jego wampirzym rodzicem jest Mikhail, który uznał go za jednego z nielicznych oddanych mu potomków, choć momentami przysparzał sporo problemów. Zarejestrowany w Radzie przez Mikhaila drogą listowną, miał się stawić osobiście, by mogli go wpisać. Niestety tego Ingvar jeszcze nie wykonał a minęło już ponad sześćset lat. Na Ziemiach Brytyjskich pojawił się dopiero teraz.

  • Homoseksualista. Kobiety lubi i szanuje. Darzy przyjaźnią, traktuje jak siostry i na tym się wszystko kończy. Już od najmłodszych lat, odkrył w sobie że ma większy pociąg do mężczyzn niżeli kobiet. Rodzice się go wyrzekli ze względu na odmienność orientacji. Na pomoc i wsparcie mógł liczyć tylko ze strony rodzeństwa. Dach nad głową zapewnił mu najstarszy z braci, który miał już żonę. Tym samym pomógł mu ukończyć szkoły.

  • Potrafi jeździć konno oraz posługiwać się bronią białą. Szabla, miecz czy rapier.

  • Poza znajomością ojczystego języka norweskiego, nauczył się także szwedzkiego, duńskiego, polskiego, rosyjskiego i angielskiego.

  • Obawia się zamknięcia i śmierci. Jako człowiek doświadczył już tego momentu i ponownie nie chciałby tego przeżywać.

  • Jest jednym z niewielu poszukiwanych zbiegów przez kilka królestw, w których rodzinach namieszał. Sypiał z książętami, dworzanami. Dzięki swoim umiejętnością hipnozy, miał zabawy w mieszaniu i knuciu intryg do czasu, aż ludzki umysł nie rozpoznał w nim swojego wroga. Wtedy uciekał do innego kraju. Lecz dzięki temu, jego dar hipnozy się bardziej rozwinął.

  • Słynie również z posiadanej wiedzy na temat tworzenia Dhampirów. Podczas jednej wizyty w Rosji, trafił na niejakiego Edwarda, który to opowiedział mu o swoim zacnym projekcie tworzenia dhampirów. Było to tak interesujące, że i Ingvar zapragnął mieć takie potomstwo. Nie spodziewał się, jak bardzo dziwne, przyjemne, ale i denerwujące może być posiadanie i wychowywanie dziecka od niemowlęcia. Przy życiu zachowywał tylko synów. Córek nie chciał i jeżeli ich matki przeżyły, zostawiał je na pastwę losu.

  • Jego potomstwo wampirze przeważają sami synowie. Znaczy to, że przemieniał tylko chłopaków, którzy według niego zasłużyli na długowieczne życie. Zdarzyły się jednak wyjątki, w których na swoje wampirze córki uczynił tylko trzy kobiety. Wierne, oddane, inteligentne i posłuszne, które straciły niemal dla niego wszystko, by go kochać jak Pana, Ojca i Władcę.

Ingvar Knutson

Tytuł : Uciekinier
Wiek : 30/635
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Hipnoza, Trujący pocałunek, Telepatia
Punkty : 16


http://vampirekingdom.forumpl.net/t613-ingvar-knutson#2733 http://vampirekingdom.forumpl.net/t625-ingvar-knutson#2822 http://vampirekingdom.forumpl.net/t626-ingvar-knutson#2823 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Ingvar Knutson Empty Re: Ingvar Knutson

Pisanie by Ingvar Knutson on 04/01/18, 02:24 am

Dobra. Podbijam.
Ingvar Knutson

Tytuł : Uciekinier
Wiek : 30/635
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Hipnoza, Trujący pocałunek, Telepatia
Punkty : 16


http://vampirekingdom.forumpl.net/t613-ingvar-knutson#2733 http://vampirekingdom.forumpl.net/t625-ingvar-knutson#2822 http://vampirekingdom.forumpl.net/t626-ingvar-knutson#2823 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Ingvar Knutson Empty Re: Ingvar Knutson

Pisanie by Cromwell on 04/01/18, 09:55 pm


Karta postaci zaakceptowana!

Od teraz możesz zacząć swoją przygodę na fabule. Pamiętaj, aby założyć tematy pomocnicze jak informator i temat listowny.
A także, uzupełnij profil.  

Życzymy Powodzenia!
Ilość pozostałych punktów: 8
Cromwell

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Ingvar Knutson Empty Re: Ingvar Knutson

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach