Gabinet z-cy przełożonego medyków

Gabinet z-cy przełożonego medyków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Vampire Kingdom on 09/12/17, 08:22 pm

Gabinet zastępcy przełożonego medyków

Pomieszczenie, w którym urzęduje zastępca przełożonego medyków i znajduje się ono na wprost jego gabinetu.
Drzwi prowadzące do niego są malowane na biało i oznaczone tabliczką z napisem „Zastępca przełożonego medyków”. Wnętrze jasne i niemal tak samo umeblowane, jak gabinet zwierzchnika, jedynie okno jest mniejsze i nie znajduje się centralnie na ścianie równoległej do wejścia - jest przesunięte bardziej na prawo. Biurko stoi na przeciwko drzwi, równolegle do nich, bliżej lewej strony pomieszczenia. Przy nim znajdują się trzy fotele - jeden za i dwa przed (dla gości). Znajduje się tu dwa regały - jeden na ścianie, na której znajdują się drzwi, zaś drugie na prawej, bliżej okna. W prawym dolnym rogu pomieszczenia stoi dwuosobowa sofa i okrągły stolik kawowy. Znajduje się tu kilka lamp naftowych. Ściany są koloru jasnej zieleni.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 29/01/18, 01:20 pm

Dowiedziawszy się o kolejnym wyjeździe syna w takich okolicznościach, wyprowadziło z równowagi do takiego stopnia, że ciśnienie mu się podniosło i temperatura ciała pewnie również podskoczyła. Nerwy z chorobą wzięły górę. Nie miał pojęcia, czy Nicole o tym wiedziała. Ale kiedy stanął przed jej gabinetem, zawahał się. Niedaleko znajdował się gabinet medyczny jej brata. Nie chcąc wchodzić do niej z furią, zdecydował się jednak udać do Harry'ego. W dodatku miał wrażenie, że kolano zaczęło mu bardziej dokuczać. Może to wina tych niepotrzebnych nerwów? Przynajmniej Jared zostawił wiadomość, gdzie się udaje. Przez myśl Brianowi nawet przyszło, by kogoś wysłać za nim i dowiedzieć, co kombinuje. Doprowadziłoby to do śledzenia własnego dziecka. A tego pewnie żona nie pochwali.
Westchnął stojąc przed drzwiami gabinetu Harry'ego. Zapukał i czekał na odpowiedź. Jeżeli dostał zezwolenie, to znaczy że szwagier był w środku. Jeżeli nie, poczeka trochę aż ten się zjawi.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 29/01/18, 10:42 pm

Dziś dyżur w skrzydle szpitalnym sprawował Harry, dlatego znajdował się tu już od wczesnych godzin porannych, kiedy to nocna zmiana zmieniała się z dzienną. Jak każdego dnia, tak i tym razem miał nadzieję nie spotkać tu swojej siostry, ale... jak zwykle się przeliczył. Mniej więcej w porze śniadaniowej, nim ten zdążył opuścić gabinet w celu zrobienia obchodu, do jego drzwi zapukała Nicole. Rozmawiali bardzo krótko, a w czasie tej rozmowy siostra poprosiła go oto, by przebadał Briana. Zgodził się oczywiście, a kiedy wyszła, zaczął się zastanawiać nad tym, co się stało, że Nicol przychodziła do niego z taką prośbą. O tym, że ze szwagrem ostatnio nie jest najlepiej wiedział - w końcu sam go leczył, ale myślał, że do tej pory dobrze to ukrywali przed Nicole. No cóż... jak Brian przyjdzie do niego, porozmawiają - gdybać to sobie mógł.
Nie minęło chyba wiele godzin od kiedy w jego gabinecie zjawiła się siostra. Siedział właśnie nad jakimiś papierami, kiedy usłyszał pukanie do drzwi.
- Wejść.
Zawołał, nim jeszcze podniósł głowę. Dopisał ostatnie słowo, po czym odłożył pióro. Czekał, aż atrament trochę zaschnie, by móc zamknąć teczkę pacjenta, którą uzupełniał. Spojrzał na drzwi ciekaw, kogo to do niego niesie. Czyżby znowu Nicole? Nie... ona delikatniej pukała. To musiał być ktoś inny.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 29/01/18, 11:19 pm

Brian co prawda nie miał pojęcia, że Nicole już była u Harry'ego i że tak powiedzmy, "zarejestrowała" męża na wizytę lekarską u swojego brata. Jakby się o tym dowiedział, przeczucia jej kontroli jego osoby by się sprawdziły. Zawsze tak było, jeżeli chodzi o jego zdrowie. Nie miał jej tego za złe, ponieważ rozumiał że się troszczyła o niego.
Dostając pozwolenie na wejście, miał alarm że Harry jest w środku. Westchnął jakby był tym faktem zawiedziony. Otworzył drzwi i wszedł do środka.
- Witaj.
Przywitał się zamykając drzwi za sobą. Kuśtykając z podpieraniem się o swoją  laskę, podszedł z uśmiechem do szwagra i wyciągnął mu rękę w geście powitania aby uścisnąć.
- Znajdziesz chwilę dla mnie?
Zapytał przy okazji, widząc iż ten siedzi też w papierach. Miał dzisiaj dyżur, co było zrozumiałe.
Uprzejmy jak zawsze, ale też starał się zamaskować po sobie złość w nim drzemiącą na Jareda. Tym samym temperaturę miał na pewno, jak i wysokie ciśnienie.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 04/02/18, 06:12 pm

Widząc Briana w drzwiach, nie zdziwił się. W końcu spodziewał się go dzisiaj - Nicole go uprzedzała. Nie myślał jednak, że stanie się to tak szybko.
- Brian, witaj. Wchodź. Nie stój tak w drzwiach.
Zaprosił szwagra do środka, wstając z fotela. Zamknął teczkę, która leżała przed nim i odsunął ją na bok, by zaraz wyjść zza biurka i przywitać się. Podszedł do mężczyzny, unosząc zaraz rękę, by odpowiedzieć na jego przywitanie.
- Moja siostra naprawdę krótko Cię trzyma.
Zaśmiał się, dając mu tym samym do zrozumienia, że Nicole już dzisiaj była u niego. To chyba jednak nie było jakimś wielkim zaskoczeniem dla niego, prawda?
- Wchodź. I tak już skończyłem. - Zapewnił szwagra, zapraszając go do środka.
Już w tym momencie dokonał pierwszych oględzin jego osoby. Nie wyglądał najlepiej i w tym momencie nie miał nawet na myśli choroby, która mogła toczyć jego organizm. Sprawiał wrażenie złego, jakby mocno się czymś zdenerwował. Ale oczywiście mógł się mylić... Wiedział jednak, że kiedy zapyta, ten powie mu prawdę. W końcu taką mieli umowę - on nie mówił o jego stanie zdrowia Nicole (przynajmniej nie o wszystkim), a on w zamian miał być z nim szczery.
- Siadaj - wskazał mu fotel przy biurku, albo kanapę za jego plecami. Mógł wybierać. - Napijesz się czegoś? Zaraz mi powiesz, co się dzieje. Nicole dziś rano wyglądała na trochę zaniepokojoną.
Oznajmił i jeśli ten zażyczył sobie coś do picia, miał zamiar mu podać i usiąść, kiedy ten już wybierze miejsce.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 04/02/18, 08:38 pm

Wszedł, nawet nie musząc korzystać z zaproszenia. Przywitał się ze szwagrem, nie ukrywając lekkiego zdziwienia słowami, jakie później wypowiedział Harry.
- Więc była tu i Cię uprzedziła, że przyjdę.
Pytanie, co bardziej brzmiało jak stwierdzenie. Nicole potrafiła być pod tym względem przewidywalna. Brian przez tyle lat życia z nią w związku, bardzo dobrze zdążył ją poznać.
Zajął miejsce przed biurkiem, uznając że chyba tak będzie i dla Harry'ego wygodniej by go przebadać. O ile zdecyduje się Harry zrobić to teraz.
- Nie dzięki.
Odmówił. Wolał przejść do rzeczy a to mu się już nie uśmiechało. Choć wspomnienie o zaniepokojonej Nicole go wcale nie zdziwiło.
- Czuję że nie jest ze mną lepiej. Kaszel nie znika. Wręcz chyba pojawia się częściej, co trudno jest mi przed nią to ukryć. Chciała sprawdzić mi temperaturę czoła, ale nie pozwoliłem. W dodatku mam ostatnio problemy z Jaredem, który kolejny raz nie podchodzi poważniej do swojej pracy. Dzisiaj to już mi chyba ciśnienie podniósł.
Gdy skończył, westchnął. Jakby ciężko było mu teraz o wszystko udźwignąć. Choroba i jeszcze grający na nerwach syn. A nerwy nie pomagają w wyleczeniu chorób.
- Nicole chciała byś mnie przebadał. Tak czy inaczej, miałem w planie do Ciebie zajrzeć w najbliższym czasie.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 13/02/18, 01:21 pm

Nie widział sensu w mówieniu drugi raz tego, co zostało już powiedziane. Nicole była tu, co jak widać nie zrobiło wielkiego wrażenia na Brianie. Jego zachowanie w sumie też nie poruszyło jakoś Harrego. Widocznie - każdy z nich znał innych w większym, bądź mniejszym stopniu.
Kiedy mężczyzna odmówił, lekarz nie ponowił próby, tylko udał się wraz z nim do biurka. Nie zasiadł jednak za nim, a na drugim fotelu przed nim, który obrócił nieco w stronę Briana. Zastępca dowódcy od razu przechodził do rzeczy - od zawsze był konkretnym człowiekiem, co w wielu przypadkach ułatwiało tylko pracę. Wysłuchał go, obserwując go uważnie.
Miał rację, myśląc, że coś - lub ktoś musiał go zdenerwować. Jego siostrzeniec lubił podnosić ciśnienie swoim rodzicom, zwłaszcza Brianowi, który miewał problemy z zachowywaniem spokoju. Inaczej sprawa się miała w przypadku Nicole, która miała w sobie niespożyte pokłady cierpliwości. Na palcach u jednej ręki był wstanie policzyć, ile razy widział ją naprawdę zdenerwowaną. To nie ciśnienie jednak najbardziej zaniepokoiło Harrego, a nieustępujący kaszel. Czyżby jego ostatnia diagnoza była błędna? A może to była wina leków?
- No to... uspokójmy moją siostrę. - Wstał z fotela. - Najpierw Cię zbadam, zmierzę Ci gorączkę, a dopiero później zmierzę Ci ciśnienie, byś się jeszcze nieco uspokoił.
Na razie nie dopytywał oto, co tym razem wywinął Jared, bowiem nie chciał szwagrowi podnosić tymi wspomnieniami ciśnienia. Sięgnął po stetoskop, który leżał w pudełku na jego biurku. Nie prosił Briana, by ten ściągnął koszulę, uznając, że sam się domyśli, by to zrobić, po jego krótkim wprowadzeniu.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 13/02/18, 06:10 pm

Brian spodziewał się tego, że żona nie odpuści mu dzisiejszego dnia wizyty medycznej u Harry'ego i już na dzień dobry musiała zakomunikować, że on tutaj przyjdzie. Tak więc prawda, nie musieli rozmawiać na ten temat, jako że oboje znali bardzo dobrze Nicole.
Nie owijając w bawełnę, przeszedł do razu do rzeczy, jako że lubił rozmawiać o konkretach. Przedstawił sprawę swojego zdrowia, co go niepokoiło, a najbardziej jego żonę. Harry przyjął do wiadomości, zalecająć wpierw przeprowadzenie badań.
- Zgoda.
Nic innego nie mógł powiedzieć, jako że i jego ten kaszel męczył. Kiedyś to by wzbraniał się od badań, ale teraz, dojrzał do tego że pomoc medyka zawsze jest cenna.
Widząc iż Harry wziął stetoskop, Brian oparł laskę o biurko tak, by się nie zsunęła. Rozpiął koszulę i zdjął z siebie, kładąc na kolanach, siedząc już z odkrytymi plecami i klatką piersiową. Tym samym Harry mógł przystąpić do badań i posłuchać sobie jego serca jak i płuc.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 24/02/18, 05:11 pm

Podejrzewał, że strach przed lekarzami i wszystkim, co było z nimi związane, Jared na pewno nie odziedziczył po rodzinie Nicole. Byłoby... to trochę śmieszne, a skoro nie miał tego po niej, musiał odziedziczyć to w spadku wraz z genami Briana. Harry jednak nie pamiętał by ten bardzo wzbraniał się przed medykami. Może tak było przed wypadkiem wiele lat temu i nim odnalazła go Nicole, ale od tego momentu... mężczyzna nie wykazywał wielkiej niechęci do medyków. I chwała Bogu.
Zaczekał, aż Brian zdejmie koszulę, a kiedy to zrobił, zbliżył się do niego ze stetoskopem.
-  Na razie oddychaj normalnie, staraj się nie kaszleć, chyba że Cię oto poproszę. Nie wstrzymuj też na razie powietrza.
Może nie powinien tego mówić, ponieważ to powinno być dość oczywiste, ale miał już to swoje dziwne skrzywienie zawodowe. Kiedy coś weszło mu już w nawyk, nie przestawał tego robić.
Osłuchiwanie zaczął od pleców. Nie spieszył się, chcąc dobrze wsłuchać się w to, jak oddychał, czy w płucach będzie słychać wyraźne rzężenie.
- Kaszlnij - poprosił w pewnym momencie.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 24/02/18, 08:05 pm

Zgadza się. Jared mógł po ojcu odziedziczyć strach przed lekarzami, stąd jego ucieczki przed nimi w przeszłości i unikanie medyków. Mając jednak jednego czy dwóch w rodzinie, a nawet całą w pakiecie, nie dziwne że powoli można się do tego przyzwyczaić. Z Brianem ojcem też miał problemy by przytrzymać w sali medycznej. W jego przypadku baty skutkowały. Ale przez to lekarz miał czasami więcej ran do opatrywania niż te powstałe po spotkaniach z wampirami, czy innych zdarzeń losowych, jak upadek z konia, czy złamanie ręki na treningach.
Starać się nie kaszleć było łatwiej powiedzieć, ale trudniej wykonać. Brian jednak postarał się o to, by oddychać normalnie i nie kaszlnąć. Kaszel bywa nieprzewidywalny, ale tym razem nie sprawiał problemów.
Oddychał normalnie, wedle polecenia Harry'ego. Może i od strony pleców nie wysłuchał niczego podejrzanego, to od strony klatki piersiowej już bardziej. Na zezwolenie, Brian kaszlnął, ale jak zaczął tak kaszel się rozwinął i trochę go pomęczył. Wtedy było można wyraźnie, może i nawet bardzo, usłyszeć rzężenie. Przy kaszlu oczywiście Brian zakrył usta. Zwyczajny odruch i zabrał je, kiedy skończył. Nie mówiąc już o tym, że temperaturę miał na pewno a i temu mógł trochę towarzyszyć pot.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 08/03/18, 06:58 pm

Harry zdawał sobie sprawę z tego, że Brian może mieć problem z tym, by powstrzymać się od kaszlu. Wiedział, jak bardzo go on męczy i to było niepokojące. Leki, które ostatnio mu przepisał, powinny mu pomóc, a zamiast poprawy miał odniósł wrażenie, że jest gorzej, niż było. Nie miał zamiaru jednak stawiać jakiejkolwiek diagnozy, nim go nie zbada.
Może nie, a może tak... Zarówno od strony klatki piersiowej, jak i pleców, można usłyszeć wszelkie zaburzenia związane z płucami, tyle że w pierwszym przypadku mogą się one nakładać z biciem serca. Harry już osłuchując wpierw plecy, zauważył, że jest trochę gorzej, niż ostatnio, ale nie drastycznie. Gdy poprosił Briana, by kaszlnął, musiał odsunąć stetoskop od jego ciała, by nie ogłuchnąć, kiedy ten się rozkaszlał. Pokręcił głową, ale na razie nic nie mówił na temat tego, co słyszał.
- Odwróć się.
Poprosił i kiedy ten spełnił jego prośbę, osłuchał jego klatkę piersiową. Wpierw skupił się płucach. Tym razem jednak nie poprosił go oto, by znowu zakaszlał.
-Przestań na chwilę oddychać.
I jeśli wykonał jego polecenie i nie przerwał im jego kaszel, Harry posłuchał też bicia jego serca, po czym odsunął się, odkładając stetoskop na biurko.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 09/03/18, 12:11 am

Leki miały pomóc, ale coś nie pomagały. Nie ukazywały żadnej poprawy. Jakby były za słabe. Co jest dziwne, bowiem często przy przeziębieniach, Harry przepisywał mu te same lekarstwa. Tabletki czy syropy i zawsze pomagało. Ale teraz? Sytuacja zdawała się być poważniejsza. Dodatkowo wyższa temperatura ciała też nie wróżyła nic dobrego. Ale tego jeszcze nie było wiadomo. Harry skupionym będąc na swojej pracy, dokładniej starał się wysłuchać co dzieje z płucami Briana.
Chamberlain wykonywał polecenia, odwracając się jak i później wstrzymując oddech. O dziwo, tym razem się udało. Być może dlatego, że wcześniej, gdy miał zakaszleć, wykrztusił co miał i teraz mógł spokojnie na chwilę wstrzymać oddech.
Widząc jak Harry oddala się odkładając stetoskop, zdawało się że może wiedzieć co jest z jego zdrowiem nie tak.
- Więc? Co mi jest?
Zapytał, ubierając koszulę, choć  nie bardzo tez wiedział czy może się już ubrać. Na razie tylko założył ale jej nie zapinał. Uważnie obserwował szwagra, chcąc wiedzieć co się z nim dzieje.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 17/03/18, 02:20 am

Choć Brian mógł nie wyglądać na chorego - jeśli chciał, umiał się z tym kryć, to podczas badania, Harry nie miał wątpliwości, że z jego stanem zdrowia, było gorzej, niż gdy przyszedł do niego za pierwszym razem. To, co początkowo wziął za zwykłe przeziębienie, które samo - bez leków, powinno ustąpić po tygodniu, może więcej, już nim nie było. Osłuchując płuca szwagra, słyszał wyraźnie, co się dzieje w jego płucach. Cóż... będzie trzeba zmienić leczenie. Nie ma innej rady. Oby tylko pomogło. Nicole już widzi, że ze zdrowiem Briana jest coś nie tak, więcej jeśli oboje nie chcą mieć jej na głowie, oby tym razem leczenie okazało się skutecznie.
- Możesz się ubrać - jak szybko to powiedział, tak szybko zmienił też zdanie. - Albo... jeszcze chwila.
Poprosił go tym samym, by ściągnął koszulę, którą dopiero co założył na siebie. Jeśli to zrobił, Harry stanął za nim. Położył mu rękę na plecach z szeroko rozłożonymi palcami, po czym zaczął uderzać w nie palcami drugiej ręki. Robił to szybko i energicznie, a kiedy skończył, przełożył rękę na drugą stronę jego pleców i całą procedurę powtórzył ponownie. Dźwięk, jaki temu towarzyszył nie był niepokojący, co dobrze wróżyło. Gdyby odgłosy były głuche, można by podejrzewać zapalenie płuc, ale jak na razie nie musieli się oto martwić.
- Teraz możesz się ubrać.
Oznajmił, kiedy zakończył badanie. Wciąż jednak za wiele nie wyjaśniał. Obszedł biurko i z drugiej szuflady od góry wyjął termometr, który następnie podał Brianowi.
- Pod język.
Powiedział nawykowo, choć mężczyzna na pewno wiedział, jak używać termometru. Następnie oparł się rękoma o biurko i dopiero wtedy zaczął cokolwiek tłumaczyć.
- Nie da się ukryć, że Twój stan się pogorszył od ostatniego razu, jak u mnie byłeś. Nie znaczy to jednak, że jest tragicznie. Obawiałem się, że to może być zapalenie płuc, ale infekcja zdaje się atakować tylko oskrzela. Dam Ci silniejsze leki. Przez nie kaszel może się trochę wzmóc, bowiem będą działać wykrztuśnie.
Bennett usiadł z powrotem w swoim fotelu i na kartce zaczął wypisywać leki, oraz dawkowanie. Nie musiał na szczęście bawić się w żadne recepty, bowiem skrzydło szpitalne było wyposażone również i w te medykamenty. No, chyba że ktoś ubiegł Harrego i przepisał je innemu, potrzebującemu pacjentowi.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 18/03/18, 07:16 pm

Kryć się z chorobą umiał, ale ostatnio nie udawało mu się to w zupełności do końca, skoro Nicole zauważyła że z nim ostatnio nie jest dobrze. Najchętniej by winę zwalił na przepracowanie i kto wie, czy tę bajkę by kupiła jego żona. Biorąc pod uwagę fakt, jak wiele on ostatnio musi spraw załatwiać za syna. Jakby to on był dowódcą a nie Jared.
Zgodnie z poleceniem Harry'ego, Brian założył koszulę. Po chwili jednak miał zdjąć. Zmarszczył brwi, jakby mu się to nie spodobało, albo obawiał że Harry wykrył coś jeszcze i chciał to sprawdzić. Zdjął koszulę z powrotem i pozwolił na dalsze przebadanie. Czuł, jak ten przykłada swoje dłonie i uderzał. Gdy tym razem Harry skończył, Brian ubrał koszulę i zaczął zapinać guziki.
W między czasie odebrał od niego termometr, spojrzał tylko na umiejscowienie rtęci na nim, czy jest poniżej skali i wtedy z znalezieniem włożył do ust pod język. Mówić w tym momencie nie mógł nic, ale przynajmniej zapiął do końca koszulę i ubrał na siebie resztę odzieży. Tym samym wysłuchał szwagra, przedstawiającego mu diagnozę. Jedynie skinął głową, że się zgadza. Nie był medykiem, więc zaufał swojemu  lekarzowi, że wie co robi.
Temperatura rosła i przekroczyła o parę kresek 37 stopni. Gdyby przyłożyło się mu dłoń do czoła, na pewno odczułoby się jej ciepło. Gorączki na szczęście nie miał. Ale temperatura była.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 25/03/18, 12:09 pm

Mężczyzna zaczekał, aż Brian skończy mierzyć temperaturę. Postanowił wykorzystać tą chwilę i uzupełnić jego kartę. W tym celu udał się do szafki, gdzie trzymał większość kart pacjentów i zaczął wyszukiwać tej jednej, konkretnej. Kiedy wrócił, zasiadł za biurkiem i rozłożywszy papiery przed sobą, zaczął zapisywać wszystko - od dnia i godziny, poprzez objawy, po diagnozę i przepisane leki. Spojrzał jeszcze na wcześniejsze zapiski o stanie zdrowia szwagra. Naprawdę nie rozumiał, czemu przepisane wcześniej leki nie pomogły. Miał jednak nadzieję, że tym razem będzie lepiej.
- Podaj mi termometr.
Poprosił, gdy ten skończył mierzyć temperaturę. Kiedy go dostał, spojrzał na to, co wskazywał. Stan podgorączkowy. Nie było źle. Będzie musiał jednak uczulić Briana, by kontrolował tą temperaturę. Strzepnął termometr, po czym schował go do szuflady. Dopisał wzmiankę o gorączce do karty szwagra, po czym ją zamknął i złożył na niej ręce. Spojrzał na siedzącego przed nim mężczyznę.
- Spróbujmy jeszcze tydzień z tymi lekami. - Podsunął mu kartkę, na której zapisał wszystko, łącznie z dawkowaniem. - Chciałbym, żebyś przez cały ten czas kontrolował temperaturę. Gdyby nagle wzrosła, albo pojawiły się kolejne, niepokojące objawy, chciałbym, żebyś od razu do mnie przyszedł. Jeśli jednak nic się nie będzie dziać, albo wszystko zacznie powoli ustępować, to widzimy się za tydzień.
Oparł się wygodnie o oparcie fotela, podpierając głowę na ręce.
- Co masz zamiar powiedzieć Nicole? Na pewno będzie pytać - jak nie Ciebie, to mnie. Wiesz, jaka ona jest...
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 25/03/18, 11:03 pm

Trzymając termometr w ustach, musiał poczekać aż szwagier da mu znak, żeby wyjął i podał. Tym samym zmuszony był siedzieć na razie cicho. Jednakże obserwował czynności wykonywane przez Harre'go, by chociaż czymś zająć swój wzrok. I jak tylko przyszedł ten moment, Brian wyjął z  ust termometr i nim podał Harry'emu, sam dla siebie sprawdził ile ma stopni. Wiedział przy tym, że zbyt wesoło nie było. Oddał termometr i poczekał aż jego lekarz zapisze co trzeba w jego kartotece.
Kiedy Harry skończył notować i zamknął teczkę, Brian z uwagą wysłuchał jego uwag na temat swojego stanu zdrowia. Jak można było stwierdzić, nie było wesoło. Odebrał od niego listę leków wypisaną na recepcie i spojrzał, by zobaczyć co tym razem będzie musiał brać.
- Rozumiem.
Złożył kartkę i na razie trzymał w dłoniach. Pytanie jakie zadał szwagier było dość zastanawiające. Wiedzieli, że Nicole tego tak nie zostawi i będzie domagała się poznania prawdy na temat jego stanu zdrowia.
- Wiem... Nie chciałbym też jej martwić. Na razie podtrzymajmy wersję, że nie wyleczyłem do końca poprzedniego przeziębienia i z powodu przepracowania, pogorszyło mi się. Przejdzie?
Zarzucił swoją propozycję, uważając iż to powinny być przekonujące jak na razie argumenty. Kaszlu przed nią już nie ukryje. To wiedział na pewno. Więc póki co, musiał powiedzieć jej częściową prawdę.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 27/03/18, 11:09 pm

Nie przepisał mu więcej, ponad tę ilość leków, jaką przyjmował dotychczas. Różniły się one jednak znacznie działaniem - były mocniejsze i powinny wreszcie przynieść jakieś efekty. Oprócz leków, na dole, pod kreską, zostało zapisanych drukowanymi literami jeszcze kilka rzeczy: „SEN”, „ODPOCZYNEK” i „MNIEJ STRESU”. Harry zdawał sobie sprawę z tego, że to czcze marzenia, ale jako lekarz wiedział, że bez tego leczenie potrwa dłużej, niż powinno - pod warunkiem, że tym razem celnie zdiagnozował Briana.
- Lepszy taki plan, niż żaden - odpowiedział szwagrowi, poprawiając się w fotelu, by zaraz oprzeć ręce łokciami o podłokietniki i spleść je przed sobą. - Nie wiem tylko, czy Nicole to kupi. Głupia nie jest - poza tym sama jest też lekarzem. Bądźmy jednak dobrej myśli, że nawet jeśli nie do końca uwierzy nam, to chociaż zaufa. Dla pewności jednak - jeśli Ci się uda, nie pokazuj jej, jakie leki Ci przepisałem. Są mocniejsze, od poprzednich, więc Nicole widząc je, nie uwierzy, że to tylko niedoleczone przeziębienie.
Dodał jeszcze parę groszy do siebie i właściwie chyba wszystko mieli obgadane. Teraz tylko jak najdłużej unikać Nicole. Nie lubił okłamywać siostry, choć czasem nie było innej rady. Może uda mu się dziś szybciej uwinąć z robotą i wyjść wcześniej do domu? Na szczęście w skrzydle szpitalnym nie przebywał nikt z poważnymi obrażeniami. Jeśli do kilku godzin nic się nie zmieni, jego plan się może powiedzie.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 28/03/18, 07:05 pm

Słuchał analizy Harry'ego na swoją propozycję, jakby tutaj ukryć jego stan zdrowia. Najchętniej to by wyjechał na ten tydzień i w spokoju spróbował się doleczyć, zabierając przepisane leki. Spojrzał ponownie na receptę i teraz dostrzegł dopisek pod kreską. Z westchnieniem spojrzał na Harry'ego, jakby chciał wzrokiem mu zasugerować, że chyba żartuje z tym snem, odpoczynkiem i małą ilością stresu. Ale nic nie powiedział. Nie był nawet pewien czy będzie wstanie się do tego dostosować. Gdyby tylko Jared lepiej podchodził do swojego stanowiska i więcej pracował także nad papierami, on miałby wtedy nieco lżej. Złożył na powrót receptę i spojrzał nieco przed siebie, jakby nad czymś zastanawiał.
- Podejrzewasz coś? Odnośnie mojego stanu zdrowia.
Spojrzał poważnie na szwagra. Jeżeli miał podejrzenia odnośnie jakiejś choroby, bowiem nie często się zdarza, by nie dało się wyleczyć przeziębienia jak w jego obecnym przypadku. Zawsze leki działały, ale teraz, było to także dla Briana niepokojące. I szczerze powiedziawszy, wolałby znać prawdę.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 30/03/18, 01:30 am

Wyjazd na tydzień z dala od Stowarzyszenia i tego wszystkiego, było naprawdę dobrym pomysłem. Niestety nierealnym. Harry może i o tym myślał, ale nawet nie śmiał tego proponować Brianowi. Wiedział, jak ten zareaguje, że się nie zgodzi, no bo jak... Jak wyjedzie, kto będzie pilnował Jareda i wszystkich spraw? To jednak mogło zmusić syna jego szwagra do tego, by wreszcie wziął się na poważnie za swoje obowiązki. W końcu nie byłoby ojca, któryby go we wszystkim - w większości, wyręczał. Niestety, jak już wcześniej pomyślał Harry, to było niemożliwe. Wystarczyło spojrzeć na minę, jaką zrobił Brian, kiedy przeczytał wszystkie zalecenia do końca. Skoro miał problem z tym, co napisał Bennett, jakim niby cudem, miałby wyjechać?
- I tak i nie... - Odpowiedział szwagrowi dość niejasno. - Takie rzeczy niestety czasem się zdarzają, że nawet mimo podawanych leków, pacjent nie zdrowieje, a choroba się bardziej rozwija. Widocznie wcześniejsze leki były za słabe, a Ty też się nie oszczędzałeś. Organizm wycieńczony, szybciej zapada na choroby. Nie będę jednak ukrywać, że miałem początkowo obawy, że może to zapalenie płuc. Po zbadaniu Ciebie jednak, wygląda to na zapalenie oskrzeli. Nie powinieneś tego jednak bagatelizować. Jeśli nie wyleczysz tego, choroba może przenieść się na płuca, a wtedy na pewno nie uda Ci się długo kryć przed Nicole, zwłaszcza jeśli będę zmuszony położyć Cię w skrzydle szpitalnym.
Oznajmił Brianowi, wyjaśniając chyba wszystko, a przynajmniej tak mu się wydawało. To powinno uspokoić mężczyznę i jednocześnie zaspokoić jego potrzebę odpowiedzi.
- Teraz rozumiesz, dlaczego nie chcę, byś pokazywał Nicole leki, jakie zażywasz. Jak chcesz, możesz pokazać jej te, co dałem Ci wcześniej. Skoro już wie, że coś Ci dolega, niech widzi, że działam, a nie odsyłam Cię z pustymi rękami. Może to choć trochę ją uspokoi. - Zamilkł, ale postanowił jeszcze coś powiedzieć. - Nie podoba mi się to, że okłamujesz Nicole.
Musiał to powiedzieć. Wiedział, że w przeszłości już mu się to zdarzało. Twierdził, że robił to dla jej dobra, a on go w tym wspierał i nawet pomagał ukrywać te kłamstwa. Zapomniał chyba jednak, jak to się odbiło na ich małżeństwie.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 30/03/18, 05:11 pm

Najwyraźniej oboje myśleli o wyjeździe tak samo, ale również Brian widział niepowodzenie próby takiego uwolnienia się od wszystkiego. Bez pracy nie wiadomo ile by wytrzymał, co również można było dodać, ale dzięki temu zadbałby o siebie. Tylko, czy samotny wyjazd dobrze by na niego wpłynął? Tego nikt nie był pewny. Bo co jeśli założenia Harry'ego o znaczniejszym pogorszeniu się zdrowia będzie miało miejsce z dala od Siedziby? Kto mu wtedy pomoże?
Słuchając opinii medycznej szwagra, zdał sobie właśnie sprawę jak poważnie wyglądał jego stan zdrowia. Uniknął zapalenia płuc, ale poszło na oskrzela. A jeżeli zlekceważy to, może być gorzej. Już mu się nie uśmiechała jedna rzecz:
- Akurat skrzydła szpitalnego wolałbym uniknąć.
Przyznał, co raczej wielu wiedziało. Ostatni swój pobyt i to długi, miał właśnie po poważnej kontuzji kolana i usztywnieniu nogi w większym stopniu. Ponieważ zagiąć może jedynie lekko, ale nie w pełni. Siedząc, jak choćby nawet teraz, było widać jak lewą nogę ma wyprostowaną. Nie wspomina pobytu w skrzydle szpitalnym za dobrze, kiedy w sumie nie mógł nic robić, jak tylko leżeć i odpoczywać. A i tak był sukces, że wytrzymał.
Miło, że szwagier go uprzedził dodatkowo jakie leki powinien pokazywać Nicole a czego nie. Choć i tak zwrócił mu uwagę, że okłamywanie jego siostry nie podobało mu się. Na co Brian lekko wywrócił oczami.
- Chciałbyś, by Twoja żona wiedziała jak poważnie jesteś chory i zamartwiała się? Chcę tego uniknąć, ale po tym co mi powiedziałeś, zdaję sobie sprawę z tego, że nie uda się. Nicole jest bardzo spostrzegawcza.
Stwierdził na koniec, właściwie to nie myląc się, kiedy nie raz i nie dwa była wstanie odkryć jego drobne tajemnice. A nawet skłonić go do zmian innych działań. Miała na niego spory wpływ. To dzięki niej, się w większości zmienił.
- Uważasz, że powinna znać prawdę?
Zapytał po chwili, przenosząc wzrok na Harry'ego.
No i tak właściwie, nikt pewnie nie przypuszczałby, że objawy problemowe z płucami mogły być też przyczyną jego nieustannego palenia papierosów. Bo jedynie nie palił przy Nicole. Choć kto by na to wpadł? Skoro Brian by się do tego pewnie nie przyznał.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 01/04/18, 11:27 am

Na słowa Braiana nie sposób było się nie uśmiechnąć. Z rozbawieniem spojrzał na szwagra.
- Tak myślałem, że wolałbyś uniknąć pobyty w skrzydle szpitalnym, dlatego też o tym wspomniałem. Może to Cię skłoni do tego, by zadbać o siebie.
Miał ochotę powiedzieć coś więcej, ale doszedł do wniosku, że dobrze będzie zakończyć swoją wypowiedź na tym właśnie stwierdzeniu. Mógłby wspomnieć o Nicole, ale nie widział najmniejszego sensu - przynajmniej na ten moment. Zresztą, jego siostra zaraz i tak pojawiła się w tej rozmowie.
Odchrząknął, słysząc słowa Briana i spojrzał na niego. Nie spodobało mu się to, co właśnie mu powiedział. Musiał jednak przyznać, ze dość celnie uderzył, wspominając o jego żonie i o tym, czy chciałby, żeby zamartwiała się jego stanem zdrowia. Cóż... jemu było łatwiej ukrywać niektóre rzeczy przed tą kobietą, bowiem jest ona bardziej podobna do jego dwóch sióstr - Charlotte  i Barbry, niźli do Nicole. Nie mówili jednak teraz o nim, a o Brianie, dlatego też Harry nie miał zamiaru dać się sprowokować.
- Nie mówimy teraz o mnie. - Odparł krótko, lecz rzeczowo. - To z Twoim stanem zdrowia jest nienajlepiej. Wpierw poważna kontuzja, długa rekonwalescencja w szpitalu, a teraz to. Nawet jeśli Nicole uwierzy, teraz, szybko się domyśli, że kłamiemy - oboje. Sam w końcu wspomniałeś, że jest bardzo spostrzegawcza.
Zamilkł, spoglądając na szwagra. Było miło, ale teraz zrobiło się już poważnie. Musieli o tym porozmawiać. Nawet jeśli Brian był świadom tego, co robi i jak się to może dla niego skończyć, Harry musiał to usłyszeć i choć spróbować go do zmiany decyzji.
- Też bym wolał jej nie martwić, ale bardziej tego, że dowie się prawdy, obawiam się tego, że dowie się, że ją okłamujemy. Chyba pamiętasz, jak ostatnim razem skończyło się to, jak oboje ją okłamaliśmy?
Decyzja i tak będzie należeć do Briana i jeśli ten uzna, że nie chce mówić o niczym Nicole, uszanuje to. Mężczyzna był jego przyjacielem i to, że nie zawsze się ze wszystkim zgadzali, nie znaczy, że Harry go teraz zostawi w potrzebie, by radził sobie sam, ale idiotą - nawet naokoło, mógł go nazwać.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 01/04/18, 10:06 pm

W końcu po kimś Jared miał ten wstręt przed lekarzami i niechęć przebywania w skrzydle szpitalnym. Jednakże w przeciwieństwie do syna, Brian nie sprawiał tak problematycznego zachowania i nie planował ucieczek. Bowiem wiedział, że medycy mu nie zaszkodzą ale pomogą. Nie miał tutaj byle kogo w kadrach a samych uzdolnionych ludzi.
Tę kwestię mieli omówioną. Ale następna rozmowa zeszła już na poważniejszy ton. I widział, że Harry'emu się to nie podobało. Szybko naprostował temat, żeby zwrócić uwagę na to o czym rozmawiają, jakby nie życzył sobie takich porównywań. Tutaj się wtedy nie odezwał. Milczenie i słowa Harry'ego przypomniało mu wydarzenia z przed ponad dwudziestu lat. W końcu obiecał coś Nicole.
- Wygląda na to że nie mam wyjścia, jak być z nią szczerym.
Nie ukrywał tego, że mu się to nie podobało. Za bardzo ją kochał, by widzieć na jej twarzy zmartwienia i jego stan zdrowia, który jak widać, nie poprawił się od ostatniej małej choroby. Harry wspomniał mu dobitnie, ile tego się mu nazbierało w ostatnim czasie.
- Pamiętam co było ostatnio.
Dodał na końcu. Ta awantura jaka potem wybuchła, zaszkodziła jego małżeństwu i groziła rozstaniem, kiedy dzieci były małe. Jeżeli chciał uniknąć tej powtórki, musiał mówić Nicole prawdę.
Stwierdzając, że to będzie już koniec badań i pogaduszek, wstał powoli podpierając się laski i krzesła, na którym siedział. Receptę schował do kieszeni.
- To widzimy się na badaniach za tydzień?
Nie chciał mu zabierać czasu. A sam też miał trochę obowiązków.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 02/04/18, 01:02 am

Nie lubił wspominać o tym, co było, kiedy sprawa została już dawno wyjaśniona i zapomniana. Zdarzały się jednak takie sytuacje, jak ta dzisiaj, kiedy nie było innej rady, jak tylko przypomnieć o niektórych sprawach i konsekwencjach, jakie z nich wynikły. Jeśli Brian myślał, że Harry robi to z przyjemnością, albo po to, żeby mu dopiec, to był w błędzie. W końcu Bennett sam wtedy nie zachował się wzorowo. Dał jednak słowo, a że był honorowym człowiekiem... obietnicy dotrzymał. Teraz pewnie byłoby inaczej. Jeśli Brian poprosiłby go oto, by milczał, tak by zrobił. Nie znaczyło to jednak, że nie może próbować go odwieść od tego, nawet jeśli jedyną rzeczą, która mogłaby go skłonić do zmiany zdania, będzie wspomnienie właśnie o tamtym wydarzeniu, kiedy ich małżeństwo niemal wisiało na włosku.
- Chyba tak... - zaczął. - Jeśli nie chcesz, by Nicole znowu zwątpiła w Ciebie, powinieneś jej o wszystkim powiedzieć od razu.
Brian nie był głupi - Harry o tym wiedział. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że czasem z troski o najbliższych, nawet Ci najmądrzejsi, zachowują się jak idioci. Całe szczęście szwagier rozumiał to dobrze i nie sprzeciwiał się temu, że powinien powiedzieć żonie prawdę. Nie padło jednak żadne stwierdzenie, że to zrobi. Uznał, że powinien, a od tego jeszcze długa droga. Ale to i tak już było coś. A może Brianowi tylko się tak powiedziało i naprawdę opowie wszystko Nicole. Harry tego wiedzieć nie mógł.
Gdy mężczyzna podniósł się z fotela, Harry uczynił dokładnie to samo. Obszedł biurko dookoła.
- Tak, bądź u mnie za tydzień, chyba że gorączka zacznie Ci niebezpiecznie skakać, albo poczujesz się gorzej. Wtedy proszę Cię nie zwlekaj, tylko od razu przychodź.
Odprowadził go do drzwi, ale nim pozwolił mu wyjść, musiał jeszcze coś powiedzieć, nawiązując tę wypowiedź, do wcześniejszego tematu.
- Brian, nie zrozum mnie źle. Wiem, że nie chcesz martwić Nicole, ale ona naprawdę powinna wiedzieć. Jestem jednak Twoim przyjacielem i jeśli zdecydujesz się, by dalej jej nic nie mówić, będę Cię kryć. Pamiętaj jednak, że gdyby Twój stan zdrowia nagle się zaczął znowu pogarszać, sam jej o wszystkim powiem. Nie na złość Tobie, a dla Twojego dobra.
Chamberlain musiał wiedzieć, że w Harrym ma prawdziwego przyjaciela, który jest wobec niego lojalny. Nie znaczyło to jednak, że musi się zgadzać na każdą głupotę, którą robi.
Kiedy tą sprawę mieli już załatwioną, a Brian nie miał już nic więcej do dodania, otworzył mu drzwi.
- Idź po te leki jak najszybciej. I dobrze by było, gdybyś na dziś dał już sobie spokój z pracą.
Oznajmił mu, przechodząc już na lekarski ton.
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Brian Chamberlain on 02/04/18, 01:25 am

Nikt nie lubił roztrząsać przeszłości i wyciągać ją na wierzch, kiedy była zakończona. Ale niestety Harry to zrobił właśnie teraz. Przypominając tym samym Brianowi osobistą rozmowę z Nicole, kiedy w końcu mu owe kłamstwa wybaczyła i wymusiła obietnicę ich zaprzestania. Ciężko było tak żyć, ukrywając przed ukochaną kobietą prawdę o pogarszającym się stanie zdrowia. Ale, Brian wierzył że w możliwości szwagra, że ten podając mu mocniejsze leki, wyleczy go. W końcu to przecież zapalenie oskrzeli, prawda?
Harry zgodny był co do tego, by powiedzieć Nicole prawdę. Brian wiedział, że to najlepsze rozwiązanie, ale nadal nie chciał jej niepokoić. Wystarczająco problemów przyprawiał im Jared, który jeździ sobie po wyspie i nie wiadomo co czyni. Zdenerwował swojego ojca do takiego stopnia, że Brian zapewne pokusi się o wysyłanie za nim szpiega.
Wstając, wraz z Harrym skierował się w stronę drzwi, usłyszawszy przy tym potwierdzenie o stawiennictwie na kolejne badania. Przyjął jego słowa do wiadomości, ale widać że Bennet nie wypuści go jeszcze. Wrócił do tego tematu z zaufaniem i kłamstwami. Na co Chamberlain westchnął. Spojrzenie przeniósł na Harry'ego.
- Harry. Jesteś świetnym lekarzem. Zrobisz to co uważasz za słuszne. Nie będę Ci miał tego za złe. Nie każę Ci milczeć... Masz rację w tym, że nie powinienem jej okłamywać. W końcu jej to obiecałem. Dlatego nie nawidzę składać obietnic... Powiem jej.
Zapewnił. Harry mógł usłyszeć to co zapewne chciał. A Brian mimo iż miał w nim przyjaciela, nie tylko członka rodziny, to nie chciał by to się zmieniło. A jeżeli chodzi o odpuszczenie sobie z pracą, pokręcił głową jakby to było niemożliwe.
- Jared znów wyjechał. Nie mogę zrobić sobie dzisiaj wolne. Podobno ma wrócić jutro i nie ukrywam, że nie jestem z tego zadowolony.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Lady M on 02/04/18, 01:50 am

Brian dobrze główkował, że właśnie takiego zapewnienia oczekiwał od niego Harry. Był jego przyjacielem, to prawda, ale Nicole była jego siostrą. Wybór między tym dwojgiem zawsze sprawiał mężczyźnie niemały problem, ale koniec końców zdecydował się teraz wesprzeć Briana, bez względu na to, jaką ten podejmie decyzję. Stało się jednak po jego myśli i choć słowa, które skierował do niego, były prawdą, nie sposób było nie zauważyć, że odpowiedź Briana, bardzo mu się spodbała. Uśmiechnął się z wdzięcznością do niego.
- Dziękuję Ci. I cieszę się, że to zrobisz. Miejmy nadzieję, że moja siostra nie każe Ci spać gdzie indziej.
Zażartował na koniec, by nieco rozluźnić już i tak bardzo napiętą atmosferę.
Słysząc o tym, że Jared znowu gdzieś nawiał, zlewając swoje obowiązki dowódcy, wywrócił oczyma, wzdychając z rezygnacją. Jak widać, nie tylko Brianowi zaczynało coraz bardziej przeszkadzać to, że Jared w ogóle nie zachowuje się tak, jak przystało na kogoś, kto piastuje tak ważne stanowisko. Może i nie miał za dużo do powiedzenia co do funkcjonowania skrzydła szpitalnego, ale jako dowódca nawet tu miał swoje obowiązki. Chyba że dał zupełnie wolną rękę Nicole. Kiedy Harry o tym pomyślał, dotarło do niego, że nawet nie zapytał oto siostry. Będzie musiał to nadrobić.
- Widzę, że Jared nic się nie zmienił... Wciąć ten sam niepokorny - pokręcił głową. - W takim razie pozostaje mi Ci tylko życzyć szybkiego końca pracy. A i postaraj się dziś już nie denerwować, nawet jeśli to będzie wymagało od Ciebie odpuszczenie na ten jeden dzień synowi. Myślę, że na lepsze wyjdzie Wam rozmowa, jeśli przeprowadzicie ją jutro.
Oświadczył Brianowi swój punkt widzenia, ale co on z tym zrobi...

[z/t] x2
avatar

Zawód : MG na stażu | Admin na pół etatu
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet z-cy przełożonego medyków

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach