Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 07/12/17, 04:37 pm

Kto: Akasha & Michael
Gdzie i kiedy: Pałac Buckingham, połowa września 1885 przed przemianą.

Siedziała w zadumie w swojej komnacie nie wiedząc co ze sobą zrobić. Krzątała się po izbie niemal jak cień. Ostatni kapłan, którego miała przydzielone przez Królową babkę, rozchorował się co skutkowało niestety jego rezygnacją z pełnienia funkcji spowiednika i przyjaciela duchowego młodej księżniczki. Młoda Wiktoria siedziała spięta czytając książkę i oczekując przybycia pastora. Od pewnego czasu potrzebowała z kimś pomówić a nie miała z kim. Jej dusza była bezpieczna, jednak jej serce i rozum zaczęły panicznie szukać wsparcia, gdzieś gdzie mogłaby czynić coś, z czego byłaby dumna. Uniosła nieco nos znad książki, gdy do komnaty zapukał służący informując ją o przybyciu pastora. Była ciekawa jaki będzie. Już niemal prześwitywała ściany komnaty by dostrzec zza drzwiami straca, przygarbionego i siwego. Całego powykręcanego, z totalnym niedosłuchem. O tak, w końcu tylko tacy ostatnio do niej przychodzili. A ona...ona po prostu potrzebowała kogoś z kim mogłaby pomówić. Odłożyła książkę dając tym samym do zrozumienia, że ma wpuścić pastora do komnat. Nie spodziewała się jednak tego, kogo przysłano.


Ostatnio zmieniony przez Akasha McQueen dnia 08/12/17, 08:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 07/12/17, 05:10 pm

Szedł powoli ulicą w stronę najważniejszego budynku w całym Londynie, a nawet na całym świecie. Zasadniczo nazwanie tego budynkiem jest pewną obrazą dla tej konstrukcji, bo Pałac Buckingham to gmach, który przyćmiewa wszystko, co kiedykolwiek widział Michael. Mogło to być spowodowane tym, że niewiele jeszcze widział, jednak w tamtej chwili nie był to odpowiedni czas na takie płytkie i nic nie znaczące rozmyślania. Liczyło się tylko jedno - miał spotkać się z księżniczką, miał ją wyspowiadać, wysłuchać i Bóg wie co jeszcze. Nie była to zwykła sytuacja, nie uczą nigdzie, jak powinno się rozmawiać z osobami koronowanymi lub do korony pretendującymi. Z wieśniaczką nie było by problemu - o zbiorach człowiek porozmawia, o świnie zapyta, czy dzieci zdrowe, a z osobami z elit to o czym? Jednak nie to przerażało młodzieńca.
- Panie, pomóż... Idę do pałacu, będą tam koronowane głowy i ja sam na sam z księżniczką... A jak mnie jej wielkość onieśmieli? Albo, co gorsza, jej wdzięk rozłoży mnie na łopatki? Powieszą mnie za spoufalanie się, powieszą...
Po chwili zadumy jednak powiedział.
- Ej, zaraz, Michael! Ty jesteś pastorem czy gwałcicielem? Weź się w garść!
Zmotywowawszy siebie, ruszył dalej. Gdy stanął przed bramą pałacu, zaczepił go jakiś strażnik.
- Zgubił się pastor? Pokierować gdzieś? Co się tam gapisz na ten pałac?
Truman stanął jak wryty - sądził, że jest oczekiwany, ale najwyraźniej się mylił.
- Yyy... tego... Królowa posłała po spowiednika dla swej wnuczki i... ten... No przyszedłem.
Na twarz młodego pastora wypłynął lekki pot i usta ułożyły się w dziwnym uśmiechu. Strażnik jednak skinął głową, aby Michael przeszedł.
- Idź prosto do pałacu, bez spacerów, bo wylecisz, rozumiemy się?
Duchowny nerwowo przytaknął i ruszył wprost do wrót pałacowych. O dziwo tuż przy nich oczekiwał go służący, który bez słowa poprowadził go do komnat. Wreszcie stanęli pod jedną i sługa zapukał do drzwi. Dość szybko odezwał się cichy, delikatny i jakże aksamitny dziewczęcy głos, pozwalający na wejście.
Michael nabrał powietrza i wszedł do środka. Był w szoku. Komnata była przepiękna, ogromna i zadziwiająco przyjazna. A przynajmniej sprawiała takie wrażenie. Jednak to nie pomieszczenie przykuło wzrok młodego pastora, a postać księżniczki. Po dłuższej chwili milczenia i wpatrywania się w dziewczynę, Truman nisko się pokłonił.
- Yhm... Wasza Wysokość, przysłano mnie w zastępstwie Pani poprzedniego spowiednika. Jest to dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę osobiście poznać Waszą Wysokość. Ja, zwykły, świeżo wyuczony pastor dostąpiłem zaszczytu przebywania w towarzystwie tak znamienitej persony. Nie wiem, czym sobie zasłużyłem, ale ślę Bogu dzięki za wywyższenie sługi swego i Królowej Naszej, że naznaczyła mnie jako godnego rozmów ze swoją wnuczką.
Cały czas nisko pochylony, czekał na reakcję ślicznej księżniczki. Z jednej strony się troszkę obawiał tego, co też powie, lecz z drugiej był pełen nadziei.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 07/12/17, 05:58 pm

Nie musiała długo czekać, chociaż musiała przyznać, że spodziewała się zupełnie kogoś innego to widok jaki miała przed sobą był...nie lada szokiem. Nie spodziewała się, że przyślą jej młodego pastora. Nie miała zielonego pojęcia, że mężczyzna przed nią jest nie tylko pastorem, ale i wiekowo jej rówieśnikiem, gdzie dzieliła ich zaledwie trzy lata różnicy. Zszokowana wyszczerzyła się pod nosem widząc jak ten nagle spanikował? Tak, chyba tak...nagle padł przed nią niemal na kolana na co dziewczyna wywróciła oczyma. Gdy zostali sami, westchnęła a po chwili po prostu się roześmiała.
- Pastor wybaczy, nie przywykłam do takiej...paniki.
Zaśmiała się pod nosem i wskazała miejsce na sofie. Usiadła sama po czym spojrzała na mężczyznę.
- Jestem Wiktoria, a pastor? Jak pastorowi na imię?
Zwróciła się wpierw spokojnie, spoglądając na mężczyznę z powagą na twarzy. Chwilę milczała zastanawiając się czy podoła jako jej prywatny spowiednik, jej osobisty powiernik.
- Proszę mówić mi po imieniu. Jeśli...mogłabym wiedzieć, co spowodowało że pastor wybrał drogę...duchową?
Zagadnęła, podnoszą się z miejsca i podeszła do drzwi główny.
- Napije się czegoś pastor?
Zapytała, a gdy otrzymała odpowiedź poprosiła jedną ze swoich służek by przyniosła tacę z trunkami. Zaraz potem wróciła do Michaela i usiadła niedaleko niego.
- Czy moja droga Królowa babcia wspomniała jakie będą pastora....obowiązki?
Zerknęła po chwili zastanawiając się czy babcia wspomniała chociaż słowem na ten temat czy pozostawiła to jej kwestii.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 07/12/17, 06:31 pm

Szybko się wyprostował i odchrząknął.
- Proszę mi wybaczyć, nie przywykłem do bywania na salonach zwłaszcza w pałacu i... lekko się denerwuję.
Roześmiał się i poprawił swój ubiór. Następnie usadowił się obok księżniczki.
- Jestem Michael Truman, świeżutki narybek Kościoła. Jest to zasadniczo moja pierwsza taka misja, nie mogę jej zepsuć!
Uśmiechnął się szeroko do dziewczyny. Po pierwszym szoku na jej widok, teraz pastor poczuł się trochę pewniej, co mogło tylko pomóc tej rozmowie.
- Bardzo chętnie się czegoś napiję... Szczerze mówiąc, zaschło mi w gardle. Ogrom tego miejsca odrobinę mnie przytłacza, ale mam nadzieję, że przywyknę - mam tu jednak czasem gościć.
Rozejrzał się raz jeszcze wokół komnaty i był zachwycony jej ogromem. Niezwykłe miejsce.
- Masz śliczny pokój, Wiktorio... Ja nigdy nie miałem takich luksusów, choć mieszkanie u ciotki było miłym okresem mojego życia, jednak po śmi...
Tutaj urwał, bo przecież nie on ma się spowiadać, lecz ona. Te rozmowy mają pomóc młodej księżniczce, a nie, troszkę od niej starszemu, pastorowi z tragiczną przeszłością.
- Nieważne, to nie o mnie, lecz o Tobie mamy rozmawiać, ale odpowiem na Twoje pytanie. Od zawsze czułem bliskość z Bogiem. W świątyniach czułem się jak w domu... Bezpieczny i na miejscu. Chociaż ciotka chciała, bym został lekarzem, ja wolałem służbę Stwórcy. A odnośnie Królowej... To nie wiem, co dokładnie mówiła, bo to nie ja z nią rozmawiałem, lecz sam Arcybiskup Canterbury, który to obiecał kogoś przysłać. I nie mam pojęcia, dlaczego akurat ja zostałem tu wysłany.
Lekko wzruszył ramionami. Była to dość dziwna sytuacja, jednak nie miał zamiaru podważać takich decyzji. Byłoby to wręcz nie na miejscu.
- Poznałaś już co nieco o mnie. Powierzono mi to ważne zadanie, bym Tobie pomógł. Jestem tu tylko dla Ciebie i gotów jestem pomóc, wysłuchać, doradzić.
Spojrzał na księżniczkę bardzo uważnie. Miał nadzieję, że otworzy się teraz przed nim i będzie w stanie jej dopomóc. Celem jego życia jest niesienie dobrej nowiny i nadziei na lepsze jutro.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 07/12/17, 06:52 pm

- Stres to normalna oznaka. Jak mawia moja babcia, oznaka że żyjesz i nie jesteś martwym wewnątrz.
Uśmiechnęła się lekko. Gdy potwierdził, przekazała by przyniesiono wino, wodę oraz herbatę. Wybór należał do pastora co wybierze, gdy zostanie ów polecenie wykonane. Długo nie musieli czekać, bo po chwili przyniesiono to o co prosiła. Taca z płynami została postawiona, służka chciała nalać do szklaneczek, ale dziewczyna stanowczo odmówiła. Służka tylko dygnęła i po chwili czmychnęła z komnaty.
- Mów proszę, nie krępuj się pastorze. Czasem i duchowny potrzebuje z kimś pomówić i wyrzucić z siebie to co go męczy. Jesteśmy ludźmi, nie maszynami.
Przyznała i wskazała na trunki przed nimi.
- Czego się pastor napije?
Uśmiechnęła się lekko, a gdy otrzymała odpowiedź napełniła jego naczynie, sobie nalewając wina. Nie było ono mocne, a łagodne. Spojrzała na mężczyznę z zadumą.
- Śmierć bliskich jest przeżyciem dla każdego. Uczuć nie należy ukrywać.
Przyznała po czym wysłuchała tego co miał do powiedzenia. Gdy skończył westchnęła cicho.
- Przeraża mnie to, jak bardzo królowa pokłada nadzieje w tym, bym poszła w jej ślady. Wiem, że chce mego dobra, a co jeśli człowiek, którego wybierze mi na męża w raz z ojcem okaże się być złym człowiekiem? Mam stać się żoną, matką i przyszłą Panią kraju jakim będzie rządził mój przyszły małżonek.
Przyznała cicho, nie lubiła się żalić, nie znosiła tego ale ciągłe naciski zaczynały ją po prostu denerwować. Miała 22 lata, rodzina coraz bardziej naciskała na ożenek, jednak ona nadal nie widziała ku temu powodu i sensu.
- Czasami mam ochotę uciec, zaszyć się gdzieś i nie wracać. Jednak wiem, jak bardzo by to zraniło moich bliskich. Wie pastor...czasem się zastanawiam, czy nie skupić się na czymś bardziej pożytecznym niż siedzenie w komnatach i strojenie się...
Zaczęła wpatrując się w mężczyznę z powagą na twarzy.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 07/12/17, 07:36 pm

- Dobry pastor powinien umieć porozmawiać z każdym o każdej porze dnia i nocy. Stres w mej pracy nie jest wskazany, choć to przecież rzecz tak ludzka.
Uśmiechnął się do księżniczki i przyjrzał przyniesionym trunkom. Najchętniej wypiłby wino i to całe, ale raczej nie byłoby to dobrze odebrane. Pastor przyszedł upijać młodą i śliczną księżniczkę - to normalne dla każdego, kto ma ochotę stracić głowę... dosłownie.
- Każdy ma swojego spowiednika, ja mam swojego niestety aż w Birmingham, więc na spowiedź będę musiał poczekać. Tutaj to ja mam wysłuchać Ciebie, a nie ty mnie, księżniczko... Ach i chętnie napiję się po prostu wody. Obawiam się, że przy winie może i człowiek bardziej rozmowny, ale i język jego i inne ciała części zbyt wolne oraz nieokiełznane.
Zaśmiał się, bo od razu przypomniały mu się czasy młodzieńcze, kiedy to każdy uważał się za dorosłego i zakazanych rzeczy próbował. Szalone lata, które minęły... Wziął od dziewczyny nalaną do naczynia wodę i upił łyk.
- Oj tak, śmierć nam towarzyszy, podąża za nami krok w krok i czeka na nasze potknięcie. Nikt nie zna dnia ani godziny... Smutny to proces, choć radować się powinniśmy, że zmarły dołączył do chwały Bożej. Ale mam wrażenie, że nie o śmierci chcesz porozmawiać. Co Cię trapi, Wiktorio?
Poprawił się na sofie i uważnie wysłuchał słów księżniczki. Rzeczywiście był to poważny problem, który trudno rozwiązać, trudno doradzić, wspomóc, wesprzeć.
- Rozumiem Twoje obawy i normalnie doradziłbym, byś w kwestiach małżeńskich słuchała przede wszystkim siebie i swojego serca. Niestety jesteś wnuczką Królowej, najpotężniejszej kobiety jaką w życiu miałem okazję spotkać i Twoje życie podporządkowane jest polityce i dobru Wielkiej Brytanii. Jesteś wzorem dla młodych panien, pokazujesz, że dobro kraju jest najważniejsze. Twoje życie nie będzie usłane różami, prędzej milionami oczu skierowanymi na Ciebie, na Twoje poczynania. Królowa Wiktoria widzi Cię u boku jakiegoś księcia bądź króla. Tego oczekują również obywatele.
Spuścił głowę i zamyślił się nad tymi słowami. Było mu bardzo żal młodej księżniczki, że zostanie po prostu przydzielona komuś. Nie mógł nic jednak zrobić.
- Ucieczka nigdy nie jest rozwiązaniem, nic nie daje, tylko odwleka nieuniknione. Bardzo dobra myśl z zajęciem się czymś. Cel w życiu jest niezwykle ważny. Ja pragnę tylko nieść pomoc duchową innym i czuję ogromna radość, gdy to robię. Jesteś mądrą dziewczyną, która może zrobić wiele, a właściwie wszystko, co tylko zapragnie. I dobrego i złego niestety. Masz w ręku władzę, więc wykorzystaj ją do niesienia pomocy. Wyjdź do ludzi i ich poznaj! Niektórzy opowiadają świetne historie, inni potrafią przyrządzić smakołyki prawie z niczego. Prawdziwe szczęście daje współistnienie w społeczeństwie, wspólne działanie i poznawanie innych.
Spojrzał na księżniczkę z wyraźnym zadowoleniem. Jednak doradzanie nawet tak ważnej osobie nie różni się niczym od pomagania wieśniakom. Problemy ludzie mają takie same. Każdego boli głowa, wszyscy boją się starości i wszystkie lustra dodają kilogramów.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 07/12/17, 07:56 pm

- Ponoć, to co ludzkie nie jest nam obce. Stykamy się ze wszystkim co tylko możliwe by zrozumieć to co chce przekazać nam Pan. Jednak niekiedy wydaje się to niemal niemożliwe do wykonania.
Wyznała cicho i uśmiechnęła się delikatnie. Popijając swoje wino słuchała w milczeniu co miał do powiedzenia po tym gdy podała wodę pastorowi. Wiedziała, że wszyscy od niej wymagają, oczekują. Wiedziała że wiele ludzi liczy na zjednoczenie państw. Tylko od niej zależało czy wszystko powiedzie się wedle decyzji jej ojca i babki czy rzuci wszystko na jedną szalę i zrobi po swojemu niwelując wszelkie szanse pokoju i wzajemnego wsparcia.
- Ma Pastor wiele racji. Posłucham rady jaką mi pastor dał. Wyjdę do ludzi, tam gdzie inni nie chcą wyjść, spróbuję pomóc tym którym jestem w stanie pomóc. Może poproszę królową o udzielenie zgody na otwarcie sierocińca? Jest tyle sierotek, a dom dla nich byłby idealną perspektywą na przyszłość.
Zamyśliła się i klasnęła w dłonie z radością tak bardzo dziecięcą, że nie jednego by serce pękało z wrażenia i czułości. W końcu otworzyła się przed Michaelem. Mogła mu ufać, był przecież jej spowiednikiem a tylko jemu mogła tak zaufać jak babci i najbliższym z otoczenia jakie sprowadzała babcia. Kobieta silnej władzy nie sprowadziłaby do pałacu kogoś, kto czyhałby na życie jej mieszkańców. Spojrzała na pastora z powagą na twarzy.
- A pastor mi pomoże...za kilka dni odezwę się do pastora odnośnie tego sierocińca. Królowa mi nie odmówi, znajdę budynek odpowiednio pasujący na przygarnięcie takich maluczkich. Pastor będzie miał w tym też swoją cegiełkę. O ile mogę prosić o taką pomoc. Mianowicie chciałabym, by siostry zakonne albo bracia zakonni podjęli się opieki nad nimi. Sierociniec prowadzony przez sługi Boże. Co pastor o tym myśli?
Zapytała zaciekawiona.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 07/12/17, 08:39 pm

- Ludzkie odruchy, uczucia, zachowania odróżniają nas od zwierząt. Choć nieraz uważamy je za naszych przyjaciół, to tak nie jest. Pies nie doradzi, kot nie pomoże w potrzebie, kanarek nie obroni przed oszczerstwami. Najbardziej ranią nas ludzie nie orężem walczący, lecz ciętym językiem tnący na oślep bez opamiętania. I w takich chwilach potrzebny jest nam ktoś, kto równie zabójczym słowem obroni. Za dużo chyba mówię, gaduła jestem.
Uśmiechnął się i napił się wody. Akurat dla księdza gadulstwo jest cechą nie najgorszą, ale przesadne wyrzucanie z siebie słów i nie pozwalanie dojść do słowa rozmówcy, nie wróży dobrze. Przez chwilę milczał i wsłuchiwał się w słowa dziewczyny. Na szczęście oprócz nadaktywnych ust, posiadał też słuchające uszy.
- Sierociniec? Doskonały pomysł! Stwarzanie domu dla tych biednych dzieci to szczytny cel. Syn Boży brał dzieci na kolana, kładł na nich ręce i błogosławił im. Powinniśmy dążyć do tego, by ci mali ludzie mogli stać się kimś wielkim w dorosłym życiu. Niestety takie czasy nastały, że do pomagania potrzebne są pieniądze. Złe czasy nastały, że to pieniądz rządzi światem.
Zamyślił się chwilę nad tym, co też niszczy piękno otaczającej nas rzeczywistości. Pieniądze, polityka, zbrodnie. Dużo tego.
- Wychowanie dzieci w duchu wiary i Kościoła powinno być rzeczą naturalną. I bardzo chętnie pomogę w organizacji tegoż przedsięwzięcia. Skontaktuje się z Arcybiskupem Canterbury, on na pewno też pomoże.
Spojrzał na młodą księżniczkę z dumą. Nie sądził, że dziewczyna będzie aż tak dobrą, miła i wspaniałomyślną osobą. Cieszył się, że miał okazję poznać kogoś takiego. Skarb rodziny królewskiej.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 08/12/17, 08:22 pm

Gadulstwo to rzecz, której Akasha oczekiwała, nie musiała przejmować się tym by zagadywać. Wiedziała bowiem, że mężczyzna będzie miał o czym mówić. Poprzednik Michaela zaczął się wypalać po kilku latach, miała nadzieję, że z nim nie będzie podobnie. Mogła posiadać przyjaciół na pęczki, ale nie chciała takowych. Prawdziwy przyjaciel to taki, który nie baczy na wpływy i finanse. Jak na razie miała na szczęście swego spowiednika. Kapłana, któremu mogła powierzyć wszystkie swoje troski i zmartwienia.
- Też tak sądzę. Sierociniec byłby miejscem idealnym dla dzieci, które są osierocone czy też takie,
które zmuszane są przez rodziców do mozolnej pracy. Może i nie przebywam bezpośrednio z takimi osobami, ale wiele słyszałam. Jednak chcę to zmienić. Potrzebuję tylko czasu by to zorganizować. Kwestia jak sądzę...miesiąca może trzech. W zależności ilu chętnych do pomocy się znajdzie.

Uśmiechnęła się promiennie.
- Niestety z tymi odruchami ludzkimi nie jest tak do końca. Niekiedy ludzie potrafią być równie podli co najdziksze zwierzęta. To jest przykre, gdy słyszy się o tylu nieszczęściach.
Zadumała się na chwilę. Nie wiedziała co ze sobą począć. W końcu podniosła się z miejsca i przeszła się wzdłuż komnaty.
- Zastanawiałam się również nad balem, z którego wszystkie środki byłyby przeznaczone na sierociniec. Jutro zacznę wszystko przygotowywać.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 08/12/17, 09:26 pm

Przyglądał się uważnie księżniczce i słuchał każdego jej słowa. Był niezwykle zdumiony tym, że tak bardzo przejmuje się losem najbiedniejszych - w tych czasach było to ogromną rzadkością. Pastor czuł, że dziewczyna stanie się w przyszłości wspaniałą władczynią jakiegoś kraju, królową czy może księżną. Jej serce było tak bardzo przepełnione dobrocią, że aż emanowała ona na wszystko dookoła.
- Wiele jest nieszczęścia na tym świecie. Dzieci ulicy, które muszą kraść, by przeżyć. Są też pracujące w różnych fabrykach czy kopalniach, zapewniające dodatkowe środki swoim rodzinom. Mamy okres niezwykłego rozmowy technologii, przemysł się rozwija, a co za tym idzie wyzysk człowieka przez człowieka. Szczęśliwi Ci, co nigdy nie musieli tak ciężko pracować. Dlatego z wielką radością w sercu słucham Twych słów. Ty, stojąca na piedestale, górująca nad ludem, z taką dobrocią pochylasz się i rękę podajesz biednym. Pan Bóg widzi wszystkie takie uczynki i nagradza tych, którzy bliźnim pomagają.
Wypił łyk wody i odetchnął. Nie miał pewności, czy nie przynudza jak ciotka Elisabeth w opowieściach o jej okresie narzeczeństwa z jakimś Johnem Podmoorem. Michael miał po prostu ciągła potrzebę rozmowy, którą, zapewne, potęgowała wygodna sofa bądź doborowe towarzystwo.
- Człowiek został stworzony wolnym i Pan Nasz nie ingeruje w jego poczynania. Jednak biada temu, który nakazy Boże łamie, bowiem na Sądzie Ostatecznym każda ujma będzie surowo karana!
Truman zrobił surową minę i pogroził palcem. Po chwili jednak lekko się zaśmiał i upił trochę wody.
- Nie masz się zapewne co martwić, bo jeśli Twe słowa w uczynki przeobrazisz, na pewno miejsce w Niebiosach dla Ciebie się znajdzie. Widzę, że bardzo dużo planów w Twojej głowie się rodzi, lecz czy to aby nie zapał słomiany? Serce masz wielkie, ale czy podołasz tej misji niesienia pomocy? Wielu było takich, co słowami rzucali na lewo i prawo. Okazywało się jednak, że na wiatr puszczone, rozdmuchały się i zanikły. Jak już mówiłem, ile zdołam, pomogę i do pomocy zachęcać będę, jednak bez Ciebie moje gadanie pozostanie pustym, jak to naczynie, z którego i sam Salomon nalać nie zdoła.
Czuł, że chyba nie minął się z powołaniem, bo niezwykle dobrze, jak sądził, szło mu wygłaszanie moralizatorskich mów. Odetchnął i rzucił krótkie spojrzenie na Wiktorię. Miał nadzieję, że jej nie uraził, bo celem to jego nie było. Chciał jedynie pokazać, jak jest ważna w tym przedsięwzięciu i że bez niej to się nie uda. Serce wielkie w piersi bije, ale czy determinacji jej wystarczy?
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 08/12/17, 10:11 pm

Na szczęście Wiktoria, była na tyle wychowana by nie zacząć ziewać z prawionych kazań, oraz przyuczeń jakie dawał jej pastor. Niby miał rację, jednak Akasha wiedziała swoje. Słyszała, była nawet świadkiem tego co działo się dookoła. Ta "pomoc rodzicom niesiona" była niczym innym jak wyzyskiem dziecka przez dorosłego. Młoda księżniczka nie pojmowała własnym rozumem jak tak można! Przecież dziecko powinno się uczyć, kształcić, zdobywać wiedzę i mądrości dorosłych uczonych słuchać a nie harować na śmierć. Jednak ona miała zamiar to zmienić. Rozgłosić pozostało tylko do wieści ludu, jakie korzyści przyniesie taki sierociniec. Fakt, że niektórym się to może nie spodobać, ale nie oni byli tutaj ważnymi w tej kwestii. Uśmiechnęła się tylko na słowa pastora i skinęła głową.
- Me słowa nigdy nie są rzucane na wiatr pastorze. Zapewniam, że to co powiedziałam to uczynię.
Wiem, że jest to poważne przedsięwzięcie, oraz droga do niego długa, jednak to korzyści nie tylko dla kraju ale dla tych maluczkich.

Przyznała z uśmiechem na ustach. Zamyśliła się na chwilę wtapiając wzrok niemal jakby chciała wyczytać z naczynia w dłoniach to, czy wszystko się powiedzie.
- Nie oczekuję miejsca w raju Pana. Chcę tylko by inne dzieci poczuły, to że nie są same. Wychowała mnie w prawdzie niania, nauki dawała babcia oraz matka. Ojca widuję bardzo rzadko. Więcej wuj jest mi ojcem niż mój własny. Jednak rozumiem, że również jego obowiązki nie oszczędzają. Nie chciałabym być taka jak moi rodzice dla moich przyszłych dzieci. O ile takowe będę miała.
Roześmiała się pod nosem bo nie wyobrażała sobie siebie samej w tej roli. Ona matką? Dobre sobie, gdzie jej maniery, które teraz trzymała na wodzy...nie, stanowczo nie. Na szczęście jej drugą stronę znała tylko ona. Pastor jeśli uzna, że może mu w pełni zaufać również pozna jej drugą stronę. Jednak nigdy nie wiadomo co może się stać...
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 09/12/17, 05:40 pm

Uważnie słuchał słów dziewczyny z wyraźnym uśmiechem na twarzy. Była bardzo pewna tego, że jej się uda. A przynajmniej robiła takie wrażenie. Pewność siebie i powodzenia swojego zamysłu były godne pochwały.
- Korzyść dla dzieci jest ogromna i tutaj wszyscy się z tym zgodzą. Mam jednak wątpliwości, czy właściciele fabryk też odczują to podobnie. Chęć zysku przyćmiewa czasem ludzkie uczucia i odruchy. Wyzysk człowieka przez człowieka, jak już wcześniej wspomniałem. Podejmujesz się walki z przedsiębiorcami, oszalałymi z żądzy pieniądza. Uważaj na siebie.
Michael nie tyle martwił się o księżniczkę - w pałacu jest doskonale chroniona, co o bezpieczeństwo przyszłej placówki. Dzikość ludzkiej natury czasem pcha do popełniania czynów najgorszych. Największym zagrożeniem dla człowieka był zawsze drugi człowiek. Ludzie interesów są bezwzględni.
- Masz ogromne serce, księżniczko, co już chyba mówiłem, a jeśli nie mówiłem - mówię teraz. Bezinteresowność jest ogromną cnotą, na którą zawsze baczy Bóg. Mam jednak wrażenie, że nie chcesz rozmawiać o dogmatach wiary, lecz o ziemskim, śmiertelnym życiu.
Cały czas przypatrywał się Wiktorii, nie do końca wiedząc, czego ona od niego oczekuje i potrzebuje. Wysłanie go tu jako nowego spowiednika i powiernika księżniczki wydawało się mało rozsądne, jednak miał wrażenie, że wreszcie jest tam, gdzie być powinien. Trudno mu jednak było jeszcze wszystko odpowiednio interpretować i rozumieć.
- Masz żal do rodziców, że nie poświęcali Ci dość czasu? Czujesz, że będziesz kiedyś lepszym rodzicem? Jak, według Ciebie, powinna wyglądać wzorowa rodzina? Sądzisz, że poświęca Ci się za mało uwagi? Przepraszam, że zadaję tyle pytań, ale próbuję Cię lepiej poznać. Zawsze zastanawiało mnie, czy rodziny królewskie albo arystokratyczne mają podobne zmartwienia. Było to z mojej strony oznaką głupoty, bo wszyscy jesteśmy ludźmi, płynie nam w żyłach ta sama krew, choć ponoć niektórzy mają błękitną.
Tutaj lekko się zaśmiał. Zastanawiał się, skąd biorą się owe brednie o niebieskim płynie sączącym się z ran zadanych królowi czy szlachcicowi. Swego czasu Truman miał wiele okazji, by przekonać się o barwie posoki i innych płynów w ciele ludzkim. Czy to chłop nadziany na widły, czy też lord z podciętym gardłem, z wszystkich wylewa się to samo czerwone życiodajne serum. Pastor czuł, że jego myśli zabrnęły już zbyt daleko w poetycką wizję świata, więc postanowił skończyć te mentalną dygresję.
- W każdym razie, teraz wiem, że czujesz tak samo jak córka młynarza czy żona rzeźnika - problemy się nie zmieniają, inne są tylko okoliczności ich wystąpienia. Przyszedłem tu, by Cię wysłuchać, a na razie to ja większość czasu mówię, za co przepraszam. Nigdy mi się usta nie zamykają. A ciotka mi zawsze powtarzała, żebym mniej gadał, a więcej słuchał, ale jak to zwykły niedorostek, miałem w głębokim poważaniu wszelkie rady i teraz są efekty. Mimo wszystko czuję, że się dość dobrze rozumiemy, więc jakoś sobie poradzimy z moim paplaniem.
Wyszczerzył się w najmilszym uśmiechu, na jaki tylko pozwoliły mu mięśnie twarzy i puścił oczko do Wiktorii.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 09/12/17, 09:03 pm

Owszem, człowiek człowiekowi staje się wilkiem w każdy możliwy sposób. Z czasem jednak nawet księżniczka przekona się, że nie należy ufać nikomu. Nawet tym bardzo bliskim osobom. Im bardziej ufa się sobie tym lepiej. Wysłuchała w milczeniu tego co ma do powiedzenia pastor i musiała przyznać, że faktycznie...może wiele się wydarzyć. Nie mniej, nie miała zamiaru zmienić zdania. Niech tylko spróbują zniszczyć jej starania. Jeśli dowie się, czyja to sprawka a dowie się na pewno w końcu takich rzeczy za odpowiednią sumę się nie zatai, to ten kto zawini odpowie bardzo srogo.
- Owszem, nie chciałam mówić o wierze. Każdy przyjmuje ją wedle własnego uznania.
Zgodziła się a na jego dalsze słowa tylko się roześmiała.
- Nie się pastor nie przejmuje. Lubię rozmawiać, słuchać. Mnie to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Pozwala mi to na skupieniu się na czymś bardziej przyziemnym i mniej stresującym niż sprawy państwowe.
Przyznała, bo nie mogła odwlec od siebie tego, że kiedyś stanie się kimś ważnym, o ile w ogóle jej los na to pozwoli. Była przecież księżniczką, wnuczką samej Królowej, której imię nosiła. Jak jej Królowa babka wiecznie powtarzała "gdy nastanie odpowiedni czas, staniesz się kimś ważnym. Pamiętaj by dorosnąć w odpowiednim czasie moja droga." Słowa chociaż nie były skierowane w jej stronę jako karcące, to jednak w sercu młodej Wiktorii pozostały tak odebrane.
- Każdy człowiek jest inny, każdy odbiera wszystko inaczej. Jeśli o mnie chodzi to i owszem, chciałabym by matka i ojciec poświęcali mi więcej czasu. Jednak teraz jest na to za późno. Jestem dorosłą osobą, niebawem stanę się mężatką. Fakt, że panny w moim wieku są mężatkami stawia mnie i tak w złym świetle, jednak jak to Królowa ma zawsze jakieś wymówki. A czy będę lepszym rodzicem niż oni? Nie wiem, to wszystko zależy od Pana.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 10/12/17, 05:33 pm

Podczas rozmowy z księżniczką poruszane były bardzo trudne tematy. Trudne i niebezpieczne. Pastora zaskakiwało to, jak bardzo dziewczyna jest nieugięta, czuł bijącą od niej pewność siebie, siłę, może nawet pewną magiczną i przyciągającą siłę. Miało się ochotę bez przerwy z nią rozmawiać. Cudowne.
- Są ludzie większej i mniejszej wiary tak jak są ludzie dobrzy i źli. Czy jednak każdy wierzący jest dobry a niewierzący zły? Mimo iż jestem pastorem i muszę przyznać, że nie oceniam ludzi po tym, jak bardzo pokłony przez Krzyżem Pańskim biją, lecz po czynach dla bliźnich. Ale znowu u wierze zaczynam. Skrzywienie zawodowe chyba.
Zachichotał rozbawiony. Była to szczera prawda – profesja, jaką wykonywał wymuszała na nim powtarzanie formułek religijnych, ale nie na tym tylko polega praca duchownego. Człowiek czasami potrzebuje po prostu podzielić się tym, co męczy jego duszę. Bywa, że wyrzucenie z siebie najskrytszych obaw, pragnień, sądów, złych emocji pomaga w ogromnym stopniu.
- Ja zauważyłem, że bardzo lubię opowiadać i dzielić się swoimi przemyśleniami. Chyba za bardzo to lubię. W tym przypadku jeden z grzechów głównych należałoby poszerzyć do „nieumiarkowanie w jedzeniu, piciu i gadaniu”. Oj, nawet pastor grzeszy nagminnie.
Szeroko się uśmiechnął i kolejny raz poprawił się na sofie. Była bardzo wygodna… Za bardzo. Michael czuł jakby siedział na jakimś anielskim obłoku a nie na meblu w prywatnej komnacie księżniczki. Zaskakujące było to, jak coś tak miękkiego mogła stworzyć ludzka ręka. Arcydzieło!
- Rodzice też popełniają błędy, bo ludzką rzeczą jest błądzić. Kochają Cię, a to jest najważniejsze. Miłość jest najważniejsza, bo bez niej nic nie ma znaczenia. Kochać kogoś i być kochanym to największe błogosławieństwo. Twoje życie potoczyło się tak, a nie inaczej, więc wyciągnij z tego wnioski, zrób wszystko, by nie popełnić błędów rodziców. Bóg często daje nam lekcje, którymi chce nam coś pokazać. Być może stworzona jesteś do rzeczy wielkich, kto wie…
Truman zamyślił się nad tym, co przed chwilą powiedział. Być może to, że trafił tutaj przypadkiem, jako spowiednik zastępczy, miało jakiś wyższy cel.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Akasha McQueen on 14/12/17, 07:42 pm

Mały człowiek potrafi czynić wielkie rzeczy, wiedziała to, jednak nie miała w to do końca pełnej wiary. Uważała, że im człowiek bogatszy w doświadczenia tym bardziej poddaje się nagminnej panice i pewności, że lepiej trzymać się z dala na uboczu niż gnać w przyszłość z podniesionym czołem. Ona sama by pewnie podupadła gdyby nie świadomość, że nie może tego zrobić rodzinie, oni byli dla niej najważniejsi, to oni byli jej ostoją i schronieniem w chwilach gdy poddawała się panice czy strachowi. Uśmiechnęła się lekko i skinęła głową zgadzając się z tym w stu procentach.
- Ile ludzi, tyle charakterów i podejść do życia. Tyle dobra i zła. Ma pastor rację. Nie należy kreślić ludzi jedną miarą.
Roześmiała się pod nosem na jego stwierdzenie o gadulstwie. Jej to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, cieszyła się że ma z kim pomówić. Świadomość, że jest ktoś z kim może pomówić o wszystkim i o każdej porze dodawało jej otuchy i ulgi. Spojrzała przelotnie na mężczyznę i pokręciła głową.
- Pastora grzeszki nie są tak wielkie jak innych księży. Niech mi pastor wierzy...
Zachichotała pod nosem, nie miała zamiaru jeszcze zwierzać się z tego, że widziała kilka razy księży w sytuacjach dość...dwuznacznych.
- Ja i wielkie rzeczy? Pastorze, ja ledwo co wytrzymuję podczas nauk haftu, a gdzie tutaj tak wielkie rzeczy...
Rozbawiona przeciągnęła się nieco i spojrzała na kapłana w zadumie.
- Napije się Pastor jeszcze może czegoś?
Zagadnęła z uśmiechem, powoli zmęczenie zaczynało pojawiać się na jej drobnym licu, jednak nie miała zamiaru nikogo wypraszać z komnat. Nawet nie wiedziała ile czasu już minęło...a minęło sporo. Jednak kto by się tam czasem przejmował? Grunt to dobra rozmowa i zrozumienie prawda?
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Michael Truman on 14/12/17, 08:37 pm

Siedział z wielkim zadowoleniem i uśmiechem na twarzy. Nieczęsto zdarzało mu się prowadzić tak miłą rozmowę. Zwykle ludzie przychodzili do niego i wylewali litry łez, opowiadając o swoich nieszczęściach. Michael chyba potrzebował takiej odmiany.
- Wychodzę z założenia, że każdy człowiek jest inny i każdy jest wyjątkowy. Oceniać należy zatem indywidualnie, nie grupowo. Będąc pastorem mam tyle łatwiej, że ludzie sami do mnie pojedynczo przychodzą i się zwierzają.
Była to dość dogodna i wygodna sytuacja, bo łatwiej prowadziło się konwersację tylko z jedną osobą niż z kilkoma, które jeszcze notorycznie sobie przerywają.
- Księżniczko! Czyżbyś wiedziała o jakichś występkach księży? Oj, nieładnie.
Pogroził jej palcem wyraźnie rozbawiony. Sam doskonale wiedział, że i wśród Sług Bożych są czarne owce, które na szwank wystawiają dobre imię Kościoła i całej wspólnoty ludzi wierzących.
- Nie każda kobieta musi haftować, a nie każdy mężczyzna znać się na broni. Może robótki ręczne nie są Twoim powołaniem, może jeszcze Ci się ono nie objawiło, ale każdy je ma i zawsze jest to sprawa wielka – dla nas samych. Bóg każdemu wyznacza życiowe zadanie, misję, której ma się podjąć i jej podołać. Ja miałem zostać pastorem i drogę ku temu odnalazłem, ty zaś ciągle szukasz, ale zapewniam Cię, że znajdziesz. Tak mi podpowiada nos, a on nigdy się nie myli.
Donośnie się zaśmiał, ale dość szybko ucichł, zdając sobie sprawę, że jest już dość późno. Ewidentnie się zasiedział i nadużył gościnności w Pałacu. Wstał więc i poprawił ubranie.
- Dziękuję, księżniczko, ale na mnie już czas. Zbyt dużo Twojego cennego czasu zająłem. Na pewno jesteś już zmęczona rozmową ze mną – co za dużo to niezdrowo, jak to mawia moja ciotka.
Ruszył powoli w stronę drzwi i zatrzymując się tuż przed nimi, odwrócił się do Wiktorii.
- Jeśli będziesz chciała ponownie porozmawiać, to z wielką przyjemnością ponownie przybędę. A teraz życzę dobrej nocy, Księżniczko.
Ukłonił się nisko i wyszedł z jej komnaty. Praktycznie od razu obok niego pojawiła się służąca, która poprowadziła go do wyjścia z pałacu. Dalej, już samotnie, dotarł do bramy, gdzie pożegnał go strażnik, i ruszył w drogę do swojego obecnego domu. Na razie zatrzymał się u znajomego pastora, ale w niedługim czasie ma otrzymać już stały przydział do jednej z londyńskich parafii. Oddalając się od Pałacu, zanurzał się w coraz to większy mrok ulic Londynu.
avatar

Tytuł : Brak
Wiek : 25
Zawód : Pastor
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Medytacja(10), Pierwsza pomoc (5), Medycyna tradycyjna (10)
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t556-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t557-michael-truman http://vampirekingdom.forumpl.net/t558-michael-truman Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nowy kapłan Akasha&Michael Truman

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach