Wioska pod Wallią

Wioska pod Wallią

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wioska pod Wallią

Pisanie by Vampire Kingdom on 06/12/17, 08:07 pm

Wioska pod Wallią


Średniej wielkości wioska.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 06/12/17, 08:22 pm

/ SESJA DLA GRACZY: COŚ SIĘ CZAI... /


Pażdziernik. Księżyc tej nocy zajdzie się w pełni. Mieszkańcy wioski są zaniepokojeni tym faktem. Chowają dzieci w domach, zamykają okna i barykadują drzwi. Obawiają się przybycia istoty, która sieje strach i śmierć. Nie chcą, by znów doszło do czyjegoś zaginięcia. Dwie kobiety, odwazyły się przyjechać ze swojego miasta, by zbadać sprawę. Łowczyni Vivien Valerious, która zamierzała pojawić się tego wieczora i zbadać sprawę na własną rękę. By odciąć się od problemów uczuciowych i zając myśli czymś innym. Czemu by więc nie wrócić do swojego zawodu?
Podbnie wampirzyca Beatrice De'Medici. Zainteresowana pojawieniem się obcej istoty, zamierzała ocenić stan zagrożenia. Czy to faktycznie wampir, czy ich gatunek może żyć spokojnie czy zaś nie?
Los sprawił, że obie panie przyjeżdżając swoimi powozami do wioski, lub konno (macie dowolność wyboru), zatrzymały się przed wjazdem. Do wschodu księżyca niewiele pozostało czasu. We wiosce paliłysię świata latarni w domach, oświetlając częściowo drogi przez okiennice. Zapalono także latarnie na skrzyżowaniach uliczek. Coraz mniej mieszkańców wychylało się o tej porze. Czy ktoś zechce z nimi porozmawiać?



___________________

Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 06/12/17, 09:04 pm

Vivien usłyszała o tym co się dzieje, postanowiła oderwać się od myśli o Jaredzie. Zwłaszcza, że jak się okazało, ma jakiś wpływ na ich córkę, która jakimś cudem przyjechała i czekała na ojca z niecierpliwością. Korzystając z tego, że Anna śpi, nie chcąc jej martwić postanowiła wyjechać i sprawdzić, co za wampir stroi sobie tak okrutne żarty. Tak, była przekonana, że za tym wszystkim stoi wampir psychopata. Uzbrojona w pistolet i kilka sztyletów poukrywanych pod dłuższym płaszczem przyjechała dorożką do wioski znajdującą się w okolicach Walii, po czym zapłaciła i wyruszyła w nieznane. Nie musiała nawet się odwracać by widzieć, jak dorożka odjeżdża szybciej niż tu przyjechała. Wszyscy uciekali stąd w popłochu a mieszkańcy chowali się w domach. Od razu można było zobaczyć, jacy ludzie są przerażeni. Zapukała do jednych drzwi, lecz nikt jej nie otworzył. Po chwili postanowiła jednak spróbować w innym domu. Przecież w końcu ktoś musiał jej otworzyć.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 07/12/17, 12:31 am

Jeszcze na kilka dni przed październikową pełnią, Beatrice nie miała bladego pojęcia, że znajdzie się w jakiejś zabitej dechami wiosce w Walii. Ale kiedy zaledwie noc temu wizja umierającego dziecka wyrwała ją z letargu w jaki zwykła popadać w nocy, wiedziała że to ona musi rozwiązać sprawę o której pisano nawet w pomniejszych londyńskich gazetach. No bo któż inny jak nie wampirzyca obdarzona darem jasnowidzenia? Jeśli był to jakiś psychol typu Kuby Rozpruwacza, który parę lat temu spędzał sen z powiek brytyjskim kurtyzanom, dałaby sobie z nim radę raz i dwa. Gorzej jeśli był to wampir - to mogłoby odrobinę komplikować jej szlachetne zadanie wyzwolenia wioski jakiego się podjęła.
Kiedy wyszła ze swego powozu, dorożkarz rzucił jej przerażone spojrzenie, wziął pieniędze i odjechał pozostawiając po sobie jedynie warstwy kurzu. I dopiero wtedy uświadomiła sobie, że jest sama, gdzieś na końcu świata i próbuje zgrywać super-bohaterkę.
Ruszyła do wioski, czując się jak istny detektyw. Niestety jej wizja tego jak będzie wyglądać to śledztwo spaliła na panewce, kiedy trzy razy z rzędu zamknięto jej drzwi przed nosem.
- Świetnie - syknęła, kiedy przy czwartym domu nawet jej nie otworzono, mimo że przez okna sączyło się światło świec.
Idąc ulicą uważnie wsłuchiwała się w ciszę nocy, starając się wyostrzyć swe wampirze zmysły do maksimum. I wtedy ujrzała ją. Czarnowłosa kobieta, na oko lat trzydzieści pięć z hakiem. Co ona u licha tu robiła? To morderczyni?
Oczywiście, że nie. Robiła to samo co Beatrice - chodziła od domu do domu i zapewne szukała odpowiedzi.
Cudownie, jeszcze brakuje mi tutaj jakiejś ludzkiej pindy, która szuka sensacji , pomyślała zirytowana. Wtem uświadomiła sobie, że stoi zaledwie kilkanaście kroków od niej i że albo się do niej odezwie, albo wyjdzie na psycholkę. Zwróci niepotrzebnie uwagę.
- Odradzałabym losowe chodzenie od domu do domu, bo raczej nikt ci tu nie otworzy. Przerabiałam to - rzuciła z wyższością, mając nadzieję, że kobieta nie okaże się rzeczywistym sprawcą. Ta wioska napawała ją strachem. A tego uczucia nie doświadczyła od prawie trzystu lat.

//Przepraszam za tasiemca! :3//
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 07/12/17, 12:30 pm

Chyba wszyscy byli przerażeni tą wioską. Vivien również ale starała się jak mogła by to ukryć. Po raz któryś próbowała pukać do drzwi ale nikt nie otwierał. Nagle usłyszała czyiś głos. Odwróciła się i spojrzała na ową osobę.
-Widać, że ludzie są tu przerażeni nie na żarty.
Powiedziała wychodząc na chodnik. Na pierwszy rzut oka nawet nie zauważyła, że ową osobą jest wampir. Dopiero gdy podeszła nieco bliżej zorientowała się, że jej rozmówczynią jest nikt inny jak wampir. Jednym ruchem odgarnęła płaszcz za siebie i chwyciła za pistolet.
-Czego tu szukasz? Trzymaj się z dala bo odstrzelę Ci łeb
Nie chciała od razu jej zabijać. Sądziła, że wampirzyca może posiadać jakieś przydatne informacje na temat tego, co dzieje się w tej wiosce. A Vivien miała w planach najpierw je od niej wyciągnąć, a później zabić.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 07/12/17, 07:39 pm

A więc dobrze przeczuwała. Spotkała jakąś psycholkę. Mimo to jednak zamierzała zgrywać twardzielkę. Nawet ona wiedziała, że to dziwne coś co trzymała kobieta w dłoni mogło ją jedynie połaskotać. Chyba że strzelało promieniami słonecznymi.
- Schowaj to, bo jeszcze zrobisz sobie krzywdę - rzuciła ironicznie, czując niezwykłą satysfakcję. Nie oznaczało to oczywiście, że się nie bała. Cholernie się bała! Ale niestety po trzystu lat trudno jest zmieniać niektóre nawyki lub cechy charakteru.
- Jak to co? Próbuję znaleźć mordercę nękającego tych biednych wieśniaków. I w przeciwieństwie do ciebie nie wymachuję bronią na lewo i prawo. Słowo daję, że jako pierwszą oskarżyłabym właśnie ciebie.
Poczuła jak zalewa ją fala wściekłości. Co ona sobie myśli?! Niegdysiejsza księżna Livorno zjawia się na jakimś pustkowiu, to nie dość, że nikt nie chce udzielić jej koniecznych informacji, to jakaś wariatka chce ją zastrzelić. Miała szczęście, że tamtego wieczora Beatrice nie była głodna. W innym przypadku ta rozmowa mogłaby obrać zupełnie innych tor.
- To jak? Schowasz to żelastwo i porozmawiasz ze mną jak przystoi damie, czy mam ci przyłożyć tym w łeb?
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 08/12/17, 12:16 pm

Mieszkańcy swoich domostw, obawiali się otwierania drzwi obcym osobom. Nawet jeżeli to były kobiety. Obie panie przybyły z innego miasta i nagle zapragnęły naruszać bezpieczeństwo mieszkańców, bo nie powiemy że spokój. Kiedy obie się spotkały przed drzwiami jednego z domów, narobiły trochę zamieszania. I to niezbyt przyjemnego.
Zmierzający do swojego domu, przy którym obie stały, mężczyzna miał w dłoni widły i torbę, jakby wracał ze swojej pracy. Nie umknęło jego uwadze to, że jedna z kobiet (Vivien) trzymała dłoń na jakiejś broni. Wtedy też usłyszał słowa tej drugiej. Wspominającej o oskarżeniu kobiety z bronią o morderstwa.
- Kim jesteście i czego tutaj szukacie?!
Rzucił w stronę kobiet ów wysoki i dobrze zbudowany mężczyzna, widłami kierując w stronę Vivien. Jego podniesiony głos, zwrócił uwagę pozostałych mieszkańców tej ulicy, że mężni wyszli z domostw ze swoimi broniami w postaci grabi, wideł, mioteł, szabli, mieczy, łomu itp. Cokolwiek mieli w domu. A nawet i ze strzelbami. Ta jedna (Vivien) już wydała się im podejrzana. Kobieta z bronią? A co jeśli ta druga (Beatrice) ma rację co do morderczyni?



___________________

Vivien, proszę o opisanie w poście, po czym rozpoznałaś że masz do czynienia z wampirzycą. Jest noc, światła od okiennic domostw, nie ukażą pełnej sylwetki krwiopijcy, o ile on nie okaże swojego prawdziwego oblicza.


Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie JEDEN post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 08/12/17, 11:37 pm

Po wysłuchaniu słów wampirzycy, zdała sobie sprawę, że postąpiła nieco pochopnie pokazując broń tak szybko. Nie zdążyła jej schować, a już pojawił się jakiś mężczyzna wymachując widłami w jej stronę. Musiała się jakoś z tego wytłumaczyć. Schowała broń, po czym uniosła ręce i spojrzała na mężczyznę.
-Szukam istoty odpowiedzialnej za te wszystkie zbrodnie popełnione w ostatnim czasie. Chcę Wam pomóc byście nie musieli się już więcej bać. Ona mnie nieco zaskoczyła, stąd moja reakcja.
Wyjaśniła w skrócie wymachiwanie bronią. Nie miała zamiaru robić komukolwiek krzywdy bezpodstawnie. Pragnęła jedynie choć w pewnym stopniu powrócić do zawodu, dzięki któremu nie myślałaby tyle o Jaredzie plus; co w sumie było najważniejsze, dowiedzieć się co za istota przysparza tyle problemów. Rozszarpane zwłoki to nie jest normalna rzecz nawet jak na wampira, więc planowała rozwiązać tą sprawę jak najszybciej jak się da.
-Widział Pan coś może? Wie Pan coś więcej na ten temat co mogło spowodować tego typu, że tak powiem, rzeczy?
Zapytała obserwując mężczyznę. Starała się w miarę możliwości ignorować wampirzycę, przynajmniej na razie. Nie miała ochoty chwilowo na starcie z nią.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 09/12/17, 01:00 am

Kiedy wieśniacy stanęli w jej obronie, uśmiechnęła się triumfująco. Niedługo było dane jej jednak świętować zwycięstwo w jakimś dziwacznym pojedynku na słowa, bo sytuacja w której się znajdowała do śmiechu wcale nie była. Otoczona przez bandę wieśniaków z widłami, z uzbrojoną wariatką u boku. Właściwie któż to był? Robiła wrażenie doświadczonej - w przeciwieństwie do wampirzej guwernantki z Londynu. Właśnie wówczas dotarło do niej, że nie ma przy sobie nic do obrony. Tamta miała broń, ci widły, a ona? Poskromi bestię trygonometrią? Naturalnie miała do dyspozycji wrodzony wampirzy refleks, czy ponadprzeciętną "parę w łapie", ale nie chciała się ujawniać. Ta kobieta... miała co do niej obawy, ale nie chciała na razie tego zgłębiać. Przybyła tutaj w zupełnie innym celu. Z szlachetności.
Na prędko wymyśliła jakieś kłamstwo:
- Ja również jestem tutaj, żeby wam pomóc. Pracuję jako dziennikarka w jednej z londyńskich gazet i mam spore doświadczenie - rzuciła, zupełnie ignorując falę zażenowania jaka jęła ją zalewać. - I na Boga! Schowajcie te widły, ludzie!
Właściwie mogła podburzać tłum przeciwko drugiej z kobiet, ale nie zrobiła tego. Czuła że może się przydać. W końcu miała broń.
- Fakt. Może zbyt pochopnie oceniłam tą tutaj kobietę. Ale sami widzicie, że atmosfera jest napięta. A ostatnie czego tu potrzebujemy to bezsensowne kłótnie o nic. Musimy działać razem, żeby pokonać wroga. Więc prosimy o jakąkolwiek współpracę i wyjaśnienia. - Rozejrzała się dookoła z nadzieją, że ci tutaj jakkolwiek zrozumieli to co mówiła. Za wszelką cenę próbowała brzmieć jak Londynka, mimo że nie znosiła tego akcentu, to stwierdziła że wyszło jej to dosyć... dobrze.
- Zatem? Możemy liczyć na słowa wyjaśnienia? Nie z takiej gościnności słyną mieszkańcy Walii, czyż nie?
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 09/12/17, 10:36 pm

Oj musiała się tłumaczyć. A skoro kobieta schowała broń, oni zaś nie odłożyli swojej, wciąż celując w jej osobę. Obce kobiety przybyły w poszukiwaniu sprawców zaginięć i nieludzkich morderstw? A co one potrafią? Dziennikarka i nie wiadomo kto? Większość mężczyzn zlustrowała je od góry w dół i z powrotem. Jedna przynajmniej była uzbrojona a druga? Czym chciała powalić potwora? Piórem? Pergaminem? Notesem? Główny mężczyzna, który podjął z nimi rozmowę wcześniej, prychnął.
- Kobiety... Wy chyba nie wiecie gdzie jest Wasze miejsce. Żadna nie będzie nam mówić co mamy robić!
Odszczekał Beatrice, by nie mówiła im że ma schować widły. Kobieta nie ma zdania. Po co zatem mają im sprzedawać informacje?
- Wracajcie skąd przybyłyście.
Rzucił im krótko, na co odezwał się inny.
- Wątpliwe by jakiś powóz teraz chciał je stąd zabrać. Niech przenocują w tamtej chacie.
Starzec wskazał malutki domek, gdzie paliło się światełko. To być może był jego dom. Miał tam miejsce na nocleg dla nich.
- Niech tak będzie.
Zgodził się główny rozmówca.
- Ale jutro macie stąd zniknąć.
Dodał do nieznajomych. Wraz z pozostałymi mężczyznami rozeszli się do swoich domów. Pozostał tylko strzec, który okazał im dobre serce by zabrać do siebie. Odwrócił się i ruszył także w stronę swojego domu. Tego, który wskazał obu paniom. Czy pójdą za nim?




___________________

Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie jeden post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 10/12/17, 11:42 am

Miała nadzieję, że takie wytłumaczenie będzie wystarczające. Ale niestety, tym panom jak widać to nie wystarczało.
-Broń Boże nie chcemy Wam mówić co macie robić. Gdzie też takim poważnym panom jakimi jesteście. Przecież macie swoje rozumy i sami wiecie co, kiedy i gdzie robić.
Miała nadzieję, trochę uspokoić atmosferę i obronić dziewczynę przed ich wściekłością Zwłaszcza, że podała się za dziennikarkę. Po chwili jednak odezwał się inny mężczyzna. Widać było, że jest starszy od reszty. Może była możliwość, by to właśnie z nim porozmawiać, i od niego wyciągnąć jakieś informacje. Kiwnęła tylko głową przytakująco swojemu rozmówcy po czym patrzyła jak wszyscy się rozchodzą. Rzuciła okiem na dziewczynę po czym ruszyła za starcem.
-Dziękuję.
Powiedziała gdy tylko go dogoniła. Chciała jakoś miło zacząć z nim rozmowę mając nadzieję, że chociaż On jej coś powie.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 10/12/17, 10:52 pm

Doprawdy? Wszystko działo się szybko, a Beatrice jedynie stała z uniesioną brwią. Czyżby w tym miejscu zatrzymał się czas? Sama urodziła się w XVI wieku i mniej więcej co ćwierć wieku zmieniała swoje poglądy i przyzwyczajenia, żeby nie skończyć jako staromodna panna. Tymczasem w tej wiosce najwyraźniej panował patriarchalny model rodziny, a to że na tronie zasiadała jedna z najwspanialszych kobiet w historii tego kraju, najwidoczniej nie było brane pod uwagę.
Kiedy zobaczyła, że ta druga ma zamiar iść z dziadkiem, zalała ją fala złości. Głupia dziewucha. Mądrzy mężczyźni kazali głupiej babie iść do spania, więc zgoda? Prychnęła.
- Ja nigdzie nie idę! - zawołała do nich, lecz najwyraźniej żadno nie miało zamiaru odpowiedzieć. Ani tym bardziej się przejąć. Stała tak krótką chwilę, lecz gdy z zarośli dobiegły ją jakieś szmery, instynkt wziął górę i z wampirzym refleksem, była tuż przy nich, idąc ramię w ramię.
- Dlaczego nie pozwolicie sobie pomóc? - prychnęła. - Najwidoczniej albo macie na tyle klasy, albo jesteście na tyle głupi. Bądź co bądź, jutro zabieram się z tego wypizdowia jak najszybszym powozem. Nie wy jedni w świecie macie swoje problemy.
O tak. Księżna nie dostała tego czego chciała. Zatęskniła za starymi czasami, kiedy to zawsze jako dziecko miała kompanów zabaw, którzy nie stronili od płaszczenia się przed nią i wychwalania tego jaka była mądra.
Poza tym jej duma została urażona. Ach tak? Jestem bezużyteczna i nic nie poradzę na wasze problemy? Z wściekłością obiecała sobie, że kiedyś tutaj zapoluje. A pierwszy w kolejności był chłop z widłami, który stwierdził, że nie wiedziała gdzie jej miejsce. Żałosny kretyn. Na takich potrzebowała mniej więcej kilka minut, żeby wbić w niego swe zębiska.
Szła cicho, nie mówiąc już zupełnie nic. W głębi duszy miała nadzieję na przygodę, która skończyła się apparently zanim zdążyła zacząć.
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 12/12/17, 10:22 pm

Niestety nie we wszystkich wioskach czy miastach, przyjęły się nowe zasady dla kobiet, gdzie stopniowo pozwalano im się rozwijać i zasiadać obok mężów jako ktoś ważny. Mało jeszcze było kobiet tak wysoko uzdolnionych i szanowanych pod tym względem. Prawniczki, lekarki, prokuratorki czy polityczki. Nie powinno więc dziwić Beatrice, że Anglia ma w sobie zupełnie inne zasady. Może u niej we Włoszech jest inne prawo kobiet?
Stanowczość De' Medici została zignorowana. Nawet przez starca, który prowadził do swojego domu Vivien. W milczeniu. Nawet na "dziękuję" nie odpowiedział nic. A kiedy dogoniła ich Beatrice, o dziwo przestraszona przez szmer liści drzew, także milczał. Aż do momentu, kiedy dotarli na miejsce. Otworzył drzwi swojej chaty.
- Wejdźcie.
Zaprosił do środka. Jeżeli weszły, mogły ujrzeć wnętrze jego mieszkania. Kuchnia z pokojem gościnnym i z przejściem do jednego pokoju. Po drugiej stronie, było przejście do drugiego pokoju. Łazienki nie mieli. Żeby móc się wypróżnić, trzeba było uść do WC na podwóku.
- Nie powinnyście przyjeżdżać. Narażacie się na niebezpieczeństwo.
Odpowiedział w końcu mężczyzna.



___________________

Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie jeden post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 12/12/17, 10:59 pm

Słysząc słowa kobiety Vivien wywróciła oczami. Pierwsze co jej przeszło przez myśl słysząc jej słowa to było "kretynka". W ogóle nie myślała logicznie. Jak było widać, nie potrafiła rozmawiać z ludźmi. I taka osoba uważa się za dziennikarkę? W takim razie musiała być kiepska.
Po chwili znalazły się w chacie. Było skromnie, ale Viv się podobało. Po chwili spojrzała na starca.
-Pragnę jedynie pomóc.. Mogę się przydać. Dobrze władam bronią palną jak i sztyletami. Mój Świętej pamięci Ojciec był paranoikiem. Wierzył w istoty nieludzkie. Sam uczył mnie strzelać jak i posługiwać się sztyletami. Na prawdę mogę pomóc. Poza tym.. Sama pochodzę z Cardiff. Znam te okolice. Co tu się właściwie dzieje? Wiadomo coś czy znajdywano tylko ciała?
Powiedziała obserwując starca. Musiała się czegoś dowiedzieć. W końcu, po to głównie tu przyjechała. A gdy wszystko już by wiedziała, mogłaby poprosić Jareda o paru ludzi, którzy pomogliby jej pokonać to coś. Wiedziała, że sama nie dałaby rady. Nie była aż tak głupia. Chociaż z drugiej strony, wolała nie informować go o takich rzeczach. Wystarczająco miał na głowie.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 14/12/17, 04:02 pm

Za to ja potrafię miażdżyć kości, pomyślała kiedy Vivien wspomniała o broni palnej. Weszła do środka, przytrzymując suknię, przygotowana na to, że starzec wprowadza je właśnie do obory. Jakież zdziwienie ją ogarnęło, kiedy uświadomiła sobie, że stoi w zwykłej, wiejskiej chacie i że nikt nie będzie zmuszał jej do spania na sianie wśród krów i innego ustrojstwa.
- Używasz broni palnej, kiedy zmywasz naczynia czy może przy odkurzaniu salonu? - rzuciła do kobiety prześmiewczym tonem. Mimo wszystko dalej czuła żal za to, że została wzięta przez nią za morderczynię. Co jak co, ale broń była niebezpieczna dla wampira, o ile człowiek miał na tyle szybkości i celności by trafić w serce. Beatrice na moment zatęskniła za czasami, kiedy to dominowała broń biała i nie trzeba było się tyle martwić o swoje życie. Albo raczej nieżycie.
- Niebezpieczeństwo to pojęcie względne. Nigdy nie ma momentu w naszym istnieniu, kiedy jesteśmy całkowicie bezpieczni. Czy tutaj, czy w Londynie albo Cardiff, zawsze istnieje cień szansy, że coś nam się stanie - zwróciła się do starca, próbując przybrać przyjazny ton.
- Poza tym jestem całkiem wprawiona w... przeczuwaniu niebezpieczeństwa. - Miała nadzieję, że starzec, obciążony bagażem doświadczeń, zachowa się inaczej niż cała reszta tej wieśniackiej bandy dzikusów i po prostu wprowadzi je w sytuację, która tutaj panowała. Z pewnością wiele przeżył, wiele widział, więc dwie kobiety rozwiązujące tajemniczą serię morderstw dziwiły go mniej, niż pozostałych.
Poza tym ona NIE MOGŁA tutaj spać. Po pierwsze - właśnie teraz panował moment jej największej aktywności fizycznej, była silna nocą i mogła walczyć. A po drugie, przecież wampiry nie sypiały...
- Mieszka pan tu sam? - rzuciła z czystej ciekawości. I wtem uświadomiła sobie, że łazienka, lub raczej wychodek, znajduje się na zewnątrz. Bosko.

//Wybaczcie zwłokę, kochani. //
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 16/12/17, 10:28 pm

Wysłuchał obie i jak był wstanie zaobserwować, obie damy nie przepadały za sobą. Przynajmniej tak było widać po sposobie w jaki ze sobą rozmawiały. Choćby jedna z nich, kierująca swoje słowa do drugiej. Westchnął cicho i podszedł do drewnianego stolika, gdzie usiadł na krzesełku z tego samego materiału. Wskazał obu paniom wolne pozostałe dwa, aby spoczęły. Nie były to meble wysokiej jakości, ale stare lecz porządnie wytrzymałe.
- Mieszkam z żoną.
Zerknął w stronę pokoju za salonem, ale małżonka musiała widocznie odpoczywać, więc mieli chwilę dla siebie. Jednakże wspominając o ukochanej, nie był jakoś szczęśliwy. Jakby bardziej zamartwiał jej stanem zdrowotnym.
To pierwsza odpowiedź, jaką udzielił Pannie De'Medici. Teraz przeszedł do konkretów, z jakim powodem przybyły obie Panie.
- Od miesięcy tak naprawdę dzieją się niestworzone zjawiska. Z początku zaczęły ginąć kury, potem bydło. Następnie ludzie z naszej wioski. Gdy zarządzano poszukiwania, znajdowano rozszarpane ubrania, dodatkowo znajome. Każdy z nas się tutaj zna, więc nie trudno o identyfikację zaginionego. Niektórych osób jednak nie odnaleziono... W tym naszej córki.
Zrobił przerwę, by trochę od swoich emocji ochłonąć. Po czym kontynuował.
- Wszystkie zdarzenia, wydarzają się zawsze o pełni księżyca. Nie mamy pojęcia kto przebywa w lesie. Często też słychać wycie wilka. Wielu uważa, że to dzikie i bezpańskie psy. Nie wiem ile jesteście zdziałać drogie panie, ale  jeżeli zapuścicie się w ten las, możecie w ogóle nie wrócić. Jak nasza Elaine.



___________________

Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie jeden post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 17/12/17, 02:01 pm

Póki co ignorowała kobietę która cały czas rzucała w jej kierunku jakieś głupie, dziecinne docinki. Nie miała pojęcia jaki w tym miała cel, ale nawet nie chciała się dowiedzieć. Zwyczajnie ją to nie interesowało. Jutro i tak będzie miała ją z głowy.
Chwilę później usiadła na wskazanym przez mężczyznę miejscu. Chciała zapytać czy coś się dzieje, czy coś żonie dolega, ale stwierdziła, że mężczyzna może stwierdzić, że jest wścibska i się za dużo interesuje.
Słuchała uważnie co mężczyzna miał do powiedzenia. Nie mieściło się to w głowie. Wampiry czegoś takiego by się nie podjęły. Musiało być to coś zupełnie innego. Coś groźniejszego. Słysząc o córce zakuło ją w sercu. Nie mogła sobie nawet wyobrazić co musieli czuć. Nie miała pojęcia co by zrobiła gdyby to Anna tak zaginęła.
-Bardzo mi przykro z powodu Waszej córki.. Sama mam córkę i nie mogę sobie nawet wyobrazić co przeżywacie. Postaram się Wam pomóc nie tylko znaleźć córkę ale i całemu miasteczku. Jeśli będzie potrzeba, ściągnę więcej ludzi.
Powiedziała choć nie do końca wiedziała, skąd owych ludzi mogłaby wziąć. Chociaż przypomniało jej się, że Jared proponował pomoc. Kto wie, może mogłaby jego poprosić o kilkoro ludzi którzy mogliby wraz z nią pomóc tym ludziom.
-Zastanawia mnie tylko to wycie wilka... Czy w okolicach znalezienia ubrań itp, znaleziono jakieś ślady łap albo coś w tym stylu??
Zapytała obserwując mężczyznę.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 17/12/17, 09:39 pm

A więc sprawa robiła się naprawdę poważna. Beatrice odzyskała jakąś nadzieję, że może jednak uda się jej im pomóc. Starszy mężczyzna mówił to szybko, idealnie dostrzegała emocje jakie nim targały. Musiał być naprawdę poruszony zniknięciem córki. Jej wampirza natura nie omieszkała również zignorować pulsujących żył na jego szyi. Wyglądały mimo wszystko kusząco, ale Beatrice wiedziała, że nie zrobi mu krzywdy. Nie jemu... Odchrząknęła i włączyła się do rozmowy.
- Wilki wyją z reguły albo po skończonym polowaniu, albo żeby odstraszyć intruza. Dlatego też to... coś co was nęka, prawdopodobnie nie pochodzi stąd. - Ale musi być wyjątkowo niebezpieczne skoro nawet wilki się go boją , dodała w myślach.
Starła się przypomnieć sobie wszystko, co mogło jeszcze im pomóc w odnalezieniu jakiegoś konkretnego tropu. I wtem... Eureka! Może i nie należała do wybitnych jasnowidzów na miarę Nostradamusa czy Marie Anne Lenormand, ale darowanemu koniu...
- Co zrobiliście ze znalezionymi rzeczami zaginionych? - zapytała, mając nadzieję, że ich nie spali czy cokolwiek. Nie znała zwyczajów na wsi, nie wiedziała czy zmarłych palono, czy chowano. - Myślę, że warto jeszcze raz je przejrzeć. Mogą zawierać... ukryte wskazówki, które mogłabym odczytać. - Albo i nie, jeśli jej dar tak sobie zażyczy. Ale skoro to właśnie wizje ją tutaj przywiodły, czuła że mogła pomóc.
Po chwili zwróciła się do kobiety. Zmieniła ton głosu, czas na dziecinne przekomarzanie się skończył. Więc albo połączą siły i może razem pomogą wieśniakom, albo w pojedynkę poumierają i tyle z bohaterskiej historii.
- Odradzam ściąganie dodatkowych ludzi. Niektóre ślady mogą zostać zatarte. Poza tym nie możemy robić z tego sensacji, inaczej ta bestia, człowiek czy cokolwiek innego, nabierze podejrzeń i zniknie. A wtedy jakiekolwiek szanse na odnalezienie córki tych państwa mogą bezpowrotnie zniknąć - powiedziała.
Czas był istotny. Jeśli Elaine by żyła mogła stanowić dobre źródło informacji. Z początku myślała, że nie będzie się bała wcale. Myliła się. Ale nadszedł czas by odpokutowała za swoje grzechy. Skoro potrafiła bez-sumiennie polować na słabszych od niej ludzi, czas najwyższy zapolować na kogoś, kto siał tutaj niezły ferment i prawdopodobnie był silniejszy.
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 21/12/17, 01:16 am

Starzec już doświadczył utraty dziecka. Miał nadzieję, że młodą łowczynię taki los nie spotka. Najboleśniejsze dla rodzica jest właśnie utrata ukochanego dziecka.
Zmarłych w większości chowano. Lecz kto żył dawnymi czasami, to również ciała palono. Nie było jednej tradycji. Byli zwolennikami różnych tradycji pogrzebowych. Lecz kto będzie chował znalezione szczątki swoich bliskich? Takie woleli spalić.
- Niestety nie. Tutaj często pada i ślady znikają. Nikt nie odważy się podejmować poszukiwań w nocy. Robią to za dnia.
Odpowiedział na pytanie Vivien. Po czym spojrzenie przeniósł na Beatrice:
- Wszelkie znalezione przedmioty czy ubrania oddawane są rodzinie zaginionych. To własność ich bliskich i oni decydują o tym, co zrobią. Spalą albo zachowają.
Trzeba przyznać, że pomysł Beatrice nie był zły i mogłaby skorzystać ze swoich jasnowidzących umiejętności. Lecz by to uczynić, potrzebowała widocznie materiału zaginionej osoby, bądź jakiegoś przedmiotu z nią powiązanego.
O tym czy sprowadzą więcej ludzi czy nie, nie decydował. Nie wierzył też, że więcej ludzi coś zda, a mogą nawet wszyscy zginąć. Nie był w lesie, nie brał udziału w poszukiwaniach, kiedy miał chorą żonę.
Czekał na dalsze ich pytania. Jeżeli nie miały ich, będzie chciał przygotować im posłanie, aby mogły przetrwać jakoś tę noc i móc ruszyć z rana. Ale czy odpuszczą? Zobaczymy.



___________________

Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie jeden post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 23/12/17, 10:13 pm

Vivien również miała nadzieję, że jej taki los nie spotka. Anna była jedyną bliską osobą jaką miała. Nie licząc Jareda, jednak On już nie był jej. Niemal wszystko co ich łączyło wygasło przez te dwadzieścia lat. Jedynie łączyła ich Anna. Ich córka.
Wysłuchała co starzec miał do powiedzenia po czym zamyśliła się.
-Ciężka sprawa... Trudno będzie to coś wytropić..
Powiedziała po czym uniosła brwi słysząc pytanie kobiety. Jak widać poza pyskowaniem, wiedziała jak się czasem zachować i odezwać.
-To nam jednak nic nie daje.. Po pierwsze takowe rzeczy niezbyt się przydadzą a po drugie, chciałabyś pójść do danych ludzi i spytać "Hej! macie może jakieś rzeczy po swoich zaginionych bliskich?"
Nie drwiła z niej jednak sądziła, że nie było by to zbyt przyjemne dla ludzi, tak rozdrapywać stare rany. Cały czas zastanawiała się nad tym wyciem. Kiedyś czytała coś o mitycznym stworzeniach, jednak wątpiła by było to wszystko prawdą. Chociaż, z drugiej strony wampiry niegdyś też były mitem, a jednak istniały.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 26/12/17, 11:47 am

- Nie zaszkodzi spróbować - odpowiedziała kobiecie, obejmując rękami swoje barki. Ciężko przychodziła jej komunikacja. I za nic w świecie nie wiedziała, jak ma im subtelnie przekazać, że jako wampir potrafiła to i owo... - Zapewniam was, że te rzeczy się przydadzą. Poza tym to chyba lepsze niż siedzenie tutaj i rozważanie wszystkich pozostałych możliwości, prawda?
Z chęcią poszłaby po te ubrania już teraz, ale przeczuwała że starzec nie będzie chciał współpracować. A ta kobieta? Wydawała się być zdeterminowana do tego, żeby pomóc tym ludziom.
Zaczęła krążyć po izbie, dając im chwilę do zastanowienia się. Postanowiła wykorzystać swoje naturalne, wampirze piękno, któremu wszak nie wypadało odmawiać...
- To jak? Czy ma pan jakieś rzeczy córki z tamtego dnia? - spróbowała po chwili, zastanawiając się czy powie jej prawdę. Mógł zawsze uznać ją za wariatkę i spalić na stosie, czyż nie? - Jeśli nie, będę zmuszona chyba popytać mieszkańców. A do tego przydałaby mi się asysta. - Rzuciła ukradkowe spojrzenie na Vivien.
Czuła, że zwłoka odgrywa tutaj niesamowicie istotną rolę. Przecież bądź co bądź chodziło tu o życie. Co dla Beatrice było odrobinę... paradoksalne.
Zrób to dla córki, pomyślała w oczekiwaniu na odpowiedź. Beatrice de Medici przybyła tutaj i miała ochotę skopać jakiejś bestii tyłek.
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 27/12/17, 12:09 pm

Mężczyzna w skupieniu słuchał i obserwował dwie kobiety, które mimo iż nie były do siebie pozytywnie nastawione, to jednak starały się między sobą współpracować. Być może stosowały zupełnie inne metody poszukiwań? Znalezione rzeczy, lub należące do zaginionych mogły się do czegoś przydać. Nie wiedział jednak, że piękna Lady De'Medici, słynie z daru jasnowidzenia. Ale jeżeli to by coś pomogło w odnalezieniu jego córki, to czy ona jeszcze żyje?
Przez chwilę musiał się zastanowić, czy się na to zgodzić. Póki jego żona spała i najwyraźniej nie reagowała na rozmowy w tym pomieszczeniu, mógł im przecież trochę pomóc. Ale do lasu z nimi na pewno nie pójdzie.
- Z tamtego dnia, chyba nie... Nie została odnaleziona, tak samo jak jej rzeczy. Ale mogę Panią zaprowadzić do jej pokoju. Pozwolę Pani rozejrzeć się. Może przykuje coś Pani uwagę.
Odpowiedział trochę zdenerwowany. Może z powodu tego, co planowała Beatrice? Nie wiadomo. Wstał z krzesła i udał się wzdłuż pokoju do przeciwnych drzwi od sypialni jego żony. Wziął jeszcze z głównego pomieszczenia lampę naftową i otworzył drzwi do pokoju swojej córki. Oświetlił małe pomieszczenie, podchodząc do biurka córki na którym zapalił jej lampkę.
- Mogą się Panie rozejrzeć. Choć nie wiem czy cokolwiek z jej rzeczy tutaj pomoże.
Dał im zezwolenie. Również i Vivien mogła tutaj podejść i przejrzeć pokój.

Pomieszczenie było skromne. Pod ścianą przy oknie znajdowało się jednoosobowe, drewniane łóżko. Pościel przykryta była kocem. Obok stała szafka nocna z lampką naftową i książką przygodową. Dziewczyna widocznie lubiła czytać. Pod ścianą obok drzwi wejściowych stała duża szafa z ubraniami. Po drugiej stronie drzwi, stało drewniane biurko z krzesłem. Na nim zaś znaleźć można było drobiazgi damskie jak porozrzucana biżuteria, lusterko, grzebień do czesania, spinki a także kilka zeszytów, pióro i kałamarz. Z bocznej strony biurka znajdowała się pozszywana torba, której używano od lat. Przetarte miejsca były reperowane ręcznie. W niej zaś można było znaleźć dokumenty i inne notatki. Dziewczyna była pracowita. Kochała naturę i lubiła rysować. Często widocznie wychodziła do lasu. W niektórych zeszytach można było dostrzec zasuszone liście i ich podpisywanie. A także nieliczne dziko rosnące rośliny. Podręczniki na biurku czy w torbie sugerowany informacje o zielarstwie. A także receptury jakby szukała na coś lekarstwa. Coś jej nieznanego.
Wśród ubrań w szafie, można było znaleźć coś bardziej interesującego.



___________________

Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie jeden post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Vivien Valerious on 03/01/18, 12:37 pm

Zrobiło jej się strasznie żal mężczyzny. Widać było cierpienie w jego oczach, gdy tylko wspominał o córce. Bał się o nią a raczej o to, że już jej nigdy nie odnajdzie. Sama bała się o Annę gdy ta wyruszyła w podróż by szukać swojego Ojca ale zawsze otrzymywała od niej listy więc wiedziała, że ta żyje i ma się dobrze. Ni mogła sobie wyobrazić co by było, gdyby pewnego razu przestała owe listy otrzymywać.
Weszła za mężczyzną do pokoju. Wyglądał tak jakby dziewczyna wyszła z domu w każdej chwili miała się znów w nim pojawić. Stanęła na środku pokoju i rozglądała się uważnie mając nadzieję, że coś uda jej się znaleźć. Rzucił jej się w oko plecak koło biurka. Podeszła do niego i podniosła by następnie spojrzeć na mężczyznę?
-Mogę??
Spytała. Chciała przejrzeć plecak, w poszukiwaniu czegoś co może mogło im się przydać. Miała nadzieję, że mężczyzna zgodzi się by Vivien przejrzała torbę. Nie chciała robić tego bez jego pozwolenia. W końcu, były tam rzeczy jego córki. Po jej zaginięciu to On i jego żona byli właścicielami owych rzeczy.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Beatrice De' Medici on 05/01/18, 05:29 pm

Beatrice nie miała zamiaru pytać o pozwolenie. Bezpardonowo weszła do pokoju dziewczyny z uwagą szukając tego "czegoś", co stanowiłoby dobry bodziec do otrzymania wizji. Jej wampirze zmysły stanowczo ułatwiały zadanie. Już od progu miała pojęcie gdzie mniej więcej co się znajduje. Skupiła się na sobie. Otworzyła umysł i poszukiwała, jednocześnie czekając. Wizje nie zawsze przychodziły takie, jakich w istocie oczekiwała. Czasami pojawiały się urywki obrazów, scen. Czasem wyczuwała jedynie jakiś zapach albo słyszała głosy. O tych ostatnich naturalnie nikomu nie wspominała. Były to wszak zbyt niebezpieczne czasy.
Podeszła do biurka. Dotknęła opuszkami palców jedno z zeszytów ze skomplementowanymi rodzajami liśćmi. Ostrożnie przewracała strony, mając na uwadze niezatarcie pozostałości energetycznych dziewczyny.
- Po prostu go przeszukaj - rzuciła do Vivien, przerywając odrobinę złowieszczą ciszę. Nie chcąc wyjść na rządzącą się "panią z miasta", ukradkowo spojrzała na mężczyznę i dodała - Kiedy chodzi o czyjeś życie, prywatność przechodzi na dalszy plan.
Wróciła do poszukiwań. Zajrzała pod łóżko i poduszki, obejrzała jeszcze biurku. Przez jej niezdarność kilka rysunków spadło na podłogę. Podniosła je w mgnieniu oka, rozdziawiając usta. Poczuła ukłucie zazdrości. Od zawsze fascynowała ją sztuka, lecz było jej z nią całkowicie nie po drodze. Beatrice nigdy nie miała talentu do rysunku nad czym gorąco ubolewała.
- Piękne - wyszeptała. Odłożyła je na miejsce. Wtem poczuła zbliżający się przekaz. Zamarła w dziwnej pozie, jedną ręką dotykając jeszcze biurka, drugą zaś trzymając na oparciu krzesła.
Szafa, słowo rozbrzmiało w jej głowie tak głośno, jakby ktoś wykrzyknął je tuż nad jej uchem. Drgnęła ze zdziwienia i ruszyła do jedynego miejsca, którego jeszcze nie zdążyły przeszukać. Otworzyła szafę i rozpoczęła penetrację rzeczy najbardziej osobistych z takim zawzięciem, że nawet pojawienie się Mikhaila tuż obok niej nie zdołałoby jej od tego odciągnąć. No dalej! Tutaj musi coś być, do cholery! Przeszukiwała rzeczy, oczekując nadejścia jakiejś kolejnej wskazówki. Ubrania, które już przeszukała wyrzucała na podłogę obok. Wizje niemalże zawsze wprowadzały ją w istny amok, kiedy to adrenalina mieszała się z fascynacją swoim darem. Do tego wszystkiego dochodziła możliwość uratowania życia. Przez nią - wampirzycę.
Rodziło się zatem nieunikalne pytanie. Co dane jej było tam znaleźć?
avatar

Tytuł : Księżna Livorno
Wiek : 300 (25/275)
Zawód : Guwernantka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 24


http://vampirekingdom.forumpl.net/t536-beatrice-de-medici#1983 http://vampirekingdom.forumpl.net/t544-beatrice-de-medici#1988 http://vampirekingdom.forumpl.net/t545-beatrice-de-medici#1990 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Cromwell on 05/01/18, 06:56 pm

Obie kobiety prezentowały są różne charaktery. Vivien postanowiła przejrzeć pomieszczenie wzrokowo, nie bardzo wiedząc czy może czegokolwiek dotknąć. Lecz mężczyzna dał pozwolenie skinieniem głowy. Z kolei Beatrice nie zamierzała o nic się pytać. Wystarczyło jej widocznie pozwolenie na wejście do pokoju w poszukiwaniu śladów. Bądź przedmiotów, mogące dać jej jasny umysł. Spojrzenie na coś, czego nie dostrzeże człowiek. Było to bardzo miły gest z jej strony.
- Elaine uwielbiała rysować. Spacerować po lesie. Interesowała się zielarstwem. Marzyła by zostać zielarką. Znała każdą roślinę jaką napotkała na drodze.
Westchnął, nie ukrywając tęsknoty za zaginionym dzieckiem, ale trzymał się. Lepiej niż jego żona.
Mimo wielu przedmiotów znajdujących się na ich widoku, najważniejsza dla nich była szafa. Sterta ubrań damskich. Nic nie powinno tam być do ukrycia. Ale jednak było.
Beatrice zainteresowana zawartością szafy, postanowiła pozbyć się ubrań. Wyrzucając je z szafy doznała w pewnym momencie wizji twarzy jakiegoś mężczyzny. Trwało to sekundę:
Miał żółte oczy, lecz wyglądał ludzko. Usta otwarte jakby chciał kogoś wystraszyć, ugryźć, zawyć. Obraz ten był profilowy, jakby to jej chciał coś zrobić.
Ta bardzo krótka wizja, pojawiła się w momencie kiedy wyrzuciła z szafy podwójne ubrania z wieszakiem na podłogę. Była to ciemno oliwkowa suknia. A pod nią, męska zakrwawiona koszula. Jeżeli się dobrze przyjrzeć, to i owa suknia miała w sobie plamy krwi. Była przewrócona na lewą stronę, jakby dziewczyna chciała coś ukryć.
To jednak nie koniec niespodzianki. Kiedy wampirzyca w miarę opróżniła szafę, na jej ściance można było dostrzec wyrysowane kreski, daty. Jakby dziewczyna coś odliczała. Nad nimi znajdowały się symbole przypominające księżyc. Rogalik w lewą stronę odwrócony, później kółko, następnie rogalik odwrócony w lewą stronę i zamalowane kółko. Jeżeli podjęli się analizy znaczenia tych znaków, mogli po dłuższej chwili zastanowienia usłyszeć wycie wilka. Słabe, jako że dochodził z lasu, ale dla wampirzycy dobrze słyszalne. Księżyc w pełni był widoczny na niebie.
Co było dodatkowego w torbie, którą chciała przejrzeć Vivien? Poza notatkami i innymi dokumentami, znajdowała się gałązka jemioły.


___________________

Ekwipunek Vivien: Pistolet, 6 sztyletów.
Ekwipunek Beatrice: Brak.

Kolejność odpisów: Vivien, Beatrice, MG. Dajecie jeden post w kolejce i czekacie na MG.
Czas na odpisy: Liczę, że w 48h się uwiniecie.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Vivien Valerious, Beatrice De' Medici
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wioska pod Wallią

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach