Pokój dwuosobowy - Page 2

Pokój dwuosobowy

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 01/01/18, 08:42 pm

Spoiler:
Nie miał jakoś ochoty na tłumaczenie się, dlatego tym razem zrobią "to" inaczej. Miał na tyle bystrą żonę, że widocznie domyśliła się powodu i nie protestowała. Za tę cechę też ją kochał. A wiele razy ta jej bystrość go nawet zaskakiwała. Lepszej już żony mieć nie mógł. I na wiek nie patrzył. Nie ważne ile by miała lat, dla niego zawsze była piękna.
Jak tylko udało się ustawić odpowiednią pozycję swoją i żony, ruszył w jej tunel i poruszał biodrami tak długo, aż nie osiągnęli oboje szczytu. Wpuścił się w nią i dopiero później wyszedł, podpierając się zaraz rękoma brzegu łóżka, by później usiąść i opaść plecami na pościel. Musiał wyrównać oddech i pozwolić tym samym uspokoić się ciału jego żony. Ale był sukces, że w tym wieku jeszcze dali radę, wznosić swoje seksualne zapędy, podwójnej przyjemności.
- Powinniśmy to robić częściej...
Wypalił, starając się nadal uspokoić oddech.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 02/01/18, 12:33 pm

Spoiler:
Skupiła się na tym, jak się w niej poruszał, jak wielką rozkosz jej tym sprawiał. Już nim wszedł w nią, doprowadził ją niemal na sam skraj, a teraz miał zamiar dokończyć tego dzieła. Otworzyła oczy, unosząc głowę. Jej oddech znacząco przyspieszył, a z każdym kolejnym pchnięciem jego bioder, było jej coraz przyjemniej. Kropelki potu pojawiły się na jej rozgrzanym z podniecenia ciele. I wreszcie to poczuła. Spełnienie. Jęknęla głośniej, zaciskając palce na pościeli łóżka, kiedy jej ciało przeszły rozkoszne wibracje. Czuła jak całe jej wnętrze się kurczy z rozkoszy, którą jej zapewnił.
Kiedy z niej wyszedł, opadła na łóżku, kładąc się na boku. Ponownie zamknęła oczy, uspokajając oddech i przyspieszone bicie serca. Mimo wieku, odczucia wciąż były te same. Uśmiechnęła się do swoich myśli, a później do męża, kiedy i on położył się na łóżku. Otworzyła oczy, by móc na niego spojrzeć.
-Niewątpliwie...
Uniosła się na łokciu i ucałowała przelotnie jego usta, po czym usiadła na łóżku, wyjmując spinki z włosów, które utrzymywały resztki jej fryzury w ryzach. Kiedy pierwsze emocje zaczęły opadać, odezwało się i zmęczenie.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 02/01/18, 04:16 pm

To było coś wspaniałego. Brian aż zatęsknił za tymi czasami, kiedy to się ostatni raz tak kochali. I nawet nie baczyli na wiek i ich zdrowie. A nawet pracę. Cieszyli się tą chwilą, a nawet każdą, którą mogli spędzać razem. Mając tylko siebie na wyłączność. W tym pokoju, jeżeli nie innym. W gabinetach swoich starali się ograniczać takie pieszczoty, mimo iż znani byli z tego iż są rodziną. A mają jeszcze dwójkę denerwujących i dorosłych urwisów.
Odwrócił głowę w kierunku swojej ukochanej, by odwzajemnić pocałunek. Sam był zmęczony a ten wysiłek jaki włożył w siebie i żonę, doprowadził do tego, że miał ochotę wejść pod kołdrę z Nicole, przytulić do niej i zasnąć z nią. Czy raczej przyciągnąć ją jeszcze do siebie pod kołdrą.
Pogładził jeszcze jej policzek, po czym pozbierał się jakoś z łóżka, odnalazł swoje bokserki, założył na siebie i wszedł pod kołdrę, mając nadzieję, że żona uczyni to samo. Później posprzątają pokój po swoich ubraniach.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 02/01/18, 11:11 pm

W nawale przeróżnych spraw i obowiązków, a także w natłoku pracy ciężko było im wygospodarować w ciągu dnia więcej, jak pół godziny na zjedzenie razem obiadu. Często bowiem zdarzało się tak, że zarówno śniadanie, jak i kolację jadali osobno, a w dzień widywali się tyle o ile. Wielkim marnotrawstwem więc byłoby niekorzystanie z takiej okazji, jaka im się właśnie przytrafiła. Nicole w chwilach takich jak ta, często zastanawiała się, czy nie powinna odejść i dać szanse nowemu, młodszemu pokoleniu. Szybko jednak wtedy łapała się na myśli, że to Anna powinna ją zastąpić - nikt inny. I wracała do punktu wyjścia - wciąż pełniła funkcję przełożonego lekarzy.
Kiedy mąż zaczął się ubierać, ona również to uczyniła, tyle że zamiast ubrać dolną część bielizny z powrotem, zdjęła z siebie resztę i wciągnęła przez głowę koszulę nocną, która - jak każdego dnia, została przez nią pozostawiona na jednej z dolnych półek w szafie. Dopiero wtedy wróciła do męża, rozczesując szybko włosy i zaplatając je w warkocz. Nie miała ani siły, ani ochoty sprzątać w tej chwili, choć wiedziała, że to ich nie minie. Ich ubrania mogły jednak zaczekać jeszcze chwilę. Nic im się nie stanie na tej podłodze.
Odkryła swoje miejsce na łóżku i wsunęła się pod kołdrę, po czym przytuliła się do męża.
- Jak myślisz, czy gdybyśmy zniknęli na jeden dzień, to wszystko bez nas by się zawaliło?
Jeśli dotąd za mało okazała mężowie, że brakuje jej go, tak teraz nie mógł mieć do tego żadnych wątpliwości.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 02/01/18, 11:47 pm

Z każdej możliwej chwili korzystali dla siebie, jaka się nadarzyła. Nawet praca za bardzo nie mogła im w tym przeszkodzić. Nawet jeżeli było to pięć minut. Trudno też ocenić, które z nich bardziej było pracoholikiem, ale przynajmniej wykonywali bardzo dobrze swój zawód. Ciężko też było widocznie oddać swoje stanowiska innym, młodszym. Brian swoje oddał już synowi, mimo iż sam był wybierany na dowódcę. To jednak z tą nogą wiedział, że nie podoła. Dowódca lepiej jakby był sprawny również fizycznie, nie tylko psychicznie. Nie spodziewał się jednak, że Jared zbyt poważnie do tego nie podejdzie.
Z kolei Nicole nie miała tak jakby nikogo na swoje miejsce. Brian ilekroć rzucał imionami im tutaj znanych lekarzy, tak Nicole miała o nich różne zdania. Jakby obawiała się, że zawalą to w co włożyła tyle pracy. Albo czekała na konkretną osobę. O Annie jednak nie wspominał.
Na małżonkę musiał trochę poczekać w łóżku, aż narzuci na siebie koszulę nocną i ogarnie swoją fryzurę. Właściwie to i on powinien chociaż górną część swojej piżamy założyć, to jednak nie chciało mu się. O ile Nicole nie będzie przeszkadzało, że będzie dzisiaj spał w samych bokserkach.
Objął ramieniem swoją ukochaną, lecz nie spodziewał pytania jakie mu zadała. Nad odpowiedzią trochę się zastanawiał, jakby analizował plusy i minusy ich zniknięcia.
- Biorąc pod uwagę naszego nieodpowiedzialnego syna i kilku zaufanych osób mogących ogarnąć syf jednego dnia, to jedynie byśmy chyba tylko zaryzykowali zniknięciem na jeden dzień. Harry może i da radę ze skrzydłem szpitalnym, ale nie jestem pewny co do Jareda.
Wrócił do punktu wyjścia. Póki syn nie udowodni mu, że wziął się poważnie za pracę, nie mógłby jeden dzień go samego zostawić z tym wszystkim.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 03/01/18, 10:46 am

Niestety, ale z każdym dniem nie młodnieli. Jeśli Nicole sama w końcu nie zdecyduje się odejść na zasłużoną emeryturę, prędzej czy później na pewno zadecyduje za nią jej zdrowie. Jej kręgosłup już i tak mocno daje jej się we znaki. Odstąpiła od operacji, pozostawiając to zadanie młodym i zdrowym. Wciąż jednak zajmowała stanowisko przełożonego. Pewnie niektórzy uważali, że dzieje się tak tylko dlatego, że jej syn jest teraz dowódcą, a jej mąż jego zastępcą. Do niej jednak nigdy te słowa nie dotarły.
Oparła głowę o jego ramię i jedną rękę przerzuciła mu przez tors. Słysząc jego odpowiedź, wcale się nie zdziwiła. Takiej... się spodziewała. Jeśli chodzi o Harrego, to wiedziała, że choć jest starszy od niej, to z ogarnięciem skrzydła szpitalnego poradzi sobie bez problemu. Jeśli jednak chodziło o ich syna... póki nie stanie się bardziej odpowiedzialny, Brian nie będzie mógł zniknąć... nawet na jeden dzień. Zaśmiała się pod nosem.
- Po co ja pytałam...
Jej słowa nie były wyrzutem. To, co mówił Brian, to była prawda. Jared musi zacząć zachowywać się jak dowódca, a wiedziała, że to się szybko nie stanie... a na pewno nie jutro. Uniosła się na ramieniu, by spojrzeć na męża.
- W takim razie pozostaje nam tylko czekać i... korzystać z takich chwil, jak ta.
Uśmiechnęła się do niego i pocałowała go.
- Chodźmy spać... - szepnęła mu w usta, między pocałunkami.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 03/01/18, 05:44 pm

Zaśmiał się pod nosem na odpowiedź żony. To była prawda. Po co pytała, skoro po analizie całej sytuacji w Siedzibie, ryzykowne byłoby zostawić wszystko ich synowi. I to jedynemu dziecku, na które teraz mogli liczyć.
- Czasami zastanawiam się, czy dobrze zrobiliśmy powstrzymując się od powiększania swojej rodziny...
Powiedział to co mu teraz w myślach krążyło. Anna uciekła od nich. Jared zachowuje się jak skończony idiota a nie odpowiedziany syn. Dalej nikogo nie mieli. Jedynie mógłby polegać na bratankach, dzieciach swojego brata. Ten to może ma lepiej poukładane te dzieciaki, choć przyznawał, że i jemu trudno przychodziło być dobrym ojcem. Geny to jedno, ale oboje mieli przez własnego ojca spieprzone dzieciństwo.
- Nie będę ukrywać, że chętnie bym się z Tobą gdzieś wybrał.
Zdążył jej jeszcze odpowiedzieć i odwzajemnił pocałunek.
- Tak... Dobranoc Skarbie.
Zgody był co do tego, by mogli zasnąć już i odpocząć porządnie. Jeszcze przez chwilę leżał patrząc w sufit, z poważniejszym wyrazem na twarzy. Zasnął dopiero po godzinie.

Nad ranem byłoby wszystko piękne, gdyby nie obudził go kaszel. A tutaj już nachodziła obawa, że mógł obudzić żonę. Nie zdążyłby nawet wyjść z pokoju, choć tłumiąc go w sobie, podniósł się do siadu. Na szczęście długo to nie trwało i odkaszlnął swoje. Spojrzał na Nicole i położył się na powrót. Dotknął swojego czoła, czując że ma ciepłe. Pewnie narobił sobie nowej temperatury, ale jednocześnie odczuwał ból głowy. Westchnął i raczej dalej spać mu się już nie chciało.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 03/01/18, 10:15 pm

Słowa męża zdziwiły ją, ale i zmusiły do... zastanowienia się nad nimi. W sumie to... chyba nigdy o tym nie rozmawiali. Mieli Jareda, mieli Annę. Temat powiększenia ich rodziny o kolejnego - albo kolejnych potomków, nie był przez nich dość często poruszany - jak nie w ogóle. Ich życie tak się jakoś dziwnie poukładało, że kiedy było między nimi najgorzej, o staraniu się o kolejne dzieci nie było mowy, a kiedy udało im się wszystko odbudować, wtedy przenieśli się do Dundee, gdzie zwaliło im się na głowę tyle nowych obowiązków, że miejsca na kolejne dziecko jakoś... nie starczyło. Choć Nicole oczywiście pewnie nie miałaby nic przeciwko, gdyby się wtedy okazało, że urodzi Brianowi kolejne dziecko. Jak widać teraz i on nie miałby nic przeciwko.
- Widocznie tak miało być. Może gdybyśmy mieli wnuki... - westchnęła, wtulając się mocniej w tors męża. - Czasami myślę, że mieliśmy cholernie dużo szczęścia wtedy... no wiesz - nawiązywała tu do ich wpadki sprzed lat, z której narodził się Jared. - Może gdyby nie stało się to, co się stało, mój ojciec nie przymusiłby Ciebie do poślubienia mnie? Niezbadane są wyroki boskie...
Przechyliła lekko głowę, zadowolona z dalszych słów męża.
- Może kiedyś się uda. Moglibyśmy wtedy pojechać do Cardiff. Tak dawno nas tam nie było...
Snucia planów i rozmów pewnie mogłoby nie być końca, ale zmęczenie coraz mocniej dawało o sobie znać. Kiedy odsunęła się od niego, uśmiechnęła się do niego jeszcze ciepło.
- Kocham Cię.
I ponownie wtuliła się w niego, dość szybko odpływając w sen. Ona w przeciwieństwie do Briana nie miała problemów z zaśnięciem. Spała dość spokojnie, oddychając miarowo...

Jej organizm był już tak zaprogramowany, że kobieta budziła się niemal każdego dnia o tej samej, wczesnej porze. Razem z Brianem wstawali mniej więcej o tej samej porze, nawet wtedy, gdy Nicole nie miała dyżuru w skrzydle szpitalnym. Kiedy jednak nie brała czynnego udziału w życiu tegoż miejsca, siedziała nad papierami, które musiały przechodzić tylko przez jej ręce. Niestety, było tam wiele poufnych danych pacjentów, do których mieli wgląd tylko ona, lekarz prowadzący przypadek i sam pacjent. Nawet gdy miała wolne - pracowała.
Tego dnia jednak było inaczej. Zamiast naturalnego zegara, obudził ją jakiś dziwny dźwięk. Im bardziej próbowała wyrzucić go ze swojej głowy, tym on coraz mocniej próbował się przebić do jej umysłu. W końcu udało się - Nicole oprzytomniała, zmazując z powiek resztki snu. Ten dziwny dźwięk okazał się kaszlem, a kaszlał nie kto inny, jak Brian.
Chciała usiąść, ale wtedy Brian na nią spojrzał. Uśmiechnęła się do niego i kiedy się położył, przytuliła się do niego.
- Chyba nie posłużyło Ci to spanie w samych bokserkach.
Zażartowała, unosząc się na łokciu. Jeśli mężczyzna widząc, że kobieta się obudziła, zaniechał sprawdzania temperatury, ona miała zamiar to zrobić. Uniosła rękę i jak troskliwa żona chciała przyłożyć ją mężowi do czoła - jeśli jej nie powstrzymał.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 03/01/18, 11:43 pm

Jakby się tak nad tym zastanowić, to faktycznie nie rozmawiali o powiększeniu swojej rodziny. A Brian szczerze powiedziawszy, nie miałby nic przeciwko by posiadać jeszcze jedną dwójkę dzieci. Choć możliwe że wolałby chłopców. Przynajmniej miałby kogo obsadzić na miejsce nieodpowiedzialnego Jareda. A tak, musiał znosić jego idiotyzm.
- Gdybym nie nalegał, byś się ze mną wtedy kochała, pewnie nawet nie bylibyśmy teraz razem. Z tej strony to cieszę się, że mi uległaś.
Odpowiedział jej z uśmiechem jeszcze za nim poszli spać. I nawet zgodził się na małą wycieczkę do Cardiff. Odwiedziliby swoje rodzinne strony. Jak wiele się tam zmieniło po latach.
Na tyle by to było z ich upojnej nocy.

Poranek nie zaczął się dobrze dla Briana, jako że kaszlem obudził już swoją żonę. Kiedy na nią spojrzał, zauważył że już nie spała.
- Obudziłem Cię?
Zapytał, kładąc się z powrotem. Nawet uśmiechnął na jej stwierdzenie, że spanie w samych bokserkach mu nie służy.
- Możliwe.
Odpowiedział krótko w momencie, kiedy chciała mu zbadać czoło. Od razu złapał jej dłoń i ucałował jej wierzch. Oznacza to, że powstrzymał ją przed zbadaniem swojego czoła.
- Prześpij się jeszcze trochę. Jest wcześnie.
Polecił. Chcąc by dobrze wypoczęła a z drugiej strony, nie zawracała sobie głowę jego stanem zdrowia. Fakt, czoło miał ciepłe jak ostatniego dnia. Skoro mu gorączka nie zeszła, to zapewne nie wziął jakichś leków. A Harry mu coś zostawił. Przy żonie nie chciał ich brać i robił to zawsze, kiedy spała bądź nie było jej w pokoju lub jego pobliżu.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 05/01/18, 11:37 am

Na jego pytanie, czy ją obudził, tylko się uśmiechnęła. Chociaż to on stał za tym, że już nie spała, nie miała mu tego za złe. W tym momencie właściwie bardziej skupiała się na nim i jego kaszlu, niż na sobie. Te kilka-kilkanaście może minut, które straciła, było tak naprawdę nieistotne.
Tak jak się mogła domyślić, mąż nie pozwoli jej sprawdzić, czy aby nie ba gorączki. Kiedy złapał jej dłoń, lekko ją zacisnęła na jego palcach. Spojrzała na niego.
- Jak zwykle uparty...
Odparła i pozwoliła ucałować wierzch swojej dłoni. Kiedy to zrobił i puścił jej rękę, położyła mu ją na torsie. Skoro nie życzył sobie tego, zaniechała dalszych prób. Znała go już na tyle, by wiedzieć, kiedy odpuścić.
- Idź dziś do Harrego - no dobra, tak łatwo to ona nie odpuszczała. - Niech Cię zbada, czy te Twoje ostatnie nadgodziny i przemęczenie nie doprowadziły do tego, że się przeziębiłeś. Lepiej teraz, nim rozchorujesz się na dobre.
I tak to było z tą Nicole - niby odpuszczała, by zaraz znaleźć inne rozwiązanie, jakby tu podejść Briana, by mimo wszystko dał się zbadać. Jak nie jej, to chociaż jej bratu. Oczywiście domyślała się, dlaczego to robi. Po prostu nie chciał jej martwić, jak zawsze... Wszyscy jednak zapominali o tym, że kiedy dowiadywała się o czymś po czasie, było znacznie gorzej. O kaszlu męża nie myślała jednak w tych najgorszych kategoriach - ot zwykłe przeziębienie.
Położyła się obok niego, na plecach i spojrzała w sufit, by zaraz przekręcić głowę w jego stronę i spojrzeć na profil jego twarzy, chyba że patrzył już na nią, wtedy spojrzała mu w oczy.
- To nic... I tak pewnie nie zasnę. Pójdę dziś wcześniej do skrzydła szpitalnego. Sprawdzę, jak minęła dyżurującym noc i wezmę się do pracy. Może... jeśli będę miała dziś szczęście, skończę trochę wcześniej. - Tak, to był dobry motywator, ale ona znalazła jeszcze jeden. - Poza tym teraz będziemy mogli zjeść razem śniadanie, bez zbędnego pośpiechu...
Oj tak... ta wizja bardzo się jej spodobała. Ciekawe, co na to Brian? No, chyba że ten już, zaraz chce lecieć do pracy. Miała nadzieję, że jednak nie... Przypomniała sobie w końcu o tym, że Jareda dziś nie będzie... praktycznie przez cały dzień w siedzibie. Kiedy Brian się o tym dowie, pewnie się wścieknie...
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 05/01/18, 04:24 pm

Nie trzeba było przypominać, po kim upartość w sprawie zdrowia posiadał Jared. Geny Chamberlainów nawet sięgają już wnucząt, o których owa para nie miała jeszcze pojęcia. Z uśmiechem patrzył na Nicole, żeby po chwili wywrócić oczami na odwrócenie sprawy inaczej. Nakaz udania się do szwagra na badania. Dla świętego wiec spokoju powiedział:
- Dobrze, pójdę.
Prawda była jednak taka, że Harry już od paru dni zajmował się jego zdrowiem. W tajemnicy przed Nicole. Długo jednak nie da się tego ukryć, czego świadom był Brian. Wolał jednak poczekać na odpowiedni moment. Nie chcąc co prawda jej martwić. Bardzo dobrze go znała. Współczuć jednak jej bratu, jeżeli wyciśnie z niego kartotekę stanu zdrowia Briana. Lepiej nie wiedzieć, co później będzie.
Skoro mieli jeszcze chwilę, to widocznie postanowili sobie poleżeć. Przy czym, obejmując małżonkę, dowiedział się o jej niekorzystnym dla niego planie dnia. Oznaczało to, że nie tylko zjedzą razem śniadanie, ale pewnie zechce go zaprowadzić do gabinetu swojego brata.
- Bardzo chętnie. Śniadania z Tobą są smaczniejsze niż spożywanie ich samemu. Potem przekażę dokumenty Jaredowi, by wziął się w końcu do pracy i nie latał po mieście.
Gdyby tylko wiedział, że jego syna znów wywieje... A jak na razie, tego nie wiedział. Zatem wymieniając się planem dnia, przedstawił żonie swoje. Oczywiście, spoglądając na jej piękną buźkę. I najwyraźniej pominął jedną rzecz - nie wspomniał w swojej kolejności, że zajrzy do Harryego.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 19/01/18, 01:21 am

Zgodził się - szybko i ze spokojem. Nicole od razu pomyślała o tym, że pewnie robi to po to, by dała mu spokój. Nie dziwiła mu się trochę - nikt nie lubił słuchać kazań, zwłaszcza on... Kobieta nie należała jednak do tych, które to szybko odpuszczały. Skoro się zgodził, ona miała zamiar dopilnować tego, by naprawdę wywiązał się z danego jej słowa. Prowadzić go do swojego brata jednak nie miała zamiaru.
- Sprawdzę, czy u niego byłeś... dzisiaj.
Oznajmiła i mówiła całkiem poważnie. Nie narzucała mu pory, kiedy powinien to zrobić, dając mu w tej materii wolną rękę. Wiedziała ile ma obowiązków na głowie przez Jareda, dlatego uznała, że on sam najlepiej będzie wiedział, kiedy się udać do Harrego. Dała mu jednak jasno do zrozumienia, że ma to zrobić dzisiaj. Jeśli chciał uśpić czujność żony, raczej nie powinien się od tego migać, a jeśli jej brat był z nim w zmowie, to już w ogóle nie miał się czego obawiać. Nicole ufała zarówno jednemu, jak i drugiemu, choć patrząc na ich wspólną przyszłość, nie raz Brian z Harrym ukrywali coś przed nią. Mimo to wciąż im ufała - wierzyła, że jej nie okłamią.
- Cieszy mnie to.
To była odpowiedź na pierwszą część jego wypowiedzi, bowiem w kwestii drugiej jak na razie nie miała zamiaru zabierać głosu. Nie chciała psuć tego poranka Brianowi, ale i sobie. Gdyby już teraz przyznała, że ich syna nie będzie dziś w siedzibie, mąż pewnie w przeciągu pięciu minut udałby się do jego pokoju... I lepiej by było, żeby go nie zastał.
- No to... może pora wstać? Skoro oboje nie mamy zamiaru już spać, może warto byłoby skorzystać z tego czasu, jaki mamy?
Chcąc dać mu dobry przykład, usiadła na łóżku, przeciągając się szybko parę razy. Jeśli Brian nie zrobił tego samego, obróciła się nieco w jego stronę.
- No wstawaj...
Posłała mu ciepły uśmiech.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 19/01/18, 07:00 pm

Wiedział jak z kobietami rozmawiać i żeby nie nawijały w kółko o tym samym, najlepiej jest zgodzić się i temat zostaje zakończony. Tak czy inaczej, będzie musiał porozmawiać ze szwagrem na temat swojego zdrowia. Nie było dobrze, kiedy Nicole zaczynała coś dostrzegać a on, nie potrafił panować nad swoim kaszlem. Do tego jeszcze czuł, że chyba ma temperaturę. Przeziębienie by jeszcze przeszło jako objaw tego wszystkiego, ale prawda mogła być zupełnie inna. Nicole kiedyś dowie się prawy.
Mimo zapewnienia, że pójdzie do Harry'ego, tak jeszcze musiała docisnąć opcją kontroli swojego męża. Słysząc te słowa, Brian aż spojrzał na nią nieco zdziwiony, że do tego stopnia będzie go pilnować. Pokręcił tylko głową i spoglądał sobie w sufit. Poleżałby sobie jeszcze z żoną, ale jak to kobieta, już komunikowała o wstawaniu. Dodatkowo poganiając go. Odwzajemnił jej uśmiech i podniósł się do siadu, by zaraz pocałować ją w usta.
- Mamy jeszcze czas.
Powiedział i ponowił pocałunek, jakby chciał jeszcze chwilę przytrzymać ją w łóżku. Zapominając się w tym momencie, że jest z twarzą bardzo blisko niej.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 20/01/18, 01:18 am

Niestety mężczyźni często zachowywali się jak dzieci. Mówili coś dla świętego spokoju, a później robili i tak po swojemu. Nicole nie miała podstaw do tego, by nie wierzyć Brianowi. To, co było kiedyś, to przeszłość. Nie wracała do spraw wyjaśnionych. Tu chodziło jednak o jego zdrowie, które on często niestety lekceważył. Musiała go przypilnować... Gdyby tylko wiedziała, że Harry jest z nim w zmowie - pewnie od razu kazałaby mu iść do Johna wiedząc, że ten akurat powie jej wszystko. WIedzieć tylko jednak nie mogła, dlatego Brian miał nad nią przewagę.
Nie chciała marnować dnia. Jakoś tak... począwszy od wczorajszego wieczoru czuła, że znowu ma męża. Wiedziała, że to tylko chwila, że zaraz i tak każde z nich zajmie się swoimi obowiązkami, no ale... uważała leżenie w łóżku za straszne marnotrawstwo! Jej mąż jednak uważał inaczej.
Kiedy zaczął wstawać do siadu, powiodła wzrokiem za nim, przez co jej twarz wciąż była zwrócona ku niemu, dzięki czemu on... mógł ją pocałować tak, jak tego chciał. Czując smak jego ust, uśmiechnęła się szerzej.
- Niewątpliwie go mamy...
Musiała mu przyznać rację i kiedy znowu ją pocałował, odwzajemniła pocałunek. Uniosła jedną rękę i ułożyła ją na jego szyi, dociskając lekko cztery palce do jego potylicy, jakby nie chciała, by się od niej odsunął.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 20/01/18, 01:37 am

No niestety, a większość genów zdawało się, że później po ojcach dziedziczyły ich dzieci. W tym synowie. Jak było w tym przypadku, że aż dziw skąd u Jareda ten wstręt do lekarzy, kiedy przychodzi o zbadanie jego osoby. Brian może i nie uciekał, ale w młodości nim poznał Nicole i był u kresu śmierci, tez zbyt poważnie nie podchodził do swojego zdrowia. Z biegiem lat się u niego sporo zmieniło. Wszystko to dzięki pojawieniu się jedynej kobiety w jego życiu.
Jeszcze tę małą chwilę chciał wykorzystać, zanim ostatecznie wstaną z łóżka, ubiorą się, umyją i uszykują do wyjścia na wspólnie śniadanie. Dlatego jak tylko się podniósł, od razu postanowił pocałować swoją ukochaną małżonkę. Nie pojmował tego, żeby kobietę traktować przedmiotowo. Żeby były wykorzystywane jedynie do robienia dzieci i zajmowania domem. One potrafiły coś więcej. I on za to kochał swoją  Nicole. Nawet za to, że ośmielała się przeszkadzać mu w ważnych rozmowach zawodowych.
Pocałunek odwzajemnił i podobnie jak ona, uniósł swoją dłoń by zgarnąć jej włosy z twarzy aż za ucho. By móc dotknąć dotknąć tej części twarzy i przesunąć dłoń na tył jej głowy. Drugą ręką się podpierał i przymknął oczy, by oddać się tej wspaniałej przyjemności, jaka miałabyś jego lekarstwem na przetrwanie tego dnia, aż do zachodu słońca.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 22/01/18, 11:11 pm

To był bardzo miły początek dnia. I za to właśnie była wdzięczna Bogu - że postawił na jej drodze Briana. Mimo wychowania, jakie odebrał od surowego ojca, był zupełnie inny. Nie traktował kobiet przedmiotowo - ona nigdy się tak nie czuła. Cieszyła się, że znalazła w tym mężczyźnie partnera, z którym była naprawdę, na dobre i złe. Nie każda kobieta miała to szczęście. Uważała wręcz, że nawet jej siostry nie miały tak dobrze, jak ona. Choć ich mężowie nie są złymi ludźmi, to... po tylu latach wspólnego życia nie ma między nimi tego żaru, który wciąż jest między nią, a jej mężem. Może dlatego że ich małżeństwa zostały zaaranżowane?
Nie spieszyła się. Całowała go spokojnie, jakby na nowo uczyła się go. W końcu na razie nie miała się gdzie spieszyć, więc czemu miała sobie odmówić tej odrobiny przyjemności? Lubiła tak czynić. Lubiła czuć smak jego ust na swoich wargach jeszcze przez wiele godzin w ciągu dnia.
Czując jak odgarnia pojedyncze kosmyki włosów jej za uchu, zatrzęsła się nieco, kiedy wzdłuż szyi przebiegł jej przyjemny dreszcz. Dłonią przesunęła nieco wyżej, by nieco wpleść palce w jego włosy. Pamiętała jak kiedyś lubiła to robić.
Choć doznanie to było miłe, w końcu musieli zaczerpnąć kiedyś powietrza. Pierwsza odsunęła się Nicole, ale było to ledwie centymetr dwa. Jej usta wciąż delikatnie stykały się z jego, kiedy mówiła.
- Lubię, kiedy mnie tak witasz.
Oznajmiła mu, po czym jeszcze raz go pocałowała i tym razem - jeśli jej nie powstrzymał, odsunęła się już dalej, zsuwając dłoń na jego policzek i gładząc go kciukiem. Gdyby tylko wiedziała, że to ma być jego lekarstwo, że ona tym pocałunkiem i swoją bliskością ma dać mu siłę na cały dzień, pewnie nie przerwałaby tak szybko. Dziś będzie potrzeba mu jej bardzo dużo, zważywszy na to, że Jared znowu ulotnił się z siedziby.
- To jak - śniadanie, czy chcesz spędzić cały dzień w łóżku?
Mówiąc to, uśmiechnęła się do niego szeroko. Wiedziała w końcu, że na dzień takiego lenistwa żadne z nich nie może sobie pozwolić. Może za parę dni, jeśli udałoby im się pojechać do Cardiff...
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 22/01/18, 11:59 pm

Podobnie i Brian dziękował Bogu za tak wspaniałą żonę, kobietę swojego serca, która w trudnościach jego życia i podejmowanych działań, wspierała go i pokazywała otwarcie jego błędy życiowe. Że w okresie jego największego załamania, wstrząsnęła nim i pokazała że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Że trzeba stawiać czoła trudnym sytuacjom a nie przed nimi uciekać. Gdyby nie ona, tamtego pamiętnego roku, mógłby stracić syna. A tak, miał go blisko. Szkoda tylko, że nie udało mu się naprawić relacji z córką. Lecz według niego, to ona zaczęła popełniać swoje błędy, na których musiała się sama nauczyć.
Ta chwila była bardzo przyjemna i szkoda właśnie, że Nicole ją przerwała. Na jej słowa się uśmiechnął i chciałby pewnie ponowić pocałunek, ale jako to kobieta, musiała się już odsunąć. Nie zatrzymywał jej. Wiedział doskonale, że obowiązki wzywały, a przed tym trzeba się doprowadzić do porządku. Z tą nieszczęsną nogą...
- Już wstaję. Nie planuję całego dnia spędzić w łóżku.
Odpowiedział jej z uśmiechem i nutą żartu. Nie był z tych, co chętnie by przeleżeli cały dzień. Ze swoją ukochaną kobietą, czas miło spędzić mógłby nawet w innym miejscu, niż łóżko.
Odkrył się i wstał z łóżka, zbierając swoje ubrania, nieco kulejąc na nieszczęście rozwalone kolano. Nawet nie wziął laski by sobie pomóc. Po co, skoro i tak musi się pierw ubrać. Spodnie dał radę założyć, zaś koszulę wyszukał w szafie czystą i założył na siebie, brudną odkładając na wolne krzesło. Potem zaniesie się do pralni.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 25/01/18, 01:51 am

Słysząc jego odpowiedź, westchnęła, wzruszając ramionami.
- Szkoda...
Odparła z udawanym zawodem, składając na jego ustach przelotny pocałunek, po czym uśmiechnęła się do niego szerzej. Wizja całego dnia spędzonego w łóżku i jej nie pasowała. Wolała w bardziej aktywny sposób spędzić czas z mężem, by mieć z tego więcej wspomnień. Fakt, w łóżku czas również można było bardzo aktywnie spędzać, ale... nie mieli już dwudziestu lat, by niemal cały dzień spędzać na łóżkowych zapasach.
Kiedy usłuchał jej słów, opuściła nogi na podłogę i odkryła się. Kiedy dotknęła stopami zimnych desek, wzdrygnęła się. Przez myśl jej przeszło, że takie... siedzenie w łóżku w tym momencie nie byłoby takie złe. Szybko jednak odgoniła od siebie te myśli. Stanęła pewnie na nogach, prostując się i nieco się przeciągając, by rozruszać zastane kości po nocy. Dopiero wtedy obróciła się w stronę męża. Widząc, że ten już forsuje nogę, rozchyliła usta, by coś powiedzieć, ale... nie zrobiła tego. Nie powinna ciągle mu matkować. Zresztą, parę kroków bez laski chyba mógł zrobić, prawda? Będzie mu suszyć głowę później, jak zacznie przesadzać. Obeszła łóżko i podeszła do niego.
- Pozbieraj nasze rzeczy z podłogi.
Poprosiła, uśmiechając się do niego zaczepnie, po czym - jak gdyby nigdy nic, ruszyła w stronę szafy, by wyjąć z jej wnętrza czystą suknię i bieliznę. Zrobiło jej się trochę gorąco, kiedy przypomniała sobie poprzednią noc. Dobrze, że w tym momencie stała do Braiana plecami. Kiedy miała już wszystko, skierowała swe kroki do łazienki, chcąc się szybko odświeżyć, rozczesać włosy i ubrać.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 25/01/18, 02:36 am

Musieli wstać. Ale kiedy pojadą, o ile pojadą, do Cardiff, będą mogli cieszyć się swoimi "emeryturami" i spędzić czas bez obowiązków zawodowych. Nie wiadomo tylko, czy to się spełni i czy wytrzymają z dala od papierów, nie zamartwiając się sprawami Stowarzyszenia Łowców i czy ich zastępcy sobie bardzo dobrze poradzą. Zwłaszcza Jared, na którego barkach spoczywa całe Stowarzyszenie, włącznie z przedziałem Medyków.
Brian chodząc bez wspomagania sobie laską, starał się chyba wzmocnić swoje kolano, wmawiając sobie iż w ten sposób być może kiedyś nie będzie musiał wspomagać sobie laską. No ale prawda przecież była inna. I mimo iż w tym pomieszczeniu mógł sobie pozwolić, to jednak na dłuższe trasy niestety nie.
Słysząc polecenie, westchnął. Dopiero co pozbierał swoje ubrania, to Nicole zaleciła by zgarnął jeszcze i jej odzież. Nic nie powiedział, tylko zaraz po założeniu koszuli, wziął się za uprzątnięcie podłogi. Co jednak przy kontuzjowanym kolanie, nie było wcale takie proste. Nie raz i nie dwa krzywił się na twarzy, skrywając ból w sobie. Jednak pozbierał wszystko i położył na pustym krześle. Wtedy zaś Nicole udała do łazienki aby się doprowadzić się do codziennego porządku. Brian uczynił to samo, kiedy zapiął koszulę, wziął swoje rzeczy i udał do łazienki by nie tylko się umyć, ale i ogolić oraz ogarnąć fryzurę.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 28/01/18, 08:01 pm

Nicole ogarnięcie swojej osoby nie zajęło zbyt wiele czasu. Kiedy drzwi łazienki zamknęły się za nią, położyła swoje rzeczy na szafce, po czym napuściła nieco wody do wanny. Obmyła ciało, osuszyła je i założyła czyste ubrania. W drugiej kolejności zajęła się włosami, które zgodnie ze swym nawykiem, upięła z niski kok, byle tylko nie przeszkadzały jej one w pracy. Będąc już gotową, opuściła łazienkę.
Wracając do pokoju, minęła się z Brianem. Uśmiechnęła się do niego, kiedy przechodził obok niej i podeszła do łóżka. Mąż jak widać uporał się z ich rzeczami, dzięki czemu ona nie musiała już sobie nimi głowy zawracać. Mogła od razu zaścielić łóżku, co też uczyniła. Swoją koszulę nocną odłożyła na półkę, z której wyciągnęła ją dnia poprzedniego. Rozejrzała się jeszcze po pokoju, stwierdzając, że to już chyba wszystko. W takim przypadku nie pozostało jej nic innego, jak... tylko czekać na Briana, by mogli udać się razem na śniadanie.
Kobieta, korzystając z chwili, że jest sama, zaczęła się zastanawiać, kiedy powiedzieć mężowi o tym, że Jareda dziś nie będzie w siedzibie... i możliwe, że jego nieobecność będzie trwała cały dzień. No cóż... Najlepiej byłoby to zrobić od razu, ale nie była co do tego przekonana. Okazja pewnie znajdzie się sama - zobaczy, co będzie działo się zaraz.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 28/01/18, 08:37 pm

Minęli się, by również i on mógł się ogarnąć. Pozbierał w pokoju ubrania o co prosiła go żona, resztę pozostawiając już jej chęci choćby pościelenia łóżka. Co w sumie uczyniła, kiedy wrócił do pokoju odświeżony, ogolony, uczesany i pachnący. Wziął marynarkę i ubrał na siebie, laskę opierając wstępnie o krzesło, by później móc ja wziąć i wraz z żoną opuścić wspólny pokój. Jednak nie mógł się oprzeć pokusie tego, by raz jeszcze przy wyjściu ja pocałować w usta czule.

Udali się wspólnie do stołówki, gdzie zjedli wspólnie śniadanie, po czym każde udało się do swoich gabinetów. I tam właśnie w swoim gabinecie dowiedział się, że Jared wyjechał. Bo ma pilną sprawę do załatwienia poza Anglią. Nie ma co ukrywać, że wściekł się uderzając z hukiem papierami o blat swojego biurka. Mimo wszystko dziękował za informację. Był tak zdenerwowany, że nawet ciśnienie mu podskoczyło. Kaszel także przypomniał o sobie. A to znaczyło, że chcąc nie chcąc, musiał odwiedzić Harry'ego. Wyszedł z gabinetu kierując się do skrzydła medycznego.


[z/t oboje]
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach