Pokój dwuosobowy

Pokój dwuosobowy

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój dwuosobowy

Pisanie by Vampire Kingdom on 27/11/17, 09:16 pm

Pokój Briana i Nicole

Duże pomieszczenie, posiadające dwa łóżka jednoosobowe pod ścianą. Jako że Brian i Nicole są małżeństwem, łóżka te zostały ze sobą złączone razem. Pokój jest na tyle duży, że nie stanowił problemu z przestawienie mebli. Szafa i biurko z krzesłem można było swobodnie ustawić pod ścianą. Niestety Siedziba nie dysponuje szerokim zasobem luksusu, ale stawia najczęściej na wygodę i dobrze zadbane meble. Byleby mieć gdzie spać.
Pomieszczenie posiada ściany w kolorze bladej limonki.

http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 18/12/17, 12:34 am

Po zakończeniu swojej pracy, zjedzeniu kolacji, wrócił do pokoju by nieco odpocząć. Nie zastał żony w pokoju, co oznaczało że jeszcze pracowała, albo zdecydowała się w gabinecie poczekać na Jareda. Miał tylko nadzieję, że syn jej nie wystawi i nie będzie czekała na niego nadaremnie. A jeżeli dojdzie do rozmowy między nimi, to żeby Nicole udało się go przekonać do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności za sprawowane przez siebie teraz stanowisko. Skoro jego nie chciał chłopak słuchać, to może jej?
Poruszanie się o lasce bywało utrapieniem. Każdego dnia.
Korzystając z chwili oczekiwania na żonę, ogarnął się nieco, po czym ostatecznie siadł na łóżku, prostując nogi na pościeli i opierając się o oparcie nad głową. Wziął papiery, jakie zabrał ze sobą i postanowił trochę ich poczytać przy świetle lampki naftowej. Jednakże skupić się za bardzo nie mógł. Kaszel znów go zaatakował. W dodatku miał nieco ciepłe czoło i odczuwał zmęczenie. Podejrzewałby że to skutki z przepracowania. Westchnął i odłożył papiery. Wstał i podszedł do okna, by trochę móc popatrzeć na widoki za nimi. Laska spoczywała sobie spokojnie oparta o jego szafkę nocną.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 18/12/17, 12:48 am

Godzina była naprawdę późna, więc Nicole spodziewała się, że Brian będzie już spał, dlatego też nie spieszyła się zbytnio. Zamknęła drzwi do swojego gabinetu na klucz, po czym podeszła do tych prowadzących do gabinetu jej brata. Nasłuchiwała pod nimi przez chwilę, chcąc sprawdzić, czy ktoś jest w środku, ale słyszała tylko ciszę. Nacisnęła na klamkę - zamknięte. Uśmiechnęła się i dopiero wtedy opuściła skrzydło szpitalne. Cieszyła się, że chociaż jej brat pamięta o tym, że ma rodzinę i nie siedzi do późna nad robotą.
W siedzibie chyba wszyscy już spali, bowiem całą drogę do sypialni, towarzyszyła jej niczym niezmącona cisza. Ach, lubiła ją, ponieważ dzięki temu choć na chwilę mogła zapomnieć o wszelkich troskach i pracy, której zawsze było za dużo i która nigdy się nie kończyła.
Kiedy stanęła przed sypialnią, położyła rękę na klamce i pchnęła ostrożnie drzwi do środka. Nie chciała obudzić Briana, ale kiedy zobaczyła światło sączące się z wnętrza pokoju, zmarszczyła brwi. Czyżby zasnął przy zapalonym świetle? Otworzyła szerzej drzwi, wchodząc do środka. Spojrzenie swych ciemnoczekoladowych oczu od razu skierowała na łóżko, ale tam... nikogo nie było. Dopiero wtedy zaczęła się rozglądać po pokoju. Brian stał pod oknem.
- Jeszcze nie śpisz?
Zapytała, zamykając za sobą drzwi i idąc w jego stronę. Uśmiechnęła się do niego lekko.
- Powinieneś odpoczywać, a nie jeszcze siedzieć po nocach.
Skarciła męża, choć sama wcale nie była lepsza.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 18/12/17, 12:57 am

Mimo iż godzina była późna, to jednak nie wszyscy mogli iść spać. W tym miejscu są osoby, które musiałby pełnić dyżur nocny. Paru medyków jak i łowców. Na wypadek jakiegoś niespodziewanego zdarzenia. Choćby sprowadzenia rannych, czy pojmaniu rozrabiających wampirów. Cały budynek nie mógł spać. A przynajmniej jego pewna część. Odpoczywać powinni zatem za dnia, a funkcjonować w nocy. Nie zawsze jednak tak się dało. Inna też miała się sytuacja kiedy planowano nocne ataki na wampirze gniazda. Najłatwiejsze zaś były realizowane za dnia. Wampiry umierały wtedy we śnie. Lecz nocne, pozwalały młodym się podszkolić i nabrać nieco doświadczenia i rozwinąć swoje umiejętności.
Brian nie spał, oczekując powrotu Nicole, by dowiedzieć się o jej powodzeniu w rozmowie z ich synem. Widział go, ale nie podejmował z nim dzisiaj ponownej rozmowy. Skoro zadanie to pozostawił już żonie.
Odwrócił głowę, kiedy usłyszał otwieranie drzwi. Widząc iż to żona, lekko się uśmiechnął.
- W tej chwili to ja stoję.
Złapał ją za słówka i podszedł do niej, nieco kulejąc, nie pomagając sobie laską. Parę kroków samodzielnych może i były bardziej męczące, ale nie na tyle uciążliwe by móc poruszać się na krótkie dystanse.
Objął Nicole w talii i pocałował ją w usta namiętnie. Po chwili oderwał się by zadać jej pytanie.
- Rozmawiałaś z Jaredem?
Nie ważne że był zmęczony, słabo się czuł, kaszel bo od czasu do czasu męczył, miał ciepłe czoło. Ważne było dowiedzieć się, jak przebiegła jej rozmowa z synem. Brian zdawał się wyglądać tylko na zmęczonego. Nic więcej. Przynajmniej on tak uważał.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 18/12/17, 09:24 am

Fakt, nie wszyscy spali, ale Nicole zdarzało się czasem zapominać o tym, zwłaszcza gdy opuszczała już skrzydło szpitalne. Zapominała o tym, że nie tylko lekarze mają swoje dyżury nocne. Łowców to również dotyczyło - ich może przede wszystkim. Jednak ta część siedziby, w której obecnie się znajdowała, była cicha, bowiem jeśli coś się działo, jeśli ktoś gdzieś nie spał, to właśnie albo w skrzydle szpitalnym, albo w głównej części budynku.
Uniosła jedną brew, słysząc jego odpowiedź. Bardzo... celna uwaga. Rozbawił ją. Jak mógł spać, kiedy stał pod oknem? No, chyba że lunatykował. Do tej pory jednak mu się to nie zdarzało. Czyżby ta przypadłość budziła się z wiekiem?
Jej uwadze nie uszło oczywiście to, że mąż wyszedł jej na przeciw, w ogóle nie podpierając się laską. Nie podobało jej się to. Zbytnio przez to obciążał nogę, nawet jeśli do przejścia miał tylko kilka kroków. Zatrzymała się przed nim i pozwoliła objąć się w pasie. Pocałunek odwzajemniła, równie namiętnie co on. Ręce położyła na jego ramionach.
- Rozmawiałam...
Odpowiedziała bardzo wymijająco. Nie pytał jednak o szczegóły, a taka prawda, że nie miała mu do powiedzenia zbyt wiele, poza tym że ich kochany syn nie puścił pary z ust, przez co Nicole nie wiedziała wiele więcej, niż parę godzin temu. Może gdyby bardziej go przycisnęła... ale co by to dało? Pewnie jeszcze bardziej zamknąłby się w sobie i tyle byłoby z tego.
Nicole, korzystając z okazji, że ma swojego męża tak blisko, przyjrzała mu się. Wyglądał na zmęczonego. Pokusiłaby się nawet o stwierdzenie, że nawet bardzo. O tym, że może mieć gorączkę, nie wiedziała, bowiem nie dotknęła jego czoła. Nie sprawiał jednak dobrego wrażenia.
- Powinieneś się położyć. Jesteś przemęczony. Musisz się wyspać, odpocząć...
Z tym odpoczynkiem to trochę przesadzała. Wiedziała bowiem, że póki ich syn nie zacznie robić tego, co do dowódcy należy, Brian nie będzie odpoczywał. W końcu to na jego barki spadną wszystkie sprawy, z którymi nie wyrobił się ich syn. Nawet teraz przyniósł pracę ze sobą, o czym Nicole jeszcze nie wiedziała, bo papierów nie widziała. Gdyby je zauważyła, pewnie od razu zaczęłaby suszyć mu głowę oto, że nawet w ich sypialni, nie jest wstanie przestać pracować.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 18/12/17, 11:10 am

Czasami i jego trzymały się żarty, co można było odnieść wrażenie po jego odpowiedzi na jej pytanie. Nie spał, ale stał przy oknie. O lunatykowaniu nie mogło być mowy, bo gdzieżby? On i lunatykowanie? Z taką nogą?
Może i Nicole nie podobało się to, jak się poruszał nie wspomagając się na swojej lasce i chyba dostrzegł do na jej twarzy. Cóż miał zrobić? Chciał podejść a te kilka kroków da się przeżyć.
- I co? Dotarło do niego?
Dopytywał. Chciał szczegółów. Chciał wiedzieć, czy Jared weźmie się w końcu do porządnej pracy i przestanie się obijać w ciągu dnia, wychodząc nie wiadomo gdzie. Ale jeszcze jedno pozostawało pytanie:
- Wyjaśnił Ci komu tak właściwie pomagał?
Widocznie i jemu nie dawało to spokoju. Możliwe że obawiał się jego spotkań z wampirzycami, ale to przecież nie możliwe. Wtedy Jared by im znikał w nocy, a nie w dzień. Więc tutaj musiało chodzić o kogoś zupełnie innego.
I po chwili jednak zaczęły się troski jego żony. Westchnął i pokręcił z uśmiechem głową.
- Komu Ty mówisz o odpoczynku? Sama tego potrzebujesz.
I w tym momencie już pocałował ją w szyję, jakby zamierzał obdarować ją pieszczotami. Jeszcze przed snem, chcąc nacieszyć się obecnością żony. Bo kiedy nadarzy się mu taka okazja? Papiery leżały rozłożone na łóżku. Jakoś nie chciało mu się teraz tego sprzątać. Nicole była ważniejsza w tej chwili.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 18/12/17, 05:48 pm

Wiedziała, że jej odpowiedź go niezadowoli. On prosił w końcu konkretnym celu, by porozmawiała z ich synem, a właściwie zgodził się na to, by ona spróbowała do niego dotrzeć, kiedy zaproponowała to w jego gabinecie. Brian zapytał konkretnie, więc teraz musiała odpowiedzieć, choć konkretnych odpowiedzi to dla niego nie miała.
Przesunęła dłońmi wzdłuż jego ramion, i ścisnęła je lekko. Spojrzała na niego.
- Obiecał mi, że zacznie traktować swe obowiązki poważnie - ale bynajmniej nie od jutra - dodała w myślach. - Trochę rozmawialiśmy na ten temat i chyba powoli zaczyna do niego docierać, że obowiązki dowódcy, to nie tylko wyprawy i walka z wampirami. Zacznie to traktować poważnie. Już traktuje.
Zastanawiało ją to, czy Brian weźmie jej słowa za dobrą monetę? Nawet jeśli tak, obawiała się, że jak jutro się dowie o tym, że Jared znowu zbiegł, wytknie jej to, że naiwnie mu uwierzyła. Cóż... wiedziała trochę więcej, niż on, więc była gotowa na taką reakcję. Oczywiście mogła mu o wszystkim powiedzieć już teraz, ale wiedziała jak to się skończy - zaraz się wkurzy i jeszcze będzie gotów teraz iść do Jareda, by zrobić mu awanturę. Nie chciała go denerwować. Poza tym egoistycznie chciała zatrzymać go dla siebie tego wieczoru. W końcu mieli okazję wreszcie spędzić trochę czasu razem.
- Co się zaś tyczy drugiej sprawy... nasz syn nabrał wody w usta - wzruszyła ramionami. - Choć próbowałam go podejść z każdej możliwej strony, nie powiedział mi, kim była to osoba, poza tym że jest to ktoś dla niego ważny i że może niedługo... tego kogoś poznamy.
Tym razem powiedziała mu wszystko, co wie. Wiedziała, że to niewiele, ale nic więcej nie miała. Utkwiła spojrzenie w twarzy Briana. Jak zareaguje?
- Wydaje mi się, że to może chodzić o kobietę - dodała jeszcze. - Może nawet o... Vivien?
Ostatnie zdanie wypowiedziała bardzo ostrożnie. Temat tej kobiety w ich domu nie był już tak dawno poruszany, że swoimi słowami spodziewała się, że może zaszokować męża. Ona sama zresztą była mocno zaskoczona, kiedy Jared o nią zapytał. O Annie wolała nie wspominać. Wiedziała, że temat ich córki to już w ogóle ciężki i drażliwy temat.
No tak... nie mógł pozostać jej dłużny, musiał dorzucić coś od siebie, wytykając i jej to, że ona o siebie wcale też nie dbała. Cóż... nie mogła się z tym nie zgodzić, chociaż kiedy się nad tym zastanowić, na pewno dbała bardziej, od niego.
- Wiem, że ostatnio robię nadgodziny w skrzydle szpitalnym - mówiąc to, przechyliła lekko głowę do boku, by odsłonić szyję, by Brian miał lepszy do niej dostęp. - Ale myślę, że niedługo się to uspokoi.
Chyba sama w to nie wierzyła. W tej rodzinie wszyscy byli cholernymi pracoholikami. Nawet jeśli nie było dla nich pracy, oni i tak musieli znaleźć coś, czym mogliby się zająć, jakby odpoczynek miał ich zabić.
Usta rozciągnęła w ciepłym uśmiechu, czując jego pocałunki na skórze.
- Wiesz, chyba zaczynam się cieszyć, że zaczekałeś na mnie...
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 18/12/17, 07:11 pm

Oczywiście, że tak krótka odpowiedź go nie zadowoliła. Chciał poznać szczegóły, czy Jared bardziej posłuchał matki niż ojca. I o dziwo tak się podobno stało. Obiecał, ale pewnie i tak będą z tego nici. Ile to Jared według Briana obiecywał? Tak zmian jakoś za wiele u niego nie widział. Choć być może jego zapewnienia, niepotrzebnie traktował jako obietnice. Oby tylko matce danego słowa nie złamał.
- To dobrze. Więc będę mógł oddać mu dokumenty jutro.
Nie miał jeszcze pojęcia, że jego syn zamierza następnego dnia zwiać z Siedziby, bo ma jakąś misję za granicą miasta. Nicole mu o tym nie powiedziała, o ile będzie zamierzała go o tym uświadomić.
Druga sprawa zaś była bardzo zastanawiająca. Kobieta? W dodatku Vivien. Zmarszczył brwi na wspomnienie o tej kobiecie. Jakby nie był zbytnio zadowolony z jej poczynań.
- Sądzisz że udało mu się ją odnaleźć? Lepiej by było, gdyby o niej zapomniał.
Powiedział zdecydowanie. Pomógł dziewczynie, a tak się tak odwdzięczyła za pomoc. Miał duże nadzieje, że jego syn ją poślubi, patrząc na to jak się ze sobą dogadywali. Ale teraz? Sam nawet nie wiedział, czy chciałby słuchać jej tłumaczeń.
Wolał w tej chwili już wrócić do jego osobistej sprawy z żoną. Nie przestawał jej obejmować i całować po szyi, nawet kiedy mówiła. Nadgodziny brał każdy. Nawet ich rodzeństwa. Jego bracia zapewne również zamiast odpoczywać, toną w raportach i misjach.
- Nie chciałbym stracić takiej okazji, by móc podziwiać swoją żonę i mieć wyłącznie dla siebie.
Wyszeptał jej do ucha, po czym przyciągnął mocniej do siebie i pocałował w usta namiętnie. Jedną ręką zaczął masować jej plecy. Tak się za nią stęsknił, jakby jej dniami czy tygodniami nie widział. A przecież ledwie półdnia temu była u niego w gabinecie.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 19/12/17, 01:01 am

Czuła się źle z tym, że nie powiedziała wszystkiego Brianowi, ale jak mogła to zrobić, skoro obiecała Jaredowi? Nie wiedziała, czy tym załagodzi nieco spór między nimi, czy wręcz przeciwnie, ale decyzja została już podjęta. Poza tym naprawdę nie chciała go właśnie w tej chwili denerwować. Dlatego też tylko skinęła głową na jego słowa. Jutro będzie mu wszystko tłumaczyć.
Drugi temat, który miała poruszyć z Jaredem i ją bardzo zastanawiał w tej chwili. Kiedy rozmawiała jeszcze z Jaredem, w ogóle nie połączyła jego pytania o Vivien i Annę z jego zniknięciem wczoraj, ale kiedy teraz była już z mężem i mogła choć na chwilę się nad tym mocniej pochylić, wydało jej się to całkiem logiczne.
- Nie wiem - odpowiedziała szczerze. - Jared nie chciał powiedzieć, kim jest osoba, przez którą się spóźnił, ale później zadał mi dziwne pytanie. - Spojrzała Brianowi w oczy. - Zapytał mnie o Vivien, co bym zrobiła, gdyby wróciła. Jakoś wtedy nie powiązałam tych dwóch spraw. Owszem, zdziwiłam się, ale w ogóle nad tym nie zastanowiłam. Dopiero teraz przyszło mi do głowy, że to może o nią chodzi. Może jest tak, jak mówisz - że udało mu się ją odnaleźć?
Na dalsze jego słowa nie odpowiadała, bowiem sama nie wiedziała, czy to dobrze, by Vivien wróciła, czy wręcz przeciwnie. Ona jednak, wbrew Brianowi, chciała wysłuchać tego, co miała do powiedzenia. Powinna móc się wytłumaczyć, nawet jeśli miało mieć to miejsce po dwudziestu latach. Każdy miał prawo popełnić błąd i szansę, by go naprawić.
Obróciła głowę bardziej w jego stronę, gdy te kilka słów szepnął jej do ucha. Miał rację, za mało mieli siebie ostatnio.
- Ja również...
Zdążyła mu tylko odpowiedzieć, nim zamknął jej usta namiętnym pocałunkiem, który ochoczo odwzajemniła. Ręce z jego ramion, przesunęła na jego barki, obejmując go za szyję. I do niej dotarło dopiero teraz, jak bardzo się za nim stęskniła.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 19/12/17, 01:23 am

Jutro okaże się, czy Jared dotrzyma słowa i zacznie na poważnie brać swoje obowiązki jako dowódcy. Wielkie będzie rozczarowanie Briana, kiedy dowie się, ze ten ma wyjazd tego dnia. Szkoda zatem że nie zamierza wyjaśnić tego ojcu już tego dnia, wciąż wykorzystując ludzi na swoich pośredników. Tego też powinien się oduczyć.
Zastanawiające było, kim jest kobieta dla której się tak spóźnił. Analizy jakie przedstawiała mu Nicole, mogły się zgadzać jako wspólny mianownik. Wspomniała też, że mieli się o tym oboje dowiedzieć za jakiś czas. Być może nawet prędko. Nie brał nawet po żadnym względem Anny, swojej córki. Tutaj najlogiczniejszą opcją był powrót Vivien.
- Na to by wskazywało. Bądź dziewczyna wróciła do kraju. W końcu nie było po niej żadnego śladu, kiedy przeszukiwał całą wyspę.
Już nie chciał wspominać tego, jak Jared kilka miesięcy zmarnował na szukaniu Vivien. A i tak jej nie odnalazł. Pogodzony z taką utratą, wrócił do domu i zaczął żyć jako łowca. Nikogo jednak na jej miejsce nie znajdując w swoim sercu.
Szansę może i by dał dziewczynie na wytłumaczenie się, dlaczego tak nagle zniknęła z życia jego syna i lepiej by miała mocne argumenty przekonujące jej odejście. I to jeszcze niemal bez słowa wyjaśnienia.
Już nic więcej nie mówił, a pozwolił sobie na wypieszczenie swojej ukochanej pocałunkami. Choćby tak długo, jak organizm im obojgu pozwoli. Najwyżej zasną w łóżku w ubraniach. Mieli teraz zdecydowanie więcej swojej prywatności.
Jego jedna z dłoni, po wędrówce na jej plecach, zaraz zaczęła szukać wejścia pod jej ubraniem, jeżeli miała suknię, to było nieco problematyczne dostać się go jej skóry. Druga dłoń zjechała niżej na jej pośladek. Pocałunku nie przerywał.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 19/12/17, 02:09 am

- Bądź wróciła do kraju...
Powtórzyła za mężem, bowiem takie wytłumaczenie też wydało jej się całkiem sensowne.
- Tak, ale pewnie nie dowiemy się tego, póki Jared nie zechce z nami porozmawiać.
Jak widać, nie tylko Brian miał problem z dotarciem do ich syna. Nicole również czasem to nie wychodziło. Jared jednak był już dorosłym facetem, jak dziś jej przypomniał o tym Brian. Nie tylko miał obowiązek, by wreszcie zacząć się zachowywać tak, jak na jego wiek przystało, ale również miał prawo do tego, by mieć swoje tajemnice. Szkoda tylko, że tak bardzo wpływało to na jego życie zawodowe.
Pieszczoty, którymi obdarowywał ją Brian, wprawiały jej ciało w lekki wibracje. Lubiła, kiedy jej dotykał, kiedy poznawał jej ciało za każdym razem na nowo.
Śledziła drogę jego dłoni z przyjemnością. Kiedy zatrzymał jedną rękę na jej pośladku, pocałowała go trochę mocniej, jakby chciała dać mu w ten sposób znać, żeby nie przerywał. Skupiając się jednak na drugiej jego dłoni, na chwilę przerwała pocałunek.
- Może Ci... pomogę?
Zapytała kokieteryjnie, po czym zdjęła jedną rękę z jego barków i położyła ją na jego dłoni, którą próbował podwinąć spódnicę jej sukni. Tak, Nicole była właśnie ubrana w suknię. Rzadko kiedy nosiła spodnie.
Swoje palce ułożyła między jego i zsunęła je nieco w dół po wierzchu jego dłoni. Całkowicie jednak z niej nie zjechała. Uczyniła to tylko na tyle, by móc uchwycić materiał sukni i lekko podciągnąć go do góry. Spojrzała na Briana, czekając na to, czy sam pociągnie to dalej, czy jej zostawi podwinięcie sukni na taką wysokość, jaką uzna za stosowne... a może niestosowne?
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 19/12/17, 08:36 pm

- Wyciśniemy od niego te informację. Wolałbym wiedzieć w co się pakuje, niż dowiadywać za późno.
Może i nie dogadywał się z synem ostatnio, to jednak nie ukrywał przed żoną tego, że i on o swoje dzieci też się martwi. Szczególnie można powiedzieć o Jaredzie, jako jego dziedzicu, który co prawda nie planuje posiąść potomka. Przez niego linia Chamberlainów im od tej strony wygaśnie w przyszłości. A tego szczerze nie chciał. Zmusić, nie zmusi chłopaka do ślubu z pierwszą lepszą kobietą. Jared miał swoje życie i sam je układał. Także musiał pogodzić się z jego wyborem. Podobnie jak Nicole.
- Przydałoby się.
Zgodził się, by pomogła mu trochę ze swoją nieszczęsną sukienką. Pokręcili trochę tym materiałem, gdzie ostatecznie Brian ściągnął ją dosłownie z Nicole, by ujrzeć ją już w samej bieliźnie, o ile nic więcej na sobie nie miała. Teraz mógł skorzystać z wielu możliwości wypieszczenia jej ciała. Objął ją w talii ponownie, przyciągając do siebie, wsunął pod materiał dłoń by móc wymasować jej plecy. Drugą trzymał na jej talii jak na razie. Pocałunki składał na ustach jeden za drugim, aż nie zaczął jej całować czule i namiętnie, przesuwając się na szyję i obojczyk.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 20/12/17, 09:29 pm

Spojrzała na męża, kręcąc głową z lekkim uśmiechem.
- Czy to nie Ty dziś mi mówiłeś, że nasz syn ma już ponad czterdzieści lat? - Z każdym słowem, jej uśmiech stawał się coraz szerszy. - Pozwól chłopakowi wyjaśnić to samemu. Obiecał, że opowie nam wszystko, kiedy już to wyjaśni. Pozwól mu działać - pogładziła jego policzek.
Kiedy Brian stwierdził, że nie poradzi sobie z jej suknią, zaśmiała się lekko, łapiąc przeguby jego dłoni i odsuwając jego ręce od siebie. Zrobiła to dość niechętnie, ale musiała, jeśli miała pozbyć się swego odzienia.
Całe szczęście dla nich, że na co dzień Nicole nie nosiła nie wiadomo jak zdobnych i trudnych do założenia sukien. Raz, że były bardzo niewygodne, by chodzić w nich cały dzień, a dwa - gdyby miała marnować na ich ubieranie ponad pół godziny... Złapała za spódnicę sukni z obu stron i podciągnęła ją sprawnie do góry. Następnym krokiem było ściągnięcie jej stroju... przez głowę, co trochę naruszyło jej fryzurę, ale po całym dniu pojedyncze kosmyki włosów już i tak wychodziły z koka. Spojrzała na męża, rzucając sukienkę gdzieś na podłogę, obok swoich nóg i znowu zbliżyła się do niego. Stała teraz przed nim w samej bieliźnie, na nogach miała pończochy - w końcu to nie było lato, a na stopach czarne, wiązane buty do kostek.
- Lepiej?
Nie musiał jej odpowiadać - wystarczyło to, że ją znowu do siebie przyciągnął. Dotyk jego rąk na skórze, przyprawiał ją o gęsią skórkę, tak samo jak pocałunki, którymi na nowo zaczął obsypywać jej ciało. Ona natomiast w tym czasie, zaczęła rozpinać guziki jego koszuli - jeśli je posiadała, a jeśli nie to złapała za dolną jej krawędź i zaczęła ją podciągać do góry, chcąc ją z niego ściągnąć.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 21/12/17, 01:00 am

Złapała go za wcześniejsze słowa. Aż przerwał swoją czynność i spojrzał na nią z takim uśmiechem "nie przypominaj mi". Lecz przy jej słowach sam się złapał. Powiedział tak, a teraz chce od syna wyciągnąć informacje o osobie której tożsamość ukrywa przed nimi.
- Skoro obiecał, to trzymam go za słowo.
Tyle w tym temacie. Ważne w sumie że Nicole udało się z nim nieco lepiej porozmawiać i dowiedzieć tyle, ile się w sumie udało. A i tak to niewiele i nie tyle co by sam Brian oczekiwał. Choć zawsze coś.
Suknia następnie została czterema rękoma zdjęcia, z jego i jej pomocą. Choć i tak cieszył się, że nie nosiła na sobie nie wiadomo ile warstw materiału niczym inne wysoko postawione damy. Co prawda, mogłaby ale sama zapewne nie chciała. Pracowała jako lekarz, to także nie bardzo mogła sobie pozwolić na wystrzałowe sunie z dodatkowymi gorsetami. Bo w sumie po co? Brian z kolei za takimi nie przepadał, ale kobiety niestety miały taką modę.
Kiedy problem sukni mieli za sobą, odpowiedział swojej żonie czynami, że było znacznie lepiej. Miał lepszy zasięg do jej ciała. Nawet jeżeli miała na sobie bieliznę i to mu wystarczało. Kolej za to przyszła na jego koszulę. Wystarczyło rozpiąć kilka pierwszych guzików i przeciągnąć przez głowę. Pomógł jej z tym, choć musiał ją puścić, dać ręce do góry by materiał odzieży mógł znaleźć się po chwili na podłodze. Został już w samych spodniach i butach, pomijając bokserki.
Znów ją objął, przyciągając do siebie z zamiarem złożenia ponownie pocałunku. I zapomnieli chyba o tym, że on wciąż stał i obciążał chorą nogę. Ale czy się skarżył? Raczej nie. Bowiem ciężar ciała przerzucił na zdrową nogę, co mu znacznie lepiej ułatwiało zabawy z żoną na stojąco.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 25/12/17, 09:59 pm

Oboje się zapomnieli. Widać było po ich zachowaniu, że wszelkie troski i zmartwienia w tej chwili zeszły na dalszy plan. Nicole odcięła się na moment od tego, co nie dawało jej spokoju przez cały dzień. Pragnęła nacieszyć się Brianem, jego bliskością, dotykiem, pocałunkami. Chciała być z nim zarówno ciałem, jak i duchem, dlatego nie miała zamiaru dać się czemukolwiek rozpraszać - nawet temu, że przecież jej mąż ma problemy z nogą...
Kiedy została znowu przyciągnięta przez męża, tylko się uśmiechnęła. Widać, nie chciał, by zbyt długo znajdowała się z dala od niego, nawet gdy dzieląca ich odległość, to było ledwie kilkanaście centymetrów. Tak, odebrała to Nicole, bowiem sama myślała podobnie. Oddała się znowu jego pieszczotom, jego pocałunkom, sama przesuwając dłońmi po jego plecach, w dół. Kiedy znalazły się one na jego lędźwiach, przeniosła je na jego brzuch, by zsunąć je jeszcze niżej, by móc rozpiąć mu spodnie. Dopiero wtedy przypomniała sobie o jego kontuzji. Obróciła lekko głowę w stronę Briana.
- Twoja noga... - szepnęła. - Chodźmy na łóżko...
Zaproponowała, ale nie popchnęła go w jego stronę, bowiem nie chciała, by przez to niepotrzebnie obciążył chorą nogę. Zaczekała, aż sam - z jej pomocą, a może i nie - ruszy w jego stronę. Mógł się jednak spodziewać, że Nicole nie pozwoli mu iść samemu. Kiedy jej nie było, mógł robić, co chciał, ale w tym momencie nie pozwoli obciążać mu nogi bardziej, niż jest to konieczne.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 26/12/17, 12:54 am

Było im zbyt dobrze ze sobą, by myśleć o problemach i stanie zdrowotnym jego kontuzjowanej nogi. Nie przejmował się tym, że będzie musiał stać nieco w miejscu i wypieścić ciało swojej żony. Lecz jak zwykle w pewnym momencie, troska o jego nogę uaktywniła się w niej przerywając przyjemności. Słysząc jej słowa, westchnął. Spojrzał trochę nie bardzo zadowolony z tego faktu przypominania mu o tym, ale nic nie powiedział. Kontuzjowana noga do tego stopnia sprawiała mu trudności na długich trasach. Tutaj jednak mógł swobodnie się poruszać.
Chcąc nie chcąc, skierował się w stronę łóżka z pomocą ukochanej żony, kulejąc trochę, usiadł na brzegu łóżka i przyciągnął swoją miłość na kolana. By móc znów obdarowywać jej ciało pocałunkami i dotykać we wszystkich zakamarkach jej ciała. Nawet jeżeli na sobie miała jeszcze bieliznę. Nie przeszkadzało mu to. Cieszyła go już sama jej obecność. Że w tej chwili mogli być ze sobą z dala od pracy. Najchętniej to by nie poszedł spać, nie chcąc przerywać tej chwili. Ale nie poprawiało niczego, kiedy czołem oparł się o jej ramie, a ono było przecież ciepłe.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 26/12/17, 11:54 am

Nicole zdawała sobie sprawę z tego, że czasem jej troska potrafiła być uciążliwa, że nawet w takim momencie potrafiła przypomnieć sobie o kontuzjowanej nodze swojego męża. Nic na to jednak poradzić nie mogła. Kiedy była młoda, nim jeszcze pojawiły się dzieci, była... mniej rozważna, niż teraz. Gdyby było inaczej, może nie byłoby ich tu teraz... razem.
Widząc minę Briana, tylko się uśmiechnęła. Wiedziała, że nie lubił, kiedy przypominało się mu o nodze i o tym, że powinien na nią uważać, dlatego Nicole nie miała zamiaru już więcej o niej wspominać. Tylko znajdą się na łóżku.
Zaczekała, aż usiądzie, po czym - tak jak sobie tego zażyczył, ona usiadła mu na kolanach. Objęła go, kiedy on znowu zaczął obsypywać jej ciało pocałunkami i pieszczotami. Kiedy oparł czoło o jej ramię, nie odczuła, że mógłby mieć podniesioną temperaturę, a nawet jeśli to... czy byłoby to czymś dziwnym, zważywszy na to, co było właśnie ich udziałem? Jej samej temperatura ciała podskoczyła o kilka dziesiątych stopni Celsjusza. Położyła dłoń na jego policzku, po czym przesunęła mu ją pod brodę, chcąc zmusić go do uniesienia głowy. Chciała, na niego spojrzeć, by on na nią spojrzał. Jeśli usłuchał, przeczesała mu włosy palcami, by następnie nachyli się do niego i pocałować go namiętnie, przyciskając pierś mocniej do jego torsu. Rękę z jego włosów, przesunęła na szyję i wzdłuż niej w dół, po plecach.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 26/12/17, 01:47 pm

Wystarczało mu, że noga sama się o sobie przypomina, ale kiedy ktoś już mu o tym przypominał, to nie bardzo mu się uśmiechało. Brzmiało to wtedy jak podwójne przypomnienie, jak bardzo jest całkowicie zbędny do możliwości walki z wampirami. Uziemiony niemal w jednym miejscu, zmuszony do wykonywania jedynie zwykłej papierowej pracy i ochroną danego miejsca. Nie pozostawało mu nic innego, jak się z tym pogodzić. Lecz tym samym mianując syna na dowódcę. Oddając stanowisko mu powierzane już dwa razy.
Nicole była chyba jedynym aniołem w jego sercu, na którą nie potrafił się gniewać. Wiedział, że to przypomnienie z jej ust, to jedynie z troski. Gdy siedziała mu na kolanach, spojrzał na nią jak tylko tego chciała, unosząc twarz. Spojrzał jej w oczy, nie ukrywając tego jak bardzo ją kocha. Że los dobitnie wymusił na nich związek. O tyle korzystny, że nie byli związany z wymogu ojców, ale dodatkowo z darzonej do siebie miłości. Czy ktoś inny miałby takie szczęście co oni w tych czasach? Niewiele jest takich związków i rodzin.
Odwzajemnił pocałunek, dłońmi wodząc po jej ciele, aż ostatecznie przechylił się z nią do tyłu, opadając plecami na pościeli. Miał ją teraz nad sobą, a to zrobił specjalnie, by trochę uśmiechu wprowadzić na ich twarzach.
- Idziemy na całość?
Zapytał szeptem. O ile ona miała na to ochotę i chciała tego. Pewnie w ich wieku by się powiedziało, że już przesadzają, ale czy to ważne? Skoro ich ciała są jeszcze sprawne i mają w sobie dużo siły. Kolejnych dzieci już raczej mieć nie będą. Więc obaw o to nie musieliby mieć.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 28/12/17, 12:38 am

Między nimi było... różnie, ale dla chwil, takich jak ta, wszystko zrobiłaby dokładnie tak samo. Uczucie, tak samo silne jak wiele lat temu, które zobaczyła w jego oczach, rozlało się i w jej sercu, rozgrzewając całą jej duszę i ciało. Kochała tego mężczyznę, z którym los postanowił ją związać na całe życie. Nigdy nie pomyślałaby, że może mieć takie szczęście. Choć wiedziała, że swoim zachowaniem zawiodła rodziców, kiedy dowiedzieli się, że jest w ciąży, ona nie żałowała. Dzięki temu mogła zostać żoną Briana, a on jej mężem. Gdyby jej do tego nie przymuszono, sama zapewne dokonałaby takiego wyboru. Czuła, że on postąpiłby tak samo.
Jeśli chciał zobaczyć jak Nicole się uśmiecha, to mu się udało. Kobieta nieco zaskoczona tym, że nagle opadł na plecy, ciągnąc ją za sobą, przerwała pocałunek i śmiejąc się, spojrzała na Briana. Ułożyła się tak, by jemu i jej było wygodnie. Jedną nogę ułożyła wzdłuż jego, zaś drugą wsunęła pomiędzy jego nogi.
Jego pytanie nie spotkało się dezaprobatom. Nie zostało też uznane za niestosowne. Może... gdyby było skierowane nie do jej uszu, to kto wie, ale to nie miało miejsca.
Nie byli już najmłodsi, ale czy wraz z odejściem młodości człowiek miał tracić wszelką chęć i radość z życia, stać się niedołężny i od razu kłaść się do grobu, gdzie powinien czekać dnia, w którym kostucha przyjdzie po niego? Jeśli tak właśnie miało być, to Nicole i Brian byli wyjątkami, które potwierdzały ową regułę. Byli nie tylko sprawni umysłowo, ale i fizycznie - poza kilkoma dolegliwościami, na które narzekało to jedno, to drugie, ich ciała były silne. Pozostawała jednak jeszcze jedna kwestia - czy im wypada? Kto miał prawo do tego, by decydować o tym, co komu wypada, a co nie? Czy oni robili coś złego? Nicole pogładziła Briana po policzku, po czym przelotnie ucałowała go w usta, by zaraz nachylić się nad jego uchem i mu odpowiedzieć.
- Chcę tego...
I po tych słowa ucałowała jego żuchwę, po czym niespiesznie złożyła kilka pocałunków na jego szyi.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 28/12/17, 01:02 am

Wiekowo być może byli bardzo dojrzali, ale nie oznaczało to, że musieliby z wielu rzeczy rezygnować. Bo czemuż by to? Kochają się bardzo, starając znaleźć chwilę dla siebie, tak długą jak to możliwe. Praca ich często pochłania, że ich troski nawet o drugą połówkę są dużo silniejsze niż zamartwianie się o siebie samego.
Brian specjalnie przechylił się do tyłu, by żonę mieć na sobie. Ten uśmiech, ten jej śmiech, był bardzo przyjemną nutą i ujrzeniem dla niego. Pozwolił Nicole się poprawić, rozchylając trochę swoje nogi, skoro jedną chciała tam ulokować. Nie miał nic przeciwko. Pocałunek także odwzajemnił.
I te słowa.. Ten szept zgody. Nie pozwalał na siebie czekać. Kiedy ona dała mu buziaka, on zaczął zaczepiać jej szyję swoimi pocałunkami, wodząc dłońmi po jej plecach i prawym boku.
- W takim razie będziesz musiała mi w jednym pomóc.
Szepnął jej do ucha, mając nadzieję, że wie o co mu chodzi. O zdjęcie paska i spodni. Leżała na nim, więc miała dodatkowe zajęcie. A on z uśmiechem zaczął całować jej płatek ucha.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 28/12/17, 01:50 am

Jeśli chcieli pójść o krok dalej, musieli się pozbyć jeszcze kilku części swej garderoby - Brian większej jej ilości, niż Nicole, dlatego kobieta nie miała trudności z tym, by domyślić się tego, o co prosi ją mąż. Rozciągnęła usta w uśmiechu, po czym przesunęła ręką, którą wcześniej gładziła jego policzek, wzdłuż szyi, następnie po torsie, coraz niżej, aż dotarła do jego spodni. Rozpinając pasek jego spodni jedną ręką, udzieliła mu odpowiedzi.
- Pomogę...
Uniosła się wpierw na łokciu, po czym usiadła na jego udach, by było jej łatwiej. Rozpięła wpierw do końca pasek, a później same spodnie. Żeby jednak je z niego ściągnąć, musiała znowu zmienić pozycję, a właściwie to musiała wstać, co też uczyniła. Stojąc przed nim, kucnęła, by wpierw ściągnąć jego buty. Jeśli w żaden sposób jej nie pomógł, bo na przykład chciał, by sama to zrobiła, złapała za górny brzeg jego spodni i pociągnęła je w dół, chcąc się ich pozbyć, po czym upuścić na ziemię, gdzie leżała reszta ich ubrań.
Korzystając z okazji, że stała, ściągnęła również swoje buty i dopiero wtedy wróciła do niego. Jak wcześniej, tak i teraz jedną nogę - zgiętą w kolanie, ułożyła między jego, zaś drugą po zewnętrznej stronie jego uda. W drugiej kolejności podparła się na rękach, które ułożyła po obu stronach jego ciała. Zawisła przez chwilę nad nim, po czym - jak wcześniej, położyła się na nim i połączyła swoje usta z jego w namiętnym pocałunku. Żar pożądania z wolna zaczął władać jej ciałem, które zostało pobudzone obietnicą spełnienia i bliskości, jakie tylko on mógł jej dać.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 28/12/17, 11:36 pm

Spoiler:
Miło że żona zechciała mu  pomóc. Pozwolił jej na wykonanie większości czynności. Jak choćby rozpięcie jego spodni, zdjęcie butów a potem spodni. Oczywiście pomógł jej, co by się kobieta nie męczyła. Ze swoimi butami, jak i spodniami. Podniósł się na tyle, by ułatwić jej zdjęcie dolnej odzieży. Tym samym siedząc na łóżku, obserwował jak Nicole pozbywa się reszty swojej odzieży. W końcu niczym piękność jego miłości, znów ich ciała się złączyły. Tym razem także odchylił się z nią na pościel do tyłu i odwzajemnił pocałunek. Pieścił jej ciało, a przede wszystkim ugniatał piersi. Nie ważne jakie by nie były, kochał ją za wszystko. A najważniejsze, dla niego co się liczyło, to jej dusza. Jej wnętrze.
Jedną dłonią powędrował między ich ciałami, by dosięgnąć jej intymnego miejsca, co by je trochę rozruszać swoimi palcami. Mogą co prawda przejść do rzeczy od razu, ale wstępnie chciał ją przygotować.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 30/12/17, 02:13 am

Spoiler:
Dobrze było czuć ciepło jego ciała na skórze. Ostatnio tak rzadko mieli okazję, być razem. Teraz - jak widać, mieli zamiar to nadrobić. Ułożyła mu rękę na policzku, przesuwając ją jednak zaraz nieco na tył jego szyi, mocniej przyciskając palce, jakby chciała w ten sposób zapobiec przed jego ewentualną ucieczką.
Kiedy jego ręce zaczęły błądzić po jej ciele nie tylko po placach, ale też zaczęły pieścić jej piersi, by w końcu odnaleźć drogę do jej kobiecości, zsunęła się z niego, kładąc się obok - bardzo blisko, na boku. W ten sposób, chciała mu nieco ułatwić, ale i sobie, bowiem nie chciała pozostać obojętna na jego pieszczoty. Chciała odwdzięczyć mu się tym samym, dlatego też wolno zaczęła przesuwać dłonią po jego torsie w dół. Jej dłoń zatrzymała się w miejscu, gdzie zaczynały się jego bokserki, ale zamiast je ściągnąć, wsunęła rękę pod ich materiał. Chciała  sprawić mu przyjemność, pobudzić, dlatego też dłonią zaczęła masować jego męskość. Robiła to powoli, niespiesznie, stopniując doznania, budując napięcie.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 30/12/17, 08:20 pm

Spoiler:
Wyglądali razem ze sobą tak, jakby cofnęli w czasie. Brian zapomniał o swojej kontuzjowanej nodze. Kiedy Nicole się przekręciła na bok, on przewrócił za nią, że pomimo leżenia bokiem, on zaczynał stopniowo nad nią górować. Nie przestawiając, pieścić jej intymnego miejsca. Całując namiętnie w usta. Drugą ręką się podpierał. Co by utrzymać równowagę ciała nad swoją ukochaną. Niestety problematyczne stało się dla niego kochanie z kobietą w takiej pozycji, jaką wykorzystywali zawsze. On przecież nie mógł zaginać kolana lewej nogi. A przynajmniej nie mógł do stopnia kąta prostego i bardziej. A od tamtego czasu, pewnie jeszcze nie współżyli ze sobą i to był ten przełomowy moment, że zapragnęli być ze sobą bliżej.
Leżenie było łatwiejsze, niż kucanie czy siedzenie. Pierw starał się doprowadzić swoją miłość do szczytu, tak jak i ona, fundowała mu to samo. Czuł tę przyjemną falę w swoim ciele. Tę rozkosz i pożądanie ukochanej. Dłużej nie mógł już czeka, zatem odsunął się, złapał Nicole za nogi by przysunąć ją bliżej siebie na koniec łóżka. Poprosił by odwróciła się i wypięła mu swoją pupcię. Stanął za nią. Zdjął swoje bokserki i odnajdując jej tunel, wjechał w niego ze swoim pociągiem. Taka pozycja była o dziwo jeszcze w miarę znośna dla jego nogi, kiedy on stał a ona robiła za pieska. Jeśli jest na tyle bystra, dlaczego w takiej pozycji, to dziękować bogom za taką żonę.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 19


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Nicole Chamberlain on 30/12/17, 11:38 pm

Spoiler:
Nicole i Brian byli już w takim wieku, że między nimi do tak intymnych zbliżeń dochodziło już coraz rzadziej, co nie znaczy, że zostali już abstynentami - do tego mieli chyba jeszcze trochę czasu. Ale fakt, faktem, że od czasu wypadku mężczyzny, w którym została kontuzjowana jego noga, nie współżyli ze sobą.
Nicole pieściła ciało męża, mając jednak zamiar stopniować odpowiednio mu tą rozkosz. Nie chciała, by skończył, nim dojdzie między nimi do tego właściwego zbliżenia. Zresztą, nie bardzo mogła się też na tym skupić, bowiem on też wciąż pieścił jej kobiecość, co sprawiało, że rozkosz, którą odczuwała, przybierała coraz bardziej na sile, a wraz z tym mogło pojawić się i zniecierpliwienie. Brian jednak nie pozwolił na to, by ona, ale i on zbyt długo czekali na to, co będzie dalej.
Kiedy przyciągnął ją do siebie, łapiąc ją za nogi, trochę ją zaskoczył. Szybko się jednak domyśliła, co mu w duszy gra. Ze względu na swoją nogę nie mogli zrobić tego w takiej pozycji, jak zwykle miało to miejsce, dlatego musieli poradzić sobie jakoś inaczej, ale nawet teraz Brian nie pozwolił na to, by ona nadawała tempo tej grze, czy... go zdominowała.
Nim wykonała to, o co ją poprosił, ściągnęła majtki. Następnie odwróciła się tyłem i uklękła, podpierając się jednocześnie rękoma. Kiedy w nią wszedł, jęknęła, zamykając oczy. Nie oznaczało to wcale, że było jej nie przyjemnie - było wręcz przeciwnie, a wiedziała, że może być jeszcze lepiej.
avatar

Tytuł : Przełożona lekarzy w Stowarzyszeniu Łowców
Wiek : 62 lata
Zawód : Lekarz
Stan cywillny : Mężatka
Umiejętności : Pierwsza pomoc, medycyna naturalna, medycyna tradycyjna, jazda konna, sztuki walki
Punkty : 22


http://vampirekingdom.forumpl.net/t525-nicole-chamberlain?nid=1#1970 http://vampirekingdom.forumpl.net/t541-nicole-chamberlain#1972 http://vampirekingdom.forumpl.net/t552-nicole-chamberlain#2044 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój dwuosobowy

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach