Pokój jednoosobowy

Pokój jednoosobowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój jednoosobowy

Pisanie by Vampire Kingdom on 27/11/17, 09:13 pm

Pokój Jareda

Mały pokoik, mieszczący w sobie jednoosobowe łóżko pod ścianą. Na przeciwko biurko z krzesłem. W narożniku szafa dwudrzwiowa, w której przechować można dzież. Za łóżkiem znajduje się kufer, w którym można przechowywać swoje najcenniejsze skarby. Obok łóżka znajduje się szafka nocna i na niej lampa naftowa. Druga taka umiejscowiona jest na biurku.
Ściany pokoju są szaro niebieskie.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 30/08/18, 11:22 pm

/ po rozmowie z Brianem

Po rozmowie z ojcem, Jared udał się do swojego pokoju, by nie tylko odpocząć ale i dokładniej zapoznać się z aktami małego chłopca. Nie dawało mu spokoju to co teraz widzi na własne oczy. To już trzecie jego dziecko, ukrywane przed nim. Jeżeli to oczywiście prawda. Z tego wszystkiego, musiał wziąć prysznic. Po odświeżeniu się, wrócił do pokoju i usiadł na łóżku, z ręcznikiem na głowie. Normalnie narzuconym. Akta leżały na biurku. W głowie miał kocioł myśli, co teraz powinien z dzieciakami zrobić. Annę zgodził się przyjąć na szkolenie, skoro tego chciała. Lecz przez swoje nazwisko matki, może mieć trochę problemów. Oby nie dużych. Westchnął i wziął się za wycieranie włosów.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 30/08/18, 11:28 pm

/ z gabinetu dowódcy

Brian przyprowadził Annę na pierwsze piętro, gdzie znajdowały się pokoje dla łowców. Minęli dwa korytarze, w tym jego pokój, zajmowany z żoną. Stanął ostatecznie przed drzwiami pokoju, którego tabliczka przedstawiała lokatora: Jared Chamberlain. Dzięki temu, każdy łatwiej mógł odnaleźć czyjś pokój jak i swój. Brian zapukał donośnie, lecz nie czekał na odpowiedź syna, tylko nacisnął klamkę i otworzył drzwi. Oznaczało to, że jego syn jest w środku. Od razu zastał go siedzącego na łóżku.
- Tak myślałem, że tutaj będziesz. Raczyłbyś mi coś wyjaśnić?
Przemówił dość poważnie i zrobił przejście dla dziewczyny, by Anna weszła do środka i pokazała się swojego ojcu. Brian dał jej gestem głowy znak, by weszła do środka. On pozostał przy drzwiach, nie wchodząc do wnętrza pomieszczenia. Ciekaw był, jakie tym razem Jared przygotował dla niego wymówki.
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 30/08/18, 11:49 pm

Słysząc słowa Briana uśmiechnęła się pod nosem tylko. Miała wrażenie, jakby trafiła w jego czuły punkt. Miała nieco przewagi, gdyż matka opowiadała jej kiedyś, że w rodzinie Chamberlain, przykłada się ogromną wagę do tego, by uniknąć nieślubnych dzieci. A tu proszę... Nigdy nie sądziła, że ucieczka matki kiedyś jej się przyda.
Po dłuższej chwili znaleźli się na pierwszym piętrze w którym to znajdowały się pokoje różnych łowców. W tym też jak na jednej tabliczce widniało - jej ojca. Zdziwiła się trochę, że Brian tylko zapukał a zaraz wparował jak do siebie.
-Teraz będzie się dopiero działo - przeszło jej przez myśl. Jednak ukrywała swoje rozbawienie. Więc jak tylko Brian zrobił jej przejście, tak weszła do pokoju ojca i spojrzała na niego.
-Witaj.
Powiedziała tylko nie spuszczając z niego wzroku. Ciekawa była co to się teraz wydarzy. Choć po części żałowała, że nie ma teraz przy niej Malcolma który zapewne nie raz potrafiłby ją samą swoją obecnością powstrzymać przed nie jednym głupim tekstem którego mogłaby w przyszłości żałować.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 01/09/18, 06:27 pm

Usłyszał pukanie do drzwi, lecz nie zdążył cokolwiek odpowiedzieć a jedynie wstać, zsuwając ręcznik z głowy na barki. Ujrzenie poważnie wyglądającego ojca, który zadał mu dość zagadkowe pytanie, było dla niego szokiem, kiedy zaraz w jego pokoju pojawiła się Anna. Ten widok odebrał mu na chwilę mowę.
- Więc... Wiesz?
Przeniósł ostrożnie spojrzenie z córki na ojca. Jakby badał jego reakcję, zachowanie i czy nie przyłoży mu za ukrywanie Anny w tajemnicy.
- Niedawno ją poznałem. Nie miałem pojęcia że... mam córkę.
Zaczął się bronić, nawet unosząc dłonie na wysokości klatki piersiowej, jakby bronił się u pokazywał że jest niewinny. Ojciec mu uwierzy? W końcu Vivien uciekła będąc w ciąży. Tego Jared też nie wiedział.
- Chciałem przedstawić Annę Tobie i matce w odpowiednich okolicznościach.
Tłumaczył się dalej, starając się ostrożnie dobierać słowa. Ojciec już wie o jego dwójce dzieci. Jak dowie się o trzecim, to chyba Jared sam się pogrzebie. Na razie nie odpowiedział Annie na powitanie, lecz przesunął się tak, by być bliżej jej osoby, na wypadek gdyby jego ojciec wpadł w szał. A taka sytuacja może mieć miejsce. W końcu pamiętał zachowanie dziadka, gdy z czegoś nie był zadowolony.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Brian Chamberlain on 01/09/18, 06:42 pm

Czy wiedział? Bardziej chciałby dowiedzieć się prosto od swojego syna, a nie spotykając "wnuczkę" na korytarzu, przed gabinetem dowódcy. Brian zmarszczył brwi, słuchając nieudolnej jak na niego wymówki. Nie miał pojęcia ani potwierdzenia, czy Jared faktycznie nie miał pojęcia o własnym dziecku. Tak czy inaczej, zawinił zapłodniwszy Vivien.
- Czy Ty zdajesz sobie sprawę z konsekwencji, jakich się dopuściłeś?
Zapytał go dość stanowczo. Lecz nie chcąc za bardzo poruszać tej delikatnej sprawy, postanowił zostawić to na później. Nie przy dziewczynie, która nie musi wszystkiego wiedzieć. Przynajmniej w tej chwili.
- Przedpołudniem widzę Cię w moim gabinecie. Spróbuj nie przyjść, a przestanę tolerować Twoje zachowanie.
Rzekł dość chłodno, nie znosząc sprzeciwu. Skończyła się według niego samowolka Jareda. Nie dość, że dowódca to teraz takie karty się przed nim odkrywają.
Nie czekając na odpowiedź syna, Brian oddalił się od jego pokoju, zmierzając do swojego. Tam wchodząc do środka, trzasnął drzwiami przy zamykaniu, że i oni mogli usłyszeć.


[z/t]
avatar

Wiek : 64 lat
Zawód : Zastępca Dowódcy Łowców Wampirów
Stan cywillny : Żonaty
Umiejętności : Jazda konna, Dowodzenie, Władanie bronią - miecz, Sztuki walk
Punkty : 33


http://vampirekingdom.forumpl.net/t524-brian-stephen-chamberlain#1853 http://vampirekingdom.forumpl.net/t542-brian-stephen-chamberlain#1973 http://vampirekingdom.forumpl.net/t543-brian-chamberlain#1974 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 01/09/18, 11:40 pm

Ojciec wydawał się być zdziwiony taktem, że Anna pojawiła się w siedzibie. Choć sam wspominał jej matce, że ma przyjechać. Niemniej jednak nie odzywała się, tylko cały czas obserwowała tę szopkę. Ojciec usilnie próbował się wytłumaczyć swojemu ojcu na co ten reaguje wściekłością i ucieczką z trzaśnięciem drzwiami.... Odniosła na moment wrażenie, jakby trafiła między wariatów. Odłożyła torbę na podłogę po czym oparła się plecami o ścianę za nią. To wszystko powoli zaczynało być ponad jej siły. Była tak zmęczona podróżą i tym wszystkim, że nie marzyła o niczym innym jak o łóżku w którym mogłaby odpocząć. Nie pogardziłaby, gdyby dane byłoby jej dzielić ów łóżko z Malcolmem. Szybko jednak pozbyła się myśli o nim, by ojciec nie zaczął czegoś podejrzewać czy bądź; o zgrozo, wypytywać.
Spojrzała po chwili na ojca czekając aż coś powie. Mimo, że Annie cisnęło się wiele słów na język odnośnie zachowania Briana i nie tylko.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 02/09/18, 11:25 pm

Tak właściwie, to nie tak Jared wyobrażał sobie przedstawienie córki rodzicom. A co gorsza, musiała Anna trafić już na starcie na jego ojca. Jared wyszedł na korytarz, by sprawdzić gdzie ojciec się kieruje. Ten udał do swojego pokoju, jasno dając do zrozumienia, jak bardzo jest wściekły. Westchnąwszy, wrócił do pokoju i zamknął drzwi za sobą, po czym spojrzał na Annę.
- Przepraszam za niego. Nie tak miało wyglądać Wasze zapoznanie.
Odparł. Zauważył też, że dziewczyna była zmęczona i lepiej jeżeli dostanie zaraz swój pokój.
- Royce Cię przyprowadził?
Zapytał dla pewności. Gdyby tutaj była Vivien, zapewne cała akcja miałaby nieco inny obieg.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 02/09/18, 11:40 pm

Anna dla odmiany wyobrażała sobie spotkanie z Brianem jeszcze gorzej. Zważywszy na to, że ten zaufał Vivien, przyjął ją pod swoje skrzydła, a ta po prostu uciekła. Nie dziwiła się, że na samo nazwisko Valerious jeżył się.  
-Spokojnie. Wyobrażałam to sobie o wiele gorzej... Zwłaszcza, że wiem jakie macie rygor rodzinny odnośnie nieślubnych dzieci. Matka mnie uprzedziła.  
Mogła dodać, że już na starcie się niezbyt polubili, ale wolała na razie nie dokładać ojcu. Na razie... Bo znając życie, i tak się dowie od swojego ojca. Bo jakoś słowo "dziadek" jej nie mogło przejść ani przez gardło, ani nawet w myślach.
-Tak. I ma dla Ciebie raport od matki...
Powiedziała gdy spytał o Malcolma. A co do jej matki - nie chciała sobie nawet wyobrażać jakby to mogło wyglądać gdyby jej matka tu była. Zapewne nie byłoby ciekawie. Choć Anna podejrzewała, że matka może się tu pojawić chociażby po to by porozmawiać z Brianem. Przynajmniej tyle pod słyszała z jej rozmowy z Edmundem.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 06/09/18, 08:31 pm

Vivien widocznie bardzo dobrze poinformowała swoją córkę o jego sytuacji rodzinnej.
- I to powiedziała Ci kobieta, która sama zwiała postawiła z nienarodzonym dzieckiem? Gorzej, to dopiero będzie...
Pokręcił głową z niezadowoleniem. Nie dość, że Vivien wiedziała o zasadach w jego rodzinie, to jednak stchórzyła i zwiała gdzie pieprz rośnie.
Gorzej dopiero będzie, jeżeli Jared uda się na spotkanie do ojca przed południem. Nie kłamał i nie ukrywał tego po sobie. Skierował się do okna, po drodze zrzucając z siebie ręcznik na łózko. Podparł się rękoma o parapet i spojrzał w przestrzeń przed siebie. Zaraz jednak spuścił wzrok.
- Być może i Tobie się to nie spodoba ale... Poza Tobą, mam podobno inne dzieci.
Jako że Anna była jego pewną córką, miała prawo wiedzieć o jego problemach. No i w sumie o tym, że ma przybrane rodzeństwo. Przeniósł wzrok na nią, by sprawdzić reakcję. On sam nie był do końca z tego do końca szczęśliwy. Nie planował tego wszystkiego. To Los pokazał mu konsekwencje z przeszłości.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 06/09/18, 10:07 pm

Uśmiechnęła się lekko słysząc jego słowa.
-Ja tam się nie przejmuje... Będzie co ma być. Przecież Cię nie zabije. Jesteś jego synem.
Powiedziała patrząc na ojca. Po chwili jednak spoważniała.
-Nie bądź dla niej za surowy... Swoje już nacierpiała. Możesz mi wierzyć.
Poprosiła. Nie chciała by jej matka cierpiała jeszcze więcej. Widziała ją niemal co wieczór przez prawie 20 lat jak płakała ukradkiem. A opowiadanie tej całej historii związanej z ojcem, dobijało ją jeszcze bardziej. Teraz z biegiem czasu, Anna zdała sobie sprawę, jaka była dla matki bezlitosna. Choć czy wciąż nie jest? Odpowiedź na to pytanie raczej przecząca nie jest.
Widząc co ojciec dalej wyczynia westchnęła po czym zdjęła kurtkę i rzuciła na torbę, jednak słysząc jego słowa, spojrzała na niego.
-Podobno?
Spytała. Ta cała sprawa zdawała się jej nawet nie zdziwić. Podejrzewała; a nawet nastawiała się niegdyś na to, że jej ojciec może mieć inne dzieci czy planowane czy też nie. Zaczynało ją to powoli bawić. Wyjęła z kieszeni papierosy i zapałki po czym podeszła do ojca.
-Można?
Spytała pokazując na paczkę. Jeśli dostała zgodę otworzyła okno po czym odpaliła papierosa zaciągając się dymem by zaraz później wypuścić go z płuc. W końcu patrząc w dal za oknem, postanowiła się odezwać.
-Nie mam pięciu lat. Wierz mi lub nie, ale spodziewałam się, że możesz mieć narzeczoną czy inne bzdety i gromadkę dzieciaków. Prawda jest taka, że minęło 20 lat odkąd matka z jakiegoś powodu uciekła bez słowa, i miałeś prawo w tym czasie ułożyć sobie życie z inną czy też np, korzystać z innych atrakcji, np dziwek. No bo wybacz, ale który normalny facet czekałby tyle czasu na jedną kobietę i w dodatku w celibacie?
Anna nie miała zamiaru się patyczkować czy grać w tej kwestii z ojcem w jakieś podchody. Zwłaszcza, że już zdążył się przekonać, jaki potrafi mieć cięty język, jak i to, że Anna nie należy do osób które przebierają w słowach. Nie zdziwiłoby ją również, jeśli ów dzieci były dziećmi prostytutek.
-Ale jak widać po niezadowoleniu to zapewne te dzieciaki to jak ja - wpadki... Ile ich jest?
Spytała na koniec spoglądając na ojca.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 06/09/18, 11:32 pm

Bycie synem Briana Chamberlaina to jedyne pewnie co może go chronić przez ukatrupieniem za nie stosowanie się do zasad rodziny swojego ojca. A on jako jego jedyny syn, złamał te zasady. O jego wizytach w burdelach wiedzieli tylko koledzy. Nikt więcej. W końcu po udanych misjach, sami chodzili gdziekolwiek by się dobrze zabawić. A to tym samym pomagało mu zapomnieć o własnych problemach.
- A ja nie wycierpiałem? Dwadzieścia lat nie miałem pojęcia co się z nią dzieje i że mam córkę.
Tym razem poniosły go nerwy, że wyładował je na oknie, otwierając z hukiem na oścież. Szczęście w tym, że szyby nie poszły, lecz zatrzeszczały niebezpiecznie. Nie ukrywał tego, że ta niewiedza mocno go wkurzyła. Widocznie i on coś do Vivien czuł nadal. Nie była mu obojętna. Kochał ją.
Na jej pytanie, westchnął jedynie. Niby podobno ma dzieci, ale faktem wychodzi na to, że je faktycznie posiada.
Przy pytaniu Anny o pozwolenie na zapalenie, skinął głową w zgodzie. Sam zaraz wyjął swoją paczkę i wyciągnął jednego peta, po czym zapałkami sobie odpalił. Chowając paczkę i pudełko z zapałkami do kieszeni. Zgaszoną zapałkę wyrzucił w teren. W między czasie słuchał Anny, opierając się o parapet.
Anna nadal nie znała powodu dla którego Vivien uciekła i pozostawała z dala od niego. Jared ten powód już poznał, którego wszystkiemu była winna jego siostra. Kiedy zaś córka wspominała o tym, że mógł korzystać z usług innych kobiet, spojrzał na nią kątek jedynego oka. Jakby zastanawiał się, po kim tak na prawdę Anna odziedziczyła więcej genów. Lecz mówiła prawdę. Czekanie próbował zastąpić przyjemnościami.
Zaciągnął się papierosem, przez moment milcząc i przenosząc wzrok przed siebie. Wypuścił dym ustami, by za chwilę odpowiedzieć dziewczynie.
- Ciebie raczej nie nazwał bym wpadką... Ale nieostrożnością z mojej strony. Twoja mama nim ode mnie odeszła, zachowywała się dziwnie. Nie chciała mi jednak powiedzieć co jej jest. Sprytnie to ukrywała przede mną... Co do pozostałych dzieci, prawda, są wpadką. A raczej konsekwencjami moich czynów.
Wziął wdech i ciężki wydech.
- Nie mylisz się, że nie zamierzałem czekać na powrót Twojej matki. Próbowałem o niej zapomnieć, co nie było łatwe. Nie ożeniłem się i nie miałem nawet innej kobiety u swego boku na dłużej...
Przeniósł wzrok na Annę.
- Odpowiadając na Twoje pytanie... W chwili obecnej wiem o jeszcze jednej córce i synu. Nieletni. Ich matki nie żyją. Oboje mnie szukali, by uniknąć domu dziecka.
Wzrok tym razem przeniósł na biurko, gdzie leżała kartoteka Williama Lloyda.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 06/09/18, 11:59 pm

Widząc jego reakcję na jej słowa przewróciła oczami.
-Nie mówię przecież, że nie wycierpiałeś. Ale przez te dwadzieścia lat już dawno powinno Wam przejść. Jej te całe przeżywanie a Tobie wściekłość. Mimo, ze to jest ciężko tak się tego wszystkiego wyzbyć. Ale zamiast sobie dogryzać itp. to powinniście raczej wszystko na spokojnie sobie wyjaśnić, zapomnieć... Ale z resztą.. Wasza sprawa. Mnie to przestało już dość dawno interesować. Jedyne co to chciałabym byście się jakoś dogadali, żeby nie było później jakiś udziwnień.
Skłamała. Nie przestało ją to interesować, ale nauczyła się żyć z tą niewiedzą. Choć dobrze by było, gdyby w końcu się czegoś dowiedziała. Niemniej jednak potrafiła ukryć tę chęć poznania prawdy. Ale nawet jeśli, nie zdoła się jej dowiedzieć, to nic jej nie będzie. Tyle lat nic nie wiedziała, to i kolejne tyle wytrzyma. Przynajmniej takie miała na ten temat zdanie i póki co, nie zmieniała go.
Uśmiechnęła się pod nosem słysząc o "nieostrożności"
-A czy nieostrożność to nie oznacza również wpadki? Bo na moje to chyba tak... A jeśli się dziwnie zachowywała, to nie próbowałeś się dowiedzieć o co chodzi? A jeśli próbowałeś, to nie wiesz, że matce trzeba wiercić czasem dziurę w brzuchu by coś z niej wydusić?
Spytała patrząc na niego zdziwiona po czym ponownie zaciągnęła się dymem z papierosa. Nie dziwiła się, że nie było łatwo zapomnieć. Doskonale wiedziała, jak ciężko czasem jest o kimś zapomnieć. Ona wciąż pamiętała swojego przyjaciela z Pittsburga. Na razie nic nie odpowiadała. Do czasu aż nie usłyszała o swoim przyszywanym rodzeństwie.
-Jak widać udało im się... Ile mają lat?
Spytała po czym spojrzała na ojca. Widząc, że jego wzrok padł na teczkę na biurku, zorientowała się, że musi być to teczka związana z jej siostrą lub bratem. Odwróciła jednak z powrotem wzrok choć korciło ją by spojrzeć. Jednak jej natura zaczęła wygrywać. Dopaliła papierosa, wyrzuciła przez okno by po chwili skierowała się w stronę biurka, chwyciła teczkę i usiadła na biurku.
-Niech zgadnę.. Jest tu coś odnośnie mojego rodzeństwa, tak?
Spytała pokazując ów dokumenty.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 07/09/18, 12:29 am

Najwyraźniej Anna nie wiedziała o szczegółach jego spotkania z Vivien. Może i lepiej, ale słysząc jej słowa, uznał że Vivien nie powiedziała jej o jednym.
- Myślę że wyjaśniliśmy sobie już wszystko. Nie bez powodu przyjechałem do Was.
Odpowiedział już nieco spokojniej a nawet posłał Annie lekki uśmiech, by mogła być spokojna o to, że jej rodzice nie są na wojennej ścieżce. Dowiedział się o powodzie wyjazdu Vivien, więc nie miał powodu już obwiniać ją o odejście bez słowa. Powód jaki się pojawił był zrozumiały, ale i trudno wybaczalny dla winowajcy, jakim była jego siostra.
Zaciągnął się ponownie i wypuścił dym. Kolejne słowa córki były już nieco zabawne. Wprawiły go w uśmiech, kiedy porównała nieostrożność z wpadką. Użył innego słowa, by nie myślała że nie planował mieć w ogóle dzieci. Teraz ma nagle aż trójkę. Na jedno wyszło.
Nie mógł nie zgodzić się, że dzieciakom udało się go odnaleźć. Najgorzej jednak Mere na tym wyszła, błądząc przez rok jak sierota po mieście. Szczęście, że tym razem zimy nie spędzi na ulicy.
- Chłopiec dziesięć lat. Dziewczyna gdzieś piętnaście. William i Mere.
Zdradził wiek swoich dzieci a rodzeństwu Anny. Również zapodał ich imiona, którymi się mu przedstawiły. Choć Mere poznał osobiście, to Williama nie miał jeszcze okazji. Czeka do wizyta w domu dziecka, by odebrać chłopca.
- To kartoteka Willa z domu dziecka. Trafił akurat do tego domu dziecka, z którym współpracuje Royce. O nim mój ojciec niestety się dowiedział.
Oznaczało więc to, że Brian miał pojęcie o wnuku, ale nie spodziewał się też że ma wnuczki. Jedną już poznał, jak zareaguje na wieść o drugiej? Jared nie chciał sobie tego wyobrażać.
Dopalił papierosa, zgasił na murze za oknem i wyrzucił niedopałek. Spojrzał ponownie na Annę, dając jej pozwolenie na przejrzenie teczki.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 07/09/18, 12:54 am

Jej matka mogła mówić co chciała, ale Anna i tak widziała po niej niemal wszystko. Byłą dla niej jak otwarta księga.
-Może i wyjaśniliście ale przeżywa nadal. Matka próbuje często przede mną wiele rzeczy ukryć, ale nie udaje jej się to. Wystarczy, że spojrzę jej w oczy i już wiem, co w jaki sposób przeżywa.
Powiedziała. Akurat o to, czy będą na wojennej ścieżce czy nie, najmniej się martwiła. Bardziej chodziło jej o i tak już kruchą psychikę matki. A co do dzieci, to Anna nawet nie myślała o tym czy w ogóle chciał, czy nie chciał mieć dzieci. Po prostu je miał i tyle. Czasu nie cofnie.
-Piętnaście? Najgorszy wiek z możliwych. Lepiej młodej pilnuj bo ja w jej wieku...
W tym momencie jakby doszło do niej, że za dużo trochę mogła na raz powiedzieć, a jednak wolałaby, by ojciec o paru rzeczach nie wiedział.
-Albo nie. Nie powiem Ci, ale to nie zmienia faktu, że lepiej byś jej pilnował.
Powiedziała po czym posłała mu uśmiech.
-Niestety... A co, wolałbyś by nie wiedział? Nie dałbyś rady nas utrzymywać w tajemnicy. Chyba, że w jakimś bunkrze. Co nie zmienia faktu, że i prędzej czy później i tak by wrzeszczał.
Nie sądziła, że kiedykolwiek na taki temat będzie z ojcem rozmawiać. Co prawda już na starcie nie przepadała zbytnio za dziadkiem, jednak jakby nie było, to rodzina. A nie ważne jaka by była, w rodzinie nikogo się nie odtrąca, ani nie porzuca. Przynajmniej tak powinno być. Po krótkiej chwili otworzyła kartotekę i zaczęła czytać.
-Dobra, co my tu mamy? Alergia na jajka, ataki paniki, boi się ciemności... Noo, ręce pełne roboty. To też właśnie dlatego nie mam zamiaru się rozmnażać... Nigdy.
Po tych słowach zamknęła teczkę i odłożyła obok siebie na biurku na którym siedziała i spojrzała na ojca. Anna nie chciała za bardzo mieć kiedykolwiek dzieci. Chociaż zapewne gdyby przydarzyła się tak zwana wpadka, to musiałaby się pogodzić z faktem, że zostanie matką, niemniej nie uśmiechało jej się to. Nie czułą by było to coś dla niej.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 07/09/18, 10:20 pm

- Nie dziwię się... Przejdzie jej.
Odpowiedział, jakby był pewny tego, że Vivien dojdzie do siebie. Znał powód jej słabej psychiki, o której wspomniała Anna. A bardziej domyślał się, że powodem może być właśnie ta wymuszona rozłąka. On sam nadal nie mógł uwierzyć, że jego siostra była zdolna do tak podłego posunięcia się, by kazać ciężarnej kobiecie się wynieść z jego życia.
Wspominając o piętnastoletniej swojej córce, Anna zaczęła i raczej nie dokończyła zdania. Spojrzał na nią marszcząc brwi.
- Dokończ. Co robiłaś w jej wieku?
To że będzie musiał jej pilnować, zdawał sobie sprawię, ale nie będzie wstanie tego dokonać. Piastuje dość ważne stanowisko i nie może sobie pracy odpuszczać. Dziećmi lepiej by ktoś inny się zajmował pod jego nieobecność. Nie zwali tego na córkę, która przybyła tutaj w celu szkolenia. Wolał wiedzieć o Annie tyle co powinien wiedzieć jako jej ojciec.
- Nie o to chodzi.
Odwrócił się plecami do okna i oparł o parapet tyłkiem, podpierając się także rękoma.
- Gdybym Was przedstawił w lepszych okolicznościach i przy matce, jego nastawienie byłoby może inne niż obecnie. Będzie Wam z początku z nim ciężko, ale zaakceptuje Was. Nie będzie miał wyjścia.
Z tą akceptacją jednak nie był do końca pewny, pamiętając dzień kiedy wyrzekł się Anny. Jak bardzo oboje się kłócili, że nie mogli ze sobą przebywać. To bolało Jareda. Mimo prób by ten wybaczył Annie, nie skutkowało. Gdyby teraz dowiedział się co ona odwaliła dwadzieścia lat temu... Lepiej więc by nigdy nie wiedział się się.
- Sam nie dam rady ich upilnować. Ty jesteś dorosła, więc sobie sama radzisz, ale oni...
Westchnął, patrząc na tę kartotekę. Kiedy Anna skończyła czytać na głos wybrane opisy i zamknęła. Myślał o tym, że teraz zapewne przydałaby mu się pomoc Anny, jego siostry albo Vivien. Problem w tym, że żadna nie chce tutaj się pokazać i wrócić. Co on powinien zrobić? Wzrok przeniósł w sufit, zastanawiając się nad rozwiązaniem problemu.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 09/09/18, 12:25 pm

-Mam nadzieję...
Powiedziała tylko. Nie chciała już mu mówić, że matka mimo, że ukrywa wiele rzeczy to i tak z jej stanem psychicznym nie jest za dobrze... Z resztą nigdy nie było. Pamiętała doskonale jak cały czas matka próbowała ukrywać większość emocji przed nią ale to jej się nie udawało. Zwłaszcza, gdy nawet jako malutka dziewczynka mocno się skaleczyła czy cokolwiek, ta płakała razem z nią. Później nauczyła się to kontrolować, ale za to przepłakiwała noce myśląc, że Anna tego nie widzi, i nie słyszy.
Słysząc słowa ojca na temat tego co robiła w wieku 15 lat zaśmiała się krótko.
-Nie... Co się działo w Pittsburgu, zostaje w Pittsburgu.
Powiedziała posyłając mu uśmiech. Jakby miała mu opowiedzieć, co się wtedy działo, to nie starczyłoby raczej ani dnia ani nocy.
-W każdym bądź razie są rzeczy których rodzice nie muszą wiedzieć o swoich dzieciach i tego się trzymajmy...
Dodała na koniec. Jednak słysząc jego następne słowa odnośnie Briana, spojrzała na niego tak, jakby wątpiła by sam w to wierzył.
-Proszę Cię... Na prawdę w to wierzysz? Podejrzewam, że w tej sytuacji, to nawet ona raczej by go nie powstrzymała. W moim wypadku szczególnie. Jak tylko usłyszał nazwisko Valerious to się zjeżył jak nie wiem... Więc akurat między mną a nim to na jakieś dobre relacje bym nie liczyła raczej.
Anna już czuła po kościach, że z Brianem to dobrych relacji mieć nie będzie. Prędzej można by się spodziewać wiecznych zgrzytów między nimi.
A co do jej rodzeństwa to przez chwilę się nie odzywała, jednak po chwili wpadła na pewien pomysł.
-Dasz radę... Od rana do popołudnia w szkole, później możesz im dowalić jakieś zajęcia dodatkowe i masz ich na cały dzień z głowy. Jedynie wieczorem dopilnować by poszli spać o normalnej godzinie i znów masz ich z głowy na całą noc.
Co do matki to Anna nie byłaby taka pewna, że nie będzie chciała się tu pokazać. Zwłaszcza, jak pod słyszała jej rozmowę z Edmundem, na temat tego, że chciałaby się spotkać z Brianem i rozmówić. Jednak oficjalnie nic nie wiedziała. Choć Anna nie uważała, by był to dobry pomysł i szczerze powiedziawszy, miała nadzieję, że matka z niego zrezygnuje. Ale jeśli o Edmunda chodzi, to wolała się nie wychylać nawet, że się znają; choć i tak prędzej czy później się to wyda, bo nie chciała mu narobić problemów. Zwłaszcza, że jako jedyny wiedział, gdzie się znajdują, oraz, że Anna w ogóle pojawiła się na świecie.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 09/09/18, 01:09 pm

Znając przeszłość Vivien, Jareda nie dziwiła słaba psychika u kobiety. Gdyby nie uciekła z tego miejsca, wzmocniłaby się w niej ta słaba część. Mimo iż zdawało się, że było wszystko dobre i że wyzbyła się strachu, nie stało się tak. Uciekła nie stawiając czoła problemom. Patrząc na Annę, więcej w niej widział  siebie jeżeli chodziło o charakter. Potrafiła odpyskować, stawiać się i być pewną siebie. Z kolei wyglądem, bardziej przypominała swoją matkę.
- W porządku. Niech tak będzie.
Odparł w zgodzie posyłając jej lekki uśmiech. Mógłby naciskać, ale zaraz sam sobie przypomniał, jak wielki miał sekret ze swoją siostrą, o którym nadal nie wiedzieli jego rodzice. Lecz z drugiej strony, poznał zasady bycia ojcem i poczuł w sobie ten obowiązek, by wiedzieć o swym dziecku wszystko.
- Bardziej winę ponoszę ja i Twoja matka. Ciebie powinien zaakceptować, bowiem niczemu nie jesteś winna. To ja nieświadomie dopuściłem się zapłodnienia Vivien a ona, zapewne dowiadując się że jest z Tobą w ciąży, uciekła. Więc mój ojciec pretensje może mieć bardziej do mnie niż do Ciebie. Więc bądź dobrej myśli.
Nie chciał by przez to wszystko jeszcze Anna straciła jakiś kontakt ze swoim dziadkiem. Najlepiej by się chyba dogadała z jego matką. To jest dopiero wyrozumiała kobieta.
Czy przedstawiony plan przez Annę miałby szansę się sprawdzić, ze szkoleniem dzieciaków? Będzie ciężko. Zwłaszcza, że nie miał za bardzo pojęcia o ich zachowaniu. Trzeba będzie zaryzykować.
- Będziemy się martwić później. Zaraz po rozmowie z ojcem udam się w sprawie Williama. Zostanie jeszcze odwiedzić Mere w szpitalu.
Westchnął ciężko. Bowiem znów jego obowiązki się przekładają na bok, przez koszt rodziny.jąc już to, że sam obiecał przyjście do szpitala.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 09/09/18, 02:49 pm

Anna dla odmiany nie znała przeszłości matki. A przynajmniej nie znała powodu jej ucieczki, nie miała pojęcia o tym jak traktował ją jej dziadek... W sumie, mało wiedziała o swojej rodzinie. Matka nie wspominała jej o niczym złym co ją w życiu spotkało.
Cieszyła się, że ojciec nie próbował dociekać i drążyć więcej tematu. I tak by nic nie wskórał, a jedynie by ją rozzłościł i kto wie, czy nie skończyłoby się to wszystko tak jak podczas ich pierwszego spotkania.
-Mocne słowa jak na kogoś kto w nie zbytnio nie wierzy.... No bo pomyśl, już moje pierwsze spotkanie z nim nie wróży nic dobrego bo nie potrafimy się dogadać, a co dopiero później?
Nie wierzyła, że uda jej się z Brianem kiedykolwiek dojść do porozumienia. Chociaż, początkowo też nie wierzyła, że dogada się z ojcem a jakoś poszło. A co do dzieciaków, ten plan mógł wypalić. Ale tylko wtedy, jeśli miałby wszystko dokładnie obmyślane co do godziny.
-Daj znać jak poszło.... A młodej co dolega, że w szpitalu?
Spytała na koniec. Choć po chwili dodała jeszcze jedno zdanie.
-Zawsze masz jeszcze drugie wyjście z tej sytuacji...
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 10/09/18, 12:16 am

Tak pewnie pozostanie, by Anna nie znała dosłownej prawdy o przeszłości swojej matki i co sprawiło, że uciekła. Można trzymać się nawet takiej wersji, uznając że faktycznie ciąża przeraziła Vivien, że zdecydowała się uciec. Stąd też jej słaba psychika i problem z radzeniem sobie. Gdyby pewnie nie Edmund, kto wie jakby inaczej się potoczyło życie obu kobiet.
- To pierwsze wrażenie. Ojciec nie zna powodu, dlatego się nagle pojawiłaś i o niczym nie wiedział. Nie przejmuj się tym.
Odparł na jej słowa. Nie chcąc już tego ciągnąć. Jutro pogada z ojcem, więc może jej stosunki z dziadkiem się poprawią. Pierwsze wrażenie zawsze jest ponoć najważniejsze, ale później, da się przyzwyczaić do obecności danej osoby.
- Podpadła jakiejś kobiecie, która ją wychłostała. A właśnie, miałbym do Ciebie prośbę.
Jak zeszli na temat Mere, Jared sobie coś przypomniał i podszedł pierw do swojego płaszcza, by wyjąć portfel. Otworzył o przejrzał pieniądze wybierając kilka banknotów. Podszedł do Anny i wyciągnął rękę by jej wręczyć pieniądze.
- Chciałbym byś udała się do jakiegoś sklepu odzieżowego i obuwniczego i kupiła ubrania dla Mere oraz buty. Jest szczupła, więc myślę że patrząc na siebie, znajdziesz coś ładnego.
Jako facet nie bardzo znał się na modzie kobiecej, więc kogo może poprosić jak nie Annę o pomoc w tym? Jego siostra dała nogę do Londynu. Vivien mieszka daleko. Matka ponoć też wyjechała do rodziny.
A o drugie wyjście z sytuacji nie pytał o szczegóły. Nawet nie chciał chyba wiedzieć, co miała Anna na myśli.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 10/09/18, 01:05 am

Jeśli się nie dowie od matki czy od ojca, to zapewne w ogóle się nie dowie. chyba, że rzeczywiście jej stosunki z dziadkiem się poprawią i jego pociągnie za język. Choć wątpliwe to było.
-Może...
Nie chciała już tego komentować. Choć zdawałoby się, że miała jeszcze wiele innych argumentów, jednak ze zmęczenia, najzwyczajniej jej się już nie chciało tego ciągnąć. Nie skomentowała również tego, że Mare została wychłostana. Zastanawiała się jedynie czym musiała aż tak podpaść. Jednak słysząc prośbę, chwyciła banknoty po czym spojrzała na niego.
-Łatwiej byłoby gdybym znała rozmiary... W życiu jej nawet na oczy nie widziałam, więc samo "szczupła" nie wystarczy... Ale zobaczę co da się zrobić.
Obiecała ojcu. Choć nie bardzo uśmiechało jej się, biegać po sklepach za ubraniami zwłaszcza, że miała kupować je w ciemno.
-Nie chcesz znać drugiej opcji? Przecież nic strasznego nie mam na myśli.
Spytała rozbawiona wciąż patrząc na ojca.
-Zawsze możesz napisać list do matki albo z nią się spotkać i ją poprosić o pomoc... Po moim wyjeździe pewnie nie ma co ze sobą zrobić. A znając ją, Tobie nie odmówi. I przy okazji mając na głowie dzieciaki, nie wpadnie jej do głowy żaden kretyński pomysł typu "pojadę sama na zadupie i uratuje świat"
Mówiąc ostatnie zdanie oparła głowę o ścianę przy której stało biurko na którym siedziała i przymknęła oczy. Zmęczenie dawało o sobie coraz bardziej poznać.  Chwilę później otworzyła je i zeskoczyła z biurka by móc podejść do okna  i zapalić kolejnego papierosa.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 21/09/18, 12:00 am

- Hmm...
Jared zaczął się zastanawiać nad wyglądem Mere, bowiem faktycznie za mało danych podał córce, a chyba sądził że wszystkie piętnastolatki są tego samego wzrostu. I myślał, że Anna będzie pamiętała, ile miała w tamtym wieku.
- Powiedzmy... Że tyle ma wzrostu?
Pokazał na sobie, jakoby Mere sięgała mu klatki piersiowej. Może trochę niżej. Byłoby to jakieś sto sześćdziesiąt pięć czy sto siedemdziesiąt centymetrów. Facet to widać jak się zna.
- Chyba że udasz się ze mną do szpitala i ją poznasz. To pewnie byłaby łatwiejsza opcja byś wzrokowo oceniła jej wymiary. Chcę zrobić jej niespodziankę z tymi ubraniami.
Trzeba przyznać, że jako "początkujący" ojciec, zaczyna się czego uczyć. Ale bez czyjejś pomocy, zapewne mu to nie wyjdzie. Jak mu tu brakowało teraz Vivien czy Anny, jego siostry. Dziękować niebiosom, że chociaż ma starszą córkę.
Znając Vivien, wiedział jaka będzie odpowiedź. Na razie ten temat postanowił zostawić na później.
- Pokaże Ci pokój. Bo widzę, że jesteś zmęczona. Wypadałoby byś wypoczęła.
Oznajmił, kierując się do wyjścia.
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Anna Valerious on 21/09/18, 04:59 pm

Widząc jak się męczy, usilnie próbowała się nie roześmiać. Jednak rozbawienia z twarzy nie mogła się wyzbyć. Nie każda piętnastolatka wyglądała tak samo jak mu się wydawało. Jednak słysząc słowa o tym, by Anna poszła z nim do szpitala i oceniła co i jak, nie wytrzymała.
-Wymiary.... Faceci... Błagam. Jak już to pi razy drzwi ocenić jaki rozmiar ciuchów nosi a nie wymiary.
Zaśmiała się lekko.
-Sądzisz by to był dobry pomysł? Wiesz, mi to obojętne, ale jakby tak się zastanowić, ledwo co Ciebie poznała, i miałaby też tak od razu poznać siostrę? Dodatku od Twojej ex? No chyba, że wiesz jak zareaguje, w co wątpię, bo piętnastolatki są kopnięte i nigdy nie wiesz, co im do głów strzeli.
Powiedziała gdy już się uspokoiła. Nie chciała urazić jakoś ojca, ale po prostu nie wytrzymała i musiała się zaśmiać. Nie byłaby sobą. Choć na razie radził sobie świetnie. No i przynajmniej już się nie kłócili.
Stojąc przy oknie i paląc papierosa usłyszała nagle jak ojciec stwierdził, że pokaże jej pokój.
-No.. Wypadałoby.
Dodała gasząc niedopałek i wyrzucając niedopałek przez okno. Po chwili obróciła się w jego stronę, i ruszyła za nim biorąc po drodze torbę i kurtkę.
avatar

Tytuł : Córka Dowódcy Łowców Wampirów
Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsza pomoc
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Jared Chamberlain on 26/09/18, 07:06 pm

Rozbawił ją? Cóż. Nie znał się na kupowaniu ubrań dla dziecka. Nigdy tego nie robił. Nigdy też chyba nie planował mieć własnych. Skoro obie kobiety go zostawiły, nie miał jak przygotować się do roli ojca.
Sam się po chwili zaśmiał po słowach Anny.
- To zostawmy to. Kup co Ci się uda, by dziewczyna miała coś porządnego. Nic innego ona nie ma na przebranie.
Uznał, że jednak lepiej by Anna zajęła się zakupami.
- Będę musiał udać się do domu dziecka po chłopaka. Więc póki co, czekaj na mnie przed głównym szpitalem, dobrze? Wiesz gdzie to jest?
Nie był pewny, czy jego córka znała dobrze Dundee. W razie czego, pokieruje ją lub sama podpyta się ludzi na mieście. Albo zabierze kogoś dla towarzystwa.
Druga rzecz, Anna miała rację, czego Jared nie wziął pod uwagę. Nie wiadomo jak Mere zareaguje na posiadane rodzeństwo od innych matek. Ale, będzie musiała to zaakceptować. A sam Jared, musiał już myśleć przyszłościowo. Przecież ta dwójka najmłodszych, potrzebuje matki! Jak on im ją zastąpi?
- To chodźmy.
Poinformował i zanim wyszedł, zabrał bagaż córki. Nadźwigała się tego już dość dnia i nocy, więc teraz on jej zaniesie. Przynajmniej dziewczyna trafi do swojego nowego pokoju.


[z/t x2]
avatar

Tytuł : Łowca Wampirów
Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 29


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój jednoosobowy

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach