Dundee, Siedziba Łowców, 1864r. - Page 3

Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 23/11/17, 11:42 am

Zaśmiał się, słysząc jej słowa o prochach i leżeniu pod ziemią. Momentami potrafiła go rozbawić.
- Nie oceniaj się tak nisko.
Pocieszył ją, by nie wybiegała za daleko w przyszłość i nie twierdziła, że nie uda się jej nauczyć skradania. By zaskoczyć wampira, trzeba umieć się skradać. I wierzył, że Vivien się tego nauczy. Prędzej czy później. Jemu też paru rzeczy nie udało się od razu pojąć. Z biegiem lat przyszło, że pojął o co chodzi. Tłumacząc sobie po swojemu.
Pokręcił głową rozbawiony, zakończonej fiaskiem jego próby odciągnięcia jej od bycia dalej łowczynią. Wyglądało na to, że nie chciała go składać na stole.
- Jak widzisz. Na teorii.
Gestem głowy wskazał jej na papiery, zeszyty i podręczniki.
- Powymyślali nowe bronie na wampiry i mam to wykuć. A jedynie zrozumieć jak co działa.
Między innymi, chciano sprowadzić broń palną, ale istniały obawy, że hałas z takiej broni rozproszy wampira, że szybciej ucieknie. Chociaż zawsze takie umiejętności z wiedzy będą przydatne w przyszłości.
- Masz wieczór wolny?
Zapytał, przenosząc na nią ciepłe spojrzenie. Może i prawie codziennie wieczorami się spotykali. Prędzej u niego, niż u niej. To zawsze miło się spało razem w łóżku. Że tego nie mógł robić z siostrą. Casami się udawało, ale wtedy tłumaczyli się, że Anna miała koszmary i chciała być blisko brata. Spanie to jednak, było na poziomie przyjacielskim, bratersko-siostrzanym, że mogli się chociaż przytulać. Jared mimo chęci współżycia z Anną, musiał się powstrzymywać, ze względu na jej wiek... Inaczej ojciec by go chyba zbiczował.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 23/11/17, 12:24 pm

Uśmiechnęła się tylko w odpowiedzi. Wiadomo, że musiała się jeszcze wiele nauczyć jednak potrzeba było czasu do tego. Jedyne czego jej było trzeba to cierpliwości. A z tym ostatnio było bardzo ciężko u niej. Zwłaszcza, że szybko się męczyła. Spojrzała na te wszystkie książki i zeszyty.
-Aż tyle powymyślali?
Spytała nie dowierzając. A myślała, że nic już jej nie zdziwi w Stowarzyszeniu. Miała wrażenie, że z miesiąca na miesiąc broni było coraz więcej. I do każdej niemal były coraz to nowsze teorie jak daną bronią władać. Jej przemyślenia przerwał Jared pytając o jej wolny wieczór.
-To zależy...
Powiedziała uśmiechając się do niego. Doskonale wiedziała, co chodzi mu po głowie. A raczej, domyślała się. Nie jedną noc już spędzili razem. I za każdym razem miała wrażenie, że zbliżają się jeszcze bardziej do siebie.
-Jakieś propozycje nie do odrzucenia??
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 24/11/17, 09:27 pm

- Niektórzy w tej Siedzibie nie mają co robić, to grzebią w księgach i wymyślają. Inny to nawet ściągają pomysły z innych krajów i wymieniają się spostrzeżeniami, albo podbierają sobie pomysły. To jest tak nudne, że aż nie chce się tego czytać. Jakby jedna broń nie wystarczała.
Odpowiedział ze znudzeniem. Tak jak patrzył na te książki. Nic więc dziwnego, że rozłożył je na trawie dla ozdoby i zrobił sobie drzemkę pod drzewem. Lecz wiedział, że musi się z tym zapoznać.
- Jeżeli masz inne plany to mogę poczekać do jutra. Ale jeżeli masz wolne, to... Możemy dzisiejszy wieczór spędzić razem.
Propozycja nie do odrzucenia? Dał jej to poznać po czynach, kiedy obejmującą ręką, zaczął masować jej ramię. Jakby chciał coś zasugerować, ale nie chciał tego robić otwarcie w takim miejscu. Lecz patrzył na nią zachęcająco i porozumiewawczo. O ile będzie tego chciała. Co prawda, to nie będzie ich pierwszy raz, ale może trzeci? Zaraz po pierwszym, spotkali się raz jeszcze u niego i powtórzyli sobie nockę. Trochę przerwy i można raz jeszcze spróbować. Dzięki temu dziewczyna zaczynała nabierać większej pewności siebie. A póki nic się nie działo, mógł być spokojny o to, że zapewne nie zaszła w ciąże.
- O ile możesz.
Warto było się i o to zapytać. Kobiety w końcu mają swoje różne okresy w życiu dojrzewania.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 24/11/17, 10:32 pm

Słuchała go uważnie. Rozumiała go. Sama była zdania, że jedna broń wystarczyłaby w zupełności. No ale to nie oni decydowali tylko; jak to zwykle nazywała Vivien, góra.
Słysząc o wspólnym wieczorze uśmiechnęła się.
-Cóż... Kusząca propozycja... Z chęcią ją przyjmę.
Odpowiedziała przybliżając się nieco bardziej do niego i całując go. Vivien nie miała tego dosyć. Odkąd pierwszy raz posmakowała tych doznań, miała wrażenie, jakby mogła w ogóle nie wychodzić z łóżka. Chciała spędzać w ni z Jaredem jak najwięcej czasu. Ale tylko i wyłącznie z nim.
-W tak się składa, że jeszcze mogę...
Powiedziała. Doskonale wiedziała o co mu chodzi. Z jej własnych obliczeń, kolejną miesiączkę miała dostać za kilka dni, więc jeszcze dziś mogli skorzystać z okazji. Kto wie, może nawet nie raz...
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 26/11/17, 01:43 am

Skoro mogła, to wspaniale. Jared aż pocałował ją w usta, ciesząc się że znów spędzą razem kolejny wieczór. Lecz nie pojmował zachowania swojej siostry i będzie próbował z nią porozmawiać. Niby domyślał się, że jest zazdrosna, ale chyba rozumiała ich sytuację? Ich położenie, że nie mogą w takim miejscu pokazywać się jak kochająca para. Nie tylko jej było z tym trudno. Ale i jemu. Dlatego to właśnie Vivien udało mu się pokochać. Może nie tak jak Annę, ale jednak.
Zatem posiedzieli jeszcze pod drzewem, a kiedy przyszła pora ruszenia tyłka, Jared pozbierał książki, papiery i inne dokumenty, by móc z Vivien ruszyć w stronę Siedziby, gdzie po kolacji, czekał na nią u siebie. Wieczór odbyli bardzo przyjemnie i rozkosznie. Nawet nie przeszkadzało im jednoosobowe łóżko.



/ KOLEJNE PÓŁ MIESIĄCA PÓŹNIEJ, LUB WIĘCEJ /


Tego wieczora Jared wraz z ojcem i paroma innymi łowcami, udali się na polowanie w dwóch miejscach. Brian i John jako Ci najwyżej postawieni podzieli się na dwie grupy dowodzące. Każdy z nich miał pod sobą trzech młodych łowców. Jared został przydzielony do grupy Johna i z nim udał się na polowanie na wampiry. A to oznaczało, że w Siedzibie pozostało mało łowców z zawodu zabijania, zaś dużo medyków. Kilku zabrano ze sobą, na wypadek poważnie odniesionych ran przez łowców na polu walki z krwiopijcami.
Pierwsza grupa jaka wróciła do Siedziby, była Briana. Grupa Johna trafiła na groźniejszego przeciwnika, że bez jednej ofiary się nie obeszło i dwóch rannych. Mimo wszystko, wrócili dopiero po dwóch godzinach. W tym Jared, lecz z zabandażowanym prawym ramieniem. O tyle było dobrze, że przeżył i nie oberwał zbyt poważnie. Lecz ich kolega nie miał a wiele szczęścia.
Jak wiadomo po takiej walce, należałoby się odświeżyć i odpocząć. Zatem Jared, początkowo oglądał się za siostrą, bądź Vivien, ale żadnej z nich nigdzie nie widział. Więc wrócił do swojego pokoju, by się ogarnąć. Wziął prysznic we wspólnej łazience, potem udał do medyka o zmianę opatrunku.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 26/11/17, 01:52 am

Vivien po otrzymaniu listu zaszyła się w swoim pokoju. Nie potrafiła się pozbierać. Po tym co przeczytała, ciężko byłoby jej teraz spotkać się z Jaredem czy jego ojcem. Ale z drugiej strony, chciała spędzić jeszcze jedną noc spędzić razem z Jaredem. Po jakimś czasie jednak otrząsnęła się i postanowiła wyjść w końcu z pokoju i poszukać Jareda. Słyszała czyjeś rozmowy za drzwiami które świadczyły o tym, że Łowcy wrócili z polowania. Bała się o Jareda, czy wrócił cały i zdrowy.
Nie było jej łatwo ogarnąć się w pokoju tylko przy lustrze. Trochę to jednak potrwało, zanim z twarzy zniknął ślad po jej płaczu. Niestety, dalej była bardzo blada. Z nerwów o Jareda jak i przez list, nic nie mogła dziś przełknąć. Po jakimś czasie wyszła na korytarz by odszukać ukochanego.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 27/11/17, 01:52 am

Ukochany właśnie opuszczał gabinet medyczny, ubierając na siebie koszulę z ostrożnością, ponieważ ramię go jeszcze bolało po otrzymanych obrażeniach. Tak poza tym, nic mu więcej nie było. Jedynie miał na ramieniu ładny biały i świeży opatrunek. Zapinając się, szedł korytarzem i akurat ujrzał zmierzającą w tym kierunku Vivien. Uśmiechnął się do niej i podszedł bliżej.
- Vivien.
Od razu jednak zauważył, że z nią jest coś nie tak. Jakby była blada, co tylko sprawiło że spoważniał.
- Dobrze się czujesz?
Zaniepokoił się jej stanem, więc z troski zapytał się. Może źle się czuła? Coś zjadła nieświeżego?
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 27/11/17, 02:07 am

Widząc jak Jared wychodzi z gabinetu medycznego, miała wrażenie jakby zaraz podłoga miała zsunąć jej się spod stóp. Podeszła do niego wystraszona. Niby wszystko było okej ale bez powodu przecież by tam nie był. Nie zdążyła jednak spytać bo uprzedził ją swoim pytaniem. Że też jak na złość musiał być taki spostrzegawczy.
-Taak jest okej. Nie martw się. Coś się stało? Dlaczego wychodziłeś z gabinetu? Jesteś ranny?
Starała się jak najszybciej zmienić temat. Bo przecież nie mogła mu powiedzieć że jest w ciąży. Gdyby tylko Jared usłyszał "No wiesz.. Jestem w ciąży z Tobą ale Twój ojciec się dowiedział, od Twojej siostry, wściekł się i kazał mi spadać na drzewo" najpewniej by się wściekł. Chciała jedynie teraz spędzić miło te ostatnie wspólne chwile przed jej wyjazdem.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 27/11/17, 01:46 pm

Że on nie wiedział, do czego posunęła się jego siostra. Jak bardzo wpłynęła na zachowanie jego dziewczyny. Że to ona była powodem jej bladości na twarzy i dziwnego wyrazu na twarzy. To światło którym emanowała na każdy jego widok Vivien, coś przyblakło. Mimo zapewnień, że nic jej nie jest i jego okey, coś nie potrafił uwierzyć jej na słowo.
- To tylko zadrapanie. Nic mi nie jest.
Odpowiedział z uśmiechem, pocałował ją w policzek na pocieszenie i dopiął koszulę do końca. Nawet nie powiedział jej gdzie oberwał i że to raczej nie jest zadrapanie. W takim wypadku miałby tylko przyklejoną gazę z nie założony porządny opatrunek. No ale cóż, jak to facet lubił zgrywać silnego. Powinna się cieszyć, że nie skończył na łóżku szpitalnym, a stoi przy niej.
Objął ją w talii i przysunął do siebie.
- Martwiłaś się?
Dopytał, uważniej przyglądając się jej twarzy. Nie wiedząc czemu, ale miał dziwne przeczucie że jednak nie jest dobrze i coś ją niepokoi? Trapi?
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 27/11/17, 02:15 pm

Nie mogła mu nic powiedzieć. Nie chciała by decyzja jego ojca miała wpływ na ich relacje; Jareda z ojcem. Słysząc jego zapewnienia, uspokoiła się trochę. Jednak coś jej mówiło, że to nie było tylko zadrapanie.
-Na pewno?
Spytała dla pewności. Pozwoliła się objąć i przysunąć do niego po czym również objęła go rękoma. Gdyby teraz się do niego przytuliła, na pewno zorientowałby się, że kłamała i tak na prawdę coś jest nie tak.
-Zawsze się o Ciebie martwię... A jak zobaczyłam, że wychodzisz z gabinetu to się nieźle wystraszyłam...
Powiedziała poważnie. W tym wypadku nie musiała kłamać. Zawsze martwiła się o Jareda gdy tylko wyruszał na polowania. Kochała go, i nie chciała go stracić. Niestety, już go traciła. Nie tyle co przez nich samych, a przez jego ojca.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 27/11/17, 06:34 pm

- Na pewno.
Wypowiedział niemal pewny siebie, że to faktycznie było tylko zadrapanie. Ale jego prawe ramię było porządnie zabandażowane. Rękawy jednak mógł spokojnie założyć. Choć materiał w tym miejscu mógł być nieco napięty. Nie chciał jej niepotrzebnie martwić. Zwłaszcza że potwierdziła jego słowa o zamartwianiu się.
- I z tego powodu tak zbladłaś? Ciesz się, że nie widziałaś mnie wcześniej, zanim dołączyłaś do Stowarzyszenia.
Chciał ją pocieszyć. I dodatkowo pocałował ją namiętnie w usta. Choć przy czym było słychać za jego plecami gwizdy chłopaków i oklaski. Czyżby Jared oficjalnie się im przyznał, że ma kobietę swojego życia? A musiał? W końcu to było widać, że nie jeden łowca bujał się tutaj w pięknych lekarkach zaś Jaredowi trafiła się waleczna panienka.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 27/11/17, 06:58 pm

Jakoś jej to do końca i tak nie uspokoiło. Choć nie wiedziała sama, czy to przez zamartwianie się o Jareda czy to przez dzisiejsze przeżycia.
-Nawet mi o tym nie opowiadaj...
Poprosiła. Mogłaby wtedy jeszcze bardziej zblednąć i Bóg wie co jeszcze.. Zwłaszcza, że mdłości dawały jej się we znaki codziennie.
Oddała pocałunek równie namiętnie. Normalnie, to rozbawiłoby ją zachowanie chłopaków, ale nie dziś. Po chwili oderwała się od niego i poprosiła by stąd poszli. Miała ochotę się do niego przytulić i tak po prostu pobyć w jego objęciach.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 27/11/17, 08:43 pm

Nie zamierzał jej opowiadać, skoro prosiła by nie robił tego. Uszanował jej prośbę, ale i tak widział że z nią jest coś nie tak. Dziwnie się trochę zachowywała. Pocałunek został przerwany i patrząc trochę zaniepokoił się jej kolejną prośbą. W takim razie obejmując ją lewym ramieniem, opuścili korytarz medyczny i udali w stronę schodów, aby udać się na wyższe piętro, gdzie znajdowały pokoje noclegowe dla łowców.
- Vivien. Co się dzieje?
Zapytał ponownie, ale już poważniej. Jej zachowanie było dla niego bardzo niepokojące. Bywał idiotą, to fakt, ale nie głupim. Jest bardzo spostrzegawczą osobą. Vivien trudno było ukryć to co się z nią działo wewnątrz. Albo próbowała, choć nie za dobrze. Jared miał nadzieje, że będzie z nim szczera.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 27/11/17, 09:30 pm

Podejrzewała, że Jared szybko zorientuje się, że coś jest nie tak.
-Nic na prawdę... Po prostu jestem bardzo zmęczona. Od rana miałam coś z żołądkiem i nie mogłam nic przełknąć ale już minęło.
Nie było to kłamstwem ale też nie w pełni prawdą. Prawdą było to, że nie mogła dziś nic przełknąć. Przez co brakowało jej sił, i była zmęczona.
-Nie martw się... Wszystko jest ok..
Powiedziała uśmiechając się lekko do niego po czym wtuliła się w niego. Miała nadzieję, że Jared nie będzie więcej nalegać.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 27/11/17, 10:25 pm

Jeszcze chyba nigdy nie był tak zaniepokojony jej stanem zdrowia, jak dnia dzisiejszego. Gdy znaleźli się na pietrze, przystanął na korytarzu i przytulił ją do siebie, skoro tego potrzebowała. "Problemy z żołądkiem... " - powtórzył w myślach.
- Byłaś u medyka?
Zapytał jeszcze raz z troski. Jakby chciał wiedzieć, czy na prawdę z nią jest dobrze. Samo zmęczenie i nic nie jedzenie, było czymś dla niego trochę niepokojące. Łatwiej było się martwić o innych, ale nie o siebie samego. Tak przynajmniej było w jego przypadku.
- Skoro uważasz, że jest lepiej, to może teraz coś zjesz? Możemy jeszcze zajrzeć do stołówki.
Zaproponował. Nie chciał by mu tutaj z głodu padła. Czy z osłabienia, co także jest wynikiem braku pożywienia.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 27/11/17, 10:45 pm

-Byłam.. Na prawdę, to nic takiego...
Zapewniała. Powtarzała dziś to sama do siebie tyle razy w pokoju, że niemal sama uwierzyła w te słowa. Miała nadzieję, że Jared uwierzy. Widziała, że Jared martwi się o nią, ale mimo, że tak bardzo chciała, nie mogła mu powiedzieć "Kochanie nic nie mogłam przełknąć dzisiaj bo Twój ojciec przekazał mi przez Annę list w którym mam spadać bo jestem z Tobą w ciąży". Gdyby tylko tak powiedziała, Jared zapewne wściekłby się.
-Wolę jeszcze nie ryzykować.. Ale obiecuję, że później coś zjem.
Obiecała patrząc na niego po czym stanęła na palcach i pocałowała go.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 27/11/17, 10:57 pm

Nie pozostawało mu nic innego, jak tylko jej uwierzyć. Najwyżej później kogoś podpyta się u jakiego medyka była i co jej powiedział lekarz. Tylko że to z drugiej strony będzie jak brak zaufania w jej słowa. Zatem postanowił to zostawić i obserwować jej stan zdrowia przez najbliższe kilka dni.
- W porządku. Ale na pewno coś zjesz?
Upewniał się i przytulając ją do siebie, spojrzał na jej buźkę. Pocałunek oczywiście odwzajemnił. Jeżeli mu potwierdziła, to zabrał ją do swojego pokoju, gdzie mieli czas dla siebie.
Gdyby jednak zdecydowała się mu powiedzieć prawdę, zdecydowanie by się wściekł i kto wie, czy nie byłby pierwszym, co odejdzie z Siedziby. Ojciec może i chwilami traktował go surowo, ale w tym przypadku by się okazał draniem. Z drugiej jednak strony, ciężko byłoby Jaredowi uwierzyć w słowa, jakie mógłby dyktować Annie, by przekazała je Vivien. A dodatku Jared rozpoznawał charakter pisma siostry i ojca. No ale, niestety Vivien nic mu nie chciała powiedzieć, zapewniając że wszystko jest w porządku.
- Połóż się i odpocznij.
Powiedział kierując ją do swojego łóżka.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 27/11/17, 11:18 pm

Na szczęście Jared jej uwierzył. Czuła się beznadziejnie z myślą, że go oszukuje.
-Na pewno. Przecież Ci obiecałam...
Powiedziała. Po chwili byli już w jego pokoju. Całą drogę miała nadzieję, że nie natrafią na jego Ojca lub siostrę. Nie chciała teraz starcia z którymś z nich.
Usiadła na łóżku i obserwowała go. Było jej strasznie żal, że teraz Jared tak się o nią martwi, a jutro jej już nie będzie. Miała coraz większą ochotę pobiec do swojego pokoju, zabrać list i pokazać go Jaredowi. Z drugiej strony zaś, nie chciała go skłócać z rodziną. Zwłaszcza, że ją miał.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 29/11/17, 12:20 pm

Nie natrafili ani na jego ojca ani siostrę. Anna była potrzebna w skrzydle szpitalnym, ucząc się u innego medyka albo pomagając matce. Z kolei ojciec miał rozmowę i rozpracowanie działań z dowódcą, zatem mniejsze szanse na spotkanie ich akurat w tym rejonie siedziby.
Teoretycznie jej uwierzył na słowa, ale praktycznie po niej widział co innego. To jednak nie zamierzał naciskać. Miała się położyć jak zalecił, ale ona tylko usiadła. Usiadł więc obok Złapał jej dłoń i ścisnął lekko.
- Na co masz ochotę?
Zapytał szczerze. Chcąc jakoś ten czas im wypełnić, ale z obecnym jej nastrojem i problemami żołądkowymi, nie wiedział co mogliby porobić. Dlatego wolał się zapytać. Choć nie ukrywał, że martwił go jej stan zdrowia. Miał też wrażenie że dusi ją coś, czego nie chce mu powiedzieć.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 29/11/17, 12:48 pm

I na całe szczęście dla niej. Nie wiedziała, jak długo Anna była w posiadaniu owego listu więc nie miała pojęcia czy już te dni minęły, czy nie. Dlatego wolała uniknąć rodziców Jareda czy też samej Anny.
Na cofnięcie czasu Przeszło jej przez myśl słysząc jego pytanie.
-Sama nie wiem.. Jak przebiegło polowanie?
Spytała. Chciała z nim porozmawiać, przytulić, i zatracić się we wspomnieniach w ich ostatni wspólny wieczór. Kto wie, może i noc?
-Nie martw się tak o mnie...
Powiedziała z lekkim uśmiechem i przytuliła się do niego. Widziała jak bardzo się martwił. Co sprawiało jedynie, że cała ta sytuacja była dla niej jeszcze cięższa do zniesienia.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 29/11/17, 01:17 pm

Nie wiedziała na co ma ochotę? Z tego było widać, że pewnie na nic. A jedynie by pobyć ze sobą. W ciszy i milczeniu. Też mogli, ale czy to odpowiednie? Jared nie poznawał jej. Nagle zrobiła się taka mniej rozmowna, skryta, blada i przejęta. Jakby targały nią inne emocje niż te pozytywne.
- W porządku. Zaskoczyliśmy wampiry i usunięcie ich poszło gładko. Paru odniosło zadrapania a jeden tylko odniósł poważną ranę. Belka spadła mu na nogę i złamała kość. Ale tak, to wszyscy cali wróciliśmy.
Opowiedział jej w skrócie, w końcu był jednym z tych, co odnieśli ranę. Choć jak wspomniał, były to zadrapania. Jeżeli ta można nazwać porządny opatrunek paru warstw bandaża na ramieniu.
Kiedy Vivien się do niego przytuliła, objął ją swoimi ramionami.
- Muszę. Stałaś się taka cicha, bledsza, jakbyś nie miała ochoty do życia. Skoro Ty możesz martwić się o mnie, to czemu ja nie miałbym o Ciebie? Hm?
Patrzył na nią z uśmiechem, jeżeli zechciała spojrzeć na jego twarz. Chciał dla niej dobrze, pamiętając jaką fatalną miała rodzinę. Która chciała ją sprzedać jak towar. Szczególnie tej starzec. Fakt, Vivien jest piękną kobietą, ale jak mówił jego ojciec, kobiety należałoby szanować. Dają więcej z siebie niż to widać z zewnątrz.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 29/11/17, 01:35 pm

Cieszyła się, że wszyscy wrócili. A już w szczególności, że Jared wrócił cały i zdrowy do domu.
-To dobrze...
Powiedziała po czym przejechała dłonią po jego ramieniu. Coś ją zaniepokoiło. Przy zwykłym zadrapaniu, nie wyczułaby takiego grubego opatrunku pod palcami. Momentalnie wyprostowała się po czym rozpięła kilka guzików koszuli i spojrzała na opatrunek.
-Zadrapanie?
Spytała patrząc na niego karcąco. Nienawidziła, gdy Jared ukrywał przed nią co na prawdę mu się stało.
-Ale to zupełnie inna sprawa. Ty wyruszasz na polowania, a ja jestem tu. Tu nie może mi się nic stać a Tobie tam może.
Jeśli tym niczym można nazwać ciążę i wygnanie to właśnie to nic się stało. Jej rodzina sama w sobie nie była zła. Ojciec robił co w jego mocy by po śmierci matki i dziecka Vivien nawet za bardzo nie odczuła braku matki. Niestety to Viv zaczęła się buntować i przez to ojciec zginął z rąk wampira. Dopiero dziadek próbował ją sprzedać. Mógł to zrobić bez żadnych przeszkód bo jej rodzice, którzy się na to nie zgadzali, przecież nie żyli. Na same wspomnienia tego wszystkiego robiło jej się słabo.
Tamtego dnia gdy dziadek próbował ją sprzedać Brianowi za żonę dla Jareda, Vivien nawet nie do końca zwracała uwagę na to kto znajdował się w pomieszczeniu. Było jej wtedy tak wstyd za dziadka, że miała po prostu ochotę zapaść się pod ziemie. Na szczęście to była przeszłość.[/b][/b]
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 29/11/17, 01:59 pm

Akurat musiała go sprawdzać? Kiedy zaczęła głaskać jego ramię, już czuł że zaraz się zaczną uwagi. Cicho westchnął, ale nie dawał po sobie niczego poznać, to jednak widząc cóż dziewczyna wyczynia, był zdziwiony.
- Co robisz?
Zapytał, ale Vivien milczała, rozpinając jego koszulę. A żeby dostać się do opatrunku na ramieniu, musiała zsunąć jego koszulę z barków. I wtedy się wydało. Mogła ujrzeć bandaż na prawie całym ramieniu, więc "zadrapanie" musiało być trochę poważne.
- Zadrapanie.
Z uśmiechem powiedział i pocałował ją w usta, by przestała już mówić na ten temat. Ale później oderwał się od jej ust, by narzucić z powrotem na siebie materiał ubrania.
- Dla mnie ta sama. Szkolisz się na łowczynię. Też możesz sobie krzywdę zrobić, prawda?
Będą się sprzeczać, gdzie jest bezpieczniej i kto powinien się o kogo martwić? Koszuli nie zapinał. Skoro już Vivien go rozpięła, to niech tak pozostanie. A może i będzie chciała popieścić swoimi dłońmi jego męską skórę. Nie miał nic przeciwko. Nawet temu, by spędzić z nią wspaniałą noc.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 29/11/17, 02:18 pm

Nie odpowiedziała na jego pytanie. Zsunęła materiał z rany i już widziała, że to nie było zadrapanie. Już chciała powiedzeć coś jeszcze ale Jared pocałował ją. Odwzajemniła pocałunek. Ale gdy się od niej oderwał spojrzała mu w oko. Nie miała zamiaru odpuścić.
-Jared proszę Cię.. Zadrapań tak nie bandażują...
Powiedziała zmartwiona. Wiedziała, że Jared nie chciał by się tak zamartwiała, ale nie mógł tego uniknąć. W końcu kochała go najbardziej na świecie. Nie wspominając już o dziecku które już nosiła pod sercem.
-Ale nie tak. Tutaj nie zginę..
Mówiąc to zachowywała powagę.
-Kocham Cię i nie chcę Cię stracić...
Pogłaskała go po policzku wypowiadając te słowa po czym pocałowała go namiętnie.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 23


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 29/11/17, 03:20 pm

Westchnął widząc że ta nie odpuszczała i trzymała się swojego. Nawet jak ją pocałował by była cicho. Ale jak już nasunął z powrotem koszulę na barki, by zakryć ramiona, musiała wycisnąć swoje na jego temat.
- Dobrze... Duże zadrapanie, mam rozwiązać bandaż i Ci pokazać?
Dla niego to było zadrapanie, ale w prawdzie to były dwa głębokie ślady po zadrapaniu. Jakby ktoś widłami chciał mu szlaczek narysować na ramieniu. Skąd taka warstwa bandaży. Nie ma co ukrywać, że rana była szyta, ale znośna w poruszaniu ręką. Tydzień spokojnie mogłaby się zagoić. Przynajmniej tak on twierdził.
Jej wyznanie poruszyło nieco jego serce. Ale nie była jedyną, która mu to mówiła. Również takie słowa mógł słyszeć od siostry czy matki.
- Nie stracisz...
Potwierdził, choć nie był jeszcze świadom tego, że on ją straci. Nie wiedział co siedzi w jej głowie, ale chciałby to poznać. Pocałunek odwzajemnił w wdzięcznością i namiętnością. Chcąc by ta chwila była tylko ich.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach