Dundee, Siedziba Łowców, 1864r. - Page 2

Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 14/11/17, 02:30 pm

Niestety Vivien również o tym wiedziała. Ale wiedziała też, że Jared jest uparty i nawet gdyby chciała i przypięła pasami Jareda do łóżka, ten by się uwolnił i i tak zrobiłby wszystko po swojemu. Już na tyle zdążyła go poznać.
W pewnym momencie nawet zapomniała już o tym, o co miała spytać Jareda. Zatraciła się w tym wszystkim do tego stopnia, że nie mogła pozbierać myśli. Vivien nie była typem kobiet które noszą spódnice. Nigdy ich nie lubiła. Pamiętała jak przez to nienawidziła dziadka który zmuszał ją do noszenia sukien i spódnic. Tylko po to by podobała się mężczyznom którym chciał ją sprzedać za żonę. A że zawsze miała minę jakby szła na skazanie, tak nikt jej nie chciał z czego wtedy była bardzo zadowolona. Bo kto chciałby ponuraka za żonę?
Z tego wszystkiego nawet nie poczuła jak rozpinał jej spodnie. Ale gdy tylko wsunął dłoń pod bieliznę; aż zadrżała. Znów zaczęła czuć jak ogarnia ją strach. A niby taka odważna i do zabijania wampirów się pcha. Widok krwi, operacji, trupy - tego się nie boi ale jeśli chodzi o seks to już takim chojrakiem nie jest. I weź tu nadążaj za kobietą. Pomimo strachu jednak nie chciała przerywać.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 14/11/17, 08:12 pm

Prawdę mówiąc, to jeżeli się go dobrze przypnie czy przywiąże do łóżka lub innego mebla, jest szansa na to, że się nie uwolni. A często właśnie przegrywał z medykami. Bo nie dość, że go przywiązywano, to jeszcze pewnymi środkami uspokajano. Odkąd wynaleziono lek znieczulający ból, to tak samo przygotowano środek uspokajający, wykorzystując do tego odpowiednie zioła. Nie zdarzyło się mu jeszcze tak, by wygrał jakkolwiek z lekarzami.
Jared może też nie wziąłby za żonę ponuraka, ale też nie chciałby kobiety ze sztywnymi zasadami. A jego siostra, czy zaś właśnie Vivien, były jego ideałami.
Pieścił jej miejsce intymne, chcąc ją doprowadzić do maksimum możliwej przyjemności wstępnej. Drugą dłonią wodził po jej klatce piersiowej, zatrzymując się na jej prawej piersi, by palcami drażnić jej sutek. Musiał jakąś ją do takich odczuć przygotować i przyzwyczaić. Nie był nachalny, by od razu w nią wejść i zrobić swoje. Nie była suką, ani on psem. Umiał do takich spraw podchodzić z różnego punktu widzenia.
- Jeżeli będziesz miała dość, powiedz. Przestanę.
Powiedział spokojnie, do jej ucha. Akurat tak siedziała plecami do niego a on wyglądał przez jej ramię. By widzieć też, jak sam sobie radzi i jak reaguje jej organizm. Zaczęła drżeć, a to był dobry znak. Jeżeli się bała, mogła poprosić o zaprzestanie. Mogą chwilę odczekać i ponownie spróbować.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 14/11/17, 09:33 pm

Vivienne jednak nie chciała tego robić. Wiedziała, że byłby na nią obrażony przez resztę życia za to, że przypięłaby go do łóżka. Z resztą nie dziwiłaby mu się. Sama byłaby na niego wściekła, gdyby zrobił jej to samo. Podobnie jak Jared nienawidziła być uwięziona w pokoju podczas gdy na polowaniach i treningach tyle się dzieje.
Nagle powiedział coś do jej ucha, ale słyszała go jakby przez mgłę. Przez co nie odpowiedziała mu tylko odwróciła swoją twarz w jego stronę i pocałowała łapczywie. Nie chciała by przestawał. Była to dla niej jedna z najcudowniejszych chwil w jej życiu. Która z pewnością trafi na jedno z pierwszych miejsc na jej liście. W pewnym momencie, całkiem niekontrolowanie z jej ust wydobył się cichy jęk rozkoszy. Zupełnie nie kontrolowała swoich zachowań. Do tego stopnia, że aż nieświadomie wbiła mu paznokcie w kark.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 15/11/17, 12:08 am

Spoiler:
Oj byłby obrażony. Przez tydzień by się do tych osób nie odzywał, które potraktowałyby jak ostatniego psychopatę. Nie raz już tak było, ale szybko mu przechodziło. Sam także zdawał sobie sprawę z tego, że dzięki właśnie medykom, którzy go poskładali, mógł dalej funkcjonować.
Swoimi pieszczotami w intymnym miejscu, rozpieszczał ją. Widział i czuł, jak reagowała. A wbicie mu w kark paznokcie, trochę spotęgowało wszystko że zmrużył oko z powodu lekkiego bólu. Złapał więc jej rękę i odsunął od swojej głowy. Drugą nadal dodawał jej rozkosznych przyjemności, tak długo, aż zacznie ona dochodzić. Pewnie będzie to niedługo. A pocałunek jej odwzajemnił. Tylko żeby mu wargi nie przygryzła, uważał z tym trochę. Wiedział, że momentami kobiety potrafią różnie odbierać takie doznania. A Vivien przecież doświadcza tego pierwszy raz.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 15/11/17, 01:18 pm

Spoiler:
Nie chciała sprawić mu bólu wbijając mu te paznokcie. W ogóle nie wiedziała, co robi. Czuła, że jest już u szczytu rozkoszy. Chciała go poczuć jeszcze bliżej. Tak blisko jak to tylko możliwe. Teraz, już wiedziała, że nie potrzebny był ten strach i ta panika.
Gdyby nie to, że Jared trzymał ją, to w tym momencie padłaby jak długa. Czuła, że to ten moment. Gdyby prosił ją by opisała to uczucie, nie potrafiłaby tego zrobić. Gdyby wiedziała, że to wszystko tak może wyglądać, to nie wahałaby się ani chwili i już dawno zrobiłaby to z Jaredem. Nie zwlekałaby tyle czasu.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 15/11/17, 06:43 pm

Spoiler:
Kiedy osiągnęła swój szczyt, przestał rozpieszczać swoimi palcami jej kobiecość. Wyjął rękę i objął ją, przytulając do siebie. Wolał teraz chwilę odczekać, aż Vivien dojdzie nieco do siebie, by mogli kontynuować. Obejmował ją tak, jakby obawiał że mu zniknie i więcej nie zobaczy. Jakby była mu kimś bliskim. Wdychał także jej zapach skróty, włosów. Całował delikatnie w szyję. Tak jakby była tylko jego.
Po tej chwili później, pozwolił jej się położyć i zabrał za rozbieranie jej dolnej części odzieży. Zdjął powoli buty jak i zaraz spodnie oraz dolną część bielizny. Później zajął się swoim ubraniem, chyba że zdecydowała się mu pomóc, to nie miał nic przeciwko. Przynajmniej i ona mogła poczynić pewne wstępne kroki, ku jeszcze bliższej ich bliskości. Dopiero przyjdzie moment, kiedy dziewczyna poczuje się jak w raju.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 15/11/17, 09:46 pm

Spoiler:
Gdy tylko ją objął, wtuliła się w niego. Znikać nie miała zamiaru. A i była tylko i wyłącznie jego. Nie mogłaby nawet sobie wyobrażać, żeby kiedykolwiek być z kimś innym. Za bardzo kochała Jareda.
Pozwoliła mu się rozebrać do końca po czym usiadła i pomagała mu się rozebrać do końca. Nagle znów poczuła w sobie dziwną odwagę, której przez tyle czasu jej brakowało. Po chwili przybliżyła się trochę do niego i zaczęła składać drobne pocałunki na niemal każdej bliźnie znajdującej się na jego klatce piersiowej. Skąd u niej taka pewność i odwaga? Sama nie wiedziała. Po prostu robiła to, co podpowiadał jej instynkt.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 16/11/17, 12:07 am

Spoiler:
Dał jej szansę i pozwolił by i ona mogła go rozebrać. Przynajmniej przełamała pierwsze lody i zdała się na odwagę, ujrzeć jego całe oblicze ciała, bez ubrania. Nieco jej także pomógł, ponieważ zdejmowanie nogawki z prawej nogi okazało się trochę problemowe, jako że miał jeszcze na udzie bandaż. Ale dali sobie radę. Tego jednak zdjąć nie mógł. Na tyle był rozsądny, by nie naruszać zabandażowanych i opatrzonych ran. Pod tym względem o siebie dbał, by nie dopuścić do jakichś zakażeń. Ale jeżeli miałby grzecznie leżeć w łóżku, to raczej odpada.
Następnie to Vivien poczyniła pierwsze kroki, w postaci ucałowania każdej jego blizny. Nie było tego wiele (na pewno nie tyle, co ma obecnie w swoim rzeczywistym wieku). Raptem kilka, w tym parę takich co zszywała go Anna. A jedna była zaś bardzo wyróżniająca się, jakby rana była zszywana przez początkujące dziecko, nie mające wprawy. Znajdowała się na lewym ramieniu, pozostała jako pamiątka. Nie była aż tak paskudna, ale było można ujrzeć nieskładność zszywania owej rany lata temu.
Pozwalając Vivien zrobić swoje, Jared gładził jej plecy siedząc na łóżku. Aż dziw, że na to się zgadzał, ale ostatecznie to on chciał być tym dominującym. Tutaj jednak pozwolił sobie, że sprawdzi na jak daleką odwagę, posunie się Velerious.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 16/11/17, 01:38 am

Spoiler:
Vivien nawet nie pozwoliłaby mu na zdjęcie opatrunku choćby nie wiadomo jak nalegał.
Może i nie było dużo blizn ale jednak chciała ucałować każdą jedną by móc po chwili pocałować go prosto w usta. Nie obchodziło ją to, jak wyglądają jego blizny. Nie obchodziło ją nawet, że w ogóle je ma. Po prostu nie zwracała na nie uwagi. A zaczęła je całować mając nadzieję, że takim zachowaniem, sprawi mu chodź trochę przyjemności.
Na zbyt wiele nie mógł liczyć z jej strony, bo i tak daleko zaszła jak na pierwszy raz. Gdyby nie chora noga Jareda, usiadłaby mu pewnie okrakiem na kolanach. A tak to póki co, zostało jej gładzić go po ramionach, klatce piersiowej by w końcu objąć go i lekko przyciągnąć w swoją stronę jakby chciała mu dać znać by się razem położyli i kontynuowali tą wspólną grę.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 16/11/17, 09:31 pm

Spoiler:
Wychodziło na to, że pomysły Vivien się skończyły. Przyszła więc kolej na to, by on zapewnił przyjemności i rozkosz. Obejmował ją jeszcze przez chwilę, a następnie położył na łóżku, by opadła plecami na pościel. Rozchylił jej nogi i powoli wszedł w jej wnętrze swoją męskością. Odczuwał dosłowną ciasnotę, że miał przez moment obawy czy się tam w ogóle przebije.
- Może trochę boleć.
Uprzedził. Żeby czasem nie pomyślała, że on tak specjalnie i chce jej zrobić krzywdę. Mogła dostrzec w nim skupienie, przymykanie oka. Sam odczuwał nacisk na swoją męskość to i jego trochę podnosiło. W końcu się udało i wszedł w nią. Poczekał chwilę, aż ona przywyknie do jego osoby w jej wnętrzu. Dopiero wtedy rozpoczął powolne ruchy bioder. Na pocałunki jeszcze przyjdzie czas. Musiał pierw zapewnić Vivien początkową fazę ich współżycia, by poczuła jak to jest. Przywykła do tego, by ten pierwszy raz miała za sobą.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious on 17/11/17, 01:22 pm

Spoiler:
No specjałów nie mógł się spodziewać po dziewicy. Nie doświadczona to i brak jakichś fascynujących pomysłów. Gdy tylko się położyli, Vivien poczuła strach. Po raz setny już chyba dzisiaj. A zwłaszcza, gdy powiedział, że może trochę zaboleć. Była przerażona ale nie dawała tego po sobie poznać.
Rzeczywiście, zabolało. Aż cicho syknęła z bólu. Jednak ból szybko minął a Jared zaczął się poruszać. Teraz czuła już tylko przyjemność. Gładząc dłońmi jego ramiona, odchyliła głowę bardziej do tyłu i mimowolnie udem potarła delikatnie biodro Jareda. Gdyby wiedziała ile w tym wszystkim przyjemności, to na pewno z Jaredem przeżyłaby już nie jedną taką chwilę. Teraz to jeszcze nie była może gotowa na wiele rzeczy, ale niech tylko przełamie blokadę w sobie, to dopiero wtedy podejrzewała, że będzie mogła też sprawić Jaredowi tyle przyjemności, co On jej dziś.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain on 17/11/17, 11:32 pm

Spoiler:
Dlatego podchodził do całego współżycia z Vivien ostrożnie i delikatnie, jak tylko potrafił. Nie chciał jej zrobić krzywdy, dlatego też uprzedzał że może trochę odczuwać dziewczyna ból. I z początku tak było, jak ją obserwował. W związku z tym odczekał chwilę i dopiero wtedy zaczął się poruszać. Kiedy nieco przywykła do jego obecności w jej ciele, przyspieszył pchnięcia. Jeżeli będzie miała dość, ma powiedzieć. Wtedy przerwie, ale w takim momencie nie chciał tego robić. Sam odczuwał rozkosz, przyjemność, że mógł to zrobić z nią. Pierwszy ich raz może być taki jaki jest. Ale kolejne mogą być znacznie lepsze. Po prostu przygotowywał Vivien na kolejne takie doznania.
Każdy jego ruch bioder był znacznie szybszy i wbijał się głębiej w jej wnętrze. Jego celem było dopuszczenie jej do samego szczytu, jak i siebie. I zapewne będzie chciał zdążyć z niej wyjść, by się nie wpuścić, ale pewnie nie zdąży. Tak to w sobie odczuwał.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious Yesterday at 01:45 pm

Spoiler:
Te wszystko czego doznawała w tym momencie było tak nowe, tak wspaniałe i dziwne zarazem, że nie mieściło jej się to w głowie. A czy mogło być jeszcze lepiej? Z pewnością. Gdy tylko z czasem nauczy się jeszcze więcej. Czuła, że chyba nie będzie miała dość tego uczucia przez dłuższy czas.
Im szybsze ruchy Jared wykonywał, tym byłą coraz bliżej szczytu. Jej oddech stał się szybszy, a i od czasu do czasu z jej gardła wydobywały się jęki rozkoszy. Miała wrażenie jakby ścigała się z dynamitem który został odpalony i tylko czekać aż wybuchnie. Czuła po kościach, że zaraz może dosięgnąć szczytu i te przyjemności dojdą ku końcowi. A wcale tego nie chciała. Chciała by ta chwila trwała i nigdy nie miała końca. Chociaż wiedziała, że niestety każda chwila ma swój początek i koniec.
Długo to nie trwało a Vivien poczuła się jak w raju. Sięgając szczytu wygięła się lekko; na tyle ile to było możliwe, do tyłu. To było jedno z najwspanialszych odczuć jakie dziś doznała.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Jared Chamberlain Yesterday at 09:24 pm

Takie dni czy noce mógłby spędzać w swoim pokoju, gdyby musiał siedzieć kilka dni, nie mogąc udać się na polowanie, z powodu swojego stanu zdrowia. Czy to zwyczajna choroba, czy odniesione obrażenia po walce z wampirami. Tak bardzo się oddał Vivien, że chyba w tym momencie zapomniał się o konsekwencjach, jakie mogłyby wyjść w przyszłości. Kiedy i on osiągnął swój szczyt, normalnie wpuścił się w niej. A wyszedł dopiero po krótkiej chwili, by dosięgnąć jej ust i złożyć na pocałunek. Z przerwami, ponieważ musiał także uspokoić swój oddech.
Wpatrywał się w jej oczy. Jedną ręką, ugiętą w łokciu, podpierał się o pościel, drugą zaczął gładzić jej policzek, by zaraz też zgarnąć jej włosy z czoła.
- Jak się czujesz?
Zapytał z troski. Chciał wiedzieć, jakie odczuwała przeżycie swojego pierwszego razu. W końcu odebrał jej dziewictwo. Nie była już taka czysta jak wcześniej.
avatar

Wiek : 45
Zawód : Dowódca Łowców Wampirów
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, dowodzenie, posługiwanie się bronią białą: miecz
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t383-jared-brian-chamberlain-budowa#678 http://vampirekingdom.forumpl.net/t421-jared-chamberlain#947 http://vampirekingdom.forumpl.net/t420-jared-chamberlain#945 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dundee, Siedziba Łowców, 1864r.

Pisanie by Vivien Valerious Yesterday at 10:48 pm

Ich współżycie nie było zbyt długie ale dla niej było magiczne. Najważniejsze było dla niej to, że przeżyła swój pierwszy raz z kimś kogo kochała. Aż żałowała, że jest już po wszystkim. Chciała trwać tak przez wieki.  Odwzajemniła pocałunek po czym również spojrzała mu w oczy. Uśmiechnęła się słysząc jego pytanie. Jak się czuła? Sama nie wiedziała. Była szczęśliwa, spełniona i Bóg wie co jeszcze...  
-Wspaniale...
Odpowiedziała w końcu. Uśmiech nie znikał z jej ust.
-Ale gdybym wiedziała wcześniej, jakie to przyjemne...
Powiedziała rozmarzonym głosem głaszcząc go jednocześnie po policzku.
-A Ty jak się czujesz?
Spytała. Mogłoby mu się wydawać śmieszne to pytanie ale jak wiadomo, nie rozdziewicza się kobiet codziennie.
avatar

Wiek : 40
Zawód : Była łowczyni wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, posługiwanie się bronią palną
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t510-vivien-marie-valerious#1614 http://vampirekingdom.forumpl.net/t511-vivien-marie-valerious#1616 http://vampirekingdom.forumpl.net/t512-vivien-valerious#1617 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach