Theatre Royal Haymarket - Page 2

Theatre Royal Haymarket

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 15/11/17, 09:32 am

Skinęła głową w stronę Christophera po czym przeniosła wzrok na otoczenie. Nie zwróciła za bardzo uwagi na to co działo się nagle dookoła nich, bowiem do niej i Christophera podszedł mężczyzna. Uniosła na niego wzrok i uśmiechnęła się lekko. Skinęła mu głową z grzecznością, mimo że się przedstawił nie pamiętała go z twarzy, niestety. Gdyby był jej pracodawcą jakiś czas temu to może by i go poznała, niestety nie był nim a jedynie synem jednego z Lodrów, których broniła. Mężczyzny nie udało się wybronić bo jego dowody były niestety wskazujące na jego winę. Chociażby chciała go wybronić nie miała szans. A mężczyzna nalegał na nią. Niestety uprzedzała go, a jej przypuszczenia potwierdziły się sprawiając, że trafiła na długie lata do więzienia. Jak na razie starała się by go nie skazano na śmierć, niestety ostatnie czasy sprawiły, że zniknęła a co za tym poszło również jej pracodawca został skazany na więzienie z groźbą kary śmierci po kolejnej sprawie jaką wniosła rodzina zamordowanego gdzie ona nie mogła go obronić. Ów młodzieńca nie poznała osobiści, albo po prostu go nie poznała. Dla tego spojrzała na niego nieco niepewnie ale po chwili skinęła głową po czym ucałowała Christophera w policzek, w końcu miało to wyglądać jakby byli parą. Pozostawienie tak narzeczonego musiało być bardzo realistyczne. Chwilę potem skierowała się z mężczyzną na boczek.
- Słucham, co Pana do mnie sprowadza?
Zagadnęła z uśmiechem na ustach chociaż gdzieś tam, miała cichą nadzieję, że nie zaatakuje mężczyzny nagle ni z gruchy ni pietruchy.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 16/11/17, 12:28 pm


Tajemnicza postać

Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Edward bez wahania, przytulił siostrzenicę, ciesząc się że odnalazła. Jego matka będzie szczęśliwa. Dziewczyna odnalazła się sama, pech dla tych co jej nie odnaleźli, nie otrzymają ani pieniędzy ani tytułu. To zaś było nagrodą za jej odnalezienie.
- W porządku. Porozmawiamy w domu.
Zgodził się od razu. To nie było miejsce na takie rozmowy. Sprawy rodzinne nie powinno się roztrząsać przy tylu osobistościach. Jeszcze ktoś wykorzysta to przeciwko im.
- Szanowni państwo! Jestem rad powiedzieć, że moja siostrzenica się odnalazła. Prosiłbym jednak, by nie zaprzątano jej głowy pytaniami o powody zniknięcia. I pozwolić się dobrze bawić.
Wydał krótkie oświadczenie, po czym obejmując Wiktorię, skierował się z nią w miejsce, gdzie stali znajomi politycy i więcej królewskich gwardzistów.
- Jeżeli chcesz teraz wrócić do domu, strażnicy Cię odwiozą. Twoja matka się ucieszy jak Cię zobaczy.
Powiedział do młodej. Nie mając pojęcia, w co może wpakować rodzinę. Kim stała się teraz jego siostrzenica.

Panna Lloyd zdecydowała się udać za tajemniczym mężczyzną, który rozsiewał wokół siebie aurę przygnębienia, śmierci i zimna. Który spojrzeniem potrafił mrozić krew w żyłach. Chciała lepiej mu się przyjrzeć, może i go poznać? Musiała tym samym opuścić salę bankietową, wtedy dostrzegłaby jego wysoką, chudą sylwetkę, odzianą czarnym długim płaszczem. Mężczyzna przystanął. Odwrócił się do niej profilem ukazując chudą twarz, wyrażającą emocje nieżycia. Powagę, spokój, cierpliwość i wysoką klasę. Gdyby chciała zajrzeć w jego myśli, nie wyczytałaby nic. Pewna mogła być tego, że jest on wampirem, wysokiego pokolenia. Ktoś z najwyższych potomków Kaina, musiał być jego rodzicem.
Nie odezwał się. Stał jedynie i spoglądał prosto w twarz młodej wampirzycy. Ona z kolei mogła mieć wrażenie, że tę jego aurę już kiedyś wyczuwała. Nie dosłownie, ale gdzieś o niej nawet mówiono. "Rozsiewający aurę śmierci", "Mówią na niego "Wąpierska Śmierć", czy "Wampirza Śmierć", albo też bezpośrednio "Śmierć". Miał wiele pseudonimów. Ale mało kto, był wstanie widzieć jego oblicze. Cóż więc wampirzyca uczyni w tym momencie?

Pierce za pozwoleniem McQueena, udała się na rozmowę z tajemniczym dla niej młodzieńcem. Być może nie kojarzyła go. Albo nie pamiętała. Na rozprawach sądowych go nie było, ale zastępował go brat. Który był przesłuchiwany jako świadek w obronie ojca. Co jednak jego zeznania nic nie pomogły. O wielu sprawach nie wiedział. Miał jednak nadzieję, że pani Adwokat zrobi cokolwiek, by ich ojcu pomóc, ale się nie udało. Czy Samuel miał jej za złe? Nie. Ale jej zaginięcie go widocznie bardziej zainteresowało, niż przegrana rozprawy w jego rodzinie. Teraz on, został spadkobiercą majątku swojego rodu. Jego brat, niestety trafił do aresztu.
Gdy znaleźli się nieco dalej od całego towarzystwa, mężczyzna zaprosił wampirzycę na taras. Zabierając od kelnera dwa kieliszki szampana. Jeden z nich podał Mazikeen. Licząc, że z nim wypije.
- Ostatnie Pani zniknięcie trochę było niepokojące. Pani pewnie mnie nie zna, ale mojego ojca powinna. James Whitaker, oskarżony był za korupcję co ostatecznie skończył jako oskarżony. Miałbym do Pani pewną prośbę, a zarazem propozycję.
Przeszedł powoli do sprawy, nie lubiąc owijać w bawełnę. Chciał tylko jej przypomnieć, co za trudności z procesem przechodziła z jego ojcem, że ostatecznie przegrała. Upił przy tym łyk szampana, nie spuszczając jej w oczu. Podjął z nią rozmowę uprzejmą i spokojną. Nie zdradzając oczywiście złych zamiarów. A może i jego propozycja się jej spodoba?

Wracając na salę. Zakapturzone postacie miały sygnał do działania. Ktoś rozeznany, mógłby ich naliczyć z dziesięciu. Po pięciu z każdej strony. Każda z nich wyposażona była w srebrny sztylet. Ruszyli do działania. Dwóch najbliżej stojących drzwi, zamknęli je i stanęli przed nimi, z ostrzami w dłoni. Pozostała ósemka podjęła działania atakujące każdego, kto znajdował się na dali. Ludzi i wampiry. Kiedy padło pierwszych osiem ofiar od ugodzenia nożem, zapadła panika. Każdy kto próbował zbliżyć się do wyjścia, był również zabijany. Gwardia Królewska otoczyła Księcia Edwarda i Księżniczkę Wiktorię w okręgu, ochraniając ich i szukając jednocześnie wyjścia do ewakuacji.
Na sali nie obeszło się bez krzyków, jęków i płaczu. Cierpienia i krew były niemal wszędzie. Sprawcy godzili bronią najczęściej w serca. Przyglądali się umierającym, jakby badali ich sposób zachowania ciała podczas umierania. Wiedzieli jak umiera człowiek, jak umiera wampir. Nikt jednak głowy nie stracił. Ugodzone z zaskoczenia wampiry, padały sparaliżowane. Oni sami z kolei, byli wampirami wyższej półki.
Na całe zamieszanie zareagowali łowcy. Lecz niestety było ich ledwie czterech. Trzech znajdowało w sali bankietowej. Nie tylko podejmowali próby ratowania poszkodowanych, lecz wdali się także w walkę z dwoma przedstawicielami zbrodni. Jeden z łowców zajmował się poszkodowanymi, dwóch walczyło. Gdzie zaś był ostatni z nich?

Jeden z zakapturzonych, skierował się w stronę Christophera McQueena.
Drugi z trzecim zamierzali przebić się przez straż i dostać do Księcia Edwarda i Księżniczki Wiktorii.
Freya Lloyd pozostała przed salą bankietową z tajemniczym mężczyzną i nie może już zawrócić.
Mazikeen Pierce została na tarasie z Samuelem Whitakerem.



___________________

Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 16/11/17, 06:13 pm

Może to i dobrze, że nikt prędzej nie odważył się jej tak bardzo pilnie szukać? A może po prostu ona się tak dobrze ukrywała? Kto to wie? Tak czy inaczej, udało się jej umknąć przed oczyma innych dzięki nocnym wędrówkom, które były dla niej nie lada wyzwaniem. Bo nadal nie potrafiła zrozumieć, jak bardzo czuła się źle gdy nadchodził świt. Zaczęła w prawdzie pojmować to czym się stała, lecz nadal nie rozumiała czemu i kto to zrobił. Może ktoś z wrogów rodziny? Ale gdyby chciał by ucierpieli po prostu by zabili ją nie przemieniali a potem podrzucali do pałacu, w końcu oczywistym było że ta ucieknie czym prędzej i jak najdalej nie rozumiejąc co się z nią dzieje. A w najgorszym wypadku po prostu spłonie za dnia, co było raczej oczywistym dla tego, który ją stworzył. Jednak ten musiał mieć konkretny powód i znać ją bardzo dobrze. Aż za bardzo. Więc kim mógł być? A może to ktoś na sali? Może ktoś tutaj jest, kto teraz obserwuje swoje dzieło? Zestresowana niemal się spięła w sobie jednak zaraz cały stres zniknął na chwilę gdy poczuła objęcia Edwarda. Uśmiechnęła się lekko i pokiwała głową. Zaraz potem oświadczenie Edwarda. Odetchnęła z ulgą. Wiedziała że będzie musiała postarać się coś wymyślić. Ale co? Co miała zrobić? W końcu nie zaatakowała nikogo, powinna dać radę opanować się w domu prawda? Wzięła głęboki wdech i sama nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Pamiętała tego łowcę, który wpierw chciał ją odprowadzić do domu, a potem zabić. Zabić i zanieść jej ciało do rodziny. Nigdy do tego nie dopuści, nigdy! Była obok nich, miała zamiar ich chronić. W końcu była wampirem prawda? Musiała posiadać jakieś zdolności. Tylko jakie i jak je z siebie wykrzesać? Tego nie miała pojęcia. Ale w końcu będzie miała dość dużo czasu.
- Zostanę z Tobą. Mama i babcia na pewno już wiedzą, że się odnalazłam. Widziałam kilka cudownych żon Lordów.
Przyznała z delikatnym uśmiechem niemal starając się tak, by tylko on mógł usłyszeć jej słowa. Przecież więcej ciekawskich uszu i oczu im nie było trzeba. Kierując się zaraz w stronę gwardii oraz innych osobistości. Już miała nadzieję, że ten wieczór jakoś upłynie w spokoju, ale nie. Jakby od początku czuła, że coś się wydarzy, że coś jest nie tak jak powinno. Dopiero potem dostrzegła jak dookoła zrobiło się dziwnie tłoczno a po chwili poczuła pierwszą woń krwi. Świeżej posoki. Drażniące zmysły nie były dobrą oznaką. Nie wiedziała co się dzieje, nie był to dobry znak. Przynajmniej nie na tę chwilę. Mimo, że była syta zapach krwi jak na każdego wampira sprawił, że i ona poczuła chęć mordu. Jednak walczyła. Silna, uparta krew jaka w niej płynęła. Krew którą z brutalnością wyssał jakiś palant, któremu pewnie skopałaby tyłek gdyby dowiedziała się kim jest....no ale mniejsza...czuła krew, początkowo niewielką ilość, a potem zaraz coraz więcej.
- Coś jest nie tak.
Rzuciła, niemal w tym samym momencie usłyszała jęki i krzyki. Dostrzegła również zakapturzone postacie. Mało tego, jeden z nich dążył prosto w ich stronę. No pięknie, jeszcze jej tutaj brakuje kolejnego chętnego do zabicia jej rodziny. Jakby mało przeszli w życiu. Dostrzegła w dłoni tego kogoś nóż co ją nieco zaskoczyło, bo pamiętała jak tamten łowca powiedział jej, że tylko kołek który przebije serce może zabić wampira więc czemu szli na wampiry ze srebrnym nożem? Szukali kogoś? Kogo mieli na celowniku? Mimo to, nie miała zamiaru się ruszyć, chciała chronić rodzinę. Dość uciekania. Nawet jeśli miałaby zabić wszystkich na sali by ocalić swojego krewniaka.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 20/11/17, 05:56 pm

Mazikeen nie widziała co ma myśleć o tym wszystkim, od dawna bała się tego co powie na takim zgromadzeniu a co więcej...obiecała sobie, że nie odstąpi ojca na krok, niestety nie tym razem. Przecież nie będzie uczepiała się ciągle "narzeczonego" bo inni by pomyśleli, że to chory związek, gdzie partnerka mimo wszystko trzyma się lubego jakby miała zaraz skonać. Na szczęście jej do tego było daleko. Była kobietą, która dążyła do celu nawet po trupach. Gdy w końcu znaleźli się sam, na sam spojrzała na niego z oczekiwaniem i pytaniem w oczach. Gdy w końcu jej ciekawość została nasycona jej nastrój niemal prysł. Wiedziała, że odmówić nie może, to raz dwa przyjąć żadnej oferty też nie powinna wiedząc, że w każdej chwili może znów zniknąć na bardzo długo. Tym bardziej, że jej tryb pracy się nieco zmienił.
- Owszem, pamiętam Pańskiego ojca. Proszę przyjąć moje najszczersze przeprosiny. Niestety, pewne sprawy, nieco skomplikowały dalszą obronę Pańskiego ojca. Wyrok skazujący był niestety za bardzo oczywistym podczas procesu. Jednak, proszę wyjaśnić zatem jak ma wyglądać Pańska propozycja?
Zaciekawiła się, chociaż miała większą chęć znaleźć się w swojej komnacie, z dala od tego całego zgiełku. Wyczuła woń krwi, jednak nie zwróciła na to najmniejszej uwagi, podejrzewając że ktoś się musiał skaleczyć, poza tym jak na razie nie było aż takiego szumu i krzyku by musiała zwrócić jakoś na to uwagę. A jej rozmówca jak na razie spisywał się idealnie. Nie mniej, nie miała zamiaru spuszczać z czujności. Nadal bojowo nastawiona i gotowa do działania. Niby z nim rozmawiała, ale jednak bardziej obserwowała otoczenie.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Christopher McQueen on 08/12/17, 05:36 pm

Sytuacja zaczynała robić się nieprzyjemna. Nie dość, że zgodził się by Mazikeen udała z obcym mężczyzną na rozmowę, to on w tym momencie stał się świadkiem zamieszania jakie zaczęło się rozwijać z momentem pojawienia dziwnych osób, odzianych zakapturzone szaty. Trudno było powiedzieć, kogo atakowali, kogo nie. Ale zauważając padające ludzkie ciała i wyjące z bólu, oraz sparaliżowanych wampirów, atakowali każdego.
Dostrzegł iż jeden z nich, zmierzał w jego kierunku. Używając psychokinezy, machnięciem ręki zamierzał oddalić od siebie przeciwnika. Po czym skierował się natychmiast w stronę wejścia na taras, by dostać się do Mazikeen. Opowiadał poniekąd za jej życie, skoro ją przemienił, więc musiał upewnić się, że chociaż jej nic nie jest.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 12/12/17, 10:45 pm


Tajemnicza postać

Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Zgadza się. Coś było nie tak. Zakapturzone postacie, dodatkowo posiadające maski na twarzach, zaczęły niespodziewanie atakować każdego, kto znajdował się w ich zasięgu. Wampiry i ludzi. Srebrnymi ostrzami. Obserwowali reakcję, po czym zmierzali dalej. Tak też upatrzyli sobie księżniczkę Wiktorię, kryjącą się z księciem Edwardem za Gwardią Królewską. Nie stanowili oni dla nich żadnego problemu. Wywiązała się oczywiście walka, w której Gwardziści padli ranni na podłogę. Jeden z osobników, rzucił się do ataku na Księcia Edwarda. Z kolei drugi, zmierzał z atakiem na księżniczkę Wiktorię (Akasha). Skoro wampirzyca uważała, że da radę obronić siebie i wujka, co więc uczyni? Oba zakapturzone osobniki, zaczęły atak z ukrytym ostrzem, który trzymali blisko swojego boku. Gdy zjawią się bardzo blisko, zamierzali cisnąć ostrzem w ich brzuch lub bok.

W sytuacji zagrażającego Christopherowi, udało się wampirowi swoją mocą odepchnąć atakującego i ruszyć w stronę wejścia na taras. Niestety droga została mu szybko zagrodzona przez następnego zakapturzonego, który także planował zaatakować go ostrzem. Ten, który odleciał parę metrów, pozbierał się i ruszył ponownie na swój cel, tym razem atakując wampira od tyłu.

U Mazikeen na tarasie było póki co, spokojnie. Zamknięte wejście mogło przygłuszać krzyki i wołania o pomoc ludzi, znajdujących się w środku pomieszczenia. Lecz niestety, drzwi te były szklane, to jednak można było zobaczyć, co się tam dzieje.
- Chciałbym dać Pani szansę naprawienia tego błędu. Mój brat trafił do aresztu z korupcję i przewóz narkotyków. Jutro z rana chciałbym się z Panią ponownie spotkać, by móc przekazać odpowiednie dokumenty w tej sprawie.
Odpowiedział dość pewnie i zbliżył się do niej, jakby badał jej reakcję na bliższe zbliżenie, jakby z ukrycia wewnętrznego, planował ją poderwać. Choć cel jego działania, był zupełnie inny.




___________________
Christopher jest atakowany z obu stron, profilowej i tylnej.
Akasha jest atakowana przez jednego z zakapturzonych. Po jej drugiej stronie, ten sam atak jest kierowany na jej wuja Księcia Edwarda.


Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 14/12/17, 07:14 pm

Błędu...mężczyzna pogrywał sobie z nią jak z myszką chcąc zapędzić w kozi róg? Za bardzo sobie pozwalał a to jej się nie spodobało. Miała ochotę skręcić mu kark za tak bezczelnie skierowane do niej słowa. Ona nie widziała u siebie winy. Przecież został skazany nie poradzi nic na to co było kiedyś. Jednak uśmiechnęła się pod nosem na słowa mężczyzny.
- Rozumiem, że zna Pan cenę mojej pomocy prawda? Nie przyjmuję do wiadomości odmowy jeśli chce Pan bym obroniła Pańskiego brata. Jeśli chodzi o dokumentacje najlepiej będzie gdy przekaże Pan je pracownikom mego narzeczonego.
Odezwała się kierując spojrzenie w stronę drzwi, to co ujrzała nie spodobało się jej, mimo że nie słyszała dźwięków, to ewidentnie coś się działo.
- Przepraszam, ale coś jest nie tak...proszę się ze mną skontaktować jutro wieczór. Albo przekazać dokumentację pracownikowi. A teraz przepraszam bardzo.
Odezwała się w tym samym momencie w którym mężczyzna się do niej zbliżył. Cofnęła się mierząc go wzrokiem i kierując się w stronę drzwi. Musiała sprawdzić, czy z jej stwórcą wszystko gra.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 14/12/17, 07:32 pm

Widziała tylko moment, w którym gwardziści jej wuja padali martwi. Czuła jak wewnątrz niej buzuje wściekłość. Nie pozwoli nikomu skrzywdzić jej rodziny. Nie pozwoli nikomu na podniesienie na nich ręki. Spojrzała na jednego co zmierzał właśnie w stronę Edwarda. To co zrobiła było ponad jej ludzkie zdolności, ale musiała przyznać, że spodobało się jej to. Mianowicie...w zaledwie kilku sekundach znalazła się przed napastnikiem próbując wbić się dłonią w jego klatkę piersiową, mając zamiar wyrwać mu serce. Jednocześnie uważnie obserwując poczynania kolejnego, który próbował ją zaatakować. Gotowa była również wbić się jak nie w klatkę piersiową to po prostu skręcić mu kark. Obiecała sobie, że zrobi wszystko by chronić bliskich. Kątem oka bacznie obserwowała wszystkich innych dookoła. Wyjaśnienia przyjdą później, o ile w ogóle będzie w stanie coś z siebie wydusić.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Christopher McQueen on 17/12/17, 12:21 am

Tak pięknie być nie mogło. Nie dość, że wyjście na taras zostało mu zagrodzone, to jeszcze zakapturzony zaczął go atakować od profilu. Na domiar złego, ten z tyłu się pozbierał i ruszył ponownie jak uparty osioł.
Chris nie zastanawiając się, postarał zrobić unik i pozwolić, by wampir od strony profilowej go minął, wpadając na swojego kompana. Zadziałała tutaj intuicja. Chris po prostu chciał się uchylić, by nie używać swoich mocy za bardzo. Biorą pod uwagę fakt, że przebywają tutaj jeszcze ludzie. A oni nie powinni wiedzieć o ich istnieniu. Jeżeli mu się powiodło, ruszył dalej by tylko do tych drzwi się dostać. A w oddali dostrzegł, że i Mazikeen widocznie wracała do środka. Oby tym razem nikt mu nie przeszkodził.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 21/12/17, 01:43 am


Tajemnicza postać

Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Było tak dobrze, ale się widocznie nie udało. Samuel nie był do końca zadowolony z tego, co mu odpowiedziała. Chciał przyjść rano, ale ta odsyła go do innego mężczyzny. Wtedy tak się podobno nie zachowywała. Od razu przyjmowała sprawę. Czyżby powiedziano mu coś innego niż jest faktycznie?
Tak na prawdę to ją sprawdzał, jakby nabrał obaw co do jej człowieczeństwa i bratania się z wampirem. Znał McQuenna. Może nie z nazwiska, ale z wyglądu. Podobno jego koledzy go złapali a ten jakimś cudem ich wykończył. Teraz jednak nie było co się nad tym zastanawiać, bowiem jak Mazikeen zauważyła, za szklanymi drzwiami coś się działo i to raczej niezbyt dobrego.
To co ujrzał, nie spodobało mu się. Podszedł szybciej i próbował otworzyć taras. A że nie mógł, wybił z buta szybę. Sporo ryzykował, ponieważ szkło mogło wbić się mu w nogę. A wybił ją z dolnej części drzwi. Wygarnął niepotrzebne resztki i wszedł do środka by odszukać swoich towarzyszy.
Mazikeen miała możliwość przejść przez ten sam otwór by dostać się do środka.

Christopherowi udało się zrobić unik, co sprawiło że uniknął ataku ze strony wampira od profilu. Wpadł on na swojego towarzysza, próbującego zaatakować McQueena od tyłu. Tym samym miał duże szanse dostania się do drzwi i spotkania z Mazikeen.

Akasha jako młoda wampirzyca, nie jest jeszcze wstanie nagle przebić się ręką przez ciało ludzkie, by wyjąc serca, a co dopiero mierzyć się z wampirami. Od razu zablokował jej atak, łapiąc za rękę, gdy dotknęła jego klatki piersiowej. Wykręcił jej nadgarstek dość boleśnie i wbił jej ostrze w prawy bok, sprawdzając reakcje na srebro. Następnie puścił ją rzucając jak szmacianą lalkę na podłogę. Zatem nie mogła pomóc swojemu wujkowi. Edward widząc co stało z jego siostrzenicą, nie mógł podejść do niej, kiedy przed sobą miał przeciwnika.
- Odwrót!
Usłyszeli wszyscy dość donośny głos z tłumu. Był to jeden z zamaskowanych i zakapturzonych, wydający rozkaz. Atak zakończył się nagle i wszyscy napastnicy, zaczęli się wycofywać, pozostawiając za sobą trupy.

Wracając do sytuacji nieznajomego mężczyzny, siejącego postrach śmierci i aury wokół siebie, nie podjął rozmowy z panną Floyd, która tylko stała i milczała. Odwrócił się i wyszedł, opuszczając budynek bez słowa.



___________________
Christopher ma szansę dostać się do Mazikeen. Zagrożenie atakiem na jego osobę zniknęło.
Akasha jest ranna w prawy bok, od przebicia srebrnym ostrzem. Z każdą kolejką będzie tracić krwi i energii, jeżeli nikt jej nie pomoże lub sama tego nie uczyni. Twój poziom energii życiowej wynosi obecnie 95%.


Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 21/12/17, 11:10 am

Nie przejmowała się tym, czy ów mężczyzna ma coś więcej do powiedzenia. Nie mogła sobie pozwolić na to, by jej stwórcy a zarazem obecnie komuś bardzo bliskiemu stało się coś złego. Kiedyś go nienawidziła za to co jej zrobił, jednak teraz...teraz wszystko się zmieniło. Dla tego, gdy mężczyzna wybił dolną szybę w drzwiach Maz nie zwlekając znalazła się tam w wampirzym tempie również. Nie przejmowała się tym czy ktoś to zobaczy czy nie, jeśli tak wyśmieje go twierdząc, że to co się stało spowodowało, że widzi więcej niż jest to możliwe. Dopadła w stronę tego, który czaił się na Christophera, chciała skręcić mu kark ale po chwili usłyszała donośny dźwięk głosu, który ewidentnie kazał się wycofać. Zastanawiała się przez chwilę, po tym co zobaczyła czego oczekiwali tamci zamachowcy? Czyżby poszukiwali wilkołaków? Jeśli dobrze pamiętała to właśnie srebro działało na nich paraliżująco. Nie miała pojęcia jak to jest, musiała przyznać że nie do końca słuchała tego co jeszcze za bycia człowiekiem opowiadali jej mieszkańcy posiadłości. Wówczas w głowie miała setki myśli co zrobi jak się uwolni, a teraz miała zupełnie inne myśli, zupełnie inne podejście.
- Nic Ci nie jest?
Zapytała dopadając w końcu do swego ojca i bacznie się mu przyglądając. Nie zatrzymywała żadnego z uciekinierów. Jej oczom ukazała się jednak Księżniczka i jej wuj.
- Księżniczka jest ranna.
Rzuciła w stronę Christophera a potem rozejrzała się dookoła. To wszystko było dość...dziwne.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 21/12/17, 11:45 am

Niestety, tak kończą młode wampiry, które nie mają pojęcia co się dzieje dookoła, które wychowywały się na samopas. Musiała walczyć z pragnieniem, które brutalnie domagało się zaspokojenia pragnienia. Musiała jakoś wszystko uciszyć, ale niestety. Liczyła na to, że chociaż jakoś ochroni wuja. Po części się to jej udało, bo miast jego, ona została ranna. Nieświadomie wysunęła pazury upadając na kolana. Cicho warknęła czując własną krew. Musiała przyznać, że o dziwo bolało ją jak cholera. Nie rozumiała czemu. Mało tego, rana nie goiła się tak jak powinna. Złapała się za bok i spojrzała przed siebie. Dostrzegła jak napastnicy się wycofują. Uniosła się chwiejnie na nogach, ale zaraz osunęła się ponownie. W takim stanie wiedziała, że nie powinna wracać do zamku. Co miała począć? Posilić się też nie mogła, nie przy tylu ludziach...spanikowana zaczęła się rozglądać. Miała wrócić do domu, miała wyjaśnić, wymyślić jakaś bujdę ale teraz. Przełknęła nerwowo ślinę poszukując wzrokiem jakiegoś miejsca, gdzie mogłaby się posilić tak, by nikt jej nie widział. Jednak co miała zrobić z wujem? Przecież widział co się stało...
- Wezwij proszę pomoc.
Skierowała słowa do wuja. Nie czuła się aż tak paskudnie jakby się mogło wydawać. Była wampirem, dawała sobie radę na tyle by jakoś funkcjonować, miała na tyle szczęścia że oberwała w bok a nie w serce. Była pewna, że gdyby oberwała w serce byłaby martwa, martwa taka na cacy.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Christopher McQueen on 27/12/17, 01:01 pm

Ta sytuacja była zdecydowanie dziwna. Nagły atak, a później wycofanie się. Coś tutaj nie grało. Ale nie miał za bardzo czasu na zastanawianie się. Wszędzie trupy i ranni a krew było czuć bardzo dobrze. Zauważył, że wiele wampirów zaczęło uciekać, wyjmując ostrza z serc swoich towarzyszy. Musieli wiać, to samo dotyczyło ich. Jeżeli policja się tutaj zjawi, mogą prowadzić śledztwo. To było nieuniknione. Spojrzał na Mazikeen, która jak widać, martwiła się o niego? To byłoby miłe zaskoczenie.
- Nie. Ty z kolei też widzę że jesteś cała.
Stwierdził, również przyglądając się swojej córce, ale ta zaraz zwróciła uwagę na ranną księżniczkę, której raczej nikt nie chciał pomóc z wampirów. Bądź nie zwracał na nią uwagi.
- Nie nasz problem. Chodźmy.
Tak uznał, że będzie lepiej. Złapał Mazikeen za rękę i skierował z nią w stronę wyjścia, omijając ludzkie ciała, płaczące kobiety nad ciałami mężów, jak i odwrotnie. mężczyzn nad kobietami. Widok zapewne nie był przyjemny. Miał nadzieję, że Mazikeen go posłucha i zostawią księżniczkę. Dodatkowych problemów nie potrzebował.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 27/12/17, 01:23 pm


Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Zagrożenie minęło. Zakapturzone postacie opuściły budynek. Nikt o dziwo ich nie zatrzymywał. Każdy zajęty był sobą i swoimi bliskimi. Ludzie w opłakanym stanie emocjonalnym, ranni i martwi. Ktoś rzucił się o wezwanie policji oraz chęć sprowadzenia pomocy medycznej. Na sali był jedynie tylko jeden medyk. Ale bez swojej torby leków, narzędzi i opatrunków, niewiele mógł zdziałać. Można było jednak dostrzec, jak bardzo się starał. Korzystał z materiałów, jakie ludzie mieli przy sobie.
Wampiry nie chcąc mieć za wiele z tym wspólnego, opuszczali pomieszczenie tak szybko, jak to możliwe, zabierając ze sobą swoich pobratymców rasy. Ale nikt najwyraźniej nie zainteresował się Akashą. Powinni? Jeżeli ludzie odgadną kim jest, na Królewską rodzinę może spaść nieszczęście. Książę Edward nie za bardzo wiedział co ma czynić. Złapał siostrzenicę w ramiona i kucnął z jej ciałem na posadzce. Dotknął jej rany na boku, jakby chciał zapobiec wykrwawianiu się. Zaraz jednak zdjął z siebie marynarkę, zawinął i przyłożył do jej rany. Nic innego przy sobie nie miał.
- Będzie dobrze. Wytrzymaj.
Cały wewnętrznie się trząsł. Z jednej strony nie rozumiał jej głupoty, by zasłaniać go swoim ciałem, a z drugiej, bał się jej śmierci. Bał się tego jak mogłaby przeżyć jego siostra. Dopiero co dziewczyna się odnalazła, a już mogła odejść z tego świata.
- Potrzebuję pomocy!
Zaczął błagalnie wołać, co by ktoś mógł go usłyszeć. Nawet spojrzenie skierował na Mazikeen, oddalającą się ze swoim partnerem. Na kogokolwiek przenosił spojrzenie. Nawet na medyka, gwardzistów, którzy bardziej byli za tym, aby zabrać dziewczynę do pałacu. Czas jednak był cenny.
Z kolei Akasha, mogła odczuwać wzrost wampirzego głodu i osłabienia z każdym ubytkiem krwi. Jest dość młodą wampirzycą a jej organizm nie jest przystosowany wytrzymać długie dystanse wstrzymania swojego głodu. W najgorszym wypadku może dopaść ją szał.


Nie można również zapomnieć o łowcach, którzy pozostali i analizowali sytuacje. Znany Mazikeen Samuel, spojrzał w jej kierunku a po chwili na Księcia z trzymającym na rękach ranną siostrzenicą. Jej zniknięcie i odnalezienie nagłe, było dość interesujące. Policja na pewno się tym przypadkiem zainteresuje. Oni również powinni. Whitaker stał ze swoimi dwoma kolegami, którzy zaczęli swoje ostrza chować do pokrowców. Powoli jednak zmierzali do opuszczenia pomieszczenia, ale nie Samuel, który z dalszej części pomieszczenia, postanowił obserwować księżniczkę.



___________________

Akasha jest ranna w prawy bok, od przebicia srebrnym ostrzem. Z każdą kolejką będzie tracić krwi i energii, jeżeli nikt jej nie pomoże lub sama tego nie uczyni. Twój poziom energii życiowej wynosi obecnie 80%.


Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 27/12/17, 03:33 pm

Czuła jak krew z niej ucieka, czuła jak wszystko wiruje dookoła i powoli traci świadomość. Nie, nie taką jak sobie wyobrażasz, a taką wampirzą...świadomość własnego "ja". Wiedziała, że głód jest nieznośny. Czuła go w pierwszych dniach przemiany. Pamiętała moment, w którym się ocknęła a potem pierwszego trupa, którym okazała się służka. Zapach rozpraszał ją coraz bardziej, nie mogła się skupić na niczym konkretnym, w głowie jej huczało, w uszach szumiało. Gardziel zaczęła palić od nowa od natłoku krwi dookoła. Czuła niemal jakby kły zaczęły ją boleć od pragnienia. Musiała się posilić. Musiała zdobyć posiłek. W końcu było tutaj tyle ciał, tyle krwi. Wzięła głęboki wdech, widziała jak wszyscy odchodzą. Dla Akashy oznaczał to koniec. Nie wiedziała czy się cieszyć czy płakać. Ale w końcu była wampirem nie od wczoraj, uczyła się przez kilka dni jak polować, jak przetrwać. Nie było to takie proste, ale jednak. Udało się, była tutaj teraz, dawała radę. Dźwignęła się nieco i spojrzała prosto na przyglądającego się jej mężczyznę. Coś jej nie pasowało, kim był? Nie mogła mu ufać, ufała tylko sobie. Nawet jej wuj nie mógł wiedzieć co się z nią dzieje.
- Nic mi nie będzie. Ten mężczyzna...możesz po niego podejść? Niech gwardziści idą z Tobą. Ja tutaj poczekam.
Poprosiła zerkając z nadzieją. W między czasie miała zamiar posilić się na najbliżej leżącym konającym człowieku. Wiedziała, że nigdy nie ma na co liczyć od innych. Każdy patrzy na swoją korzyść.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 27/12/17, 03:43 pm

Maz nie przejmowała się obecnie łowcami, był to jednocześnie błąd, jednak na szczęście nie aż taki by zagroził jej życiu. Uśmiechnęła się lekko i skinęła głową.
- Tak, ze mną wszystko gra.
Przyznała po czym spojrzała na otoczenie. Nie podobało się jej to co widziała. Wszytko wydawało się być dość...inne niż powinno. Zmierzyła wzrokiem Christophera w chwili gdy podjął się ucieczki ciągnąc ją za sobą.
- Oszalałeś? Ona jest taka jak my, jeśli wyjdzie na jaw kim jest cała ludność zacznie na nas polować. Trzeba jej pomóc.
Odezwała się myśląc co by tutaj zrobić. Nagle wpadła na pewien pomysł. Złapała za fiolkę z krwią.
- Poczekaj na mnie, zabrałam ze sobą fiolkę z krwią...tak wiesz, w razie gdyby głód mnie dopadł...ale widać, że komuś będzie bardziej potrzebne.
Odezwała się do niego po czym nie czekając na jego zgodę ruszyła w stronę dziewczyny. Gdy dotarła do Księcia i jego siostrzenicy uklękła przed nimi.
- Jestem lekarzem, pomogę jej.
Nieco naściemiała mężczyźnie.
- To na wstrzymanie krwawienia. Poczuje się Księżniczka po tym lepiej.
Dodała odkręcając flakonik i spoglądając na dziewczynę z powagą. Przysunęła flakonik do jej ust.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Christopher McQueen on 28/12/17, 01:52 pm

Czy ona oszalała? Tak przynajmniej Chris uważał, kiedy usłyszał jej słowa. Miała jeszcze odwagę mówić jacy to oni są i wyjmować na widok ludzkich oczu krew we fiolce, kiedy niedaleko czaili się zapewne łowcy?
Słuchając Mazikeen, Chris już nerwowo wzrokiem powiódł po sali, nie patrząc na nią i dostrzegł tych trzech. W tym tego, który wcześniej mu poderwał do rozmowy Pierce. Przeklął w myślach, powracając spojrzeniem na Mazikeen, ale ta zniknęła mu nagle z oczu i dostrzegł ją dopiero przy ledwo utrzymującej zmysły księżniczce. To że była wampirzycą, zauważył wcześniej, kiedy nie mógł odczytać jej myśli.
Od razu podszedł do swojej córki.
- Idziemy. Nie marnuj mojego czasu.
Żeby jeszcze bardziej przekonać do tego Mazikeen, nachylił się do jej ucha, by szepnąć dość poważnie. Jednocześnie złapał ją za ramię, by spróbować odciągnąć od królewskiej dwójki.
- Wpakujesz nas w poważne problemy.
Jemu obojętne było, co się stanie z księżniczką. Wiedział, że jest jedną z nich. Ponownie rozejrzał się po sali, w nadziei że nie jest tutaj jedynym pozostałym wampirem, poza tymi dwie dziewczynami. Czyjaś pomoc by się także przydała.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 29/12/17, 06:15 pm


Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Dlaczego miał podejść do tamtego mężczyzny? Książę Edward nie miał pojęcia, o co dokładniej chodziło jego siostrzenicy. Spojrzał oczywiście na trzech mężczyzn, ale życie jego siostrzenicy teraz było ważniejsze. Gwardziści z kolei stali jak kołki, czekając na nie wiadomo jakie rozkazy, zamiast szukać jakiejś pomocy lub dopomóc w opuszczeniu budynku.
Nikt jednak nie chciał im pomóc, poza jedną kobietą, która podeszła do nich. gwardziści zablokowali jej przejście, ale Książę się wtedy odezwał.
- Przepuśćcie ją.
Na jego polecenie, wpuszczono Mazikeen do Księcia, który podtrzymywał Księżniczkę.
- Pomóż jej Pani.
Poprosił, ale to co widział za chwilę było dla niego zdziwieniem. Dawała jej krew do picia? Czy może to było jakieś czerwone dziwne lekarstwo wyglądające jak krew? Tajemnicza mikstura? Z uwagą przyglądał się poczynania panny Pierce.

Z kolei łowcy nie opuścili widocznie pomieszczenia, obserwując wampiry, jak głupio postępują. Przed rodziną królewską, karmić swoich? Tajemnica ich istnienia musi zostać zachowana. Jeżeli prawda wyjdzie na jaw, sami narobią sobie problemów, a oni będą mieli jeszcze więcej roboty. Całego społeczeństwa nie da się uciszyć i przekonać do tego, że mieli zwidy.

Christopher jak widać, próbował odciągnąć Mazikeen od Księcia, lecz i jego zatrzymali. Zatem nie pozwolili mu bardziej zbliżyć się do Mazikeen i Księcia Edwarda. Jemu Książę nie dał pozwolenia. Zatem McQueen chcąc cokolwiek przekazać swojej wampirzej córce, musiał powiedzieć w takiej odległości jakiej się znalazł.

Całe to zamieszanie przykuwało uwagę łowcom, którzy sami zaczęli podchodzić do otoczonego Gwardzistami Księcia Edwarda. Naradzili się krótko i widocznie coś zadecydowali w sprawie tych wampirów.




___________________

Akasha jest ranna w prawy bok, od przebicia srebrnym ostrzem. Z każdą kolejką będzie tracić krwi i energii, jeżeli nikt jej nie pomoże lub sama tego nie uczyni. Twój poziom energii życiowej wynosi obecnie 65%.
Poziom wampirzego głodu się powiększa, z każdym ubytkiem krwi.


Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 29/12/17, 07:11 pm

Długo nie wytrzyma, czuła jak z każdą minutą zaczyna świrować. Jak wszystko jej mówi, że powinna się rzucić na najbliższą jej osobę. Na szczęście pojawiła się obok niej kobieta. Podała jej flakonik, w którym wyczuła krew. Odetchnęła cicho z ulgą i przechyliła flakonik do dna. Miała nadzieję, że to chociaż pozwoli jej na chwilę się jakoś ogarnąć. Wiedziała też, że nadal musi udawać, że jest ranna i bardzo osłabiona, chociaż musiała przyznać, że o dziwo nadal wolno się regenerowała. Starała się zdobyć informacje, to wyczytała że wampir leczy się w mgnieniu oka. Widocznie była za młoda albo z nią było coś nie tak. Nie wiedziała...miała tylko nadzieję, że jeśli rana się chociaż częściowo zasklepi będzie na tyle miała sił by się ruszyć i wrócić do domu o ile będzie jej to dane. Spojrzała również na mężczyznę, który czekał ewidentnie na swoją partnerkę. Dostrzegła w oddali zbliżających się łowców i uniosła brew.
- Bądźcie czujni, Ci mężczyźni próbowali mnie uprowadzić.
Skłamała wskazując na łowców palcem, oczywiście miało to na celu ruszenie gwardzistów bo jak na razie Panowie stali jak te kołki w świętej dupie i ani drgnęli. Ona miała okazję by wówczas pomówić z kobietą i mężczyzną. Również musiała jakoś pomówić z wujem. Jednak wpierw musieli się wydostać z tego budynku.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 29/12/17, 07:20 pm

Mazikeen nie przejmowała się łowcami, pozostawienie na śmierć członka rodziny królewskiej nie było dobrym posunięciem. Mało tego, Maz nie odpuszczała o czym Christopher powinien wiedzieć od dawna. Gdy brnęła, brnęła do końca i przed siebie na oślep. Spojrzała na Księcia widząc jego minę.
- Proszę się nie martwić, zrobię wszystko co w mojej mocy. Noszę przy sobie zawsze fiolkę środka uśmierzającego ból na bazie ziół i odrobiny krwi zwierzęcia. Wiem, nie brzmi ciekawie, ale pomoże na tyle byście Panie mogli udać się w bezpieczne miejsce.
Dodała z delikatnym uśmiechem na ustach. Musiała jakoś przekonać mężczyznę do tego wszystkiego. Jednocześnie tak, by nie wydać kim jest. Na słowa Księżniczki przeniosła wzrok na łowców. Odnotowała sobie w pamięci ich twarze. Spojrzała chwilę później na Christophera, który nie był zadowolony z obrotu sprawy przez to, że mimo wszystko miała zamiar pomóc. Zbliżyła się do ojca.
- Musimy ją wyprowadzić. Nie mam zamiaru mieć na sumieniu tego dziecka.
Odezwała się do niego spoglądając mu w oczy. Owszem, ona również była dzieckiem, młodym wampirem. Jednak Akasha była w gorszej sytuacji. Była raz dzieckiem przed i po przemianie. Rozpieszczone i rozpuszczone jak to w bogatych rodzinach bywało.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 15


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Christopher McQueen on 30/12/17, 07:13 pm

Co on za kobietę wybrał, by czynić z niej swoją nieposłuszną córkę? Mazikeen najwyraźniej go nie słuchała. Tak to wywnioskował. Totalnie go chyba ignorowała. I jeszcze ta straż. Gwardziści zagrodzili mu drogę. Lada moment pojawi się tu policja. Nie chciał być brany na świadka zdarzenia. I będzie musiał widocznie zrobić coś, czego nie chciał. Zabrać Księżniczkę. Dostrzegł z drugiej strony zbliżających się łowców. Westchnął wkurzony nie na żarty.
Odepchnął gwardzistów od siebie i przebił się do Księcia i księżniczki, wymijając Mazikeen.
- Zabiorę ją do szpitala.
Oczywiście skłamał. Ale to miało korzystny cel, by Książę Edward nie panikował i nie był myśli, że zabiorą ją w dosłownie inne miejsce.
Kucnął i wziął na ręce młodą wampirzycę. Wstał z nią na rękach i zwrócił się do Mazikeen.
- Ruszaj.
Rozkazał nie na żarty. Sam także skierował się w stronę wyjścia.
Opuścił salę i zamierzał opuścić także budynek. Nie oglądając się za siebie, czy gwardzistów wysłano za nim, dobiegł do jednej z wolnych dorożek. Nie musiał nawet prosić o otwarcie drzwi, jako że uczynił mu to pomocny woźnica. Wtedy Chris mógł posadzić w środku Księżniczkę Wiktorię. Jeżeli Mazikeen pobiegła za nim, to poczekał aż wsiądzie i wtedy będą mogli ruszać. Byleby wszystko mieć za sobą.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 30/12/17, 07:24 pm


Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Ja na bardzo młodą wampirzycę i jednocześnie księżniczkę, Akasha zagrała bardzo dobrze, nakierowując gwardzistów na zbliżających się łowców. Od razu zareagowali i na polecenie również Księcia, ruszyli w kierunku trzech mężczyzn.
- Stać! Ręce do góry!
Rzucił jeden z gwardzistów do łowców. Ci oczywiście słyszeli co młoda powiedziała.
- To jakieś nieporozumienie.
Stanęli i powoli unieśli ręce. Ale Gwardziści nie byli uprzejmi.
- Będziecie się tłumaczyć później. Przeszukać ich!
Rzucił do jednego z kolegów i trzech podeszło do nich, by pierw związać im ręce a następnie pozbawić ich wszelkiego uzbrojenia. Nie da się ukryć, że łowcy byli niezadowoleni z tego, co się teraz wyprawiało.

To małe zamieszanie było bardzo korzystne dla Christophera, Mazikeen i Akashy. Wampir mógł zabrać młodą księżniczkę z sali bankietowej, z teatru prosto do dorożki. Cała trójka wampirów, mogła bezpiecznie odjechać.

Chwilę po tym jak odjechali, gwardziści wyprowadzili trzech łowcówi i wraz z Księciem Edwardem, zmierzano w kierunku Pałacu Królewskiego.


[ z/t dla wszystkich ]


___________________

EVENT UZNAJĘ ZA ZAKOŃCZONY


Akasha jest ranna w prawy bok, od przebicia srebrnym ostrzem. Z każdą kolejką będzie tracić krwi i energii, Podarowana jej krew przez Mazikeen, powoli poprawia jej stan zdrowotny.
Twój poziom energii życiowej wynosi obecnie 70%.
Poziom wampirzego głodu zatrzymał się.


Kolejność odpisów: ---.
Czas na odpisy: ---
Nagrody otrzymają: Christopher McQueen, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach