Theatre Royal Haymarket - Page 2

Theatre Royal Haymarket

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 15/11/17, 09:32 am

Skinęła głową w stronę Christophera po czym przeniosła wzrok na otoczenie. Nie zwróciła za bardzo uwagi na to co działo się nagle dookoła nich, bowiem do niej i Christophera podszedł mężczyzna. Uniosła na niego wzrok i uśmiechnęła się lekko. Skinęła mu głową z grzecznością, mimo że się przedstawił nie pamiętała go z twarzy, niestety. Gdyby był jej pracodawcą jakiś czas temu to może by i go poznała, niestety nie był nim a jedynie synem jednego z Lodrów, których broniła. Mężczyzny nie udało się wybronić bo jego dowody były niestety wskazujące na jego winę. Chociażby chciała go wybronić nie miała szans. A mężczyzna nalegał na nią. Niestety uprzedzała go, a jej przypuszczenia potwierdziły się sprawiając, że trafiła na długie lata do więzienia. Jak na razie starała się by go nie skazano na śmierć, niestety ostatnie czasy sprawiły, że zniknęła a co za tym poszło również jej pracodawca został skazany na więzienie z groźbą kary śmierci po kolejnej sprawie jaką wniosła rodzina zamordowanego gdzie ona nie mogła go obronić. Ów młodzieńca nie poznała osobiści, albo po prostu go nie poznała. Dla tego spojrzała na niego nieco niepewnie ale po chwili skinęła głową po czym ucałowała Christophera w policzek, w końcu miało to wyglądać jakby byli parą. Pozostawienie tak narzeczonego musiało być bardzo realistyczne. Chwilę potem skierowała się z mężczyzną na boczek.
- Słucham, co Pana do mnie sprowadza?
Zagadnęła z uśmiechem na ustach chociaż gdzieś tam, miała cichą nadzieję, że nie zaatakuje mężczyzny nagle ni z gruchy ni pietruchy.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca
Punkty : 18


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 16/11/17, 12:28 pm


Tajemnicza postać

Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Edward bez wahania, przytulił siostrzenicę, ciesząc się że odnalazła. Jego matka będzie szczęśliwa. Dziewczyna odnalazła się sama, pech dla tych co jej nie odnaleźli, nie otrzymają ani pieniędzy ani tytułu. To zaś było nagrodą za jej odnalezienie.
- W porządku. Porozmawiamy w domu.
Zgodził się od razu. To nie było miejsce na takie rozmowy. Sprawy rodzinne nie powinno się roztrząsać przy tylu osobistościach. Jeszcze ktoś wykorzysta to przeciwko im.
- Szanowni państwo! Jestem rad powiedzieć, że moja siostrzenica się odnalazła. Prosiłbym jednak, by nie zaprzątano jej głowy pytaniami o powody zniknięcia. I pozwolić się dobrze bawić.
Wydał krótkie oświadczenie, po czym obejmując Wiktorię, skierował się z nią w miejsce, gdzie stali znajomi politycy i więcej królewskich gwardzistów.
- Jeżeli chcesz teraz wrócić do domu, strażnicy Cię odwiozą. Twoja matka się ucieszy jak Cię zobaczy.
Powiedział do młodej. Nie mając pojęcia, w co może wpakować rodzinę. Kim stała się teraz jego siostrzenica.

Panna Lloyd zdecydowała się udać za tajemniczym mężczyzną, który rozsiewał wokół siebie aurę przygnębienia, śmierci i zimna. Który spojrzeniem potrafił mrozić krew w żyłach. Chciała lepiej mu się przyjrzeć, może i go poznać? Musiała tym samym opuścić salę bankietową, wtedy dostrzegłaby jego wysoką, chudą sylwetkę, odzianą czarnym długim płaszczem. Mężczyzna przystanął. Odwrócił się do niej profilem ukazując chudą twarz, wyrażającą emocje nieżycia. Powagę, spokój, cierpliwość i wysoką klasę. Gdyby chciała zajrzeć w jego myśli, nie wyczytałaby nic. Pewna mogła być tego, że jest on wampirem, wysokiego pokolenia. Ktoś z najwyższych potomków Kaina, musiał być jego rodzicem.
Nie odezwał się. Stał jedynie i spoglądał prosto w twarz młodej wampirzycy. Ona z kolei mogła mieć wrażenie, że tę jego aurę już kiedyś wyczuwała. Nie dosłownie, ale gdzieś o niej nawet mówiono. "Rozsiewający aurę śmierci", "Mówią na niego "Wąpierska Śmierć", czy "Wampirza Śmierć", albo też bezpośrednio "Śmierć". Miał wiele pseudonimów. Ale mało kto, był wstanie widzieć jego oblicze. Cóż więc wampirzyca uczyni w tym momencie?

Pierce za pozwoleniem McQueena, udała się na rozmowę z tajemniczym dla niej młodzieńcem. Być może nie kojarzyła go. Albo nie pamiętała. Na rozprawach sądowych go nie było, ale zastępował go brat. Który był przesłuchiwany jako świadek w obronie ojca. Co jednak jego zeznania nic nie pomogły. O wielu sprawach nie wiedział. Miał jednak nadzieję, że pani Adwokat zrobi cokolwiek, by ich ojcu pomóc, ale się nie udało. Czy Samuel miał jej za złe? Nie. Ale jej zaginięcie go widocznie bardziej zainteresowało, niż przegrana rozprawy w jego rodzinie. Teraz on, został spadkobiercą majątku swojego rodu. Jego brat, niestety trafił do aresztu.
Gdy znaleźli się nieco dalej od całego towarzystwa, mężczyzna zaprosił wampirzycę na taras. Zabierając od kelnera dwa kieliszki szampana. Jeden z nich podał Mazikeen. Licząc, że z nim wypije.
- Ostatnie Pani zniknięcie trochę było niepokojące. Pani pewnie mnie nie zna, ale mojego ojca powinna. James Whitaker, oskarżony był za korupcję co ostatecznie skończył jako oskarżony. Miałbym do Pani pewną prośbę, a zarazem propozycję.
Przeszedł powoli do sprawy, nie lubiąc owijać w bawełnę. Chciał tylko jej przypomnieć, co za trudności z procesem przechodziła z jego ojcem, że ostatecznie przegrała. Upił przy tym łyk szampana, nie spuszczając jej w oczu. Podjął z nią rozmowę uprzejmą i spokojną. Nie zdradzając oczywiście złych zamiarów. A może i jego propozycja się jej spodoba?

Wracając na salę. Zakapturzone postacie miały sygnał do działania. Ktoś rozeznany, mógłby ich naliczyć z dziesięciu. Po pięciu z każdej strony. Każda z nich wyposażona była w srebrny sztylet. Ruszyli do działania. Dwóch najbliżej stojących drzwi, zamknęli je i stanęli przed nimi, z ostrzami w dłoni. Pozostała ósemka podjęła działania atakujące każdego, kto znajdował się na dali. Ludzi i wampiry. Kiedy padło pierwszych osiem ofiar od ugodzenia nożem, zapadła panika. Każdy kto próbował zbliżyć się do wyjścia, był również zabijany. Gwardia Królewska otoczyła Księcia Edwarda i Księżniczkę Wiktorię w okręgu, ochraniając ich i szukając jednocześnie wyjścia do ewakuacji.
Na sali nie obeszło się bez krzyków, jęków i płaczu. Cierpienia i krew były niemal wszędzie. Sprawcy godzili bronią najczęściej w serca. Przyglądali się umierającym, jakby badali ich sposób zachowania ciała podczas umierania. Wiedzieli jak umiera człowiek, jak umiera wampir. Nikt jednak głowy nie stracił. Ugodzone z zaskoczenia wampiry, padały sparaliżowane. Oni sami z kolei, byli wampirami wyższej półki.
Na całe zamieszanie zareagowali łowcy. Lecz niestety było ich ledwie czterech. Trzech znajdowało w sali bankietowej. Nie tylko podejmowali próby ratowania poszkodowanych, lecz wdali się także w walkę z dwoma przedstawicielami zbrodni. Jeden z łowców zajmował się poszkodowanymi, dwóch walczyło. Gdzie zaś był ostatni z nich?

Jeden z zakapturzonych, skierował się w stronę Christophera McQueena.
Drugi z trzecim zamierzali przebić się przez straż i dostać do Księcia Edwarda i Księżniczki Wiktorii.
Freya Lloyd pozostała przed salą bankietową z tajemniczym mężczyzną i nie może już zawrócić.
Mazikeen Pierce została na tarasie z Samuelem Whitakerem.



___________________

Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 16/11/17, 06:13 pm

Może to i dobrze, że nikt prędzej nie odważył się jej tak bardzo pilnie szukać? A może po prostu ona się tak dobrze ukrywała? Kto to wie? Tak czy inaczej, udało się jej umknąć przed oczyma innych dzięki nocnym wędrówkom, które były dla niej nie lada wyzwaniem. Bo nadal nie potrafiła zrozumieć, jak bardzo czuła się źle gdy nadchodził świt. Zaczęła w prawdzie pojmować to czym się stała, lecz nadal nie rozumiała czemu i kto to zrobił. Może ktoś z wrogów rodziny? Ale gdyby chciał by ucierpieli po prostu by zabili ją nie przemieniali a potem podrzucali do pałacu, w końcu oczywistym było że ta ucieknie czym prędzej i jak najdalej nie rozumiejąc co się z nią dzieje. A w najgorszym wypadku po prostu spłonie za dnia, co było raczej oczywistym dla tego, który ją stworzył. Jednak ten musiał mieć konkretny powód i znać ją bardzo dobrze. Aż za bardzo. Więc kim mógł być? A może to ktoś na sali? Może ktoś tutaj jest, kto teraz obserwuje swoje dzieło? Zestresowana niemal się spięła w sobie jednak zaraz cały stres zniknął na chwilę gdy poczuła objęcia Edwarda. Uśmiechnęła się lekko i pokiwała głową. Zaraz potem oświadczenie Edwarda. Odetchnęła z ulgą. Wiedziała że będzie musiała postarać się coś wymyślić. Ale co? Co miała zrobić? W końcu nie zaatakowała nikogo, powinna dać radę opanować się w domu prawda? Wzięła głęboki wdech i sama nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Pamiętała tego łowcę, który wpierw chciał ją odprowadzić do domu, a potem zabić. Zabić i zanieść jej ciało do rodziny. Nigdy do tego nie dopuści, nigdy! Była obok nich, miała zamiar ich chronić. W końcu była wampirem prawda? Musiała posiadać jakieś zdolności. Tylko jakie i jak je z siebie wykrzesać? Tego nie miała pojęcia. Ale w końcu będzie miała dość dużo czasu.
- Zostanę z Tobą. Mama i babcia na pewno już wiedzą, że się odnalazłam. Widziałam kilka cudownych żon Lordów.
Przyznała z delikatnym uśmiechem niemal starając się tak, by tylko on mógł usłyszeć jej słowa. Przecież więcej ciekawskich uszu i oczu im nie było trzeba. Kierując się zaraz w stronę gwardii oraz innych osobistości. Już miała nadzieję, że ten wieczór jakoś upłynie w spokoju, ale nie. Jakby od początku czuła, że coś się wydarzy, że coś jest nie tak jak powinno. Dopiero potem dostrzegła jak dookoła zrobiło się dziwnie tłoczno a po chwili poczuła pierwszą woń krwi. Świeżej posoki. Drażniące zmysły nie były dobrą oznaką. Nie wiedziała co się dzieje, nie był to dobry znak. Przynajmniej nie na tę chwilę. Mimo, że była syta zapach krwi jak na każdego wampira sprawił, że i ona poczuła chęć mordu. Jednak walczyła. Silna, uparta krew jaka w niej płynęła. Krew którą z brutalnością wyssał jakiś palant, któremu pewnie skopałaby tyłek gdyby dowiedziała się kim jest....no ale mniejsza...czuła krew, początkowo niewielką ilość, a potem zaraz coraz więcej.
- Coś jest nie tak.
Rzuciła, niemal w tym samym momencie usłyszała jęki i krzyki. Dostrzegła również zakapturzone postacie. Mało tego, jeden z nich dążył prosto w ich stronę. No pięknie, jeszcze jej tutaj brakuje kolejnego chętnego do zabicia jej rodziny. Jakby mało przeszli w życiu. Dostrzegła w dłoni tego kogoś nóż co ją nieco zaskoczyło, bo pamiętała jak tamten łowca powiedział jej, że tylko kołek który przebije serce może zabić wampira więc czemu szli na wampiry ze srebrnym nożem? Szukali kogoś? Kogo mieli na celowniku? Mimo to, nie miała zamiaru się ruszyć, chciała chronić rodzinę. Dość uciekania. Nawet jeśli miałaby zabić wszystkich na sali by ocalić swojego krewniaka.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 20/11/17, 05:56 pm

Mazikeen nie widziała co ma myśleć o tym wszystkim, od dawna bała się tego co powie na takim zgromadzeniu a co więcej...obiecała sobie, że nie odstąpi ojca na krok, niestety nie tym razem. Przecież nie będzie uczepiała się ciągle "narzeczonego" bo inni by pomyśleli, że to chory związek, gdzie partnerka mimo wszystko trzyma się lubego jakby miała zaraz skonać. Na szczęście jej do tego było daleko. Była kobietą, która dążyła do celu nawet po trupach. Gdy w końcu znaleźli się sam, na sam spojrzała na niego z oczekiwaniem i pytaniem w oczach. Gdy w końcu jej ciekawość została nasycona jej nastrój niemal prysł. Wiedziała, że odmówić nie może, to raz dwa przyjąć żadnej oferty też nie powinna wiedząc, że w każdej chwili może znów zniknąć na bardzo długo. Tym bardziej, że jej tryb pracy się nieco zmienił.
- Owszem, pamiętam Pańskiego ojca. Proszę przyjąć moje najszczersze przeprosiny. Niestety, pewne sprawy, nieco skomplikowały dalszą obronę Pańskiego ojca. Wyrok skazujący był niestety za bardzo oczywistym podczas procesu. Jednak, proszę wyjaśnić zatem jak ma wyglądać Pańska propozycja?
Zaciekawiła się, chociaż miała większą chęć znaleźć się w swojej komnacie, z dala od tego całego zgiełku. Wyczuła woń krwi, jednak nie zwróciła na to najmniejszej uwagi, podejrzewając że ktoś się musiał skaleczyć, poza tym jak na razie nie było aż takiego szumu i krzyku by musiała zwrócić jakoś na to uwagę. A jej rozmówca jak na razie spisywał się idealnie. Nie mniej, nie miała zamiaru spuszczać z czujności. Nadal bojowo nastawiona i gotowa do działania. Niby z nim rozmawiała, ale jednak bardziej obserwowała otoczenie.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca
Punkty : 18


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Christopher McQueen on 08/12/17, 05:36 pm

Sytuacja zaczynała robić się nieprzyjemna. Nie dość, że zgodził się by Mazikeen udała z obcym mężczyzną na rozmowę, to on w tym momencie stał się świadkiem zamieszania jakie zaczęło się rozwijać z momentem pojawienia dziwnych osób, odzianych zakapturzone szaty. Trudno było powiedzieć, kogo atakowali, kogo nie. Ale zauważając padające ludzkie ciała i wyjące z bólu, oraz sparaliżowanych wampirów, atakowali każdego.
Dostrzegł iż jeden z nich, zmierzał w jego kierunku. Używając psychokinezy, machnięciem ręki zamierzał oddalić od siebie przeciwnika. Po czym skierował się natychmiast w stronę wejścia na taras, by dostać się do Mazikeen. Opowiadał poniekąd za jej życie, skoro ją przemienił, więc musiał upewnić się, że chociaż jej nic nie jest.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Cromwell on 12/12/17, 10:45 pm


Tajemnicza postać

Książę Edward VII

Samuel Whitaker



Zgadza się. Coś było nie tak. Zakapturzone postacie, dodatkowo posiadające maski na twarzach, zaczęły niespodziewanie atakować każdego, kto znajdował się w ich zasięgu. Wampiry i ludzi. Srebrnymi ostrzami. Obserwowali reakcję, po czym zmierzali dalej. Tak też upatrzyli sobie księżniczkę Wiktorię, kryjącą się z księciem Edwardem za Gwardią Królewską. Nie stanowili oni dla nich żadnego problemu. Wywiązała się oczywiście walka, w której Gwardziści padli ranni na podłogę. Jeden z osobników, rzucił się do ataku na Księcia Edwarda. Z kolei drugi, zmierzał z atakiem na księżniczkę Wiktorię (Akasha). Skoro wampirzyca uważała, że da radę obronić siebie i wujka, co więc uczyni? Oba zakapturzone osobniki, zaczęły atak z ukrytym ostrzem, który trzymali blisko swojego boku. Gdy zjawią się bardzo blisko, zamierzali cisnąć ostrzem w ich brzuch lub bok.

W sytuacji zagrażającego Christopherowi, udało się wampirowi swoją mocą odepchnąć atakującego i ruszyć w stronę wejścia na taras. Niestety droga została mu szybko zagrodzona przez następnego zakapturzonego, który także planował zaatakować go ostrzem. Ten, który odleciał parę metrów, pozbierał się i ruszył ponownie na swój cel, tym razem atakując wampira od tyłu.

U Mazikeen na tarasie było póki co, spokojnie. Zamknięte wejście mogło przygłuszać krzyki i wołania o pomoc ludzi, znajdujących się w środku pomieszczenia. Lecz niestety, drzwi te były szklane, to jednak można było zobaczyć, co się tam dzieje.
- Chciałbym dać Pani szansę naprawienia tego błędu. Mój brat trafił do aresztu z korupcję i przewóz narkotyków. Jutro z rana chciałbym się z Panią ponownie spotkać, by móc przekazać odpowiednie dokumenty w tej sprawie.
Odpowiedział dość pewnie i zbliżył się do niej, jakby badał jej reakcję na bliższe zbliżenie, jakby z ukrycia wewnętrznego, planował ją poderwać. Choć cel jego działania, był zupełnie inny.




___________________
Christopher jest atakowany z obu stron, profilowej i tylnej.
Akasha jest atakowana przez jednego z zakapturzonych. Po jej drugiej stronie, ten sam atak jest kierowany na jej wuja Księcia Edwarda.


Kolejność odpisów: Dowolna.
Czas na odpisy: Ze względu na małą aktywność uczestników - nie ma ograniczonego czasu.
Uczestnicy którzy się zapisali i dołączyli: Christopher McQueen, Julia Brekker, Victor Alexson, Mazikeen Pierce, Akasha McQueen, Freya Lloyd
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Mazikeen Pierce on 14/12/17, 07:14 pm

Błędu...mężczyzna pogrywał sobie z nią jak z myszką chcąc zapędzić w kozi róg? Za bardzo sobie pozwalał a to jej się nie spodobało. Miała ochotę skręcić mu kark za tak bezczelnie skierowane do niej słowa. Ona nie widziała u siebie winy. Przecież został skazany nie poradzi nic na to co było kiedyś. Jednak uśmiechnęła się pod nosem na słowa mężczyzny.
- Rozumiem, że zna Pan cenę mojej pomocy prawda? Nie przyjmuję do wiadomości odmowy jeśli chce Pan bym obroniła Pańskiego brata. Jeśli chodzi o dokumentacje najlepiej będzie gdy przekaże Pan je pracownikom mego narzeczonego.
Odezwała się kierując spojrzenie w stronę drzwi, to co ujrzała nie spodobało się jej, mimo że nie słyszała dźwięków, to ewidentnie coś się działo.
- Przepraszam, ale coś jest nie tak...proszę się ze mną skontaktować jutro wieczór. Albo przekazać dokumentację pracownikowi. A teraz przepraszam bardzo.
Odezwała się w tym samym momencie w którym mężczyzna się do niej zbliżył. Cofnęła się mierząc go wzrokiem i kierując się w stronę drzwi. Musiała sprawdzić, czy z jej stwórcą wszystko gra.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca
Punkty : 18


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Akasha McQueen on 14/12/17, 07:32 pm

Widziała tylko moment, w którym gwardziści jej wuja padali martwi. Czuła jak wewnątrz niej buzuje wściekłość. Nie pozwoli nikomu skrzywdzić jej rodziny. Nie pozwoli nikomu na podniesienie na nich ręki. Spojrzała na jednego co zmierzał właśnie w stronę Edwarda. To co zrobiła było ponad jej ludzkie zdolności, ale musiała przyznać, że spodobało się jej to. Mianowicie...w zaledwie kilku sekundach znalazła się przed napastnikiem próbując wbić się dłonią w jego klatkę piersiową, mając zamiar wyrwać mu serce. Jednocześnie uważnie obserwując poczynania kolejnego, który próbował ją zaatakować. Gotowa była również wbić się jak nie w klatkę piersiową to po prostu skręcić mu kark. Obiecała sobie, że zrobi wszystko by chronić bliskich. Kątem oka bacznie obserwowała wszystkich innych dookoła. Wyjaśnienia przyjdą później, o ile w ogóle będzie w stanie coś z siebie wydusić.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Theatre Royal Haymarket

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach