Akasha & Lucy

Akasha & Lucy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Akasha & Lucy

Pisanie by Akasha McQueen on 05/07/17, 11:05 am

Kto: Akasha & Lucy
Miejsce: Pałac Buckingham
Rok: 1880



Kolejny bal wyprawiany przez babkę dla bogaczy i ich rodzin. Młoda Wiktoria krążyła po dziedzińcu zadowolona z tego, że jej matka w końcu przyjedzie i będzie ten dzień mogła spędzić z nią. Brakowało jej obecności matki, ale wiedziała że ta robi wszystko by młoda księżniczka niegdyś poślubiła bogatego księcia. Zadumana krążyła w milczeniu po dziedzińcu, ale nie widziała matki. Jednak jej uwagę przykuła inna postać młoda kobieta, bardzo śliczna. Wiktoria z uśmiechem na ustach przedostała się przez stos ochroniarzy ruszyła dziarskim krokiem przed siebie. Była spontaniczna i pewna siebie. Gdy znalazła się obok stanęła przed dziewczyną.
- Hej, jestem Wiktoria. Przybyłaś z kimś?
Zaciekawiła się zerkając kątem oka na straż, która w biegu znalazła się obok niej. Wywróciła oczyma chichocząc pod nosem widząc spojrzenie straży odezwała się poprawiając diadem.
- Nie spadła mi jeszcze, nie musicie mi poprawiać.
Roześmiała się lekko i spojrzała na nową jak miała nadzieję koleżankę.
- Jeśli masz chęci zapraszam.
Dodała z uśmiechem na ustach.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akasha & Lucy

Pisanie by Lucrezia Delaunay on 05/07/17, 04:47 pm

Nie była to jej pierwsza wycieczka za granice. Ojciec dbał o wykształcenie córy, a uważał, że podróże kształcą, toteż gdy nadarzała się okazja to Lucy dostawała możliwość zwiedzenia obcych krajów.
Trzynastoletnia Lucrezia słysząc, iż jest wysyłana na prawdziwy królewski bal… Nie mogła powstrzymać nadchodzącej radości. Tyle słyszała o brytyjskiej rodzinie, która rządzi krajem, że czuła się wyróżniona mogąc iść na taką uroczystość. Może była opcja, aby zobaczyć samą królową?
Przygotowania nie trwały długo, aczkolwiek był problem z suknią dla Delaunay, która uparcie narzekała na każdy szczegół w nowo uszytych sukniach.
Całe szczęście problem został zażegnany gdy tylko zjawiła się ulubiona krawcowa dziewczynki i skonstruowała ubiór jej marzeń. Był on różowa, pełny falbanek i stosownego przepychu, który nadawał małej blondyneczce wyglądu prawdziwej królewny.
Jak na tak młodą osobę Lucy była bardzo dobrze wychowana. Wszystko było zasługa ojca, który pozałatwiał wielu nauczycieli z różnych krajów, aby stworzyli z jego córeczki prawdziwą damę. Można powiedzieć, iż proces przebiegł bardzo pomyślnie.
Podróż minęła spokojnie. Obyło się bez zbędnych problemów i dotarli do Wielkiej Brytanii nawet szybciej niż było to zaplanowane, a oznaczało to, iż mieli więcej czasu, aby przygotować się do balu.
Londyn wydawał się naszej Luc bardzo smutnym miejscem. Może była nastawiona na coś lepszego i poczuła znaczące rozczarowanie? Niewiadomo, w każdym razie po cichu matce na ucho powiedziała, iż Paryż jest ładniejszy, na co starsza kobieta przytaknęła. Chyba zgadzała się ze swoim dzieckiem.
Brak sympatii Delaunay powiększyłby się w tamtym momencie, gdyby tylko wiedziała, że pięć lat później będzie zmuszona do przymusowego zamieszkania w tym mieście, ale to już przecież inna historia…
Na zamku było cudownie, wszyscy goście byli odziani w cudowne suknie, a dorośli prowadzali ze sobą niezbyt skomplikowane rozmowy, które nawet Lucrezia rozumiała. Angielski był u niej opanowany na niezwykle dobrym poziomie, ale wciąż słychać było, iż nie jest tutejsza.
Gdy bal się rozpoczął Lucy czekała tylko na okazję, aby się wymknąć matce, która kazała dziewczęciu się nie oddalać. Niestety dusza małego łobuza wzięła górę i po chwili blondynka znalazła się na dziedzińcu wesoło nucąc pod nosem utwór muzyczny, który grano zanim wyszła.
W pewnym momencie, ku jej zaskoczeniu, pojawiła się sama Wiktoria.
Delaunay od razu wiedziała z kim ma do czynienia, nie musiała nawet patrzeć na spadający diadem. Chyba nie było osoby na tym bankiecie, która nie znałaby wnuczki królowej. W każdym razie, jeśli taka persona się tam znajdowała, powinna czuć stosowny wstyd.
Lucrezia ukłoniła się księżniczce z taką gracją na jaką trzynastolatka mogła sobie pozwolić, a potem odparła wesoło:
- Witaj pani, nazywam się Lucrezia Delaunay i przybyłam z rodzicami. Bawią się już wewnątrz budynku, a ja postanowiłam pozwiedzać okolicę.
Spojrzała na ochroniarzy, którzy dopiero po chwili znaleźli się przy młodych damach, a potem na propozycje Wiktorii odparła szczerym uśmiechem.
avatar

Tytuł : brak.
Wiek : 18 lat.
Zawód : guwernantka.
Stan cywillny : wdowa.
Umiejętności : jazda konna oraz pierwsza pomoc.
Punkty : 3


http://vampirekingdom.forumpl.net/t466-lucrezia-delaunay http://vampirekingdom.forumpl.net/t468-lucrezia-delaunay http://vampirekingdom.forumpl.net/t469-lucrezia-delaunay Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akasha & Lucy

Pisanie by Akasha McQueen on 07/07/17, 10:36 am

Wiktoria dziarsko złapała dziewczynkę za dłoń i pociągnęła ze sobą. W końcu czemu miałby siedzieć tutaj na dziedzińcu, skoro w komnacie miała stos najlepszych i najdroższych na świecie lalek? Wszystko z porcelany, czy najdroższego materiału. Dziewczynka uśmiechnęła się lekko do swojej nowej znajomej.
- Miło mi, ja jestem Wiktoria. Nie mówi mi per pani, dobrze? Zostańmy...przyjaciółkami! Nie mam przyjaciółek. Wszyscy są fałszywi, tylko dla tego, że jestem księżniczką. A ja nie chcę takich przyjaciół.
A Ty jesteś inna.

Zauważyła. Bo i owszem, dziewczynka wydawała się być zupełnie inną osobą. Nie panikowała na jej widok jak inne, nie kłaniała się w pas przesadnie, ani nie starała się jej podlizać. To było już dużo dla Wiktorii.
- Przekaż proszę Państwu Delaunay, że Lucrezia jest ze mną w moich komnatach. By się nie martwili.
Poprosiła kierując słowa do jednego ze straży by po chwili pociągnąć dziewczynę ze sobą prosto do komnat. Tam, gdy weszły Lucy mogła dostrzec stos lalek z porcelany, przepięknie zdobionych.
- Masz lalki?
Zapytała siadając na łożu. Po czym przeniosła wzrok na swoje lalki z zadumą
- Wiesz, chciałam rozdać je potrzebującym. Ale muszę poczekać jeszcze...bo moja mama jest, ale jak wyjedzie wtedy zacznę wcielać w życie swój plan.
Dodała radośnie.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akasha & Lucy

Pisanie by Lucrezia Delaunay on 08/07/17, 11:38 pm

Gdy księżniczka śmiało chwyciła za dłoń Lucy ta z początku nie wiedziała jak ma się zachować… Nigdy nie była w takiej sytuacji. Większość jej dworskich znajomych była, jakby to odpowiednio ująć- drętwa. W życiu nie ośmieliliby się na taką śmiałość, a Lucrezia musiała przyznać, iż podobało jej się zachowanie Wiktorii.
Lucy chciała odpowiedzieć, że dobrze wie kim jej rozmówczyni jest, ale się powstrzymała. Chętnie pochwaliłaby się swoją wiedzą, ale wolała jednak nie wyjść na niegrzeczną. W końcu nikt się o to nie pytał, prawda?
- Przyjaciółkami?- niemal wyjąkała, a jej dziecięca twarz przybrała radosny wyraz- Naturalnie.
W snach nie pomyślałaby, iż będzie miała możliwość wplątania się  w tak bliską relację z kimś z rodziny królewskiej.
Jeżeli jednak chodzi o przyjaźń, to u Delaunay było podobnie. Jako że to córka bogacza wielu ludzi chciało jej się przypodobać (czy też ojcu Luc) i często zgrywali kogoś kim nie są. Dziewczynka z początku myślała, że to dzięki swojej osobowości zdobywa tylu znajomych, jednakże z czasem odkryła jaka jest prawda. Rozumiała strach Wiktorii przed fałszywymi ludźmi, więc na tą wypowiedź pokiwała głową.
Jej nowa przyjaciółka szybko załatwiła formalności związane z poinformowaniem rodziców Lucy, gdzie będzie przez najbliższy czas. Mała blondynka odetchnęła z ulgą i pozwoliła pociągnąć swe drobne ciało do komnat.
Podczas drogi cały czas się uważnie rozglądała i podziwiała wszystko co cieszyło jej oczęta. Parę razy skomentowała zdobienia rozmarzonym westchnięciem, a gdy usłyszała pytanie, to od razu odpowiedziała:
- Mam, lecz niewiele, nieczęsto bawię się lalkami. Wolę słuchać historii.
Gdy zobaczyła przepiękne zabawki księżniczki to podeszła bliżej do stosu. Przyglądała się każdej lalce z dokładnością ich stwórcy. Bardzo jej się podobały, były różnorodne i z pewnością wiele dziewczynek o nich marzyło.
- Rozdać? Podziwiam cię, mając takie skarby, na pewno bym ich nie oddała- stwierdziła szczerze Lucy, miała dobre serduszko, ale kolekcja zabawek Wiktorii zrobiła na niej niemałe wrażenie.
avatar

Tytuł : brak.
Wiek : 18 lat.
Zawód : guwernantka.
Stan cywillny : wdowa.
Umiejętności : jazda konna oraz pierwsza pomoc.
Punkty : 3


http://vampirekingdom.forumpl.net/t466-lucrezia-delaunay http://vampirekingdom.forumpl.net/t468-lucrezia-delaunay http://vampirekingdom.forumpl.net/t469-lucrezia-delaunay Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akasha & Lucy

Pisanie by Akasha McQueen on 11/07/17, 01:12 pm

Akasha uśmiechnęła się lekko i skinęła głową. Owszem, chciała je rozdać dzieciom, które nie mają tyle co ona, dzieciom które nie mają w ogóle zabawek. Zawsze tak robiła, zawsze pomagała jeśli tylko wiedziała jak. Dzisiaj postanowiła, wykonanie tego zajmie jej trochę czasu, ale czego się nie robiło dla innych? Przeniosła wzrok na dziewczynę, słysząc jej słowa.
- Są dzieci, które niczego nie posiadają, a jeśli mogę im tak pomóc to z chęcią to zrobię.
Uśmiechnęła się lekko do dziewczyny i podała jej jedną ze swoich ulubionych lalek.
- Proszę, jest Twoja. Oczywiście o ile Ci się podoba. Jeśli chcesz, możesz wybrać jeszcze jedną.
Uśmiechnęła się lekko i otworzyła drzwi na oścież zerkając na strażnika.
- Przekaż służce, że ma przynieść nam babeczki czekoladowe z nadzieniem, oraz coś do picia.
Zarządziła po czym wróciła do swojej znajomej.
- Ja się już nimi znudziłam, w ciągu dwóch tygodni dostaję trzy nowe lalki albo inne zabawki.
Przyznała cicho i uśmiechnęła się lekko.
- Ile masz lat?
Zapytała nagle spoglądając na nią zaciekawiona.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akasha & Lucy

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach