Podziemne cele

Podziemne cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 05/05/17, 11:35 pm

Podziemne cele


Każda cela więzienna jest pusta i jedyne co w niej może się znajdować, to wiszące haki lub łańcuchy z kajdanami. W każdej to rozmieszczenie jest różne. W jednej może być sufitowe, w innej ścienne. W tych podziemiach nie ma żadnych okien, łóżek i innego wyposażenia cel. Jeżeli właściciel uzna, że jego więzień może posiadać jakieś udogodnienia, zostaną mu one dostarczone, jak choćby na przykład posłanie do spania, koc lub jakieś naczynia. Nic więcej.
Panuje tutaj chłód i wilgoć. Gorzej bywa zimą, gdyż temperatury są wtedy ujemne. Rzadko kto jest wstanie przeżyć tutejsze zimy w zamknięciu.
Wejścia do cel są kratowane (jak widać na zdjęciu). Dwie cele mają możliwość "widzenia się" wzajemnie dzięki okratowanej jednej ściany między nimi.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 05/05/17, 11:52 pm

/ prosto z hotelu Birminghamskiego (akcja przed porwaniem Chrisa)

Droga do obrzeży Londynu trwała prawie całą noc. Christopher ze swoim woźnicą jechali spokojną nocą, przewodząc również uprowadzoną przez McQueena piękną Mazikeen Pierce. Dziewczyna żyła. Leżała ułożona na siedzeniu powozu na jego kolanach. Niczym śpiąca ukochana. Podejrzeń nie wzbudzali. Dziewczyna mogła wyglądać na zmęczoną i pragnącą w końcu odpocząć. Zaś on, obserwował mijające tereny lasów i domostw wiejskich, aż do samego Londynu.
W końcu zajechali pod jego willę. Woźnica będący także wampirem, otworzył mu drzwiczki i pomógł wyciągnąć z wnętrza nieprzytomną kobietę. Dalej już Christopher sobie sam poradził, pozostawiając zebranie jego bagaży do komnaty przez sługę. Sam z kolei z Mazikeen na rękach skierował się do podziemnej części lochów, zawierającej cele więzienne. Wszedł do jednej z nich, ostrożnie kładąc dziewczynę na ziemi. Pomieszczenie do posiadało przymocowany łańcuch do ściany, od którego wychodziły na półtora metra długości kajdany na ręce, mające odstęp niecałego metra między zakutymi nadgarstkami. Właśnie te kajdany założył dziewczynie na ręce, zabezpieczając w ten sposób jej sposoby na kombinowanie ucieczki. Kajdany te zapinane były na kłódkę, a klucz on miał przy sobie. A może i leżał gdzieś na wejściu do tej części podziemi? Zawsze kogoś od swojej służby wystawiał na straż i obserwację.
Zostawiwszy dziewczynę w chłodzie na podłodze, zakutą w kajdany, przymocowane do ściany, zamknął celę i udał się do swojej komnaty. Też potrzebował odpoczynku po podróży. Nakazał także przygotować jedzenie dla ludzkich więźniów, co by nie zdechli z głodu zbyt szybko. Oznacza to, że Mazikeen nie była jedyną jego ofiarą. Oprócz niej, w podobnym zamknięciu znajdowały się jeszcze z cztery inne dziewczyny. Równie piękne i młode. Lecz te zdawać by się mogło, że swoje już tutaj przeszły i zapewne spędziły kilka tygodni, miesięcy czy nawet i lat. Przyzwyczajone do tutejszych warunków. Niektóre ubrane były w wydarte szmaty, opatulone kocem. Inne miały o niebo lepsze stroje. Różnica klas społecznych? Czy może te w lepszych strojach, były traktowane wyjątkowo?
Mazikeen jak się obudzi, zapewne zobaczy przed sobą tacę z jedzeniem i piciem. Skromnym, ale wystarczającym by przeżyć dzisiejszy dzień. Na dodatek przykryta byłaby kocem, gdyż w miejscu tym nie docierało żadne światło i panował chłód. A oświetlenie jakie mogło tutaj się znajdować, to z zapalonych pochodni na korytarzu.
Christophera tutaj nie było. Gdy nastał świt, on spał już w swojej trumnie...


[z/t - Mazikeen została tutaj sprowadzona, możesz opisać swoje wrażenia]
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Mazikeen Pierce on 06/05/17, 06:54 am

Nieprzytomna może i była, ale nadal świadoma tego co się działo dookoła. Przynajmniej do momentu, w którym straciła przytomność. A kiedy to się stało? Bardzo szybko. Już w momencie gdy została przeniesiona do powozu i ułożona na kolanach Christophera, Mazikeen straciła przytomność z powodu osłabienia. Można powiedzieć, że spała całą noc aż ocknęła się w...lochu. Zaskoczona nie wiedziała w pierwszej chwili co jest grane. Kark ją bolał, było jej zimno. Cicho jęknęła nie otwierając jeszcze powiek. Dłoń uniosła do szyi by ją rozmasować gdy do jej uszu doszedł szmer łańcucha. Otworzyła powieki i spojrzała na własną dłoń. Nadgarstek zakuty w kajdany. Uniosła brew zaskoczona a potem spojrzała na tacę. Jedzenie? Sądził, że będzie grzecznie siedziała i jadła? Chyba z głupim się przez ścianę macał! Wściekłość jaka ją ogarnęła niemal ciskała piorunami z jej oczu. Szarpnęła za łańcuchy, ale one ani drgnęły, robiąc jedynie duży szum.
- Co to do cholery ma znaczyć?!
Krzyknęła szarpiąc się. Rozejrzała się dookoła i wtedy dostrzegła też inne kobiety. Jedne lepiej, drugie gorzej odziane. Maz na sobie nadal miała swoją suknię, która nosiła ślady krwi. Jednak mimo to poczuła się nieco nieswojo. Dostrzegła również sługę pilnującego w milczeniu "kółeczka różańcowego". Powoli stopniowo zaczęło do niej docierać co się stało. Spanikowana spojrzała po dziewczynach i cicho nieco zdezorientowana odezwała się.
- Gdzie jestem? Kim do licha on jest...i...jak długo tutaj jesteście?
Zwróciła się do towarzyszek. Spojrzała na sługusa Christophera.
- Ej, Ty! Wiesz kim jestem? Uwolnij mnie a nie posądzę Cię o współudział w porwaniu i współpracy z...porywaczem.
Odezwała się chłodno unosząc dumnie podbródek.
- Uwolnij nas, a obiecuję że nie pisnę o Tobie ani słówka.
Zaczęła próbując się tym czasem uwolnić co właściwie było bezpodstawne, bo niestety łańcuchy trzymały cholernie mocno.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 06/05/17, 11:23 pm

Przynajmniej była osłabiona i nie mogła nic zrobić, by się obronić czy uciec. Tak czy inaczej, wylądowała w celi podziemnej, mając towarzystwo z naprzeciwka cel, jak i tej sąsiedniej obok. Część z tych kobiet wyglądała na wymęczoną. Pozostałe były w nieco lepszym stanie. Strażnika tutaj nikt nie widział. Jego miejsce dyżurowe znajdowało się w wejściu do tego korytarza. Co jakiś czas mógł robić spacer, ale w tym momencie tego nie robił.
Dziewczyna o kasztanowych włosach upiętych w nieładzie, ubranej w dość wizytową suknię stylu wiktoriańskiego, siedziała pod ścianą również mając skute kajdanami ręce, tak samo jak Mazikeen.
- Jaka rozgadana...
Rzekła dziewczyna, wyglądająca na około dwadzieścia pięć lat. Ta, która sąsiadowała w celi z panną Pierce.
- Możesz krzyczeć ile chcesz. Nikt Cię nie posłucha i nie uwolni.
Uświadomiła nową koleżankę, wiedząc to ze swojego doświadczenia. Sama widocznie kiedyś próbowała stąd wyjść, uciec, ale jak widać - nie udało się, skoro nadal tutaj przebywa.
Dwie inne dziewczyny nie odzywały się nic. Jakby ogarniał je strach przed wszystkim.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Mazikeen Pierce on 07/05/17, 07:37 am

Zacisnęła pięści. Jak on mógł jej to zrobić? Co chciał przez to osiągnąć? Uprowadzając ją nie tylko sobie zaszkodził, ale również ściągnął pościg. Wiedziała, że w końcu ktoś zacznie jej szukać. Chociażby przyjaciółka, czy pracodawcy którzy oczekiwali jej pojawienia się na spotkaniach. Będą próbowali się z nią skontaktować, więc liczyła że w końcu się coś ruszy. Może jej krewni...może jej rodzina, z którą nie widziała się od...bardzo dawna. Nie wiedziała co powiedzieć, jak się zachować. Na słowa koleżanki z celi obok uniosła wzrok.
- Od jak dawna tutaj jesteś? Jak Ci na imię?
Zapytała wpierw by zaraz potem dodać nieco spokojniej.
- On może nie, ale moi pracodawcy na pewno się zdenerwują, że mnie niema. Tak samo moja przyjaciółka. Zgłoszą to, odnajdą mnie.
Odezwała się ze spokojem.
- Jestem adwokatem, ludzie zauważą mój brak. Nie zamknęłam jeszcze wszystkich spraw.
Mówiła z przekonaniem i pewnością siebie.
- Nie ważne czy mnie słyszy czy nie, ktoś przyniósł jedzenie....ktoś na pewno stoi i pilnuje, mam to gdzieś. Niech sam sobie je. Wolę zdechnąć z głodu niż to ruszyć.
Parsknęła pod nosem. Była wściekła, a jedzenie jakie miała podstawione przed sobą przesunęła nogą w stronę krat.
- Chcesz to weź. Ja tego nie ruszę.
Odpowiedziała obojętnie wpatrując się przed siebie. Szarpnęła wściekle za łańcuchy.
- Czemu mnie nie zabił...czego on chce?
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 07/05/17, 03:41 pm

Zgłoszeń o zaginięciach było zdecydowanie dużo, mało jednak kogo udawało się znaleźć. Najczęściej martwego. Christopher obierał taką taktykę, że jeszcze ani razu nie zdarzyło się mu, by był o jakieś porwania oskarżony. Pogrywał sobie z prawem nie tylko Brytyjskim ale i Irlandzkim. Kiedyś zapewne zaciągnie się po piękne kobiety na inne kraje, ale póki co, na razie nie planował tak dalekich wycieczek.
- Margaret. Nie wiem jak długo tu jestem. Ciężko jest zliczyć dni, czy tygodnie. Z kilka tygodni może będzie.
Wzruszyła ramionami i oparła głowę o ścianę zamykając oczy. Wyglądała jakby pogodzona ze swoim losem. A co najważniejsze, była nadal człowiekiem.
- Służba przynosi jedzenie. Straż pilnuje wejść. Nie dadzą Ci zdechnąć. Widzisz tę na przeciw swojej celi? Ona ne jest już człowiekiem. Próbowała tak jak Ty głodować i tak skończyła.
Podczas mówienia o ich koleżance z celi na przeciwko znajdującej się Mazikeen, za kratami po drugiej stronie, leżała dziewczyna wymęczona, ubrana bardziej ubogo i wyglądająca, jakby nie dawała znaku życia. A tak na prawdę, była wampirem. Obecnie śpiącym, jako że nastał świt. Lecz tego mogli nie wiedzieć. Nie było tu okien by móc określić porę dnia i nocy.
- Mam swoje. Lepiej sobie zostaw ten posiłek. To jedyny jaki dostaje się na cały dzień.
Odpowiedziała jej w sprawie przesuwanej tacy z jedzeniem. A trzeba przyznać, że nie było byle jakie, a dobre do spożycia. Świeże na dodatek.
- To pytanie musisz już jemu zadać. Mnie też jak widzisz, nie zabił.
Odpowiedziała jej na kolejne słowa, wpatrując się przed siebie. Choć nie zdradziła kim sama jest. A na brzydką także nie wyglądała. Mogła być jedną z tych pięknych córek jakiegoś Lorda, kupca czy kogoś innego.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Mazikeen Pierce on 07/05/17, 04:11 pm

- Mazikeen. Nazywam się Mazikeen.
Przedstawiła się po chwili i spojrzała na dziewczynę w milczeniu obserwując jej reakcję. Dostrzegła obojętność w jej twarzy skierowany nie tyle co do Maz, a do niej samej. Do losu jaki jej pozostał. Uniosła brew i skinęła głową.
- Czyli jeśli nie będę jadła...zabije mnie na Waszych oczach...w ogóle..kim on jest. Pamiętam...on...nie, to nie jest możliwe.
Zaczęła wytrącając z umysłu to, co miało miejsce. Wzdrygnęła się nieco przenosząc wzrok na dziewczynę, która leżała nieprzytomna w celi obok, a może i martwa...tego nie wiedziała. Dla niej ona była obecnie martwa, nie reagowała przecież na nic.
- Wychodzicie w ogóle z tego więzienia? Jak tutaj wygląda bieżący dzień?
Zapytała. Musiała dowiedzieć się jak najwięcej, by móc wykombinować plan ucieczki, plan w którym będzie musiała pomóc nie tylko sobie, ale i tym uwięzionym dziewczętom, które były w łańcuchach. Musiała coś zrobić.
- Nie ważne co zrobi...jestem człowiekiem. Albo mnie zabije, albo się wydostanę z tego burdelu i pomogę Wam.
Zdecydowała. Nie miała w prawdzie za dużej nadziei na to wszystko, ale w końcu czemu nie? Wystarczyło by dowiedzieć się co dalej, jak postępować.
- A jeśli któraś musi do łazienki...albo kąpiel. Jak to załatwiają?
Zapytała zerkając po pomieszczeniu w jakim się znalazła. Nie było tutaj co oglądać, bo widoczność też miała ograniczoną ale...siedząc i czekając nie zdziała pomóc nikomu.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 07/05/17, 06:43 pm

Margaret nie odpowiedziała na jej pytanie. Jedynie spojrzała na nią, zauważając że Mazikeen zaczęła o coś podejrzewać ich porywacza. Kim tak właściwie może być.
- Więc, kim on jest według Ciebie?
Zapytała ją, jakby chciała sprawdzić, czy dziewczyna dobrze myśli. Jeżeli została jego posiłkiem, to odpowiedź powinna się jej sama nasunąć. Kobietę to nie ruszało, bowiem wiedziała jaka jest prawda. Ale podobnie jak jej nowa koleżanka, tak samo była zaskoczona i zszokowana sytuacją. W końcu przywykła do tego jaki spotkał ją los.
- Wychodzimy to wręcz słowo wymarzone. Prędzej zabierają nas a później zwracają do lochów. Dnia raczej nie ujrzysz. One nigdy go nie ujrzały. Przynajmniej tak mówiły.
Wskazała gestem głowy na te dwie z przeciwnych cel. Jedna wyglądała jak sierota, niemal nic nie mówiąc. Druga z kolei jak wiadomo - spała. Ale z daleka wydawać by się mogło, że jest martwa.
- Powodzenia. Mnie nie udało się uciec.
Skomentowała jej słowa trochę z kpiącym uśmieszkiem. Jakby wiedziała, że szans na ucieczkę nie ma.
Łazienka? Teraz to spojrzała na nią jak na idiotkę.
- Widzisz tu gdzieś łazienkę? Zapomnij. Chyba że na kąpiel zasłużysz w nagrodę.
Jak dobrze mogła Mazikeen zauważyć, nie było żadnego dostępu do wody, ani żadnego wiadra czy nocnika na sranie. Jak potrzebowałaby się wysikać, musiała to zrobić w miejscu gdzie się znajduje.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Mazikeen Pierce on 07/05/17, 07:08 pm

Wpatrywała się wpierw na dziewczynę a potem na własne dłonie, które zakute zaczęły ją denerwować. A dokładnie to na maleńkie kłódki, które były jak uwieńczenie najdrogocenniejszej ozdoby. Z tym, że ona nie miała żadnej takowej. Uniosła wzrok na Margaret i westchnęła pod nosem.
- Wampir...to wampir.
Odezwała się niemal zaskoczona sama z siebie. Uniosła wzrok na przeciwną ścianę. Przyglądała się dziewczynie, która spała.
- On ją zabił...czemu? Co takiego zrobiła? Bo odmówiła jedzenia? Mnie też za to zabije? TO niech to zrobi już teraz, bo nie mam zamiaru niczego ruszać.
Parsknęła i kopnęła tacą tak, że poleciała prosto w stronę wejścia do celi.
- Gdzie zabierają? Opowiedz mi jak to wygląda?
Poprosiła zerkając na dziewczynę. Jednak słysząc jej słowa uniosła brew totalnie zaskoczona.
- Że kurwa co?! Nawet niewolnik jest lepiej traktowany! Mam robić pod siebie?! Chyba z głupim się macał!
Wydarła się rozjuszona. Tego było za wiele, jak śmiał ją tak potraktować?! Zerwała się na równe nogi próbując wyrwać łańcuchy ze ściany. Szarpiąc musiała narobić niezłego hałasu, ale miała teraz to gdzieś. Ewidentnie, jedna była trupem a pozostałe obie były totalnie przestraszone i uległe. Przynajmniej tyle zdołała zauważyć. Ona...ona nie była ani odrobinę do nich podobna.
- Ty przeklęty potworze! Zapłacisz mi!
Cedziła przez zęby z całych sił próbując się uwolnić. Czuła jak łańcuchy ranią jej skórę, jak ocierają się i kaleczą przez kajdany. Czuła ból, czuła jak ręce ma obtarte, ale miała to gdzieś. Musiała się uwolnić.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 08/05/17, 01:30 am

- Brawo. Potrafisz kojarzyć fakty.
Dziewczyna potwierdziła jej słowa, to kim jest mężczyzna który ją porwał i zamknął w lochach. Jako że pani adwokat była sprytna, widocznie nie było dla niej trudne skojarzyć fakty ostatniej nocy. Choć błędne wciąż było jej stwierdzenie, że tamta dziewczyna była martwa. Skoro już wiedziała o wampirze, to czas by dowiedziała się kolejnej prawdy.
- Nie zabił. Uczynił z niej wampira. Buntowała się i czymś jeszcze zawiniła, dlatego ukarał ją w ten sposób. Zmaga się każdej nocy z bólem. To najgorsze co mogło ją spotkać. Lepiej więc bądź mu posłuszna a tak nie skończysz.
Odpowiedziała jej na jedną część pytań, a zaraz pojawiły się kolejne, na co już westchnęła.
- Cóż... Gdy się zjawia, zaprasza Cię do siebie na wspólną kolację. Tak przynajmniej było ze mną. Czasami kogoś po nas wyśle i zaprowadzi tam, gdzie będzie czekał. Każdej nocy ma różne pomysły. Nie powiedziałabym, żeby źle traktował.
Wyglądało na to, że tej tutaj dziewczynie spędzane z nim noce się podobały. Jakby też przejęta nie była faktem, że siedzi tutaj w lochach.
Dalej już się z nową koleżanką nie dało rozmawiać, ponieważ zaczęła jeszcze bardziej hałasować. Margaret pokręciła tylko głową i za chwilę położyła się w miarę wygodniej (choć o wygodę tutaj było zdecydowanie ciężko), otuliła się kocem jaki jej pozostawiono i próbowała zasnąć. Bo wiedziała, że jak przyjdzie noc, czasu na taki odpoczynek nie będzie miała.
Łańcuchy nie puszczały. Wyrwanie ich ze ściany też nic nie dawało. Mazikeen jedynie okaleczyła sobie w ten sposób swoją skórę na nadgarstkach. Zamierza cały dzień tak hałasować, czy  odpuści i poczeka aż słońce zajdzie?
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Mazikeen Pierce on 08/05/17, 07:06 am

Gdy mówiła Margaret, Mazikeen słuchała jej wpatrując się przed siebie prosto w śpiącą dziewczynę. Jej wściekłość rosła z każdą chwilą. Już w ogóle gdy słyszała co powiedziała tamta. Zmienił dziewczynę tylko dla tego, że nie była mu posłuszna? Parsknęła wściekła. A niech ją zmieni, niech spróbuje...z tego co słyszała dziewczyna widocznie była wygłodzona. Zatem...dla Maz, było wszystko jedno, wiedziała że nie podda się, gdy ją przemieni również się nie zmieni. Nie będzie mu posłuszną suką, która będzie spełniać jego zachcianki. Nie ona. Ona była inna. Jednak, czy na tyle odważna, by się znowu mu sprzeciwić? Kolejny raz? Odruchowo chwyciła się za kark. Wzdrygnęła się i opadła na kolana. Robiło się jej zimno. Przez co zaczęła dygotać na całym ciele. Ale nie tknęła koca. Nie wiedziała kto pod nim spał prędzej, poza tym, nie miała zamiaru posłusznie kwitnąć tutaj i czekać na nie wiadomo co. Czuła głód, który stawał się już coraz bardziej nieznośny. Jednak po chwili i ona zasnęła zmęczona oraz wykończona szarpaniem się.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 08/05/17, 10:44 pm

Koce akurat były świeże, przeprane. Nie dostawały przepoconych czy takich, pod którymi nie wiadomo kto spał. Były czyste, co o razu można było zauważyć. Byleby miały kobiety ciepło w tych celach. A czy go używały, to już od nich zależało.
Godziny mijały, wieczór zapadł. Christophera jednak nie było. Nie pojawił się przez całą noc. W posiadłości zaczął wzmagać się niepokój. Kontrolę nad wszystkim przejął jego syn, który nakazał wtedy przynoszenia więziennym codzienne trzy porcje jedzenia i dostawił wiadra na opróżnianie. Do czasu, aż jego wampirzy ojciec nie wróci. Co nie znaczy, że nie wszczęli poszukiwań po trzech dniach, odkąd nie mieli od niego żadnego znaku życia.
Kobiety w tych celach przesiedziały z dobry tydzień. Zapewne wymęczone i pragnące skorzystania z dostępu do wody by się wykąpać. Musiały jednak swoje przesiedzieć i czekać cierpliwie na ciąg dalszy swojego losu. Aż w końcu Christopher się odnalazł, będąc przywiezionym przez wampira zasiadającego w Radzie. Udał się na odpoczynek a jego powrót, uspokoił jego wampirze dzieci.
Kolejnej nocy, od jego powrotu po długiej nieobecności, kiedy doszedł już do siebie a rany były wyleczone, wraz z towarzyszącym mu synem udał do lochów by sprawdzić stan kobiet.
Zatem na korytarzu, pojawiło się dwóch wysokich mężczyzn. Obaj będący wampirami. Zatrzymali się przy celi kobiety, która była przemieniona w wampira.
- Nadal nie je. Odchodzi już od zmysłów. To rzadkość, by unikała krwi w tak długim czasie. Coraz gorzej też wygląda.
Powiedział młodszy wampir, oceniając sytuację ich ofiary. Christopher na razie nic nie powiedział, przyglądając się tej biednej dziewczynie. Faktycznie nie wyglądała dobrze. A że mieli noc, to nie spała. Siedziała w kącie i mimo posiadania około dwudziestu lat, wyglądała na osiemdziesiąt, jeżeli nie po śmierci wykopana z trumny. Wysuszona, bo krwi nie piła. Jej silna wola była zbyt silna, że sami nie potrafili sobie tego wyobrazić. Co gorsza, ona już niemal nie kontaktowała z otoczeniem. Wpatrując się w jeden punkt. Jakby jej dusza opuściła skorupę tego ciała.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Mazikeen Pierce on 08/05/17, 11:07 pm

Czas mijał nieubłaganie, a Maz czuła przemożną ochotę wyjść z tego syfu i się porządnie wykąpać. Mało tego, odpocząć i wyspać się tak jak zawsze, w miękkiej pościeli bez zbędnej odzieży. Jednak niestety. Jedno co się zmieniło to posiłki oraz dostawione wiadra. Maz posiłki jadła dosłownie odrobinę, byle uspokoić żołądek. Przeważnie odrobinę tyle, by nie opaść z sił. Musiała spróbować uciec. Musiała. Aż pewnego dnia w końcu pojawił się. On oraz jakiś inny wampir. Mazikeen rozpoznała Christophera. Jedak to nie on był jej punktem widokowym, w który wlepiała ślepka od długiego czasu. Od kilku dni przyglądała się dziewczynie z celi naprzeciwko. Była taka jak ona, waleczna i pewna siebie. Jednak to Maz przestała jeść. Przez co też osłabła i to bardzo. Jednak nie na tym miała zakończyć wszystko. Zmęczona po szarpaniu się w przeklętych łańcuchach w końcu zrezygnowała i opadła na kolana pod ścianą z dala od tacy, która i dzisiaj wróciła ledwo napoczęta. Kilka kęsów pieczywa nic więcej. Skulona w rogu celi milczała. Zamknęła powieki zwijając się w kłębek na tyle na ile tylko mogła. Do tego temperatura cel nie sprzyjała jej. Czuła, że coś się z nią dzieje, czuła że ma temperaturę, drżenia ciała. Przeziębienie nie miało zamiaru ustąpić, tym bardziej że Maz miała delikatną i wrażliwą cerę oraz organizm.
avatar

Tytuł : Adwokat Diabła
Wiek : 28 lat
Zawód : Adwokat
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jazda konna, Zabójca, Jasnowidzenie
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t394-mazikeen-pierce#762 http://vampirekingdom.forumpl.net/t395-mazikeen-pierce#765 http://vampirekingdom.forumpl.net/t396-mazikeen-pierce#766 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Christopher McQueen on 09/05/17, 11:35 pm

Christopher zastanawiając się nad losem nowej wampirzycy, rozejrzał się po chwili po pozostałych trzech, analizując stan fizyczny i psychiczny pozostałych kobiet. Starał się też odczytać ich myśli, które powinny być dla niego otworem. Problem może stanowić rozpoznanie ich i ogarnięcie, co do której należy jakie pragnienie. Dłuższą uwagę skupił na Mazikeen, którą jako ostatnią tutaj sprowadził. Nie wyglądała za dobrze, co mógł stwierdzić ze swojej obserwacji. Pozostałe też wyglądały na zmęczone.
- Te trzy, każ zabrać do osobnych komnat. Niech zapewnią im kąpiel i czyste ubrania. Zaś co do niej...
Wydał polecenie, wskazując kolejno trzy kobiety w tym Mazikeen i jej towarzyszkę od rozmowy, po czym spojrzenie wrócił na wampirzycę.
- Znajdźcie jej jakiegoś żebraka by się posiliła. Jeżeli nadal będzie stawiać opór... zrób co do Ciebie należy.
Nie do kończył wprost, ale jego syn wiedział o co chodziło. Miał tę wampirzycę zabić, wystawiając na promienie słoneczne. Po wydanych poleceniach, Christopher opuścił lochy. Wszystkim zajął się jego syn, nakazując służbie wyprowadzenie kobiet z cel, zaś dla jednej przyprowadzenie ludzkiego osobnika, by mogła się posilić świeżą krwią, skoro nie chciała zwyczajnie przygotowanej przez nich. Co aż było szczerze mówiąc, dla niego dziwne.
Każda z dziewczyn pokolei została wypuszczana i przenoszona do komnat gościnnych. Niezależnie od tego, czy się opierały czy nie. Jeżeli zaszła konieczność, wyprowadzano je siłą.


[z/t + Mazikeen]
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 6


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podziemne cele

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach