Bunkier w lesie

Bunkier w lesie

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Bunkier w lesie

Pisanie by Vampire Kingdom on 02/04/17, 08:19 pm

Bunkier w lesie


Na pierwszy rzut oka wydaje się być opuszczony. Jego wnętrze przypomina same podziemia. Posiada ono zejście na niższy poziom. Wstępnie pomieszczenie zdaje się być puste. Można znaleźć tam co prawda kilka narzędzi lub naczyń. Podziemia zawierają w sobie kilka pomieszczeń, które w większości przeznaczone są do przetrzymywania zapasów, niewolników lub więźniów. A także miejsce na przenocowanie lub przeczekanie jakiegoś wydarzenia. To miejsce nie posiada dostępu do światła. Jedynym oświetleniem są świece, lampy naftowe bądź pochodnie.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 03/04/17, 01:46 am

Mogło być tak pięknie, tak wspaniale jak zawsze. Tym razem musiało pójść coś nie tak. Co sprawiło, że nie uważał? Że dał się wrobić w zastawioną na siebie pułapkę? Kobieta na której wymuszał posłuszeństwo, nagle zaczynała się zachowywać dziwnie. Zabiłby ją, gdyby nie pojawili się oni. Łowcy. Umiejętność czytania myśli pomogła mu na tyle, że rozszyfrował jej zdenerwowane zachowanie. Nie musiał zaglądać w jej umysł, nie potrafiąc nad tym jeszcze panować. Jej myśli same z siebie były dla niego otworem. Doskonale usłyszał, jak bała się zdemaskowania, że plan się nie powiedzie, czy oni zdążą. Była ludzką istotą. Uzależnioną od niego. Gdy prawdy się dowiedział, zaczął pomiatać nią jak szmatą. Łapał za włosy i rzucał w ściany. Miała to być dla niej kara. A swoimi słowami, uświadomił ją o jej śmierci. Cokolwiek mu się stanie, ona też to poczuje. Niemal obiecał jej to. Że nawet jeżeli jakimś cudem uda się jej wyleczyć z pożądania jego krwi - on ją dopadnie. Jednakże wolał szybko zakończyć ten problem i zabić ją na miejscu. Gdyby nie przeszkodzono mu w dokonaniu czynu.
Akcja miała miejsce w domu dziewczyny. W pierwszy kwartał księżyca Christopher przyszedł do niej w konkretnej sprawie, kiedy od razu dostrzegł u niej napięcie. Może i zawsze się go bała, ale to zachowanie było co najmniej dla niego niepokojące. Sprawa w której do niej przyszedł, musiała odejść na drugi plan. Wtedy dowiedział się o jej spiskowaniu z łowcami. Za jego plecami. McQueen został zaatakowany z zaskoczenia, nie przez jednego ale co najmniej dwóch-trzech łowców. Zarzucono na niego sieć, potem zaczęto rzucać nożami, a na dokładkę dostał postrzał w nogę, by stracić równowagę. Nie zamierzał się poddać i na tyle ile był wstanie - bronił się. To jednak nie za wiele mu pomogło. Nie był tym razem ostrożny. Szybko go ogłuszono i związano, po czym wywieziono z miasta.
Ocknął się w ciemnym i dość chodnym pomieszczeniu, znajdującym się pod ziemią. Od razu zorientował się, że to muszą być lochy, więzienie bądź do tego przeznaczone pomieszczenie. Od razu też poczuł opór w postaci łańcucha oplecionego w jego ramionach i klatce piersiowej, uniemożliwiającego poruszanie rękoma. To samo spotkało jego nadgarstki, wykręcone za plecy i związane. Na dodatek poczuł metal na szyji, którym okazała się być obroża jak na niewolnika, przymocowana łańcuchem do ściany. Zadbano także o to, by i jego nogi były razem związane łańcuchem. Mimo swojej siły wampirzej, próbował się uwolnić. Łowcy z kolei zadbali o to, by mu się to nie udało. Każdej nocy poddawali go torturom i przesłuchaniu. Lecz on nie zamierzał z nimi rozmawiać i udzielać im odpowiedzi. W większości nawet kłamał. Wycieńczony całonocnymi torturami, ledwo miał siły by myśleć o uwolnieniu się. Dodatkowo nie podawano mu krwi. W tym miejscu, przebywa już dobre kilka dni. Z każdym tym dniem, czuł się coraz gorzej. Zaczął się zastanawiać, czy kiedykolwiek uda mu się stąd uciec. Próbował obmyślić każdy możliwy plan ucieczki.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 16/04/17, 09:27 pm

/Po rozmowie z Lasair

Był zły. Nie... zły to złe słowo, jeżeli chodzi o nazwanie jego aktualnego stanu samopoczucia, był wkurwiony. Ucieczka jednego z obiektów badawczych strasznie się na nim odbije, zwłaszcza jeżeli chodzi o wizerunek działu rozwoju technologicznego. Jak jeden wampir mógł zabić trzech wyszkolonych strażników i uciekając z pilnie strzeżonego więzienia, nie mógł tego zrozumieć a im więcej o tym myślał tym bardziej był wkurwiony. Dla relaksu postanowił zrobić coś, co planował już od dłuższego czasu, postanowił złapać Kanie rudą i spróbować ją wytresować. Jeszcze nigdy nie próbował złapać drapieżnego ptaka i chciałby spróbować. Kolekcjonowanie zwierząt było jego dużym hobby, zwłaszcza przy jego umiejętnościach. Często testował i bardzo szeroko sprawdzał swoje zdolności. Starał się pokonywać wszystkie granice i zdobywać kontrolę nad wszystkim co go otacza. Jego charakter był bardzo przydatny jeżeli chodzi o osiągnięciu idealnej kontroli, był stanowczy, uparty i zawsze wiedział jaki jest jego cel. Ktoś niezdecydowany, słaby nie miał szans na kontrolowanie zwierząt.
Wszedł do lasu posiadając jak zwykle swoją laskę, a i tym razem posiadał rewolwer własnej produkcji, schowany w kaburze, która była przypięta do paska od spodni. W między czasie chciał trochę postrzelać i sprawdzić celność gdy powietrze jest mocno wilgotne.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 16/04/17, 10:09 pm

Znalezienie Kani rudej graniczyło cudem. W nocnej porze ciężko doszukać się jakiegokolwiek ptaka, który prowadziłby nocny tryb życia. A ten gatunek z kolei bardzo rzadko można spotkać a brytyjskich lasach.
Coś innego jednak mogło przykuć uwagę spacerującemu wampirowi. Męski krzyk dobiegający z niedalekiego miejsca. Najwyraźniej krwiopijca trafił w pobliże ukrytego bunkra, strzegącego przez dwóch mężczyzn uzbrojonych w broń białą i to na tyle dobrze by walczyć z wampirami. Łowcy. Pilnowali obu wejść. Choć jedno było porządnie zabarykadowane, to jednak drugim można było wejść bez problemu. Kogoś najwyraźniej przetrzymywano i kto wie, czy nie torturowano. Krzyki jakie było słychać w różnym odstępie czasowym, na pewno były dźwiękiem otrzymywanego bólu i cierpienia. Czy Victor, zainteresuje się sytuacją?

Z kolei w bunkrze, każdej nocy Christopher był poddawany torturom łowieckim. Związany łańcuchami, przykuty niczym pies do ściany z obrożą na szyi, otrzymywał bolesne rany z rozgrzanego pręta i to jeszcze przebijające jego ciało. Nie mieli dla niego litości i przestać też nie zamierzali.
- Dla kogo pracujesz?!
Rzucił jeden z nich. Pytania każdego dnia powtarzali. Wampir wyglądał marnie. A żeby nie odszedł im od zmysłów, dostawał kilka kropel krwi by nie odszedł im od zmysłów. Zamierzali go całe noce torturować, aż w końcu zmięknie i zacznie im gadać.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 16/04/17, 10:19 pm

Kolejna noc i znów nie dadzą mu spokoju. Ledwo przebudził się po ostatnich torturach a znów ujrzał tych samych mężczyzn, którzy wymęczyli go ostatnio. I pierwsze co na dobry wieczór dostał, to dawkę rozgrzanego pręta wbijającego się w jego ciało. Im częściej to robili, tym ból był trudny do tłumienia, że nie raz puścił się krzykiem. Na ich pytanie jednak nic nie odpowiedział. Milczał. Skulony siedząc pod ścianą skrępowany łańcuchami. Niemal całe ubranie w wielu miejscach miał ubrudzone od własnej krwi. Czuł się słabo. Regeneracja nie leczyła jego ran do samego końca, z powodu braku porządnego pożywienia cieczą. Mogliby tak wiecznie go trzymać, aż w końcu im się znudzi. Lecz czy on psychicznie wytrzyma? Sam nie wiedział. W zamknięciu przebywa dopiero od paru dni. Jedyne co mu pomagało, to wiedział o czym oni myślą i co planują. Dzięki aktywnej jego umiejętności czytania w myślach, był wstanie w miarę przygotować się na kolejne tortury, będąc świadom co mu zrobią.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 17/04/17, 12:42 pm

Victor nigdy nie chodził na łowy bez przygotowania. Zawsze szuka wszelkich informacji o swoim celu, a następnie potwierdza autentyczność tych wiadomości. Z zaufanego źródła miał cynk, że w tym lesie osiedliło się kilka sztuk kani rudej, dlatego tez postanowił to sprawdzić. Wiedział jak je szukać. Często robią dużo zamieszania wokoło swojego gniazda, przygotowując się na okres godowy, a także powinien znaleźć, a raczej wyczuć zapach zgniłego już mięsa, niestety to już nie było ważne, ponieważ jego poszukiwania zostały przerwane przez krzyk. Zdziwił się, że ktoś w tym lesie jest, liczył bardziej że żaden wścibski człowiek mu nie przeszkodzi, a takie dźwięki płoszą zwierzęta. Musiał się temu przyjrzeć ponieważ chciał mieć spokój i cisze.
Ruszył w kierunku bunkra i przyjrzał się dwóm mężczyznom, którzy byli uzbrojeni w broń białą. "Ludzie. Tak. Zdecydowanie ludzie" - pomyślał sobie tylko Victor i uśmiechnął się cwanie pod nosem. Postanowił się trochę zabawić, musiał odreagować stres który zebrał się od początku tygodnia. Wyszedł z ukrycia i powoli szedł w stronę mężczyzn. Cały czas podpierał się na lasce, choć w cale tego nie potrzebował. Stanął przed mężczyznami jakieś trzynaście metrów.
- Mości Panowie, co tutaj robicie? Ten teren jest prywatny, wykupiony przez Lorda Bolvera. Prosiłbym o opuszczenie tego lasu. - Powiedział spokojnie i dostojnie, jak na arystokratę przystało.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 17/04/17, 02:45 pm

Najwyraźniej w tej okolicy nie było można dostrzec żadnego ptasiego gniazda, jakiego by szukał. Będzie musiał przejść w inną część lasu, skoro dostał pewne informacje, że w okolicach powinno znajdować się jakie skupisko poszukiwanych przez niego ptaków.
Zbliżający się wampir, zwrócił uwagę łowcom, którzy od razu wyjęli broń. Jeden posiadał miecz, drugi zaś sztylety. Ostrożności nigdy za wiele. Atakować, na razie nie zamierzali. Czujność jednak zachowywali.
- Pierwszy raz słyszę o tym, by ten teren był prywatny.
Rzekł jeden łowca, ten bardziej umięśniony, ze średnio długimi jak smoła włosami. Z kolei drugi, postanowił przegonić uprzejmie wampira. Kolejnego w tej chwili na swojej drodze nie potrzebowali.
- Prosimy byś to Ty opuścił ten teren.
Nie odpowiedzieli mu jednak, co tutaj robią. Nie jego interes. Tak samo ich nie interesowało co on tutaj robił. Choć jednego się domyślać mogli - polował? Bacznie mu się przyglądali, jakby chcieli upewnić, że faktycznie to wampir. Księżyc za niewiele pomagał w oświetleniu miejsca. A pochodni nie posiadali przy sobie. Światło ognia na pewno by zainteresowało niepotrzebne osoby czy zwierzęta. Musieli zdawać się na własny, łowiecki instynkt.

We wnętrzu bunkru, w jednym z zamkniętych pod ziemią pomieszczeniu, tortur nie było końca. Młody wampir milczał a łowca tracił już cierpliwość. Postanowił więc okaleczyć wampira innymi metodami.
- Nie chcesz nadal gadać. W porządku. Zabawimy się inaczej.
Rzekł i odszedł od swojej ofiary odrzucając pręt gdzieś w kąt, z dala od więźnia. Odszukał jakiś młotek i długie gwoździe. Zamoczył je w wodzie święconej i kazał koledze przynieść czosnek upleciony w korale. Sam jego zapach zniechęca wampiry, ale nie zabija. Być może jeszcze bardziej pogorszy jego i tak fatalny stan zdrowotny.
Czosnek został powieszony na hakach na ścianach w pobliżu wampira, po obu stronach.
- Przytrzymaj jego nogi.
Padło polecenie jednego z łowców, który dopuszczał się brutalnych czynów. Jego kolega przytrzymał i rozprostował nogi wampira. Nawet jeżeli ten się próbował jakoś obronić, nic to mu nie dało. Jeden z gwoździ przebił mu na wylot lewe kolano. Wbity bezlitośnie uderzeniem młotka. Ciekawe jaka była reakcja młodzieńca. Boleć na pewno musiało, a krew na nowo pociekła z rany.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 17/04/17, 02:56 pm

Chciałby już myśleć, że to koniec. Ci jednak zawsze mieli jakieś pomysły. Jak nie przypalanie, biczowanie kolcami, to teraz coś innego im przyszło do głowy. Wszystko robili co by tylko go złamać. Nie poddawał się. Matka nie byłaby z niego zadowolona, gdyby wyjawił wszystkie potrzebne informacje na temat ich rasy jak i samej Rady Wampirów.
Chwila oddechu minęła dość szybko. Kiedy zobaczył czosnek, z oddali już ten zapach do odrzucał. Odsuwał się na tyle daleko jak tylko pozwalał mu łańcuch, jakim był przykuty do ściany w obroży na szyi. To nic jednak nie dawało. Wstręt jaki odczuwał był trudny do zniesienia. Niemal się dusił. Kaszlał. Próbował nawet wyszarpać się z objęć łowcy, który trzymał jego nogi. Aż w końcu odchylił głowę do tyłu, czując przeraźliwy ból w lewym kolanie. Ledwo stłumił krzyk, jęknąwszy za to z cierpienia jakie musiał znosić. Znów także wyczuł krew. Swoją, krew. Czy to się kiedykolwiek skończy? Czy miał w ogóle jakieś szanse liczyć na czyjąś pomoc? Wątpliwe.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 17/04/17, 03:15 pm

Bardzo lubił "aktorzyć". Często w towarzystwie ludzi udawał kogoś kim w zupełności nie był. Miał ku temu kilka powodów. Po pierwsze, miał zawsze asa w rękawie. Jeżeli ktoś potraktuje go jako słabego i bezbronnego na pewno zaczną go lekceważyć, przez co będzie miał przewagę i w odpowiednim momencie może ją wykorzystać. Po drugie, był skurwysynem i lubił znęcać się nad innymi. Dlatego jest przewodniczącym w dziale rozwoju technologicznego i sam osobiście lubi prowadzić eksperymenty, te bardziej nieetyczne.
Gdy łowcy wyciągnęli broń, Victor zrobił krok do tyłu i mogli zobaczyć że przy tym lewa noga mu kulała i szybko podtrzymał się na lasce, a drugą rękę podniósł do połowy do góry. Jego mina też wskazywała na to że się przestraszył.
- Panowie, spokojnie. - Powiedział tylko oddychając szybciej. - Ten teren został wykupiony tydzień temu przez Lorda Bolvera z Walii. Wykonuje tylko swoją pracę i sprawdzam co dokładnie znajduje się w tym lesie. Niedługo będzie tutaj budowa nowej posiadłości Lorda, dlatego prosiłbym byście opuścili te tereny. Nie chce wchodzić w wasze sprawy, ale też nie utrudniajcie mi mojej pracy. - Mówił dość szybko, jakby zestresowany, z nutką przerażenia. Jego ciało wykonywało powolne ruchy do tyłu, prawie niezauważalne.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 17/04/17, 03:36 pm

Nie było zbyt wesoło, skoro ktoś już odkrył ich jedną z kryjówek. Będzie trzeba podjąć się transportu do innego miejsca. Żaden z obecnych tutaj łowców nie chciał wierzyć na słowo temu wampirowi. Zachowywał się co prawda jak człowiek, choć o tej porze nocnej nie bardzo chcieli wierzyć, że on może takowym być.
- Pokaż dokumenty, które świadczą o zakupie tego terenu.
Rzekł ten pierwszy, który nie chciał wierzyć iż taka może być prawda. Od ponad tygodnia zajmują to miejsce. Jeżeli wampir będzie to miał w papierach, być może uwierzą mu na słowo.
Drugi łowca z kolei ciągle stał czujnie i obserwował nieznajomego, żeby czasem czegoś nie kombinował.

Zaś u Christophera sytuacja była z każdą chwilą nieciekawa. Mężczyzna odczuwał zły stan zdrowia w swoim organizmie, spowodowany wstrętnym dla niego zapachem czosnku. Jedna taka główka może nie zaszkodziłaby mu, co z dwadzieścia prawie takich powiązanych ze sobą na sznurku, wiszących na ścianie po jego obu stronach. Oddalonych od jego głowy o jakieś pół metra. Ból w klanie był nie do zniesienia. Zwłaszcza dla osoby już wymęczonej, kolejna dawka bólu psychicznie może się na nim odbić. Jeżeli zaś wampir posiadał silną wolne i psychikę, powinien wytrzymać więcej. Lecz czy podoła?
- Widzę, że nadal nie chcesz gadać. Co Ci szkodzi odpowiedzieć na kilka pytań? Nie musiałbyś tak cierpieć.
Łowca i tak skłamał. Nawet jeżeli by się dowiedział czego chciał, nie zamierzałby wypuszczać wampira i dać mu odetchnąć.
- Mam odrąbać Ci kończyny byś zaczął współpracować?
Rzucił niczym w żarcie, ale też poważnie. Wieki tutaj nie będą siedzieli, by próbować od niego cokolwiek wyciągnąć. A skoro tak wampir zamierzał z nimi grać, udając twardziela, łowca trzymający młotek, wziął gwóźdź i wbił go swojej ofierze w lewą piszczel. A żeby było jeszcze ciekawiej, postanowił poprawić oba gwoździe, by nie tylko przebijały jego kończyny ale i wbiły się w posadzkę. Uniemożliwiając mu jakiekolwiek poruszanie nogą. A że obie miał związane - to obiema.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 17/04/17, 03:48 pm

Dusił się. Ten czosnek źle na niego wpływał. Może każdy wampir tak reaguje? Zaczął kaszleć. Nie mógł się w ogóle nad niczym skupić. Ani na ucieczce, ani na jakiejkolwiek obronie. Głowa go zaczęła boleć od myśli jakie odczytywał jego umysł z ludzi, nie mając pewności czy oni te słowa mówią czy to tylko z ich głowy. Nie wypuszczą go. Nawet jeżeli by im cokolwiek powiedział, czego by chcieli się dowiedzieć.
Wbicie kolejnego gwoździa spowodowało kolejną dawkę bólu, że jęknął głośniej, mając ochotę przegryźć sobie język. Wygięło go nawet do tyłu, ale ściana hamowała go. Zmuszony teraz będzie do siedzącej na wprost pozycji, jako że jedną nogę miał niemal przybitą do podłogi. Czy gorzej już nie mogło być?
- Dość...
Wyrzucił z siebie, jakby chciał by przestali. Oddychał ciężko, co było jedynie powodem zmęczenia odnoszonym bólem. Nie powiedział nic więcej. Zamknął oczy, opierając tył głowy o ścianę. Liczył pewnie na choć chwilę ulgi, bo gadać nie zamierzał. Mógłby użyć swojej drugiej umiejętności, ale nie miał możliwości skupienia się na wykonaniu czynności. Ale mimo wszystko miał do nich jedną prośbę:
- Zabierzcie ten cholerny czosnek!
Warknął i zakaszlał dość mocno, próbując jakkolwiek nie wdychać tego wstrętnego zapachu.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 17/04/17, 04:04 pm

Niektórzy nawet nie wiedzieli jak to ciężko jest udawać zupełnie inną osobę. Trzeba było myśleć o wszystkim i niczego nie zapomnieć. Udawane urazy, strach i odruchy muszą być odegrane idealnie. Żałował tylko jednego, że staro nie wyglądał. O dużo lepiej mógłby wcielić się w rolę kulawego starca. Następne słowa łowcy wcale wampira nie zdziwiły, wręcz czekał na nie. Jedną ręką ciągle opierał się na lasce, a drugą dość szybko i niezgrabnie zaczął przeszukiwać kieszenie w poszukiwaniu listu, który po dziesięciu sekundach znalazł. Wyciągnął go i rozwinął.
- Tutaj jest wszystko napisane, lecz w tych ciemnościach nic nie widać. Mogę to wam pokazać. - Już się zbliżał finał tego jakże ekscytującego przedstawienia. Victor wyciągnął list w kierunku łowców, choć się do nich nie zbliżył. Jego ręka z listem drżała, może to od zimna, może od strachu, trudno powiedzieć. Nie miał jednak zamiaru do nich podchodzić. Udawał przerażonego to musiał być taki do końca. Czekał aż łowcy sami podejdą i sprawdzą dokument.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 22/04/17, 09:22 pm

Łowca odebrał od nieznajomego dokument, który miał potwierdzać prawdziwość jego słów. Że podobno ta ziemia jest w czyimś posiadaniu. Bardziej doświadczony łowca, który raczej wolałby wypłoszyć nieproszonego, nie zamierzał podchodzić po wyciągnięty w ich stronę list. Zrobił to drugi z łowców. Ostrożnie zbliżając się do wampira i na odpowiedni dystans, zamierzał mu niemal wyrwać kartkę z dłoni. Czy wampir będzie coś kombinował?
Pierwszy łowca z uwagą i w przygotowaniu, obserwował z czujnością.

Z kolei Christopher zaprotestował, chcąc by jego oprawcy skończyli z torturami. Na dodatek zażądał zabranie czosnku, który miał go dekoncentrować. Pogarszało to jego skupienie i cały stan psychiczny. O fizycznym nie mówiąc, jako że w takiej sytuacji nie może nic zrobić.
- Powiedziałeś, dość?
Tymi słowami rozbawił łowców, że nie omieszkali się zaśmiać.
- Nie zabierzemy. Chyba że zaczniesz współpracować, to się zastanowimy. Dla kogo pracujesz?
Tym razem łowca trzymający gwoździa, postanowił przymierzyć go w okolice serca wampira. Zastraszyć go, że może mu je przebić, wbijając żelastwo prosto w jego mięsień.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 22/04/17, 09:23 pm

Czuł się cały czas fatalnie. Czosnek dusił go. Jak u człowieka, któremu zabrano dostęp do tlenu. W jego przypadku uduszenie nie groziło. Ale uczucie tej duchoty i wstrętnego zapachu, było męczące. Najważniejsze, że jednak przestali. Serce mu jednak mocniej zabiło, kiedy zauważył jak łowca przymierza gwoździa do jego klatki piersiowej. Odsunąć się nie mógł. Był tak uziemiony, że tylko czyjaś pomoc może go uratować. Udzielić odpowiedzi, nie zamierzał. Chociaż...
- Dla nikogo.
Postanowił skłamać. Wątpił, by mu uwierzyli. Był tak zmęczony tym wszystkim, że dałby się chyba nabić, by zapaść w wieczny sen. O ile nie zdecydują się go zabić na amen.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 22/04/17, 09:58 pm

Czekał... czekał na ich ruch, wyczekiwał go z niecierpliwością. Myślał nad wieloma możliwościami jakie posiadali łowcy i z tego co widział wybrali najgorsze z nich. Cóż... lepiej dla niego, zwłaszcza że przejął inicjatywę i to On rozdawał karty. To był ten czas. Czas na ujawnienie i dokładne zbadanie sprawy.
Pozwolił aby łowca wyrwał mu dokument z ręki, czekał tylko się w niego czyta.
- Amatorka. - Powiedział tylko bardzo cicho pod nosem, a następnie bardzo szybko wycelował swoją laską w łowce, który do niego podszedł a następnie nacisnął guzik, który uwolnił ostrze, które powinno go przebić. Victor zawsze polega na swoim refleksie i szybkości dlatego też odskoczył do tyłu wyciągając swój rewolwer oddając trzy strzały w drugiego łowce. Chciał zabić dwóch łowców od razu, odkrywając swoje karty. Chciał już wejść do środka tego bunkra i zobaczyć co się w nim znajduje. Słyszał tylko krzyki, spodziewał się że znajdzie jakiegoś wampira, lub człowieka, który jest torturowany. Lubił mieć dłużników.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 23/04/17, 01:48 pm

Łowca zabrał mu dokument, ale raczej nie zamierzał go czytać w tym miejscu, a jedynie przekazać koledze, który widocznie odpowiadał za bezpieczeństwo terenu. On był jedynie jego pomocnikiem. Pech jednak chciał, że odwracając się plecami do wampira, oberwał niespodziewanie z jego strony ostrzem, które przebiło jego serce na wylot. Szok i powolna śmierć zagościły na jego twarzy. Drugi łowca widząc to, od razu postanowił zaatakować wampira, który w tym czasie próbował dobyć swojej broni. Łowca był już tuż przy nim i w chwili wystrzału, zdążył jedynie drasnąć mieczem w przedramię krwiopijcy, w którym trzymał swoją laskę z umieszczonym w niej ostrzu. Po czym padł na ziemie martwy, krwawiąc.

Wejście do środka nie stanowiło problemu dla wampira. Nie było porządnie zamknięte jako że dwójka łowców miała za zadanie pilnować terenu na zewnątrz. Wnętrze pomieszczenia było oświetlone lampami naftowymi. Było małe i stanowiło bardziej skromny pokój ze stołem, krzesłami i czymś na wzór posłania do spania, wyłożonego sianem. W podłodze znajdowała się klapa prowadząca do podziemnych piwnic, oświetlonych pochodniami. Niczym bunkier, pod ziemią posiadał kilka korytarzy i przejść. W jednym z takich pomieszczeń przebywał uwięziony Christopher i dwóch łowców nad nim znęcających.
- Zdawało mi się, że chyba słyszałem strzały.
Rzekł jeden z łowców do drugiego. To akurat uratowało McQueena od przebicia jego serca.
- Idź zobacz co się tam dzieje.
Wydał młodemu polecenie, postanawiając samemu pozostać z uwięzionym. Młodszy wyszedł z tak zwanej celi więziennej, trzymając w dłoniach kuszę. Powoli się przemieszczał w stronę wyjścia, by zobaczyć co się dzieje na górze.
Z kolei dowodzący całą grupą, pozostał ze swoim więźniem nie grożąc mu już niczym. Sam dobył swojej broni białej jaką były sztylety. Stał przy swoim więźniu, oczekując powrotu swojego podwładnego.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 23/04/17, 01:48 pm

Christopher odetchnął z ulgą, kiedy gwoźdź został oddalony od jego serca i wyglądało na to, że nie zostanie na wieki uśpiony. Co by jeszcze pomyślała o nim jego matka? Wolał nie wiedzieć. W przeciwieństwie do łowców, wyraźniej usłyszał iż na zewnątrz gdzieś ktoś zaczął strzelać. Nie miał jednak pojęcia kto to uczynił. Ale zapewne pojawił się ktoś im niewygodny by go usunąć. Nie będzie ukrywał, że gdyby to była dla niego pomoc, byłby wielce tej osobie wdzięczny, ale z drugiej strony - nie znosił być dłużnikiem. A o pomoc przecież nie wołał. A nawet jeśli, to raczej się do tego nie przyzna. Teraz jedynie pozostawało mu czekać na rozwój wydarzeń, ale z każdą chwilą jego koncentracja była gorsza. A to wszystko przez ten paskudny czosnek na ścianach, utrudniający mu nawet oddychanie. Jakby coś wysuszało mu porządnie gardło. Nie mówiąc już o tym, że chętnie by się kimś posilił.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 23/04/17, 05:30 pm

Nie docenił swojego przeciwnika, jeden z łowców zdążył go nawet drasnąć. Victor cieszył się, że postanowił oddać kilka strzałów dla pewności, od jednego mógłby nie paść. Postanowił działać szybko. Wyciągnął ostrze, które wbił pierwszemu łowcy w plecy i następnie wszedł do środka. Stanął w drzwiach i rozejrzał się dookoła dostrzegając klapę w podłodze. Musiało to być jakieś przejść na niższy poziom, ponieważ nie było żadnych innych drzwi. Miał zamiar otworzyć klapę, lecz usłyszał jak ktoś idzie. Czyżby zamierzał wyjść sprawdzić co się stało? Postanowił poczekać. Wycelował tylko w klapę, czekając aż się uchyli, gdyby łowca naprawdę postanowił wyjść ją otworzyć Victor oddałby dwa strzały, żeby szybko się go pozbyć. Miał przewagę i to dużą. Mógł zaskoczyć przeciwnika, a także był usytuowany u góry. Łowca nie miał szans.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 23/04/17, 07:35 pm

Stało się tak, jak przewidywał Victor. Łowca kierujący się ku wyjściu, trzymając swoją kuszę w gotowości. Wspiął się po drabinie i otworzył klapę. Nie spodziewał się, że kogoś tam zastanie. Nim udało mu się wycelować w wampira, padły dwa strzały z rewolweru, które go zabiły i sprawiły, że spadł na ziemię z drabiny. Wampir miał teraz czystą drogę przejścia do podziemi.

Usłyszawszy kolejne strzały, dowódca grupy łowieckiej był zaniepokojony sytuacją. Jego ludzie nie posiadali broni palnej, więc był już pewny, że mają intruza. Tylko kogo? Wampira? Czy może człowieka, który ma pomieszane w głowie? Był sam. Nie był pewny ile osób jest poza tym pomieszczeniem i czy sam sobie poradzi. Choć wierzył, że jego podwładni uniknęli palnego ataku i jakoś wykończą nieproszonego. Nie zamierzał opuszczać tego pomieszczenia. Zdecydował się poczekać a swoją ofiarę dodatkowo pomęczyć. Zatem nadepnął na gwoździa, który przebił kolano wampirowi aż na wylot do ziemi i zaczął nim poruszać, jakby chciał porządnie mu uszkodzić w tym miejscu nogę. Musiało boleć.

___________

Victor: Jako że rewolwer posiada magazynek o pojemności sześciu naboi, Tobie pozostały w nim już dwa. Poprzednie wykorzystane strzały, zabiły dwóch łowców.
Dodatkowo masz ciętą ranę na ręce, która zregeneruje się w następnym poście.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 23/04/17, 07:35 pm

Padły kolejne strzały. Tym razem dla Chrisa były bardziej wyraźnie słyszalne. Jakby były z coraz bliższej odległości oddawane. Ktoś jednak tutaj przybył i zaczął robić porządek. Ale w jakim celu? Przebywając sam na sam z dowodzącym grupą łowców tutejszego miejsca, mógł jedynie liczyć na to, że go nie zabije od razu. Nie zrobił tego, ale zaczął naruszać jego rany. McQueen zacisnął mocniej zęby i spuścił głowę, tłumiąc w ten sposób odczuwanie bólu by nie wydać z siebie dźwięku. Nie chciał zdradzać swojej pozycji, nie mając pojęcia kto tutaj przybył. Nie miał też pojęcia na co liczył łowca, zadając mu dodatkowego bólu. Właściwie, to on nigdy nie chciał mu dać spokoju. Zawsze go męczył.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 24/04/17, 07:47 pm

Nie spodziewał się, że przebicie się przez łowców będzie aż takie proste. Najwyraźniej nie byli przygotowani na niezapowiedzianych gości, bo koleś, który otworzył klapę miał dość zdziwioną minę gdy oberwał kulką w łeb. Victor zabrał trzy życia w ciągu kilkudziesięciu sekund, co tylko utwierdza go w przekonaniu jak bardzo łatwo kogoś zabić i jak ludzie są kruchymi istotami. Jest niezmiernie wdzięczny Tomasowi, że zmienił go w wampira. Dzięki temu wiekowemu doświadczeniu jakie udało mu się zdobyć, był w stanie być dalej drapieżnikiem. Cały czas obawia się chwili, w której to stanie się zwierzyną. Miał nadzieje, że to nigdy nie nastąpi.
Zeskoczył do podziemia i rozejrzał się. Widząc łowce, a także torturowanego wampira, wycelował pistolet w człowieka, a następnie stanął kilka metrów od nich.
- Masz niesamowitego pecha przyjacielu. Nie spodziewaliście się niespodziewanych gości, zwłaszcza patrząc na nieprofesjonalizm twoich martwych towarzyszy. Mam dla ciebie propozycję. Uwolnisz tego oto wampira, wyjdziesz stąd i przekażesz moją wiadomość całej reszcie łowców. Nawet pozwolę ci zabrać zwłoki towarzyszy. - Powiedział spokojnie, z lekkim, cwanym uśmiechem. - Jest to propozycja nie do odrzucenia, jeżeli wolisz umrzeć, zabije Cię nawet przy tym nie mrugając, jeżeli myślisz że ten tutaj wampir będzie robił za twojego zakładnika jesteś w błędzie, bo go nie znam i nie jestem tutaj z jego powodu... jestem tutaj z nudów i lepiej zgódź się na tą ciekawszą propozycję. - Dodał cały czas czekając na odpowiedz łowcy. W jednej ręce trzymał cały czas wycelowany pistolet, a w drugiej ostrze. Jest w trakcie wymyślania nowego stylu walki, który wykorzystywałby broń palną i białą jednocześnie. To by mogła być rewolucja.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 24/04/17, 11:10 pm

Atak z zaskoczenia zawsze jest dobrym rozwiązaniem, by pozbyć się nieprzyjaciela. Zaskoczeni łowcy, nie zdążyli odpowiednio zareagować, bądź nie byli tak doświadczeni, jakby sami myśleli? Dali się wkopać, choć nie wiedzieli z jak starym wampirem mają do czynienia. Tak też trzeci łowca padł trupem na ziemię, spadając z drabiny. Wampir pojawił się w pomieszczeniu, gdzie znajdował się przetrzymywany Christopher. Nie dość że związany porządnie, to jeszcze osłabiony i wymęczony torturami. Jedna rzecz, jaka powinna zrobić uwagę Victorowi, to zapach czosnku w pomieszczeniu. Nie była to jedna główka, ale cały pęczek niczym korale i to dwa takie. Bardziej źle wpływały na McQueena, ale i Alexson powinien odczuć wstręt zapachu.
Łowca z cierpliwością i spokojem, słuchał obcego przybysza, nie oszczędzając na zadawaniu bólu swojej ofierze, cały czas naciskając na gwoździa w jego kolanie. Jakby z tego miał dobrą zabawę.
- Zdaje się, że byli głupcami, skoro dai się zabić.
Stwierdził krótko, nie przejmując się nawet ich śmiercią. Ich wina, że nie byli bardziej ostrożni.
- A skoro uważasz, że nie jesteś z jego powodu... - tutaj gestem głowy wskazał na zmagającego się bólem Christophera.
- To co tutaj robisz? Nuda to nie jest dobra wymówka. Ten wampir Cię nic nie interesuje, więc czemu miałbyś mu pomagać?
Wygląda na to, że łowca postanowił podjąć się rozmowy z wampirem, nie oszczędzając zadawania cierpienia temu drugiemu. I nie zamierzał iść na układy z wampirem, by słuchać jego propozycji. Śmierć jest każdemu pisana i szczerze to wolałby zginąć, niż informować przełożonego o swojej porażce.
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Christopher McQueen on 25/04/17, 09:13 pm

Łowca nie przestawał męczyć jego biedne kolano, poruszając butem wbitego gwoździa. Pojawienie się nieznajomego wampira, tylko z nudów nie było jakoś wielce dla niego pocieszające, który i tak miał gdzieś jego życie w nieżyciu. Noga cały czas bolała od tego naruszania rany. Grymas bólu nadal malował się na jego twarzy, zaciskając zęby. Mimo to, Christopher jakoś dał radę zerknąć na przybysza, który nakazał łowcy uwolnienie. Czemu z nim dyskutuje, zamiast działać? Zamknął oczy, bo już nawet nie mógł znieść zapachu czosnku co powoli zaczęli doprowadzać do odruchów wymiotnych. Skręcało go z bólu i jakby z "niestrawności".
- Zabij go...
Wycedził przez zęby do wampira, chcąc by ten przestał się bawić z łowcą w pogaduszki.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 320 (22/298)
Zawód : Handlarz
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Psychokineza, Czytanie w myślach
Punkty : 2


http://vampirekingdom.forumpl.net/t342-christopher-mcqueen-budowa#530 http://vampirekingdom.forumpl.net/t372-christopher-andrew-mcqueen#643 http://vampirekingdom.forumpl.net/t373-christopher-mcqueen#644 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Victor Alexson on 26/04/17, 05:18 pm

Nie lubił niecierpliwych osób. Czy w tym świecie wszystkie problemy trzeba rozwiązywać siłowo? Chciał porozmawiać, dać szanse, ale zawsze ktoś musi pluć mu w brodę. Dał dobrą, uczciwą i wygodną propozycje dla obydwu stron. Łowca wybrał też tą nudniejszą, przewidywalną i głupią opcje. Nie zależy mu na życiu? Nie ma rodziny, dzieci, żony, kochanki? Teraz dopiero Victor rozumiał jak nudne musi być życie łowcy wampirów, bardzo chętnie uwolni ich od cierpienia i wyśle do być może do lepszego świata.
- Akurat przechodziłem i się napatoczyliście, a moim hobby jest zabijanie łowców wampirów. A czemu miałbym mu nie pomóc? W końcu jest wampirem, ja też więc w większym, lub mniejszym stopniu dbam o "krewniaków". Niestety... - westchnął. - Nie mam w zwyczaju dawać dwa razy tej samej propozycji. - Dodał i pociągnął dwa razy za spust strzelając prosto w łeb łowcy. Nawet przy tym nie mrugnął. Wpadł na trochę inny pomysł odnośnie przekazaniu wiadomości łowców, postanowił wykorzystać to miejsce.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bunkier w lesie

Pisanie by Cromwell on 01/05/17, 09:27 pm

Skąd wampir mógłby wiedzieć jakie życie ma tutejszy łowca? A może jego praca w cale nie była taka nudna? Może czerpał z niej dobrą zabawę? Jak choćby w tym przypadku jaki mamy obecnie, kiedy udało mu się upolować wampira i gnębił go w celu uzyskania cennych dla siebie odpowiedzi. Nie wiadomo też, czy działał samodzielnie z zebranymi pomocnikami, czy dla stowarzyszenia łowieckiego.
- Tak samo jak naszym hobby jest zabijanie wampirów. Zabicie mnie, będzie idealną ścieżką końca Twojej egzystencji.
Uśmiechnął się wrednie i kiedy wampir zamierzał pociągnąć za spust, w tym samym momencie łowca rzucił swoimi sztyletami w ciało wampira. Oboje z całą pewnością oberwali. Łowca otrzymał dwa strzały prosto w głowę, które powodowało natychmiastowy upadek i śmierć. Z kolei sztylety wbiły się w ciało wampira, powodując ból w klatce piersiowej od prawej strony, blisko serca, oraz w lewym barku (zakładając, że broń trzymał w prawej). Jako że oboje stali na swoich miejscach i skupieni byli na przeciwniku, nie odbyło się bez obrażeń jednego i śmierci drugiego. Pozostało teraz zadecydować o udzieleniu pomocy uwięzionemu oraz sobie.


_______________

Victor: zabiłeś wszystkich łowców, jednakże oberwałeś dwoma sztyletami, które wbiły się w Twoją prawą klatkę piersiową oraz lewy bark. Odczuwasz ból w tych miejscach a poruszanie lewą ręką masz utrudnione. nie da się ukryć, że z Twoich ran spływają strużki krwi. Wyjęcie broni spowoduje większy krwotok.  
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach