Sebastian Hathway

Sebastian Hathway

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sebastian Hathway

Pisanie by Sebastian Hathway on 09/03/17, 09:05 pm



Sebastian Robert Nicholas Hathway

Wizerunek: Chris Hemsworth
Data urodzenia (wiek):  23 stycznia 1854 roku (31)
Miejsce urodzenia: Birmingham, Anglia
Miejsce zamieszkania: Wioska pod Dundee, Szkocja
Rasa: Człowiek
Zawód: Kowal / Łowca Wampirów
Tytuł/Ranga: ---
Stan cywilny: Wdowiec
Umiejętności i ich poziom: Posługiwanie się bronią obuchową: topór (przeciętny)

Biografia:
Sebastian, jest jednym z trzech synów państwa Hathway, kowala i krawcowej. Na świat przyszedł w środku zimy, gdzie to lekarz miał niemałe problemy dotrzeć na miejsce. Istniało ryzyko, że matka chłopca mogłaby porodu nie przeżyć. Całe szczęście, poród zakończył się szczęśliwie.
Sebastian wraz ze swoimi braćmi bardzo dużo pomagał rodzicom i uczyli się wszystkich podstaw prac domowych. Mimo ubogiego życia, nie narzekali. Sami z kolei starali się zarabiać parę monet, by mieć na chleb. Jeden roznosił gazety. Drugi pomagał w przestawianiu skrzynek w sklepie. Trzeci pomagał u rybaka. Cała trójka uczęszczała także do szkoły publicznej podstawowej. I tylko tę ukończyli. Jeden z chłopców zaś zapragnął czegoś więcej. Chciał się dokształcić, by móc zyskać lepsze stanowisko i pracę, co by samemu się usamodzielnić, a jednocześnie móc pomagać rodzinie. Będąc dorosłym, wyjechał do Londynu. Sebastian z drugim bratem, pozostał w domu. Jedyny poszedł w ślady ojca, pomagając mu w warsztacie, zostając w przyszłości kowalem. Ostatni z braci także postanowił spróbować swoich sił poza Birmingham, więc on także udał się w podróż.

Praca kowala nie należała do najprostszych a wymagała sporego pokładu siły, cierpliwości i ostrożności. Lecz nie samą pracą się żyje. Pewnej niedzieli miał okazję poznać piękną kobietę, przemierzającą samotnie starówkę miasta. Zebrał w sobie na tyle odwagi, ile było go stać i zagadał do niej. Okazało się, że Panna pochodziła z bogatej rodziny i była córką jednego z polityków zasiadających w Izbie Lordów. Sam był pod wrażeniem, że zechciała z nim porozmawiać. I że nie odtrąciła go od razu, jak wspomniał jej o swoim zawodzie i pochodzeniu. W końcu niższa klasa społeczna była niemal tępiona przez tę wyższą. Spotkanie to nie było ostatnim. Oboje co niedzielę starali się pojawiać w tym samym miejscu, by móc się zobaczyć. Pewnego razu nie skończyło się to dobrze dla nich. A tym bardziej dla niego. Przyłapani przez ojca dziewczyny, który widział jak się obejmowali siedząc na ławce w pocałunku, nakazał aresztować Sebastiana za dobieranie się do jego córki. Nie tolerował jej związku z synem kowala. Uważał, że zasługiwała na kogoś lepszego. Dla niego, ośmieszyła go w miejscu publicznym. Sebastian mimo stawiania oporu, trafił do aresztu, gdzie również poddano go pobiciu z polecenia Lorda, który chciał pokazać mu gdzie jego miejsce i że ma się od jego córki trzymać z daleka. Hathwaya wypuszczono dopiero dnia następnego. Wtedy też czekało go kazanie przez ojca, upomnienie że nie powinien zadawać się z kobietami bogatych, którzy mają ich za nic. Nie mówił tego w złości, lecz w obawie że mógłby syna stracić. Nie ukrywałby zadowolenia, gdyby jednak Sebastian dostał się do bogatej rodziny poślubiając kobietę z takiego domu. A wtedy status ich rodziny być może by się poprawił? W tych czasach nie było o coś takiego łatwo.

Minął kolejny miesiąc, a Sebastian pojechał do stolicy by dostarczyć wykutą przez swojego ojca broń do klienta. Był to jakiś oficer wojskowy. Mimo iż armia stopniowo przechodziła w posiadanie broni palnej, dosłownie nie rezygnowali jeszcze z białej czy też drzewcowej, lub miotającej. Podróż ta nie skończyła się samym dojazdem i zamiarem powrotu. Los sprawił, że znów ją ujrzał. Tę, której oddałby swoje serce. Ukochaną, ale w towarzystwie nieznajomego mu Panicza. Dostrzegła go jednak. Widziała jego spojrzenie. Ale nie mieli okazji porozmawiać. Nie podszedł do niej, by nawet poznać jej towarzysza. Skoro miał się trzymać od niej z daleka, próbował dotrzymać słowa. Na noc zatrzymał się w gospodzie, by następnego dnia móc wyruszyć w drogę powrotną. Zanim jednak udał się spać do wynajętego pokoju, postanowił w wieczór pospacerować po dziedzińcu miasta. Tam został zaczepiony przez nieznajomą mu kobietę, która przekazała informację o tym, że Panienka na niego czeka w stajni niedaleko innej gospody. Nie zastanawiając się, udał do wyznaczonego miejsca. Wszedł do środka, a ona tam już czekała. Na sobie miała piękną oliwkową suknię, oraz butelkowy kaptur z peleryną. Zsunęła go z głowy ukazując mu swoją twarz. Radości, miłości i uśmiechu że go widzi. Ale i też cierpienia, że nie mogą być razem. Nie mógł się powstrzymać by ją objąć i pocałować, co zaś uczynił. Ona odwzajemniła. Wtedy też wyznała mu, że za kilka dni bierze ślub, z tym którego widział na placu w jej towarzystwie. Wielce ucieszyła się, że los sprowadził jej Sebastiana tutaj. Nie chciała tego ślubu. A zaproponowanej ucieczki przez ukochanego - obawiała się. Chciała z nim spędzić tę ostatnią noc. I tak się stało, kochali się w stosie siana. Dopiero nad razem pożegnali się na dobre. Ona wróciła do swojego pałacu, on do swojego domu...

Rok później ożenił się z przyjaciółką z dzieciństwa, z którą dorastał w mieście. Lecz o pierwszej kobiecie swojego życia przez dłuższy czas nie mógł zapomnieć. Po śmierci matki, którą zabrała choroba, przejął po ojcu warsztat kowalski, by pociągnąć interes. Próbował także pomóc ojcu pozbierać się po stracie swojej żony. Sam z kolei doczekał się dwójki dzieci i to także synów. Życie powoli się układało, lecz nie do samego końca.

Los ponownie zesłał nieszczęście nie tylko na samo miasto, ale i jego rodzinę. Liczne zniknięcia i morderstwa zaczynały mieć coraz większą skalę, a obawy mieszkańców coraz bardziej się zwiększały. Mając dwadzieścia trzy lata, Sebastian doświadczył coś, czego życiu by się nie spodziewał ujrzeć. Jego dom rodzinny stał się miejscem ataku przez istotę upodabniającą się do ludzi. Działo się to w środku nocy. Obudził go hałas, dobiegający z parteru. Zerwał się na nogi, zabierając wykuty przez siebie rapier by sprawdzić co się dzieje w domu. Gdy zszedł do połowy schodów, ujrzał leżące na ziemi w salonie martwe ciało ojca i coś, co spijało z niego krew. Zatkało go a oczy powiększyły się. Mimo prób zejścia po cichu, został przez obcego dostrzeżony. Nieprzyjaciel uśmiechnął się paskudnie i podniósł, zmierzając w jego kierunku. Zamiast zaatakować, Sebastian ostatecznie pobiegł na górę do sypialni, by obudzić żonę. Ta przerażona już siedziała na łóżku. Nakazał jej milczenie, ale tak zwany potwór zjawił w ich sypialni. Strach w nich narastał. Jeszcze większą obawę mieli o swoich synów. Szybko musiał podjąć decyzję, więc postanowił zwrócić na siebie uwagę krwiopijcy, żonie nakazując biec do dzieci. Zainteresowany nieznajomy zabawił się z Sebastianem, raz pozwalając się poranić, raz rzucając nim o ścianę. Ostatecznie bestia go zostawiła i udała się na poszukiwanie kobiety. Sebastian z resztkami sił pozbierał się z podłogi i pobiegł za nim. Zastał ich w pokoju swoich dzieci. Jego żona usilnie próbowała utrzymać wampira na dystans od siebie, trzymając oburącz sztylet, plecami zakrywając chłopców. Wampir nie bał się jej. Z podziwem i rozbawieniem obserwował jej zachowanie. Wyczuł jednak obecność Sebastiana, który zamierzał zaatakować go od tyłu. Nie udało się, a wampir nagle znalazł za jego żoną. Obejmując jedną ręką w pasie, drugą przyciskając jej szyję. Od razu jedną ręką złapała za jego nadgarstek by się uwolnić. Sebastian błagał by ją zostawił. Ona z kolei prosiła, by mąż ratował ich dzieci. Na to młody Hathway nie mógł pozwolić na jej utratę. Wampir jednak postanowił się z nim zabawić jeszcze inaczej i pierwsze co zrobił to jakimś nieznajomym ludziom sposobem, wzniecił ogień w pomieszczeniu by rozprzestrzenił się na cały dom. Zaraz po tym, z uśmiechem na twarzy, zniknął z oczu mężczyźnie z jego żoną. Pozostawiony w takiej sytuacji Sebastian, musiał ratować siebie i dzieci. Obu synów musiał wziąć na ręce, zostawiając broń w środku. Cudem, udało mu się opuścić dom. Z pomocą od razu pojawili się okoliczni sąsiedzi, zamierzając pomóc w ugaszaniu ognia. Sebastian pozostał z chłopcami siedząc na ziemi i tuląc ich do siebie. Załamanym będąc, nie wiedząc co teraz zrobić. Starsza kobieta zaoferowała mu i jego dzieciom swój dach nad głową, a także ubrania na zmianę. Jako że także mieszkała ze swoimi synami.
Nikt nie wiedział, jak pożar mógł powstać. Jedni spekulują że przez piec ogrzewający, bądź z warsztatu kowalskiego. Inni że został podrzucony ogień. O zniknięciu żony, Sebastian nikomu nic nie powiedział. Uznano, że zginęła w wyniku pożaru. Obawiał się że nikt mu nie uwierzy, że została porwana przez dziwną istotę nocy, potwora. Podłamany sytuacją, popadł w depresję, podobnie jak wcześniej jego ojciec. Cóż jednak mógł zrobić? Jednego dnia stracił tatę i żonę. Zostali mu już tylko chłopcy. Dla nich musi żyć. Podświadomie serce mu mówiło, że oni go teraz potrzebują...

Kilka dni po tragedii, postanowił opuścić miasto i udać się w podróż, w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania. Tracił nadzieję, że jego żona mogłaby jeszcze żyć. Zabrał chłopców ze sobą, na siebie przejmując obowiązek ich wychowania. Bardzo ich kochał i nie chciałby także ich stracić. Wziął wóz i dwa konie. Wyruszył w trasę, przemieszczając się od wioski do wioski, od miasta do miasta. Zatrzymując się w gospodach na noclegi i posiłki, a zarabiał na nie podejmując się dodatkowych prac miejscowych. Przy okazji pytał okolicznych o stworzeniach, pijących krew i posiadających dziwne zdolności, choćby wywoływania nagle pożaru. Nie wszyscy o tym chcieli rozmawiać. Inni myśleli że mu się przyśniło. Ale trafił też na takich, co wiedzę o nich posiadali. Nakierowali go także na zapiski w bibliotekach, które mówiły o istotach żyjących w nocy, a śpiących za dnia. Jednak niewiele z tych zapisków mógł się dowiedzieć prawdy.

W swojej podróży doświadczył nie jednego spotkania z krwiopijcami. Jedno z nich zakończyło się dla niego szczęściem w nieszczęściu. Podczas próby walki z nim i doszukiwania się słabych punktów, został poważnie zraniony. Z pomocą przybył nieznajomy mu mężczyzna, który nie tylko zabił wampira, ale i udzielił mu pomocy. Nie ma co jednak ukrywać, że gdy najstarszy syn zobaczył ojca we krwi, nieco spanikował. O młodszym już nie mówiąc, który się rozpłakał. Nieznajomy im mężczyzna zapewnił, że ich ojciec dojdzie do siebie.
Odzyskawszy przytomność, Sebastian i zorientowaniu się w swojej sytuacji i upewnieniu, że chłopcom nic nie jest, wypytał nieznajomego o krwiopijców. Wtedy też poznał większość informacji na ich temat. Czego się boją, jak ich zabijać, kiedy i gdzie ich unikać oraz kim są tak na prawdę. Nieznajomy okazał się być łowcą wampirów, pochodzącym z tak zwanego Stowarzyszenia Łowców. Zostawił mu namiary na ich siedzibę, gdyby jednak zdecydował się tam udać po pomoc. Bezpieczniej tak, niż działać samemu. Sebastian jednak do tego czasu nie skorzystał z tej pomocy. Gdy doszedł do siebie, zatrzymał ze swoimi synami we wiosce pod Dundee w Szkocji. Zamieszkał w małym domku, który udało mu się wynająć i podjął pracy jako kowal u pewnego człowieka.

Charakter:
Opiekuńczy, kochany, troskliwy i niezastąpiony ojciec, mąż czy też brat. Szczery w uczuciach i skłonny udzielić jakiejkolwiek pomocy swojej rodzinie. A także stawić się w ich obronie podczas zagrożenia. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Kocha swoje dzieci, lecz z trudem zniósł stratę żony. Popadł w depresję, z której musiał się szybko pozbierać, ze względu na swoich synów, mając przed sobą postawione zadanie - by wychować ich samodzielnie i zapewnić im bezpieczeństwo.
Z braćmi stosunki miał bardzo dobre. Tak samo z rodzicami.

Bystry i inteligentny. Szybko się uczy, a dzięki temu ma też odwagę stanąć do walki z krwiopijcą by pozbawić go życia. Nie patrzy ma to, czy dany wampir jest z podziału dobrym czy złym. Dla niego każdy jest ten sam i uważa, że nie powinni istnieć, jako że stanowią zagrożenie dla ludzkiego społeczeństwa. Samodzielnie się szkolił, wytwarzał broń i poszerzał wiedzy na ich temat.

Sympatyczny, serdeczny, towarzyski. Wielu znajomych takiego go pamięta i takiego jest wstanie opisać. Oddany rodzinie i swojej pracy, kontynuując rodzinny "biznes". Nie pchając się nigdzie wyżej. Ma czasami swoje humory, tendencje do kłótni i upartości. Że jak coś postanowi, to tak ma być. Da się jednak przekonać, ale nielicznym osobom się to udaje.
Śmierć żony i rodziców nieco go odmieniła. Rzadziej się uśmiecha, a na wspomnienie o ukochanej traci cały dobry nastrój.

Ciekawostki:
  • Mierzy 190cm wzrostu.

  • Leworęczny

  • Nienawidzi węży.

  • Dobrze sobie radzi z jazdą konną.

  • Po śmierci żony, miewa czasem koszmary i źle sypia.

  • Będąc z zawodu kowalem, sam potrafi stworzyć potrzebną broń z rodzaju obuchowej, białej, drzewcowej czy miotającej. Również umie okuć konie w podkowy.

  • W istnienie wampirów uwierzył w momencie ich ataku na jego rodzinę, w którym zaginęła jego żona, a ojciec stracił życie. Najwięcej o nich dowiedział się od człowieka, będącego łowcą wampirów, który raz pomógł mu uporać się z istotą nocy, a także udzielił pomocy. Dzięki niemu, wiedząc jak radzić sobie z wampirem, sam stara się przygotowywać odpowiedni ku temu ekwipunek, zabezpieczając tym samym swoich synów.

  • Zamieszkuje mały domek w Szkocji. Zaś pracy podejmuje się u pewnego kowala.

  • Z rodzeństwa ma dwóch braci. Obaj wyjechali do innego miasta lub kraju, w poszukiwaniu doświadczenia i lepszej pracy.

  • Jest ojcem dwóch chłopców. Nie ma jednak pojęcia, że może mieć jeszcze jedno dziecko, z wcześniejszego zakazanego związku i mogłaby być to jego córka.

  • Jako łowca ma dobry instynkt, jest w stanie rozpoznać wampira po podejrzanym zachowaniu. Posługuje się bardzo dobrze broniami z rodzaju obuchowych. Zwłaszcza, że toporem operuje niemal codziennie. Trochę potrafi rzeźbić z drzewa, ale jedynie trzonki i inne elementy potrzebne do innych rodzajów broni. Narąbie też trochę drewna na opał.

avatar

Tytuł : Łowca wampirów
Wiek : 31
Zawód : Kowal / Łowca
Umiejętności : Posługiwanie się bronią obuchową (topór)
Punkty : 8


http://vampirekingdom.forumpl.net/t279-sebastian-hathway-budowa#353 http://vampirekingdom.forumpl.net/t291-sebastian-hathway#371 http://vampirekingdom.forumpl.net/t283-sebastian-hathway#363 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sebastian Hathway

Pisanie by Sherlock on 12/03/17, 08:46 pm


Karta postaci zaakceptowana!

Od teraz możesz zacząć swoją przygodę na fabule. Pamiętaj, aby założyć tematy pomocnicze jak informator i temat listowny.
A także, uzupełnij profil.

Życzymy Powodzenia!
Ilość pozostałych punktów: 1
avatar

Tytuł : Mistrz Gry
Wiek : Ogromny
Zawód : Mistrzowanie
Umiejętności : Zatruwanie życia graczom


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach