Rzeka Tay i Most

Rzeka Tay i Most

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Rzeka Tay i Most

Pisanie by Vampire Kingdom on 09/03/17, 12:33 am

Rzeka Tay i Most


Najdłuższa rzeka w Szkocji o długości 193 km, uchodząca do Morza Północnego przez zatokę Firth of Tay. Pełni także rolę szlaku handlowego.
Nad nią znajduje się jeden z mostów, którego katastrofa pochłonęła za sobą ofiary.
Pod koniec grudnia 1879 roku, pod wpływem silnego sztormu, runął do wody, zabierając ze sobą 75 osób. Wykonany projekt mostu był wadliwy, ponieważ nie wzięto pod uwagę wszystkich czynników zewnętrznych i zmian klimatu, w tym zaś silnych wiatrów.
Spoiler:


avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 07/04/18, 02:38 pm

Dziś Mal wzięła sobie wolne z pracy by móc poszukać sobie jakiegoś mieszkania. Bo jak wiadomo, wiecznie w hotelu mieszkać nie może. Niestety, była kilku miejscach ale każde było albo za drogie, albo zbyt wyniszczone a remont kosztowałby majątek. Chcąc trochę odpocząć po całym dniu biegania za mieszkaniem, skierowała swe kroki nad rzekę. Był już wieczór więc zrobiło się również trochę chłodniej. Ale Mal nie przeszkadzało to, zwłaszcza, że uwielbiała wieczorne spacery. A jeśli zrobi jej się zimno, to wróci do hotelu i tam się ugrzeje.
Zaczęła się zastanawiać, kiedy uda jej się znaleźć mieszkanie. Obawiała się, że będzie musiała poprosić brata o pomoc, a chciała sobie i jemu udowodnić, że poradzi sobie sama. I tak jej zdaniem, David pomógł jej bardzo dużo samym znalezieniem pracy.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 07/04/18, 11:53 pm

???


Mal nie była jedyną osobą, która miała problemy ze znalezieniem stałego miejsca zamieszkania o niższych kosztach. Była jednak nadzieja dla niej, że znajdzie się jakiś kącik. Również mogła brata o pomoc w tej sprawie poprosić. Na pewno by jej coś znalazł.
Wieczór okazał się być pochmurny, z małymi przejaśnieniami. Na całe szczęście, nie zapowiadało się na deszcz. Niestety im bliżej zimy, tym coraz chłodniejsze stawały się noce. Każdy z mieszkańców musiał zaopatrzyć się w coś ciepłego na siebie.
Wieczorne spacery to coś przyjemnego, lecz i wtedy trzeba uważać. W miejscu gdzie znajdował się most, w pobliżu rzeki. Przy jego podporze na piaszczystym podłożu, znajdowała się męska postać. Mężczyzna siedział plecami oparty o beton będący jednym z filarów podtrzymujący konstrukcję mostu. Nieznajomy zdawał się być wymęczony. Jego ręce znajdowały się za plecami związane. Na sobie miał podartą koszulę w miejscu lewego boku, która wyglądała jakby zamachnęło się na niego zwierzę, powodując głębokie rany. Jego szarej odcieni materiał zabarwił się dawno w czerwień. Z kolei na nodze, w okolicy prawego uda było to samo zadrapanie, trzech pazurów. Bieg był dla niego utrudnieniem. Jak widać. Z portu, udało mu się uciec aż pod most. Ile już tutaj siedział? Tego nikt nie wie. Z pochodzenia hindus, miał zamknięte oczy. Lecz po chwili je otworzył by spojrzeć na niebo. Wiedział, że musi ruszyć się dalej. Odepchnął się od betonowego słupa i spróbował wstać. Nieudolnie. Związane za plecami ręce nie ułatwiały mu niczego. Tak samo rana na prawym udzie. Upadł na prawe kolano, próbując podnieść się ponownie naciskając ciężar swojego ciała na lewą nogę. Próbował także podeprzeć się o słup.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 08/04/18, 12:32 am

Owszem mogła, ale to nie znaczyło, że chciała co chwila prosić go o pomoc. Jednak wiedziała, że jeśli dość szybko czegoś nie znajdzie, to będzie zmuszona porozmawiać z Davidem.
Spacerując przy rzece dotarła w pewnym momencie do mostu. Jednak przystanęła na chwilę bo coś, a raczej ktoś przyciągnął jej uwagę. Był to mężczyzna, który ewidentnie potrzebował pomocy. Rozejrzała się jakby w poszukiwaniu kogoś, kto mógłby wezwać fachową pomoc jednak była sama. Tylko ona i ów mężczyzna. Podeszła prędko do niego.
-Pomogę panu. Proszę się nie ruszać...
Powiedziała tylko po czym próbowała usilnie rozplątać sznur którym miał związane ręce. Po dłuższej chwili gdy udało jej się w końcu zdjąć sznur podparła go o słup.
-Musi Pan się jak najszybciej dostać do szpitala. Rany muszą być pozszywane. Jak się Pan nazywa? Co się w ogóle Panu stało?
Nagle jakby zaczęły jej się przypominać wszystkie treningi przez które musiała przejść ucząc się na pielęgniarkę. Wiedziała jednak, że mężczyzna jak najszybciej powinien się znaleźć pod opieką lekarza.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 08/04/18, 03:31 pm

???


Hindus niespodziewał się, że zjawi się ktokolwiek by mu pomóc. Takiej opcji nawet nie zakładał. A tu pewna niewiasta zjawiła się obok niego, informując o chęci pomocy. Wampiry, wiedząc kogo biorą za swojego więźnia, nie oszczędzają go. Ręce mężczyzna miał bardzo mocno związane sznurem i być może kilka razy wiązane. Miało to na celu niepozwolić mu nawet na samodzielne uwolnienie się z tych więzów. Trochę musiało trwać, nim Mal udało się dosłownie uwolnić jego skrępowane ręce. Nie da się ukryć, jaką ulgę poczuł nieznajomy, kiedy miał wolne ręce. Ale niestety, ślady po więzach na nadgarstkach pozostawały jeszcze. Pomasował je, słuchając słów nieznajomej.
- Nie mogę... Muszę opuścić to miasto.
Odpowiedział, nie przedstawiając się nawet ani też nie zgadzając na zabranie do szpitala. I również nie powiedział jej, co się mu przytrafiło. Z pomocą rąk tym razem, gdzie jedną trzymał za ranę na boku, podniósł się krzywiąc z bólu. Możliwe że miał jeszcze gdzieś obolałe ciało. Nie tylko rany dawały po sobie to poznać, ale mógł doświadczyć także uderzeń.
Tym samym, Mal mogła w jego głosie wyczuć zagraniczny akcent w głosie, świadczący o tym, że nie jest on pochodzenia brytyjskiego.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 08/04/18, 04:57 pm

Mal również nie spodziewała się kogokolwiek tu zastać. A tu jednak los potrafi płatać figle.
Trochę też to trwało, zanim uwolniła skrępowane ręce mężczyzny. Widziała również jakie rany pozostawił po sobie ów sznur na nadgarstkach. Słysząc jego słowa, spojrzała na niego zdziwiona.
-No na pewno nie w takim stanie! Wykrwawi się Pan.
Powiedziała oburzona. Nie rozumiała jak można tak lekceważyć stan swojego zdrowia. Zwłaszcza, że był tak obolały i jeszcze do tego te rany. Jakby ślady pazurów.
-Niech mi Pan powie, co się stało?
Spytała raz jeszcze chcąc wiedzieć, co w razie co powiedzieć w szpitalu. Był w takim stanie, że raczej wywiadu robić nie będą od razu tylko jak już to później, gdy mężczyzna poczułby się lepiej.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 11/04/18, 01:54 pm

???


Nie słuchał jej. Nie liczyło się to, że się wykrwawi a ona martwiła o jego osobę. Po co? Przecież go nie zna. Jest dla niej obcą osobą. Kiedy tak jednak wspomniała o wykrwawieniu się, przeszło mu przez myśl, że przecież ma przed sobą człowieka. Spojrzał na nią, przyglądając się jak piękna jest. Jej krew na pewno by mu pomogła wyleczyć te rany. Może i nie od razu, ale przynajmniej zatamuje krwawienie. Ludzka krew na wszystko była lekarstwem. Nawet na głód.
I znów to pytanie. Westchnął zrezygnowany, krzywiąc się nadal z bólu.
- Dla Twojego dobra lepiej byś nie wiedziała.
Im mniej świadomy jest człowiek, tym lepiej później może spać. Nie chciał jej mieszać w swoje sprawy.
- Uciekaj... Poradzę sobie.
Rzucił, oglądając się za miejscem, z którego przybył. Czyli przeciwną swoją stronę, zaś kierunek w jakim zmierzała Mal. Nikogo tam jednak nie było na całe szczęście, lecz to kwestia czasu, aż nie przyjdą po niego.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 13/04/18, 10:35 pm

Nie ważne czy go znała czy nie. Widziała, że mężczyzna potrzebuje pomocy, i czuła, że musi mu pomóc. Poza tym, Mal nie była osobą która obojętnie przechodziła obok czyjejś krzywdy.
-Jeśli mam Ci pomóc; a widzę, że pomoc Panu potrzebna, to muszę wiedzieć co się stało.
Powiedziała tonem nie znoszącym sprzeciwu. Zaczynała ją powoli denerwować ta zabawa w kotka i myszkę. Jednak jego ostatnie słowa sprawiły, że zmarszczyła brwi.
-Przed czym niby mam uciekać? Widzę, że chyba oprócz tych wszystkich ran to ktoś musiał Pana nieźle w głowę uderzyć. Zaraz postaram się Pana zaprowadzić do najbliższego lekarza. Znam jednego. Mieszka niedaleko.
Oznajmiła cały czas kucając przy mężczyźnie.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 16/04/18, 09:14 pm

???


Dla Hindusa w tej chwili Mal była denerwującą kobietą, która usilnie próbowała mu pomóc. Mimo iż udało mu się wstać na nogi, podpierając jedną ręką betonowego słupa, a drugą dociskając rany na boku, kobieta go nie posłuchała. Ciągle chciała zabrać go do lekarza. Ale on nie miał czasu na to, by jeszcze dać się leczyć. Co innego, gdyby to był dzień. Niestety, zbliżał się wieczór. A on całe godziny przesiedział właśnie pod mostem. Na dodatek był głodny. Mając związane ręce, nie miał jak cokolwiek sobie upolować do jedzenia.
Nieznajomy spojrzał na nią, kiedy miał pewność że z oddali nie widział nieprzyjaciela.
- Skoro chcesz mi pomóc, zaprowadzić mnie do portu.
Rzucił dość poważnie w jej kierunku. Tak szybko widocznie nie uda mu się jej pozbyć, by nie została zaatakowana przez tych, którzy mogą ścigać jego osobę. Czy teraz, kobieta go posłucha?
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 19/04/18, 10:32 am

Czy to było coś złego, że Mal chciała pomagać innym? Cały czas wydawało jej się, że nie. Ale jak widać, dla ów mężczyzny, było to denerwujące i usilnie próbował się wzbraniać od tego, by przyjąć od niej pomocną dłoń.
-W porcie nie ma raczej medyków którzy mogliby pomóc...
To nie było pytanie. Mimo, iż spotkała mężczyznę pierwszy raz, to Mal czuła, że za coś ukrywa. A, że była uparta, to chciała jak najszybciej się wszystkiego dowiedzieć. Po chwili jednak wpadła na pewien pomysł.
-Dobrze... Ale po warunkiem, że się Pan przedstawi i mi wszystko wyjaśni. Skąd te rany, kto to Panu zrobił. Inaczej zaciągnę Pana siłą do lekarza w mieście..
Mal potrafiła być uparta i walczyć o swoje. Uczyła się tego przez lata przy braciach. Choć w większej części uczyła się też tego przy mężu. Jednak z nim zwykle przegrywała bo zawsze kończyło się to policzkiem, podbitym okiem lub czymś o wiele gorszym.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 10/05/18, 10:25 pm

???


Kobieta nie zdawała sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie mogła na siebie ściągnąć, chcąc mu pomóc. Gdyby nie ta fatalna sytuacja, zapewne zgodziłby się skorzystać z pomocnej dłoni. Ale w tej chwili nie mógł. Kiedy usłyszał jej słowa, westchnął.
- Czy ja wspominałem coś o medykach? Bo sobie nie przypominam.
Zwrócił jej uwagę, że prosił tylko o zaprowadzenie do portu, z którego by mógł uciec do innego kraju. Nie chodziło mu o medyków, którzy mogliby tam przebywać. Nie tym się kierował.
- Skoro masz zamiar stawiać mi warunki, to nie potrzebuję pomocy.
Jej upartość zaczynała być irytująca. Sama wprasza się w udzielenie mu pomocy, której on nie chciał. Gonił go czas. Ci, którzy go ścigali mogą szybko go znaleźć. Nie zamierzał czekać. Ruszył przed siebie nieco kulejąc, trzymając za ranę.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 07/06/18, 12:57 am

Nie miała pojęcia bo nic jej nie chciał powiedzieć choć nie raz nalegała.
-Wiesz.. Mógłbyś być trochę milszy.
Wspomniała tylko po czym zastanowiła się chwilę. Rozejrzała się szybko po czym stwierdziła, że pomoże mu w dotarciu do portu. Miała jednak cichą nadzieję, że w porcie ktoś przekona go do zmiany decyzji i udania się do medyka.
Bez słowa podeszła do niego i podpierając go pomogła mu iść w stronę portu.
-Może mi Pan chociaż zdradzić przed kim Pan tak ucieka?
Spytała po chwili.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 08/06/18, 12:24 am

???
???
???



Nie mówił nic, bo jej nie znał. A tym samym, nie chciał by mieszała się w jego sprawy. Lepiej jej to wyjdzie na zdrowie i bezpieczeństwo. Nawet nie prosił jej o pomoc. To ona sama się wciska. Jako człowiek, nie rozumiała zagrożenia. Dlaczego ludzie bywają tacy bezmyślni? Dlaczego nie słuchają swojej intuicji? Czy serce nie podpowiada jej, że jest w niebezpieczeństwie? Czy naprawdę ta kobieta musi być taka naiwna?
Mógł być milszy. Co to jednak zmieni? Skoro ona i tak będzie drążyła swoje. Sądził, że nawet nieuprzejmością, będzie mógł zmienić jej zdanie by się odczepiła. To jednak nic nie dawało. Milczenie powinno w jego przypadku pozostać złotem.
Szczerze powiedziawszy, hindus nie spodziewał się, że kobieta zdecyduje się mu pomóc. Jej upartość widocznie nie znała granic. Dał sobie pomóc by wesprzeć się o nią ramieniem. Nieco ułatwiło mu to chodzenie.
- Nie mogę.
Nie mógł, a raczej nie chciał jej tego mówić. Dla jej dobra, im więcej wie tym lepiej.
Ich droga jednak nie była zbyt długa. Wieczór przychodził bardzo szybko, co nie wróżyło im niczego dobrego. W końcu dwa metry przed nimi, nagle pojawiła się wysoka męska postać. Na sobie miała czarny długi płaszcz. Jej blade oblicze ukazywał wschodzący księżyc i oddalone od brzegu latarnie.
Hindus zatrzymał się, gdy ujrzał znajomą twarz. Serce mu zabiło mocniej. Przed nimi stał Japończyk.
- Wygląda na to, że złapałeś przekąskę. Ale nie zdążyłeś jej spożyć.
Za ich plecami rozległ się męski głos. Hindus odwrócił głowę i ujrzał kolejną znajomą istotę - Irlandczyka, w długim brązowym płaszczu. Obaj mężczyźni byli tymi, przed którym uciekał ranny osobnik, jakim postanowiła zaopiekować się Mal.
- Cholera...
Nieznajomy dla Mal, puścił jej ramię i zasłonił ją swoim ciałem.
- Uciekaj. Zatrzymam ich.
Szepnął do dziewczyny, chcąc ratować jej życie. Że też musiało do tego dojść. Rana z boku nie pomagała mu w całej tej sytuacji. Aż dziw bierze, że nie posilił się jej krwią. A miał ją przecież na wyciągnięcie ręki.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 11/06/18, 03:51 pm

Mal miała taki charakter, że bez względu na wszystko starała się pomóc. Nawet w domu tłumaczono jej, że jeśli wybierze zawód pielęgniarki, to na wojnie bez względu na niebezpieczeństwo, będzie musiała pomóc żołnierzom rannym, dojść do siebie, by mogli wrócić na wojnę.
Spojrzała na niego nieco zdziwiona. Nie sądziła, by ktoś kto został tak pokiereszowany, nie mógł powiedzieć kto lub co mu to zrobiło, by ktoś; jak w tym przypadku Mal, mogłaby zgłosić to na policję czy gdziekolwiek aby ukarać winnego w odpowiedni sposób. Przez myśl przeszło jej, że musiał być mocno nastraszony skoro nie chciał nic powiedzieć.
Nie odezwała się, bo w zasadzie nie zdążyła bo z nienadzka pojawił się jakiś mężczyzna. Czyżby Mal była aż tak mało spostrzegawcza, że go nie zauważyła wcześniej? Bo przecież nie było możliwe, by pojawił się nagle w przeciągu sekundy tak blisko nich. Długo nie minęło a usłyszeli głos dochodzący zza ich pleców. Obróciła się szybko i spostrzegła kolejnego mężczyznę.
-Co? Jaka przekąska, o czym Wy mówicie?
Spytała zdezorientowana. Coś mówiło jej, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo, jednak mimo, że mężczyzna kazał jej uciekać, Mal jakoś nie mogła tego zrobić. Była jakby sparaliżowana.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 14/06/18, 01:30 pm

???
???
???


Mal nie znała stanu zagrożenia bezpieczeństwa i gdyby posłuchała nieznajomego, uniknęłaby właśnie takiego spotkania. Dwaj nieznajomi osobnicy, okazywali się być wampirami. Nic dziwnego, że tak szybko ich, a raczej jego, odnaleźli. Dość szybko blokując im drogę ucieczki. Hindus mimo prób zachowania spokoju, wciąż miał na twarzy grymas bólu wymieszanego ze złością. Wciąż także trzymając się za krwawiącą ranę.
- Nie słuchaj ich, tylko uciekaj. Zabiją Cię jeżeli tu zostaniesz.
Nie patrząc na nią, mówił do niej. Nie chciał teraz z oczu stracić wroga. Przenosił spojrzenie z jednego na drugiego, jakby chciał obronić się przed jakimś ewentualnym atakiem.
Dezorientację Mal wykorzystał Japończyk, który czytając jej myśli, uśmiechnął się do siebie w duchu.
- Ten mężczyzna jest mordercą i zbiegiem. Poszukiwany listem gończym. Wydaj go nam a zachowasz życie.
Powiedział wampir, który jako pierwszy im się pojawił na drodze. Rzekł po angielsku, lecz z wyraźnym azjatyckim akcentem. Jako że ludźmi można manipulować, postanowił to wykorzystać i namieszać jej w głowie. Co szło na niekorzyść Hindusa.
A co on na to? Zaskoczony lekko spojrzał na Azjatę, nie spodziewając się że tak odegra swoją rolę. Wtem spojrzał na Mal.
- Nie słuchaj go. Uciekaj!
Nie miał sił by jej tłumaczyć. Bowiem dostrzegł, że drugi wampir, Irlandczyk, zmierzał w ich stronę.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 24/06/18, 08:35 pm

Niestety, taką miała naturę, że gdy widzi, że komuś potrzebna pomoc to po prostu pomaga. Chociaż teraz, gdy zaczął oganiać ją strach, zaczęła się zastanawiać, czy nie był to błąd. Może rzeczywiście powinna była go zostawić od samego początku jak tylko mężczyzna nalegał.
Słysząc to wszystko, Mal nie wiedziała komu ma tak w zasadzie wierzyć. Mężczyzna mówił jedno, a oni drugie. Strach ogarniał ją coraz bardziej, jednak nie miała pojęcia co ma zrobić, czy ich posłuchać i go wydać, czy starać się dalej mu jakoś pomóc. Wiedziała, że jeśli ucieknie, to mężczyzna może zginąć, zwłaszcza, że wspominał coś, że przed kimś lub przed czymś uciekał... Pytanie tylko o co chodziło. Rozum podpowiadał jej by uciekała, jednak czy była w stanie go posłuchać?
-A co jeśli go nie wydam? Jest ranny i potrzebuje pomocy...
Odezwała się nagle. Nawet się nie spodziewała po sobie, że w jej głosie słychać będzie aż taką pewność siebie; oraz, że znajdzie w sobie odwagę by w ogóle się odezwać.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 25/06/18, 08:25 pm

???
???
???


- Możesz zostać uznana za wspólnika i razem z nim trafić do aresztu. Chyba nie pragniesz reszty życia za kratami, prawda?
Odpowiedział jej Japończyk, zmierzający w ich stronę.
Hindus zasłonił Mal swoim ciałem, z ledwością utrzymując się już na nogach. Rana u boku była bardzo dokuczliwa, nie ukrywał tego grymas bólu na jego twarzy. W dodatku od doby nie pił krwi, a mógł. Mal w końcu była tuż obok. Oraz dwa wampiry. Gdyby tylko miał więcej siły, zapewne załatwiłby ponownie. Niestety ostatnia walka nie zakończyła się dla niego sukcesem. Co widać obecnie po jego postawie.
Skupieni na kontakcie z Japońskim wampirem, zapomniano o Irlandczyku który - zniknął. Gdyby się odwrócili, nie zauważyliby nikogo po przeciwnej stronie. Japończyk nagle przystanął jakiś metr od nich. Z kolei Mal mogła zaraz poczuć jak coś lub ktoś łapie ją za szyję dość mocno i wykręca jej lewą rękę za plecy. Uścisk był mocny, jak na męskie dłonie.
- Poddaj się. Albo ją zabiję.
Te słowa kobieta mogła usłyszeć przy swoim uchu, a kierowane były do Hindusa. Ten gdy się odwrócił, ujrzał jakby coś niewidzialnego trzymało Mal. Sekundę później, postać pojawiła się i był t nikt inny jak Irlandczyk. Grożący śmiercią ludzkiej kobiecie. Miała szansę uciec, wpakowała się chyba w niezłe tarapaty. To była gra na uczuciach i sprawdzeniu, jak bardzo Hindusowi zależy na życiu ludzkim.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 03/07/18, 10:09 pm

Słowa Japończyka nieco ją zdziwiły. Nie chciała trafić do aresztu, ale też nie mogła zrozumieć jaka znieczulica może nim kierować, skoro nie przejmuje się nawet stanem zdrowia domniemanego uciekiniera.
Nie wierzyła do końca, by mężczyzna był zbiegiem. W końcu teraz kazał jej uciekać bo mogą ją zabić, starał się ją obronić. Chociaż z drugiej strony, uciekał przed nimi... Nie wiedziała już do końca co ma o tym myśleć. Pewnie dalej by o tym rozmyślała, gdyby nie to, że nagle coś lub ktoś wykręciło jej rękę za plecy i złapał za szyję. Aż krzyknęła ze strachu. Teraz to na prawdę się bała. Poznała głos, jednak zobaczyła go dopiero po chwili. Niby krótkiej jednak dla Mal było jak wieczność. Spojrzała błagalnie na mężczyznę który odgrywał w tym wszystkim główną rolę. W co też się wpakowała? - Stale zadawała sobie teraz to pytanie.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Archie Cunningham on 08/07/18, 11:18 pm

Z jednej z wychodzących na rzekę ulic wytoczyła się niska postać w flat capie naciągniętym na oczy. Co z resztą było mało praktycznie, bo co chwilę unosił głowę i patrzył na księżyc, jakby chciał się upewnić, że - tak samo jak trzy minuty temu - nadal nie było pełni.
Archie wyprostował się i przeciągnął, kładąc sobie ręce na biodrach. Rześki wiatr omiótł go, przez co mocniej otulił się wysłużonym płaszczem. Nagle skręcił głowę w bok, powiew powietrza przyniósł ze sobą dziwną mieszaninę zapachów. Perfumy, krew i... zapach, którego nie znał. Zmrużył oczy i zaraz zlokalizował małe zbiegowisko, które utworzyło się koło fundamentu mostu. Dwójka mężczyzn i kobieta, która stała jakoś dziwnie.
Archie mruknął coś do siebie i zaraz sobie odpowiedział. Ruszył, już nieco bardziej stabilnym, krokiem w ich kierunku. Z każdym krokiem wyłapywał inne zapachy i grupa coraz bardziej go interesowała, szczególnie, że dobiegły go podniesione głosy, których treść mu umknęła. Powiedział sobie w myślach, że nie będzie się narzucał, tylko - zupełnie naturalnie - przejdzie obok zbiegowiska i ruszy w drogę. Z resztą i tak tam się wybierał.
Idąc w stronę przedziwnej trójki, zaczął nucić piosenkę o Johnnym i jego kochance. Próbował, dość nieudolnie, udawać, że wcale na nich nie patrzy. W miarę jak się zbliżał poczuł, że coś w pozach i gestach zgromadzonych jest nie tak. Ale po prostu szedł dalej i z nucenia przeszedł do cichego śpiewu.
-Leave 'er Johnny, leave 'er...
avatar

Tytuł : Skrzat z Rùm
Wiek : 30/102
Zawód : bezrobotny dżokej
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : jazda konna, sztuki walki
Punkty : 3


http://vampirekingdom.forumpl.net/t811-archibold-archie-cunningham http://vampirekingdom.forumpl.net/t812-archibold-archie-cunningham Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 09/07/18, 11:21 pm

Hindus
Irlandczyk
Japończyk


Dziewczyna nie miała z nimi szans. A wzięcie jej zaraz jako zakładnika, było wręcz na rękę wampirom. Sztuczka ze złapaniem jej podczas zdolności niewidzialności powiodła się. Jako że krzyknęła, mocniej zacisnął dłoń na jej szyi. Stopniowo zamierzając utrudnić jej oddychanie. Irlandczyk nie ukrywał już swojej tożsamości i jego postać była dla wszystkich widoczna. Lecz na twarzy malowała się powaga.
Hindus widział na twarzy kobiety błagalne spojrzenie. Nienawidził tej sytuacji. Normalnie mógłby olać ją i próbować zwiać, zamiast poddawać się. Co na tym zyska? Jedynie problemy. Obolały z ranami krwawiącymi, daleko nie ucieknie. Nawet walczyć nie miał za dużo siły. Pozostawało poddać się i zginąć. Padł na kolano, wciąż ręką trzymając się za ranę. Podniósł głowę i zauważył, że pewna postać zmierza  w ich kierunku. Niby niska, ale czy dobrze robi kierując się w to miejsce?
Podobnie Japończyk dostrzegł nową osobę. Zapachem mu nie pachniała ładnie.
- Kundel się zbliża...
Stwierdził z obrzydzeniem, odnosząc się do zbliżającego mężczyzny. O tyle było dobrze, że nie było pełni. Więc może będą w stanie go powstrzymać? O ile ten się nie zacznie rzucać.
Na razie Azjata postanowił porzucić chęć zainteresowania nową osobą, a skupić na obecnej sytuacji. Jednakże, starał się odczytać myśli przybywającego nieznajomego. Ruszył w stronę Hindusa i jako że ten był już i tak w fatalnym stanie, wykręcił mu jedną a następnie drugą rękę za plecami. Sięgnął do kieszeni po sznur, by związać mu ręce. Hindus nie wyglądał na zadowolonego i mimo iż był krępowany, szukał ratunku dookoła. Stworzenia choćby latającego.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 10/07/18, 12:17 am

Mal zupełnie nie wiedziała co zrobić. Patrzyła tylko błagalnie na mężczyznę mając nadzieję, że im się podda lub, że uda mu się wymyślić jakiś plan jak pomóc jej jak i sobie. Może jakimś cudem uda jej się uciec? Powoli traciła nadzieję, że to nastąpi. Zwłaszcza, że poczuła mocniej zaciskającą się dłoń na jej szyi. Przez co coraz ciężej jej się oddychało.
Po chwili, która wydawała jej się wiecznością, usłyszała ich słowa. Zobaczyła kątem oka jakąś postać zmierzającą w ich kierunku.
-Pomocy
Próbowała zawołać jednak brakowało jej tchu. Bała się, że lada moment straci przytomność.
Nadzieja zaczynała wracać w momencie gdy Hindus klęknął i się poddał. Miała ogromną nadzieję, że teraz ją puszczą wolno, skoro dostali co chcieli.
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Archie Cunningham on 10/07/18, 12:57 am

Z sekundy na sekundę wszystko robiło się coraz dziwniejsze. Najpierw jak znikąd pojawił się trzeci mężczyzna, a do tego jeszcze dusił tę kobietę. Archie aż przystanął na chwilę i urwał w pół zwrotki, żeby przetrzeć oczy i upewnić się, że mu się nie przywidziało. Jednak po żwawym przetarciu powiek cała czwórka nadal stała, gdzie stała i do tego jeszcze ten z obcym akcentem nazwał go kundlem. Cóż, wyzywano go od gorszych, więc nawet się nie przejął.
Ruszył ponownie do przodu i zanucił coś zupełnie innego. Włożył ręce w kieszenie, bo teraz kiedy wszyscy na niego patrzyli czuł się trochę niezręcznie idąc z bezczynnie dyndającymi dłońmi. Zaraz, co ta kobieta powiedziała? Chyba "pomocy"... albo "pogromcy" - ręka mężczyzny dość porządnie utrudniała jej mówienie. Bynajmniej, cokolwiek to było nie brzmiało dobrze. Archie zdał sobie sprawę, że nie natchnął się na grupę przyjaciół tylko był świadkiem... napadu? Albo może rabunku. Porwanie też wchodziło w grę. Zacisnął pięści w kieszeniach.
Zatrzymał się w odległości kilku kroków od zbiegowiska. Przekrzywiwszy nieco głowę spojrzał na Azjatę, który właśnie pętał rannego mężczyznę - najwyraźniej to jego krew rozniosła swoją woń po ulicy.
- Co tu się odbywa, panowie? - spytał marszcząc brwi.
Cała trójka mężczyzn pachniała jakoś dziwnie, nawet krew, którą Archie zawsze uważał za pierwiastek wspólny wszystkich ludzi, miała niecodzienną woń. Może to jakieś zakażenie czy ki diabeł. Wilkołakowi zdawało się, że raczej nie załatwią tego polubownie, spróbował ustawić nogi w dogodnej pozycji do szybkiego skoku lub ewentualnie uniku, ale nadal nie wyjmował rąk z kieszeni, żeby nikogo nie prowokować.
avatar

Tytuł : Skrzat z Rùm
Wiek : 30/102
Zawód : bezrobotny dżokej
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : jazda konna, sztuki walki
Punkty : 3


http://vampirekingdom.forumpl.net/t811-archibold-archie-cunningham http://vampirekingdom.forumpl.net/t812-archibold-archie-cunningham Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Cromwell on 11/07/18, 01:48 pm

Hindus
Irlandczyk
Japończyk


Irlandczyk także wyczuł obecność kolejnej nieproszonej osoby. Na słowa swojego towarzysza, marszczył jedynie brwi. Nie sądził, że kobietę będzie stać jeszcze ja wypowiedzenie jakiegokolwiek słowa. Jeden plus, że Hindus postanowił się poddać. Widocznie i on miał słabość do ludzi, niezależnie od tego, czy są mu bliscy czy nie.
- Utrudniasz współpracę. Więc zamilcz albo Cię zbiję.
Rzekł do ucha Mal Irlandczyk, który jeszcze mocniej zacisnął dłoń na jej szyi, coraz bardziej utrudniając jej oddychanie. Zależało mu na tym, by straciła przytomność. Łatwiej rozprawić się z taką kobietą, która nie ma szans na obronę i nie jest świadoma tego, co się z nią dzieje. A ludzkie kobiety były słabe i delikatne.
Hindus spojrzał w stronę głosu, dostrzegając nieznanego mu mężczyznę. I dla niego jego zapach był nieznany. Nie miał styczności z wilkołakami i nie miał też pojęcia, kim on jest.
- Ratuj ją.
Rzucił w stronę przybyłego mężczyzny, dając mu znać, by zrobił coś, by zabrać dziewczynę z tego miejsca. O ile da radę. Jednakże Japończyk nie był zadowolony z takiej wymiany zdań, więc jak tylko związał ręce za plecami Hindusowi, przyłożył mu z pięści w lewy policzek.
- Zamknij się.
Rzucił gniewnie w jego stronę, po czym przeniósł spojrzenie na nowo przybyłego.
"Jeszcze tutaj wilkołaka brakowało... W dodatku zdaje się nie wiedzieć nic o tej sytuacji." - stwierdził, starając się wertować jego myśli.
- Nic co by Ciebie dotyczyło. Wracaj do siebie.
Obu wampirom nie podobało się to, że pojawił im na drodze wilkołak.  O tyle mają szczęście, że nie było pełni. Jeszcze, ale to nie znaczy że nie będzie on trudnym przeciwnikiem. Jako że mają złapanego poszukiwanego jak i ludzką kobietę, mogliby także zebrać nagrodę za złapanie wilkołaka. Tylko czy warto?
Hindus otrzymawszy cios w twarz, odwrócił głowę z siłą uderzenia. Splunął krwią na ziemię i mimo uczucia pulsującego policzka, dostrzegł iż jego oprawca jest teraz zajęty nowo przybyłym.
avatar

Administrator
Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Rose Romanow on 11/07/18, 02:21 pm

Po długiej przerwie/


Co tutaj robiła? Ciężko powiedzieć, może nudy, może coś po prostu nią kierowało? Droga z "ciotkami" była znośna do czasu, aż obie nie zniknęły bez słowa. Może coś się stało? Nie miała pojęcia ale nie mogła siedzieć na tyłku. Ulokowała bezpiecznie swoją kolię w torbie. Musiała jakoś ją sprzedać, a jedynie mogła to zrobić nielegalnie. Nie była w ciemię bita musiała myśleć jeśli chciała przeżyć. Porcje jedzenia skończyły się więc nie miała wyjścia jak ruszyć nieco swoje zapasy. Niby miała środki od kobiet, które się nią zajęły ale nie chciała ruszać tych pieniędzy jeśli nie będzie do tego bardzo zmuszona. Na razie poprawiła swój płaszcz, który też nie wyglądał jak dla biedoty, a przeciągany odpowiednią nicią rosyjską. Chwilę później ruszyła przed siebie. Nie spodziewała się tego, że natrafi na taką scenę. Uniosła brew nerwowo przyglądając się scenie. Jakiś mężczyzna trzymał kobietę, inny uderzał właśnie jakiegoś w policzek. Co to miało być? Coś jej mówiło, że to są właśnie Ci przed którymi ostrzegała ją Ishani i Svietlana. Obce wampiry, niebezpieczne i nieznane. Zrobiła krok w tył z zamiarem ucieczki i zrobienia alarmu na całą okolicę mając nadzieję, że nie dostrzegli jej i nie zareagują na jej obecność.
avatar

Wiek : 13
Zawód : -
Stan cywillny : panna
Umiejętności : Dyplomacja
Punkty : 10


http://vampirekingdom.forumpl.net/t610-rose-romanow http://vampirekingdom.forumpl.net/t616-rose-romanow#2738 http://vampirekingdom.forumpl.net/t617-rose-romanow#2739 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Mal Carter on 12/07/18, 12:02 am

Nie sądziła, że mężczyzna ją usłyszał. Jednak zaraz po jej cichej prośbie o pomoc, usłyszała słowa Irlandczyka. Bała się. Bała się jak kiedyś, gdy za każdym razem Malcolm wracał pijany do domu. Po raz kolejny poczuła jak dłoń zaciska się na jej szyi. Coraz ciężej było jej złapać oddech jednak ostatkami sił, wolną ręką próbowała odciągnąć dłoń Irlandczyka z jej szyi. Jakby łudziła się, ze to coś pomoże. Niestety z czasem zaczynało do niej docierać coraz mniej. Starała się walczyć z tym, stanem, ale nie udawało się jej to zbyt dobrze. Po dłuższej chwili zaczęła czuć jakby odpływała. Początkowo widziała wszystko jak za mgłą, aż w pewnym momencie po prostu odpłynęła.

/kontynuujcie beze mnie
avatar

z. Mal Westerlinght
Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 27


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka Tay i Most

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach