Broughty Castle - Page 2

Broughty Castle

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 12/01/18, 01:53 am

Ojj brakowało. Mal często chciała uciekać z domu jednak nie miała na tyle odwagi by to zrobić. Dopiero teraz po śmierci Malcolma, poczuła się na tyle wolna by móc wyjechać i odciąć się od świata do którego przez dłuższy czas należała.
Uśmiechnęła się na słowa brata. Wiedziała, że ojciec tego nie zrobi. Prędzej uzna i ją za zmarłą niż się nią przejmie. W końcu, w jego oczach była beznadziejna skoro nie potrafiła dać mężowi potomstwa. Mimo, że jej tego nie powiedział, czuła, że tak myślał.
-Odziedziczyłam po Malcolmie dość spory majątek a i dom sprzedałam za więcej niż się spodziewałam. Więc póki co, zatrzymałam się w hotelu i rozglądam się za jakimś mieszkaniem które mogłabym kupić lub wynająć. Jednak z pracą będzie ciężej... Nie mam żadnego doświadczenia. Nigdy w zasadzie nie musiałam pracować.
Wyjaśniła. Dla niej było to normalne, że brat już się zastanawiał, jak radzi sobie jego młodsza siostrzyczka. Sama by się zastanawiała i zamartwiała. Z jednej stron czuła się jak mała dziewczynka, z drugiej zaś, miło jej było gdy ktoś w końcu się martił o nią.
Zaśmiała się lekko słysząc jego pytanie. Rozgrzeszenie od brata? Byłaby to nowość.
-Nie o to mi chodzi. Tylko.. Po jego śmierci poczułam się w końcu.. Wolna. I jakoś dziwnie cieszy mnie, że tak się stało. Że nie muszę się z nim użerać, go znosić i patrzeć na jego rozpijaczoną twarz.
W tym momencie nie wiedziała jak do końca się zachować. Dopiero teraz tak na prawdę, będzie się uczyć tego jak to jest mieć księdza za brata.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 12/01/18, 06:48 pm

Dobrze było się dowiedzieć, że siostra posiadała jakiś zasób pieniędzy i jest z czego się utrzymać. Te pieniądze jednak kiedyś się skończą i dopiero pojawią problemy. Dobrze więc by znalazła sobie jakąś pracę, aby utrzymać jakoś w dalszym ciągu. Jeden cel już osiągnęła. Odnalazła brata. Odnalazła jego. Teraz mogła skupić się na sobie.
- Zależy co umiesz robić. Bo może uda mi się znaleźć dla Ciebie coś tymczasowego.
Jako ksiądz, mógł mieć gdzieś wejścia i poprosić dobre rodziny o przygarnięcie jego siostry na pewien czas, jako pomoc. Czy to w szpitalu, karczmie lub w innych małych sklepach czy firmach. Ale to zależało od tego, co zdołała jeszcze z domu wynieść, czego się uczyła.
O tym rozgrzeszaniu to powiedział w formie wesołej. Rozumiał oczywiście co miała na myśli. Chociaż chciał jej nieco tę atmosferę poluzować. Na pewno było jej dziwnie, że ma brata księdza. Puścił ją zaraz, żeby czasem ktoś ich mijający, nie pomyślał czegoś nieprzyjemnego. Lecz szedł tuż obok.
- Nie kochałaś go. Nie traktował Cię widocznie dobrze. Nie byłaś wtedy wolna, a teraz jesteś. Dla mnie to nic złego. Cieszysz się bardziej z wolności, a nie jego śmierci. Bo przecież mu jej nie życzyłaś, prawda?
Zapytał, przenosząc na nią spokojne spojrzenie.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 12/01/18, 09:56 pm

Doskonale o tym wiedziała, dlatego musiała się zastanowić, co zrobić dalej. Musiała najpierw owej pracy poszukać, by mieć się z czego utrzymać gdy pieniędzy jej zbraknie.
-Wiesz doskonale, że poza nauczaniem na sekretarkę i pierwszej pomocy nie nauczyli mnie nic innego.
Powiedziała dość poważnie. Matka nigdy nie pozwalała jej uczyć się czegoś innego poza tymi dwoma rzeczami. Na tą chwilę na nic jej się zdawały. Bo w żadnrym sekretariacie by jej nie przyjęli na tą chwilę, a i na pielęgniarkę się nie nadawała wiedząc tylko jak udzielić pierwszej pomocy.
A co do rozluźnienia atmosfery, udało mu się. Mal pierwszy raz od dłuższego czasu szczerze się zaśmiała. Wcześniej były tylko wymuszone uśmiechy itp. Jednak słysząc o tym, że nie życzyła zmarłemu mężowi śmierci przygryzła wargę.
-Może nie tyle co życzyłam, ale.. Miałam nadzieję, że na wojnie go piorun trzaśnie??
Uśmiechnęła się niewinnie do brata. Przynajmniej nie próbowała go okłamać. Z resztą wiedziała, że jej się to nie uda. Doskonale wiedział kiedy Mal kłamie.
-Tylko nie patrz na mnie tym swoim karcącym wzrokiem.. Sam byś miał takie nadzieje na moim miejscu..
Dodała szybko.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 13/01/18, 11:29 am

Dobrze wiedział, że uczono jej tylko tego, co umieć powinna wedle zasad ich rodziny. Szkoda więc, że nie pozwolono jej nabierać dalszego i zupełnie innego doświadczenia. A może i nawet tego, co by lubiła robić.
Chwilę się zastanawiał, jakby szukał pomysłu dla niej na pracę. I być może coś był miał.
Na razie wysłuchał tego, co zaś od siebie przyznała. Życzyła jednak komuś śmieci, przez co spojrzał na nią nieźle zaskoczony i wręcz z tego niezadowolony.
- Uważaj. Żeby to czasem nie odbiło się to na Tobie. Nie masz chyba pojęcia jak duża potrafi byś siła słów i myśli. Na pewno nie myślałbym w takim stopniu o wolności niż Ty.
Nie miał patrzeć, ale spojrzał. Pokręcił głową i na ten temat na razie nic więcej nie dodawał.
- Co byś powiedziała o pracy z dziećmi? Z sierotami, które nie mają rodzin i zostały same.
Zapytał, chcąc sprawdzić czy taka praca by jej odpowiadała. Kobiety tam pracujące czy ją do tej zawodu przygotowały. Skoro nie mogła też donosić swojej ciąży, nacieszy się widokiem dziesiątki innych dziewczynek i chłopców. Którzy w różnych okolicznościach stracili rodziny, albo Ci ich oddawali, bo nie mieli pieniędzy na zapewnienie odpowiednich warunków. A jeszcze inne, które były przez rodziców porzucane.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 13/01/18, 11:06 pm

Niestety nie każdemu było dane robić to co się chciało. Jej w każdym bądź razie nie było to pisane. Rodzice zabraniali jej niemal wszystkiego, byleby tylo miała jak najwięcej czasu do nauki tego, co sami jej narzucili.
Słysząc jego słowa i widząc jego minę przystanęła po czym spojrzała na niego uważnie.
-Braciszku.. Wierz mi, że o co Ci powiedziałam, to był zaledwie czubek góry lodowej jeśli chodzi o to, co działo się za zamkniętymi drzwiami naszego domu.. Niemniej wolałabym Ci oszczędzić paru szczegółów więc nawet nie pytaj.
Pomimo jego karcącego spojrzenia starała się nad sobą panować. Nie chciała drążyć tematu jak to jej "kochany" mąż wiele razy brał ją siłą albo jak czasem bywała przez niego bita.
Gdy tylko usłyszała o pracy z sierotami, poczuła, że to może być miejsce dla niej. Kochała dzieci. Może w ten sposób uda jej się jakoś wypełnić pustkę w sercu spowodowaną brakiem swoich. Albo raczej, niemożliwości urodzenia własnych.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 14/01/18, 12:00 pm

- Nie będę pytał, ale nawet jeżeli ktoś Cię krzywdził, nie życz mu śmierci.
Gdyby nie został teraz księdzem pod przykrywką, przeżyłby wojnę i wrócił do domu rodzinnego, nie mówiłby tak. A być może sam rozwiązał problem z mężem Mal. Jednakże jego tam nie było, a te kilka lat zmieniło nieco jego osobowość. Tym samym musiał grać. Musiał pokazać, że jest jednym z duchowych. Ale w spojrzeniu mogła dostrzec, że gdyby mógł, to pewnie sam by mężczyznę sprzątnął.
Temat ten David postanowił zakończyć i skupić teraz na pracy dla siostry. Ale jej odpowiedzi nie usłyszał. Także nie wiedział czy była tym zainteresowana.
- Mal? Nie słyszę odpowiedzi.
Powiedział z uśmiechem.
- Chcesz pracować z dziećmi? Niedaleko mojej katedry jest dom dziecka. Potrzebują one opieki, edukacji i ciepła. Znalazłoby się miejsce dla Ciebie.
Dodał parę informacji, które mogłyby jej lepiej podjąć decyzję. A tym samym, miałaby blisko do niego.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 14/01/18, 09:22 pm

-Ciesz się, że nie wiesz wszystkiego..
Powiedziała. Widząc spojrzenie brata, miała wrażenie, że domyślał się, co mogła Mal przeżywać. Chociaż w sumie.. Nie wiedzieli o tym nawet rodzice. Wiedział tylko i wyłącznie Charles.
No usłyszał odpowiedz, bo niemal cały czas zastanawiała się, nad za i przeciw. Czy w ogóle podoła.
-Wybacz.. Z wielką chęcią. Chociaż nie mogę obiecać, czy podołam. W sęsie... Czy dam radę psychicznie...
Powiedziała uśmiechając się lekko. Miała jedna nadzieję, że jej psychika okaże się na tyle mocna, że podoła zadaniu. A i przy okazji, będzie miała brata  blisko siebie. Tak jak o tym marzyła przez te kilka lat kiedy go nie było.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 15/01/18, 10:59 am

- Wygląda na to, że nie tylko ja mam tajemnice.
Uśmiechną się lekko na jej słowa, jakby chciał pocieszyć siostrę faktem, że nie jest jedyną osobą w tym towarzystwie, co nie chce wszystkiego powiedzieć. David też nie zdradzał jej szczegółów tego, co się z nim działo. Chociaż, to mógłby jej powiedzieć, bo miała prawo znać prawdę. Gdzie był, co robił. Ale to kim jest teraz, wolał pozostawić dla na razie w sekrecie. Niech wierzy w to, że faktycznie został księdzem.
- Dasz radę. Jesteś silna. Musisz coś robić, inaczej nie poradzisz sobie, kiedy pieniądze Ci się skończą. A póki je masz, chwytaj się każdej możliwej pracy, którą byłabyś wstanie wykonać. Skoro nie mogłaś mieć swojego, przygarnij sieroty. Okaż im to to matczyne ciepło. Nie zastąpią Ci utraconej córki, ale przynajmniej sprawisz im uśmiech na twarzy, że jest ktoś kto się nimi zajmie i zatroszczy.
Starał się nieco bardziej przekonać ją do tego zawodu, by nie załamywała się a nabrała nieco więcej odwagi.
- Przez jeden dzień jeżeli chcesz, będę przy Tobie by zobaczyć jak sobie radzisz. Pasuje?
Może taka opcja ją jeszcze bardziej zmotywuje?
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 15/01/18, 02:12 pm

Uśmiechnęła się lekko do niego. Nawet nie miał pojęcia jak okrutną prawdę zachowała dla siebie. Może to lepiej by o pewnych rzeczach nie wiedział. Nie miała pojęcia jak mógłby zareagować na wieść, że jego siostra była gwałcona przez własnego męża.
Westchnęła słysząc jego słowa. Miał rację. Nie mogła mieć własnych dzieci to mogłaby chociaż częściowo rozweselić buźli sierotom.
-Ok... Spóbuję.
Powiedziała. Może rzeczywiście był to dobry pomysł. Mal będzie mogła jakoś pomóc tym dzieciom i może też i sobie samej. Zdziwiła ją trochę propozycja brata.
-Chyba dam radę... W razie co, to jak mówiłeś, katedra jest blisko to sama przyjdę po kopa w tyłek jako motywację...
Uśmiechnęła się po czym przytuliła brata krótko.
-Dziękuję..
Chodziło jej o propozycję załatwienia pracy i chęć pomocy jej w pierwszym dniu.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 15/01/18, 08:08 pm

Każdy miał sekrety. Niektórzy nawet tak bolesne, że nie chcieli o nich wspominać. Dlatego David nie nalegał i temat zakończył. Ucieszył się, że siostra zgodziła spróbować podjąć się pracy w domu dziecka. Nie potrzebowała jego opieki jeszcze tam, czy pomocy. Jeżeli będzie jej potrzebować, będzie wiedziała, gdzie się udać.
- Wspaniale. Zaprowadzić Cię? Orientacyjnie, byś wiedziała jak tam trafić.
Zapytał. Chyba że zdążyła zapoznać się z tym miastem, to powie jedynie jakiej katedry powinna szukać. Gdzie się później kierować i jakiego budynku szukać. A na pewno jest on charakterystyczny.
- Nie masz za co.
Odpowiedział na jej podziękowanie. Naprawdę nie zrobił wiele, by musiała mu dziękować.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 16/01/18, 04:07 pm

Mal póki co podzieliła się swoimi sekretami tylko z Charlesem i nie wyszło jej to na dobre. Mimo, że Malcolm; jej mąż, już nie żył, to i tak póki co, nie miała jeszcze na tyle siły, by powiedzieć o reszcie spraw Davidowi.
A co do opieki nad sierotkami, pomimo zapewnień brata, nie była pewna czy da radę, jednak warto była spróbować. Uśmiechnęła się słysząc słowa brata.
-Jeśli nie masz innych spraw na głowie to z chęcią. Jestem tu zaledwie dwa dni. Nie znam tego miasta aż tak...
Odpowiedziała. Zaczęła się zastanawiać, ile czasu jej brat już tu jest. Jednak nie wiedziała, czy jeśli mu się o to spyta, to czy w ogóle jej odpowie.
-Jest... Niemal od razu po tym jak Cię znalazłam, pomagasz mi. Jak kiedyś... Bez Twojej pomocy zapewne nie znalazłabym pracy ani nie wiedziałabym co ze sobą począć.
Dla niego może to nie było zbyt wiele, jednak dla niej, na prawdę był to wielki gest. Zważywszy również na to, że przez ostatnie kilka lat nikt nie był skory dla niej do pomocy.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 16/01/18, 07:25 pm

- Nie mam i chętnie Cię oprowadzę. Miałem tylko jedno spotkanie.
Wskazał jej na zamek, bo przecież z niego właśnie wychodził. Jakie to było, nie musiała wiedzieć.
Gdyby chciała mu się kiedyś zwierzyć ze swoich problemów i obaw, bądź podzielić tragedią, zawsze ją wysłucha. W końcu zawsze ją wspierał, pamiętając jaki ojciec był surowy wobec niej.
- O rodzeństwo trzeba dbać. A wiem, że Wy kobiety nie macie łatwo.
W końcu byli rodzeństwem, a David nie pochwalał obecnej polityki odtrącania kobiet. Niby prawo było zmieniane, wciąż było daleko do tego, by i one mogły się rozwijać. Dlatego nie zamierzał siostry zostawić samej. A skoro się zgodziła na wskazanie jej miejsca pracy, opuścili wspólnie obecne tereny, udając do centrum miasta.


[z/t + Mal]
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach