Broughty Castle

Broughty Castle

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Broughty Castle

Pisanie by Vampire Kingdom on 08/03/17, 11:20 pm

Broughty Castle


Położony nad brzegiem rzeki Tay w  Broughty Ferry (oddalony od centrum miasta). Zbudowany i ukończony w XIV-XV wieku. Z upływem lat, rozbudowywany, ulepszany i powiększany. Pełnił rolę garnizonu wojskowego. Wiele razy był atakowany. W 1846 roku został prawdopodobnie zakupiony przez Edinburgh i Northern Railway Company, których celem było zbudowanie portu dla ich promu kolejowego.
avatar

Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 http://vampirekingdom.forumpl.net/t89-forma-listowna-wzor#136 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 08/01/18, 10:48 pm

/pt/

Kilka dni temu przyjechała do Dundee. Tak bardzo chciała wierzyć, że tu znajdzie brata jednak nadzieje na to były zdecydowanie zbyt małe. Przechadzała się przy Broughty Castle chcąc nie tylko rozejrzeć się za bratem lecz również trochę pozwiedzać. Niemal od samego początku spodobało jej się to miasto. Wiedziała, że tu z czasem będzie mogła rozpocząć nowe życie. Z dala od starych znajomych który tylko przypominali jej o zmarłym mężu którego szczerze nienawidziła.
Po dłuższej chwili usiadła na ławce po czym poprawiła płaszcz, rękawiczki i zamknęła oczy a twarz skierowała ku niebu.
-Gdzie jesteś Davidzie??
Szepnęła jakby do siebie po czym ponownie uniosła powieki i rozejrzała się po okolicy mając cichą nadzieję, że ujrzy brata. Tak bardzo za nim tęskniła. Miała mu za złe, że nie było go przy niej przez te wszystkie lata kiedy najbardziej go potrzebowała. W końcu, obaj bracia byli dla niej wsparciem. Z utęsknieniem czekała aż nastąpią te czasy gdy znów będą mieli kontakt i będzie niemal jak kiedyś.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 09/01/18, 01:02 pm

/ po spotkaniu z pastorem w Londynie

Możliwe że prośby Mal zostały wysłuchane. W tej samotnej okolicy ciężko było odnaleźć poszukiwaną osobę. David kamuflował się i unikał powrotu do Anglii. Starając się jak najrzadziej tam zaglądać. Jedynie w interesach, by zaraz potem szybko go opuszczać. Jego rodzina była zbyt znana z tego, jako wojskowi. A on nie chciał tam już wracać. Poznał inny świat i w nim został.
Przebywał w tej chwili wewnątrz Broughty Castle, załatwiając z kimś kilka spraw. Po ich ukończeniu, wyszedł z zamku. Co mogło zostać dostrzeżone przez dziewczynę, jeżeli obejrzała się za siebie. On z kolei w pierwszej chwili nie zwrócił za bardzo uwagi, kto siedział na ławce. Nie przyglądał się, jako że ta była nieco dalej. Rzucił tylko okiem i skierował się w stronę opuszczenia terenu, przechodząc wzdłuż uliczki murowanych ścian. Ubrany był w czarną sutannę, a na to zapięty płaszcz i czarne buty. Ręce włożył do kieszeni płaszcza, idąc przed siebie.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 09/01/18, 01:59 pm

Już chciała wracać do hotelu więc wstała z ławki po czym obejrzała się jeszcze za siebie by móc jeszcze raz przyjrzeć się Broughty Castle. Po chwili zauważyła jednak znajomą sylwetkę. Choć nie była pewna czy przypadkiem nie ma jakichś zwidów. Ruszyła nieco szybszym krokiem w stronę mężczyzny. Gdy była już w miarę blisko, postanowiła się odezwać.
-Przepraszam. Czy mogę Panu zadać pytanie?
Spytała. Miała nadzieję, że mężczyzna będzie skory do rozmów. Jednak im bardziej się ku niemu zbliżała, tym bardziej miała wrażenie, że odnalazła brata. Doskonale go pamiętała. Choć nigdy nie miała pewności czy się jakoś nie zmienił itp.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 09/01/18, 03:20 pm

Zatrzymał się, kiedy usłyszał kobiecy głos, najprawdopodobniej kierowany do niego. Odwrócił się w jej kierunku, nie pomyliwszy się iż kierowała w jego stronę. A im była bliżej, tym jego oczy się powiększały.
- Mal?
Pytanie, brzmiało bardziej jak stwierdzenie że to właśnie ona. I raczej wypowiedział jej do siebie, niżeli by ona go usłyszała. Od ruchowo wyjął jedną rękę z kieszeni i złapał za kołnierz płaszcza, by usztywnić go i jakkolwiek zakryć to co było pod nim widać przy jego szyi. Koloratkę. A to oznaczało, że wyglądał w tym odzieniu jak ksiądz. Nie ukryje jednak tego, że miał na sobie sutannę.
Gdy była przy nim, spoważniał, udając że jej raczej nie zna. Może go nie pamięta albo nie rozpozna. W końcu uznano go za martwego i tak miało pozostać. Kto uwierzy, że on żyje i stoi właśnie przed nią?
- Jakie pytanie?
Zapytał.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 09/01/18, 03:52 pm

Gdy tylko się odwrócił, poczuła jak iskra nadzieji na nowo zmienia się w płomień. Zwłaszcza gdy podeszła bliżej, i mogła dostrzeć rysy twarzy, wiedziała już, że to On.
-David...
Szepnęła po czym uśmiechnęła się. Wreszcie go znalazła. Miała ochotę się rozpłakać z radości.
-Wiedziałam... Wiedziałam, że żyjesz!
Powiedziała uradowana po czym przytuliła go. Tak po prostu. Tak bardzo za nim tęskniła. A w momencie jak tylko na niego spojrzała, wiedziała, że to On. Czuła, że pustka która towarzyszyła jej przez te wszystkie lata, gdy wszyscy myśleli, że nie żyje, ona dalej miała nadzieję. Od początku czuła, że to nie prawda.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 09/01/18, 04:34 pm

A on z kolei poczuł jak serce mu bije mocniej, gdy siostra wypowiedziała jego imię. Zaczął rozglądać się, czy czasem ktoś tego nie słyszał. Choć można było uznać, że się po prostu pomyliła. Nie za bardzo wiedział jak ma w tej sytuacji zareagować. I Mal tego też mu nie ułatwiała. Musiała nawet wykrzyczeć to, że on żyje. A kiedy przytuliła, poczuł się dziwnie. To była przecież jego siostra. Ta, którą ciągle chronił przed ojcem. Niepewnie, ale objął ją jedną ręką na tyle ile mógł. W końcu objęła go pewnie całego, że rękoma prawie nie mógł poruszać. Zaskoczyła go tym przytulaniem.
- Co tu robisz?
Zapytał, włączając czujność, by mieć pewność że nikt ich nie widzi. Wtem spojrzał na jej twarz, dostrzegając jak niewiele się zmieniła. A bardziej wypiękniała.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 09/01/18, 05:10 pm

Mal zauważyła jego zachowanie co dla niej było niemniej dziwne. Przez cały czas miała nadzieję, że jak tylko go odnajdą, ucieszy się na widok jej czy ich brata. Odsunęła się trochę od niego a uśmiech zniknął z jej twarzy.
-Szukaliśmy Cię... Nasz brat dalej Cię szuka. Poza tym, musiałam wyjechać z Anglii.
Odpowiedziała patrząc na niego. Nie mogła pozwolić by znów go stracić. Nie zniosłaby tego.
-Dlaczego nie wróciłeś??
Spytała wciąż uważnie go obserwując. Niemal od razu zauważyła, że niewiele się zmienił. Przynajmniej z wyglądu. Bo z zachowania... Nie była pewna czy dalej przypomina jej brata, tego którego pamiętała. Te jego rozglądanie się, jakby nie chciał by ktokolwiek ich razem widział.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 09/01/18, 05:19 pm

Z wyglądu może i się nie zmienił za bardzo, ale z zachowania zdecydowanie. Jak Mai zauważyła. Nie powitał jej jakoś specjalnie radośnie. Choć nie ukrywał, że cieszył się na jej widok. W końcu jej nie wygonił ani też nie udawał, że jej nie zna. Chociaż mógł udawać utratę pamięci.
Słysząc jej odpowiedź, westchnął puszczając ją i prostując rękę. Drugą nadal trzymał kołnierz płaszcza, jakby udawał że mu chłodno i zapomniał szalika. W prawdzie, chciał ukryć to kim teraz był, co jednak wiedział że się nie uda.
Nie spodziewał się po sobie jednego. Że udzielenie odpowiedzi siostrze, będzie takie trudne. Rodzeństwo go szukało. Rodzice zapewne pogodzili się z jego stratą.
- Nie mogłem.
Krótka odpowiedź i odwrócenie spojrzenia. Po prostu nie mógł i tyle. Nie tłumacząc jej nawet, dlaczego. Po chwili ruszył powoli ścieżką w kierunku opuszczenia tego miejsca. Mogła mu towarzyszyć jeżeli chciała.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 09/01/18, 06:07 pm

Nie takiej odpowiedzi się spodziewała. Zawsze myślała, że mają bliski kontakt, jednak teraz, z biegiem czasu, miała wrażenie, że oddalił się od niej. Przez chwilę stała jak wryta i obserwowała go by za chwilę dogonić go.
-Dlaczego?? Nie mogłeś chociaż mi dać znać?? Wiesz przecież, że nie wydałabym Cię jeśli byś tego nie chciał...
Powiedziała po czym weschnęła.
-Tak bardzo Nam Cię bakowało... Rodzice całkiem zwariowali gdy tylko dotarła do nas wiadomość o Twoim zaginięciu...
Wyznała zasmucona. Nie lubi wracać pamięcią do tamtych czasów, ale w tym momencie było to nie uniknione.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 09/01/18, 06:23 pm

Dokładniej mówiąc, mieli. To przez co przeszedł go odmieniło. Wolał dla pewności dać się uznać za martwego, niż przysparzać rodzeństwu problemów. Jego obecny zawód narażał ich przecież na niebezpieczeństwo. Co jeżeli wampiry by się dowiedziały o jego bliskim kontakcie z kimś z rodziny? W taki sposób się zabezpieczał. A dzięki temu, może ojciec doceniłby jego brata i uznał za dziedzica rodziny?
- Mal..
Przystanął z powagą spojrzawszy w jej oczy.
- Nie miałem warunków. Byłem na skraju śmierci. Cudem przeżyłem. Miałem przynajmniej nadzieję, że gdy mnie im zabraknie, docenią Was bardziej.
Nie ukrywał zaskoczenia słowami, jakie powiedziała o ich rodzicach. I nie kłamał, bowiem na prawdę sądził że ojciec po śmierci starszego syna, młodszego mianuje zastępcą. Nie miał jednak pojęcia, jak ona była traktowana. Lepiej? Gorzej? Nie skojarzył nawet po ubiorze, że była w żałobie.
- Każdego dnia myślałem o Was. Nie raz rozważałem by napisać. Ale ostatecznie zrezygnowałem... David Carter nie żyje. Niech tak pozostanie.
Uszanuje to? Miał nadzieję.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 09/01/18, 06:49 pm

Gdyby znała prawdę, z pewnością łatwiej byłoby jej zrozumieć postępowanie brata. A jak na razie, ciężko było jej to wszystko pojąć. Ciężko było jej zrozumieć, co takiego sprawiło, że David nie mógł wrócić do domu. Wysłuchała go uważnie. Przeraziła się słysząc o tym, że cudem przeżył. Jednak jeśli chodziło o docenienie ich... To już była inna sprawa.
-Nie docenili... Nasz brat wyjechał krótko po tym gdy otrzymaliśmy wiadomość o Twoim zaginięciu. Cały czas Cię szuka... Mnie ojciec wydał za mąż za pierwszego lepszego żołnierza... Rodzice stale kłócili się i obwiniali się wzajemnie za to, że zaginąłeś...
Powiedziała obserwując go. Jednak słysząc jego następne słowa westchnęła i spojrzała gdzieś w bok. -David Carter nie żyje. I niech tak pozostanie Powtórzyła jeszcze pare razy w myślach po czym spojrzała ponownie na brata.
-Dla mnie nigdy nie będziesz martwy.. Ale obiecuję Ci, że nikt nie dowie się o tym wszystkim. Niemniej chcę Cię prosić byś i Ty mi coś obiecał.
Ta cała sytuacja przypomniała jej jak kiedyś jako dzieci się targowali w ten sposób. Często wracała wspomnieniami do czasów gdy byli dziećmi.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 09/01/18, 07:45 pm

Musieli by znaleźć odpowiedni czas i miejsce, by David opowiedział jej historię od momentu, w którym uznanym został za zaginionego. Co się z nim stało. Gdzie przebywał i jak dawał radę w obcych krajach. Jednak on musi też wyrazić na to chęci, by cofnąć się do przeszłości.
- Przykro mi...
Nic więcej nie potrafił powiedzieć na to, co mu przekazała. Jak źle zaczęło się dziać w domu, po jego zniknięciu. Ciała w końcu nie odnaleziono. Bo stał tutaj. Ukrywał przed rodziną będąc kmś innym.
Miło jednak było usłyszeć z ust siostry, że dla niej nie będzie on martwy. Że dla niej nadal żyje. Poczuł ciepło w sercu, że mimo zniknięcia, ta nadal w niego wierzyła. I go odnalazła.
Jednakże zmarszczył brwi, słysząc że liczyła na obietnicę z jego strony.
- Co mam Ci obiecać?
Zapytał. Choć nie był pewny czy chciałby usłyszeć jej "warunek".
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 09/01/18, 08:41 pm

Nie mógł wiedzieć, co działo się w domu. Mal nawet gdyby chciała, to nie miała jak go powiadomić. Nie miała pojęcia wtedy gdzie był, co robił... Jednak wiedziała jedno. Że żył. Czuła to w głębi serca.
-Mam nadzieję, że jednak kiedyś mi powiesz co skłoniło Cię do tego wszystkiego.
Powiedziała krótko po tym, jak David oznajmił, że mu przykro. Nie był już tym samym Davidem, ale dalej był jej bratem.
Widziała tą niepewność w jego oczach. W tym momencie przypominał jej tego Davida sprzed lat.
-Nie znikaj już tak więcej... Kolejny raz tego nie zniosę.
Poprosiła. Miała nadzieję, że chociaż tyle będzie mógł dla niej zrobić. Jakby automatycznie przypomniała sobie ten moment przez kilkoma laty. W tym momencie można było też zobaczyć ból w jej oczach. Tak bardzo wtedy cierpieli. Nie tylko Ona, nie tylko ich brat ale również rodzice.
Jednak Mal nie poddała się tak jak ich rodzice.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 10/01/18, 12:20 am

Kiedyś, może jej powie. Ale nie sądził, że byłby wstanie zrobić to dzisiaj. Miał nadzieję, że nie będzie go także prosiła o to, by wracał do domu. Nie miał zamiaru pokazywać się rodzicom. Jeszcze nie wiadomo co ojcu przyjdzie do głowy. A jeśli znów wciśnie go do wojska? Tym razem by się nie dał. Z drugiej strony, nie był gotowy by się pojawić znów w domu. Zatem na to stwierdzenie siostrze nie odpowiedział.
Wysłuchał jej obietnicy. Westchnął. To nie jest możliwe do zrealizowania.
- Nie mogę ci tego obiecać. Sam nie wiem co przyniesie przyszłość. Nie wiedziałem, że tak skończę na wojnie. Nie wiem co będzie później.
Widział ból w jej oczach. Dlatego po chwili podszedł do niej i przytulił ją, obejmując obiema rękoma. Tym samym puścił kołnierz płaszcza, który lekko się rozchylił.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 10/01/18, 12:41 am

Mal nie miała zamiaru namawiać go by wracał do domu. Sama nie chciała tego robić. Nie po tym co przeszła. Matka co krok prypominała jej o żałobie a jeszcze wcześniej, jej żądania wnucząt. Jeszcze Ci znajomi którzy bardziej byli znajomymi jej zmarłego męża niż jej samej. Odkąd David wyjechał na wojnę wszystko się zmieniło, a gdy okazało się, że zaginął, zrobiło się jeszcze gorzej.
-David proszę Cię... Dosyć się już nacierpiałam, nie chcę kolejny raz cierpieć...
Powiedziała po czym dała się przytulić. Poczuła się jakby znów miała z 8 lat. Wtedy często właśnie w ten sposób David pocieszał Mal gdy ta nagrabiła sobie u ojca.
Po chwili zauważyła koloratkę. Odsunęła się odrobinę od brata po czym spojrzała na niego zdziwiona.
-Zostałeś księdzem?? No to się całkiem nie dziwię, że nie chciałeś wracać.. Ojciec by Cię chyba zamordował...
Powiedziała uśmiechając się do niego.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 10/01/18, 01:05 am

Widocznie nie miała lekko. Jego zaginięcie potęgowało wszystko a rodzice byli załamani. Rodzina zmiast się wspierać po utracie najstarszego syna i brata, to nie potrafili tego okazywać. Zwłaszcza swoim pozostałym dzieciom. Mimo iż były już dorosłe. Takiego obrotu sytuacji się chyba nikt nie spodziewał.
Wystarczyło mu widzieć ten ból w jej oczach. Na prawdę musiała się nacierpieć, przez te lata, kiedy nie było go obok niej. Przytulając siostrę do siebie, również powrócił wspomnieniami do przeszłości. Nie na długo, Mal dostrzegła u niego koloratkę, przez co musiał pozwolić jej się trochę odsunąć od siebie. Chciał to ukryć przed nią, ale wiedział że się nie uda.
- Na pewno by to zrobił... Zmieniłem się. Nie używam swojego imienia i nazwiska. Znany jestem jako Malcolm Royce. Więc... Jeżeli mogę Cię prosić, zwracaj się do mnie tym imieniem. I nie mów nikomu, że jestem tym, którego znasz. Jeżeli rodzina uznała, że jako David Carter nie żyję, niech tak pozostanie.
Tym razem i on wyrażał się z prośbą do niej o uszanowanie jego tajemnicy i ukrywania się przed rodziną. Nie ukrywał po sobie, że głupio mu trochę było stać przed siostrą jako ksiądz. A nigdy przecież o tym nie mówił, że miał takie marzenia. Nigdy nawet nie wykazywał zainteresowania kościołem, religią czy duchowieństwem. Ale na jej pytanie, że został księdzem, uśmiechnął się lekko. Choć trochę wstydu było można dostrzec.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 10/01/18, 10:10 am

No bo nikt się nie spodziewał. Ojciec wolał pozbywać się problemów niż się z nimi zmagać. Owymi problemami wtedy dla niego były pozostałe dzieci. W tym Mal.
Słysząc to imię skrzywiła się lekko.
-Rozumiem, że już za późno by doradzić Ci inne imię....
To nie było pytanie. Nie chodziło tu o to czy jej się to imię podoba lub nie podoba, jednak przywoływało ono wspomnienia. Niezbyt przyjemne.
-Spokojnie. Nie wydam Cię. Obiecałam Ci to już. Jednak ciężko będzie mi się przyzwyczaić do Twojego nowego imienia...
Powiedziała na koniec. Może nie wykazywał zainteresowania duchowieństwem wcześniej, jednak rozumiała, że wojna może zmienić człowieka. I to nawet o 180'.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 10/01/18, 12:54 pm

Ten grymas na jej twarzy był zauważalny, jakby nie podobało się jej jego imię. Nie miał pojęcia, że mógł mieć inne nieprzyjemne skojarzenia czy wspomnienia. Nie wiedział, przez co jego siostra przechodziła.
- Było wymyślane na poczekaniu.
Odpowiedział z lekkim uśmiechem.
- Zapewne Ci się nie podoba.
Dodał stwierdzając po jej wyrazie na twarzy. Po czym odetchnął z ulgą, kiedy potwierdziła że go nie wyda. Nie miał  jednak pojęcia, jak w takiej sytuacji postąpić z bratem. Na pewno się wścieknie, jeżeli dowie iż Mal kryła przed nim znalezienie jego osoby. Skoro już spotkał ją, nie uniknie spotkania z Charlesem.
Puścił ją i schował ręce do kieszeni. Teraz nie było potrzeby ukrywać tego, że jest księdzem. Lepszej już przykrywki by chyba nie znalazł, aby ukryć prawdziwe swojego dotychczasowe zajęcie. Siostra kupiła to kim on jest obecnie.
- Przyzwyczaisz się. Ja przynajmniej będę mógł rozmawiać z Tobą swobodniej.
Po tych słowach, ruszył dalej ścieżką. Nie będą przecież stać jak kołki.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 10/01/18, 01:17 pm

Tak właśnie jej się wydawało, że było wymyślone na poczekaniu. Poza tym, nie mogła o wybór imienia go jakoś obwiniać, że takie się akurat trafiło.
-To nie chodzi o to, że mi się nie podoba...
Powiedziała chwilę później gdy już ruszyli. Zastanawiała się przez chwilę ile może mu powiedzieć.
-Mój mąż miał na imię Malcolm. Nie mam z nim zbyt miłych wspomnień.
Wyjaśniła w końcu. Nie chciała mu teraz wszystkiego opowiadać, jednak wiedziała, że prędzej czy później będzie to nie uniknione.
A co do ich brata, Mal miała nadzieję, że uda jej się udobruchać. Choć nie wiedziała, jak zareaguje, jeśli dowie się, że nie dała mu znać, że odnalazła Davida, a raczej Malcolma który w tej chwili nie był już żołnierzem, a księdzem. Nie wiedziała ile zajmie jej przyzwyczajenie się do jego nowej tożsamości, ale wiedziała, że w końcu jej się uda.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 10/01/18, 01:43 pm

Gdy wyjaśniła mu powód, dla którego wolałaby jednak, aby jej brat posiadł wymyślone inne imię, zrozumiał niechęć do tego jakie wybrał. Nawet na poczekaniu.
- Przykro mi... Mówiąc miał, co masz na myśli?
Nie pytał o to, jak ją traktował, bo mógł się domyślać tego po tym, jak się wyrażała. A mówiąc, że nie miała miłych wspomnień, było dla niego także wystarczające, że miała bardzo ciężko. Dostrzegając teraz że ona jest na czarno ubrana, rozjaśniło mu w umyśle.
- Odszedł? Sądząc po tym...
Gestem głowy nakierował na jej ubranie. Czy dobrze połączył fakty. Z jednej strony teraz żałował, że nie poznał szwagra. Ustawiłby go do pionu, albo zapobiegłby na pewno takim zaślubinom jego siostry. Na pewno była zmuszona. Pod takim względem znał swojego ojca. Jego też by to czekało.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 10/01/18, 03:50 pm

Nie zdążyła mu odpowiedzieć a już domyślił się, że nie ma go już na tym świecie.
-Przestrzelili mu głowę na wojnie. Śmierć na miejscu. A to...
Powiedziała na koniec wskazując swój strój.
-To tylko na pokaz. Wierz mi, że nie odczuwam żałoby po nim...
Dodała. Tak było. Najchętniej przebrałaby się w jakieś inne ubrania, jednak chciała zachować pozory. Coś jednak miała w sobie z matki.
-Ojciec zmusił mnie do ślubu z nim. Krótko po tym jak zaczęło mu odbijać. Początkowo niby wszystko było dobrze. Problemy zaczęły się gdy zaczęłam tracić ciąże jedną po drugej... Wtedy okazało się, że nie stronił od alkoholu.. Rękę też miał ciężką.
Opowiadała wszystko bez żadnych uczuć. Nienawidziła swojego zmarłego męża jak i również miała ogromny żal do ojca, że ją w to wszystko wpakował. Gdyby nie był taki jaki był, może nic z tych rzeczy by się nie działo. Może udałoby jej się tego wszystkiego uniknąć i szybciej wyruszyłaby na poszukwania brata.
-Najgorsze jednak przyszło po tm gdy udało mi się donosić jedną ciążę, ale dziecko urodziło się martwe...
Wciągnęła mocniej powietrze żeby się nieco uspokoić. To bolało ją najbardziej. Nawet nie mogła zobaczyć tego dziecka. Wiedziała jedynie, że była to dziewczynka. Nawet nie wie czy była pochowana. Wszystko przez ojca i jej nieszczęsnego mężulka.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 11/01/18, 01:12 pm

Powiedziała w trybie przeszłym, więc albo jej mąż nie żyje albo zostawił. Ta druga opcja jednak wydawała się być mniej prawdopodobna. Rzadko jaki mąż pozwalał na rozwód, trzymając kobietę przy sobie do końca. Mimo to, Mal zdecydowała się powiedzieć bratu prawdę. Zdradzić część ze swojego życia, w którym David nie uczestniczył. Gdyby wiedział, że siostra będzie tak cierpiała, zapewne dobrze by się zastanowił, czy wrócić i nie zabrać jej ze sobą. Czasu jednak nie cofnie. Dziewczyna swoje musiała doświadczyć i zmierzyć z trudnościami losu ich rodziny.
Lecz wyczuł w jej głosie, że nie przejmowała się tym za bardzo. Jakby tego człowieka nie kochała. Nic dziwnego, skoro została do ślubu zmuszona. Ale wspomnienie o problemach z urodzeniem dziecka, było w jej odczuciu bolesne przy swoim wyznaniu. Objął ją ramieniem, kiedy tak szli, chcąc dać jej swoje oparcie.
- Przykro mi... Naprawdę.
Nie bardzo wiedział, co więcej ma powiedzieć. Ograniczył się więc do krótkich słów. Ucieszyłby się pewnie, gdyby dowiedział że został wujkiem i miałby siostrzenicę.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Mal Carter on 11/01/18, 02:10 pm

Nie mogł wiedzieć, bo nie mieli kontaktu. Jednak nie miała mu tego za złe. Za to wszystko obwiniała ojca. Gdyby nie zmusił jej do ślubu, nic by takiego nie miało miejsca. Miała też trochę żal do Charlsa, że chociażby On nie wspierał jej kiedy tego potrzebowała. Gdy tylko się widzieli i spowiadała mu się ze swoch problemów twierdził, że nie może się wtrącać albo proponował jej ucieczkę.
Pozwoliła się objąć bratu. Tego jej brakowało. Wiedziała, że w Davidzie; a raczej już Malcolmie, miała oparcie. I wystarczył czasem taki mały gest a jednak od razu robiło jej się lepiej.
-Dlatego też wyjechałam z Angli jak tylko dowiedziałam się o śmierci Malcolma. Sprzedałam posiadłość, i zwyczajnie jak gdyby nigdy nic wyjechałam. Tutaj w Dundee gdzie nikt mnie nie zna, wreszcie poczułam się wolna... Mam tylko nadzieję, że ojciec nie wyśle za mną wojska.
Zażartowała na koniec. A raczej się starała zażartować z tego. Wątpiła by ojciec to zrobił, bo nie obchodziło go nic innego niż kombinowanie jak tu utrzymać tytuł. Jedynie matka miała co chwilę jej coś zgryźliwego do powiedzenia.
-Dav... To znaczy, Malcolm... Czy to źle, że cieszę się z jego śmierci??
Spytała nagle brata. Oczywiście musiała się pomylić chcąc zwrócić się do niego po imieniu. Ciężko jej się tak nagle przestawić by nie mówić do niego już David. Jednak starała się to zrobić. Dla niego.
avatar

Tytuł : Szlachcianka
Wiek : 29
Zawód : Sekretarka
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pierwsza pomoc (5pkt) Jazda konna (10pkt)
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t639-mal-carter#2910 http://vampirekingdom.forumpl.net/t642-mal-carter#2911 http://vampirekingdom.forumpl.net/t643-poczta-mal#2912 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by David Carter on 12/01/18, 01:15 am

David potrafił wspierać swoje rodzeństwo, kiedy tego potrzebowali. Czy siostrę czy brata, obejmował i dodawał ich otuchy. Ciągle powtarzając, że będzie dobrze. Będzie lepiej. Lecz kiedy go im zabrakło, nie było tak jak im powtarzał ciągle. Wszystko się jakby posypało. Rodzice nie akceptowali innej drogi swoich dzieci życiowej, a jedynie tylko David spełniał ich wcześniejsze oczekiwania. To jednak się skończyło.
- Raczej nie.
Stwierdził David na jej słowa o wysłaniu wojska przez ich ojca. To byłaby istna głupota.
- Skoro wszystko sprzedałaś i zamieszkałaś tu w Dundee, to czy gdzieś pracujesz?
Zapytał chcąc wiedzieć, jak sobie radzi. Czy ma gdzie pracować. Był świadom tego, że kobiety jeszcze miały problem ze znalezieniem pracy, a na pewno będącej na wysokich stanowiskach.
Jednakże jej pytanie, go nieco zaskoczyło.
- Mam Cię rozgrzeszyć?
Zapytał z nutą małego rozbawienia. Patrząc jej z lekkim uśmiechem w oczy.
avatar

f. Malcolm Royce
Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 20


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Broughty Castle

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach