Katedra Świętego Pawła - Page 2

Katedra Świętego Pawła

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 13/11/17, 08:56 pm

Wapirzyca znów oberwała. Niestety nie taki był plan Ann. Celowała w serce ale niestety. Tak to bywa z ruchomymi celami. W końcu, snajperem nie była. Gdy poczuła udrapnięcie Ann niemal krzyknęła z bólu. Widząc jak wampirzyca obraca się gniewnie Ann usłyszała naglę komendę by przebić jej serce. Szybko znalazła się przy ołtarzu i chwyciła krzyż w jedną dłoń a w drugą zaś świecznik i zrzuciła świece. w ten wampirzyca odwróciła się w jej stronę.
-Giń suko...
Powiedziała do niej po czym pchnęła świecznikiem by po chwili móc nieco niezdarnie też pchnąć krzyżem. Niestety na jej nieszczęście srebrny krzyż trzymała w lewej ręce która już była nieco osłabiona przez zadrapanie.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 14/11/17, 12:15 pm

Trafił celnie w plecy wampirzycy, ale przez to naruszył sobie ranę w barku, którą zaraz zaczął trzymać drugą dłonią. Próbował gołą dłonią, zatamować krwawienie, ale na razie za niewiele pomagało. Od tego od razu nie umrze. Ważne by udało się zabić teraz wampira. I pomyśleć, że stworzenie weszło do domu bożego i się panoszy.
Podniósł się na równe nogi, sądząc wcześniej że wampir się nim znów zainteresuje, ale nie. Upatrzył sobie Annę niczym świeże mięso. Carter miał nadzieję, że uda się dziewczynie sparaliżować wampira, ale coś chyba nie było dobrze. Kucnął, wyjął z drugiego buta sztylet i podbiegł bliżej, by nie tylko sprawdzić czy Anna daje sobie radę. Ale i zabić wampira na dobre. Biegiem zjawił się za plecami intruza i jednym zamachnięciem ostrza sztyletu, starał się odciąć mu głowę. Jeżeli będzie trzeba to poprawi.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Cromwell on 14/11/17, 12:55 pm

Anna posłuchała się Księdza i sięgnęła na ołtarz po świecznik oraz krzyż. Pozbyła się świec i korzystając z nieuwagi wampirzycy, wbiła świecznik w miejsce jej serca na klatce piersiowej. Świecznik miał krótki bolec, możliwy tylko do nabijania świec. Dodatkowo dziewczyna wspomagała sobie krzyżem, by docisnąć świecznik do jej serca. Trudno było przebić się przez klatkę piersiową. Wampirzyca zawyła i zamachnęła się ponownie, wytrącając Annie przedmioty z rąk. Nic więcej nie mogła jednak zrobić, ponieważ pojawiający się za jej plecami Ksiądz, trzymając w dłoni sztylet, odciął jej głowę. Krwiopijczyni padła prosto na kolana a potem przechyliła się w bok. Mają oboje okazję by ją dobić, wtedy zagrożenie zostanie zniwelowane.


________________
David nadal jesteś ranny. Twój poziom energii wynosi 90%. Krwawisz z prawego barku.
Anna masz zadrapania na dłoni aż do krwi. Twój poziom energii wynosi 96%. Wytrącono Ci z obu dłoni przedmioty, jakie trzymałaś co spowodowało dodatkowy ból, przy naruszaniu rany.
Gratuluję pokonania wampira!
avatar

Tytuł : Lord Protektor
Zawód : Admin / Mistrz Gry


http://vampirekingdom.forumpl.net/t83-karta-postaci-wzor#130 http://vampirekingdom.forumpl.net/t88-informator-wzory#135 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 14/11/17, 01:40 pm

To była chwila. I w przeciągu tej chwili, stało się tyle, że ludzki umysł nie nadążał. Ktoś, kto stałby z boku i nie byłby to łowca, z pewnością nie połapałby się co się tu stało. Z przeciągu chwili począwszy od niepostrzeżonego wejścia wampirzycy do kościoła aż do ucięcia jej głowy. Gdy wampirzyca leżała już martwa na ziemi Ann wyjęła sztylet i przebiła jej klatkę piersiową chcąc trafić prosto w serce, po czym spojrzała na księdza.
-Chodź tu.. Opatrzę Ci ranę.
Powiedziała po czym podeszła do ławki w której wcześniej siedzieli i wyjęła swoją podręczną apteczkę z torby.
-Siadaj. Trzeba zatamować krwawienie. Może nie zrobię tego tak jak medyk, ale jednak zdążysz dojść do Stowarzyszenia by Ci pomogli...
Na jej oko potrzebne było szycie rany. Ann swoje rany zaszywała sobie zwykle sama, ale jednak tu chodziło o życie drugiego człowieka. O życie drugiego Łowcy. Wolała, by zrobił to wtedy medyk.
Na jednej z ławek położyła bandaż, watę, gazę i flakonik ze spirytusem. Często go przy sobie nosiła. A nie miała zwykle problemu z uzyskaniem go, zwłaszcza, że zdarzało się, że mijała jakieś knajpki, w których były afery. Wtedy Ann korzystała z okazji i podkradała tyle ile potrzebowała. Nie było to może nic czym warto byłoby się chwalić.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 14/11/17, 07:54 pm

Dziewczyna sztylet musiała wyjąć z pleców wampirzycy, ale nie przebicie serca kończyło jej żywot. Skoro udało mu się ściąć nieco głowę, pochylił się nad upadłym ciałem wampirzycy poprawić odcięcie jej głowy od ciała. Po czym oddalił ją od ciała wampira. W sumie to nie musiał tego robić, skoro krwiopijczyni została sparaliżowana.
Nie skomentował tego, co zrobiła Anna. A też nie chciał za bardzo zdradzać przy niej, że jest również łowcą. Nie podszedł także do ławki, gdzie Anna zaczęła szukać bandaży. Wstał i udał się do drzwi Kościoła, by tym razem zamknąć je porządnie. Nie takich wiernych tutaj chciał gościć. Uwagę mu przykuły słowa młodej "wojowniczki".
Odezwał się do niej, dopiero jak wrócił do martwego ciała wampira.
- Stowarzyszenie?
Zapytał, udając doskonale, że nie wie o co jej chodzi. Ale żeby za bardzo nie udawać przy niej twardziela, usiadł na tej ławce, gdzie czekała by obejrzeć jego ranę. Musiał ściągnąć płaszcz i rozpiąć sutannę, by dać jej dobry dostęp do swojej rany, co raczej ładnie nie wyglądała. Jeżeli będzie trzeba założyć bandaż na większą część ciała, wtedy będzie musiał zgodzić się na odsłonięcie nieco więcej swojego ciała. A blizn na ciele mu także nie brakowało. Kilka ich miał. A szczególnie od ran postrzałowych, pozostała mu pamiątka na plecach.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 14/11/17, 09:46 pm

Dopiero teraz Ann uświadomiła sobie jaki błąd popełniła. Powinna była zrobić to zanim zrobił to ksiądz. A dokładniej do końca ciąć jej głowę. Następnym razem nie mogła sobie pozwolić więcej na takie błędy.
Obserwowała go kątem oka. Rozśmieszyło ją również pytanie.
-Proszę Cię...
Powiedziała po czym polała ranę spirytusem gdy tylko miała już dostęp do rany. Na jej szczęście, był na tyle kumaty, że sama nie musiała go rozbierać.
-Normalny człowiek uciekałby stąd z piskiem. Nie wiedziałby jak się bronić. A Ty... Od razu zauważyłam, że jesteś Łowcą. Bo co za normalny ksiądz nosi sztylety pod sutanną?
Spytała retorycznie. Odchyliła kawałek materiału i delikatnie oczyszczała skórę wokół rany by móc się lepiej przyjrzeć.
-Będą potrzebne szwy. A tego to ja tu nie mam... Założę opatrunek a resztą zajmą się medycy w stowarzyszeniu. Może trochę zaboleć.
Po tych słowach przycisnęła spory kawałek gazy do rany która prawdę mówiąc nie wyglądała za ciekawie.
-Musisz ściągnąć rękaw bym mogła Ci to zabandażować. Inaczej gaza nie będzie się trzymać. Jak tylko skończę, zasuwasz do medyków.
Oznajmiła mu tonem nie znoszącym sprzeciwu.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 14/11/17, 11:45 pm

Jest młoda i być może dopiero co uczyła się walki i zabijania wampirów. Nic dziwnego, że ten błąd popełniła. Na przyszłość będzie pamiętała, jak dokładniej zabić wampira. Mimo wszystko, mieli spokój, ponieważ krwiopijczyni była pozbawiona głowy i sparaliżowana, przez przebicie jej serca.
Syknął z bólu, ale zacisnął zęby, kiedy Anna przemywała mu ranę spirytusem. To nie było przyjemne uczucie. Rany zawsze bolą, kiedy są przemywane silnym środkiem oczyszczającym. Tym samym słuchał jej spostrzegawczości. Że była wstanie dostrzec tak drobne szczegóły, by od razu wziąć go za łowcę.
- Czy człowiek świadom zagrożenia ze strony potworów, wierzący w ich istnienie, nie broniłby się posiadając przy sobie jakiejkolwiek broni? Nawet zostając księdzem?
Zapytał, nie potwierdzając, ani nie zaprzeczając jej wcześniejszych słów. Zatem, nie potwierdził, czy zgadła. Ale mówił prawdę. Zwykły człowiek, wierzący w istnienie wampirów, samemu doświadczając w swoim życiu spotkania z nimi, zapewne szukałby sposobu na ich zabicie, lub rady jak się przed nimi bronić. Również i David, jako Malcolm mógł podawać się za takiego człowieka. Ale czy  ona w to uwierzy?
Po jej słowach odnośnie udania do medyków w Stowarzyszeniu, Carter dotknął gazy i spojrzał na Valerious.
- Zajmij się teraz swoją raną.
Zwrócił jej uwagę na to, że sama była ranna. Ciekawe, czy przemywając jego ranę, nie bolało ją to, jak spirytus mógł dotykać jej dłoni, przez watę czy materiał, jakim przemywała. A powinna zając się swoją dłonią, ponieważ nie chciał zwracać uwagi, ale brudziła wszystko dookoła. Dlatego przycisnął sobie gażę do rany i dał jej czas, by zajęła się teraz sobą. Później owinie mu ranę bandażem, by gaza się trzymała.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 15/11/17, 02:19 pm

Zaśmiała się cicho pod nosem.
-Na pewno nie broniłby się z taką odwagą i precyzją...
Powiedziała. Owszem. Szukałby ale w praktyce by mu zapewne tak nie wyszło. Ann znała kiedyś człowieka, który był świadom i chciał zostać w przyszłości Łowcą. Jak przyszło co do czego to obalał się ze strachu o własne buty i ostatecznie skończył jako podwieczorek. Ann nie wierzyła więc takie rzeczy, by taki pierwszy lepszy człowiek z ulicy był na tyle odważny; lub głupi, by brać się za tego typu rzeczy.
Prawdę mówiąc jej rana bolała ją jak cholera ale widziała, że ksiądz ma poważniejszą ranę. Chwyciła flakonik ze spirytusem po czym oblała swoją ranę. Szczypało ją jak diabli. Nie zdołała ukryć grymasu na twarzy. Jej ranę też w zasadzie przydałoby się zaszyć, ale Ann jednak tylko przyłożyła gazę i owinęła bandażem.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 15/11/17, 06:12 pm

Spojrzał na nią lekko zaskoczony odpowiedzią, jaką mu udzieliła. I musiał w tym momencie przyznać jej jedno:
- Bystra jesteś.
Rzekł z lekkim uśmiechem. Mógłby kontynuować z nią rozmowę i dalej próbować się skrywać z tym, że nie jest łowcą. Lecz stwierdził że to nie ma sensu. W dodatku nie chciał za wiele przykładów ze swojego życia zdradzać. Co było przeszłością, wolał zostawić za sobą. Nie wracać do tego. Mając nadzieje, że rodzina dalej podtrzymuje fakt, że on nie żyje.
Widząc jak zajmowała się swoją raną, mogła mieć problemy z zabandażowaniem reki jedną dłonią. Dlatego w tym opatrywaniu postanowił jej pomóc. Puścił gazę, zostawiając ją na swoim barku, licząc na to, że nie spadnie, a ujął w dłoń jej bandaż i zabandażował jej ranną dłoń porządnie. Udzielić pierwszej pomocy umiał. Lecz to tylko na podstawowych ranach, możliwych do opatrzenia od zaraz.
- Ojciec o którym wspomniałaś, jest łowcą?
Zapytał po chwili i spojrzał na nią uważnie, zawiązując jej bandaż. Następnie, zrobił to o co sama go prosiła. Ściągnął płaszcz, odkładając go na bok, poczym wysunął rękę z rękawa sutanny i odkrył tym samym większość swojego ciała, rozpinając niego więcej guzików odzienia. Mogła teraz podziwiać jego klatkę piersiową, pokrytą paroma bladymi bliznami od zadrapań. A na plecach, po postrzałach.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 15/11/17, 08:49 pm

Uśmiechnęła się do niego lekko słysząc jego odpowiedź. Teraz miała stuprocentową pewność, że Malcolm jest Łowcą. Nawet nie pomyślała, co by mu powiedziała, gdyby okazało się, że jednak nim nie jest ale to już oddzielna historia.
Fakt, samemu ciężko było sobie opatrzeć rękę bandażem. O dziwo pozwoliła sobie pomóc. Chyba tylko i wyłącznie ze zmęczenia. Nie była wymęczona fizycznie, ale psychicznie. Tyle się dziś działo, że powoli nie miała już sił na nic.
-Dziękuję.
Powiedziała, gdy skończył bandażować jej rękę. Słysząc pytanie o ojcu spięła się trochę. Co miała mu powiedzieć? Tak i jednocześnie jest dowódcą? Niee to nie wchodziło w grę. Fakt faktem, miała żal do ojca za to co powiedział, ale wiedziała, że lepiej by nie mówić o tym na głos. Już raz wparowała tu zwariowana wampirzyca i cholera wie ile ich się jeszcze czai.
-Tak jakby... Tzn... Jest. Moja matka też kiedyś była.
Cóż. Tyle powinno mu wystarczyć. W zasadzie więcej nie mogła mu powiedzieć.
Musiała przyznać sama przed sobą, że ciało; a przynajmniej klatkę piersiową, miał niczego sobie. Ale nie dawała tego po sobie poznać. Zamiast tego, zajęła się jego raną
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 15/11/17, 11:09 pm

Kiedy podziękowała, spojrzał na nią z lekkim uśmiechem i wewnętrznym w sobie poczuciem ciepła. Kolejna osoba mu dziękowała. A on tak niewiele robił. Tym razem nie zrobił niczego jako ksiądz, ale zwyczajny człowiek, łowca opatrujący ranę dziewczyny. Nie odpowiedział nic, ale zadał pytanie o jej rodzinę. Skoro posiadała broń i w miarę wiedziała jak poradzić sobie z wampirem, nie odczuwała przy nim strachu, musiała być córką łowców. Tym samym jej wcześniejsze wyżalanie się z problemów, jak to została potraktowana przez ojca, mogło też mieć w tym jakiś powód.
Nie pomylił się. Dziewczyna potwierdziła, że pochodzi z rodziny łowieckiej.
- Zastanawiałaś się, dlaczego ojciec Cię tak potraktował?
Zapytał ponownie. Nie ważne jakiego statusu łowieckiego był jej ojciec. Ale skoro szukała odpowiedzi na swoje pytania, lub próby zrozumienia, dlaczego ojciec ją odtrąca, miała okazję to przemyśleć. Malcolm siedział cierpliwie, nie siadał, pozwalając młodej się opatrzeć i założyć bandaż, by opatrunek nie przemieszczał się. Mógłby stać, ale wtedy utrudniłby dostęp do swojej rany. A przecież był od niej wyższy.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 15/11/17, 11:42 pm

Niespodzianką było to, że Anna powiedziała dziękuję. Musiała albo być bardzo zmęczona albo musiała polubić księdza skoro mu to powiedziała. Zwykle tego nie mówi.
-Na pewno nie z miłości. Matka uciekła gdy tylko zaszła w ciążę i wychowywała mnie sama. Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy, to żeby nie mieć problemów z wampirami. Gdyby dowiedziały się kim jestem, mogłyby to wykorzystać przeciwko łowcom.
Starała się delikatnie i ostrożnie dobierać słowa. Ale i tak miała wrażenie, że powiedziała za dużo.
Starannie zakładała opatrunek Malcolmowi. Plus dla niego, że nie kręcił się i Ann mogła spokojnie go opatrzeć.
-Dobra. Ubieraj się i leć do medyków. Ja spróbuję pozbyć się tego bez świadków...
Tego ostatniego nie była pewna do końca. Nie znała miasta, i nie wiedziała jeszcze gdzie mogła się pozbyć zwłok wampirzycy.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 16/11/17, 12:20 am

Jego jakoś nie dało się nie lubić. Skoro był księdzem i w dodatku uprzejmą i miłą osobą. Poza tym, że swoje w życiu przeszedł. To było jednak miłe uczucie, kiedy ktoś Ci dziękuje za coś, co znaczy że docenia wykonany czyn.
- Być może w ten sposób chce Cię chronić. Trzymać z dala od tego wszystkiego. To samo mógłbym powiedzieć o Twojej matce. Dlaczego uciekła i Cię wychowała sama? Z wampirami nie ma żartów. To było Twoje pierwsze starcie z wampirem?
Wyjaśnił, jak to on rozumiał postępowanie jej rodziców. Mógłby się mylić, bo nie znał ich, nie znał też jej imienia i nazwiska. A nie prosił jej o to, by mu się przedstawiała. Choć miło by było, gdyby choć imię swoje zdradziła.
Kiedy skończyła zakładać mu bandaż, wciągnął z powrotem rękaw sutanny, lekko się krzywiąc, ponieważ naruszał przy tym ranę na barku. Zapiął się i pokręcił głową.
- Ledwo umiesz zabić wampira, a sama chcesz pozbyć się ciała? Co z nim zrobisz?
Zapytał ponownie. Jakby chciał sprawdzić jej posiadaną wiedzę na temat krwiopijców. Specjalnie jej wtedy też powiedział, by przebiła serce wampirzycy po to, by móc ją sparaliżować. Nie ruszył się z miejsca. Siedział dalej, nie ubierając na siebie płaszcza. Spokojnie czekał na odpowiedź dziewczyny, ciekawe będąc co mu raczy odpowiedzieć.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 16/11/17, 01:09 am

Słysząc jego teorię zamyśliła się na chwilę.
-To ojciec twierdzi, że uciekła. A matka? Nigdy nie chciała powiedzieć dlaczego wyjechała będąc w ciąży. Podejrzewam, że tą tajemnicę zabierze do grobu. Całe życie jej trułam, że chcę wyjechać, znaleźć i poznać ojca. A ona upierała się bym tego nie robiła itp. Nigdy nie podała powodu dlaczego. Dopiero po tym, gdy zaatakował ją wampir i omal nie zabił, zgodziła się bym wyjechała. Miałam wtedy 16 lat i pierwszy raz zabiłam wampira. Później trafiło się raz czy dwa razy podczas mojej podróży, że natrafiłam na wampira...
Opowiedziała mniej więcej w skrócie co i jak odpowiadając tym samym na zadane przez Malcolma pytania. Podczas gdy się ubierał, Ann schowała wszystko z powrotem do torby. Słysząc pytanie wywróciła oczami.
-Nie wiem... Może poćwiartuję i porozrzucam po śmietnikach?? No oczywiście, że spalę... Może i nie mam na koncie zbyt wielu zabitych wampirów ale to to wiem...
Powiedziała nieco sarkastycznie. Niestety do jej ciętego języka trzeba się przyzwyczaić. I tak sama się sobie dziwiła, że podczas całego tego czasu jaki spędziła z Malcolmem, używała tak mało sarkazmów i docinek.
-Wiem, że muszę się jeszcze wiele nauczyć. Matka nie nauczyła mnie aż tak wiele, ale jednak chwilowo to wystarcza. Chwilowo. Dlatego też nie mam zamiaru tak łatwo ojcu odpuścić. Jedyne czego na tą chwilę od niego chciałam, to by przyjął mnie do stowarzyszenia i bym mogła być tam szkolona. No ale, że wyszło jak wyszło... To ani na miejscu rodziny która by wsparła, ani dachu nad głową. A jak sobie pomyślę o tej jego fałszywej siostrzyczce...
Znów zaczęła ją ogarniać niesamowita złość. Gdyby tylko wiedziała, jak się na nich odegrać to już by zaczęła wdrążać zemstę w życie.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 16/11/17, 01:39 am

Trzeba przyznać, że dziewczyna miała dość skomplikowanych rodziców. Ojciec twierdził, matka ukrywa tajemnicę... Aż przetarł czoło, kiedy słuchał jej opowieści z życia. Zaskakujące było to, że jako szesnastoletnia dziewczyna już wtedy zabiła pierwszego zapewne wampira. On w tym wieku był w szkole wojskowej i zakuwał teorię, ze wstępem do praktyki trzymania i władania bronią.
W tej dziewczynie nie podobało mu się jedno - jej zachowanie. Sposób w jaki się wyraża ogólnie i do jego osoby, traktując go jako kolegę. Nie byli równi sobie wiekiem i nie znali się dłużej jak chyba z tę godzinę? W dodatku ta pewność, że wie co z robić z ciałem martwego wampira. Cierpliwie poczekał aż skończy swoją wypowiedź, czy też żale do ojca.
- Nauczyć się musisz jeszcze bardzo dużo. Choćby zaczynając od swojego zachowania, etykiety i cierpliwości. Twój ojciec jak i Ty potrzebujecie czasu. A na pewno radziłbym ponownie z nim porozmawiać. Na spokojnie wszystko wyjaśnić. Matka nie nauczyła Cię wszystkiego, co jestem wstanie zaobserwować. Od początku obserwowałem Twoje zachowanie i myślałem, że coś się zmieni, ale niestety nie. Nie przedstawiłaś się i zwracasz do mnie jak do kolegi, nie do dorosłej osoby.
Zwrócił jej uwagę, co tak na prawdę powinno leżeć w obowiązku jej rodziców. Nie on, ale oni byli od tego, by uczyć dziecko odpowiedniego zachowania. Mimo to, swoje słowa wypowiedział spokojnie, na ich koniec lekko się uśmiechnąwszy, jakby chciał dać jej do zrozumienia, ile w tym popełniła błędów.
- Sam się zajmę ciałem. Zgaduję, że nie znasz okolicy. Nie byłaś w Stowarzyszeniu, skoro chciałaś by ojciec Cię tam wciągnął. Nie masz tym samym dachu nad głową. Gdzie się udasz? Stać Cię chociaż na wynajem noclegu w hotelu? Gospodzie?
Zapytał wstając. Lecz prawą rękę miał ugiętą w łokciu, trzymając się nią za bok. Zrobił to dlatego, by nie naruszać rany na barku. Mogło to poniekąd wyglądać tak, jakby miał niewidzialny temblak. Lecz go nie posiadał. Czekał na jej odpowiedź, bo nie powiedział przecież, że jej nie pomoże. Gdyby nie była wstanie znaleźć sobie lub załatwić gdzieś noclegu, da jej dach nad głową.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 16/11/17, 12:10 pm

Może jej ojciec myślał, że jej matka po prostu uciekła. W pewnym sensie. A Anna? Twierdziła, że jej matka coś kręci. Jej powiedziała jedno, w "pożegnalnym liście" napisała Jaredowi drugie... Już się w tym wszystkim gubiła i nie wiedziała co ma myśleć. Wiedziała jedno na pewno. Musiała matkę pociągnąć za język.
Czego można się spodziewać po dziewczynie która była wychowywana przez nadopiekuńczą matkę przez nieco ponad szesnaście lat, i która później przez nieco ponad trzy lata tułała się po świecie szukając ojca? No na pewno nie idealnych manier typu panienek ze szkoły dla dziewcząt. Druga sprawa, że Ann miała zawsze cięty język podobnie jak jej matka w młodości, a i uparta była jak jej ojciec... Perfidnie widać, że jej matka nie zawsze sobie z nią radziła. Annie zawsze brakowało ojcowskiej ręki, a matka wyjeżdżając, sobie niczego nie ułatwiła, a pogorszyła nie tylko swoją sytuację, ale i sytuację Anny. Można powiedzieć, że dzięki zachowaniu jej matki, to Ann od startu miała popsutą relację z ojcem. Bo gdyby wychowywała ją i matka i ojciec, to zapewne by taka nie była.
Słysząc jego kazanie miała ochotę wywrócić oczami. Już miała tego miasteczka dość. To, że nie była panną z "dobrego domu" i nie była typową wypudrowaną i grzeczniutką panną chodzącą co niedzielę do kościoła, nie znaczyło chyba, że jest zła. Po prostu zachowuje się adekwatnie do swoich przeżyć.
-Anna... I nie nie znam okolicy bo dopiero dziś przyjechałam. Ale dam sobie radę..
Ostatnim zdaniem odpowiedziała na kilka pytań na raz. Była pewna, że jakoś dałaby sobie radę z pozbyciem się zwłok, i wiedziała, że da sobie radę jakoś z noclegiem. Musiałaby. Jak zwykle z resztą. Po spakowaniu większości rzeczy podeszła bliżej ołtarza i sięgnęła po swój łuk. Niemal od razu wyczuła pod palcami wgłębienie.
-Cholera...
Mruknęła pod nosem po czym przysiadła na schodkach przy ołtarzu. Przesunęła palcem po łuku i od razu wiedziała, że cały łuk nadaje się do zreperowania. Będzie ją to kosztowało fortunę, więc musiała jak najszybciej znaleźć pracę. Przecież nie może strzelać z takiego łuku. Za mocne naciągnięcie może skończyć się jego złamaniem. Miała wrażenie, że świat specjalnie rzuca jej kłody pod nogi byleby tylko miała jak najbardziej pod górkę. Musiała przyznać sama przed sobą, że się przez to trochę podłamała. Nie miała pieniędzy na nocleg ani na jedzenie a gdzie dopiero na naprawę łuku!
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 16/11/17, 09:51 pm

I to był właśnie błąd matki, że tak wychowała własne dziecko, które w tym świecie, w tym mieście, ma trochę problem z odnalezieniem się. A obca osoba, zwraca jej uwagę jak powinna się zachowywać. Mimo kazania jakie sprawił jej Royce, dziewczyna się nieco ogarnęła i zdradziła swoje imię. Tym samym potwierdziła, że nie zna okolicy. Ale jak zwykle zapewniła, że da sobie radę.
- Wiele dziewczyn w Twoim wieku mówiło, że da sobie radę. Niewiele z nich do dzisiaj przeżyło.
Odpowiedział jej spokojnie, ale poważnie. Póki nie poprosi o pomoc, sam nie będzie niczego jej oferował od siebie. Anna musi nauczyć się korzystać z czyjejś pomocy. Lecz to od niej zależy, czy także chce innym pomagać.
Widział jak podeszła do swojej broni a ta najwyraźniej nie była już zdatna do używania w atakowaniu na odległość.
Ksiądz podszedł do ciała wampirzego i złapał za fraki, ciągnąć ciało bez głowy przez resztę Kościoła do zaplecza, gdzie otworzył drzwi i schował na razie za drzwiami. Wrócił także po głowę i zaniósł ją w to samo miejsce.
Jeden ze swoich sztyletów, wytarł w odzież wampira i schował na swoje miejsce pod sutannę w buta. Drugi pozostawał wbity w serce wampirzycy. Wszystko dawał jakoś radę robić jedną ręką, to zaś nie było łatwe. Wziął wiadro i wrócił do głównej sali kościelnej, jeżeli Anna nadal tam siedziała i użalała się nad swoim łukiem, rzekł krótko.
- Potrzebuję wiadro wody. Z jedną ręką w tej chwili sobie nie poradzę.
Wystarczyło, że dziewczyna wyskoczy do pobliskiej pompy i przyniesie mu. Choć zdawał sobie sprawę z tego, że także jest ranna, ale lepiej sobie poradzi z dłoniami, niż on z rozwalonym prawie barkiem.
- Dasz radę?
Zapytał jeszcze. Jeżeli się zgodzi, wyjdzie z nią do drzwi Kościelnych, otworzy i będzie obserwował otoczenie, kiedy ona udałaby się po wodę. Chciał umyć podłogę w kościele, by pozbyć się jakichkolwiek śladów krwi na posadzce. By nikt nie pomyślał, że kogoś zabito w Kościele. A im świeża jeszcze krew, tym szansa na jej zmycie.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 17/11/17, 11:10 am

Nic nie odpowiedziała słysząc jego słowa. Nie była przyzwyczajona by prosić o pomoc. W sumie to nigdy o nią nie prosiła. Nie licząc lat przedszkolnych gdy nie umiała zasznurować sobie buta ale to zupełnie inna sprawa.
Po słowach Malcolma Ann zaczęła się nad wszystkim zastanawiać. Czy rzeczywiście, jest taka zła, czy rzeczywiście, mogłaby sobie tu nie poradzić... Już pal licho z tym łukiem. Zaczęła zastanawiać się nad własnym życiem. Zastanawiała się, jakby to było, gdyby matka jednak nie uciekła od ojca. Jaka byłaby wtedy. Z zamyślenia wyrwał ją Malcolm.
-Co? A.. Woda.. Spoko. Najbliższa pompa za, przed kościołem??
Spytała jednocześnie biorąc od niego wiadro.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter on 17/11/17, 01:55 pm

Czas więc by się czegoś od życia nauczyła. Skoro matka i ojciec nie uświadomili jej jakie jest życie ludzkie i jak powinna odnosić się do ludzi, jak sobie radzić, to widocznie powinna posłuchać rady kogoś innego. Kto jak widać, głupot nie gadał. Życie widocznie dopiero zacznie jej pokazywać, jakie są prawdziwe trudności i sprawdzi ją, czy faktycznie da sobie radę.
Kościół był odpowiednim miejscem na przemyślenie swoich działań i zachowania. A także tego, co zrobić dalej. Jak zdobyć pieniądze, gdzie pracować.
Royce zwracając się do niej z prośbą, zauważył jej głębokie rozmyślania. Mając wrażenie, że jego słowa w jakimś stopniu mogły do niej trafić.
- Tak. Pokaże Ci.
Odparł spokojnie i zaprowadził do wyjścia z kościoła, otwierając drzwi. Lewą ręką wskazał jej drogę, gdzie miała iść nabrać wody.
- Obejdź ogrodzenie i na końcu ścieżki znajdziesz.
Jeżeli ruszyła za jego wskazówką, ksiądz postanowił poczekać na nią aż wróci. By tym samym mieć pewność, że nic jej nie będzie. Wypuszczał przecież bezbronną dziewczynę, od której zapach woni krwi jeszcze mógł być wyczuwalny. Podobnie jak u niego. Wieczór był już bardzo późny.
- Tylko się pospiesz.
Dodał, jakby czasem nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia. A prawie nikogo nie było już na ulicach. Jedynie oświetlone latarnie.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious on 17/11/17, 10:46 pm

Ojciec nie miał jak jej uświadomić. Albo inaczej mówiąc, nie miał kiedy. Skoro dopiero dzisiaj się poznali... A czy kościół był odpowiednim miejscem na przemyślenia? Tego nie wiedziała. Była przecież niewierząca i przecież rozmyślać mogła wszędzie. Na ulicy, na dachu jakiegoś domu czy też w lesie.
Ruszyła za nim. Przy drzwiach wysłuchała uważnie wskazówek po czym kiwnęła głową i poszła. Miała taki zamiar się pospieszyć. Musiała się pospieszyć by znaleźć sobie jeszcze gdzieś miejsce do spania chociaż patrząc na porę dnia a raczej wieczoru, to małe szanse by coś znalazła. A na hotel to ją nie było stać. Po chwili była już z powrotem z pełnym wiadrem wody.
-Jeśli jest tu gdzieś jeszcze jedno wolne wiadro to przyniosę więcej... Ta się szybko wybrudzi od krwi...
Powiedziała wchodząc do kościoła. Starała się nie zwracać na ból dłoni czy zmęczenie. Najwyżej znów gdzieś padnie niekontrolowanie jak to już się jej kiedyś zdarzyło. Postawiła wiadro przy ołtarzu po czym wzięła się za sprzątanie. Szybko to na pewno jej nie pójdzie, zwłaszcza, że mało krwi to tu nie było.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by David Carter Yesterday at 06:46 pm

- Znajdzie się jeszcze jedno.
Odpowiedział i zamknął za Anną drzwi, kiedy wróciła z wiadrem pełnym wody. Razem skierowali się w stronę ołtarza, gdzie dziewczyna mogłaby zając się umyciem podłogi. Z zaplecza Malcolm przyniósł jej odpowiednią szmatę do podłogi i również drugie wiadro.
- Umyj podłogę tak by nie było śladu po krwi. Ja w tym czasie zajmę się ciałem.
Oznaczało to, że zostanie dziewczyna na chwilę sama w wielkim gmachu kościoła. Royce wyszedł na zaplecze i odnajdując jakiś biały obrus kościelny, owinął nim ciało wampira na tyle, ile był wstanie to zrobić z raną w barku. Niestety musiał tutaj też drugą ręką sobie pomóc. Jak tylko miał gotowe ciało do spalenia, przeciągnął je za mury kościoła. Wyszedł od tylnej strony, przeciągając zawiniętego trupa dalej pod tylne ogrodzenie terenu. Tam zostawił ciało, odprawił modlitwę za zmarłą, wyjął swój sztylet z serca wampira i odpalił zapałkę, rzucając ją na owinięte ciało wampira, by spłonęło wraz z dorzuconą po chwili głową w całym tańcu żywiołu ognistego.
Teren na którym spalał ciało, było już wcześniej przez niego przygotowane. Żadnej zielni, sama czysta gleba. Do tego poświęcona. Idealne miejsce na spalenie zwłok wampirzych. Jeżeli ktoś zwracał uwagę na ogień w nocy za kościołem, Malcolm zawsze potrafił się wytłumaczyć z zaistniałej sytuacji.
Wampirze ciało powoli się spopielało, zaś łowca wrócił do Kościoła zamykając za sobą porządnie drzwi tylne. Wszedł na salę, by sprawdzić czy Anna sobie daje radę i czy nie ma czasem nie proszonego gościa.
avatar

Tytuł : Szlachcic
Wiek : 35
Zawód : Ksiądz / Łowca
Stan cywillny : Kawaler
Umiejętności : Pierwsza pomoc, sztuki walk, posługiwanie się sztyletami i karabinem
Punkty : 4


http://vampirekingdom.forumpl.net/t408-david-budowa#862 http://vampirekingdom.forumpl.net/t426-david-carter#958 http://vampirekingdom.forumpl.net/t425-david-carter#957 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Katedra Świętego Pawła

Pisanie by Anna Valerious Yesterday at 09:23 pm

Nie było to dla niej problemem by zostać sama i posprzątać krew. W końcu sama była niemal cały czas. Po chwili większą część miała już sprzątniętą. Wzięła puste wiadro i ponownie poszła po wodę. Długo jej to nie zajęło, zwłaszcza, że wiedziała już gdzie co i jak. Gdy wróciła, zajęła się ponownie podłogą. Miała to szczęście, że w miarę sprawnie udało jej się doczyścić podłogę. Teraz tylko musiała poczekać na Malcolma, by spytać go, gdzie wylać tą wodę. Jakby nie było, była cała zmieszana z krwią. Czekając na niego usiadła w ławce i przyglądała się wszystkim obrazom i figurom w kościele. Jedna rzecz mu w tym wszystkim nie pasowała. Wiedziała, że jak tylko Malcolm wróci, wypyta go o to co potrzeba. Na pewno nie miła zamiaru mu darować kilku pytań. Gdy wrócił, spojrzała na niego.
-Nie wiem gdzie się pozbyć tej wody z krwią... Na ulicę nie wyleję bo zlecą się wampiry do świeżej krwi...
Powiedziała nie ruszając się z miejsca i czekając na odpowiedź.
avatar

Wiek : 20
Zawód : Łowca wampirów
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Strzelanie z łuku, pierwsa pomoc
Punkty : 9


http://vampirekingdom.forumpl.net/t495-anna-valerious#1531 http://vampirekingdom.forumpl.net/t496-anna-valerious#1532 http://vampirekingdom.forumpl.net/t497-anna-valerious#1533 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach