Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 13/03/17, 06:55 pm

Służący zaanonsował przybycie pani Yeleny Aleksandrowej Dolgurkow, jednego z katów Rady, wchodząc bezszelestnie do gabinetu. Oczekiwał na odpowiedź, aby wpuścić do gabinetu kobietę, oczekującą tuż przed drzwiami. Jeśli Victor spojrzał między uchylone skrzydło, mógł dojrzeć niskiej postury kobietę, bardzo drobną i młodo wyglądającą, o bladym licu i lekko zaróżowionych, chyba nie do końca naturalnie, policzkach. Jak zwykle, ubrana w kir, wedle obecnej mody, w długiej sukni, zapięta pod szyję. W dłoni okrytej, a jakże, czarną rękawiczką, trzymała niepotrzebną parasolkę, która dopełniała jej wizerunku poważnej damy okrytej żałobą, wraz z czepkiem, przypiętym na głowie szpilką. Ciemne włosy zostały upięte misternie przez garderobianą, wedle panującej mody, choć supeł na głowie wskazywał dojrzałą kobietę, zupełnie odmiennie od twarzy, młodej, pełnej świeżości, zamkniętej w nie do końca jeszcze dorosłym ciele, choć już wystarczająco kobiecym, aby zwracać uwagę. Ta suknia jednak, mimo podkreślania szczupłej tali, ściśniętej jeszcze gorsetem, nie podkreślała atutów, raczej je skrywając. Rząd błyszczących guzików, długa szyja zasłonięta stójką. Proste, codzienne ubranie, kryjące prawie martwe ciało, niezmienne od czasów, gdy spotkali się po raz pierwszy, choć tak samo tajemnicze. Prawdę rzekłszy, obecne odzienie odkrywało niewiele więcej ciała od habitu, który nosiła, gdy zapoznali się na dworze Henryka VIII Tudora.
Yelena nie przyszła jednak tutaj aby kokietować Victora, a skorzystać z usług jego wydziału. Nie patrzyła w stronę gabinetu, jego wnętrza, z udawanym zaciekawieniem przyglądając się jednemu z wiszących na ścianie obrazów, nie poruszając jednak oczami, nie skanując nierówności płótna. Spokojna statua, oczekująca na pozwolenie na wejście. W końcu zapowiedziała się listownie. Nie możliwe, aby posłaniec nie dostarczył wiadomości na czas. To byłby skandal!
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 14/03/17, 02:17 pm

W ostatnich chwili otrzymał list od swojej dawnej przyjaciółki Yeleny, mówiący że odwiedzi go dzisiaj. Pokrzyżowało mu to trochę plany, ponieważ planował wyjść i przygotować zajęcie dla swoich ludzi. Miał dla nich kilka zadań, które w najbliższym czasie będzie trzeba wykonać. Ludzie rozwijali technologię w niesamowitym tempie, przez co musiał szybko ich nadganiać, a do tego potrzebował kilku genialnych umysłów.
Słysząc pukanie do drzwi Victor akurat stał przy swoim biurku przeglądając dokumenty. Schował je jednak do szafki i na biurku pozostawał tylko list Yeleny, który był prawdziwy. Łatwo to stwierdzić widząc przecięć o kształcie niedźwiedzia. Podszedł do drzwi i je otworzył. Widząc Yelenę uśmiechnął się delikatnie i zaprosił ją do środka.
- Witaj Yeleno, zaskoczył mnie twój list. - Powiedział z uśmiechem, a gdy weszła do środka zamknął drzwi. Posiadał na sobie płaszcz, a pod nim czarną kamizelkę garniturową, która zakrywała białą koszulę wyjściową. - Proszę, usiądź. - Wskazał jej krzesło przed biurkiem, sam siadając na swoim fotelu opierając ręce o blat.
- Co u ciebie słychać? Dawno się nie widzieliśmy. - Zaczął aby jakoś rozpocząć rozmowę. Nigdy nie uważał siebie za dobrego rozmówcę, wręcz przeciwnie. - Pisałaś że chciałabyś zobaczyć coś w moim dziale, masz na myśli coś konkretnego? - Dodał spoglądając kątem oka na list.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 14/03/17, 02:55 pm

Weszła powoli, w dystyngowany sposób, szeleszcząc materiałem, niczym jesiennymi liśćmi, które już zaczynały pojawiać się na drzewach. Drewniany, malowany na czarno, długi czubek parasolki, pozderzanie zaostrzony, stukał o podłogę, gdy wchodząc, używała go niczym laseczki. Nie wyciągnęła w jego stronę dłoni do ucałowania, znali się wystarczająco długo, aby takie konwenanse nie były do niczego potrzebne, na pewno nie im. Oparła parasolkę o biurko, sama siadając na brzegu fotela, pozostawiając tę przestrzeń między nimi, biurko, przestrzeń ludzkiej pruderii. Najpierw zdjęła z bladych dłoni rękawiczki, złożyła je razem, odłożyła na biurku i dopiero wtedy złożyła ręce na podołku, unosząc spojrzenie jasnych, szarych oczu na Victora.
- Wybacz Victorze, nie miałam w planach cię zaskakiwać, mój drogi. - Jej głos był lekko zapowietrzony, z lekką chrypką, zdecydowanie damski, a akcent wschodnich krain krył się tylko gdzieś na końcu języka, tląc się niezbyt mocno. - Moje narzędzia do... efektywnych rozmów, które używam, są już zużyte i przestarzałe. Potrzeba mi czegoś nowszego. Co do mnie... Nic się nie zmieniła od lat, bo raczej opowiadanie o nowo zakupionych pończochach to nie coś, co cię ciekawi. - W jej głosie pobrzmiewało rozbawienie, choć powaga, nie pasująca zbytnio do młodej twarzyczki, lekko zaburzała obraz. Zupełnie, jakby Yelena zapomniała, że powinna się uśmiechać.
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 14/03/17, 04:01 pm

Victor często wyglądał na dżentelmena, zwłaszcza gdy znajdował się w Aston Hall. Trzeba było pokazać młodszym wampirom, jak powinni się zachowywać, zwłaszcza w czasach które rozwijały kulturę, dyplomację i porządne prowadzenie siebie. Jednak przez większość czasu była to tylko maska, którą przybierał aby nie pokazać prawdziwego, okrutnego i niekiedy popieprzonego oblicza.
Wysłuchał dokładnie słów Yeleny, gdy ta usiadła i w tym samym czasie w pokoju można było słyszeć skrzeczenie kruków. Otóż posiadał dwa piękne, czarne okazy, które siedziały w klatkach na parapecie od okna. Dobrze znał te skrzeczenie, były głodne. Wstał z fotela, otworzył jedną z szafek wyciągając worek, w którym były ziarenka. Podszedł do klatek.
- Narzędzia do efektywnych rozmów? Masz coś konkretnego na myśli, ponieważ ciężko jest mi odgadywać. - Powiedział z lekkim uśmiechem, rzucając ziarenka do klatek i odwracając się co jakiś czas do swojej rozmówczyni. "Narzędziami do efektywnych rozmów" można nazwać wiele rzeczy. Chociażby sprzęt do tortur, który Victor bardzo ochoczo ulepsza pod względem pomysłowości, czy też lepszym zadawaniem bólu.
- Zawsze chętnie posłucham o pończochach. - Dodał, odkładając na bok worek i wracając na swoje wcześniejsze miejsce. Victor nie śledzi mody ubiorowej, choć stara się jak może by być na bieżąco aby wyglądać jak najlepiej na ówczesne czasy.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 14/03/17, 08:27 pm

Przesunęła swój wzrok powoli, jak dłoń po włoskach aksamitu, idąc za nim spojrzeniem, zatrzymując się jednak nie na potężnym w porównaniu do niej ciele Victora, a dwóch ptakach o czarnych piórach, pasujących do jej porcelanowej twarzy i czerni, jaka okrywała ją zawsze od stóp do głów. Kryształy jej oczu mierzyły się z czarnymi koralikami spojrzeń zwierząt tylko chwilę.
- Wszystko, mój drogi, co chcesz mi dać. - Zabawny ton i maska, która jednak kruszała gdzieś w kąciku, niewidoczna zmiana dla każdego, ogromna dla znającego ją tyle lat Victora. obserwowanie jej przez lata, gdy dojrzewała, niczym gron na winorośli, mogło mu podszeptywać, kiedy umarły błyski w oczach, gdy mięśnie odmówiły uśmiechu. - Potrzebuję standardowych przyrządów chirurgicznych, prochu oraz nowinek. Łamanie kołem przestało być fascynujące jakieś trzysta lat temu, mój drogi.
Nie było w tym ani fałszu, ani goryczy.
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 15/03/17, 04:24 pm

Victor nie lubił dawać swoich listów posłańcom, nie ufał im i dlatego potrzebował kogoś kto na pewno dostarczy wiadomość odpowiedniej osobie. W tym celu używał kruków. Trudno jest je wytresować, ale dzięki swoim wrodzonym umiejętnością kontroli jest w stanie im bez problemu rozkazywać. Wiadomości przychodzą szybciej i ma się gwarancje że do odpowiedniej osoby. Choć teraz, gdy telefon staje się coraz bardziej popularny, listy mogą popaść w niepamięć. Victor sam miał plany co do tego jakże niesamowitego urządzenia, w celu jego rozprowadzenia. To może być przyszłość, która przyniesie bardzo duże zyski dla Rady.
- Mam coś odpowiedniego dla Ciebie. - Powiedział z dużym uśmiechem i ponownie powstał z fotela tylko po to by podejść do szafy. Otworzył ją a z niej wyciągnął skrzynię, którą następnie postawił na biurku. Zaczął wykładać na blat zawinięty sprzęt chirurgiczny, którym sam często się posługuje do badania zwłok, czy też żywych okazów.
- Zestaw precyzyjnych noży chirurgicznych do każdej części ciała. Głowy, ręki, brzucha, do tkanek miękkich i twardych, nigdzie się bez tego nie ruszam. - Mówiąc to prezentował coraz to nowsze skalpele, które były bardzo ostre. Włożone były w skórzany, rozkładany materiał, można go było złożyć, a także przyczepić do paska od spodni. - Piła do cięcia kości, dość poręczna, lekka, ale twarda i zabójczo ostra. - Odłożył kolejny przyrząd obok zwiniętych skalpeli.
- Młotek do łamania kości, jest to dość bolesne dla żywych, ponieważ stożkowy kształt, a także stal jaka jest użyta nie rdzewieje, przez co nie trzeba się obawiać, że w najbliższym czasie straci na swojej efektywności. Zestaw specjalnych noży do skórowania, bez problemu można ściągnąć skórę ze zwierząt, lub też z ludzi, niesamowicie przydatne i szybkie. Szczypce do wyrywania paznokci i zębów. Hm... to już wszystko co aktualnie posiadam, ale jak już jesteśmy przy formach przesłuchania, niedługo powinienem wypróbować coś nowego. - Mówiąc o konkretnych narzędziach, po kolei każdy odkładał na bok, a gdy skończył, wziął skrzynię i odłożył pustą na ziemię. Usiadł na fotelu.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 15/03/17, 05:52 pm

Niczym jego kruki, wpatrywała się w narzędzia, nie widząc w nich niczego szczególnie nowego, przynajmniej nie w formach. Sama zużyła nie jeden taki zestaw, trzymając je w zwijanych, skórzanych, wodoodpornych matach, obszytych z zewnątrz aksamitem i spinanych eleganckimi, inkrustowanymi klamrami. Ona nie przywiązywała się do zestawów, narzędzi. Nie miało to żadnego sensu, to tylko narzędzia, bez żadnego znaczenia. Dla niej trzymanie niepraktycznych sztyletów z poprzednich żyć, bo ktoś ci je dał, było głupim sentymentalizmem, ale nie zamierzała nikogo z tego powodu gnębić. W końcu niech każdy robi co chce, szkoda strzępić języka, na dodatek, po co słuchać tylu godzin wykładów, burzliwych tłumaczeń? Nawet, gdy oni mieli wieczność, szkoda jej. Poza tym, świat nie poczeka.
- Opowiedz mi o projekcie - powiedziała cicho, spoglądając mu w oczy, zimno, jakby przynosiła mróz, prosto z Rusi, na której się urodziła. Dziwna, dziwna kobieta, nie piękna w klasycznych kanonach, o lekko zbyt wysuniętej szczęce, troszczę zbyt obrzmiałych ustach, jakby od pocałunków. Raczej niezbyt prawdopodobny widok, na pewno w przypadku Yeleny, którą ciężko sobie wyobrazić w sytuacji emocji innych niż formalny chłód, mimo bycia blisko z daną osobą.
- Zaintrygowałeś mnie - pochyliła swoje ciało w jego stronę, w oczach błysnęła ciekawość. Mimo wszystko potrafiła być na prawdę ekspresyjna, bez ruszania ani jednym z mięśni na twarzy. - Oczywiście poproszę taki zestaw. Prześlesz go do mojej posiadłości w Londynie czy mam osobiście odebrać go z wydziału? - Najpierw interesy, później przyjemności.
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 16/03/17, 10:15 am

Victor nie mógł powiedzieć, że nie bywa sentymentalny. Sam trzyma miecz rodowy, którym zabijał jeszcze za czasów swojego życia. Teraz jednak nie da się nim dobrze walczyć. Musiałby zrobić odpowiednie przetopy, lecz też wymiana całej klingi też by się przydała, ale to już by straciło na wartości. Ma wiele pamiątek z różnych części świata.
Dobrze wiedział, że ją intrygował swoim tajemniczym projektem. Miał ich bardzo wiele do zrealizowania i w najbliższym czasie będzie chciał to zrobić, ale do tego potrzebował wsparcia. Nie tylko wampiry, ale także i ludzi.
- Słyszałaś może o Thomas'ie Edisonie? Jest to Amerykański wynalazca, który przyczynił się do rozwoju elektryczności, a także sztucznego oświetlenia. Wpadłem w posiadanie kilku jego planów i mam zamiar je zrealizować, na dużą skalę. Tylko tyle na razie jestem w stanie Ci powiedzieć moja droga. - Powiedział z tajemniczym uśmiechem. Nie chciał wszystkie na początku zdradzać, nie lubił się tak odsłaniać ze wszystkich asów. Bywał tajemniczy i posiadał własne sekrety, które niektórzy na pewno chcieliby poznać.
- Oczywiście że prześlę, niedługo się u ciebie pojawi. - Dodał, a następnie ponownie wstał i podszedł do szafki. Dzisiaj Victor to się nachodzi. Wyciągnął z niej ładnie ozdobione pudełko, a następnie przeszedł za biurko, oparł się o nie będą prawie że przed Yeleną. Otworzył pudełeczko i wyciągnął z niego rewolwer.
- Dobrze wiem jak bardzo podoba Ci się broń dystansowa, dlatego też to prezent dla Ciebie. Najnowszy rewolwer z wymiennym bębnem, przez co przeładować go jest bardzo łatwo. Wystarczy wyciągnąć stary, załadować nowy i można dalej strzelać. Niesamowita celność i szybkostrzelność. Idealnie trzyma się go w dłoni. W zestawie jest dziesięć zapasowych bębnów i dwieście dodatkowej amunicji, na ponowne ładowanie. - Mówiąc wszystko pokazywał. Celował, przeładowywał, kręcił nim na jednym palcu, aż wręczył kobiecie do rąk. Lubił zaskakiwać i liczył na to że to ją zaskoczy.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 16/03/17, 03:15 pm

Kobieta aż klasnęła w dłonie, co było aż zadziwiającą ekspresją z jej strony. Coś słyszała o tym mężczyźnie, Eddisonie, choć bardziej od rozjaśniania ciemności, ich dominium, interesował ją proch, broń i śmierć.
- Gdy już uczynisz swoją magię, koniecznie musisz mi pokazać co tam chowasz. - Zdecydowanie wyglądała na zainteresowaną całym tym projektem. Kryształki zachwytu i ekscytacji ukryte w kącikach oczu, zmarszczka oznaczająca na prawdę, jak na nią, szeroki uśmiech, poprawienie pozycji na fotelu, jakby w oczekiwaniu na dalsze ciekawostki. Zawsze lubiła przychodzić do Technicznego. Tyle się tutaj działo.
W jej oczach, pieszczących z daleka broń, jaką jej prezentował, nie było bajki o wieczności herosów. Yelena miała serce mordercy, którego usta noszą pocałunek śmierci. Jej imię, całkowicie pochłonięte przez ciemność, jak duch chadzający w martwej nocy. Czasem jawiła się, zawsze odziana w kir, z bladą skórą, jako anioł śmierci i lepiej by było, gdy by jednak pozostała mitem. Wyciągnęła blade, zadbane ręce w stronę kolby, chwytając ją pewnie, oglądając cudo, naboje oraz wymienne bębny. Wyciągnęła wszystkie naboje oprócz jednego, zakręciła bębenkiem i poczekała, aż się zatrzyma.
Przystawiła sobie broń do głowy i bez mrugnięcia okiem nacisnęła za spust. Iglica trafiła w pusty bęben. Lata później mieli to nazywać Rosyjską Ruletką, choć w samym Carstwie ta gra wyglądała inaczej, przez brak popularności rewolwerów - przystawiano do głowy pistolet, nie wiedząc czy jest naładowany czy nie.
Czy i ona zaskoczyła mężczyznę swoim działaniem?
- Perfekcyjny - wyszeptała nabożnie, rozkładając go i na nowo ładując nabojami, tym razem wypełniając wszystkie komory. - Dziękuję ci, Viktorze, za tak wspaniały dar. Aż żałuję, że nie mam nic w zamian za twą szczodrość.
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 16/03/17, 07:52 pm

Elektryczność to coś co Victora zaczęło fascynować. Widział w tym przyszłość w którą warto inwestować. Sztuczne światło dla wampirów mogłoby być czymś niesamowitym. Widział przed swoimi oczami możliwości o których kiedyś mógł tylko marzyć. Niestety, pewnie potrwa to dość długi czas zanim coś osiągnie ale nie miał zamiaru się poddawać.
- Możesz być pewna że jako jedna z pierwszych dowiesz się o moich nowych wytworach. - Powiedział z lekkim uśmiechem. Nie lubił zdradzać zbyt wielu szczegółów aby przypadkiem nie zapeszyć. Niektóre, a nawet większość jego pomysłów może się nie udać, więc woli pokazywać gotowe projekty.
Widząc jej minę gdy wzięła w ręce jego rewolwer była bezcenna, lecz gdy wycelowała sobie w głowę i pociągnęła za spust, miał ochotę jej to zabrać. Trochę się wystraszył, choć wiedział że i tak nie umrze, chyba. Przynajmniej przez jakiś czas musiałaby się długo regenerować. Wampiry miały tak samo słabą głowę co ludzie, przez co jest otwarta na wszelkie obrażenia, zwłaszcza od broni.
- Proszę nie rób tak więcej, nie chce sprzątać w moim gabinecie kawałków mózgu i krwi. - Dodał będąc dalej lekko zaskoczony jej wybrykiem, choć dobrze że nic się nie stało. - Nie ma sprawy, na pewno kiedyś będę potrzebował przysługi to się do Ciebie zgłoszę. - Wolał zapomnieć o tamtym i skupił się na dalszej rozmowie.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 16/03/17, 11:48 pm

Nie w takie zabawy się grało. Jeszcze kilka lat temu modna była zabawa w tygrysa, na której uczestniczyła przebrana za młodzika. Wypijano morze alkoholu, gaszono światło i jedna osoba ze strzelbą próbowała zestrzelić tę z dzwoneczkiem. Przynajmniej ze dwa trupy lądowały w Tamizie, a kilku jegomościów musiało pilnie zostać przewiezionych do szpitala. Co to za czasy, co za czasy. Może to ona, jak jakaś plaga, przywiozła to do Brytanii, razem z Rosyjskimi oficerami i carewiczem Alexadrem, który dawno, dawno temu zabiegał o, jeszcze wtedy pannę, młodą Viktorię?
- Nie pociągnęłabym za spust, gdybym nie była pewna, drogi Victorze. Poza tym, mam Zwycięstwo po swojej stronie. - Nawiązała do jego imienia z lekkim żartem. - Poza tym, od czego masz służbę?
Skłoniła głowę w podziękowaniu i zgodzie, bo wiedział, że nie ważne czy w wymianie coś za coś, czy gdy zgłosi się ze zwykłą prośbą, ona to wykona. W końcu Rusinka miała syberyjski lód w żyłach, Kozackie zapędy w duszy i romantyzm prosto z Petersburga.
- Co u ciebie, mój drogi? Tak prywatnie? Nie zapomniałeś o życiu poza wydziałem czasem? - rozparła się wygodnie, odkładając z nabożną czcią broń do futerału, głaszcząc ją na pożegnanie. Czasem wyglądało to tak, jakby demony z jej duszy napełniły ją tak mocno złem i brutalnością, że teraz ona jest ich koszmarem.
- Może powinieneś ponownie się ożenić?
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 17/03/17, 10:25 am

Dobrze wiedział jacy Ruscy potrafią być szaleni. Stawiają swoje życie na szali przy każdej, możliwej okazji, bez większego celu. Naprawdę nie rozumiał tego narodu, bo bycie ruskiem to bardziej styl myślenia. Victor nie lubił marnotrawstwa. Każde życie może się przydać, czy to do pożywienia się, czy eksperymentów. Nudziły go bezsensowne zgony, takie które nic nie wprowadziły, nic nie zmieniły.
- Do tego gabinetu nie ma nikt dostępu, nawet służba. Gdy nie ma mnie w środku to pomieszczenie zostaje zamknięte. Zbyt wiele cennych rzeczy się tutaj znajduje, dlatego sam zajmuje się sprzątaniem. - Victor był bardzo nieufny. Większość pomieszczeń w których poukrywał przeróżne rzeczy były zapieczętowane i tylko On posiadał do nich dostęp. Victor prawie że nie posiadał służby. W swojej prywatnej posiadłości posiadał dwie sprzątaczki, jednego kucharza, który dla nich gotował i tyle mu wystarczało. Nie potrzebował więcej ludzi, zwłaszcza że pracował w nocy.
- Gdybym chciał się ponownie ożenić zrobiłbym to dawno. Zaprzedałem duszę nauce. - Powiedział z lekkim uśmiechem. To był dość drażliwy temat, ponieważ nie chciał ponownie poczuć miłości. Kiedyś poczuł coś podobnego i jak to się skończyło? Cały czas stara się unikać tejże osoby. Niestety, niedługo będzie musiał się z nią spotkać w sprawach służbowych. Cóż... jak to mówią, "praca najważniejsza".
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 18/03/17, 08:54 pm

Pokręciła z dezaprobatą głową, cmoknęła lekko niezadowolona z jego odpowiedzi. Podpadało to troszeczkę w karcenie go, co wyglądało śmiesznie, zwłaszcza przy młodym wyglądzie Yeleny, który jasno pokazywał, że nie była jeszcze dojrzałą kobietą, gdy została przemieniona. Według niej Victor przejawiał objawy niezdrowej obsesji na punkcie sekretności jego pracy.
- Stwórz kasę, której nikt nie otworzy i nie przejmuj się sprzątaniem, mój drogi. - Uniesienie jednej brwi, rzucenie wyzwania. Niech się głowi nad tym, niech tworzy. Może nakieruje go na jakiś ciekawy pomysł.
- Ty wybrałeś za żonę naukę, ja zostałam sprzedana Bogu - powiedziała z nostalgią. - Chyba czasem przeszłość tkwi w nas aż za mocno. Ślubowałam do śmierci, a jednak nawet po nowych narodzinach trzymam się tego, jakbym nadal próbowała zatrzymać namiastkę człowieka w sobie.
Było w tym coś z żalu, pieśni żałobnej śpiewanej przez chór w kaplicy, nad trumną z bladą kostuchą w bukiecie.
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 18/03/17, 09:42 pm

Wygląd mógł mylić i w jej przypadku był bardzo mylący. Ktoś kto jej nie znał, mógł ją wziąć za "nastolatkę", która jeszcze nic nie wie o życiu, lecz była prawie tak samo stara jak On sam. Obydwoje widzieli w życiu bardzo dużo, jak się rozwijał w przeciągu tego milenium i jak potrafi być okrutny. Prawda, Victor bardzo wszystko skrywał. Mało kto miał dostęp do najważniejszych informacji dotyczących projektów czy eksperymentów, które przeprowadzał na zwierzętach, czy wampirach.
- Kasę? Chyba raczej chodzi Ci o sejf. Jeżeli o to chodzi to posiadam kilka. - Przecież najważniejszych dokumentów nie zostawi na wierzchu, skonstruował kilka sejfów, jeden znajdował się tutaj, drugi w jego samotni do której często jeździ, a trzeci, największy w swojej posiadłości.
- Bóg nie istnieje, przynajmniej dla nas. Nie ważne jak bardzo byśmy żałowali swoich czynów i tak nie zagościmy u Jego boku w Niebie. Oszukaliśmy śmierć, przeczymy wszystkim jego zasadom. Przeszłość nas ukształtowała, lecz tylko my jesteśmy w stanie coś z tym zrobić. Nie myślałaś nigdy aby poznać jakiegoś szanownego kawalera, wyjechać z nim w siną dal i zapomnieć o całym wampirzym świecie? - Powiedział spokojnie.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Yelena on 19/03/17, 11:11 pm

Nie patrzyła na wampira, ani na jego kruki. Jej wzrok błądził gdzieś daleko, gdy jeszcze miała w sobie ogień życia, spojrzenie na odległe dni, dawny świat, który teraz spowijała mgła historii. Zupełnie, jakby klęczała już zbyt długo, otoczona czernią.
- Nomenklatura jest nie istotna, Victorze. Ostatni raz gdy używałam określenia na tajny schowek, była to kasa. - Wywód przyjaciela sprawił, że zmarszczyła łuki brwi, pokręciła głową delikatnie, bo na tym polu zdecydowanie się nie zgadzali. Ba, nie zgadzali się jak mało kto, bo ona co wieczór, gdy tylko zaszło słońce, klękała na chłodnym marmurze kaplicy, odziana jedynie w białą koszulę nocną, haftowaną przez nią samą, z delikatną koronką przy mankietach i kołnierzu, odprawiając cichym śpiewem nieszpory.
- Któż naopowiadał ci takich głupstw? A co jeśli to jest nasza forma odkupienia win, pokuta? A może to dar, aby być mieczem sprawiedliwości? Skąd wiesz, że teoria o tym, żeśmy mieli być aniołami, ale pięknie płonąc na niebie, z bólu przepoczwarzyliśmy się w coś innego? Pamiętaj, mój drogi. Bóg jest miłością, nie starcem z brodą. - Niemal, niemal się zaśmiała, gdy usłyszała o kawalerze. Niemal, bo jednak perlisty dźwięk ogarnięty zmęczoną chrypką nie zabrzmiał. - Znam moje obowiązki, a sprowadzenie do obiektu dla mężczyzny nie jest moim celem. Znam swoją wartość. Opinia innych nie ma znaczenia.
avatar

Wiek : 807 (17)
Zawód : Kat dla Rady
Umiejętności : Przenikliwe Spojrzenie (przeciętny); Pazury (przeciętny); Trujący Pocałunek (nowicjusz);
Punkty : 0


http://vampirekingdom.forumpl.net/t290-yelena#370 http://vampirekingdom.forumpl.net/t293-yelena#384 http://vampirekingdom.forumpl.net/t294-yelena#385 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet szefa działu rozwoju technologicznego

Pisanie by Victor Alexson on 22/03/17, 01:12 pm

Victor lubił coś mieć w rękach dlatego też wziął leząca na biurku monetę i zaczął przykładać nią pomiędzy palcami, cały czas spoglądając na swoją rozmówczynie.
- Nomenklatura jest bardzo ważna. Bez odpowiedniego nazewnictwa można pomylić bardzo istotne rzeczy. W tym przypadku nie było to zbyt ważne, ale w innych przypadkach może być inaczej. - Dopowiedział tylko. Zawsze trzymał się swojej racji i raczej nie zmieni zdania. Tak się właśnie nauczył. Nie rozumiał dzisiejszego przywiązania do religii. Kiedyś był to bardzo dobry sposób do wypowiedzenia wojny, czy też kontroli, ale w tych czasach? Przy takim rozwoju technologicznym religia odchodziła na boczny plan.
- Opowiem Ci historię. - Poprawił się na fotelu i usiadł prosto. - Był sobie młody wampir nie znający się na świecie. Uciekł od swojego stwórcy, a także trafił do pewnego domu. Mieszkała w nim kobieta, z trójką dzieci, męża akurat nie było bo został wezwany na wojnę przez swojego Seniora. Gdy kobieta zobaczyła wampira przygarnęła go pod swój dach. Był brudny, śmierdział i miał podarte ubrania. Kobieta umyła go i odziała w rzeczy męża. Podczas wspólnej kolacji zaczęła się modlić, wampir by nie wyglądać na niegrzecznego też to zrobił, ale poczuł się tylko gorzej. Nie zjadł swojego posiłku, choć głodował. Kobieta była bardzo miła, a także poszła porozmawiać z wampirem tylko gdy położyła dzieci spać. Podeszła bliżej, aby poprosić wampira o rozmowę, a w tym momencie wbił jej swoje kły w szyje. Wypił całą krew, jeszcze dla pewności skręcając kark. Kobieta nie mogła nawet krzyknąć ponieważ miała już zmiażdżone gardło. Gdzie był jej Bóg? Dlaczego pozwolił jej umrzeć, jeszcze przez kogoś komu pomogła. Dlaczego ten wampir musiał ją zabić, bo taka jest jego natura? Wampir nie czuł żalu, smutku czy też współczucia, był usatysfakcjonowany i zadowolony. Wszystko tylko przez to pragnienie, to Ono zmusza nas do najgorszego. - Opowiedział historyjkę wolno, cicho i starał się utrzymać napięcie.
- Jeżeli wierzyć wierzeniom, wampiry powstały od Kaina, od człowieka który zrodził zabójstwo, grzech, od pierworodnego człowieka, który dopuścił się największej zbrodni i zabił brata. Nie jesteśmy dziećmi bożymi, jesteśmy dziećmi Kaina, jesteśmy przeklęci. - Dodał po chwili, wracając posturą do wygodniejszej pozycji.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach