Trafalgar Square

Trafalgar Square

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Trafalgar Square

Pisanie by Vampire Kingdom on 20/02/17, 11:51 pm

Trafalgar Square




Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 29/05/17, 08:45 pm

Przeprowadzka była czymś w rodzaju przeniesienia się w inny wymiar. Dosyć nagła i szybka. Jednego dnia wiodła dobrze znane jej życie u boku przybranych rodziców i rodzeństwa, drugiego dnia zaczynała samotną podróż w nieznane. W innym mieście, wśród innych ludzi, zdana tylko na siebie, swoje umiejętności, talenty i siłę ducha. To wcale nie było takie łatwe, jak wielu mogłoby się wydawać. Młode kobiety, szczególnie te samotne, musiały wyjątkowo na siebie uważać. Jeden mały błąd mógł je kosztować reputacje, zdrowie, a nawet życie. Jenny siedząc na brzegu ławki, z dłońmi złożonymi skromnie na kolanach, patrzyła na strumienie spływające z fontanny i wsłuchiwała się w szum wody. Niektórych ten dźwięk usypiał, jednak w jej przypadku było zupełnie inaczej. Przez chwilę miała nieodpartą ochotę przebyć szybko te kilka dużych kroków i dotknąć niespokojną taflę wody, by poczuć jej orzeźwiający chłód. Nie odważyłaby się jednak na to. Czuła zapach wilgoci, co jeszcze bardziej motywowało ją do działania. Pozostała jednak na miejscu, torturując się niczym bezduszny masochista. Odgarnęła kosmyk jasnych włosów za ucho, ukradkiem zerkając na kobietę w średnim wieku, przechodzącą niedaleko z wózkiem. Ciekawe czy w środku spała mała urocza dziewczynka, czy może ubrany cały na niebiesko wesoły chłopiec. Niekiedy zastanawiała się nad tym co reprezentują ludzie, których mijała. Bawiła się w ocenianie ich. Ile mogą mieć lat? Czy mają partnerów? Czy są bogaci, czy biedni? Zastanawiała się nad ich charakterami i nawykami. Może mięli jakieś nałogi? Kobieta z wózkiem sprawiała wrażenie rozluźnionej, może nawet szczęśliwej... Na pewno mieszkała w dużej, pięknej posiadłości, miała kochającego męża i komplet wspaniałych sukien w szafie. Być może młoda zielarka chciała być kiedyś kimś takim. Kto wie czy będzie jej to dane. Może czeka ją całkiem inna przyszłość. Powstrzymywała się jednak przed gdybaniem. Nie chciała planować wszystkiego na każdym kroku, a potem się rozczarowywać. Niemowlę zaczęło głośno płakać, a kobieta pchająca wózek oddaliła się szybkim krokiem, by w cieniu zając się swoją pociechą. Zielarka odprowadziła ją wzrokiem, po czym wstała, by rozprostować nogi. Ruszyła powoli obok fontanny, dotykając zimnego kamienia opuszkami palców.
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 29/05/17, 09:05 pm

Minęło kilka dni od kiedy pojawiła się w Londynie. Obserwowała pałac z daleka, ale nie mogła tam wrócić, nie jeszcze. Bała się. Musiała sobie poradzić, dawać sobie radę by nie zaatakować nikogo czując krew. A niestety, w pałacu bywały sytuacje, że niespodziewanie ktoś się kaleczył, czy też ranił. Fakt, drobne ranki, z których krew to ledwo się pojawi, ale to starczało by Aki dostawała szału jąder, których nie miała. Odczekała aż słońce zajdzie, by mogła w końcu wyjść z kryjówki i powolnym krokiem ruszyła przed siebie. Miała całą noc dla siebie, mogła zapolować albo się zaprzyjaźnić, zabawić. Rozglądając się dookoła obserwowała również różnych ludzi. Jedni krążyli pospiesznie, inni wręcz przeciwnie, spacerując sobie powoli. Matki z wózkami pchające swoje pociechy by zaraz potem zniknąć i zacząć słodzić do małych różowych policzków. Spojrzała na dziewczynę przy fontannie. Wydawała się być całkiem miła. Ale czy wiedziałaby kim jest Akasha? A jeśli tak? Jeśli widziała ją w gazetach, albo co gorsza, osobiście kiedyś gdy podróżowała z babką albo matką? Jednak nie mogła stale się kryć. Może w końcu poczuje się pewniej i wróci do pałacu? Zbliżyła się robiąc kilka kroków by zaraz potem podejść bliżej.
- Daje ukojenie prawda?
Odezwała się z lekkim uśmiechem na twarzy przyglądając się dziewczynie.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 29/05/17, 09:40 pm

Jenny co prawda słyszała to i owo o rodzinie królewskiej, widziała zdjęcia samej królowej, ale nie zagłębiała się bardziej w drzewo genealogiczne rodziny królewskiej. Rzadko czytała gazety. Więcej czasu spędzała w sklepie i ogrodzie. "Zagajnik Snów" był darem, za który jeszcze przez długi czas będzie dziękować Bogu. Był spełnieniem jej marzeń i zarówno świątynią, o którą dbała jak dbałaby o własne dziecko. Kochała rośliny, które zasadzała własnoręcznie i o które dbała dzień w dzień. Zasypiała i budziła się otoczona ich zapachem. Wtedy nie czuła się aż tak samotna. Z zamyślenia wyrwał ją czyjś delikatny głos. Zauważyła, że bezwiednie wsunęła palce do chłodnej wody. Uniosła głowę, by utkwić spojrzenie zielonych oczu w dziewczynie, która wyrosła niespodziewanie przed nią. Poczuła ucisk w żołądku, towarzyszący jej dosyć często, Szczególnie gdy musiała zmierzyć się z nieznanym, bądź podczas wyjątkowo stresujących wydarzeń. Chociaż prawdę mówić w jej przypadku jedno łączyło się z drugim. Odchrząknęła cicho, jakby zaschło jej w gardle i uśmiechnęła się delikatnie, blado.
-Tak... jest przyjemnie chłodna-przyznała spuszczając wzrok na swoje dłonie. Tę zanurzoną w wodzie zdążyła już wyjąć i pospiesznie osuszyć. Zastanawiała się gorączkowo czy coś jeszcze powiedzieć. Wyglądało na to, że nieznajoma postanowiła do niej zwyczajnie zagadać. Nie wyczuwała z jej strony złych intencji. A intuicja rzadko kiedy ją zawodziła. Przynajmniej nie wtedy gdy była w miarę spokojna. W końcu postanowiła się przedstawić. Może dobrze zrobiłaby jej niewinna pogawędka?
-Jestem Jenny.-powiedziała więc, po czym dygnęła lekko, gdyż dobrych manier uczona była odkąd tylko pamiętała. Miała tylko nadzieję, że brunetka nie odczyta jej gestu negatywnie, bądź co gorsza, że jej nie rozbawi.
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 29/05/17, 09:48 pm

Nowe miejsca zawsze przynoszą niepewność, strach i nieznane. Jednak o ile jest się silnym, da się radę przetrwać nawet samą burzę zesłaną z piekła. Akasha uśmiechnęła się delikatnie do siebie, pamiętała doskonale jak będąc dzieckiem przyjeżdżała tutaj by w wieczorne popołudnia wraz z nianią udać się na spacer. Kierowały swoje kroki właśnie do ów fontanny. Pamiętała również momenty, gdy dorastała a niania przekonana, że Aki nie jest w stanie się rozeznać w sytuacji zawsze ruszała z gwardią przyboczną. Jak tłumaczyła małej Aki, dla bezpieczeństwa Księżniczki. Niejednokrotnie zdenerwowana szlochem wymuszała posłuchanie u babki i ubłaganie jej na swoją stronę oraz swoje zachcianki. Od zielarki było czuć ziołami, była nimi przesiąknięta. Jednak to jej nie przeszkadzało. Lubiła ten zapach, przypominał jej dom. Spojrzała na dziewczynę i lekko się uśmiechnęła.
- Akasha.
Przedstawiła się, podając fałszywe dane.
- Nie widziałam Ciebie tutaj prędzej. Od dawna przychodzisz tutaj?
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 30/05/17, 06:21 pm

To prawda, że nie łatwo jest odnaleźć się w nowym miejscu. Jej sprawiało to wyjątkowo dużo kłopotu. Wolałaby zostać w zielarni ze swoimi roślinami niż poznawać  miasto i ludzi w nim żyjących. Nie mogła sobie na to jednak pozwolić, gdyż była zdana tylko i wyłącznie na siebie. Cokolwiek musiałaby załatwiać, czy kupować, musiała zrobić to sama. Wracała akurat od krawcowej, gdy postanowiła zatrzymać się na placu. Woda była jednym z żywiołów i to pewnie jej szum zwabił dziewczynę. Natura była dla niej niezwykle ważne. Chciała zgłębiać jej tajemnice.
-Miło mi Cię poznać, Akasha-odparła więc z delikatnym uśmiechem i wyprostowała się. Wyciągnęła przed siebie dłoń i uścisnęła lekko dłoń nowej znajomej, spoglądając na nią z lekkim, ale nie nachalnym zainteresowaniem. Z jej kolejnych słów wywnioskowała, że ta jest tu stałym mieszkańcem. Mieszka tutaj zapewne od dawna, jak nie od urodzenia. Pewnie znała to miasto bardzo dobrze. Wydawała się również pewna siebie, ale jednocześnie uprzejma. Możliwe, że pochodziła z dobrej rodziny. Jenny przyjęła to z niejaką ulgą. Bardzo łatwo było trafić w nieodpowiednie towarzystwo i skończyć na samym dnie. Jej ojczym zawsze to powtarzała ze srogim wyrazem twarzy. Zielarka nie chciała zawieść swoich opiekunów... w końcu wszystko zawdzięczała właśnie im.
-Właściwie to przechodziłam drugi, może trzeci raz-przyznała, odgarniając niesforny kosmyk włosów tam gdzie jego miejsce, czyli za ucho.
-Mieszkam tu od niedawna-wyjaśniła, przechylając delikatnie głowę w bok, jakby lekko się speszyła.
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 30/05/17, 07:38 pm

Oswajanie się z otoczeniem i ludźmi, którzy do niego należeli bywało bardzo ciężkie i trudne. Nie każdy bywał w stanie ogarnąć swoje życie i to co działo się dookoła. Może i dobrze, że zielarka nie miała pojęcia o tym kim była Aki. Oby tylko tak pozostało. Dziewczyna wpatrywała się niemal uparcie w jej kark. Czując jak kły ranią jej wargi, ale nie zareagowała na to. Dopiero po chwili przeniosła wzrok na wodę.
- Krew...
Zamruczała niemal z dziką pasją, wlepiając się w wodę,jakby tam widziała ocean krwi. O tak, istne niebo rozkoszy dla wampira, ba dla wygłodzonej młodej wampirzycy, która nie potrafi się opanować od krwi. Każdy zapach krwi, każda myśl o niej sprawiała jej ból. Spojrzała na zielarkę, odkasłała jakby się zakrztusiła czymś po czym dodała.
- Tak...mnie również miło Ciebie poznać Jenny.
Uśmiechnęła się lekko a jej wzrok spoczął na karku człowieka. W jej oczach pojawiła się żądza jakiej nigdy nie znała. Przygryzła się nieco w wargę i uśmiechnęła się lekko.
- To wyjaśnia całą sprawę...może chcesz się przejść? Tutaj niedaleko jest fajny park...
Dodała zaraz. O tak, spacer...park. Dobre sobie, w jej głowie kotłowało się, jak się posilić, by nie zrobić jej krzywdy, oraz to jak wymazać z jej wspomnień to co miała zamiar zrobić.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 30/05/17, 09:52 pm

Jenny nie zdawała sobie sprawy z istnienia innej rasy niż ludzka. Może i słyszała o wampirach, ale były to tylko legendy, baśnie, plotki, których nigdy nie brała na poważnie. Nie była łatwowierna, mimo że gdzieś w odmętach jej umysłu wiedziała, że może być coś takiego jak zjawiska nadprzyrodzone. Przychodziło to do niej przede wszystkim w snach. Zmory nocne, koszmary nękały ją niemal co noc. Czy mogło być tak, że były zapowiedzią czegoś większego? A może ostrzeżeniem?
Zauważyła dziwne spojrzenie Akashy, ale ze względu na jej uśpioną naturą człowieka czujność, nie uznała tego za zagrożenie.
-Słucham?-spytała, gdy usłyszała dziwny szept i sięgnęła dłonią do swojej szyi. Przejechała palcami po skórze, jakby szukając na niej ciepłej cieczy. Przez chwilę pomyślała, że może się skaleczyła i brunetka zwraca jej uwagę na ewentualne krwawienie. W końcu przeniosła wzrok na fontannę, tak jak zrobiła to nagle jej towarzyszka. Ten dziwny zwrot zdarzeń wprowadził ją w lekkie zdziwienie. Zmarszczyła brwi i oblizała powoli wargi. Uśmiechnęła się tylko, lekko zażenowana, widząc że zachowanie Akashy wróciło do normy.
Jenny wiedziała o jakim parku mówiła jej znajoma. Zawsze szła przez niego w drodze do i ze sklepu zielarskiego. Skinęła więc głową i spojrzała w stronę, w którą powinny iść.
-Ten park jest mi po drodze do domu. Nie mam nic przeciwko byś mi towarzyszyła. Tym bardziej, że się ściemnia.
Zaczesała palcami blond włosy za uszy i poprawiła suknie.
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 02/06/17, 10:09 pm

Głód, czuła go całą sobą, niemal jak przerażające mrowienie po ciele przechodziło z milimetra skóry na kolejny skrawek. Uniosła powieki przenosząc wzrok na dziewczynę, a jej ślepia niemal wgryzały się jej w aortę. Musiała naprawdę zabawnie wyglądać, taka wpatrzona w jeden punkcik. Uśmiechnęła się pod nosem i przeciągnęła się leniwie. Musiała jej skosztować, ale jak? Musiała zaciągnąć ją w jeden z ciemnych zaułków. Dla tego uśmiechnęła się podstępnie i powoli ruszyła przed siebie.
- Wybacz proszę, ostatnimi czasy za dużo się dzieje. A skoro jesteś tutaj nowa, powinnaś wiedzieć wiele rzeczy. Może będę mogła jakoś Ci pomóc. Ale przejdźmy najpierw do sedna.
Dodała wyciągając dłoń w jej stronę.
- Tak naprawdę nazywam się Wiktoria Koburg. Jestem wnuczką Królowej.
Zaczęła i lekko się uśmiechnęła spojrzała na dziewczynę nieco przenosząc wzrok. Wiedziała, że babka jej szuka. Ale co tam, nie musiała przecież dziewczyna wiedzieć o poszukiwaniach.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 06/06/17, 12:27 pm

Ruszyły więc aleją parkową niespiesznie. Jenny poprawiła kapelusz i zerknęła na końcówkę zachodu słońca. Z każdą sekundą robiło się ciemniej i chłodniej. Blondynka już cieszyła się na wieczór w swojej zielarni. Zaparzy swoje ulubione zioła, przygotuje wieczerze. Co prawda od jakiegoś czasu jedynym kompanem były dla niej jej rośliny. Nie sprawiało jej to jednak kłopotu. Nawet to polubiła. Samotne, spokojnie wieczory, kiedy mogła oddać się rozmyślaniom, medytacji, bądź książkom. Zazwyczaj były to księgi naukowe, przede wszystkim zastosowania roślin, również w medycynie. Stawiając kroki ostrożnie i z wdziękiem, zerknęła kątem oka na Akashę. Zmarszczyła lekko brwi, widząc, że ta patrzy na jej szyje. Ponownie dotknęła tego miejsca palcami, jakby spodziewając się, że jest ubrudzone. A może siedzi tam jakiś insekt? Jednak niczego takiego nie wyczuła.
-Coś nie tak?-spytała, z lekkim, uprzejmym uśmiechem. Kiwnęła lekko głową, słysząc wypowiedź dziewczyny. Jej słowa wyraźnie ją zainteresowały. Bardzo chętnie dowiedziałaby się jak najwięcej o tym mieście. Przeniosła wzrok przed siebie, obserwując dróżkę ozdobioną po obu jej stronach soczyście zazielenionymi drzewami. Od czasu do czasu postawiono ławkę. Jednak im dłużej szły, tym teren stawał się dzikszy. Zielarka mieszkała w nieco odległym od centrum, ale za to wyjątkowo pięknym lasku. Słowa brunetki wprawiły ją w lekkie zdziwienie. Zaraz... do jakiego sedna?  Przystanęła i stanęła przodem do rozmówczyni z lekko rozszerzonymi ze zdziwienia oczyma.
-Jesteś... księżniczką?-spytała jeszcze dla pewności. Przez chwilę jej nieufna natura nakazała jej nie wierzyć w coś tak nieprawdopodobnego. Wydało jej się dziwne i podejrzane to, że najpierw Akasha, czy tam Wiktoria przedstawia się fałszywymi danymi, a już chwilę po tym zdradza swoje prawdziwe imię i pochodzenie. Co się zmieniło przez te kilkanaście minut?
-Czemu mi o tym mówisz?-zapytała więc. - Wybacz... nie chcę być niegrzeczna. Jednak zrozum moją niepewność. -dodała szybko, kładąc dłoń na swojej klatce piersiowej, jakby faktycznie przepraszała. Cała ta sytuacja wydała jej się co najmniej dziwna.
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 06/06/17, 07:30 pm

Aki była w takim stadium, niemal można powiedzieć, że upojenia alkoholowego, bez alkoholu ale nadal upojenia. Nie widziała nic, prócz czerwonej posoki pod skórą dziewczyny. Była jak nieopierzone jeszcze pisklę, które nie potrafi nad sobą zapanować i wplątuje się w problemy jak tylko postawi nogę na ruchomych piaskach. Aki właśnie tak się teraz czuła, walczyła ze sobą, ale czując że nie zdoła zapanować nad prawdziwą sobą zacisnęła pięści spoglądając w milczeniu na dziewczynę, dopiero gdy doszły w miarę spokojne i ciemne miejsce usłyszała słowa dziewczyny.
- A tak, tak..masz rację. Nic się nie dzieje, nic ważnego.
Wymamrotała uśmiechając się półgębkiem na słowo "księżniczką" uniosła na nią wzrok. Co ona mówiła? O co pytała? Akasha była w takim amoku pragnienia, że nie wiedziała co odpowiedzieć. Nerwowo się roześmiała.
- Tak jestem...ale...nie możesz nikomu nic mówić dobrze, obiecaj mi to.
Poprosiła robiąc w jej stronę kolejny kroczek, a potem jeszcze jeden. Zadrżała nieco stojąc po chwili w miejscu.
- To Ty mi wybacz, ale jestem tak strasznie spragniona, to tak boli...
Wyszeptała i w mgnieniu oka znalazła się tuż za kobietą, wgryzła się w jej szyję przyciskając ją do siebie i pijąc, dziko i zachłannie. Jak spragnione niemowlę. Dopiero po chwili opanowała się z trudem zdając sobie sprawę, że popełniła błąd. To nie powinno mieć miejsca! Zmusiła dziewczynę by ta usiadła.
- Co ja zrobiłam...przepraszam Cię! Przepraszam! Co ja zrobiłam...
Wydukała wystraszona własnym zachowaniem. Odsunęła się od niej drżąc na całym ciele.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 06/06/17, 08:47 pm

Obserwowała dziewczynę nabierając do niej coraz większego dystansu. Miała nieodparte wrażenie, że coś tutaj nie gra. Pochyliła lekko głowę, zerkając na białe wręcz knykcie u swoich splecionych drobnych palców. Ściskała tak swe dłonie gdy się denerwowała, bądź gdy musiała wytrzymać jakieś nieprzyjemne uczucie np. ból. Uniosła duże, okrągłe oczy na brunetkę. Uśmiechnęła się niepewnie, przełykając ślinę.
-To wspaniale. Naprawdę... Jednak myślę, że już czas abym...-zaczęła, ale uciszyła się gdy zobaczyła wyraz jej twarzy. Coraz mniej się jej to podobało. Nowa znajoma zachowywała się jakby była chora. Tylko dlaczego stało się to tak szybko. Przecież wydawała się taka miła, uprzejma i ... normalna. Zrobiła krok w tył i wciągnęła głośno powietrze do płuc, gdy Akasha ruszyła w jej kierunku. Kapelusz zsunął się z jej głowy i spadł na ziemie, a ona przytknęła dłoń do klatki piersiowej wyraźnie wystraszona.
-Oczywiście, że nie powiem. Przyrzekam-powiedziała szybko drżącym głosem.
-Proszę... nie.
Nie miała pojęcie jak ona zdołała się tak szybko przemiesić. Doskonale pamiętała jednak swój własny przeciągły krzyk i ból w szyi. Bała się poruszyć, więc nie szarpała się... za to czuła jak ucieka z niej siła, życiowa energia. Zamknęła oczy w dalszym ciągu czując twarde kły w swojej szyi. Czy ona... piła? Piła jej krew? Jenny nie mogła w to uwierzyć. Wampirzyca nie musiała jej do niczego zmuszać. Sama osunęła się na ziemię, drżąc na całym ciele z osłabienia i zdenerwowania. Cienkie strużki krwi spłynęły z ran po jej bladej szyi. Nie śmiała by wydukać z siebie słowa, z resztą zaschło jej w gardle.
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 06/06/17, 09:28 pm

Przerażenie było tak ogromne, że dziewczyna nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Nowe życie okazało się być koszmarem, którego nigdy nie zapomnij. Zaczęła się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby poddać się tamtego dnia temu łowcy? Chciał ukrócić jej męczarnie, dał do zrozumienia, że skrzywdzi nie tylko ludzi ale i siebie. A ona? Zachowała się samolubnie, mogła zginąć ale nie...życie było dla niej ważniejsze, pragnienie życia i poznania nowego istnienia. Posmakowania czegoś nowego. Spojrzenie przeniosła na wystraszoną dziewczynę.
- Przepraszam...naprawdę, przepraszam nie chciałam, nie chciałam tego...ja...kilka dni temu...dobrze się czujesz?
Zapytała cicho przestraszona, nie chciała jej też mówić, że się bała nie wiedząc, czy czasem nie zrobiła z niej wampira. Ale sądziła, że nie. Ona żyła, była przestraszona, ale słyszała jej bicie serca.
- Wiem, że to wszystko jest takie...inne, dziwne. Nie zrobię Ci krzywdy, obiecuję. Potrzebuję kogoś, kto mi pomoże...
Spojrzała na nią tak błagalnie jak dziecko na matkę. Jednak zdawała sobie sprawę z tego, że dziewczyna nie będzie w stanie jej pomóc. A co jeśli znów ją zaatakuje? A co jeśli się nie powstrzyma?
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Jenny Halloway on 07/06/17, 08:54 pm

Ona się bała? Co dopiero miała powiedzieć Jenny? Oddychała szybko, patrząc w jeden punkt przez dłuższy czas. Gdy w końcu odważyła się poruszyć, usiadła pewniej na ziemi i odszukała wzrokiem Akashę. Jęknęła cicho, odsuwając się w miarę możliwości by zaraz przyłożyć dłoń do ran na szyi. Zielarka nie zdawała sobie sprawy z istnienia wampirów. Nie wiedziała o nich niczego. Była pewna, że mimo swego chaotycznego zachowania brunetka będzie chciała z nią skończyć. Po co innego miałaby ją atakować? Przez biedną główkę przechodziło jej milion myśli i scenariuszy. Jednak tylko jedno pytanie "Dlaczego?" Nie mogła tego pojąć. Czy ona chciała podciąć jej gardło? Tylko czym? Zaraz. Ona chyba piła. Krew? Całe zdarzenie zaczęło jej się zamazywać. Zlewać. Szum wody w fontannie, zachód słońca. Wspomnienie jej tajemnicy. Serce zaczęło bić jej jak oszalałe i przez chwilę nie mogła złapać tchu. Zakaszlała i podniosła się niezgrabnie, rozrywając sobie brzeg sukni.
-Nie podchodź do mnie!-zawołała, ocierając pojedynczą łzę, która spłynęła po jej policzku. Nie do końca docierały do niej słowa brunetki. Chciała tylko znaleźć się jak najdalej od niej. Chciała uciec do zielarni. To jedyne miejsce w którym czuła się bezpieczna. Tylko czy zdąży? Powróciło kolejne wspomnienie. Ta dziewczyna bardzo szybko się poruszała. Jenny potrząsnęła głową i odwróciła się, podnosząc nieco suknię, by łatwiej jej było biec. Nie powiedziała już nic więcej. Uciekła nie oglądając się za siebie, tylko nasłuchując czy nikt za nią nie podąża. Całą drogę towarzyszył jej paniczny strach. /zt
avatar

Tytuł : Kreatywna
Wiek : 18
Zawód : Zielarka
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Pierwsza pomoc, zielarstwo
Punkty : 5


http://vampirekingdom.forumpl.net/t435-jenny-halloway http://vampirekingdom.forumpl.net/t436-jenny-adelain-halloway#1098 http://vampirekingdom.forumpl.net/t437-poczta-jenny-adelain#1099 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Freya Lloyd on 07/06/17, 09:11 pm

Gdyby Jenny była bardziej spostrzegawcza dostrzegłaby jeszcze jedna postać. Cichego, tajemniczego obserwatora. Jednak trudno było blondynkę winić... tym bardziej w takim stanie. Freya miała na sobie czarną pelerynę z dużym kapturem, który właśnie w tej chwili zdjęła z głowy, by uwolnić ciemne loki. Na jej bladej twarzy pojawił się delikatny czerwony niczym krew uśmiech. Niech nikogo to jednak nie zwiedzie. Oczy wampirzycy pozostały lodowato zimne. Utkwiła spojrzenie w Akashy i przyglądała się jej niczym drapieżnik zwierzynie. Analizowała każdy jej ruch, mimikę twarzy, ton głosu, którym wypowiadała swe chaotyczne jojczenie.
-Biedactwo. Nie masz nikogo kto by się Tobą zajął?-spytała cukierkowym głosem, ruszając powoli, wręcz płynnie w jej stronę. Wygładziła delikatnie prostą, purpurową suknie. Od razu było widać, że ubiór, mimo, że skromny, był niezwykle elegancki i z najlepszego materiału. Freya przekrzywiła delikatnie głowę i zamrugała wdzięcznie, nie odrywając od nieznajomej wzroku. Miała ładną buźkę. Szkoda by było taką stracić. Wiekowa wampirzyca miała za sobą długą podróż, gdyż właśnie wracała z Irlandii. Potrzebowała zawitać na jakiś czas w strony, które niegdyś przyniosły jej wiele dobrego. Jednak już jest na miejscu. W starej, kochanej Anglii, w sercu której znajdował się jej prawdziwy dom. Nikt i nic nie będzie zakłócało porządku, jaki winien tu panować.
avatar

Tytuł : Błękitna Krew
Wiek : 25|1000
Zawód : Kat - Szefowa
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pazury, czytanie w myślach
Punkty : 12


http://vampirekingdom.forumpl.net/t453-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t454-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t455-poczta-pani-lloyd Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 07/06/17, 09:22 pm

Aki nawet nie protestowała by dziewczyna uciekła. Czuła się dziwnie i bardzo nieswojo. Spojrzała na uciekającą dziewczynę i zaklęła pod nosem. Ale miała to gdzieś, co dalej. Nie wiedziała sama co się z nią dzieje. Już chciała iść dalej, wrócić do pałacu, odwiedzić stare mury zamku. Ale nie było jej to dane. Bowiem usłyszała nieznajomy głos. O dziwo, kobieta nie bała się jej wręcz wyglądała jakby wiedziała doskonale kim jest młódka. Na jej słowa jej oczy nieco się powiększyły.
- Nie potrzebuję nikogo, kto się mną zajmie. Jeden to zrobił jeszcze gdy byłam człowiekiem. Widać, miał inne zdanie co do pozostania ze mną i nauczenia mnie wszystkiego.
Odparła chłodno unosząc dumnie brodę. Była księżniczką, coś w niej pozostało z człowieczego żywota dla tego też nie miała zamiaru panikować nad rozlanym mlekiem. Musiała w spokoju podejść do zaistniałej sytuacji. Przyjrzała się jej bacznie i uśmiechnęła delikatnie.
- Nie jesteś zwyczajną wampirzycą prawda? Twój strój temu zaprzecza.
Przyznała, choć jej suknia była już strasznie brudna i zakrwawiona. Jednak jeszcze miejscami było widać, jej przepych i bogactwo sprzed zniszczenia. To właśnie częściowo było powodem do tego by wrócić na chwilę do pałacu i się ogarnąć.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Freya Lloyd on 09/06/17, 10:24 pm

Patrzyła na dziewczynę bez emocji, stając przed nią. Ponownie lekko się uśmiechnęła tym razem oceniając jej mimikę i sposób w jaki mówiła. Wyniosłość jaką się posłużyła nie zrobiła na wampirzycy rzadnego wrażenia. Wokół Freyi roznosił się delikatny zapach świeżych jagód. Wampirzyca nawiązała z Akashą kontakt wzrokowy i na ułamek sekundy zagłębiła się w jej umyśle. Wystarczyło, by odkryć jej pochodzenie. Dziewcza nie było w stanie zauważyć nic podejrzanego.
-Mamy inne zdanie na ten temat-odparła nawiązując do potrzeby posiadania opiekuna. Mówiąc w liczbie mnogiej wypowiadała się w imieniu całej Rady. Poruszyła się powoli, jakby chciała ominąć młode dziecię nocy. Nie spuszczała jednak z niej wzroku.
-Przedstaw się, a potem zdradź mi imię swego rodzica. Tylko nie kłam. Będę wiedzieć, księżniczko-przeszła powoli obok niej, dotykając palcami pasma jej ciemnych włosów. Póki co nie zamierzała zdradzać swojego pochodzenia, imienia, statusu... Na to zapewne przyjdzie pora. Mimo, że tego nie pokazywała nie podobało jej się, że młody wampir bez opiekuna, ani podstawowej wiedzy błąka się po uliczkach Londynu i atakuje kogo popadnie. Ciekawe kto też doprowadził do takiego zaniedbania.
avatar

Tytuł : Błękitna Krew
Wiek : 25|1000
Zawód : Kat - Szefowa
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pazury, czytanie w myślach
Punkty : 12


http://vampirekingdom.forumpl.net/t453-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t454-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t455-poczta-pani-lloyd Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 10/06/17, 08:22 am

Zaskoczona uniosła wzrok na kobietę słysząc jej słowa. Skąd wiedziała kim była? Słyszała? A może babka zaczęła jej szukać? Jednak owszem, nie było sensu kłamać. Wzięła się w garść i spojrzała na kobietę, która właśnie ją mijała.
- Wiktoria Koburg córka Księżniczki Alicji Zjednoczonego Królestwa oraz Wielkiej Księżnej Hesji i Renu. Wnuczka Królowej Wiktorii Hanowerskiej.
Odezwała się cicho, nie wyglądała tak dumnie jak kiedyś. Nie była już tą szczęśliwą dziewczynką, która biegała po pałacu babci z piskiem i radością na widok muffin, które cukiernicy dzielnie przygotowywali gdy tylko na to miała chęci.
- Jak wspomniałam moją matką jest Alicja Koburg a Ojcem Ludwik IV.
Odezwała się w końcu. Nie podała danych swego stwórcy bo go nie znała, niestety nawet nie wie jak wygląda. Była sama jak palec. Spojrzała na kobietę.
- A Ty, kim Ty jesteś? I czemu mówisz o sobie w liczbie mnogiej?
Zapytała zerkając co rusz na jej twarz.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Freya Lloyd on 16/06/17, 09:30 am

Gdy ta się przedstawiła, Freya rozluźniła się nieco. Doceniała gdy ktoś bez zbędnych pytań wykonywał jej polecenia. Nie lubiła gdy inni ją irytowali bądź co gorsza lekceważyli. Stawała się wtedy co najmniej drażliwa, a to kończyło się prawie zawsze źle... dla innych. W odpowiedzi na pytanie Akashy, wampirzyca przyłożyła palec do czerwonych ust, po czym wzięła ją szybki, zdecydowanym, ale delikatnym ruchem pod ramię i ruszyła z nastolatką aleją parkową pod osłoną nocy. Uśmiechnęła się delikatnie, wdychając wilgotne powietrze.
-Piękna noc. Niedawno była pełnia-powiedziała uroczym dla uszu głosem. Słodkim niczym miód, ale nie przesłodzonym. Zerknęła na brunetkę kątem oka, jakby nad czymś się zastanawiając. Nie do końca o taką odpowiedź chodziło jej, gdy zapytała o rodzica Akashy. Zastanowiło ją to, że ona zdawała się nie wiedzieć o co chodzi. Wcześniej czy później wyciągnie z niej potrzebne informacje. W taki, czy inny sposób.
-Opowiedz mi o swojej przemianie-poprosiła, póki co bardzo grzecznie, ściskając delikatnie jej ramię. W pewnym momencie zaroiło się od świetlików, które nadały otoczeniu prawie magiczny nastrój. Freya przeniosła na nie spojrzenie i cicho westchnęła.
avatar

Tytuł : Błękitna Krew
Wiek : 25|1000
Zawód : Kat - Szefowa
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pazury, czytanie w myślach
Punkty : 12


http://vampirekingdom.forumpl.net/t453-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t454-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t455-poczta-pani-lloyd Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 16/06/17, 11:34 am

Akasha nie miała chęci nigdzie iść, ale co miała zrobić? Ta kobieta o dziwo, była również wampirem, więc musiała jakoś jej zaufać, przynajmniej na tyle, by mogła jakoś się oswoić z tym kim się stała. Musiała przyznać, że przebywanie w jej towarzystwie dodawało jej nieco pewności i spokoju ale czemu? Na jej pytanie przymknęła powieki na chwilę wracając wspomnieniami do tamtego dnia.
- Było to...kilka dni temu...może tydzień, może mniej. Nie potrafię tego określić. Wymknęłam się z zamku. Babcia jest kobietą upartą jak nie upierdliwą.
Zasłoniła usta zmieszana swoimi słowami, ale zaraz ciągnęła dalej.
- Tamtej nocy nie pozwoliła mi wyjść z zamku, mówiła że powinnam szykować się do objęcia w przyszłości tronu. Ale ja chciałam wyjść...dusiłam się w zamku. Dla tego gdy wszyscy usnęli wymknęłam się z zamku spacerując po okolicy. Szłam tak do Hyde Park, zawsze tam przesiadywałam z dwórkami pod osłoną przebrania zwyczajnych mieszczan. Tamtej nocy jednak nie fatygowałam się ubiorem. Usiadłam na ławce chcąc się rozkoszować widokiem księżyca. Był taki piękny...a potem...
Urwała na chwilę i odwróciła wzrok wpatrując się również w świetliki.
- Potem poczułam jak ktoś zasłonił mi usta, poczułam ból. Ocknęłam się dopiero w pałacu. Nie wiem kto mnie przemienił, nie wiem co się stało, jak to się stało...jedyne co pamiętam z tamtej nocy to posmak niby metaliczny w ustach. Ból, który ustał dopiero gdy...gdy zabiłam pokojówkę i stajennego.
Wydusiła cicho przystając w miejscu.
- Ale...czemu Pani pyta?
Zapytała zaciekawiona.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Victor Alexson on 05/07/17, 09:59 pm

/Po grze z Phoebie

Pojawił się tutaj z jednego, konkretnego powodu... musiał porozmawiać z Frey'ą. Doskonale wiedział gdzie się znajduje. Skąd możecie zapytać, a to już jego słodka tajemnica. Nie chciał przerywać wykładu młodej wampirzycy, bo w sumie mało go to interesowało i miał ważniejsze rzeczy na głowie.
- Kupę lat Freya. Musimy porozmawiać. - Podszedł do nich, jedną rękę trzymał w kieszeni, drugą zaś wzdłuż bioder. Posiadał lekki uśmiech i jak zwykle był ubrany jak Bóg. Czarny mieszany z bielą, marynarka, koszula, eleganckie włoskie spodnie. Wyglądał jak milion dolarów. Na jego ramieniu wylądował czarny kruk, być może to on miał coś wspólnego ze znalezieniem swojej "siostrzyczki"? Nie wykluczone.
Nawet zdążył już zignorować i zapomnieć o małej, młodej wampirzycy, która najwyraźniej nie została zarejestrowana w Radzie. Teraz akurat go to nie obchodzi, bo jak już wspominałem, są ważniejsze sprawy.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Freya Lloyd on 05/07/17, 10:23 pm

Kobiety szły pod rękę powolnym krokiem poprzez ciemność. Freya słuchała młodej wampirzycy, wyłapując tylko te informacje, które ją interesowały. Reszta wlatywała jednym uchem i wdzięcznie, z gracją wylatywała drugim. Średnio jej się spodobała bezmyślność wampirzego rodzica Akashy. Pewnie sam nie był zarejestrowany. Najpierw jednak będzie musiała zaprosić dziewczynę do siedziby rady, przesłuchać raz jeszcze w obecności innych, sporządzić sprawozdanie, zarejestrować i dopiero wtedy wrócić do sprawy jej nieprzemyślanej przemiany. Westchnęła ciężko i zsunęła kaptur z głowy, zaraz się jednak ponownie delikatnie uśmiechając.
-Nie martw się. Zajmiemy się tym i wszystkiego w swoim czasie się dowiesz-powiedziała lekkim, zmąconym spokojem głosem, poklepując ją lekko po dłoni. Przy niej można było poczuć się jakby wszystkie zmartwienia odchodziły w nieznane. Czasami lubiła to wykorzystywać. Uniosła głowę i zmrużyła lekko oczy, czując że ktoś nadchodzi.
-Ah Victor. Jak zwykle szarmancki i elegancki-posłała mu łagodne spojrzenie, nie spiesząc się jednak by ugasić ogień z jakim przybył. Wyciągnęła wolną dłoń w stronę kruka i dotknęła palcami jego piór.
-Śledzisz mnie-cofnęła rękę i przeniosła spojrzenie z ptaka na mężczyznę. -Co jest tak ważnego, że przerywasz mi spotkanie?-spytała nie robiąc żadnego gestu by puścić dziewczynę.
-Jest to tak pilne, że będziesz mówił tutaj, czy może chcesz pomówić na osobności?
Cały czas wdzięcznie się uśmiechała, a ciemna barwa jej ust nadawała temu wręcz magicznej aury. Podobnie jak jej lśniący bordowy płaszcz. Nie uszło jej uwadze jak korzystnie Victor się dziś prezentuje. Z resztą jak zwykle.
avatar

Tytuł : Błękitna Krew
Wiek : 25|1000
Zawód : Kat - Szefowa
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pazury, czytanie w myślach
Punkty : 12


http://vampirekingdom.forumpl.net/t453-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t454-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t455-poczta-pani-lloyd Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Akasha McQueen on 07/07/17, 10:23 am

Dziewczyna bacznie obserwowała kobietę. Jej słowa, nie docierały do niej, czuła zapach krwi...jakaś grupka ludzi błądząca po okolicy. Jakieś szepty oraz przyspieszone bicie serca śmiertelników sprawiło, że Akasha niemal zdębiała. Czuła jak żądza ją zaczyna dopadać od nowa. Czuła jak wszystko zaczyna w niej wołać o krew. Uniosła wzrok na gromadkę ludzi. A potem lekko szarpnęła się kobiecie. Nie wiedząc skąd, nagle pojawił się jakiś mężczyzna. Akasha dałaby sobie głowę uciąć, że widziała go na balu, który wydawała jej babka. Ponoć był kimś wyżej postawionym. Zaskoczona pokręciła głową chcąc sobie przypomnieć tamten czas. Tak, teraz była pewna. Było to jakieś dziesięć lat temu. Wówczas miała dwunaste urodziny. Zaskoczona wpatrywała się przez chwilę by dopiero potem wydobyć z siebie krótkie westchnięcie.
- Jak to możliwe, by przez dziesięć lat nic się Pan nie postarzał?
Zapytała zaskoczona. Totalnie zszokowana wyrwała się wampirzycy wpatrując się jak w obrazek mężczyznę.
- Ale...gdzie chcesz mnie zabrać? Ja nigdzie nie idę. Muszę w końcu wrócić do domu, babcia dostaje szału. Nie mogę tak wiecznie uciekać. Muszę w końcu powiedzieć, że wszystko jest dobrze.
Tylko najpierw kilka dni jeszcze ogarnę to...to...to co mi zrobiono.

Wydukała do kobiety by po chwili odwrócić się na chwilę do obojga.
- Nie będę Wam przeszkadzać.
Dodała, miała zamiar dać nogi? Owszem, bo co ją tutaj trzymało? Jeśli kobieta ją puściła z uścisku Akasha ruszyła przed siebie.
avatar

Tytuł : Ksieżniczka
Wiek : 22
Zawód : Księżniczki nie pracują
Stan cywillny : Panna
Umiejętności : Jasnowidzenie
Punkty : 14


http://vampirekingdom.forumpl.net/t409-akasha-mcqueen?nid=1#864 http://vampirekingdom.forumpl.net/t410-informator-aki#865 http://vampirekingdom.forumpl.net/t411-listy-akashy#867 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Victor Alexson on 07/07/17, 12:26 pm

Sprawa z którą przychodził do Freyi była dość ważna i nie cierpiąca zwłoki. Wolał najpierw porozmawiać ze wszystkimi członkami Rady Naczelnej osobiście min wykona jakikolwiek krok. Coś bardzo niedobrego dzieje się w strukturze Rady i wziął sobie za punkt honoru to by to rozwiązać, w końcu stracił dwóch ludzi. Nie miał w zwyczaju bagatelizować zagrożenia. Niestety musiał działać ostrożnie by nie wzbudzać podejrzeń wśród członków rady. Może i uchodził za wielkiego intryganta, władce marionetek, ale nie lubił gdy sam musi się usunąć do defensywy i grać tak jak mu zagrają. Woli sam rozdawać karty.
- Nie śledzę, po prostu musimy porozmawiać. - Spojrzał na towarzyszkę Freyi. - Wolałbym w cztery oczy, najlepiej nie w siedzibie Rady. - Dodał po chwili wracając wzrokiem na Freyie. Bardzo go zaskoczyła reakcja Akashy. Na pierwszy rzut oka nie rozpoznał kim była, bo w sumie się jej nie przyglądał i mało go to aktualnie obchodziła. Była wampirem, tyle mu wystarczyło. Po jej słowach mógł stwierdzić że bardzo młodym i niedoświadczonym. Bardzo możliwe, że mała Akasha go widziała. Victor bardzo dużo miał wspólnego z królową Wiktorią, ponieważ gdy była młoda pomagał jej zjednoczyć rząd i naród, by mogła bez problemu rządzić. W zamian miał bardzo duże udziały w polityce kraju, a najbardziej w sprawach kolonialnych. Interesowały go głównie Afryka i Indie, nie pod względem wydobywanych tam surowców - diamentów, szmaragdów - ale pod względem własnych badań. Cóż takiego Victor mógł szukać w odległych krajach? To już kolejny, jego dość spory sekret.
Spojrzał tylko na Akashę, która się wyrwała i postanowiła... uciec. Zaśmiał się tylko pod nosem i postanowił być wyłącznie pasywnych obserwatorem, chciał zobaczyć czy coś wydarzy się ciekawego.
- Twoja zguba ucieka. - Powiedział tylko z cwanym uśmiechem na twarzy do Freyi, jedną rękę włożył do kieszeni, a drugą opierał się na swojej lasce, z pozłacaną głową kruka.
avatar

Tytuł : Stara arystokracja
Wiek : 32 (936)
Zawód : Członek Rady Naczelnej
Stan cywillny : Wdowiec
Umiejętności : Kontrola nad zwierzętami.
Punkty : 7


http://vampirekingdom.forumpl.net/t276-victor-alexson http://vampirekingdom.forumpl.net/t280-victor-alexson#355 http://vampirekingdom.forumpl.net/t281-victor-alexson#356 Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Freya Lloyd on 07/07/17, 03:52 pm

Victor miał, można rzec, szczęście że tak szybko natknął się na Freyę. Tak naprawdę mogła być tysiące kilometrów stąd... jak do niedawna. Wampirzyca zerknęła na pobudzoną Akashę i westchnęła cicho. Miała nadzieję, że nie będzie z nią większych problemów. Póki co puściła ją wolno. Znajdzie ją, kiedy tylko będzie chciała. Teraz jak widać są ważniejsze sprawy niż biegający wolno, młody, niedoświadczony i narwany wampir. Przeniosła wzrok na mężczyznę i powolnym krokiem nasunęła z powrotem kaptur na głowę. Poprawiła włosy i uśmiechnęła się delikatnie, jakby obwieszczając tym samym gotowość do konfrontacji z jego problemem. Nie chciał rozmawiać w siedzibie Rady? A to ją zaciekawiło.
-Oh, to nie moja zguba. Dowiem się kogo. Póki co niech idzie. Podobno jest coś ważniejszego-odparła posyłając mu znaczące spojrzenie. Odchrząknęła cicho, dotykając krtani i przysunęła się do Victora, wsuwając mu zaraz dłoń między łokieć, a bok. Gdy już złapała go "pod rękę", ruszyła w stronę śródmieścia.
-Chodźmy więc w jakieś zaciszne miejsce.
Nie miała zamiaru lekceważyć wampira, przede wszystkim ze względu na ich wspólną przeszłość, pochodzenie no i połączenie poprzez Radę, do której oboje należeli. Miała tylko nadzieję, że wiadomość nie zepsuje jej reszty nocy. /zt
avatar

Tytuł : Błękitna Krew
Wiek : 25|1000
Zawód : Kat - Szefowa
Stan cywillny : Wdowa
Umiejętności : Pazury, czytanie w myślach
Punkty : 12


http://vampirekingdom.forumpl.net/t453-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t454-freya-lloyd http://vampirekingdom.forumpl.net/t455-poczta-pani-lloyd Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Trafalgar Square

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach